pitz
09.12.09, 10:06
Znowu chcemy czerpać z wzorców innych, tylko że znowu wybiórczo...:
Mandaty
Zamiast taryfikatora, kierowców czeka mandat uzależniony od ich zarobków. Oto nowe plany na karanie kierowców według jednego z posłów Platformy Obywatelskiej - pisze Dziennik. Sprawa jest zaawansowana. Nowe prawo może obowiązywać już za rok.
(fot. PAP/Darek Delmanowicz)
Pomysł posła Henryka Siedlaczka trafił już do resortu spraw wewnętrznych. Jeśli ministerstwo zgodzi się na projekt posła, to zacznie on pisać ustawę, byśmy płacili tak jak w Finlandii. Mandat będzie zależał od wysokości dochodów zgłoszonych w urzędzie skarbowym.
Parlamentarzysta chce, by policjant wypisywał mandat i przyznawał punkty. Potem wyśle informacje do fiskusa, a ten zdecyduje ile nas będzie kosztowało dane wykroczenie. To oznacza, że przekroczenie prędkości może być o wiele droższe niż teraz. Drogowi piraci zbankrutują?