mejsi00 14.12.09, 22:02 pomóżcie wybrać, oto moje oczekiwania: - sedan/limuzyna - ekonomiczny - jak najmniej awaryjny - w miarę tani w eksploatacji - cena do 15 000,- zł Link Zgłoś Obserwuj wątek
galtom Re: panowie fachowcy, pomocy 14.12.09, 22:16 Ja szukalbym czegos takiego (ponizej przyklady a nie konkretne propozycje): Corolla 1 Avensis Avensis - budzet przekroczony o 900zl Accord itd, itd... w pierwszej kolejnosci szukaj "Made in Japan" w drugiej marki japonskiej. Link Zgłoś
qqbek Re: panowie fachowcy, pomocy 14.12.09, 22:33 mejsi00 napisała: > > pomóżcie wybrać, oto moje oczekiwania: > - sedan/limuzyna > - ekonomiczny > - jak najmniej awaryjny > - w miarę tani w eksploatacji > - cena do 15 000,- zł BMW E36 - albo 316i w benzynie, albo 318tds. I piszę z doświadczenia, jako posiadacz takiego autka. Ekonomiczny (powiedzmy, nie pali jak Tico, ale jednak nie jest też smokiem). Części tanie i ogólnodostępne. Bagażnik trochę mały jak na tą klasę (435l) ale foremny i ustawny. Co do awaryjności- poza podnośnikiem szyby (ukruszony ślizg- cena 2,40) i wymianą części eksploatacyjnych (+ zawieszenia, ale to w Polsce norma) żadnych awarii w ponad 3-letniej eksploatacji mojego 11-latka. Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 14.12.09, 23:25 Człowieku co ty jej beje proponujesz przecież to kobieta a one nie siedzą po kanałach i nie dłubią godzinami przy zużytych końcówkach różnego rodzaju podzespołów zawieszenia i nie maja też w zwyczaju znać sie na elektryce;). Już nie wpomne o spalaniu, bo co jak co ale z ekonomicznością te samochody mają tyle wspólnego co ja z łaciną:). I w życiu się z tobą nie zgodze że mają trwałe zawieszenie i ślniki, to są zdecydowanie przereklamowane samochody...autorce polecam z pełna odpowiedzialnoscią mazdę 626, avensisa, primerę... i nie pisz więcej takich farmazonów nie dla każdego przesiadywanie w kanale jest super rozrywką:) Link Zgłoś
ulubiony19 Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 00:00 Już nie wpom > ne o spalaniu, bo co jak co ale z ekonomicznością te samochody mają tyle wspóln > ego co ja z łaciną:). > I w życiu się z tobą nie zgodze że mają trwałe zawieszenie i ślniki, to są zdec > ydowanie przereklamowane samochody...autorce polecam z pełna odpowiedzialnoscią > mazdę 626, avensisa, primerę... i nie pisz więcej takich farmazonów nie dla ka > żdego przesiadywanie w kanale jest super rozrywką:) A to co u góry napisane,to królewna Śnieżka opowiadała swoim krasnoludkom.Przez to ku... nie mogli zasnąć! Silniki BMW nietrwałe? Herezje A do tego jak dzielnie znoszą(gdy już są właściwie zużyte) zarżynanie przez pryszczatych panów od dżogingu. idze,idze w kukurydze A Mazda 626-fajna,fajna;) Pozdr Link Zgłoś
qqbek Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 01:23 k2i napisał: > Człowieku co ty jej beje proponujesz przecież to kobieta a one nie siedzą po ka > nałach i nie dłubią godzinami przy zużytych końcówkach różnego rodzaju podzespo > łów zawieszenia Bla bla bla... ja też rączek nie brudzę. > i nie maja też w zwyczaju znać sie na elektryce;) A po co? >. Już nie wpom > ne o spalaniu, bo co jak co ale z ekonomicznością te samochody mają tyle wspóln > ego co ja z łaciną:). To spójrzże na wątek "rekordy na 1 baku" i zapłacz o Primerowcu, albowiem próżne wysiłki twe, by na jednym baku, benzyniakiem, 1000 z hakiem kilometrów pokonać. (Swoją drogą moja E36 idzie właśnie na rekord w zużyciu w cyklu miejskim... już 570km od ostatniego tankowania a jeszcze prawie 1/3 baku). > I w życiu się z tobą nie zgodze że mają trwałe zawieszenie i ślniki, to są zdec > ydowanie przereklamowane samochody...autorce polecam z pełna odpowiedzialnoscią > mazdę 626, avensisa, primerę... i nie pisz więcej takich farmazonów nie dla ka > żdego przesiadywanie w kanale jest super rozrywką:) A czy ja kiedyś siedziałem w kanale? 626 jest ok, ale primera i avensis to obleśne potworki... do tego za 15 tysięcy dostaniesz gruchota z przebiegiem 500tys. I jakby na sprawę nie spojrzeć, tak niewysilony, 8-zaworowy M43B16 z BMW daleko lepiej zniesie przebieg ponad 300 tysięcy kilometrów, niż dowolny silnik benzynowy z Nissana, Toyoty czy też Mazdy. Ale skoro odpowiadać chcesz za swoje słowa, to podaj jeszcze autorce dane osobowe (godność, PESEL i NIP), żeby wygodniej było jej skarżyć Ciebie, jak już kupi japończyka:) Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 11:31 to znajdź mi BMW które robi 800tys km i nie bierze oleju litrami na 1000 km, no może i trochę przesadziłem wczoraj co do jakości silników i zawieszenia BMW ale co do spalania to za chiny się nie zgodzę, mam paru "przyszczatych znajomych" którzy wożą się tymi samochodami i wszyscy jak jeden skarżą się na spalanie przekraczające przy spokojnej jeździe 10l/100km co przy tych pojemnościach silników stanowi wynik wprost zatrważający. Co do silników to nie są wcale tak idealne jak większość polaków sądzi....kolego sądzę że poruszasz się własnie BMW i nie miałes okazj dłużej poruszać się japońskim samochodem i to co dla ciebie jest czymś naturalnym my użytkownicy japończyków uważamy za ewenement. Kiedyś to nawet znajomy który też ma BMW i to całkiem ładnie utrzymane zapytał się mnie ile mi samochód bierze oleju na 1000km a ja na to że nic...wyśmiał nie bo myśli ze to ze dolewa olej to jest coś normalnego:D. Zwracam uwagę że piszemy o samochodach do max 2001 roku, w tym czasie wychodziły jeszcze te dobre nissany, potem to sam przyznaje rację ze był już szajs:/ Jak dla mnie mazdy, nissany, toyoty do 2000 roku są bezobsługowe, tylko jazda, jazda jeszcze raz jazda i terminowe wymiany oleju i filtrów:) Link Zgłoś
qqbek Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 13:37 k2i napisał: > to znajdź mi BMW które robi 800tys km i nie bierze oleju litrami na 1000 km, Nie znam. Fakt. Moje ma niecałe 200 tysięcy na budziku i nie bierze oleju. Nie dolewam nic pomiędzy zmianami oleju. no > może i trochę przesadziłem wczoraj co do jakości silników i zawieszenia BMW al > e co do spalania to za chiny się nie zgodzę, mam paru "przyszczatych znajomych" > którzy wożą się tymi samochodami i wszyscy jak jeden skarżą się na spalanie pr > zekraczające przy spokojnej jeździe 10l/100km Ja też mam pryszczatych znajomych z BMW... co więcej jeden z nich, przy tym samym silniku w lżejszym nadwoziu (ja mam sedana, on kompakta) wyciąga spalanie rzędu 12-13l/100km w mieście i 10 na trasie. Co stanowi spokojnie jakieś 35-40% więcej niż moje wyniki. Pryszcze, testosteron i niedbanie o auto mszczą się w każdym aucie, nie tylko w BMW. > co przy tych pojemnościach silnik > ów stanowi wynik wprost zatrważający. Mój ma 1,6 pojemności, jakieś 115 koni mocy (drobne modyfikacje- kanały dolotowe i wydech- katalogowo 105 koni) i pali 9 w mieście i 7 (a nawet poniżej 7) na trasie. Każde BMW E36 i E46 ma zegar chwilowego spalania pod obrotomierzem, który jednych uczy oszczędnej jazdy, innych zaś irytuje. > Co do silników to nie są wcale tak idealn > e jak większość polaków sądzi....kolego sądzę że poruszasz się własnie BMW i ni > e miałes okazj dłużej poruszać się japońskim samochodem i to co dla ciebie jest > czymś naturalnym my użytkownicy japończyków uważamy za ewenement. Jeździłem Almerą przez rok. Potem złamał się wahacz. Kupiłem oryginalny i sprzedałem go razem z samochodem kilka miesięcy później. Wahacz kosztował 1/5 sumy, którą dostałem za auto. Dla mnie ewenementem jest czekać na jakąś część całe tygodnie i dać za byle g. kilkaset lub kilka tysięcy złotych. > Kiedyś to na > wet znajomy który też ma BMW i to całkiem ładnie utrzymane zapytał się mnie ile > mi samochód bierze oleju na 1000km a ja na to że nic...wyśmiał nie bo myśli ze > to ze dolewa olej to jest coś normalnego:D. To znajomy ma ładne nadwozie, ale trupa pod maską. Jak pisałem wcześniej- olej wlewałem ostatnio jakieś 8 tysięcy kilometrów temu (przy okazji jego wymiany). Od tamtej pory na bagnecie (zalany był pod "max") ubyło może 1,5-2mm. > Zwracam uwagę że piszemy o samochodach do max 2001 roku, w tym czasie wychodził > y jeszcze te dobre nissany, potem to sam przyznaje rację ze był już szajs:/ > Jak dla mnie mazdy, nissany, toyoty do 2000 roku są bezobsługowe, tylko jazda, > jazda jeszcze raz jazda i terminowe wymiany oleju i filtrów:) Tak... dopóki na naszych wspaniałych drogach nie pójdzie coś z zawieszenia, albo silnik, pechowo, odmówi współpracy. Bo wtedy to tylko płacz i płać. Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 00:24 qqbek napisał: Nie piszę na temat wyższości BMW nad primerą bo jest to różnica co najmnej klasy, tylko że przy podobnej cenie można kupić też równie dobry samochód jak BMW,to z tym faktem nie ma co zaprzeczać. Nie mówię że są to złe samochody tylko za drogie w stosunku do tego co prezentują. Zresztą nowe po 2003 roku "Beemki" mi się po prostu podobają, wreszcie niemcy zrobili coś fikuśniejszego niż te kanciate VW i audi. A teraz co do tematu > Jeździłem Almerą przez rok. Potem złamał się wahacz. Kupiłem oryginalny i > sprzedałem go razem z samochodem kilka miesięcy później. Wahacz kosztował 1/5 > sumy, którą dostałem za auto. Dla mnie ewenementem jest czekać na jakąś część > całe tygodnie i dać za byle g. kilkaset lub kilka tysięcy złotych. > Nie wiem gdzie ty mieszkasz ale ja w Częstochowie na wachacz góry (jedyna cześć jaka mi się popsuła w tym samochodzie) czekałem niecałe 22 godziny na kuriera, a zapłaciłem taką cenę że niejeden właściciel niemieckiego samochodu by pozazdrościł;), miałem kiedyś pare lat temu też sunnego, mazdę 6 i o części w moim mieście nie było żadnego problemu...no w sumie to za wiele nie musiałem kupować;)... dodam że japończykami w sumie przejechałem ponad 700tys km (sunny, mazda 323,626,6 i teraz primera 2001 rok z lpg). Dla niektórych to wiele nie będzie ale na części w tym czasie wydałem naprawdę śmieszne pieniądze...nie wiem może miałem szczęście? > Tak... dopóki na naszych wspaniałych drogach nie pójdzie coś z zawieszenia, alb > o > silnik, pechowo, odmówi współpracy. Bo wtedy to tylko płacz i płać. > Ale co ma iść w primerze? to jest chyba samochód klasy niższej średniej w którym zastosowano tak banalnie proste zawieszenie, narturalnie jak koło urwiesz w dziurze to sporą sumke zapłacisz, ale jeszcze większą byś zapłacił gdybyś urwał koło w BMW (piszmy o częściach orginalnych nie o szrotach). Jedynym słabym punktem w primerze w zawieszeniu jest wcześniej wspomniany wachacz górny ale i na to jest sposób (kawałek sprężynki stalowej rozwiązuje problem stukania, nawet szkoda że wydawałem te 90zeta na wachacz;), ale jak drugi poszedł to i ja poszedłem po rozum do głowy), z mazdą już jest trochę gorzej w kwesti cen ale to z wolna się zmienia...a co do reszty części to jest mit i nic więcej i kwestia konkurencji na rynku części samochodowych. Silniki nie mają prawa się zepsuć no chyba że są nieprawidłowo eksploatowane (lanie taniego oleju/nieterminowe wymiany części eksploatacyc=jnych to w tym memencie się zgodzę ze potrafią dać o sobie...pod tym względem potrafią się zemścić, ale w BMW wcale nie jest lepiej) Pozdrawiam i przepraszam, miałem Cię z początku za jakiegoś "pryszczatego" właściciela BMW;) Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 00:34 a ha jeśli chodzi jeszcze mi sie przypomniało, jesli chodzi o eksploatację to już nie możesz się ze mną kłucic że primera bije BMW na głowę;) nie to żebym się chwalił ale na 36 litrach gazu jadę 420-450 km:) resztę sobie policzcie;), nawet mazda się nie zbliżała do tych osiągów Link Zgłoś
qqbek Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 10:03 k2i napisał: > a ha jeśli chodzi jeszcze mi sie przypomniało, jesli chodzi o eksploatację to j > uż nie możesz się ze mną kłucic że primera bije BMW na głowę;) > > nie to żebym się chwalił ale na 36 litrach gazu jadę 420-450 km:) resztę sobie > policzcie;), nawet mazda się nie zbliżała do tych osiągów Gratuluję :) Ja taki przebieg zrobiłem Astrą 1,4 na 28l gazu :) Fakt- nie mogę nawet marzyć o zejściu BMW do takiego poziomu spalania... ale BMW nie warto gazować (nawet sekwencja III-IV generacji... generuje problemy w silnikach BMW, nie ważne, czy M40, M43, M44, M50 czy M52, kogo bym nie znał, kto ma BMW zagazowane, ma też i problemy z tymże BMW). Mi wystarczy 9 w mieście, 7 na trasie do szczęścia. Tak przy okazji- już ponad 620km na budziku (jeździłem trochę dzisiaj rano- w tą i z powrotem po mieście) a w baku nadal 1/4... szykuje się rekord niskiego spalania w mieście (liczę, że dociągnę do 800km przed zapaleniem się rezerwy - rezerwa 5l, bak 68l... 800km na 63l = 7,9l/100km... wszystko po mieście:) Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 23:21 qqbek napisał: > ma BMW zagazowane, ma też i problemy z tymże BMW). > Mi wystarczy 9 w mieście, 7 na trasie do szczęścia. Tak przy okazji- już ponad > 620km na budziku (jeździłem trochę dzisiaj rano- w tą i z powrotem po mieście) > a > w baku nadal 1/4... szykuje się rekord niskiego spalania w mieście (liczę, że > dociągnę do 800km przed zapaleniem się rezerwy - rezerwa 5l, bak 68l... 800km n > a > 63l = 7,9l/100km... wszystko po mieście:) Jejku i ty to wszystko liczysz:), nie no aż tak dokładnych statystyk nie robię;)...pozdro Co do BMW i LPG to zgadzam się z tobą, cięzko się gazuje te samochody, ale np mazdy też nie najlepiej sobie radzą z sekwencją, no teraz troche ponoć z tymi instalacjami się poprawiło. Heh ale ty chyba cały czas na luzie jeździsz lub byłeś na szkoleniu jakimś dotyczącym ekologicznej jazdy:) Link Zgłoś
k2i nissan primera 14.12.09, 23:19 1,6 16v z LPG po liftingu, jak będziesz miała szczęście to kupisz 2001 rok.... samochód jest naprawdę sprawdzony, bezpieczny i dobrze wyposażony, możesz się też pokusić o wersję z silnikiem 1.8 lub 2.0 ale ta ostatnia z ekonomicznością nie ma wiele wspólnego...w sumie to najlepsza by była wersja 1.8 do tej budy. Naprawdę spoko samochody!! www.autocentrum.pl/nissan/primera/ii.html Link Zgłoś
mejsi00 Re: panowie fachowcy, pomocy 14.12.09, 23:50 a co sądzicie o fiacie albea? np: moto.gratka.pl/tresc/fiat-albea-el-80km-16v-1-2-gaz-11239895.html#1417787e91a0e7fe,1 Link Zgłoś
arnoldboczek Re: panowie fachowcy, pomocy 14.12.09, 23:56 delikatne straszydło ten Fiut... Link Zgłoś
ulubiony19 Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 00:15 O! I już wiem,o jakie auta się rozchodzi mejsi00:) Skoro "zalinkowałaś" Albeę,to ja Ci polecę Renault Thalia,bo to mniejsze zło:) Oba auta zajmują połke przeciętności,z tym że Albea zwisa z tej półki na lince od gazu.Albea to auto z licznymi wadami- bardzo kiepsko się prowadzi i daje mały komfort,jest kiepsko wykonana,ma dziwaczne fotele,skrzynia biegów charakteryzuje się toporną pracą,układ kierowniczy sprawia wrażenie jakby był podłączony do kół przez blutufa i miał możliwość sterowania innymi autami na ulicy,hamulce są słabe i kiepsko pracują...,na plus:dość udane silniki pod wieloma względami,duży(ale nieforemny) bagażnik,ilość miejsca z tyłu większa,niż w Thalii. Thalia prowadzi się naprawdę dobrze(jednak większość właścicieli-co nie dziwne-o tym nie wie/ma to w d...),zapewnia przyzwoity komfort,jest solidnie zrobiona(od strony mecahnicznej,bo wnętrze trąci szczurkiem),bagażnik jest dość foremny(zawiasy niestety wchodzą) i można w nim Tico garażowac(ale bez LPG,bo kufer jest słabo wentylowany).Nie podoba mi się w Thali dużo rzeczy.Jak Ciebie to interesuje,to pytaj;) Pozdrawiam Link Zgłoś
qqbek Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 01:29 ulubiony19 napisał: > O! I już wiem,o jakie auta się rozchodzi mejsi00:) > > Skoro "zalinkowałaś" Albeę,to ja Ci polecę Renault Thalia,bo to > mniejsze zło:) Zgodzę się w zupełności. Kupić Albeę to jak podpisać cyrograf i nie mieć z tego ni odrobiny przyjemności. Thalia to cyrograf... ale przez drugą stronę okupiony ustępstwami. Thalii nie prowadziłem nigdy, ale jeździłem trochę Clio, z którego się ona wywodzi i wrażenia ze wszech miar pozytywne mam z tych jazd (no, może poza tym, że nawet wersja Williams jest, moim skromnym zdaniem, za miękko zawieszona:) Thalia- tak, ale. Albea -nie, nie, nie i żadnego ale:) Link Zgłoś
tocqueville Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 07:02 jeżeli autor ma skłonności turpistyczne to thalia może być Link Zgłoś
cloclo80 Renault Thalia 20.12.09, 20:53 Poza wyglądem same zalety. Za 15000 powinno się trafić auto dość młode i nawet z klimą. W odróżnieniu od pozostałych modeli Renault, ten model jest praktycznie niezniszczalny. Pancerne podwozie, prosta elektronika, mocne motory 1.4 16v, lekkie prowadzenie. Idealna kumpela dla mejsi... Link Zgłoś
tocqueville Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 07:00 ludzie proponują 626 albo bmw, a ten pyta o albeę :) trzeba było od razu zaznaczyć, że interesują cię pojazdy w stylistyce albei, thalii czy logana Link Zgłoś
k2i albea zdecydowanie nie!! 15.12.09, 11:35 albea zdecydowanie NIE!!! to była by jedna z większych pomyłek twego życia...hmmm kolega wspomniał o thalii...no trochę mniejsze zło...ale poszukaj czegoś innego dobrze ci radzę Link Zgłoś
soulshunter Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 12:07 mazda 323 dla przykladu? www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10917165 Link Zgłoś
hipohondryk1 Re: panowie fachowcy, pomocy 15.12.09, 14:14 Hyundai Elantra. Niedocenione, pomijane, a wbrew pozorom bardzo solidne i dobrze wyposażone. No i mieści się w cenie: www.allegro.pl/listing/search.php?category=149&sg=0&string=elantra Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 00:28 no nie są najgorsze...całkiem spoko samochód Link Zgłoś
michaelm3 Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 00:29 Kolega wyzej ma absolutna rację. Avensis, Accord, 626 czy też Corolla, Civic i Mazda 323 to samochody, ktore mozna polecic w ciemno. Przy odrobinie szczescia kazdego z nich mozna kupic w perfekcyjnym stanie z rocznikow 2000-2002 mieszczac sie w budzecie. A przy podanej kwocie nie ma sensu na eksperymenty i wynalazki typu thalia, albea czy inne układy francuskie, wloskie czy nawet niemieckie. Zakladajac, ze oczekujesz od samochodu bezawaryjnosci i taniej eksploatacji na tym poscie powinnas/powinienes zakonczyc wybor marek i rozpoczac przegladanie konkretnych ofert. Pozdrawiam, Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 00:36 kolego wyżej...heh samo życie..i doświadczenie, czasami mają mnie za wariata ale ja wiem co dla mnie najlepsze;) tylko żeby czasami ktoś chciał uwieżyć że to może byc prawda (wyłanczając przypadki że samochód jest po mocnych perturbacjach to śmaiło można je polecać) Link Zgłoś
remo29 Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 01:11 > (wyłanczając przypadki że samochód jest po mocnych perturbacjac > h to śmaiło można je polecać) Sęk w tym kolego, że w dobie setek tysięcy aut importowanych jako lekko pogniecione przystanki autobusowe, trudno wyŁĄczyć przypadek trafienia na takowy rarytas. Bez wiedzy w temacie blacharki, mechaniki i lakiernictwa oraz intuicji trudno coś znaleźć. Nie wiem zatem, czy ta droga jest właściwa. Link Zgłoś
k2i Re: panowie fachowcy, pomocy 16.12.09, 23:26 kolego dlatego własnie napisałem że trzeba na coś takiego uważać...dlatego bierze sie do kupna fachowców z prawdziwego zdarzenia lub daje sie takowy samochód na stacje diagnostyczną do sprawdzenia co i jak. Ale tak zgadzam się z tobą, istnieje jeszcze opcja że samochód był robiony ale profesjoalnie i dość dobrze a nie połatany w jakiejś szopie i zrobioną miał polerkę. Większość samochodów za naszą zachodnią granicą ma po "zdarzeniu" wymieniane całe podzespoły i to zazwyczaj w ASO, takie coś jeszcze można kupić, ale są i nawet tam zakłady które robią to na przysłowiowe "odpie...się" i wypychają samochód do nas...proste co nie Link Zgłoś
remo29 Re: panowie fachowcy, pomocy 17.12.09, 00:33 No i Yogi-baboo - brawo Jasiu! O to mi chodzi. Człowiek zapytał "panowie fachowcy, pomocy" po czym ujawnił, że nie za bardzo w temacie siedzi. I dlatego uważam, że w TYM przypadku szukanie fury u handlarzy (bo nie oszukujmy się - poczciwi niemieccy emeryci nie sprzedają swoich wychuchanych cacek po tej stronie Odry osobiście) to spore ryzyko... Link Zgłoś
cloclo80 Re: panowie fachowcy, pomocy 20.12.09, 20:56 Za 15kPLN możesz mieć dużego złoma a nie auto. I nic ci nie da że świeci nad nim japońskie słoneczko. Jeśli ktoś sprzedaje takie auta musi być przekonany, że nic już z nich nie wyciśnie. Następny właściciel też nie. Link Zgłoś
1realista Re: panowie fachowcy, pomocy 20.12.09, 15:12 Dacia logan z silnikiem diesla. Spełnia wszystkie warunki. Tylko trzeba sprawdzić czy karoseria nie ma rdzy i czy były coroczne przeglądy blacharki by utrzymać gwarancję. Link Zgłoś
elfkabezhaltera Po dizel? 20.12.09, 17:40 Z dizlem trzeba się trochę bujać. Jeśli przebiegi mają być nieduże, to po co? Ale zgadzam z podpowiedzią "Logan". http://moto.allegro.pl/18119_logan.html?id=18119&price_from=12000&price_to=14000&postcode_enabled=0&state=0&distance=1&postcode=&city=&buy=0&listing=0&listing_sel=2&listing_interval=7&view=gtext&order=t&clear_cookie=0&change_view=Poka%C5%BC&a_text_i%5B1%5D%5B0%5D=&a_text_i%5B1%5D%5B1%5D=&a_text_i%5B4%5D%5B0%5D=&a_text_i%5B4%5D%5B1%5D=&a_text_i%5B5%5D%5B0%5D=&a_text_i%5B5%5D%5B1%5D=&a_enum%5B12%5D=all&a_enum%5B13%5D=all&a_text_i%5B14%5D%5B0%5D=&a_text_i%5B14%5D%5B1%5D=&a_enum%5B15%5D=all&a_enum%5B16%5D=all&a_enum%5B178%5D=1&a_enum%5B199%5D=all Jeśli ktoś woli wspomaganie kierownicy, to niech raczej unika wersji "Access". Link Zgłoś
macgregor-72 Re: panowie fachowcy, pomocy 20.12.09, 21:16 oprócz wspomnianych już japończyków, Thalii, Logana, wziąłbym pod uwagę też Peugeota 406 (powinien spełniać wszystkie oczekiwania), może jeszcze Fiata Stilo Link Zgłoś