voltolyk 05.02.04, 10:15 Zatankowałem V-power 95 raz i drugi (3,88 zł. za litr !!!) i w obu przypadkach podniosło mi sie spalanie o 0,6 litra na setę. Mieliście podobne doswiadczenia? Link Zgłoś Obserwuj wątek
oban Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 11:40 jak najbardziej ! I to dokładnie o 0,6 / 100 Spróbuj VPower 99 ;) Link Zgłoś
Gość: Marcin_ Re: Shell'owska V-power IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 15:12 A czy te shellowsie v-povery to nie jest przypadkiem trochę zawracanie d...y, chwyt marketingowy? Link Zgłoś
Gość: trooper Re: Shell'owska V-power IP: *.revers.nsm.pl 05.02.04, 15:55 Podświadomie ocniej ciśniesz aby przekonać się o "lepszych osiągach" :) Fakty w moim przypadku są takie: 3 lata temu, gdy VP był nowością, samochód spalał mniej ok. 0.5 litra (np. 8 zamiast 8.5). Kompa nie mam, ale obserwacje były robione zawsze tak samo. Kolega miał u siebie takie same spostrzeżenia. Ale dobrze ponad rok temu auto z powrotem zaczęło palić te trochę więcej, granica się płynnie zatarła. Po przejściu na zwykłą Pb95 było wszystko tak samo. VP to ściema od dawna, na początku był dobry - dodatki to on pewnie ma nadal, ale baza gówniana, bo z Orlenu. Na początku VP95 był _importowany_! Ale od dawna już nie jest. Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 16:07 V-power nie ma za zadanie zwiekszac osiagow tylko czyscic silnik Link Zgłoś
Gość: trooper Re: Shell'owska V-power IP: *.revers.nsm.pl 05.02.04, 16:35 Wiem! Ale gdy była to benzyna importowana (na początku, lata temu) to auto _paliło_ nieco mniej. Znaczy tyle, że baza tej benzyny była porządniejsza i pewnie kaloryczniejsza, a nie zasiarczona z Orlenu. Koleś mówi, że pali mu więcej. Odpowiadam: bo podświadomie oczekuje lepszych osiągów i mocniej depcze pedał gazu. To wręcz oczywiste, choćby się zapierał. Tak działa psychika... Link Zgłoś
herr_bart_nick Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 17:19 trzeba rozróżnić V-power 95 i V-power 99+; ta pierwsza ma czyścić silnik, a ta druga dodatkowo poprawiać osiągi i elastyczność i zgodnie z twierdzeniem Shell'a jest sprowadzana z rafinerii w Niemczech Link Zgłoś
w_r_e_d_n_y Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 20:02 > trzeba rozróżnić V-power 95 i V-power 99+; ta pierwsza ma czyścić silnik, a > ta druga dodatkowo poprawiać osiągi i elastyczność...... Przez same "oktany" ???? To na gazie powinny byc jeszcze lepsze osiagi bo ma ponad 100 oktan :-( Link Zgłoś
herr_bart_nick Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 21:44 w_r_e_d_n_y napisał: > Przez same "oktany" ???? > To na gazie powinny byc jeszcze lepsze osiagi bo ma ponad 100 oktan :-( nie wiem czy przez oktany, czy przez dodatki, czy przez fakt, że z rafinerii w Niemczech, ale jeśli wierzyć Shellowi, to... "...V-Power Racing 99+ - benzyna bezołowiowa o wartości liczby oktanowej 99 i większej, produkowana w 100% w niemieckiej rafinerii Shell, wzbogacona dodatkami uszlachetniającymi. Dzięki swym właściwościom w zdecydowany sposób poprawia takie parametry samochodów, jak moc, czy moment obrotowy, co objawia się lepszym przyspieszeniem, elastycznością i prędkością maksymalną. Benzyna zbliżona jest parametrami do benzyn tzw. wyścigowych..." reszta na stronach Shella Link Zgłoś
etom Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 22:48 OK,to zdanie producenta a tu opinie innych : ww2.autoswiat.redakcja.pl/nowosci/artykul.asp?Artykul=6984 www.vtuning.com/vpower.html www.skutery.net/forum/topic.asp?TOPIC_ID=2991 i komu tu dac wiare ? Link Zgłoś
Gość: Marcin_ Re: Shell'owska V-power IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 09:26 Zawracanie tyłka z tą v-pover. Ja akurat w poblizu zadnego schella nie mam, ewentualnie na Stawki, ale tam chyba najwyzsza cena w W-wie (tak swoją drogą to jestem pewnien, że stacje benzynowe ustalają ze sobą ceny paliw w danym miejscu miasta czy regionie kraju, u mnie np. czy to orlen czy statoil 98 kosztuje 3.84, cena 95 tez jest identyczna. Link Zgłoś
greenblack Re: Shell'owska V-power 05.02.04, 17:10 A ja tankuję zawsze zwykłą 98 - w poprzednim samochodzie z kaprysu, w obecnym z technicznego przymusu. Link Zgłoś
Gość: pepo Re: Shell'owska V-power IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 18:03 Pozwólcie, że wtrącę swoje 3 grosze bo v-power 95 używam już jakiś czas. Auto 1,4/8V, któremu mija 4 rok eksploatacji. Przez pierwsze 2 lata tankowałem w różnych miejscach, ale najczęście w bazie Poczty Polskiej, którą mam prawie pod domem i gdzie było chyba najtaniej w mieście. Przez te pierwsze 2 lata przejechałem 24tys km ze średnim zużyciem 6,72 l/100 (wg zapisków w kajeciku, komputera nie mam). Po tych dwóch latach na przeglądzie zaordynowali mi wymianę tłumika końcowego (wydało mi się że trochę za szybko) i zaczęło się robić głośno o oszukiwanym paliwie. Postanowiłem więc przerzucić się na zasilanie firmowe. Wybrałem Shella bo do ich stacji też mam najbliżej i po drodze (od tego czasu w kraju tankuję w shellu a przy wypadach zagranicznych także u inny znańszych marek). Przez następne 22 miesiące przejeździłem ok 28tys km. Wyszło więcej, bo poprzednią i obecną zimę nie korzystam z komunikacji. Średnia z tego drugiego okresu to 6,76 czyli praktycznie tyle samo co poprzednio. Jeśli uwzględnić że teraz jeżdżę więcej zimą, a od ostatnich wakacji z bagażnikiem na dachu (rowery, box) to chyba całkiem nieźle. Jednak ok 10% drożej. Pozdrawiam P. Link Zgłoś
Gość: Jas Re: Shell'owska V-power IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 10:20 a ja tankuje olej opalowy - z wyboru i z finansowego przymusu... Link Zgłoś