Dodaj do ulubionych

proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni...

19.01.10, 15:30
Witam wszystkich,
mam niemały problem, muszę sama podjąć decyzję- kupno samochodu,
około 3-4 letni, nieduży silnik, zgrabna sylwetka, ekonomiczny w
użytkowaniu, niedrogie części (chcę pojeździć nim pare lat),
najlepiej 5-cio drzwiowy, (idealnie byłby żeby sprawnie poruszał się
przy takiej jak dziś pogodzie-śnieg, błoto poślizgowe) i
najważniejsze za około 25 tyś. Proszę o wskazówki i rady.
Obserwuj wątek
    • robert888 wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 19.01.10, 15:43
      zadbanych, bezwypadkowych, niezajeżdżonych eciepecie zapominają tylko uzupełnić
      kwerendę o fakt, że ich "wybór" ma kosztować.....20-25% ceny nowego he he.

      Taki sobie dysonans poznawczy:) A potem są rozczarowania i żale na forum.

      Szukajcie lepiej dziewicy w klubie GOGO. Też bzdurne, ale przyjemniej spędzony
      czas:)
      • edek40 Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 19.01.10, 15:53
        > zadbanych, bezwypadkowych, niezajeżdżonych eciepecie zapominają tylko uzupełnić
        > kwerendę o fakt, że ich "wybór" ma kosztować.....20-25% ceny nowego he he.


        Hm. Maly samochod za 80-100 zl, gdy byl nowy? Ciekawe...
        • robert888 Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 19.01.10, 16:05
          poczekaj, niech się wątek rozwinie, doprecyzuje to zobaczymy i się pośmiejemy.

          3 letni w dobrym stanie za 25k musiałby jako nowy kosztować max 40k. Ciekawe co
          za eleganckie cudo w tej klasie chce "kupić" nasz poszukiwacz he he:)
          Zaproponujcie mu Logana, to pewnie parsknie że wolałby raczej Megane GrandTour
          Privilege he he. Ostatecznie może być bez skóry.
          I tym sposobem wrócimy na stare utarte szlaki forumowych poszukiwaczy okazyji
          wszelkiej maści. Będzie się działo jak mawia klasyk.
      • orejap234 Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 19.01.10, 15:54
        Stąd tyle okazji u handlarzy. Pchają klientom towar "zgodny" z
        oczekiwaniami. Można nawet powiedzieć, że spełniaja marzenia ;-)

        Problem w tym, że nikt nie kupuje samochodu na 2-3 lata, a po
        utracie na wartości 50% odsprzedaje ledwie dotarte cacko. Oczywistym
        jest fakt, że te niezajechane cuda muszą mieć kiepską przeszłość
        skoro tak szybko trafiły na rynek wtórny.
        • edek40 Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 19.01.10, 15:56
          > Problem w tym, że nikt nie kupuje samochodu na 2-3 lata, a po
          > utracie na wartości 50% odsprzedaje ledwie dotarte cacko.

          Znam takich.
          • orejap234 Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 19.01.10, 16:03
            Ja również, ale te oferty nawet nie powąchają farby drukarskiej jak
            rozejdą się po rodzinie czy znajomych.
          • robert888 nie każdy zna parysz hilton 19.01.10, 16:06
            • v-6 Parysz, drogi robercie ... 19.01.10, 19:51
              ... to kupuje samochody na jedno tankowanie.
              Pozdrawiam
              v-6
              • kontik_71 Re: Parysz, drogi robercie ... 19.01.10, 20:43
                A ja bym sie wcale nie zdziwil gdyby nie miala ani jednego wlasnego.. w
                koncu sa takie atrakcyjne ceny wynajmu limuzyn z szoferami :D
        • r_q Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 23.01.10, 04:19
          orejap234 napisała:

          >
          > Problem w tym, że nikt nie kupuje samochodu na 2-3 lata, a po
          > utracie na wartości 50% odsprzedaje ledwie dotarte cacko. Oczywistym
          > jest fakt, że te niezajechane cuda muszą mieć kiepską przeszłość
          > skoro tak szybko trafiły na rynek wtórny.


          Nie masz racji.

          Sam osobiscie sprzedalem pare lat temu 1-rocznego Accorda ze strata 40% ceny za
          jaka kupilem w salonie.
          Po-prostu banalnie mi sie znudzil.
          • enesta Re: wszyscy mądrale "szukają" 3-4 letnich 23.01.10, 08:16
            r_q napisał:
            sprzedalem pare lat temu 1-rocznego Accorda ze strata 40% ceny za
            > jaka kupilem w salonie.
            > Po-prostu banalnie mi sie znudzil.

            Właśnie liczę na to że są takie oferty sprzedaży, ale jest ich chyba
            mało.
            Mój ojciec też po paru latach zmienia auto, bo mu się znudziło.
            To które ma, nie podoba mi się, a poza tym w dobie kryzysu pewnie
            pojeździ nim jeszcze:)
            Jak odróżnić dobre oferty od złch(?)
            1 właściciel
            nie sprowadzane
            doś spory przebieg
            i co jeszcze?
    • orejap234 Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 15:47
      Nowa albo prawie nowa panda. Nieco starszy nissan micra. Nowy yaris
      i nowa fabia odpadają przez wysoką cenę. Ale może hyundai getz?
      Co do sprawności poruszania się po śniegu, to jednak sprawa
      prawidłowego doboru opon. Pzdr
      • kulawywos Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 17:09
        Jeżeli może być 4 letni i tańszy to zobacz to
        otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10235705
        Dobry samochód za dobre pieniądze. Jak komuś nie pasuje niech idzie do salonu po
        nowy. Najlepiej na kredyt. Wtedy takie g.... za 50 tysięcy kosztuje ponad
        60!!!!!!!!!
      • enesta Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 20:16
        Zastanawiałam się nad Yaris,
        nie wiem jak szybko trzeba w tym aucie coś wymieniać i jak drogie są
        części porównując do innych marek.
        Np. znalazłam ogłoszenie: "Yaris 23 500 PLN netto, rocznik 2007
        69 000 km, 1000 cm3, benzyna, czarny-metallic, bezwypadkowy..."

        orejap234 napisała:
        > Co do sprawności poruszania się po śniegu, to jednak sprawa
        > prawidłowego doboru opon."- opony- oczywiście, myślałam że
        znacznie ma też wysokie nadwozie(nie wiem czy dobrze to napisałam)

        • malgosia890 Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 20:19
          Ford Fusion 1.4(BENZYNA) 80KM
          • mich.all Popieram. Ford Fusion 21.01.10, 22:08
            ewentualnie Opel Meriva
        • orejap234 Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 20:41
          Wysokość nadwozia nie ma znaczenia. Jak umiejętnie dobierzesz opony
          to zima nie będzie straszna.
          Jeśli w ogóle nie znasz się na samochodach to lepiej kup coś taniego
          a nowego. Dorzuć jeszcze 5tyś i za 30 kupisz pandę z rocznika 2009
          na wyprzedaży z silnikiej 1100, może nawet z klimą. Z nowego
          samochodu będziesz bardziej zadowolona i pewniejsza przyszłości niż
          z 2-letnim yarisem z "okazji". Panda jest bardzo tania w
          eksploatacji i przede wszystkim jest to fajne autko dla kobiety. W
          przypadku używaka uważaj tylko na modele po nauce jazdy. Każdy model
          sprawdź uprzednio w serwisie. Pzdr.
        • orejap234 Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 21:41
          Wklejam kilka przykładowych linków. Proponuję wejść na allegro i
          poszperać dogłebnie w temacie nowej pandy. Można nawet trafić auto
          demonstracyjne służące do jazd testowych za fajną kasę.
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10337526
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10335705
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10336753
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10813928
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10813479
          www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10336262
          Nowa furka to jest coś. Masz pewne pochodzenie, jak zadbasz to
          będzie wiernie służył długie lata, żadnych niespodzianek i opiekę
          gwarancyjną przez kilka lat. To byłby mój wybór za kwotę którą
          sugerujesz. Pzdr
          • enesta Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 19.01.10, 22:40
            Dzięki za linki.
            Przyznam się że Fiat nie wchodził w grę w moich planach, ale masz
            całkowitą rację, nowe auto to pewne auto.
            Sama jeżdzę autem które "kupiłam" jako 3-letnie i nie narzekałam,
            ale to było auto ojca.
            Pandę wspominam jako dość sztywne auto(kiedyś miałam okazję nią
            jechać ) no i moim zdaniem jest trochę "toporne z wyglądu"- (wiem,
            te kobiety..)
            Ale przemyślę..
    • wielki_czarownik Logan albo Panda /nt 19.01.10, 23:00

      • enesta Re: Logan albo Panda /nt 20.01.10, 15:26
        Gdybyście mieli do wyboru auto3-4 letnie marki:
        Toyota Yaris 1,0
        Mazda2 1,4
        Honda Jazz
        Mitsubishi Colt 1,3
        Peugeout 206 1,4
        Suzuki Swift 1,3
        Hundai Getz 1,1
        Kia Rio 1,4
        to na które zdecydowalibyście się, kierując się ekonomcznym
        spalaniem paliwa i jednocześnie biorąc poprawkę na to że za chwilę
        trzeba będzie kupić części na wymianę. Proszę o waszą opinię:)
        • romantic5 Re: Logan albo Panda /nt 20.01.10, 19:25
          Najlepiej bierz COLT-a. Szczegolnie polecam z silnikiem 1,6 - mocny,
          oszczedny i bardzo cichy. A i sam samochod fajny. No i wykonanie
          lepsze niz koreanczykow.
          • enesta Re: Logan albo Panda /nt 20.01.10, 20:12
            Dzięki za radę, spróbuję poszukać 1,6, z tego co zauważyłam Colt
            jest dość tani- wyprzedaż 2009- za 35.000, więc byłaby szansa na 2-3
            latka. Oczywiście serce by bolało że to nie Pajero;)
            • gzesiolek Re: Logan albo Panda /nt 26.01.10, 14:31
              Colt 1,6? To chyba taki min 4letni, bo w nowej generacji taki silnik
              nie wystepuje...
              Jest 1,5 (a nawet 1,5 Turbo), ale ten jest juz dosc drogi jak na to
              autko...
              Najlepszym silnikiem do Colciaka jest szlifierka o pojemnosci 1,3
              95KM, ladnie wchodzi na obroty i niezle sobie radzi z tym lekkim
              autkiem... na miasto wystarczy 1,1, ale tutaj o dynamice mozna
              pomarzyc...
        • mich.all Re: Logan albo Panda /nt 21.01.10, 22:10
          mazda 2 albo mitsa colt, orginalne autka, mało tego na ulicach i najładniejsze z wymienionych
    • josner sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 08:04
      Kupiłem rocznego sprowadzonego, sprzedałem po dwóch latach jak bałem
      się nim wyjeżdzać za miasto. Problemem była historia auta i partacka
      naprawa auta po sprowadzeniu do kraju.

      Kupująca była wniebowzięta, bo wóz sprawował się wyśmienicie przy
      sprzedaży.
      Ja też się cieszyłem z jej szczęścia..
      • enesta Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 19:56
        taaak,
        ochota na używane auto powoli mi przechodzi.
        Gdybyście mieli do dyspozycji ok. 6-7 tys Euro, to jakie auto
        wybralibyście dla siebie. ( nie musi być to auto "kobiece").
        Mam jeszcze ok. 2 tyg. na podjęcie decyzji..
        • josner Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 20:49
          My cię tylko ostrzegamy. Zrobisz jak będziesz uważać.
          Jak coś znajdziesz ciekawego, to sprawdzaj jaka będzie reakcja
          sprzedawcy na to że chciałabyś obejrzeć auto w ASO. Jak będą kręcić,
          to się nie pakuj w shit. Nie kupuj sprowadzonych, nie kupuj od
          handlarza. Usłyszysz że tylko "błotniczek" był robiony. Gdyby sprawa
          opierała się na naprawie błotników, to w Reichu blacharze zrobiliby
          to. Weź kogoś kto spojrzy chłodnym okiem na wóz itd itd.. (fani vw
          passatów piszą: tdi, tdi :)
          Trochę wątków na ten temat było.
          Jak ci uda ci się kupić dobry wóz to dobrze. Nie - trudno, nie
          zawsze musi być z górki.
          • enesta Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 21:05
            Bardzo dobrze że o tym piszesz.
            Nie chcę pod górkę:)
            Ale jeśli nowe, to co za te pieniądze?
            Lub ewentualnie trochę więcej.

            • orejap234 Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 21:42
              7tyś. ojro to jakieś 30tyś. złociszy..
              Wydaje mi się, żę kupując nowe (a to najlepsze wyjście) jesteś
              zmuszona do segmentu A, ewentualnie gołego segmentu B.
              Szukałbym jednak czegoś mniejszego ale z lepszym wyposarzeniem.
              Konfigurowałem kia picanto i za ok.36.000 masz najbogatszą wersję
              comfort ze wszystkimi bajerami. Jak już pisałem Panda za tą kasę
              (może 2tyś więcej) to już najlepsza wersja dynamic 1.2l również z
              bajerami. Fajnie doposarzona micra to niestety koszt ok.45tyś.
              Toyota aygo niestety podobnie. Ale hyundai ma fajną promocję na
              getza, za 36tyś masz autko 5 drzwiowe, w najbogatszej wersji comfort
              z bajerami (cena po rabacie jaki oferuje diler -6000zł.) Znajomi
              mają od lat getza i jeździ jak ta lala. Kia rio jest też fajna ale
              cena za wersje comfort to ok. 43tyś.
              Osobiście brałbym pande ze względu na tani serwis, tanie części,
              najlepiej z wymienionych rozbudowaną bazę serwisową, bardzo dobrą
              opinie o samochodzie i dobrze zbilansowanej cenie do jakości i
              wyposarzenia (wersja dynamic). Pozdro
              • enesta Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 22:22
                Jeśli już Kia to co myślisz o Soul?
                Z wyprzedaży 2009 - 37.000 netto.
                Bardziej w moim typie jeśli chodzi o sylwetkę.
                Nie chciałam przeznaczać na auto więcej niż zamierzałam, ale może i
                trzeba..
                • mich.all Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 21.01.10, 22:29
                  tylko, że KIA ponoć mają już drogi serwis i części na poziomie Toyoty czy Nissana a prestiż marki wciąż wyraźnie gorszy
                  • josner Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 23.01.10, 14:57
                    Nie ma czegoś takiego jak tani serwis. A soul co ciekawe nie jest
                    jakimś minisuvem, czy czymś takim ale hatchbackiem.

                    A koleżanka może jeszcze poszukać wśród używanych aut wystawianych
                    przez dilerów.
                • orejap234 Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 22.01.10, 00:35
                  Podając ceny netto rozumiem, że interesuje cię odliczenie podatku
                  VAT?
                  Jeśli samochód potrzebny ci jest do kulania się po mieście lub w
                  trasy na niewielkie odcinki to nie wydawałbym za dużo.
                  Myślę, że w takim układzie i z twoim budżetem nie napalaj się na
                  zbyt duże koszty. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, w twoim przypadku
                  zachowałbym jednak umiar i skupił się na aucie przede wszystkim
                  nowym, ekonomicznym, z tanim i dobrze rozbudowanym serwisem. Kia pod
                  tym względem nieco kuleje, ale fiat jest ok. Każdy ulega kuszeniu i
                  wzmaganiu apetytu na coś droższego i lepszego. Ja pół roku temu
                  również kupowałem samochód. Obiecywałem sobie, że zamknę się w
                  60tyś. z głupia nakupiłem pierdół za kolejne 10tyś i trochę żałuję.
                  W zasadzie to na dzień dzisiejszy wydałbym 40tyś i byłbym tak samo
                  zadowolony. Pokonuję dziennie średnio 10-25km, przeważnie w mieście,
                  kilka razy w roku robię dłuższą trasę i kupując auto dałem się
                  najzwyczajniej ponieść. Nadal uważam, że panda dynamic z silnikiem
                  1.2 jest świetnym wyborem. Jeśli koniecznie chcesz coś droższego, z
                  segmentu B to rozważ fabię 1.4 style + pakiet JOY. Masz tam klimę,
                  wspomaganie, reflektory projekcyjne, fajne alu felgi 195/55/R15,
                  światła przeciwmgielne, centralny zamek ze składanym kluczykiem,
                  przyciemniane szyby, el. lusterka, szyby, lakier metalik..itp, za
                  około 47tyś brutto. Ale nie kupuj skody bez wyswietlacza maxi-dot
                  (650zł), budziki bez niego to istna lipa.
                  Aaa.. jeszcze kia soul. Nie słyszałem o takiej cenie. Wiem, że jest
                  upust tylko do 3000zł., ale najtańsza odmiana solua to goła kicha.
                  Podsumowując, jak nie masz potrzeby to ucisz emocje i kup coś w
                  rozsądnej cenie, tym bardziej, że początkowo pisałaś o ekonomicznych
                  walorach auta. Wydasz za dużo i możesz żałować, wiem coś o tym :-)
                  pzdr.
                  • enesta Re: sprzedałem takiego w zeszłym roku... 22.01.10, 22:30
                    orejap234 napisał:

                    Podsumowując, jak nie masz potrzeby to ucisz emocje i kup coś w
                    > rozsądnej cenie, tym bardziej, że początkowo pisałaś o
                    ekonomicznych
                    > walorach auta. Wydasz za dużo i możesz żałować, wiem coś o tym :-)

                    Dobrze radzisz, apetyt rośnie..
                    Wrócę do moich początkowych ustaleń, kusi mnie ta Mazda 2 (ale
                    używanych jest mało), Colt 1,6, Yaris. Nowa Panda- masz rację, tylko
                    wtedy miałabym auto które nie podoba mi się wizualnie. Nowa Fabia (a
                    co z klubem miłośników Skody i z tą kaszanką owiniętą w gazetę o
                    której gdzieś tu czytałam?)
                    A jak wygląda temat sprowadzanych aut, sprzedawane są tu jako
                    bezwypadkowe- można takie auto sprawdzić (dokumentacja) czy
                    pozostaje tylko zdać się na dobrego mechanika?
    • mich.all Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 21.01.10, 22:16
      Z małych bierz colta lub mazde 2 z większych astrę III z silnikiem 1,3 diesel'a lub 1,4 16V
    • wilk11 Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 23.01.10, 09:50
      Wszystkie warunki podane na wstępie spełnia Punto.
      W samochodzie 3-4 letnim, gdzie akurat zaczyna się wymiana wielu
      części na nowe (oczywiście, zależy od przebiegu) ta część
      niedrogie części (chcę pojeździć nim pare lat
      jest bardzo
      istotna. W takiej sytuacji nawet nie zastanawiałbym się nad mazdami,
      kiami itp.
      • enesta Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 23.01.10, 19:43
        Dziękuję wszystkim za rady, muszę to mocno przemyśleć..
        chodzi za mną Yaris,
        nawet znalazłam z 2008 w mojej cenie ale czerwoną:(
        Pomyślę jeszcze
        i jak kupię to pewnie pochwalę się wam co mi się trafiło;)
        • orejap234 Re: proszę o radę: elegancki, ekonomiczny 3-letni 23.01.10, 20:23
          Widziałem że na yarisa jest teraz fajny upust. ponad 6tyś. za
          rocznik 2009 i bodajże od wczoraj 22.I.
          Za 40tyś możesz nabyć małą toyotkę z silnikiem 1.0 69KM w wersji
          wyposarzenia LUNA. To dość fajna oferta.
          Co do skody to dobija mnie chora nagonka na choćby polecaną przeze
          mnie fabie. Przypuszczam, że żadem z tych co opluwają fabię, nigdy
          nią nie jechał. To solidny wóz i w tej wersji którą polecałem
          wygląda rewelacyjnie. Na pewno nie jest to kaszanka owinięta gazetą.
          Płyta podłogowa, mechanika, elektronika przeniesiona żywcem z polo V
          generacji od 2005-2009. Jak dla mnie bliźniaczy model.
          Przed kupnem swojej bryki jeździłem niemal wszystkim samochodami z
          segmentu B i C. Jak dla mnie w segmencie B fabia była
          bezkonkurencyjna w bilansie cena-jakość-wyposażenie (oczywiście nie
          mówię tu o wersji classic, junior).
          Polecam jazdy próbne, to nic nie kosztuje i nie jest zobowiązujące.
          Zresztą, jeszcze nie spotkałem się w opiniach ekspertów z
          jakąkolwiek nagonką na skodę, wyjątkiem jest to forum i kilku
          właścicieli chinskich skuterów.
          Ruszaj na łowy, wróć i chwal się do bólu. Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka