Gość: wer
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.04.10, 13:41
Obecnie gwarancje to fikcja. To na kupującym spoczywa ciężar udowodnienia, że awaria powstała na skutek wad istniejących już w rzeczy podczas jej sprzedaży. Raczej nie należy oczekiwać, że uda nam się to po 2 latach eksploatacji. "no bo dlaczego przez dwa lata nic się nie działo przez np 60 000 kilometrów, a teraz tak- oczywiście ktoś źle jeździł. Można uogólnić, że awarie będą naprawiane tylko gdy będzie się to opłacać producentowi (mały koszt, wada elementów podstawowych auta, brak czytelnej możliwości zrzucenia odpowiedzialności na klienta, duże ryzyko szumu medialnego) Kochani producenci, jeżeli jesteście pewni swoich produktów przerzućcie ryzyko dowodu, iż wada powstała na skutek błędnej eksploatacji na siebie.