Gość: Tom
IP: 217.153.116.*
21.03.04, 13:11
Mała przygoda: samochód zepsuł się w trasie, laweta, ASO. Auto do odebrania
po kilku godzinach. Wracam, samochód na parkingu. Płacę, idę do auta,
otwieram drzwi i... widzę kołpaki na wycieraczce! Macie pojęcie? Po prostu
jak brali mnie na lawetę, to zdjęli kołpaki, żeby zahaczyć pasy o felgi. A
pracownicy ASO naprawili samochód, ale nie wpadli na pomysł, żeby założyć
jeszcze te kołpaki. Problem jest mały, ale moim zdaniem świadczy o ASO.
Zdarzało mi się już, że brałem od mechanika samochód świeżo wymyty, taki
bonus po prostu. A te dziady nawet kołpaków nie założyły.
A może się czepiam, może to taka polska norma? Co sądzicie?