Dodaj do ulubionych

Gdy sprawca kolizji zbiegl

IP: *.chello.pl 12.08.01, 23:08
Ciekawy jestem jak duzo z nas spotkalo sie z takim potraktowaniem czyli nie
dosc, ze delikwent uszkodzil auto to jeszcze bezczelnie odjechal. Czy to wina
ubezpieczycieli a w zasadzie prowadzonej przez nich polityki czy tez
postepujacego zdziczenia spoleczenstwa. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Miki Re: Gdy sprawca kolizji zbiegl IP: 213.77.91.* 13.08.01, 14:18
      Byłam świadkiem jak na parkingu, na oczach wielu osób jakiś koleś "przeorał"
      sąsiedni samochód i spokojnie odjechał - ku mojemu zdziwieniu nikt nie
      zareagował. A ponieważ mojemu ojcu w podobny sposób rozwalono dwa razy samochód
      na parkingu dlatego też usłużnie poczekałam na właściciela i podałam mu numery
      sprawcy.
      • Gość: Kr. Re: Gdy sprawca kolizji zbiegl IP: 212.244.170.* 13.08.01, 14:34
        Dobrze zrobiłaś Miki, tak trzeba właśnie reagować na tępotę pseudokierowców.
        Prawdziwy, jeśli spieszy się nie do wytrzymania - zostawia kartkę z jednym
        choćby słowem "przepraszam" i swoimi namiarami. Przecież to niewiele kosztuje,
        poza drobną zwyżką stawki ubezp. A jak buduje zaufanie do ludzi! Tamtego
        widziałaś. Burak? Pozdr.
        • Gość: Miki Re: Gdy sprawca kolizji zbiegl IP: 213.77.91.* 13.08.01, 14:53
          Dodam tylko, że sprawca to stary duży fiat zaś poszkodowanym był samochód
          Toyota i chyba to mnie najbardziej rozzłościło.
      • Gość: MP Re: Gdy sprawca kolizji zbiegl IP: 10.105.12.* 13.08.01, 16:37
        Bravooo! Nic dodać, nic ująć!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka