Gość: Guard
IP: *.chello.pl
12.08.01, 23:08
Ciekawy jestem jak duzo z nas spotkalo sie z takim potraktowaniem czyli nie
dosc, ze delikwent uszkodzil auto to jeszcze bezczelnie odjechal. Czy to wina
ubezpieczycieli a w zasadzie prowadzonej przez nich polityki czy tez
postepujacego zdziczenia spoleczenstwa. Pozdrawiam.