galtom
10.08.10, 11:26
To, ze lubie Toyote to nie tajemnica.
Natomiast tajemnica/czarna magia jest dla mnie polityka modelowa
tej firmy.
Wiem, ze Europa jest mniejszym (jak duzo nie wiem) rynkiem zbytu
niz USA ale jednak sporo sie chyba u nas aut kupuje a i ostatnimi
czasy kryzys jakby Europe potrakotwal lagodniej.
Tymczasem...
w Europie Toyota sprzedaje (4x4): Rav4, LC, LC V8, Hilux
W USA Toyota sprzedaje (4x4): Rav4, FJ Cruiser, Highlander,
4Runner, Sequoia, LC, Sienna, Tacoma, Tundra.
Hybryd: u nas Prius, w USA Prius, Camry, Highlander
U nas jest Corolla i Avensis a tam Corolla, Camry, Venza i Avalon.
Z jednej strony sprzedaja u nas auta mniejsze z drugiej upychaja
do oferty olbrzymiego LC V8. Z jednej strony w Europie sprzedaja
ekonomiczne i ekologiczne auta, z drugiej w USA wiec hybryd w
ofercie...
O co tu kurde chodzi??? Przeciez i tak plywja transporty aut z ich
fabryk po calym swiecie... nie da sie tych aut (choc czesci z nich
by wypelnic luki modelowe - patrz przyklad VW Routana w USA) choc
na zamowienie?
Jakos mam wrazenie, ze w Europie chetniej kupowano by Camry,
Venze, Sienne czy Highlandera niz ciagle obcenego LC V8.
Ktos wie ile tego modelu sprzedano w ostatnich latach w Europie?
Zreszta modele np. wlasnie Previa III sa obecne na bliskim i
dalekim wschodzie, czesto na rynkach wschodzacych (np. Filipiny) i
tez ciezko mi uwierzyc, ze skoro Previa I i II dosc dobrze sie
sprzedawaly (w Europie jednak sporo tego na drogach) to III
generacji nikt by nie kupil. Tym bardziej, ze Chrysler swojego
Grand Voyagera ciagle oferuje i sprzedaje. Jest od lat Grand
Espace i inne europejskie vany.
Ford wrecz nawet oferuje dwa auta w tej samej klasie (S-Max i
Galaxy) a Toyota jakby ograniczala ilosc modeli w ofercie...
Nie chca zarabiac???