Dodaj do ulubionych

Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJER

12.10.10, 20:27
Kupiłeś nowe auto i teraz musisz oszczędzać albo płacić raty i nie stać cie na nic? Jesteś zwykłym Frajerem bo przepłaciłeś :) Oto przykład: Kupujesz nowe auto za 60 tys.zł w kredycie na 5 lat na raty z oprocentowaniem 20 % w skali roku...20% x 5 lat = 100%. Wychodzi na to że po 5 latach musisz oddać bankowi równowartość dwóch samochodów...żeby było śmieszniej Twój pojazd przez te 5 lat stracił na wartości ponad 50 %. Zatem policzmy: 60 tys.zł odsetek + utrata wartości pojazdu 30 tys.zł = 90 tys.zł strat ! :)
Gdybyś kupił 5 letnie autko za gotówke np. za 20 tys.zł to byś tylko stracił na wartości po 5 latach np. 10 tys.zł a nie 90 tys.zł :)
Do tego nowego autka trzeba doliczyć drogie ASO gdzie wymiana oleju potrafi kosztować nawet 500 zł...

a zatem : Nie dajmy sie skubać panowie i panie :)
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 20:38
      Jestes nudny jak flaki w oleju.. nie wiem co naprawde chcesz osiangnac tym trolowaniem na wszelkich forach i opowiadaniem o swojej starej puszcze o nazwie polo, ale zapewniam cie, ze nie osiagniesz tego..
    • do.ki Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 20:47
      Jesli ktos wzialby kredyt na 20%, to faktycznie byloby to frajerstwo... Sa duzo lepsze oferty.

      > Kupujesz nowe aut
      > o za 60 tys.zł w kredycie na 5 lat na raty z oprocentowaniem 20 % w skali roku.
      > ..20% x 5 lat = 100%.

      Moja rada: nie bierz kredytow, albo popros przedstawiciela banku zeby ci wyliczyl ile to kosztuje, bo nie rozumiesz jak dziala oprocentowanie kredytu.

      A dlaczego mozna wolec kupic auto za pieniadze pozyczone od banku, to nie bede tu tlumaczyl, bo i po co?
      • misiaczek1281 pajace sie odezwały...heh 12.10.10, 21:01
        Ja tu chciałem rzeczowo porozmawiać a tu od razu krzyczą że sie nie znam, że trolluje i że jestem nudny....sam jesteś nudny i pusty jeśli nie potrafisz podyskutować na temat zakupu nowych samochodów ośle !!!
        • boms Re: pajace sie odezwały...heh 12.10.10, 21:07
          Ależ skąd!!! Wcale nie jesteś nudny!!!! I na pewno nie trollujesz!!!!
          Rozmowa z Tobą to jak wyzwanie!! Takie jak np. podetrzeć się papierem ściernym czy iśc na łatwiznę i palcami. Szekspirowski dylemat Panie.
      • carfan Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 13.10.10, 19:04
        Popieram. Trzeba szukać i przeliczać. Swego czasu KIA miała RRSO trochę powyżej 7%.
        Niezłe warunki ma też VW. Konfigurowałem Polo i raty też wychodziły bardzo przyzwoicie jak na polskie realia.
        • misiaczek1281 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 14.10.10, 15:58
          kupujesz nowe auto żeby sie podniecić bo ci ptak nie staje BUUUUHAHAHAHAHA :-)
          • carfan Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 14.10.10, 22:20
            od podniecania to mam żonę, a auto do jeżdżenia i nie przejmowania się czy będę musiał coś włożyć w auto w tym miesiącu czy też nie. Tak przynajmniej do tego podchodzę.
            Większość dobiera przynajmniej część na kredyt. Przy normalnych, a raczej nienormalnych kredytach okazuje się, że jak je porównać do tych wspomnianych VW, Fiata, czy podobnych to lepiej kupić nowe. Zaoszczędzi się z 10tyś. Zamiast płacić bankowi to wolę kupić nowe. Czysta kalkulacja.
            • misiaczek1281 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 15.10.10, 11:05
              "od podniecania to mam żonę, a auto do jeżdżenia i nie przejmowania się czy będę musiał coś włożyć w auto w tym miesiącu czy też nie."

              Owszem , nie musisz sie przejmować czy bedziesz musiał coś włożyć w auto bo już w nie włożyłeś kupe kasy w salonie :) 10 razy wiecej niż wszystkie naprawy 5 letniego autka :) ALEŚ FRAJER TYLE KASY UTOPIĆ W NOWE AUTO...za 50% tej ceny miałbyś 3-letnie zadbane używane...ŻONA JAK SIE DOWIE ŻEŚ TYLE KASY UTOPIŁ W NOWE AUTO TO CI ZROBI SZLABAN NA SEKS hahahaha :-)
    • zimnokrwisty Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 21:04
      1. oprocentowanie rzędu 20% rocznie to jest raczej na kredytach konsumpcyjnych czy co lepszych kartach kredytowych a nie na kredytach samochodowych. Tam jest raczej ok 10%
      2. Procenty płacisz od pozostałej do spłaty kwoty kredytu. Czyli jeśli wybierzesz stałą kwotę kapitałową (zmienna rata) to w ostatnim roku płacisz procenty od kilku tysiecy a nie od pełnej wartości auta (widać, że nigdy nie brałeś kredytu)
      3. Jeśli masz zbędne 100tys złotych to nie musisz szukać starego auta. Możesz kupic nowe. A jesli wiesz jak inwestować pieniądze, to nie opłaci ci się wydawać gotówki. Nawet inwestując w fundusze inewstycyjne mozesz uzyskac zysk znacznie przekraczający oprocentowanie kredytu:
      www.comperia.pl/najlepsze-fundusze-inwestycyjne-daly-zarobic-w-2009-czy-nadal-warto-w-nie-inwestowac.html
      Zainwestuj te pieniadze w taką Arkę czy Pioneera akcyjne i zysk pokryje ci koszt kredytu, przeglądów i utratę wartości auta. I będziesz miał nowe auto.
      Tak więc proponuję zacząć odkładać pieniądze na inwestycje, a w miedzyczasie cieszyć się jazdą pełnoletnim polo.
      • sokolasty Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 13.10.10, 13:14
        zimnokrwisty napisał:


        > 3. Jeśli masz zbędne 100tys złotych to nie musisz szukać starego auta. Możesz k
        > upic nowe. A jesli wiesz jak inwestować pieniądze, to nie opłaci ci się wydawać
        > gotówki. Nawet inwestując w fundusze inewstycyjne mozesz uzyskac zysk znacznie
        > przekraczający oprocentowanie kredytu:
        >
        rel="nofollow">www.comperia.pl/najlepsze-fundusze-inwestycyjne-daly-zarobic-w-2009-czy-nadal-warto-w-nie-inwestowac.html
        > Zainwestuj te pieniadze w taką Arkę czy Pioneera akcyjne i zysk pokryje ci kosz
        > t kredytu, przeglądów i utratę wartości auta. I będziesz miał nowe auto.
        > Tak więc proponuję zacząć odkładać pieniądze na inwestycje, a w miedzyczasie ci
        > eszyć się jazdą pełnoletnim polo.


        No takie rady to ja słyszałem do ~połowy lipca 2007, potem już długo długo nie.
    • boms Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 21:04
      Tak Tak, wszyscy wiedzą że mają kupic POLO bo to auto niezniszczalne.
      • wujaszek_joe Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 21:18
        Tylko skąd brać takie supefajne Polo, skoro wszyscy bedą kupować używane?
        Powinna powstać Fabryka Samochodów Używanych (FSU).
        Może na początek jako zjednoczenie przedsiębiorców z Allegro, którzy zaopatrują nas w okazyjne igiełki na fulwypasie?
        • misiaczek1281 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 22:33
          Jesteście jak dzieci...ktoś podał temat i chce porozmawiać a wy od razu od troli wyzywacie...gó...arze jesteście a nie dorośli ludzie....Do przedszkola sie zapisz jeden z drugim !

          Ps. a żebyś siedział że Polo to super autko ! Lepiej kupić zadbane używane Polo za 10 - 15 tys.zł a nie utopić worek kasy 50 tys.zł w nowe + drogie ASO i jeść suchy chleb Haha
          • boms Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 22:39
            Ale sto można? No można prawda? Bo ja bym chciał........
          • do.ki Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 12.10.10, 22:44
            > Ps. a żebyś siedział że Polo to super autko ! Lepiej kupić zadbane używane Polo
            > za 10 - 15 tys.zł a nie utopić worek kasy 50 tys.zł w nowe + drogie ASO i jeś
            > ć suchy chleb Haha

            Ale jezeli zakup nowego auta nie wplynie w ogole na moj jadlospis, to czy moge je sobie kupic??? Pliiizzz???
    • galtom w kwestii formalnej... 12.10.10, 22:52
      misiaczek1281 napisał:

      > Do tego nowego autka trzeba doliczyć drogie ASO gdzie wymiana oleju potrafi kos
      > ztować nawet 500 zł...

      > a zatem : Nie dajmy sie skubać panowie i panie :)

      Dlaczego trzeba doliczyć drogie ASO???????
      • boms Re: w kwestii formalnej... 12.10.10, 23:03
        bo inaczej będzie na masłeko do tego suchego chlebka i koncepcja w łeb bierze.
        • kontik_71 Re: w kwestii formalnej... 13.10.10, 09:29
          A co jesli serwisowanie w ASO nie pozbawia kierowcy maselka, co wtedy? Nie wspomne o takiej sytuacji gdy auto zarabia na siebie i jeszcze na wlasciciela.. hmmm... kurde, ze tez moj wujek sprzedal swojego Polo w 1990... teraz zrobilby na nim majatek :D
          • galtom Re: w kwestii formalnej... 13.10.10, 09:37
            A ja nadal chcialbym wiedziec, dlaczego autor z góry zakłada, ze nowe auto na 100% bedzie serwisowane w ASO a nie w domu (we własnym garażu) czy u Pana Miecia???
            • kontik_71 Re: w kwestii formalnej... 13.10.10, 09:52
              bo mu tylko taka opcja pasuje do tezy jaka przyjal.. :)
    • jasiek-23 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 13.10.10, 10:00
      To zalezy oczywiscie.Bo jesli zarabiasz 35k eur na m-c to na polo sie specjalnie nie obejrzysz,jesli nowym samochodem ma byc smieciarka ,szambowooz autobus czyli auto ktoore zarabia codziennie to bardziej moze oplacac sie leasing.Natomiast jezeli ubogi kowalski (proog ubostwa wyliczony przez bruksele to zaledwie 7300PLN/glowe) bierze nowaa skode czy inne cudo na raty i je splaca z glupiej roboty to rzeczywiscie intelektem nie grzeszy a matematyka to dla niego nauka abstrakcyjna.. Polo to oczywiscie kultowe g40..
      • celicaman Czy ja dobrze czytam? 13.10.10, 10:19
        > proog ubostwa wyliczony przez bruksele to zaledwie 7300PLN/glowe
        Siedem tysięcy trzysta złotych to jest próg ubustwa? Czyli w Polsce 3 osobowa rodzina, gdzie tatuś zarabia 15 tysiaków na rękę a mamusia jakieś 5 tysiaków żyje wg Brukseli w nędzy?
        Niech już ci urzednicy w Brukseli zajmą sie znowu normalizowaniem promienia krzywizny banana, bo przynajmniej banana na oczy widzieli, więc mają o nim jakieś pojęcie. Bo o poziomie życia ludzi w różnych krajach członkowski nie mają zielonego pojęcia.
        • jasiek-23 Re: Czy ja dobrze czytam? 13.10.10, 10:29
          Tez nie wierzylem ..ale co tam.jak byla awantura z chinczykami budowlancami w warszawie ktoorych ktos sciaagnaal do pl do pracy okazalo sie,ze mieli obiecane 3900na reeke a w chinach zarabiali (myslalem ze 300 zl) 1300zl.A kolezanka z doktoratem w centrum badan kosmicznych w wawie.. uwaga!! 1400PLN.. Wychodzi na to ,ze mieszkamy w chinach europy..tylko ze tutaj z doktoratem zarabia sie tyle co w chinach na budowie..
          • celicaman Re: Czy ja dobrze czytam? 13.10.10, 10:36
            > Wychodzi na to
            > ,ze mieszkamy w chinach europy..tylko ze tutaj z doktoratem zarabia sie tyle c
            > o w chinach na budowie..
            A to akurat jest prawidłowe. Ten Chińczyk to jest fachowiec. On potrafi coś zrobić. "Tymi ręcami" on buduje nową rzeczywistość. I jak go porównywac do jakiegoś jajogłowego co se tylko literki przed nazwiskiem dopisuje.
            • babaqba Re: Czy ja dobrze czytam? 24.10.10, 02:11
              celicaman napisał: (...)Tymi ręcami" on buduje nową rzeczywistość. I jak go porównywac do jakiego
              > ś jajogłowego co se tylko literki przed nazwiskiem dopisuje.

              Takie podejście jest m.in. powodem polskiej biedy. Także tej umysłowej. Pogarda dla "jajogłowego" przekłada się na brak pracy dla niewykształconego Polaka, na niskie zarobki tego niby-wykształconego i na brak wykształconych. Wiem, nie rozumiesz...
          • carfan Re: Czy ja dobrze czytam? 13.10.10, 19:13
            To zależy gdzie pracują. To są już mity. Czytałem ie tak dawno artykuł o rozwoju, pracy i zarobkach w Chinach. Powoli MY jesteśmy biedakami. Są oczywiście dysproporcje w samej branży. Kilka miesięcy temu były protesty u nich w fabrykach bodajże Toyoty i Hondy. Zarabiali 300 Euro. Nieźle? Pewnie buntowali się jak dowiedzieli się, że w fabryce VW w Szanghaju zarabiają 600 Euro.
            www.autoinfo.pl/wiadomosci/gdzie-miesci-sie-najwieksza-fabryka-aut-na-swiecie
        • celicaman Re: Czy ja dobrze czytam? 13.10.10, 10:32
          Poprawiam się!!!!
          Próg ubóstwa oczywiście. Przepiszę to 100 razy: ubóstwo, ubóstwo, ubóstwo, ubóstwo, ubóstwo, ..... (dalej kopiuj-wklej będa kontynuował juz w Wordzie)
        • do.ki Re: Czy ja dobrze czytam? nie całkiem 13.10.10, 15:22
          celicaman napisał:

          > > proog ubostwa wyliczony przez bruksele to zaledwie 7300PLN/glowe
          > Siedem tysięcy trzysta złotych to jest próg ubustwa?

          To chyba chodzi o dochód na głowę netto ROCZNIE i to by się nawet zgadzało.
          • celicaman Re: Czy ja dobrze czytam? nie całkiem 14.10.10, 15:11
            Aaa, chyba ze roczny, to faktycznie by pasowało.
    • needmoney Chciałbym być frajerem który kupuje nowe BMW 13.10.10, 10:31
      Chciałbym być frajerem który kupuje nowe BMW w salonie (ile taki ktoś traci aż strach liczyć)
      i "misiaczek1281" też pewnie by chciał ale się do tego nie przyzna ... nastoletnie szrot wagony wiecznie żywe a teraz są takie środki czyszczące że poniemieckie bąki wyczyszczą ;-)
      tylik.motogrono.pl/
      • misiaczek1281 ptaszek ci nie staje i podniecasz sie BMW? 14.10.10, 15:57
        szrota to masz w majtkach... kupujesz nowe BMW żeby sie podniecić bo ci ptak nie staje BUUUUHAHAHAHAHA :-)
        • needmoney Głodnemu chleb na myśli ;-) 15.10.10, 09:38
          ;-)
    • marco_tbg Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 13.10.10, 10:37
      misiaczek1281 Kolego - pewnie nigdy nie dowiesz się co to znaczy nowe auto - prosto z salonu - i nawet nie wiesz, że być może za kilka lat kupisz od kogoś takiego jak ja 5 letni salonowy samochód w świetnym stanie. A jak się będziesz podniecał i cieszył, że kupiłeś igłę. Ja wolę być frajerem i kupować nowe auto i sprzedawać je po kilku latach takim cwaniakom jak TY.
      • misiaczek1281 nie chce nowego ! 13.10.10, 16:41
        Tak ! Nigdy nie dowiem sie co to znaczy mieć nowe auto bo nie chce sie dowiedzieć ! Ta wiedza jest zbyt droga...:) Wole mieć zadbane używane autko i 30 tys.zł w kieszeni niż utopić 50 tysiaków w nowe autko ! Jeśli jesteś bogaczem to kupuj co chcesz...ale 90 % Polaków zarabia poniżej 2 tysiecy złotych wiec nic dziwnego że nie chcą nowego auta bo ono traci na wartości aż 50% w 3 lata ! i kosztuje koszmicznie drogo w stosunku do ich zarobków...ktoś kto zarabia 2 tys.zł musiałby odkładać te 2 tysiące i nic nie jeść przez 4 lata żeby kupić nowe auto...!!! a jeśli chciałby odkładać połowe pensji i coś jeść to musiałby składać aż 8 lat !!! Szkoda kasy skoro za 25 % ceny nowego można mieć zadbane używane ! Haha !
        • kontik_71 Re: nie chce nowego ! 13.10.10, 16:48
          Pomijajac wszelkie inne zagadnienia, co cie obchodzi kasa innych ludzi? Jesli ktos zarabia 1000 pln miesieczne i ma chec kupic sobie nowego Rollsa to jest to jego i tylko jego problem..

          Tlucz sie ta swoja puszka polo jak chcesz, twoj problem, ale nic ci do tego jak inni wydaja swoje pieniadze.
        • boms Re: nie chce nowego ! 13.10.10, 17:01
          Tak ! Nigdy nie dowiem sie co to znaczy mieć nowe auto bo nie chce sie dowiedzi
          > eć ! Ta wiedza jest zbyt droga...:)


          Po prostu frajerów na te doświadcznie nie stać...............
          Cały czas sie martwić żeby starczyło na to 10 letnie Polo- łał!!!! normalnie sens życia
          Kumam teraz geniusz misiaczka...: żyć żeby oszczędzać!
          Od jutro zaczynam kupować roczne jogurty, tak lekko po termienie wązności.
          Czestwy chleb, itd.
          Misiaczek dawaj, ratuj: Jak jeszcze można oszczędzić?
        • do.ki Re: nie chce nowego ! 13.10.10, 17:30
          > Tak ! Nigdy nie dowiem sie co to znaczy mieć nowe auto bo nie chce sie dowiedzi
          > eć ! Ta wiedza jest zbyt droga...:)

          Może dla Ciebie...

          > ale 90 % Polaków zarabia poniżej 2 tysiecy złotych

          To dziwne, bo GUS podaje, ze w 2009 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie wyniosło ponad 3000 zł...

          www.stat.gov.pl/gus/5840_1630_PLK_HTML.htm
          > nie chcą nowego auta bo ono traci na wartości aż 50% w 3 lata !

          Renault może i tak, ale nowe Polo na ten przykład na pewno straci mniej, no chyba że nie będzie "zadbane".


          Misiu, odpuść sobie. Teza, którą sobie z góry założyłeś, nie da się udowodnić.
          • boms Re: nie chce nowego !w ujeciu 5 letnim 13.10.10, 17:48
            Volkswagen Polo Najpopularniejsza wersja: 1.4 (85 KM) Trendline

            Cena: od 45 240 zł (3d).
            Rabat: brak.
            Utrata wartości: 52,5 proc
            • do.ki Re: nie chce nowego !w ujeciu 5 letnim 13.10.10, 20:10
              skoro po 5 latach straci 52% wartości, to po 3 latach utrata będzie mniejsza

              QED
    • dyktator_bolandy Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 13.10.10, 19:31
      Kupowałem nowe auto za 50 tys zł. Gotówki miałem 20 tys zł. Przez 4 lata (na tyle ustaliłem spłatę -ok.800 zł/mc) oddam im 40 tys zł. Taki jest realny koszt kredytu w VW bank. Pomijam utratę wartości, bo to rzecz naturalna przy tego typu maszynie.
    • tanhauser Mało kasy - dużo do powiedzenia.... 13.10.10, 22:36
      Rozbawiają mnie takie misiaczki. Nie było to to nigdy w salonie, nowym autem nie jeździło, o kredytach samochodowych goowno wie.
      Dla przykładu Citroen miał w tym roku promocję (maj i czerwiec) 0% bez opłat manipulacyjnych, przy wpłacie 40% wartości auta w kredycie na 2 lata stopa wynosiła 0%. Do tego było ubezpieczenie. Od 30 patyków jakieś 30 zł miesięcznie.
      Praktycznie każdy diler ma bardzo fajne oferty kredytowe, kluczowy jest jednak okres kredytowania - im dłuższy tym bardziej oprocentowanie rośnie.
      Niestety na 10-letnie Polo ASO nie daje kredytów, no chyba, że masz misiaczku certyfikat, że jeździł nim do kościoła dziadek z Wermachtu ;-)
      • misiaczek1281 nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 14.10.10, 14:31
        Nawet jeśli nowe Polo ma utrate wartości nie 50% a 45% przez 3 lata to i tak 45% od 45 tys.zł to kwota 20 tys.zł czyli jeśli ktoś zarabia 2000 zł to musi robić na to prawie rok! ...+ drogie ASO gdzie wymiana oleju kosztuje 500 zł a przegląd 1000 zł...no i droższe cześci i do tego trzeba utopić w nowe co najmniej 45 000 zł...przy średnich zarobkach 2 000 zł to trzeba by składać na takie autko 4 lata :) odkładając miesiecznie 1 tys.zł x 48 miesiecy...Po co kupować nowe skoro za 20 tys.zł można mieć 5-6 letnie zadbane Polo?
        • misiaczek1281 Re: nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 14.10.10, 14:35
          GUS podaje że średnie zarobki to 3 000 zł ale BRUTTO a netto to 2 000 zł ośle:)

          Jak ktoś jest bogacz to niech kupuje Ferrari ze złotymi klamkami ...ale 90% polaków zarabia 2 000 zł i oszczedza bo nie są głupi żeby utopić 50 tysiaków w nowe auto skoro za 20 tys.zł można mieć zadbane 5 letnie autko które jeździ tak samo, jest tańsze w eksploatacji i pojeździ jeszcze z 10 lat !!!!!!...
          • gringo68 gdzie ta kopalnia zadbanych autek? 14.10.10, 14:56
            będę wdzięczny za te adresy bawarskich dziadków, hehe
        • tanhauser Re: nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 17.10.10, 17:30
          "wymiana oleju kosztuje 500 zł a przegląd 1000 zł"
          A co to za ASO? Chyba misiaczkowe ASO-POLO.
          W aucie z segmentu D wymiana oleju kosztuje (full systetyk Total) 300 zł. Co do przeglądów, to 1000 zł kosztują tzw. duże przeglądy. Normalnie to koszt około 600-700 zł.
          • misiaczek1281 Re: nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 17.10.10, 20:32
            600-700 zł za przegląd? a to złodzieje :-) !!! w moim Polo z 1999 r. przegląd kosztuje 100 zł :)
          • misiaczek1281 Re: nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 17.10.10, 20:33
            wymiana oleju za 300 zł ? ja w moim Polo kupie olej za 120 zł i sam za darmo wymienie...180 zł w kieszeni + 30 tys.zł oszczedności przy zakupie ...:-) i co kolego?
            • tanhauser Re: nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 17.10.10, 20:42
              Ja tam nie jeżdżę na roślinnym. 5 litrów full syntetyka na alledrogo kosztuje ponad 150 zł, do tego dochodzi filtr oleju.... więc ASO trzy stówki, to jak za darmo ;-)
              Widzę, że robisz sobie jaja i to całkiem miło, ale trochę za ostro zacząłeś ten wątek ;-)
              Ale zażyję cię - mam znajomych, którzy osiągnęli MAX oszczędności - kupili Corsę, w której przez kilka lat niegdy nie wymieniali oleju.... to jest dobiero TANIO.... Polo wymięka 8-)))))
              • misiaczek1281 Re: nie sztuka utopić worek kasy w nowe auto 19.10.10, 21:23
                owszem...wątek zacząłem ostro...ale skutecznie...wzbudziłem emocje i ciekawą dyskusje...Znajomi nie wymieniali oleju w Corsie latami ? pozorna oszczedność ... olej wymieniam w Polo raz w roku choć mógłbym nawet co dwa lata bo przebiegi robie małe 8-9 tys. km rocznie...ale na silniku sie nie oszczedza...lepiej kupić zadbane 5 letnie autko zamiast nowego...oszczedność dużo wieksza niż na rzadszej wymianie cześci i oleju :) Nawet 30 tys.zł można oszczedzić :)
    • jezus_z_nazaretu Hehe 14.10.10, 14:56
      Dlatego kupujemy nowe auta za gotówę bez zbędnej zabawy w kredyciki.
      • gringo68 Re: Hehe 14.10.10, 14:58
        dlaczego za gotówkę? mnie się bardziej opłaca wziac kredyt i wrzucić jego obsługę w koszta w dzialalności
        • misiaczek1281 ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:00
          Żal wam dduupe ściska bo ja mam zadbane autko 30 tys.zł taniej a wy utopiliście worek kasy (50 tysiaków) w nowe auto ? ale jesteście głuupi hehe

          Pomyślcie ile przyjemności moglibyście mieć za zaoszczedzone 30 tys.zł ... wycieczka do Afryki ... komputer, nowe meble...
          • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:05
            Misiaczek widzę, że jesteś jednak naprawdę głupi i raczej nie udajesz. Używane samochody kupują głównie ci, których nie stać na nowe.
            Mnie akurat stać na nówkę i mam ten komfort, że wiem co kupuję, przychodzę do salonu a obok mnie skacze pan handlowiec, u którego mogę sobie wybrać kolor i dobrać wyposażenie wg swojego widzimisię. A jak ciebie nie stać malutki człowieczku to sobie popie...j po komisach i otomoto i módl się do mnie, żeby ci się jakimś cudem trafił jakiś bezwypadkowy szrocik, w którym poprzedni właściciel nie wypierdział dziury w fotelu.
            • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:19
              To jednak ty jesteś głupi...mnie stać na nowe ale wole używane bo zaoszczedzone pieniądze wole przeznaczyć na remont domu albo inne ważniejsze rzeczy niż nowe auto...
              Oprócz wypierdzianych są także zadbane używane....wystarczy dobrze poszukać a znajdziesz 5 letnie zadbane autko za 50% ceny nowego ...w ten sposób oszczedzasz 30 tys.zł i masz zadbane autko które pojeździ jeszcze z 10 lat......

              Jeśli uważasz że wszystkie używane auta to wypierdziane szroty z dziurą w fotelu to chyba ty masz dziure ale w mózgu od dopalaczy :-) HAhahahahhahaha :-)
              • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:28
                Ale mnie akurat ch... obchodzi co ty robisz z zaoszczędzonymi pieniędzmi.
                Mnie stać na nowe i nie muszę oszczędzać pieniędzy, żeby sobie odłożyć na komputer czy wycieczkę, bo stać mnie również na to. Ty musisz wybierać - albo nowe auto albo remont domu. Ja nie muszę wybierać bo mam jedno i drugie i z niczego rezygnować nie muszę więc po co mam kupować samochód używkę?
                Nigdzie nie powiedziałem cymbale, że wszystkie auta są wypierdziane. To ty sobie dopowiedziałeś ptasi móżdżku. Ja napisałem, że nie chciałoby mi się takiego szukać, bo po co, skoro mogę iść do salonu i od strzału wybrać co mi pasuje i tego samego dnia wyjechać nowym samochodem?
                A dopalaczy nie muszę używać, za to tobie by się przydały głąbie, żebyś mógł sobie choć przez chwilę wyobrazić życie człowieka, którego stać na kupno nowego samochodu bez szczypania się o inne wydatki.
                • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:38
                  Jak cie stać to kupuj nowe...nikt ci nie zabrania ... ale 90 % polaków nie stać i jest to inwestycja nieopłacalna bo utrata wartości to aż 50% przez 3 lata...takie są fakty...i nie opowiadaj bajek że wszystkie używane auta to wypierdzane szroty...szrota to ty masz w majtach lamusie !!! ktoś ci bajek naopowiadał a ty powtarzasz jakbyś sie naćpał grzybków haha:-)
                  • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:44
                    Tylko powiedz mi - a co mnie ku... obchodzi 90% Polaków? Jak ci powiem, że połowa ludzkości na świecie głoduje to też zaczniesz wpie...ć tylko suchary i kaszę?
                    I ch... mnie obchodzi ile moje auto traci na wartości. Kupiłem takie a nie inne bo mi się podobało, a jak mi się znudzi to kupię sobie nowe a to sprzedam jakiemuś jełopowi co to się będzie ślinił, że kupił używkę o 50% taniej i dzięki temu nie będzie już musiał sr... do wiaderka bo kupi sobie Geberita do kibla.
                    • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 16:15
                      srasz do wiaderka? współczuje :-)
                      • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 16:45
                        Srałem, ale teraz mam kibel. Jak chcesz to mogę ci odsprzedać używkę za 50% taniej.
                        • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 18:35
                          Dzieki ale mam swój kibel :) sraj dalej do wiadra Haha
                          • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 18:50
                            Widzę, że oprócz tego, żeś głupi to jeszcze na lekcjach czytania ze zrozumieniem grałeś w statki.
                            • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 10:25
                              a tobie dopalacze zjadły mózg jeśli zaprzeczasz faktom że nowe po 3 latach traci aż 50% wartości....HAHA
                              • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 11:28
                                misiaczek1281 napisał:

                                > a tobie dopalacze zjadły mózg jeśli zaprzeczasz faktom że nowe po 3 latach trac
                                > i aż 50% wartości....HAHA

                                Gdzie zaprzeczyłem matole?
                                • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 12:10
                                  nie zaprzeczasz że nowe traci 50% wartości? czyli przyznajesz mi racje? dzieki kolego :) i przestań sie kłócić :)
                                  • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 12:18
                                    misiaczek1281 napisał:

                                    > nie zaprzeczasz że nowe traci 50% wartości? czyli przyznajesz mi racje? dzieki
                                    > kolego :) i przestań sie kłócić :)

                                    O ile mi wiadomo to wątek nie dotyczył sporu: "czy samochód 3-letni jest tańszy od nowego", ale kwestii tego czy kupujący nowe są frajerami, więc z czego się tak cieszysz?
                                    • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 12:30
                                      gó....no wiesz....wątek dotyczył tego że kupowanie nowego auta sie nie opłaca...
                • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:41
                  Mnie też stać na nowe auto ! Nie musze wybierać albo remont domu albo nowe auto ! Ale szkoda mi przepłacać skoro moge mieć 3-4 letnie zadbane autko za 50% ceny nowego !!! wolę tą zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na inne przyjemności ... kapujesz ośle ?
                  • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:48
                    Przecież ci baranie napisałem, że ch... mnie obchodzi na co ty sobie musisz oszczędzać. Jak musisz wybierać między zestawem garnków a samochodem to sobie kupuj taniej używkę i leć do sklepu zestaw garów. Ja nie muszę bo mam tyle pieniędzy, że mi starcza na wszystko czego chcę i nie muszę się szczypać tak jak ty.
                    • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 16:17
                      ciebie to nie obchodzi bo ty jesteś ignorant...ciebie obchodzi tylko czubek własnego nosa :) ty należysz do 10% bogatych polaków czyli do mniejszości...jesteś przemądrzałym nowobogackim śmieciem...leczysz kompleksy nową bryką ...dorośnij dzieciaku :-)
                      • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 16:44
                        Widzisz cieciu jak szybko z ciebie wylazło szydło? Najzwyczajniej w świecie zazdrość cię zżera, że nie należysz do tych 10% Polaków. Trzeba było zapieprzać a nie dłubać w nosie to teraz by cię było stać na wszystko bez oszczędzania i wybierania czy lepiej to czy tamto i nie musiałbyś jadu na forum wyrzucać.
                        • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 18:36
                          Zazdrość mnie nie zżera cieciu bo stać mnie na nowe auto ale nie chce przepłacać :) Mam charakter oszczedny i dlatego sie dorobiłem:) gdybym rozrzucał kase na lewo i prawo i przepłacał za nowe auto to bym sie nie dorobił tylko przepił wszystko Haha
                          • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 18:55
                            No właśnie sęk w tym, że cię nie stać i to jest sedno sprawy. Stać na nowe auto jest ludzi, którzy nie muszą rezygnować z innych swoich równoległych potrzeb. Sam fakt, że możesz sobie taki kupić nie świadczy o tym, że cię stać, bo tym sposobem większość Polaków mogłaby sobie kupić nówki z salonu pozbywając się np mieszkania lub paru innych rzeczy. Np ty musisz wybierać-albo remont domu albo nowy samochód, skutkiem czego kupujesz używany zatem ciebie nie stać..
                            • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 10:28
                              Chce wybierać ale to mój przemyślany i świadomy wybór... a nie wybór idioty który kupuje nowe tylko po to żeby sąsiad sikał z zazdrości...to takie prostackie - szpanować nowym autem...poza tym zadbane 3-4 letnie używane używane w 100% spełnia moje potrzeby...ja nie potrzebuje nowego auta i dlatego go nie kupuje a nie dlatego że mnie nie stać...bo stać ale nie warto !!!
                              • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 11:32
                                Jeszcze raz zapytam-a ch... mnie obchodzi czego ty potrzebujesz i na czym oszczędzasz? Piszesz to po raz któryś jakby ktoś cię ciągle o to wypytywał.
                                • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 12:10
                                  skoro hu...cie to obchodzi to spadaj stąd ośle !!! HAha
                • michaelm3 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 02:08
                  jezus_z_nazaretu napisał:

                  > zukać, bo po co, skoro mogę iść do salonu i od strzału wybrać co mi pasuje i te
                  > go samego dnia wyjechać nowym samochodem?

                  Tego samego dnia, powiadasz...
                  Od razu widac, ze wiesz o czym mowisz...
                  • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 09:01
                    michaelm3 napisał:
                    > Tego samego dnia, powiadasz...
                    > Od razu widac, ze wiesz o czym mowisz...

                    No proszę-mamy na forum pana dosłownego. Pewnie jak ci powiem, że dziś rano wszedłem na forum to zrozumiesz to tak, że postawiłem monitor na podłodze i na nim stanąłem.
                  • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 10:30
                    Racja. Na nowe autko trzeba czekać 3-4 misiące...a używane masz tego samego dnia...
                    • jezus_z_nazaretu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 11:53
                      misiaczek1281 napisał:

                      > Racja. Na nowe autko trzeba czekać 3-4 misiące...a używane masz tego samego dni
                      > a...

                      Mało tego-ja to słyszałem, że jest teraz taki nowy trend, że na nowe auto trzeba czekać 4-5 lat i wtedy masz dwa w jednym, bo masz auto nie jeżdżone i przy okazji 4-5 letnie czyli lepsze.
                      • misiaczek1281 Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 15.10.10, 12:12
                        kiepski żart...ale tak na serio to naprawde trzeba czekać około 3 misiecy na nowe Polo ...zadzwoń do salonu to sie przekonasz...a używane po prostu idziesz i kupujesz w 15 minut Haha :-)
              • jerzyk.eu Re: ale jesteście głupie matoły HEHE 14.10.10, 15:28
                Tylko tobie wydaje się że twoje testy są śmieszne
        • jezus_z_nazaretu Re: Hehe 14.10.10, 15:01
          W zasadzie to też niezły pomysł, z tym, że ja kupowałem samochód jeszcze przed rozpoczęciem działalności.
        • jerzyk.eu Re: Hehe 14.10.10, 15:04
          Kredyt dobry tylko dla tych, którzy mają gotówkę i potrafią ją obracać tak że zarabiają na tym obracaniu więcej niż koszty obsługi kredytu. Kredyt nie jest dla ludzi biednych.
    • do.ki moze ustalmy 14.10.10, 17:04
      misiaczku, czy to znaczy, ze w tej dyskusji bronisz tezy, ze 5-letni samochod to w zasadzie to samo co samochod nowy, tyle tylko, ze uzywany jest tanszy, tak?
      • misiaczek1281 Re: moze ustalmy 14.10.10, 18:39
        może nowy i używany to nie to samo ... ale nie warto przepłacać 30 tys.zł wiecej tylko po to żeby jeździć nowym...warto kupić 4-5 letni zadbane autko za 20 tys.zł i mieć w kiszeni 30 tysiaków niż utopić 50 tys.zł w nowe auto...4-5 letni pojeździ jeszcze z 10 lat...wiec po co przepłacać?
        • do.ki Re: moze ustalmy 14.10.10, 19:18
          Nie przeplacasz- dostajesz tyle, ile zaplacisz.

          > 4-5 letni
          > pojeździ jeszcze z 10 lat...

          Zartownis z Ciebie. Ja sprzedaje swoje auta po 4-5 latach od kupienia. Moze by i jeszcze ze dwa lata pojezdzily bez wiekszych problemow, ale po co mam sprawdzac?

          I nie do konca rozumiem co masz na mysli piszac "zadbany".

          Poza tym kupowanie samochodow jest fajne.
          • michaelm3 Nie ma co ustalac 15.10.10, 03:02
            Pomijajac fakt, ze zalozyciel watku ma doskonaly ubaw patrzac jak latwo dajecie sie prowokowac to jednak w tym jego belkocie jest troche sensu.
            Nie chce mi sie pisac o kredytujacych sie pod korek wlascicielach kompaktow z salonu, ktorym ledwo starcza na rate czy 'biznesmenach' z nowootwartych osiedlowych kwiaciarni, bioracych po miesiacu dzialalnosci XC60 w leasing i dorabianiu przez nich teorii usprawiedliwiajacych swoje zakupy bo to tylko smieszy. Szpan - to jest powod takiego zachowania.

            Dosc szybko sie nudze i nie moglbym jezdzic tym samym autem 7-8 lat. Nie wyobrazam sobie tez kupowania nowego samochodu i jego sprzedazy po 2-3 latach, czyli okresie w ktorym traci najwiecej na wartosci. Misiaczek przesadzil troche w swoich opowiadaniach piszac, ze 5-cio latek nie rozni sie niczym od nowego ale w przypadku poprawnie uzywanego auta 2-3 letniego z niskim przebiegiem roznica jest prawie niezauwazalna.
            Nikt mi nie powie, ze 100 tys PLN miedzy cena kompletnie wyposazonego, 3 letniego BMW 335i Coupe z przebiegiem 40kkm a nowym egzemplarzem z salonu jest kwota niewarta uwagi.

            Chociaz moze na tym forum jest inaczej, w koncu nie od dzisiaj wiadomo, ze siedza tutaj dentysci zarabiajacy miesiac w miesiac 30 tysiecy... i inne typy dla ktorych 100 klockow to jak splunac, taaaaa
            • do.ki Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 06:51
              > ich opowiadaniach piszac, ze 5-cio latek nie rozni sie niczym od nowego ale w p
              > rzypadku poprawnie uzywanego auta 2-3 letniego z niskim przebiegiem roznica jes
              > t prawie niezauwazalna.

              No i tu sie roznimy, bo ja potrafie zauwazyc te roznice bardzo latwo i ona mi przeszkadza.
              I nie mowie tu o roznicach subiektywnych, ale o taki prosty i uzyteczny fakt, ze nowe auto ma gwarancje, czasami nawet z ekstrasami itede. I ja jestem gotow za to zaplacic, bo w samochodzie najwazniejsza jest niezawodnosc. Jesli auto mi sie zepsuje, to zaczynam sie zastanawiac, czy nie czas go juz sprzedac. Ale chce miec pewnosc, ze zostanie naprawione szybko, bez kosztow i ze dostane auto zastepcze bez gadania. I ze w ogole takie rzeczy beda sie zdarzac jak najrzadziej.
              • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 10:41
                i tu sie mylisz kolego...o każde auto trzeba dbać bo każde sie psuje...nowe może troszke rzadziej ale za jaką cene?
                Lepiej kupić 5 letnie zadbane autko niż nowe, bo oszczedzasz 30 tys.zł - a na naprawy używanego wydasz najwyżej 5 tys.zł...prosty rachunek ;-)
            • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 08:58
              michaelm3 napisał:
              Szpan
              > - to jest powod takiego zachowania.

              Oho - następny domorosły psychoanalityk, który zapewne po wieku samochodu potrafi ocenić z dokładnością co do dwóch miejsc po przecinku stan umysłu posiadacza.
              Jak nie potrafisz załapać po co się kupuje nowy samochód płacąc więcej niż za rzekomo taki sam samochód lecz kilkuletni to ci wyjaśnię:
              a) wiesz co kupujesz i masz w głębokiej dupie czy poprzedni właściciel nie zostawił wozu z ukrytą wadą, szpachlą czy innych ch...stwem, które może wyjść po tygodniu/miesiącu/roku eksploatacji i porządnie wku...ć
              b) kupujesz samochód taki, jak sobie wybrałeś - dostajesz katalog i dobierasz sobie kolor, elementy wyposażenia i dodatki wg swojego gustu a nie idziesz na kompromisy szukając miesiącami samochodu, który ci podpasuje-choć pewnie i tak nie będzie ci odpowiadał w 100%
              c) masz gwarancję i w dupie wszelkie usterki, które ewentualnie mogłyby się pojawić
              d) lubię zapach nowego samochodu

              I tak - jestem gotów zapłacić za te przyjemności, a jeśli ktoś mi będzie wciskał na siłę, że robię źle i jestem frajerem to ja mu mówię, żeby się walił i kupował sobie choćby i szrota ze złomu bo to nie jego biznes co ja kupuję i za ile. Stać mnie to kupuję, a jak komuś to przeszkadza to zazwyczaj frustratom, którzy na taki luksus pozwolić sobie nie mogą i wmawiają sobie i światu, że ich teorie są jedynie słuszne.
              • jestklawo Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 10:24
                jezus_z_nazaretu napisał:

                >Ja nie muszę bo mam tyle pieniędzy, że mi starcza na wszystko czego chcę

                eee ... Rysiek ? Sobiesiak ? Kooopę lat chooopie :) Ale to, że kazałeś zamknąć sklepy z konkurencją, to był rekord świata ;) Wpadnij kiedyś na rosół
                • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 10:50
                  Daj se spokój z tym rosołem. Przywiozę swoją pomidorową w termosie.
                  • jestklawo Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 11:20
                    masz rację, rosół stał się niestrawny:) Ale chleba swojego nie zabieraj, też jest nieświeży.
                    • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 11:54
                      jestklawo napisała:

                      > masz rację, rosół stał się niestrawny:)

                      No właśnie widzę. Ale na niestrawność to bardziej by ci konował pomógł niż pisanie na forumach.
                      • jestklawo Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:05
                        na pytania retoryczne też odpowiadasz? I dzielisz przez "0"? Nie strasz mnie tak ostro, bo mnie przestraszysz
                        • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:12
                          jestklawo napisała:

                          > na pytania retoryczne też odpowiadasz?

                          Że tak się skrótowo wyrażę - a ch... ci do tego.
                          • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:32
                            "a ch...ci do tego?" ???

                            powalający argument...cóż za bystrość umysłu :-) poziom żula z pod mostu ;-)
              • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 10:49
                Pozwól że obale Twoje argumenty:

                gdy kupuje 3 letnie używane to tak samo jak w nowym aucie:

                a) moge go sprawdzić w warsztacie, u rzeczoznawcy i też wiem co kupuje :)
                b) kupuje samochód taki jaki sobie wybrałem...na rynku jest ogromny wybór...
                c) 3 letnie autko także może mieć gwarancje...przykład: gwarancja KIA trwa 7 lat :)
                d ) Lubisz zapach nowego samochodu? nic trudnego...w sklepach są setki zapachów samochodowych, dezodorantów....polecam zapach świeżości Fresh :-) HAHAHAHAHAHA

                Ps. dodam punkt który przebija wszystkie Twoje argumenty :

                e) 3 letnie autko jest tańsze od nowego o 50% czyli co najmniej 30 tys.zł ;-)

                Amen.
                • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:09
                  > b) kupuje samochód taki jaki sobie wybrałem...na rynku jest ogromny wybór...

                  Jak jest ogromny wybór 3-letnich samochodów to coś oznacza - z jakiegoś powodu kierowcy się go pozbywają. Owszem - może dlatego, że lubią zmieniać na nowe po takim czasie, ale zazwyczaj jak auto jest dobre to się go po 3 latach nie sprzedaje.

                  > c) 3 letnie autko także może mieć gwarancje...przykład: gwarancja KIA trwa 7 l
                  > at :)

                  Widzę, że jesteś kolejnym frajerem, który nabrał się na ten marketingowy chwyt.

                  > d ) Lubisz zapach nowego samochodu? nic trudnego...w sklepach są setki zapachów
                  > samochodowych, dezodorantów....polecam zapach świeżości Fresh :-) HAHAHAHAHAHA

                  Jak dla mnie to możesz tak sobie upstrzyć samochód drzewkami Wunder Baum, że zlecą się okoliczne dziki i zające.
                  • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:39
                    jezus_z_nazaretu napisał:

                    > > b) kupuje samochód taki jaki sobie wybrałem...na rynku jest ogromny wybór
                    > ...
                    >
                    > Jak jest ogromny wybór 3-letnich samochodów to coś oznacza - z jakiegoś powodu
                    > kierowcy się go pozbywają. Owszem - może dlatego, że lubią zmieniać na nowe po
                    > takim czasie, ale zazwyczaj jak auto jest dobre to się go po 3 latach nie sprze
                    > daje.

                    Ktoś ci mózg wyprał że wszystkie sprzedawane 3 letnie auta to złomy...każde autko można sprawdzić, wynająć rzeczoznawce ... napewno znajdziesz auto 3-letnie w dobrym stanie jeśli dobrze poszukasz...a cena 50% czyli 30 ty.zł niższa to sam przyznasz że warto !!! szkoda przepłacać za nowe...

                    >
                    > > c) 3 letnie autko także może mieć gwarancje...przykład: gwarancja KIA trw
                    > a 7 l
                    > > at :)
                    >
                    > Widzę, że jesteś kolejnym frajerem, który nabrał się na ten marketingowy chwyt.

                    To po co narzekasz że nie ma aut używanych na gwarancji ? jest KIA to mówisz że to chwyt marketingowy...a w nowym aucie gwarancja to też marketingowy chwyt? Haha


                    >
                    > > d ) Lubisz zapach nowego samochodu? nic trudnego...w sklepach są setki za
                    > pachów
                    > > samochodowych, dezodorantów....polecam zapach świeżości Fresh :-) HAHAHAH
                    > AHAHA
                    >
                    > Jak dla mnie to możesz tak sobie upstrzyć samochód drzewkami Wunder Baum, że zl
                    > ecą się okoliczne dziki i zające.

                    Argument głupi jak cep. Też ci powiem że do zapachu nowego auta z salonu zlatują sie dziwki, zające, koty, psy i jadowite pająki Hahahahaha :)
              • tanhauser Re: Nie ma co ustalac 17.10.10, 17:45
                Mam ten komfort, że jeżdżę nowym autem, ale nie zgodzę się, że:
                a) wiesz co kupujesz - kup nowy model, dopiero wchodzący na rynek to przerobisz wszystkie choroby wieku dziecięcego. Vide Renault (Scenic i Megane) z silnikiem 1.6i (wpisz w googlach koło zmiennych faz rozrządu renault - ciekawa lektura)
                b)kupujsz jaki chcesz - na pewno nie w Polsce. Część kolorów jest wirtualna, tak jak i opcje wyposażenia, albo dadzą ci taki termin do produkcji, że się poddasz. Najczęściej sprzedaje się auta, które na stockach.
                c) gwarancja i usterki..... - temat morze. Wszystko zależy od ASO.... warto jeździć do jednego, choć i to nie daje gwarancji na brak stresu, bo okazuje się, że robią dobrze przeglądy, ale elektryk jest do dupy...
                Co do reszty, to się zgodzę... jak rasz posadzisz doopsko w nowy autku, to jest to niezapomniana frajda.
            • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 10:37
              Widze że kolega rozumie o co chodzi :) Temat dałem prowokujący to i ubaw mam niezły :)
              • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 10:48
                No i się wyrównuje, bo jak mniemam sporo ludzi tutaj (w tym ja) ma również ubaw z ciebie.
                • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 11:02
                  raczej ja mam ubaw z ciebie że dałeś sie sprowokować...bo to za wymyśliłem temat a ty zacząłeś mi odpisywać :)
                  • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 11:25
                    misiaczek1281 napisał:

                    > raczej ja mam ubaw z ciebie że dałeś sie sprowokować...bo to za wymyśliłem tema
                    > t a ty zacząłeś mi odpisywać :)

                    Faktycznie nieźle to obmyśliłeś. Podobnie jak setki tysięcy innych forumowiczów, którzy zakładają na gazeta.pl wątki i inni się w nich wpisują. Mądra z ciebie głowa nie ma co.
                    • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 11:54
                      z tą różnicą że inni tylko piszą na forum...a ja wzbudzam prawdziwe emocje...jestem KRÓLEM tego forum...moja dyskusja jest ciekawa :) popatrz - już jest 97 wpisów ...to chyba rekord :)
                      • jezus_z_nazaretu Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:15
                        misiaczek1281 napisał:

                        > z tą różnicą że inni tylko piszą na forum...a ja wzbudzam prawdziwe emocje...je
                        > stem KRÓLEM tego forum...moja dyskusja jest ciekawa :) popatrz - już jest 97 wp
                        > isów ...to chyba rekord :)

                        Mało tego - twój wątek ma już dwie strony. Ani chybi dostaniesz od moderatorów komplet piłeczek do ping-ponga.
                        • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 15.10.10, 12:45
                          Śmiejesz sie ale powiem przekornie: to również Twoja zasługa...pisz pisz ;-)
                      • barte-kgbw Re: Nie ma co ustalac 17.10.10, 17:09
                        jak mnie nie stać to nie kupuje na kredyt!!!
                        po drugie aso wcale nie jest dużo droższe od normalnego warsztatu, tu taj też możesz korzystać z zamienników! przyznaj się że Cie boli że Cie nie stać na nowy samochód.
                        a mit o używanym samochodzie: "funkiel nówka nie bity od kobiety zadbany, jak nowy" to dla takich frajerów jak ty!!! jak ktoś kupuje nowy samochód to ideału by nie sprzedawał tylko nadal by nim jeździł!!!
                        • misiaczek1281 Re: Nie ma co ustalac 18.10.10, 17:24
                          stać mnie na nowy ale nie chce przepłacać....chce mieć dobre zadbane autko za niską cene :-)
                          Lepiej mieć 5 letnie zadbane autko i 30 tys.zł w kieszeni niż nowe i pusto w kieszeni Haha
          • misiaczek1281 Re: moze ustalmy 15.10.10, 10:34
            Oj przepłacasz za nowe auto ....Oto dowód: Nowe traci na wartości 50% w 3 lata, a na swej żywotności nie traci w 3 lata 50% tylko duużo mniej :-) Wniosek: zawyżona cena salonowa wraca po 3 latach do prawdziwej ceny rynkowej...czyli za nowe przepłacasz Haha ;-)
            • galtom Re: moze ustalmy 15.10.10, 12:43
              misiaczek1281 napisał:

              > Oj przepłacasz za nowe auto ....Oto dowód: Nowe traci na wartości 50% w 3 lata,
              > a na swej żywotności nie traci w 3 lata 50% tylko duużo mniej :-) Wniosek: zaw
              > yżona cena salonowa wraca po 3 latach do prawdziwej ceny rynkowej...czyli za no
              > we przepłacasz Haha ;-)

              Jeszcze jedna uwaga.... nie mozna uogulniac kolego.
              Bo sa auta, ktore nie tylko z wiekiem nie tanieja ale wrecz przeciwnie.... wtedy chyba jednak lepiej kupic nowe niz uzywane...?
              • misiaczek1281 Re: moze ustalmy 15.10.10, 13:00
                Ciekawe...No to powiedz jakie to auta które z wiekiem zyskują na wartości ? zabytkowa kareta z 1889 roku po carze Rosji ? Hahahahaha ;-)
                • galtom Re: moze ustalmy 15.10.10, 13:11
                  Wszystkie (z górnych półek cenowych), ktorych serie są bardzo krótkie.
                  • misiaczek1281 Re: moze ustalmy 15.10.10, 13:27
                    ale my mówimy o samochodach typu Polo a nie Ferrari :)
                    • galtom Re: moze ustalmy 15.10.10, 13:33
                      Ok... trzeba bylo tak od poczatku.
                      Czyli jak ktos chce kupic Polo to lepiej uzywane... a Ci wszyscy ktorzy kupuja auta inne (bo na polo swiat sie nie konczy) moga sobie kupic to na co maja ochote... ok.

                      Teraz jest jasnosc :-)

                      A co do calej dyskusji i tez.... gdybys napisal w pierwszym posiecie (zamiast o frajerach - obrazajac od razu wszystkich), ze piszesz do tych co moga nie wiedziec dalszych faktow wymienionych przez Ciebie (utrata wartosci, itd...) oraz tych ktorych na nowe nie stac lub stac z trudem to pewnie nikt by sie do Ciebie nie przyczepil i przyznano by Ci racje.

                      Ale ty zaczales od napisania, ze wszyscy ktorzy kupili auto w salonie to frajerzy. Ani to mile ani prawdziwe.
                      I ma dokladnie taka sam wartos jak opinia, ze wszyscy ktorzy kupuja 5 letnie POLO to frajerze bo sa auta lepsze, tansze, starsze i bardziej zadbane.

                      Zwroc uwage tez na moj post pt. Ostatnie pytania. Jestem ciekaw Twoich konkretnych odpowiedzi na oba punkty.

                      I chyba juz nie do uslyszenia bo ten watek jest nudny jak flaki z olejem.
                      • misiaczek1281 Re: moze ustalmy 15.10.10, 13:41
                        Widze że nadal nie rozumiesz na czym polega moja prowokacja...to takie trudne słowo...nie dziw że użyłem słówka "frajerzy"... inaczej pies z kulawą nogą by nie zajrzał na to forum :) a tak mamy już ponad 150 wpisów i robi sie ciekawie :) Teraz rozumiesz jakie są możliwości internetu i jak działa ludzka psychika ?

                        Co do kwestii nowych samochodów ... gdybym napisał tylko dwa zdania o utracie wartości to być może kto.ś by mi przyznał racje , ale na tym zakończyłaby sie ta jałowa nudna dyskusja...a ja postanowiłem ożywić naszych forumowiczów :) Używając jezyka motoryzacyjnego: Dolać benzyny do ognia :) Hahahahhaa
                        • galtom Re: moze ustalmy 15.10.10, 13:51
                          Ta dyskusja jest nadal jalowa i nudna.
                          Gdyby nie to, ze chwilowo nie mam co robic to tez bym Cie juz dawno olal bo ilez razy mozna pisac ze jestes (tu sobie sam dopowiedz).
                          • misiaczek1281 Re: moze ustalmy 15.10.10, 14:16
                            a może to ty jesteś nudny?
        • galtom misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 10:49
          Czy mogłbys byc na tyle uprzejmy i wyjasnic mi cel swojego watku na tym forum?

          Czy dobrze rozumuje, ze usilujesz przekonac ludzi, ze uzywane auto jest OK i szkoda ich pieniedzy na nowe?
          Jesli tak... zaluzmy (hipotetycznie - tu wyjasnienie znaczenia tego słowa), ze zostaniesz wysluchany... w 100%.

          Co kupisz za kilka lat gdy Twoje Polo dokona zywota? No bo przeciez nowych od dzis juz nikt nie kupi.... a wiec skoad sie za lat 6 wezmie 4-5 latka?

          Patrzac na to z Twojego p. widzenia wrecz pownienies zacheca i zachwalac ludziom zakup nowego jako najlepszy pomysl w ich zyciu!
          Bo im wiecej nowych kupi sie dzis tym wiecej ich na rynku wturnym bedzie jutro.
          A to oznacza, ze Twoje (kolejne) 5 letnie Polo kosztowaloby (dzis) nie 20 tys. zl tylko 5 tys.

          Widzisz.... jestes frajer bo zamiast zachecac ludzi do kupna nowych aut aby uzywane byly jeszcze tansze to robisz odwrotnie. Lubisz wyrzucac kase w bloto???

          I druga sprawa....
          O czym do cholery jest ta dyskusja????

          Ty lubisz uzywane - GIT - kupujesz uzywane.
          Kowalski z nNowakiem chca nowe - kupuja nowe - to chyba ich problem czy wyrzucaja kase na deprecjacje (szukac znaczenia slowa???) auta czy po prostu lubia palic banknotami w kominku.

          Cala ta rozmowa jest po prostu idiotyczna - troche jak o wyzszosci Coli na Pepsi.
          • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 11:00
            Czy Twój mały rozumek Puchatkowy nie jest w stanie pojąć że ja nikogo do niczego nie zachecam i nie zmuszam? Ja tylko dyskutuje, przytaczam argumenty ...chcesz kupuj, nie to nie...ale żebyś wiedział co i jak , bo wiele osób kupujących nowe auta myśli naiwnie że to złoty interes...a tu wielkie zaskoczenie że nowe także sie psują , że drogie ASO, że utrata wartości po 3 latach to aż 50%....ludzie mają prawo wiedzieć bo czesto idą naiwnie do salonu a tam im tego nikt nie wyjaśni tylko mydlą im oczy że nowe to jak pojazd kosmiczny a naiwni ludzie w to wierzą...nawet nowe czasem spadnie z transportu i sie poobija a nieuczciwy właściciel salonu pomaluje i sprzeda jako nówke....takie rzeczy też sie zdarzają...a wiec moje przesłanie nie brzmi " nie kupujcie nowych" , tylko nie bądźcie naiwni - bądźcie świadomi :):):)
            • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 11:44
              To zapytam jeszcze raz bo moj pst wyzej zignorowales...

              Dlaczego do kosztu uzytkowania nowego auta uparcie doliczasz ASO????
              • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 11:58
                źle mnie zrozumiałeś...nie doliczam do kosztów użytkowania samochodu ASO...ja tylko mówie że dużo osób korzysta z ASO i przepłaca nie wiedząc o nowej dyrektywie EVO że mogą to robić w inym warsztacie...zatem uświadamiajmy ludzi także poprzez takie dyskusje że zarówno w salonie jak i w ASO co robimy? PRZEPŁACAMY :-) jeśli uratowałem przed tym choć jednego "jelenia" to jest to mój osobisty sukces Haha
                • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:09
                  misiaczek1281 napisał:

                  > źle mnie zrozumiałeś...nie doliczam do kosztów użytkowania samochodu ASO...

                  Jak to nie???? Przeczytaj swoj pierwszy post: (cytuje)

                  Do tego nowego autka trzeba doliczyć drogie ASO gdzie wymiana oleju potrafi kosztować nawet 500 zł...

                  Przeciez to Twoje wslane slowa, skoro do ASO jezdzic nie trzeba to do nowego auta kosztu obslugi ASO doliczac nie trzeba.
                  • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:18
                    no doliczam ASO bo są ludzie którzy tam przepłacają...choć nie muszą...niektórzy sie nie znają na motoryzacji i nie wiedzą że można taniej...ja tylko ostrzegam nieświadomych jeleni...
                    • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:24
                      misiaczek1281 napisał:

                      > no doliczam ASO bo są ludzie którzy tam przepłacają...choć nie muszą...niektórz
                      > y sie nie znają na motoryzacji i nie wiedzą że można taniej...ja tylko ostrzega
                      > m nieświadomych jeleni...

                      No toz to samo mozna napisac o Tobie... sa duzo lepsze auta niz Polo za mniejsze pieniadze bo nie maja znaczka VW... tzn. ze skoro kupiles POLO bo Ci sie podobalo to jestes jelen???
                      • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:26
                        Nie jestem jeleń bo kupiłem dobrej jakości zadbane autko za rozsądne pieniądze :) Bez przepłacania :) a w salonie przepłacasz...Kapujesz?
                        • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:38
                          Kupujac marke ktora pokazac sasiadom chca wszyscy przeplacasz - kapujesz?
                          • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:42
                            Kapuje....ale wole przepłacić za zadbane używane Polo 2 000 zł niż za nowe w salonie
                            30 tys.zł :-) Lepiej mieć zadbane autko i 30 tys.zł nic nowe ale pusto w kieszeni...

                            Kapujesz?
                            • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:48
                              A nie lepiej miec zadbane auto i 40 tys zl w kieszeni?
                              • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 12:58
                                Lepiej :) Widze że zaczynasz kumać ;-)

                                Oto sposób: kupujesz Polo za 10 tys.zł zamiast za 50 tys.zł :-)

                                Proste co ?
                                • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 13:12
                                  No to skoro lepiej to po cholere przeplaciles????
                                  Lepiej kupic zadbane i wychochane duze 10 letnie niz male 5 letnie Polo.
                                  • misiaczek1281 Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 13:28
                                    Nie przepłaciłem...kupiłem zadbane autko a nie starego złoma 20-letniego :)
                                    • galtom Re: misiaczek1281 - pytanie 15.10.10, 13:34
                                      Przeplaciles, bo za te same pieniadze sa lepsze auta.
    • galtom Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 06:59
      Toz to male, ciasne, brzydkie i do tego pelno tego na ulicy.
      FUJ!!!

      A do tego uzywane kosztuje znacznie wiecej niz auto takiej samej klasy innej marki - takiej ktora sie nie usiluje szpanowac (tylko co to za szpan w starym Polo???).
      W kazdym razie przeplacac tyle kasy za stary znacek VW na masce...?
      Trzeba byc idiota!
      • charlie_x Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 10:51
        galtom napisał:

        > Toz to male, ciasne, brzydkie i do tego pelno tego na ulicy.
        > FUJ!!!
        >
        > W kazdym razie przeplacac tyle kasy za stary znacek VW na masce...?
        > Trzeba byc idiota!

        ..he..he predzej kupie ponownie francuza niz jakikolwiek sprzet noszacy w nazwie przymiotnik "ludowy.. vlokswagen"
        • misiaczek1281 Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 10:53
          Kupiłeś Francuza? Lubisz to uczucie gdy autko sie psuje? to polecam chińczyka :) Hahahaha
      • misiaczek1281 Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 10:52
        Stare ale Jare :)
        Czy brzydkie to kwestia gustu a o gustach sie nie dyskutuje...:) Co do trwałości to naprawde nie narzekam :)
        • galtom Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 11:47
          Moze i kiedys to bylo trwale - tyle, ze to maluszek do miasta a nie samochod.
          Jak sie kupuje auto to powinno byc DUUUZE a nie takie Polo.
          kosztuje tyle samo co samochod a autem nie jest.
          Ciasne, niewydgodne i niebezpieczne.
          Za te same pieniadze mozna kupic troszke starszego W DOBRYM STANIE I ZADBANEGO Passata czy BMW.
          Zeby przeplacac za Polo.... bez sensu.
          • misiaczek1281 Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 12:00
            Jeden woli duże drugi małe...zalety małego są takie że łatwo nim parkować i mało pali bo mało waży i ma mniejszy silnik
        • jestklawo Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 11:47
          misiaczek1281 napisał

          >Co do trwałośc i to naprawde nie narzekam :)

          ale silnik w tym złomie woła: nie chcę juz jeździć na opale, mam dosyć orężady, ile można oszczędzać, mój pan jest zwykłym złodziejem.

          BTW, to ile tych kompów i wycieczek kupiłeś za "oszczędności"?

          • misiaczek1281 Re: Kupic stare Polo? Trzeba miec cos z "czapka" 15.10.10, 12:01
            nie martw sie.....mam silnik benzynowy i nie jeżdże na opale...
    • galtom Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 11:21
      Buty tez uzywane kupujesz???
      Wiesz... bo to wyrzucanie kasy w bloto nowe buty to tak ze 300 zl kosztuja (srednio /niska poleczka cenowa) a uzywane, zadbane to i za 20 zl kupisz.....
      Trzeba byc frajerem (jak sie jest takim oszczednym jak TY), zeby nowe kupowac :-)
      • misiaczek1281 Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:02
        buty to nie to samo co samochód :-) Jeśli nie widzisz różnicy to idź do okulisty :-) Haha
        • galtom Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:06
          A na czym polega roznica???
          Bo wedle mnie nie ma zadnej poza cena i skoplikowaniem samego produktu....
          To, ze przez 5 lat ktos sie pocil, pierdzial, strzepywal lozpiez (czy cokolwiek innego obrzydliwego jeszzcze mozna wymyslic) w fotel Ci nie przeszkadza a to, ze ktos chodzil w butach przeszkadza?
          Dziwna logika...
          • misiaczek1281 Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:16
            ale z ciebie osioł...ktoś ci mózg wyprał że używane to śmierdzi...a może gość dbał o autko i sie nie pocił? zawsze możesz wymienić tapicerke foteli....i bedziesz miał nówke do której sie nikt nie pocił....no bo chyba do silnika to sie nikt nie pocił co???...

            Ps. Wymień olej bo myślisz że ktoś sie do niego pocił i jest spocony HEHE :)

            • galtom Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:19
              A moze ktos chcodzil wolno w butach i sie nie pocil... mozesz wkladki wymienic, wyprac...
              Ta sama logika.

              Radze Ci zparzestac wycieczek osobistych.
              • misiaczek1281 Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:23
                Lepiej wyprać tapicerke za 1 000 zł niż przepłacić za nowe 30 tys.zł w stosunku do zadbanego 3-4 latka Haha ;-)
                • galtom Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:40
                  misiaczek1281 napisał:

                  > Lepiej wyprać tapicerke za 1 000 zł niż przepłacić za nowe 30 tys.zł w stosunku
                  > do zadbanego 3-4 latka Haha ;-)

                  No to nie lepiej wymienic wkladki w butach, wyprac i kupic za 20 zl niz za 300??
                  • misiaczek1281 Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:44
                    Nie ! Bo buty to nie samochód....nie są takie długowieczne...wytrzymają rok a samochód 15 lat....Kapujesz ?
                    • galtom Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:49
                      Buty?? Rok??? Chlopie... w czym (lub jak) Ty chodzi... kup sobie uzywane Merrele czy Ecco za 20% wartosci nowych i pochodzisz jeszcze z 10 lat....
                      Jak sie wyrzuca pieniadze na nowe w CCC to faktycznie tylko rok sie chodzi :-)
                      • misiaczek1281 Re: Jeszcze jedno pytanie do Misiaczka 15.10.10, 12:57
                        Chodzisz w butach 10 lat? a dziury czym zatykasz ? słomą ze stodoły ? Hahahahaha

                        współczuje ci :)
                        • galtom Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 13:14
                          Obejdzie sie. (tego wspolczucia)

                          1. Co kupisz jesli ludzie nie beda kupowac aut nowych - zeby zgodnie z twoja sugestia nie przeplacac?

                          2. Po co wywalac kase na 5 letnie cisne Polo, skoro taniej mozna kupic zadbane 10 letnie, moze wieksze i lepiej wyposazone auto?
                          • misiaczek1281 Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 13:31
                            1. Ludzie nie przestaną kuować nowych aut...spokojna głowa :) a nawet jeśli to używnych jest mnóstwo ... wystarczy na najbliższe 10 lat :) a gdy braknie to używane 5 letnie sprowadzą z Niemiec także ty sie kolego nie martw za wczasu Haha

                            2. Można kupić 5 letnie Polo, można też 10 letnie jeśli jest zadbane...ale nigdy nowe ! Szkoda przepłacać :) Hehe
                            • galtom Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 13:37
                              misiaczek1281 napisał:

                              > 1. Ludzie nie przestaną kuować nowych aut...spokojna głowa :) a nawet jeśli to
                              > używnych jest mnóstwo ... wystarczy na najbliższe 10 lat :) a gdy braknie to uż
                              > ywane 5 letnie sprowadzą z Niemiec także ty sie kolego nie martw za wczasu Haha
                              >
                              > 2. Można kupić 5 letnie Polo, można też 10 letnie jeśli jest zadbane...ale nigd
                              > y nowe ! Szkoda przepłacać :) Hehe

                              1. Ale gdyby wszyscy posluchali Twoich "madrosci" to co wtedy. Moze sie zdarzyc, ze dzieki tobie olsni wszystkich i nowych aut nikt juz nie bedzie kupowal.... a skoro tak to nikt nich nie bedzie produkowal (bo po co) a skoro nie bedzie sie dalo kupic nowego to nikt swojego uzywanego nie sprzeda... bo co kupi??? Inne tez stare tylko nieznane... bedziesz wtedy jezdzil tym swoim Polo do smierci.

                              2. Skoro mozna kupic zadbane 10 letnie (taniej) zamiast 5 letniego - to jestes frajer , ze przeplaciles!
                              • misiaczek1281 Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 14:29
                                1. Wszystkich nie olśni i nie przestaną kupować nowych:) a jeśli w Polsce braknie to sie sprowadzi z Niemiec :)

                                2. 5 letnie Polo jest w dobrym stanie a nie jak trup 10 letni :) Chce mieć dobre autko za dobrą cene a nie 10 letniego trupa za super cene kumasz ?
                                • wtopek Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 14:40
                                  twoje 5-letnie polo za 4 lata też bedzie trupem, trzeba bedzie kupowac nastepne, tym sposobem jesteś w place kolejne 20 tysięcy, hehe
                                  • misiaczek1281 Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 16:18
                                    gdyby głupota miała skrzydła fruwałbyś jak orzeł Hahahahhaha

                                    5 letnie autko za 4 lata nadal bedzie jeździło...a poza tym za 4 lata to ja sie dorobie a przy okazji zaoszczedzilem w stosunku do nowego 30 tysiaków...i ktojest głupi? Haha
                                    • wtopek Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 15.10.10, 22:06
                                      o to mi chodziło :) a teraz masz parę dni aby zastanowić się dlaczego tym wpisem zrobiłeś z siebie idiotę :)))
                                      • boms Re: Podsumowanie Misiaczka 15.10.10, 22:33
                                        Ma 4 lata. Dorośnie , zrozumie i doceni zapach nowego auta i radośc z bycia tym pierwszym.
                                        Choć sadząc po postach jest odporny na wiedzę.
                                        • misiaczek1281 Re: Podsumowanie Misiaczka 16.10.10, 09:54
                                          Dla zapachu nowego auta mam przepłacać 30 tysiaków? Drogi ten zapach nie? w sklepie zapachy są po 20 złotych Haha ;-)
                                          • boms Re: Podsumowanie Misiaczka 16.10.10, 12:54
                                            misiaczek1281 napisał:

                                            > Dla zapachu nowego auta mam przepłacać 30 tysiaków? Drogi ten zapach nie? w skl
                                            > epie zapachy są po 20 złotych Haha ;-)

                                            No pewnie. Jedni używają wody brzozowej a inni Hugo Bossa lub tym podobnych.
                                            • misiaczek1281 Re: Podsumowanie Misiaczka 16.10.10, 14:38
                                              Hugo to tylko nazwa marketingowa...
                                              a frajerzy przepłacają by w swej próżności poczuć sie lepiej :)
                                      • misiaczek1281 Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 16.10.10, 09:53
                                        Każdego kto ma inne zdanie i racje uważasz za idiote? W ten sposób pokazujesz swą bezsilność w starciu na argumenty...
                                        • boms Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 16.10.10, 12:58
                                          misiaczek1281 napisał:

                                          > Każdego kto ma inne zdanie i racje uważasz za idiote? W ten sposób pokazujesz s
                                          > wą bezsilność w starciu na argumenty...

                                          Skoro sam przyznajesz ze to do ciebie pasuje..................
                                          Nie będę się kłocił.
                                          Doceniam jak ktoś potrafi być samokrytyczny.
                                          • misiaczek1281 Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 16.10.10, 14:40
                                            nie mówie że to do mnie przystaje tylko że ty innych tak nazywasz i taki jest twój lekceważący stosunek do prawdy...nie możesz sie pogodzić z faktami że cena używanego jest pomniejszona o haracz który zapłacił pierwszy właściciel w salonie Haha
                                            • boms Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 16.10.10, 17:02
                                              przystaje jak ulał. Skoro doszedłeś do takiego ważkiego wniosku:
                                              że cena
                                              > używanego jest pomniejszona o haracz który zapłacił pierwszy właściciel w salon

                                              To oczywiste od lat. Żadnej Ameryki ni eodkryłeś. Sorry Winetou.
                                              Chyba smórd z tego wysiedzianego siedzenia 5 letniej używki co to '' jak nówka nie śmigana od dziadka z rajchu'' osłbia twoją , i tak już nadwątlona, zdolnośc logicznego rozumowania biedaku. Żal mi cie.
                                              EOT.
                                              • misiaczek1281 Re: Ostatnie pytania do Misiaczka 17.10.10, 16:20
                                                Jaki smród? Kto ci takich bajek naopowiadał że 5-letnie używane śmierdzi? Nawet jeśli śmierdzi to możesz uprać fotele...a w kieszeni ci zostaje 30 tysiaków...warto !
    • kontik_71 Nie karmcie trolla 15.10.10, 11:45
      Misiaczek to zwyczajny troll, ktory zasmieca rozne fora dyskusjami o "niebianskim" polo.. A przy okazji lubuje sie w obrazaniu ludzi..
      • galtom Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 11:58
        Admin juz dawno ten watek powinien skasowac bo jest idiotyczny i o niczym.
        Jak tak pisze bo moze gosci w koncu zauwazy, ze uzywa kretynskich argumentow a i caly temat "dyskusji" jest zaden bo tu nie ma o czym dyskutowac.
        Dlatego go pytam, czy buty tez uzywane kupuje :-)
        • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:05
          Buty to nie samochód...nie widzisz różnicy to idź do okulisty...a ja k ci sie nie podoba to forum to po co sie wpisujesz? idź stąd
      • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:04
        Nie zaśmiecam forum tylko dyskutuje...każdy ma swój jezyk dyskusji...a ty nawet nie potrafisz niczego na temat powiedzieć tylko zaśmiecasz forum pisząc o trollowaniu a nie o samochodach :)
        • galtom Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:12
          Ale Ty nadal nie widzisz podstawowego problemu.
          Tu nie ma o czym dyskutowac bo nie dalejs do dyskusji zadnej sensownej tezy.

          Zalozyles z gory, ze ktos kto kupuje nowe auto to idiota co po prostu nie jest prawda.
          I tu nie ma o czym dyskutowac bo to fakt.
          • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:21
            Tu jest o czym dyskutować...moja teza jest słuszna i prawdziwa...Nowe autko traci na wartości po 3 latach aż 50%...wytłumacz mi dlaczego skoro po 3 latach nie straciło jeszcze 50% swej żywotności? Gdyby autko traciło 50% żywotności po 3 latach to jego żywotność wynosiłaby 6 lat...a autka tak naprawde mają 15 lat i jeźdżą....Ja Ci wytłumacze: Cena salonowa jest sztucznie zawyżona bo zawiera characz ! i po 3 latach spada do prawdziwej rynkowej :) HAHA

            Masz lepszą teze? To słucham ....
            • kontik_71 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:29
              twoja tera jest tak samo durna i idotyczna jak ty sam.. goowno ci do tego co i jak ktos kupuje... juz ci powyzej napisalem, odpie*** sie od cudzej kasy.
            • galtom Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:33
              To co napisales to nie teza tylko stwierdzenie faktu - wiec o czym tu dyskutowac.
              Auto traci na wartosci wlasnie dlatego, ze sa ludzie, ktorzy chca kupic kolejne nowe.
              Gdyby ludzie nowych aut nie kupowali to starych by nie sprzedawali a jesli juz to za cene prawie nowego auta.

              Spadek wartos ma sie ni jak do zywotnosci auta bo nie jest jego odzwierciedleniem - a tylko praw popytu i podazy - nawyrazniej tego nie rozumiesz.

              Dlaczego buty po 2 dniach uzywania traca 80% wartosci skoro nie sa zuzyte nawet w 1%?

              Teaz do dyskusji to by byla np. taka - ze psadek wartosci dla konkretnego modelu jest zbyt duzy/maly i nie ma uzasadnienia wzgledami technicznymi auta tylko np. image. I tu mozna by dyskutowac czy faktycznie o spadku wartosci konkretnego modelu decyduje to jakie auto jest faktycznie czy to jak ludzie je odbieraja.

              To, ze nowe auto traci na wartosci to fakt i tyle.

              Cena nowego auta nie jest zawyzona o haracz tylko zysk producenta i posrednikow. Chcesz zaplacic mniej, kup 1000 aut z fabryki.
              Gdyby to co piszesz o spadku ceny do rzeczywistej wartosci rynkowej bylo prawda to wszystkie auta (jednego modelu) tracilyby rowny % swojej wartosci a jak sam wiesz bo uzywanym jezdzisz tak nie jest. Uzywane POLO moze kostowac 15, 20 i 25 tys mimo ze jest z tego samgo roku i z takim samym wyposazeniem. To niby jak jego cena pokazuje rzeczywista wartosc pomniejszona o Twoj wyimaginowany haracz?
              Ni jak - po prostu tyle jest warte wg. sprzedajacego... i tak samo jest z nowym autem.
              A prawem kupujacego jest sie na to zgodzic lub nie.

              Nie ma to o czym dyskutowac bo to oczywista oczywistosc.
              • kontik_71 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:41
                Misiaczek pewnie nigdy nie slyszal o czasach gdy uzywane auto bylo wielokrotnie drozsze od nowego :D I dlatego nie rozumie co to sa prawa popytu i podazy..
                • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:56
                  Ba ! Zaskocze Cie ! Nawet dziś niektóre używane są droższe od nowych....używane zabytkowe :-)
                  Syrenka 105 jak nowa kosztuje 60 tys.zł ;-)

                  Ale zejdźmy na ziemie....rozmawiamy o autach które jeżdżą a nie o zabytkach...
                  • galtom Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 13:00
                    Uzywane auto niekoniecznie musi byc zabytkiem zeby bylo drozsze niz nowe.
                    Wystarczy zaczac sie rozgladac wsrod mniej popularnych i przeplacanych marek niz VW.
                • galtom Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:59
                  Mysle, ze niejaki Misiaczek wielu rzeczy nie rozumie a i wiedze ma niewielka stad ta dyskusja taka monotematyczna i argumenty bez wartosci.
                  Nie widzialem jeszcze jednego jego postu aby konkretne argumenty "opozycji" obalil.

                  Chociazby ten, ze bardziej sie oplaca kupic nowe na nisko oprocentowany kredyt bo kasa w banku zarobi wiecej, po czym zrobic takim autem bez awarii 300 tys km w 3-5 lat zarabiajac na zaoszczedzonym na naprawach czasie (i generalnie nim pracujac), odliczajac koszty VAT, paliwa, itd... niz kupic uzywke.

                  Poza tym nie bierze (albu udaje, ze nie zuwaza) jeszcze jednej rzeczy - przyjemnosci i satysfakcji z zakupu. Niektorym po prostu sprawia zakup nowego auta ogromna frajde i utrata na wartosci w gotowce jest warta dla nich mniej niz wlasnie ta przyjemnosc.

                  To TROCHE jak z wyjsciem do knajpy na obiad - to samo mozna zjesc w domu taniej... ale chyba nie o to chodzi?
                  Ewentulanie (przyklad dla Ciebie Misiaczku) - sa tacy z nas, ktorzy lubia wydawac pieniadze na kobiety (kwiaty, obiady, bizuteri, itd....) mimo, ze tez niejako traca na wartosci a dobrze mozna sobie zrobic reka za darmo. Ale to nie do konca to samo - prawda?

                  Tak samo z zakupem auta - mozna kupic nowe i uzywane ale zeby stanac na uszach to zakup uzywanego niegy nie bedzie tak satyfakcjonujacy jak nowego. I za to wlasnie sie placi.

                  Jak ktoregos dnia bedziesz miec i na remont i na wycieczke i na dwa njowe auta i jeszcze w ch.... kasy Ci po tych wszystkich wydakach zostanie to wtedy dojdziesz do wnisku, ze to nie ma znaczenia ile auto traci na wartosci bo co Ci za rozniaca czy masz na koncie 30 tys zl wiecej czy niej - skoro i tak nie jestes wstanie ich wydac.

                  Poki co cisz sie swoim "fauwejem" jak dobrze pojdzie to nastepny bedzie Golfem (prestiz wiekszy) choc to wywalanie kasy bo sa lepze auta na rynku.
                  • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 13:34
                    Nie widziałeś żebym obalił Twoje argumenty bo...Ty moich argumentów nie uznajesz...jesteś ślepy i głuchy na moje argumenty...może warto posłuchać i otworzyć oczka na to co mówią inni zamiast zamykać sie i trwać tylko przy swojej racji? Życie bedzie wtedy troszke ciekawsze panie galtom czy jak ci tam :)
                    • galtom Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 13:50
                      Nie, nie widzialem tylko nie udzieliles ani jednej sensownej odpowiedzi.

                      1. Jak jest roznica miedzy byciem frajerem ktory kupuje nowe zamaist 5 letniego a frajerem ktory kupije 5 letnie zamiast 10 letniego??? Wg. mnie zdana. Jest roznica w kwocie wydanych pieniedzy ale to zalezy od satnu posiadania a nie od tego czy sie jest frajerem.

                      2. Obal teze, ze WSZYSTKIM nie oplaca sie kupowac nowych aut (jak twierdzisz) - tu poszukaj watkow w ktorych ludzie Ci udowadniaja, ze to sie sie fizycznie i w gotowce oplaca szczegolnie gdy takie auto pracuje/zarabia na siebie.

                      3. Skoro wg. Ciebie to sie bardziej oplaca i kupujacy nowe auta to frajerze to skad taka wielka glupoita na swiecie. Dlaczego firmy kupuja nowe autobusy i ciezarowki zamiast starcy. Dlaczego ludzie kupuja nowe auta.... rozumiem gdyby to byl droby % ale w skali globalnej to co rok sprzedaje sie olbrzymnia ilosc nowych aut - jakos nie sadze, zeby Ci wszyscy ludzie nie potrafili liczyc.

                      4. Co ze wspomniana przyjmnoscia i satysfakcja...? Nie wierzysz, ze dla kogos moze byc wiecej warta niz to co auto w gotowce straci przez 5 lat na wartosci?

                      5. Dlaczego kupiles zadbane 5 letnie a nie zadbane 10 letnie - ponwaiam pytanie - jeszcze wiecej bys zaoszczedzila a tak sie kasa poszla walic....

                      Over & out bo sie juz znudzilem
                      • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 14:24
                        1. Taka jest różnica że nowe traci dużo szybciej na wartości czyli 50% w 3 lata...a używane traci 20% w 3 lata.... Haha

                        2. tańsze 5 letnie auto też zarabia na siebie a kosztowało 30 tys.zł mniej...wiec po co kupować nowe nawet jeśli zarabia?

                        3. W skali światowej jak firme stać to niech kupuje nowe autobusy , ale nie jest to opłacalne dla indywiadualnego biednego polaka w obliczu ogromnego wyboru na rynku aut używanych, bo nowe zbyt szybko traci na wartości...

                        4. Z używanych zadbanych aut też można czerpać przyjemność przez długie lata...Ba! NAwet z zabytkowych aut ludzie czerpią przyjemność ich pielegnacji

                        5.Dlatego kupiłem 5 letnie a nie 10 letnie bo 5 letnie jest bardziej zadbane a jednocześnie dużo tańsze niż nowe...aż o 30 tys.zł tańsze...a w porównaniu do 10 letniego trupa droższe tylko 10 tys.zł...

                        Zadowolony ???
              • misiaczek1281 zderzenie z Tirem :) 15.10.10, 12:53
                "Uzywane POLO moze kostowac 15, 20 i 25 tys mimo ze jest z tego samgo roku i z takim samym wyposazeniem."

                z tego samego roku taka różnica?
                nie ośmieszaj sie ... no chyba że jedno Polo jest zadbane bez wypadku z małym przebiegiem a drugie miało zderzenie czołowe z TIR-em to sie zgodze Haha ;-)

                Co do utraty wartości przez nowe to fakt że są różnice....ale bardzo niewielkie....jedno auto traci po 3 latach 45% wartości a inne 50 a jeszcze inne 55 % :-) Czyli i tak za dużo....Haracz został raz zapłacony w chwili zakupu to drugi właściciel go już nie musi płacić...Oto całe wytłumaczenie spadku wartości 50% po 3 latach Hahahahhaha :)
        • kontik_71 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:18
          Zasmiecasz trollu nie tylko to forum ale tez na innych mozna wyczuc smrodek pozostawiony przez polo..
          • jezus_z_nazaretu Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:21
            to to jest ten debil co się na każdym wątku motoryzacyjnym ze strony głównej wpisuje jako "m" - wielbiciel Polówek?
            • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:28
              kolejny prostaczek który nie ma nic do powiedzenia o motoryzacji to wyzywa od debili...ale zabłysłeś jak orzeł ...głupotą :)
          • misiaczek1281 Re: Nie karmcie trolla 15.10.10, 12:22
            to ty zaśmiecasz bo nie piszesz o motoryzacji
    • kornel521 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 17.10.10, 20:22
      auto na raty jest ok ! freajer to ten co kupił Powermed
    • pan666 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 18.10.10, 13:39
      Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJER

      oczywiscie ze frajer,prawie nowe za pol darmo ma byc
      mozna rowniez z zebami-po co przeplacac za nowa szczeke
      skoro za maly pieniadz mozna miec z odzysku ?
      ;)
      • misiaczek1281 Re: Kupiłeś nowe auto na raty? ale z ciebie FRAJE 18.10.10, 17:25
        stać mnie na nowy ale nie chce przepłacać....chce mieć dobre zadbane autko za niską cene :-)
        Lepiej mieć 5 letnie zadbane autko i 30 tys.zł w kieszeni niż nowe i pusto w kieszeni Haha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka