Dodaj do ulubionych

Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwości=

06.02.11, 11:56
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ceny/news/nabity-w-jaguara,1592664,339
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Jedna uwaga 06.02.11, 15:15
      Prokuratura nie należy do wymiaru sprawiedliwości. Do wymiaru sprawiedliwości należy sąd, który postanowienia prokuratury uchylał. Tak więc wymiar sprawiedliwości działa. Natomiast prokuratura... Od zawsze powtarzam, że potrzeba radykalnych zmian w jej funkcjonowaniu, bo to głównie poprzez pryzmat jej działań ludzie źle oceniają sądownictwo w Polsce.
      • wielki_czarownik Urwało, więc CD 06.02.11, 15:17
        Chodzi mi np. o niepotrzebne oskarżanie osób oczywiście niewinnych, które dopiero przez sąd są oczyszczane z zarzutów. Także o niepotrzebne odwołania od wyroków w w/w sprawach.
      • nie-tak Re: Jedna uwaga 06.02.11, 23:31
        wielki_czarownik napisał:

        > Prokuratura nie należy do wymiaru sprawiedliwości.
        _______________________________________________________________
        Jak widać znafców tu nie brakuje. Napisz nam do czego należy polska prokuratura?
        Sami eksperci i zanafcy w tej Polsce. buhaha.
        • drinexile Re: Jedna uwaga 06.02.11, 23:50
          > Jak widać znafców tu nie brakuje. Napisz nam do czego należy polska prok
          > uratura?
          > Sami eksperci i zanafcy w tej Polsce. buhaha.

          Prokuratura jest organem scigania.
          • hrabia-monter-christo Re: Jedna uwaga 07.02.11, 05:03
            ORGANIZACJA WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI

            Wymiar sprawiedliwości sprawują:
            1) Sąd Najwyższy,
            2) sądy powszechne,
            3) sądy administracyjne,
            4) sądy wojskowe.
            Obok wymienionych sądów pewną rolę odgrywają sądy polubowne zwłaszcza w sprawach gospodarczych, czyli sporach między przedsiębiorcami.
            W procesie wymierzania sprawiedliwości występują również - w różnym charakterze - inni uczestnicy. Łączy ich to, że każdy z nich w określony sposób, stosownie do swoich zadań i kompetencji, współdziała z sądami. Można do nich zaliczyć przede wszystkim:
            — prokuraturę,
            — adwokaturę,
            — radców prawnych,
            — notariat.
          • nie-tak Re: Jedna uwaga 07.02.11, 06:52
            drinexile napisał:
            > Prokuratura jest organem scigania.
            _______________________________________________________________
            Co jeden to lepszy znafca, napisz nam do czego należy ten organ ścigania, jak go tu nazywasz?
            • nazimno Nie ma watpliwosci. 07.02.11, 10:02
              Prokuratura jest organem.
            • drinexile Re: Jedna uwaga 07.02.11, 23:22
              pl.wikipedia.org/wiki/Organy_ścigania
              Googlanie nie boli, znafco

              "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
          • nostromo1 Re: Jedna uwaga 07.02.11, 13:17
            Może oficjalnie prokuratura należy do organów ścigania, ale przeciętny czlowiek zalicza ją do wymiaru sprawiedliwości. Może dlatego, że prokurator występuje w sądzie. Organy ścigania w potocznym znaczeniu to policja inne sużby.
          • nie-tak Re: Jedna uwaga 07.02.11, 23:28
            drinexile napisał:
            > Prokuratura jest organem scigania.
            _______________________________________________________________
            Policja jest organem ścigania, prokuratura należy do sądownictwa, a sądy nalezą do wymiaru sprawiedliwości.
            • drinexile Re: Jedna uwaga 09.02.11, 00:38
              > Policja jest organem ścigania, prokuratura należy do sądownictwa, a sądy nalezą
              > do wymiaru sprawiedliwości.

              G...o prawda, prokuratura nie nalezy do sadownictwa.

              Zgodnie z art. 175 Konstytucji RP, wymiar sprawiedliwości w RP sprawują:
              Sąd Najwyższy
              sądy powszechne
              sądy wojskowe
              sądy administracyjne
      • bimota Re: Jedna uwaga 07.02.11, 10:40
        Ja mialem podobna sprawe i sad nie uchylal decyzji prokuratury...

        Wlasnie wracam od komornika... Dluznikiem byla spolka, konta bankowe ma wyczyszczone. Oczywistym wydawalo mi sie, ze komornik bedzie scigal wlascicieli spolki, ale nie, komornik wzial kase i umywa rece. Teraz niby mam ustalic wlascicieli i od nowa zakladac sprawe im. A moze 10 spraw, jesli bylo ich 10... ? Mam zamiar zglosic to na policje, daje glowe ze odesla mnie z kwitkiem...
    • nazimno No i mamay powoli obrazek calosci: 07.02.11, 10:07

      forum.gazeta.pl/forum/w,20,121620386,121620386,Bastion_Sprawiedliwosci_w_akcji_.html
    • jbl25 Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 07.02.11, 10:32
      Współczuje koleżce użerania się z polskim prawem i sądownictwem, ale jeśli jest to szef jednej z największej firmy wędliniarskiej na Podhalu, i wydał na sprzęt (bez sprawdzenia w ASO wcześniej!!) 150k, to sorry, ale facet jest debilem - zamiast wywalać taką gotówkę w nie wiadomo co, mógł spokojnie albo kupić nowy albo wziąć leasing.

      Artykuł powinien mieć max cztery zdania - głupi właściciel dużej firmy kupił truchło bez sprawdzenia przed zakupem, teraz ma problem. Koniec kropka.
    • nazimno I ten kwiatek tez do obrazka: 07.02.11, 12:20

      zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,9058904,Kierowca_zabil_cztery_osoby__Sami_sobie_winni_.html
      • bimota Re: I ten kwiatek tez do obrazka: 07.02.11, 13:58
        Tu przynajmniej jest jakas logika. Powinni dodatkowo odpowiadac za to, ze pozwolili mu kierowac i nie wezwali policji...

        Z uzasadnienia w mojej sprawie wyniakalo, ze jestem sam sobie winien bo na podstawie ceny oraz tego, ze towar byl z allegro powinienem okreslic stan pojazdu (za podobna cene kupilem lepszy i calkowicie sprawny), pewnie jeszcze rodzaj usterek...
    • sven_b Śmieszny człowiek 07.02.11, 14:29
      Smutna prawda o człowieku, który nie wiedziec dlaczego, sprawdza auto po zakupie, a potem porusza niebo i ziemię że go okradli. Jest przedsiębiorcą, podróżuje po świecie, a nie puści 300 pln dla własnego spokoju i czym ominąłby całą patologię. Wyobrażam sobie ile kosztują te gimnastyki prawne w dochodzeniu racji. Oczywiście życzę powodzenia, ale i odrobinę rozsądku.
      • nazimno Wszystko wiec... 07.02.11, 14:40
        Potencjalny sprzedawca powinien byc traktowany jak oszust?
        Czyli kupujac cokolwiek od razu musimy zakladac, ze nas chca orznac.
        Czyli idac do lekarza, adwokata, ksiedza, urzednika mamy przyjac, ze chca nas wyrolowac
        Czyli robiac cokolwiek kiedykolwiek musimy zakladac, ze staniemy sie ofiara.

        Wynika z tego, ze "prawo" jest CALKOWICIE DO DUPY.
        Bo prawo chroni OSZUSTOW I ZLODZIEI.
        Koniec.



        • sven_b Re: Wszystko wiec... 07.02.11, 14:58
          Zawsze możesz zaufać i napisać potem czy warto, ale zakładam, że nie chowałeś sie pod kloszem i wiesz gdzie żyjesz. Mam na myśli kraj, w którym koło 'mundrych' sie zamknęło - on im szynkę ze spulchniaczem, oni mu igłę ze złomu. A legislacją zajmują się ludzie, którzy uważają kraj za dziki, tylko dla tego, że przeszkadza im sie w kombinatorstwie.
          • nazimno Ja tylko tak retorycznie... 07.02.11, 15:17
            To nie kraj jest "dziki". Dzicz siedzi zupelnie gdzie indziej. I dobrze sobie "radza".

      • nie-tak Re: Śmieszny człowiek 07.02.11, 20:26
        sven_b napisał:

        > Smutna prawda o człowieku, który nie wiedziec dlaczego, sprawdza auto po zakupi
        > e, a potem porusza niebo i ziemię że go okradli. Jest przedsiębiorcą, podróżuje
        > po świecie, a nie puści 300 pln dla własnego spokoju i czym ominąłby całą pato
        > logię. Wyobrażam sobie ile kosztują te gimnastyki prawne w dochodzeniu racji. O
        > czywiście życzę powodzenia, ale i odrobinę rozsądku.
        _______________________________________________________________
        Cytat
        "... Wtedy dowiedział się, że samochód jest po bardzo poważnym wypadku i nieprofesjonalnej naprawie...
        ... Dowiedział się, że jazda tym samochodem stanowi zagrożenie, a jaguara nie da się naprawić....
        ... Dodatkowo stwierdzili, że samochód uległ poważnemu wypadkowi, podczas którego wystrzeliły poduszki. Oszuści zamontowali opornik, który symulował prawdziwą pracę pasów bezpieczeństwa..."
        ............................................
        Ciekawe jak by sąd by się zachował gdyby kupującemu zdarzył się wypadek z powodu tych usterek a kupujący został by kaleka albo stracił życie? Sprzedający auto zapewnił w ogłoszeniu ze auto było "perfekcyjny technicznie"? Ciekawa jestem jaki stan techniczny wymienił sprzedający w umowie kupna-sprzedaży, czy wspomniał w niej o wypadku? W normalnym kraju, w normalnym sadzie sprzedający musiał by odpowiadać tu przed sadem z paru paragrafów, a w następstwie tego powinien oddać pieniądze, przyjąć s powrotem auto, pokryć koszty sadu, pokryć koszty rzeczoznawców, zapłacić grzywnę za oszustwo z premedytacja jak i odpowiadać przed sądem za świadome narażenie kupującego na nieszczęście jak i nieszczęście innych uczestników ruchu drogowego.
        sven_b, synku jak nie masz zielonego pojęcia wstrzymaj się od komentowania!!!
        • sven_b Re: Śmieszny człowiek 08.02.11, 10:01
          Nie widzę związku. Rozumiem, że zaważyła potrzeba poujadania do mojej nogawki. Udaj się do szkoły gdzie w drodze reedukacji jeszcze raz nauczą cię czytania ze zrozumieniem i odpowiadania na posty z sensem. Po drugie, nie jesteśmy ani na ty ani tym bardziej per synku, dlatego jeżeli traktuja cię źle zmień środowisko, ale nie uwalniaj kompleksów na forum.
    • nie-tak Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 07.02.11, 20:06
      Cytat:
      "... który w internetowym ogłoszeniu zachwalał pojazd jako "perfekcyjny technicznie", ale także przez prokuraturę, która z uporem umarza sprawę dotyczącą oszustwa, mimo że sąd uchyla jej postanowienia, uznając je za niezasadne..."
      _______________________________________________________________
      Obowiązkiem sprzedającego jest wskazanie na usterki auta, skoro sprzedający nie wskazał ich na aukcji jak i w umowie kupna i sprzedaży jest wina sprzedającego i to jest przestępstwo.
      Nawet w prywatnych transakcjach kupna i sprzedaży należy w umowie wymienić usterki samochodu, sprzedawca gwarantował sloganem "perfekcyjny technicznie" ze auto nie miało wypadku i jest technicznie sprawne. W normalnym kraju, przy normalnej prokuratorze, przy normalnym ustawodawstwie sprawa jest 100% wygrana na korzyść kupującego. Nawet i prywatne transakcje kupna i sprzedaży są gwarantem gwarancji bezpiecznej jazdy kupującego.
      Opisze tu jedna historie bez zgody osoby z Polski i zachowam jego anonimowość.
      Pośredniczyłam poza granicami Polski gdzie nabywający auto Polak mimo odradzania uparł się i kopił auto od osoby od której jest ryzyko kupić jakiekolwiek auto, a konkretnie od Turka. Facet z Polski postawił na swoim i kopił owy samochód bo jego zdaniem on wyglądał ładnie.
      I co, po paru godzinach załatwienia formalności rejestracyjnej wyjechał w podroż powrotna do Polski, wyprowadziłam go na trasę, pokazałam mu drogę powrotna, ale już podczas jazdy widziałam jego kwaśną minę w jego nowym aucie. Przyjechaliśmy do domu, dzwoni telefon z rozdźwiękami polskiej słynnej łaciny i wielkim zdenerwowaniem, ze stoi na parkingu i nie może jechać dalej bo nie może zapalić auta, nie ma ani świateł. Zaraz wiedziałam co mogło być przyczyna jego zdenerwowania, jednym ratunkiem tego było postarać się jak najszybciej nowy silny, naładowany akumulator i zabrać z sobą kilka latarek. W ciemnościach wymieniliśmy akumulator, auto zapaliło i jakość szczęśliwie dojechał do mego miejsca zamieszkania pod moja eskorta. I co, tu się zaczęło, zaraz zadzwoniłam do sprzedającego auto i zagroziłam mu ze zrobię mu kolegium ze naraził kupującego na niebezpieczeństwo jak i innych uczestników ruchu drogowego na autostradzie. Facet rzucał się jak mógł ale nie miał szansy wykręcenia się z tego ze na umowie nie ujął ze auto miało zepsuty alternator. I co Polak, czego od Polaka nie oczekiwałam skruszał i poszedł na ugodę z Turkiem 50% pokrycia naprawy auta. Tłumaczyłam Polakowi ze nie ma racji, ale Polak jak Polak jest głupi, wiec umówił się z sprzęgającym i otrzymał tylko polowe kasy którą Polak wydał na naprawę. Gdyby szło o ścisłość, sprzedający w tym wypadku miałby potworne kłopoty ze nie wskazał kupującemu na usterki auta. W tym wypadku sprzedający musiałby pokryć albo 100% ceny naprawy auta, albo wycofać transakcje sprzedaży, oddać 100% sumę jaka skasował za auto i auto wziąć z powrotem, takie są przepisy w Niemczech i w Europie. W Polsce istnieją prawa dzikiej puszczy, wiec na ten temat nie będę się wypowiadać. Ale w normalnym kraju taka transakcja była by unieważniona i sprzedający musiałby oddać pieniądze.
      • hrabia-monter-christo Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 08.02.11, 06:19
        nie-tak napisała:

        > Gdyby szło o ścisłość, sprzedający w tym wypadku miałby potworne kłopoty ze nie wskazał
        > kupujące mu na usterki auta.

        powoli, jeszcze trzeba by mu udowodnic, ze wiedzial o tej usterce
        • zenon77 Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 08.02.11, 09:42
          1. Jak działa polskie państwo to wiadomo. Nie chodzi tu tylko o sądy, ale też urzędy, policję i inne służby państwowe.
          2. Nie bardzo mi się chce wierzyć, że gość z dużym doświadczeniem w biznesie dał się tak wyrolować. Sprawa ma jakieś drugie dno, moim zdaniem.
          3. Albo chcemy uporządkować rynek aut używanych albo udajemy, że chcemy. W Belgii każdy, kto chce sprzedać swoje auto osobie prywatnej musi zrobić specjalne badanie techniczne w autoryzowanej stacji diagnostycznej (ważne dwa tygodnie). Jest ono niesłychanie szczegółowe i kupujący ma pełny obraz auta i tego co jest w nim do zrobienia (w moim była zaznaczona konieczność wymiany pióra tylnej wycieraczki). Jeżeli sprzedającym jest firma to musi udzielić rocznej gwarancji na auto. I nie ma możliwości, że o czymś sprzedający właściciel komisu nie wiedział. Jest profesjonalistą i ma wiedzieć! Pozostałe auta takie co nie przejdą przeglądu i nikt nie da na nie gwarancji trafiają do....? Tak w znacznej części trafiają do Polski. Tam są naprawiane metodą sznurka i opaski samozaciskowej, trochę motodoktora do silnika i w ludzi. W pierwszym przypadku auta będą droższe o minimum 20-30%, w drugim mamy igły za pół ceny. To robimy coś z tym czy udajemy, że robimy?
          • szela81 Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 08.02.11, 10:02
            dopóki cena będzie czynić cuda to niestety nic z tym nie zrobisz
            my chcemy tych passatów nieśmiganych, prawie nowych w TD(czerwone)I niestety
            i góra 189 tyś km, bo więcej to złom i się zepsuje zaraz

            co z tego że np. moje auto będzie miało uczciwy stan i uczciwą cenę, skoro klient kupi 1000 taniej bardziej błyszczące (bo nowy lakier) i z mniejszym przebiegiem (bo skręcony)

            choć widzę światełko w tunelu bo są handlarze sprowadzający droższe, z przebiegiem ale udokumentowanym i ich auta nie czekają na klienta, ale mają już renomę
          • bimota Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 08.02.11, 12:33
            Dyskusyjne... Moim zdaniem przegiecie w druga strone. Moze najpierw zacznijmy od scigania oszustow, a nie zwalania winy na kupujacego...
    • skandy5 Re: Naiwniak+cwaniak+polski wymiar sprawiedliwośc 09.02.11, 08:49
      Na marginesie.

      Za 150tys mógł kupić nowy, duży, przyzwoity samochód w salonie. No ale to nie byłby to JAGUAR. No i bez drewna w środku. Musimy przecież udawać lepszych niż jesteśmy w istocie.

      Trzeba jednak pamiętać, że sprzedawca pewnie był zawodowym oszustem. Taki potrafi człowiekiem zakręcić, wyczuć słabe punkty, Pewnie nie był to jakiś chłystek, ale grał rolę spokojnego budzącego zaufanie człowiek (hehehehe). Takiego to wręcz wstyd prosić o sprawdzenie stanu technicznego przed kupnem. No i nieszczęście gotowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka