Dodaj do ulubionych

Komis MATI- CAR w Piastowie

10.03.11, 12:16
Chciałam sie podzielić z wszystkimi poszukujacymi uzywanego samochodu w mazowieckim moja dzisiejszą historią w komisie Mati-Car w Piastowie.

Otóż byliśmy zainteresowani zakupem Opla Zafiry - ale wiadomo auta za kilkadziesiąt tys. złotych bez sprawdzenia w serwisie nie kupię. Umówiliśmy sie zatem z Panem z komisu na dziś w serwisie opla aby zrobić przegląd auta. Wczoraj jeszcze potwierdzaliśmy godzinę i miejsce i wszystko było w porządku. Dziś natomiast gdy pojawiliśmy się w komisie aby pojechac na przeglad Pan bardzo niegrzecznie stwierdził ze on do serwisu opla na ul. 17 stycznia nie pojedzie bo nie ma czasu moze co najwyzej pojechac do dixie car w raszynie. Na nasze stwierdzenie, ze to raptem 3km dalej stwierdził, że nie ma mowy bo on ma tu klientów którzy przychodzą, oglądają i kupuja samochody więc nie pojedzie. Pomijam juz fakt że w ogóle nie pamiętał o umówionym spotkaniu.

Rozumiem, ze samochód trefny a w dixie car ma znajomków którzy pewnie by potwierdzili że wszystko z nim w porządku ale po jaką cholerę w takim razie marnował nasz czas (wiadomo zwykły dzień trzeba było urwac się z pracy dojechać itp.)
Stosunek do klienta po prostu rodem z PRL...

Stanowczo odradzam ten komis! Strata czasu, nerwów i pieniędzy.
Obserwuj wątek
    • jestklawo Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 10.03.11, 13:49
      to jest sprawa dla reportera!!!!
      • emuriel Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 10.03.11, 14:09
        ironia jak najbardziej wskazana:) Reporter raczej nie miałby tu nic do roboty ale może ktoś będzie szukał opinii na temat tego komisu i dzieki temu postowi zaoszczędzi trochę czasu:)
        • novationen Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 10.03.11, 14:17
          no może i ironia, a z drugiej strony - pismaki/pseudo-dziennikarze z chęcią podchwycili by temat :)

          a ja już widzę jak właścicielowi rura mięknie, gdy nagle pojawia się kamera i pada seria pytań: a dlaczego, a czemu, a po co, a co ma pan do ukrycia, itp, itd...

          i to jest właśnie takei 'sprawdzanie'. Jak już się chce auto z komisu, to najlepiej samemu wybrać serwis, w którym auto zostanie sprawdzone (właśnie tak jak chcieliście). Kolesiostwo jest wszędzie.
          • jan2211 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 20.07.12, 17:12
            to teraz kupuje w komisach, czy giełdach? Wchodzisz do neta, szukasz bezpośrednio od właściciela, najlepiej na darmowych ogłoszeniach lokalnych ofertę drukujesz, przeglądasz. Spokojnie dopytujesz, prosisz o maile wyjaśniające( kolejny dowód, który odstraszy oszustów) i taki gość który proponuje swój przegląd jest kasowany już na początku.
    • kulawywos Kto normalny kupuje w komisie????? 10.03.11, 14:48
      Przecież to chore być oszukiwanym na własne życzenie.

      Przykład "uczciwego komisu" dziś rano ogłoszenie firmy leasingowej na Puławskiej samochód z przebiegiem ponad 170 tysięcy!!!!!!!!!!!!!! za 14 tysięcy.

      Po południu ten sam samochód otomoto.pl/hyundai-getz-1-5-crdi-comfort-C17889331.html

      I kto jeszcze chce pogadać o komisach?
      • rydzo Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 10.03.11, 19:58
        Kupuj samochód a nie patrz gdzie kupujesz.
        Każdy Cię może oszukać - nawet sąsiad.

        Komisy mają jeden duży minus - zazwyczaj ceny są wyższe niż u "niekomisowych" sprzedawców.
        Oszukują często ale można też kupić coś niezłego. Znam takie przypadki, że kupował ktoś auto i naprawdę było zgodne z opisem. Nie ma reguły.
        Ale trzeba myśleć i nie wierzyć bezgranicznie w cuda i okazje ...
        • kulawywos Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 10.03.11, 20:36
          Oczywiście, że okazji nie ma i nie ma też co spodziewać się stanu salonowego w samochodzie za 1/3 ceny nowego, ale ordynarne przekręcanie liczników i to przez w sumie znanego dilera Fiata z 1go Sierpnia w Warszawie to już jawne pokazanie czym jest komis.

          Podszykować, podpicować zabrać radio i dodatkowe opony, a w końcu i tak "przyjdzie głupi i kupi" jak mawiają komisowi "byzneseni"
        • valdemar2221 Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 16.10.14, 10:48
          Komis bierze odpowiedzialność i masz rękojmie + zapłacony podatek od wzbogacenia. W razie problemów z dokumentami, a o takie nie trudno (zastaw komorniczy, bankowy, auto bliźniak) jest gdzie dochodzić swoich praw. Komis jest traktowany przez prawo jako ekspert i wszelkie wady prawne i fizyczne auta dają kupującemu możliwość do ubiegania się przed sądem o odszkodowanie.
      • emuriel Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 11.03.11, 08:20
        Uwierz mi sporo osób kupuje. Zresztą nieważne bo nie o to chodzi. Akurat w komisie znaleźliśmy auto które nam sie spodobało a że jak widac byłó trefne to i dobrze że wyszło jak wyszło. Szkoda mi tylko zmarnowanego czasu
        • szela81 Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 11.03.11, 11:22
          w komisie jest jeden plus - mozna ich scigac, jest to droga przez meke ale jako profesjonalni handlarze odpowiadaja za wady auta mimo dopisku stan techniczny jest znany
          oczywiscie jak nie wezmiemy zanizonej faktury
          a taki cwaniak handlarz co ma 2-3 auta na placu i pol umowy "na niemca" to moze ofen w twarz sie smiac
        • kaczy5 Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 27.10.11, 22:22
          emuriel napisała:

          > Uwierz mi sporo osób kupuje. Zresztą nieważne bo nie o to chodzi. Akurat w komi
          > sie znaleźliśmy auto które nam sie spodobało a że jak widac byłó trefne to i do
          > brze że wyszło jak wyszło. Szkoda mi tylko zmarnowanego czasu

          Co Pan rozumie przez trefne. To, że sam prowadzę firmę i nie mam oddzielnej bramy by zamknąć komis na 4 godziny w ciągu dnia. To jest dla Pan trefne czy może to, że wymyślił Pan serwis w najbardziej zakorkowanej części Warszawy i nie docierało do Pana że w do Dixi Car jest bliżej. Jakoś dziwnie rozumie Pan słowo trefny.
          • galtomone Re: Kto normalny kupuje w komisie????? 11.07.12, 10:00
            kaczy5 napisał:

            > Co Pan rozumie przez trefne. To, że sam prowadzę firmę i nie mam oddzielnej bra
            > my by zamknąć komis na 4 godziny w ciągu dnia. To jest dla Pan trefne czy może
            > to, że wymyślił Pan serwis w najbardziej zakorkowanej części Warszawy i nie do
            > cierało do Pana że w do Dixi Car jest bliżej. Jakoś dziwnie rozumie Pan słowo t
            > refny.

            To w dniu w ktorym sie Pan umawial o tym nie wiedzial? A jak wiedzial to po co sie umawial?
    • sodipodi Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 13.03.11, 00:10
      A tutaj są moje przygody z tym panem - omijać z daleka, widzę że przez ten czas nic sie nie zmieniło
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,96586171,96586171,Sprzedawca_Mati_Car.html


    • jbl25 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 13.03.11, 00:53
      A co Ty robiłeś w komisie tak w ogóle? Nie wiesz ? Komis = szroty.
      • kaczy5 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 27.10.11, 21:14
        to przyjedź i znajdź chociaż jeden szrot .

        Z tego co pamiętam to wszystkie autka mam bez wypadkowe. Co do jednego. Niektóre po jakiś otarciach z pomalowanymi max dwoma elementami bez szpachli ale na pewno bez wypadkowe.
        • michaelm3 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 28.10.11, 01:32
          kaczy5 napisał:


          > Z tego co pamiętam to wszystkie autka mam bez wypadkowe.

          O, to masz dobra pamiec jak na handlarza, zwykle wlasnie w tej kwestii macie najwieksze problemy... ''yyy,eee,yyyy no nie pamietam czy cos bylo robione, takiego juz przywiozlem z Wloch czy innej Belgii''

          Co do jednego. Niektór
          > e po jakiś otarciach

          juz ja znam te wasze delikatne 'otarcia'...

          > z pomalowanymi max dwoma elementami bez szpachli

          i kilkoma innymi wymienionymi na szrocie pod kolor

          > ale na pe
          > wno bez wypadkowe.

          Na pewno to powinien byc wprowadzony zakaz publikacji swoich wypowiedzi przez osoby popelniajace potworne bledy jezykowe.
          Jak to mozliwe, ze jedno z najczesciej przez ciebie uzywanych slow (niezaleznie od relacji do rzeczywistosci), jakim jest 'BEZWYPADKOWY', piszesz z bledem?

          K...a mac! Nauczcie sie, ze takie sztandarowe teksty jak:

          'swieZo sprowadzony'
          'po oplataCH'
          'nic nie pUka, nic nie stUka'
          'godny Uwagi i gorĄco polecam'

          pod katem ortografii powinniscie opanowac do perfekcji!

          I jeszcze to 'jakis' odnoszace sie do liczby mnogiej...
          • kaczy5 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 05.11.11, 10:47
            zainstalowałem jakiś słownik do firefoxa i takie korekty mi sam nanosi. Postaram się to sam usunąć. Jeżeli widzi Pan jeszcze jakieś rażące błędy to bardzo proszę o kontakt mailowy kaczy5@gazeta.pl. Z góry dziękuję
          • kaczy5 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 05.11.11, 10:56
            Jeszcze jedna prośba. Jeżeli ma Pan jakieś wątpliwości to proszę przyjechać i osobiście sprawdzić, a nie wrzucać wszystkich komisantów do jednego worka. W tym roku nie byłem jeszcze w serwisie z klientami by nie kupili po sprawdzeniu samochodu. Proporcja ceny do jakości jest bardzo dobra co potwierdza duża sprzedaż.
    • ugybugy Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 28.03.11, 18:52
      Witam właśnie tak to się ocbywa u tego pana w Piastowie wszystkie autka sprowadzone osobiscie z salonu Opla a liczniki to napewno nie cofane osobiście , mój znajomy akurat kupił Asterke u tego pana miała byc taka super a po 2 miesiacach rozleciał się motor , po wizycie w ASO Opla okazało się że zamiast niecałych 70 tyś km ostatni wpis w serwisie był na 240 tys tylko taka malutka różnica . Znajomy jest spokojnym człowiekiem wyremontował auto na własny koszt . Gdy byłem ponownie w tym komisie MATI CAR opowiedziałem historie temu panu , popatrzył na mnie jak na intruza i powiedział że on takiego auta nigdy niemiał i żebym lepiej sobie poszedł bo i tu padło parę słów { proszę się domyślić} nadmienie że byłem przy zakupie tej jak to pan mówił cudnej Asterki . Niema co się rozpisywac jednym słowem to oszust
    • hugo12345 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 03.06.11, 14:08
      Pan K. z Mati-Car raczej do najuczciwszych i najmilszych nie należy. Opisy ofert zamieszczanych na allegro nie są zgodne ze stanem faktycznym oferowanych aut:

      Przykład:
      Samochód marki Ford Transit (aukcja nr: 1566220391 przeniesiona do archiwum):
      motoallegro.pl/transit-jumbo-t350-115-maxi-wysoki-max-dlugi-i1566220391.html
      Opis:
      Rok produkcji (1900 - 2100): 2008
      Przebieg (km): 165 000
      Pojemność silnika (cm3): 2400
      Moc silnika (KM): 115
      Ładowność (kg): 3500
      Rodzaj paliwa: Diesel
      Skrzynia biegów: Manualna
      Kolor: Biały
      Stan: Używany
      CENA BRUTTO: 52900
      CENA NETTO: 43000
      AUTKO SPROWADZIŁEM OSOBIŚCIE Z HOLANDII Z SALONU OPLA. SAMOCHÓD ZOSTAŁ TAM ZOSTAWIONY W ROZLICZENIU PRZEZ POPRZEDNIEGO WŁAŚCICIELA (HURTOWNIA FARMACEUTYCZNA).
      SAMOCHODEM PRZYJECHAŁEM 1300km NA KOŁACH Z WAŻNYM OC (ZIELONĄ KARTĄ).
      STAN TECHNICZNY BARDZO DOBRY. GWARANTUJĘ BEZ WYPADKOWOŚĆ. WSZYSTKO W AUTKU DZIAŁA BEZ ZASTRZEŻEŃ, NIE JEST TO SAMOCHÓD ZMĘCZONY PO CIĘŻKIM TRANSPORCIE. WOZIŁ LEKKIE LEKARSTWA . Z ZAWIESZENIA NIE MA ODGŁOSÓW ANI NIEPOKOJĄCYCH STUKÓW.
      KAROSERIA W 100% ORYGINALNA. OSOBIŚCIE ZROBIŁEM MAŁĄ ZAGNIOTĘ NA DRZWIACH. NA ŻYCZENIE KLIENTA ZOSTANIE USUNIĘTA.


      To samo auto w holenderskim ogłoszeniu (www.autocorsten.eu) - w zakładce eksport:

      Ford Transit 2.4 Tdci Rwd 375/3500 Jumbo 350l Airco Cruise Cont- 11.244 EUR
      Datum der Erstzulassung : 27/10/2008
      Kilometer : 267.560 km
      Getriebe : Schaltgetriebe
      Kraftstoffart : Diesel
      CO2-Emissionen :
      Emissionsklasse : Unknown
      Umweltplakette :
      Leistung : 85 kW ( 116 PS )
      Farbe : WeiB
      Scheckheftgepflegt :
      > Vollständige Beschreibung

      Ausstattung
      ABS,
      Zentralverriegelung,
      Servolenkung ,Audio,
      Tempomat,El. Fensterheber,Außenspiegel elektrisch,Klimaanlage,Nebelscheinwerfer,Wegfahrsperre,Radio CD,getönte Scheiben

      Exportwagen.eu Händler
      Auto Corsten Export
      Mariastraat 64
      5738 AK Mariahout
      Netherlands

      Linki do zdjęć:
      www.exportwagen.eu/de/export-auto-corsten/Import/Ford/Transit/Cars/Import/Ford/Transit/Cars/PopUpImage.aspx?carid=195927&ImageName=3199210-1-2-3.jpg
      www.exportwagen.eu/de/export-auto-corsten/Import/Ford/Transit/Cars/Import/Ford/Transit/Cars/PopUpImage.aspx?carid=195927&ImageName=3199210-2-2-3.jpg
      www.exportwagen.eu/de/export-auto-corsten/Import/Ford/Transit/Cars/Import/Ford/Transit/Cars/PopUpImage.aspx?carid=195927&ImageName=3199210-5-2-3.jpg
      www.exportwagen.eu/de/export-auto-corsten/Import/Ford/Transit/Cars/Import/Ford/Transit/Cars/PopUpImage.aspx?carid=195927&ImageName=3199210-13-2-3.jpg

      Zdjęcia zgadzają się w 100% - nawet gumowa taśma mocująca na pace nie została odpięta (proszę porównać na zdjęciu z allegro) -

      www.exportwagen.eu/de/export-auto-corsten/Import/Ford/Transit/Cars/Import/Ford/Transit/Cars/PopUpImage.aspx?carid=195927&ImageName=3199210-7-2-3.jpg
      Oj, lenistwo nie popłaca - wypadałoby przynajmniej ją odpiąć.

      Co jednak w tym wszystkim jest najważniejsze Pan K. okazał się cudotwórcą ponieważ z licznika ubyło ponad 102 000 km -
      www.exportwagen.eu/de/export-auto-corsten/Import/Ford/Transit/Cars/Import/Ford/Transit/Cars/PopUpImage.aspx?carid=195927&ImageName=3199210-8-2-3.jpg

      Jedyne co zgadza się to to, że zarysowanie na drzwiach zostało zrobione przez naszego drogiego sprzedawcę, gdyż na holenderskich zdjęciach jeszcze się nie znajduje :-).

      Ponieważ aukcja została zakończona mam nadzieję, iż obecny właściciel zorientował się, iż stan auta wycenionego na ponad 50 tys. złotych nie jest zgodny z zapewnieniami sprzedawcy (rzeczywisty przebieg większy o ponad 100 tys. km). Jeżeli nie to radzę wystąpić na drogę sądową.
      Takich cwaniaczków, krętaczy i oszustów jak Pan K. z Mati - Car z Piastowa należy napiętnowywać i tępić ze wszystkich sił. To może w końcu w tym kraju w końcu będzie się żyło normalnie a obrót gospodarczy będzie pewniejszy.






      • lkbk Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 11.09.11, 16:21
        Wrażenia po wizycie w komisie MATI-CAR mam równie nieprzyjemne.

        Udałem się do komisu w celu obejrzenia interesującego auta. Z każdym moim kolejnym pytaniem dot. samochodu sprzedawca, właściciel komisu, wydawał się być coraz bardziej poirytowany. Szczególnie nieprzyjemnie odpowiadał na pytania dotyczące treści dokumentów samochodu (sprowadzony z Holandii, dlatego pytałem o nie szczegółowo). Odparłem, że z natury jestem dociekliwy, a ponadto nie codziennie wydaję kwotę kilkudziesięciu tysięcy zł. Sprzedawca odpowiedział, że nie rozumie tej dociekliwości, że on się zna na samochodach i bułki w sklepie kupuje dłużej niż auta.

        Podczas jazdy próbnej okazało się, że samochód ma pęknięcie na przedniej szybie, na wysokości wzroku kierowcy. Na moją uwagę na ten temat sprzedawca odparł, że pęknięcie jest naprawione (było rzeczywiście zaklejone swego rodzaju przezroczystym plastrem) i nie jest to żaden problem. Sprzedawcę nie interesowało, że taka skaza kończy się w przypadku kontroli policyjnej zarekwirowaniem dowodu rejestracyjnego. Ponadto, przednia szyba była ogrzewana, a zatem jej wymiana to o ile wiem wydatek sięgający nawet 2000zł. Przed ewentualnym zakupem zamierzałem samochód sprawdzić w ASO, jednak wcześniej chciałem dowiedzieć się czy jest szansa, że z tytułu uszkodzonej szyby cena zostanie obniżona. Jeżeli nie, liczyłbym się po prostu z dodatkowym wydatkiem tuż po zakupie auta. W odpowiedzi na moje pytanie o ewentualną obniżkę sprzedawca odrzekł, że nie musi mi samochodu sprzedawać, po czym stwierdził, że jak przyjdzie normalny klient, to i tak kupi. Spytałem czy ma mnie zatem za nienormalnego. Sprzedawca odparł, że tak i że nie będzie ze mną dalej rozmawiał. Odwrócił się na pięcie i skierował do swojego biura. W odpowiedzi na dociekliwość wynikającą po prostu z ostrożności spotkała mnie pierwszorzędna AROGANCJA.

        Stanowczo odradzam wizyty w tym komisie.

        • kaczy5 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 27.10.11, 22:13
          Koszt wymiany szyby był uwzględniony w cenie autka. Stąd też cena była niższa. Klient wynegocjował jeszcze 800 złotych i chciał następny 1000 na wymianę szyby. Żadne argumenty do Niego nie docierały. Opowiedział mi , że od dwóch miesięcy szuka samochodu i wszyscy we wszystkich komisach patrzą na Niego jak na głupka. Spytał się czy on wygląda na głupka. Był z żoną i nie chcąc robić temu Panu przykrości wolałem się odwrócić i oddalić. Samochód został oceniony w autoryzowanym serwisie forda Auto plaza przy Sokratesa na dobry + . Dokumenty są w historii serwisu.
          --
    • zibin4 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 03.06.11, 20:53
      Szkoda ze tylko tu mozna sie takimi wiadomosciami podzielic. O takich typach powinno byc glosno.
      • kulawywos Można i trzeba piętnować oszustów!!!!!!!!! 04.06.11, 13:31
        dodaj na ta stronke dodajOSzusta.pl - moze wiecej osob sie znajdzie...
    • fredoo Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 12.09.11, 14:47
      Komis jak komis musi zarabiać na tym że taniej kupi a drożej sprzeda.
      Więc nie rozumiem dlaczego nie kupić bezpośrednio tylko karmić pośrednika.
      Jednak jak komis jest arogancki i niemiły to dowód że nie żyją z handlu samochodami tylko piorą pieniądze.
      • tow_beton Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 12.09.11, 19:28
        ee tam...Był arogancki, bo wiedział, ze sprzedaje złom, a klient po kontroli się o tym dowie, więc i tak nie kupi. Miły jest dla takich co kupują bez kontroli :)
        a w ogóle to nie mogę się nadziwić, ze są jeszcze naiwni chcący kupic samochód w komisie :)
        • loyezoo Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 12.09.11, 22:28
          Macie dziwne podejście do komisów.(zaznaczam,że nie jestem,nie byłem i nie będę właścicielem tego przybytku)Owszem są komisanci,którzy kupują auto,szykują i sprzedają.Jednak sam komis,jak nazwa wskazuje, sprzedaje samochody wstawione przez klienta.W takim samochodzie nikt, w nic nie ingeruje.Kolejna sprawa.Jak ktoś na gwałt sprzedaje auto,to nie przez komis.Ja np.sprzedawałem kilka moich prywatnych aut przez komis bo:nie chce mi się jeździć po giełdach,nie chce mi się dawać ogłoszeń i odbierać 100 telefonów dziennie i mieć 10 "oglądaczy".Nie mam na to ani czasu,ani chęci.Wstawiam auto i spokojnie czekam.Kolejną rzeczą, dlaczego ludzie kupują w komisie to to,że kupują na raty.

          p/s ostatnio w jednym małym komisie były do kupienia 2 NOWE auta wygrane w jakimś konkursie.Oczywiście cena niższa sporo od salonowej,oraz jedno auto 10-letnie,od 1 wł.kupione w salonie Polsce.Przebieg i stan udokumentowane.Więc nie wolno generalizować.
          • kulawywos Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 12.09.11, 22:38
            Co do tego,że w komisie się nie kupuję się zgodzę, ale 10 letnie auto od pierwszego właściciela to taki rarytas?

            Chyba nie jest szczytem sprytu znaleźć coś takiego ?

            otomoto.pl/toyota-carina-1-wl-od-nowosci-polski-salon-C20644428.html
            • mir11 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 21.09.11, 15:29
              Samochód z tego roku powinien miec czarne tablice
              • hipohondryk1 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 21.09.11, 19:19
                Wystarczy że zawodnik zamieszkał w innym powiecie, albo innej dzielnicy podlegającej pod inny WK i już zmiana dowodu i tablic. To nie przesądza o niczym
              • speedone Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 21.09.11, 19:37
                Odpowiadasz na:
                mir11 napisał:

                > Samochód z tego roku powinien miec czarne tablice

                Dlaczego ? w dowodzie masz miejsce na 6 pieczątek z przeglądu jeśli nie zmieniał dowodu to w 2006 brakło miejsc a do starych tablic nie wydajać już dowodów
                • hipohondryk1 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 23.09.11, 15:37
                  Wydaje. W tym roku wymieniałem dowody w dwóch autach na czarnych tablicach i zero problemów. Tablice nowe dostajesz przy odsprzedaży nawet w ramach tego samego powiatu, albo jak się przeprowadzasz do innego powiatu. Sama wymiana dowodu gdy nie zmienia się adres i właściciel nie musi oznaczać zmiany tablic, chyba że urzędnik namówił na wymianę albo naściemniał że tak trzeba.
                  • speedone Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 24.09.11, 20:07
                    hipohondryk1 napisał:

                    > Wydaje. W tym roku wymieniałem dowody w dwóch autach na czarnych tablicach i ze
                    > ro problemów. Tablice nowe dostajesz przy odsprzedaży nawet w ramach tego sameg
                    > o powiatu, albo jak się przeprowadzasz do innego powiatu. Sama wymiana dowodu g
                    > dy nie zmienia się adres i właściciel nie musi oznaczać zmiany tablic, chyba że
                    > urzędnik namówił na wymianę albo naściemniał że tak trzeba.

                    Albo ze sa jeszcze plastikowe ?
                    • hipohondryk1 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 25.09.11, 12:52
                      Plastikowe to chyba z lat 80-tych jeszcze. Ale wydaje mi się że tak jak blaszane czarne - jeśli nie zniszczone to mogą zostać. Tylko miałem auto na plastikach i ten plastik po prostu pękał już ze starości sam z siebie, więc dziś praktycznie już ich nie ma, nie przetrwały próby czasu. Pojazd omawiamy w tym wątku na 100% plastików nie miał pierwszych.
        • wielki_czarownik Komisy 21.09.11, 18:59
          O ile zgodzę się, że co do zasady w komisach kupować nie warto, to moim zdaniem wyjątkiem tu są komisy przysalonowe. Tam czasami (nie zawsze) można trafić na fajne, zadbane a często nawet i serwisowane auto, które ktoś zostawia w rozliczeniu przy kupnie nowego.
          • jestklawo Re: Komisy 22.09.11, 08:40
            >można trafić na fajne

            tak dobrze pryśnięte (w przysalonowej komorze lakierniczej), że bez doświadczonego lakiernika nie podchodź

            >zadbane

            precyzyjnie ("fabrycznie") cofnięty licznik i dbałość o wpisy w historii przeglądów "oryginalnej" książki gwarancyjnej

            >a często nawet i serwisowane auto

            mobilny magazyn części dla serwisowanych aut
            • wielki_czarownik No nie wiem 23.09.11, 22:40
              Mój ojciec teraz będzie chyba zostawiał auto w przysalonowym komisie. Pierwszy właściciel, niepalący, serwisowany, bezwypadkowy, przebieg około 60 kk (wóz ma 5 lat), pełne wyposażenie, dwa komplety opon.
              Dlaczego w komisie? Bo komis zaoferował, że od ręki da za ten wózek cenę o około 3 tys. niższą od rynkowej (przy jednoczesnym zakupie u nich nowego auta). W przypadku ojca te pieniądze nie mają większego znaczenia, więc jeżeli auto w od momentu zamówienia nowego w salonie, do chwili jego odbioru nie zostanie sprzedane w tradycyjny sposób, to idzie do komisu na zasadzie "przyjeżdżam starym, wyjeżdżam nowym".

              Oczywiście na trefne też można trafić, ale naprawdę nie opowiadaj, że na rynku są same padaki.
        • kaczy5 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 27.10.11, 21:28
          jeszcze w tym roku nie byłem w serwisie by klient po sprawdzeniu nie kupił autka. Na jakieś 130 aut sprzedanych w tym roku i 500 w ciągu 5 lat działalności znajdzie się zawsze kilku ludzi nie zadowolonych i dziwnych. Dlatego szpital w Tworkach cały czas ma pacjentów. Ileś procent społeczeństwa jest anormalna i dlatego są takie historie. Zadowoleni nie wpisują nic. Tak jest i było nawet w polskich przysłowiach.
          • michaelm3 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 28.10.11, 01:38
            Juz wolalbym zrobic 1200km w obie strony i kupic 'autko' u ruskiego czy turasa w jakims Dreznie czy Berlinie niz tracic czas i nerwy na wizyte u polskiego handlarza.
          • pankracy118 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 15.03.12, 03:05
            A ja jestem zadowolonym klientem tego komisu. Auto kupiłem ponad pół roku temu i jak dotąd chodzi idealnie. Niestety Pan K. niezbyt dokładnie wypełniał opis aukcji i dwóch opcji wyposażenia wcale w moim aucie nie było (nie sposób było tego sprawdzić w lecie i przy postoju auta w komisie). Co do przebiegu to chyba nikt nie kupuje auta w komisie wierząc w oryginalny przebieg... nie oszukujmy się. Polak po prostu z zasady nie kupi auta z przebiegiem powyżej 150-200k km, co jest absurdem, bo stan auta przede wszystkim zależy od tego, jak właściciel o nie dbał i różni się diametralnie pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami - bez względu na przebieg.
    • gregorianos Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 11.07.12, 09:34
      Niestety muszę potwierdzić że komis słynie z tego że przekręca liczniki. Z reguły z ponad 200tys do 120 tys. i nic sobie z tego nie robi. Kupiłem taki samochód i niestety posypał mi się rozrząd bo z dokumentów wynikało że mogę zrobić nim jeszcze 60tys... Dziękuję.

      Ściąga samochody z Holandii z ogłoszeń z internetu. Liczniki są dobrze przekręcone tak że nawet w serwisie autoryzowanym nie dojdą. Jak najlepiej i najtaniej sprawdzić samochód? Niech pokażą kopię ogłoszenia z Holandii, albo dadzą kontakt do sprzedawcy. Ponadto można samochód sprawdzić po numerze rejestracyjnym holenderskim w google. W ogłoszeniach holenderskich numer rejestracyjny podawany jest w treści ogłoszenia. Google przechowuje kopie stron nawet gdy ogłoszenia są już nieaktualne. Trzeba wówczas wejść w podgląd strony z prawej strony w wynikach google. tu pojawi się informacja że podgląd jest nie dostępny ale będzie link do kopii strony. I tu będzie kopia ogłoszenia.
      • kaczy5 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 19.07.12, 19:16


        gregorianos napisał:

        > Niestety muszę potwierdzić że komis słynie z tego że przekręca liczniki. Z regu
        > ły z ponad 200tys do 120 tys. i nic sobie z tego nie robi. Kupiłem taki samochó
        > d i niestety posypał mi się rozrząd bo z dokumentów wynikało że mogę zrobić nim
        > jeszcze 60tys... Dziękuję.
        >
        > Ściąga samochody z Holandii z ogłoszeń z internetu. Liczniki są dobrze przekręc
        > one tak że nawet w serwisie autoryzowanym nie dojdą. Jak najlepiej i najtaniej
        > sprawdzić samochód? Niech pokażą kopię ogłoszenia z Holandii, albo dadzą kontak
        > t do sprzedawcy. Ponadto można samochód sprawdzić po numerze rejestracyjnym hol
        > enderskim w google. W ogłoszeniach holenderskich numer rejestracyjny podawany j
        > est w treści ogłoszenia. Google przechowuje kopie stron nawet gdy ogłoszenia są
        > już nieaktualne. Trzeba wówczas wejść w podgląd strony z prawej strony w wynik
        > ach google. tu pojawi się informacja że podgląd jest nie dostępny ale będzie li
        > nk do kopii strony. I tu będzie kopia ogłoszenia.

        To zapłaci Pan za przebieg 120tyś km z zachodu 50 tyś złotych a nie 36. Z tego co Pamiętam, a pamięć mam dobrą to żadnego auta Pan nie kupił. Milanówek to druga Szkocja. Skąpiec na skąpcu. Takie samochody z silnikami diesla bezwypadkowe za takie pieniądze nie istnieją. Przy systemie autostrad 40km rocznie to mały przebieg (porównywalny 20tyś km w Polsce) tylko taki móżdżek tego nigdy nie zrozumie. Jak jest Pan takim ekspertem w Google to może podpowie mi Pan gdzie takie samochody można kupić. Poprzegląda Pan ceny w europie i napisze coś mądrego jeszcze raz.
        Proszę podać nr vin do informacji jakiż to samochód Pan kupił.
        Dlaczego nie poinformował mnie Pan osobiście o zaistniałej awarii?
        Dlaczego oryginalne zachodnie samochody serwisowane z przebiegiem powyżej 150tyś km są uważane za szroty?
        • galtomone Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 19.07.12, 20:08
          Pan Kaczy sie nie szamocze bo niestety prawda jest taka, ze "Wy" Panowie komisanci niestety nastawieni jestescie na naiwnego Polaka, ktory wierzy w bajki.
          Fakt, sporo wciaz osob co szukaja auta za 1/3 wartosci z symbolicznym przebiegiem od dziadka
          niemca, lekarza.

          Ale to "Wy" jestescie temu winni!!! - sami stworzylicie to bagno X lat temu zaczynjac wmawiac ludziom, ze takie ayta sa... "A na te co maja 200-300 tys to nich Pan nie patrzy... to szrot". Gdybyscie jeden z drugim blade pojecie mieli o sprzedazy, marketingu, zarzadzaniu i tworzyli uczciwy biznes na lata to by tego syfu teraz nie bylo.
          To samo zreszta sie tyczy sprzedawcow s kelpach czy firmach - ludzie z przypadku.

          Ale wracajac do sedna. Niestety nadal jestescie nastawieni tylko na takiego klienta. Samochodow co maja przebiegi w okolicy 200 - 300 tys, prawdziwe ksiazki serwisowe, itd (czyli wiadomo kiedy czego sie spodziewac) w komisach spotkac sie nie da!!!

          A zaloze sie, ze pierwszy z Was, ktory zacznie sprzedawac to co sprowadzil a nie odpicowane obietnice spelenienia marze po roku bedzie mial tak dobra opinie, ze ludzie z drugiego konca polksi po auta by przyjezdzali.

          Bo jak facet powiedzial, ze blotnik i maska malowane i nic wiecej to tak bylo!
          Jak powiedzial, ze bok przerysowany, albo nic to tak bylo.
          Ale w komisach tak nie jest.
          Moge sie zalozyc, ze i Pan bajki przez telefon opowiada - ze cud, miod, malina a potem wlasnie sa te histore, ze do ASO to jednak nie, itd...

          A co... ma zrobic klient, ktory szuka prawdziwego auta? Czyli takiego, ktore ma prawdziwy przebieg i wyglada normalnie. Pan z tego co czytam tez takich nie sprzedaje.

          Reasumujac: prosze nie marudzic, ze ludzie szukaja 5 ltniego Paska w TDI za 25 tysiecy zlotych z przebiegim do 12o tys - bo to jak pisalem zasluga handlarzy aut... liczniki sie same nie przekrecaly a ksiazki (nowe) nie wypisywaly -to wy robiliscie.
          • ulubiony19 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 19.07.12, 20:46
            galtomone napisał:

            Ale to "Wy" jestescie temu winni!!! - sami stworzylicie to bagno X lat t
            > emu zaczynjac wmawiac ludziom, ze takie ayta sa... "A na te co maja 200-300 tys
            > to nich Pan nie patrzy... to szrot". Gdybyscie jeden z drugim blade pojecie mi
            > eli o sprzedazy, marketingu, zarzadzaniu i tworzyli uczciwy biznes na lata to b
            > y tego syfu teraz nie bylo.
            > To samo zreszta sie tyczy sprzedawcow s kelpach czy firmach - ludzie z przypadk
            > u.

            Ale człowieku! To jest normalna kolej rzeczy. Nie da się inaczej. Wszystko sprowadza się w ostateczności do inteligencji i zaradności danego osobnika. Tak samo ktoś kiedyś komuś wmówił, że obrzezanie jest spoko i nawet piszą o tym książki. Albo leki, które mają trafiać w ból. Jak taka śmierdząca piguła, którą łykasz z wodą i która trafia tam, gdzie obiad ma wiedzieć, że boli cię kark. A już religia to kosmos. Ja naprawdę chcę wierzyć Aj łont to bylif Nawet czasem do kościoła jadę i kościelny brałem. A jak to jest do jasnej ciasnej!, że Bóg na początku zrobił dzień i noc, a dopiero czwartego dnia zrobił słońce i księżyc.
            • galtomone Pytanie... (na koniec postu) 19.07.12, 21:00
              Co Ty mi tu z religia wyjezdzasz. Ludzie o sprzedazy doktoraty pisza a religia powstawala w czasach gdy Homo nie bardzo wiedzial skad sie bierze ogien.

              Niestety... sprzedaz jest sztuka i wcale nie jest prosta. Albo sie to ma (+ rozum) albo sie tego czlowiek uczy - a najepiej i jedno i drugie. To co zrobili wiele lat temu nasi rodzimi spece (miedzy innymi dlatego, ze prawo wciaz na to pozwala), to sami sobie zepsuli rynek. I opinie o sobie. Dlatego nie moge zdzierzyc jak sie teraz, wciaz jeden z drugim oburza, ze to ludzie sa winni. Jasne ze tak... ale ktos im te bajke wmawia od wielu lat...

              Badzmy szerzy - po 89 rynek w PL byl taki, ze ludzie lykali wszystko co bylo z zachodu, nawet auta sklejane z czterech (pamietacie skladaki?). Oczywistym bylo, ze z czasem beda szukac lepszych auta (jak najtaniej... Niemcy tez chca kupic jak najtaniej) a nasi sprzedawcy poszli na latwizne.. zamiast sobie kolejne pokolenie klientow wychowac (bo yak powinno miedzy innymi wymuszac prawo - bo czlowiek jest niedoskonaly i kasa rzadzi). To wmowili ludziom, ze da sie kupic piekne prawie nowe auto za bezcen...

              A taka natura ludzka, ze w piekne bajki wierzy chetnie - sam pewnie kiedys w to wierzylem... bo dlaczego nie?

              U niemcow pewnie byloby podobnie ale raz, ze tam sie dba o dobre imie swoje /swojej firmy, a dwa, ze na korekty licznikow i ine podobne oszustwa, bo to SA OSZUSTWA!!! nie pozwala prawo.

              Jak pojde do autohausu i kupie zlom (przekrcony licznik, pismene zapewnienie, ze bezywpadkowy okarze sie klamstwem..itd) ale za to papierze z pieczatka sprzedawcy, ze mam nowke nie smigana... co sie dalej stanie (zgodnie Niemieckim prawem)? A nie daj Boze, zeby z powodu takiego auta jeszcze wypadek byl... bo sie np. rorzad na atostradzie rozsypal (choc na papierze i wg licznika przebiegu i ksiazki serwisowej do wymiany np. 40 tys).
              Co wtedy sie dzieje w Niemczech?
              • ulubiony19 Re: Pytanie... (na koniec postu) 19.07.12, 21:32
                > Badzmy szerzy - po 89 rynek w PL byl taki, ze ludzie lykali wszystko co bylo z
                > zachodu, nawet auta sklejane z czterech (pamietacie skladaki?). Oczywistym bylo
                > , ze z czasem beda szukac lepszych auta (jak najtaniej... Niemcy tez chca kupic
                > jak najtaniej) a nasi sprzedawcy poszli na latwizne.. zamiast sobie kolejne po
                > kolenie klientow wychowac (bo yak powinno miedzy innymi wymuszac prawo - bo czl
                > owiek jest niedoskonaly i kasa rzadzi). To wmowili ludziom, ze da sie kupic pie
                > kne prawie nowe auto za bezcen...

                Lata 90. to w ogóle historia była. Składaki to akurat trochę lipa, te auta mogły być nie rozbite, tyle że wielu handlarzy demontowało silnik i koła dla taniości, a w kraju montaż. No komedia.
                Najlepsze były te grupowe wyjazdy po auta. Przeważnie zawsze każdy coś znajdował, a jeśli nie to i tak coś brał, no bo jak tu do kraju bez auta wrócić. A niektórzy po poznaniu innego świata małpiego rozumu dostawali. Jechali, by nabyć jakiegoś Escorcika w dizelku, a wracali Golfem VR6 bez wiatraka na chłodnicy i w niesamoiotym skupieniu. W ogóle wtedy to pojęcie auto do jazdy było naciągnięte niemiłosiernie. Stopień zdekompletowania aut był niesamowity, jakość napraw blacharskich zakrawała na karykaturę, stąd pod koniec złotego okresu pojawiała się jeszcze duża liczba zajebiście krzywych, koszmarnie źle spasowanych aut. A ogólnie rzecz biorąc, wygłodzony rodak brał wtedy wszystko... Co za czasy
                • galtomone Re: Pytanie... (na koniec postu) 20.07.12, 09:02
                  Ale nadal chcialbym wiedziec co by sie stalo w Niemczech, gdyby sprzedawac tam tak, jak u nas.
                  Serio jestem ciekaw roznic i konsekwencji dla sprzedajacego...
    • galtomone Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 11.07.12, 10:19
      Fajny watek.
      Takie cos o nieuczciwych komisach w calym kraju powinno byc przypiete na gorze.
      • ulubiony19 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 12.07.12, 22:57
        Rzeczywiście niezły wątek.
        Niestety wielu z was ma słabe pojęcie o działalności poważnych komisów. Działanie rzadko opiera się na sprzedaży aut wstawionych przez kogoś w komis, a najczęściej dotyczy aut sprowadzanych hurtem. Jako że lata 90. się skończyły, wiele takich aut trafia później do pojedynczych handlarzy, a potem również może trafić do kogoś handlującego furami. Komisy, które przez lata dorobiły się umów, znajomości, kontaktów z zagranicznymi firmami, teraz mają niesamowity obrót. Auto, które pochodzi z Polski, najczęściej trafia na plac w wyniku rozliczenia za nowy wóz. Auta skupywane z Polski to muszą być naprawdę dobre sztuki, ewentualnie na tyle tanie i z dużym potencjałem, żeby odszykowanie miało bardzo wysokie prawdopodobieństwo dużego zysku.
        I wcale nie uważam, żeby dla kogoś, kto szuka normalnego auta, a nie czegoś, co można miesiącami szukać po zagranicznych portalach, zakupy w komisie były największym złem.
        Prywaciarz może wszystko, może nie oddzwaniać, naobiecywać, bajdurzyć niemiłosiernie, mieć burdel w papierach, a przede wszystkim strzelić cenę z dupy normalnie. Poważny komis przeważnie załatwia wszystko, a klient po wpłaceniu (w bardzo dowolny często sposób) odjeżdża nierzadko odpicowanym (informowanie o przeprowadzonych naprawach, poprawkach nie jest niesamowite), ale czystym i na ogól w pełni sprawnym wózkiem.
        Teraz chwila na najbardziej kontrowersyjną rzecz. Otóż polski klient to z reguły totalny ćwierćinteligent i burak do tego, toteż poza kasą komisy mają ubaw po pachy. Swoją drogą krakusy i warszawiaki to największe pojeby, a takie coś tylko utwierdza w przekonaniu, że gdzie się w polsce nie znajdujesz, zawsze w tej samej, dzikiej i żenująco śmiesznej polsce jesteś. Czy kręcenie liczników jest dalej plagą? No pewnie. A czy coś się w tym temacie zmieni? Nie w tym stuleciu. Zasadniczo klient rodak szuka wypasionego kombi z dieslem, of koz ma być jak nowe, bez porysowanych plastików, z wymienionym rozrządem, kołami odpowiednimi do pory roku i szybą bez odprysków. Jeśli dwa ostanie punkty są nie halo, to musi przysługiwać jeszcze rabat czy tysionce na nowe gumy i szybkę. Wszystko dalej za 1/3 ceny nowego. Takich koneserów spotyka niesamowity zawód, gdy okazuje się, że ich piękne, wymarzone, prestiżowe kombi w dizelku '05 ma najechane 211 tys. Jest to bariera nie po przebrnięcia. Po prostu nie możliwością jest, że ktoś kiedyś kupił taki wóz i naprawdę jeździł nim tak, jak założył producent. Klient oczekuje fury na kwadratowych od stania w garażu kołach, na które żąda upustu. Tacy w końcu znajdują to, co spełnia ich założenia.
        A tak w ogóle to sytuacja z tymi, co gadają "ja proszę pana bez opinii specjalistów z ASO nie kupię tego samochodu, gdyż nie są to moje kolejne okulary, które kupuję przy każdym zagranicznym wyjeździe, np. na mazurach". Ktoś, kto uzbiera te 20-40 tys. nierzadko myśli, że jest mega bogiem i należy się mu jeszcze masaż stóp. Po jaką cholerę robić z siebie kretyna w ASO z autem za kilkanaście tysięcy?
        • ulubiony19 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 12.07.12, 22:59
          Skupywane haha
        • galtomone Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 13.07.12, 07:52
          Niestety masz racje.

          Przez to cierpi odestek takich "normalniejszych" klientow, ktorzy chetnie kupia auto z podrapanym zderzakiem, porysowana szyba, odpryskami na masce, itd (przeciez nowego nie kupujemy), przebiegiem w okolicy 300 tys. i adekwatnymi do tego sladami uzytkowania ale szukajacy auta z prawdziwa historia serwisowa z ktorej to serwisowanie wynika i wiadomo co kiedy (bylo i nas czeka).
    • jan2211 Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 20.07.12, 17:07
      Kto teraz kupuje w komisach, czy giełdach? Wchodzisz do neta, szukasz bezpośrednio od właściciela, najlepiej na sprzedajemy.pl/motoryzacja ofertę drukujesz, przeglądasz. Spokojnie dopytujesz, prosisz o maile wyjaśniające( kolejny dowód, który odstraszy oszustów) i taki gość który proponuje swój przegląd jest kasowany już na początku.
    • babaqba Re: Komis MATI- CAR w Piastowie 16.10.14, 11:01
      Jak widzisz, taki stosunek do klienta to raczej kwestia mentalności ludzi nadwiślańskich niż "rodu z PRLu". Moim zdaniem, po doświadczeniach z drogim i wypasionym, kapitalistycznym Auto Klubem w Szczecinie, autoryzowanym, zakutym w marmury i co tylko, muszę stwierdzić, że olewanie klienta, oszukiwanie, kasowanie za niewykonane czynności, bałagan i niekompetencja to drugie imię kapitalizmu w Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka