Dodaj do ulubionych

Honda Accord 2.4 AT

26.06.11, 18:29
Czy ma ktoś?
Jak to jeździ?
Obserwuj wątek
    • v-6 Re: Honda Accord 2.4 AT 27.06.11, 00:01
      bpos napisał:

      > Czy ma ktoś?
      > Jak to jeździ?

      Ma moja synowa w USA (rocznik 08). Tam się to nazywa acura tsx. Jeździ bardzo dobrze, ale automat trochę przymula. To typowy silnik hondy, rozkręca się wysoko. W takich silnikach zwyczajny 5-biegowy automat przy rozpędzaniu z miejsca zawsze będzie dawał wrażenie za małego momentu. Jak to komuś przeszkadza, można skorzystać z dostępnej opcji zmiany ręcznej. Natomiast na wyższych biegach w czasie jazdy autostradowej reakcja na gaz jest dobra, zaczyna się czuć te 205 (chyba) KM.
      Mnie się podoba układ kierowniczy i poręczność tego samochodu. Zawieszenie też, ale nie jestem pewien czy europejski accord ma te same nastawy co wersja amerykańska.
      Pozdrawiam
      v-6
      • bpos Re: Honda Accord 2.4 AT 27.06.11, 09:21
        Dzięki za rzeczową odpowiedź.
        Prywatnie jeżdżę "wołowatym" (ale niezastąpionym w warszawskich korkach) automatem. Silnik 130 KM.
        Stąd wnioskuję, że 201 koni w Hondzie poprawi wrażenia w stosunku do tego czym teraz się poruszam.
        A temat powstał w związku z dylematem (wygoda czy dynamika) jaką skrzynię przy ewentualnym zakupie wybrać? Infrastruktura drogowa w naszym kraju, czyli śladowe ilości dróg typu A i S oraz mój wiek :( wskazują raczej na spokojniejszy tryb jazdy
        • szymizalogowany to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 10:55
          ... skoro "wiek", "korki" itp. to sobie daruj tom honde - wersja US ma taki sam silnik z innym programem, jest to samochod ktorym aby jechac dynamicznie trzeba sie napocic

          do tego nawet jak sie ktos lubi napocis i obrabiac silnik w okolicach 6000obr to i tak jedzie to tak sobie

          nadaje sie do spokojnej jazdy z automatem gdzies w cywilizowanym krajach

          poszukaj czegos z dobrym dolem
          • bpos Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 11:44
            Żeby mieć samochód z "dobrym dołem" to trzeba lać do niego ropę i mieć turbinę.
            Albo co najmniej 24 zawory na 6 cylindrach.

            Ropa odpada, bo diesle są dobre w maszynach rolniczych.
            Turbina odpada, bo downsizing z turbiną typu 1,4 + dwie turbosprężarki to prosta droga do litrażu np. 0,8l, 120 KM i żywotności 3-4 lata przeciętnej eksploatacji.
            Na 24 zawory mnie nie stać. Tym bardziej, że wybór w tym segmencie na rynku niewielki, a produkt Bayerische Motor Werke nie wchodzi w rachubę. Nawe gdyby było mnie stać.

            Stąd nie widzę alternatywy dla nowego samochodu, takiego jaki chciałbym mieć, poza Mazdą 6 2,5l i Hondą Accord 2,4.
            A może jakaś sugestia do rozważenia?
            • szymizalogowany Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 12:05
              nie wiem, z malych silnikow to ja nie mam zbytniego doswiadczenia jedynie bmw 325 no ale nie chcesz bmw

              niech sie wypowiedza tacy co znaja sie na malych silnikach do 2.5 litra

              ale na pewno nie honda - kiedys kiedys jezdzilem kilkoma hondami i to byly samochody z silnikami ktore zaczynaly wogle jechac powyzej 3500-4000 obr
              • czujny_obywatel Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 12:17
                Ja też się za czymś podobnym rozglądam. Moja Octavia RS będzie powoli szła do ludzi bo ma już swoje lata. Szukam czegoś z dobrą mocną wolnossącą benzyna z mocnym dołem. Nie znoszę kręcić silnika powyżej 3500 obrotów.

                1. BMW odpada - samochód złodziei, lumpów czy innego motłochu społecznego (niestety taki wizerunek w Polsce),

                2. Mazda 6 jest fajna, ale ta najnowsza. Mazda z około 2005 roku jest paskudna i mi się po prostu nie podoba,

                3. Bardzo mi się podoba Accord (ten model od produkowany od jesieni 2003), ale ma on dwa felery dość mocno go dyskwalifikujące:

                a) jak pisze szymi, ten silnik trzeba kręcić, aby jechał,
                b) jest to na dzień dzisiejszy chyba najbardziej kradziony samochód w Polsce (nie tylko w
                Warszawie). Po co mi samochód, którego nie będę mógł normalnie zostawić na ulicy czy
                na parkingu niestrzeżonym. Te samochody sa bardziej kradzione niż różne vw "w dyzlu".
                No skandal, że bydło i buractwo poznało się na dobrym samochodzie.

                Tak więc na razie szukam czegoś dla siebie i to raczej nie czterocylindrowca 16 czy 20V, ale raczej sześciocylindrowca 24V lub 30V. Oczywiście bez żadnych durnych turbin i z pojemnością tak do 3.5 litra :)


                • czujny_obywatel Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 12:23
                  Dodam, że bardzo mi się podobają te mniejsze lexusy (to co, że to niby Toyota for Arab), ale są ładne i dobrze wykonane. Nie wiem tylko jak tam z dostępnością serwisu i części zamiennych i cenami za te usługi serwisowe. Samochody jako takie są w dość ciekawych cenach.
                  • szymizalogowany Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 13:04
                    jesli chodzi o IS to serwis jest jak w kazdym innym aucie - nie wiem jak w ASO - ja mam doswiadczenia z normalnym serwisami

                    jakies piardy "wyksztalciuchow" biurowych ze "tam jest tyle elektroniki i kosmicznych technologii ze pan mietek nie zreperuje" od razu wloz miedzy bajki - tak samo sie odkreca "srubki" kluczem przeumatycznym czy zmienia olej albo wachacze jak w zwyklej skodzie

                    problem jest z czesciami blacharskimi, szybami itd. - przynajmniej w GS, nie ma podrob i trzeba brac orygnalu, ale z drugiej strony ile razy bedziesz naprawial blacharke czy wymienial szyby albo reflektor?

                    is jezdzilem jako pasazer, z tylu jest baaardzo malo miejsca, is250 nie ma dolu, is350 zreszta tez nie za wiele ale juz lepiej natomiast powyzej 2500-300 obr jezdzi bardzo dobrze

                    wykonanie wnetrza nie ma sobie rownych, no moze jakies nowe audi - jezdzilem automatem nie wiem jak skrzynia reczna, sprzet mial tez adaptacyjne amory i to jest cos co na pewno nalezy miec, deska jest subiektywnie ladniejsza znacznie niz w e90

                    idz do salonu i sciemnij ze chcesz kupic i odbyc jazde probna i sam bedziesz wiedzial czy go chcesz

                    z usterek lexusa napisze ci na przykladzie swojego po 7 miesiacach i 4000km:
                    - wymiana kabla wraz z gniazdkiem od jednego reflektora (zapewne dlatego ze to miejsce gdzie dostal strzala i zostawili stary kabel)
                    - jeden amoryzator sie posypal (nie wiadomo dlaczego ???) pozostale sa tip top

                    to wszystko
                    • czujny_obywatel Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 14:00
                      Dzięki szymi za info. :)

                      Powoli się przymierzam do tych lexusów. Nawet te starsze świetnie wyglądają. Z używanych podobają mi się i accordy (ale je kradną) i bmw (ale mają ultrafatalną opinię). Chyba pozostaje lex, ponadto te wozy nie są tak oklepane jak nie przymierzając paski.

                      Na razie jestem na etapie zbierania informacji co kupić, jak , za ile itd...

            • v-6 Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 21:24
              bpos napisał:

              > Turbina odpada, bo downsizing z turbiną typu 1,4 + dwie turbosprężarki to prosta
              > droga do litrażu np. 0,8l, 120 KM i żywotności 3-4 lata przeciętnej eksploatacji.

              Przesadzasz. W 2004 roku kupiłem audi a4 1,8T z silnikiem 190 KM i Multitronikiem. Po 3 latach sprzedałem je bratowej, czego do dziś troszkę żałuję. Ale zaistniały tzw. okoliczności życiowe. Dziś to auto ma ponad 130k km przebiegu i z turbiną nic się nie dzieje. Podejrzewany o awaryjność Multitronic też ma się dobrze. Natomiast zawieszenie było już robione 2 razy ...

              > ... a produkt Bayerische Motor Werke nie wchodzi w rachubę. Nawe gdyby było
              > mnie stać.

              Pozwalasz, żeby durne stereotypy rodem z polskiej wsi dyktowały ci życiowe wybory? W Stanach BMW to ulubiona marka zamożnych lekarzy i prawników. I jeżeli ktoś robi świetne silniki bez doładowania (którego się obawiasz), to przede wszystkim BMW.
              Wracając do accorda 2,4 AT - myślę, że będziesz zadowolony, jeśli preferujesz spokojną jazdę. Na miasto jak znalazł. A na autostradzie, jak już napisałem wcześniej, kiedy accord (acura) jest już rozbujany, reakcja na gaz jest dobra i z ewentualnym wyprzedzaniem nie ma kłopotu. Masz zresztą kick down i tryb sekwencyjny.
              Pozdrawiam
              v-6
              • szymizalogowany Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 21:47
                > Przesadzasz. W 2004 roku kupiłem audi a4 1,8T z silnikiem 190 KM i Multitroniki
                > em. Po 3 latach sprzedałem je bratowej, czego do dziś troszkę żałuję. Ale zaist
                > niały tzw. okoliczności życiowe. Dziś to auto ma ponad 130k km przebiegu i z tu
                > rbiną nic się nie dzieje. Podejrzewany o awaryjność Multitronic też ma się dobr
                > ze. Natomiast zawieszenie było już robione 2 razy ...

                V6,

                turbina może żyje bo dbasz o samochody

                natomiast co do multitronic to się grubo mylisz - tam gdzie ja serwisuje ciągle stoją A4 i A6 prawie nowe na skrzynie - podobno te skrzynie sypią się aż miło przy trochę ostrzejszej jeździe (odsyłają zawiedzionych klientów tam z ASO bo ASO robi robi i ciągle jest coś źle)

                Natomiast ciekawostka - przyjeżdża Nissan GTR (ten nowy) - i już 4 razy była robiona skrzynia
                Podobno jest błąd w konstrukcji fabryczny - wg materiałów fabrycznych trzeba obserwować temperaturę skrzyni (w GTR jest taki ekranik gdzie możesz sprawdzić od cholery parametrów a wiele z nich ustawić - prawie jak w jakiejś grze).
                Więc, fabryka zaleca następująco: jeśli temperatura oleju w skrzyni przekroczy 90 stopni należy się zatrzymać natychmiast i odczekać aż ostygnie, jeśli się jeździ do 90 stopni to zalecają wymianę oleju w skrzyni co 7tys km (!!!), natomiast jeśli temp. oleju przekroczy 110 stopni - zalecenie jest takie że: zatrzymujemy się i lawetujemy GTRa do serwisu i wymieniamy olej natychmiast - dalsza jazda nawet po ostrzygnięciu grozi permanentnym uszkodzeniem skrzyni.

                Nieźle skośnoocy sobie zaprojektowali tą skrzynię co? Dodam że temp 90 stopni w tej skrzyni to jest nic trudnego - nie wymaga ostrej jazdy po torze.
                • v-6 Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 22:47
                  szymizalogowany napisał:

                  > V6,
                  > turbina może żyje bo dbasz o samochody

                  Ano dbam. Dbam, bo lubię :)

                  > natomiast co do multitronic to się grubo mylisz - tam gdzie ja serwisuje ciągle
                  > stoją A4 i A6 prawie nowe na skrzynie - podobno te skrzynie sypią się aż miło ...

                  Też tak słyszałem. Może bratowa ma szczęście? Ale z tego co kojarzę, z ludzi na forum jeszcze trypel ma audi z Multitronikiem i też nie zaliczył awarii. Nie wiem tylko, jaki on ma przebieg. Swan też ma audi, ale chyba z ręczną.
                  BTW, serwisujesz lexa poza ASO? Oni się specjalizują w tej marce? Kiedy przyjechałem do Polski z poprzednim lexem (gs 300), był dobry warsztat przy Modlińskiej w Warszawie, po lewej stronie wyjeżdżając z miasta. Prowadził go facet, który wcześniej robił lexusy w Kanadzie. Ale nie wiem, czy ta firma jeszcze działa. A z tej twojej jesteś zadowolony?
                  Pozdrawiam
                  v-6

                  • szymizalogowany Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 23:08
                    jestem bardzo zadowolony

                    tylko w moim przypadku to jest troche inaczej bo tam gdzie ja serwisuje to wspolwlasciciel to jest moj przyjaciel od gdzies 15 lat (od czasu jak razem w pilke na ulicy gralismy jako dzieci)

                    to jest gosc ktory jest pasjonata, nie ma takiej rzeczy co on nie zrobi - jego pracownicy robia serwis klientow a on juz teraz oprocz zarzadzania to robi bo lubi co ciezsze przypadki najczesciej te co w ASO nie potrafia (tak! to sie cholernie czesto zdarza!!!) - niedawno bylo prawie nowe E92 coupe z popsuta elektronika, ASO Fus robilo 3 razy i bylo zle - on zrobi wszystko

                    jakis czas temu jak jezdzilismy jego GS'em to bylo leciutkie szarpniecie jak skrzynie zmieniala z II na III

                    normalnie automatow nie robili, ale on sobie wszystko sam robi, rozebral skrzynie z GSa sam i tak zrobil ze teraz lepiej chyba chodzi niz w moim mimo ze ja mam niecale 40tys km przebiegu

                    no po prostu fascynat

                    do tej pory a serwisuje tam wszystkie samochody nie bylo takiej rzeczy co nie dalo sie zrobic i zawsze wszystko bylo zrobione na tip top

                    tak jest jak robi ktos dla kogo to jest pasja a nie sposob na zarabianie - oczywiscie to nie jest jakis przydomowy warsztat tylko powazny serwis
                  • trypel Re: to nie dla ciebie ałto... 29.06.11, 12:17
                    v-6 napisał:

                    > Ale z tego co kojarzę, z ludzi na
                    > forum jeszcze trypel ma audi z Multitronikiem i też nie zaliczył awarii. Nie w
                    > iem tylko, jaki on ma przebieg.

                    Miał. Bo zmienił firmę i teraz ma jeepa :)
                    do 135 tys multitronik bez żadnej awarii, tak naprawde wszystko bez zadnej awarii :)
                    ideał. Nawet klocki i tarcze dobiły do 90 tys.
                    W firmie był jeszcze jeden z multitronikiem i tez do 100 tys bezawaryjnie.
                    Oba z dieslem 2.0 143 KM,

                    pozdrawiam
                    • v-6 Jak wejść w posiadanie nowego auta :) 29.06.11, 14:41
                      trypel napisał:
                      > Miał. Bo zmienił firmę i teraz ma jeepa :)

                      To tak jak mój brat. Zmienił firmę i zamienił a4 z Multitronikiem na avensisa z Multidrivem. Jak widać CVT mu nie przeszkadza. Przez pewien czas mieli dwa a4 z tymi skrzyniami - moje starsze (ale mocniejsze) i służbowe nowsze, ale 30 KM słabsze. Oba silniki 1,8 z turbiną.
                      Teraz ma avensisa w wersji supertopowej, ze skórą, nawigacją i nawet z "odjeżdżającą" po wyjęciu kluczyka kierownicą. Jak w lexusie szymiego, hehe. Nie pożądał tych skór itd., po prostu trochę zamarudził i już tylko takie egzemplarze zostały na wyprzedaży rocznika 2010 :)
                      Jest to jakiś sposób na zamianę samochodu - zmieniać pracę ;)
                      Pozdrawiam
                      v-6



                • ulubiony19 Re: to nie dla ciebie ałto... 29.06.11, 23:36
                  > Natomiast ciekawostka - przyjeżdża Nissan GTR (ten nowy) - i już 4 razy była ro
                  > biona skrzynia
                  > Podobno jest błąd w konstrukcji fabryczny - wg materiałów fabrycznych trzeba ob
                  > serwować temperaturę skrzyni (w GTR jest taki ekranik gdzie możesz sprawdzić od
                  > cholery parametrów a wiele z nich ustawić - prawie jak w jakiejś grze).
                  > Więc, fabryka zaleca następująco: jeśli temperatura oleju w skrzyni przekroczy
                  > 90 stopni należy się zatrzymać natychmiast i odczekać aż ostygnie, jeśli się je
                  > ździ do 90 stopni to zalecają wymianę oleju w skrzyni co 7tys km (!!!), natomia
                  > st jeśli temp. oleju przekroczy 110 stopni - zalecenie jest takie że: zatrzymuj
                  > emy się i lawetujemy GTRa do serwisu i wymieniamy olej natychmiast - dalsza jaz
                  > da nawet po ostrzygnięciu grozi permanentnym uszkodzeniem skrzyni.
                  >
                  > Nieźle skośnoocy sobie zaprojektowali tą skrzynię co? Dodam że temp 90 stopni w
                  > tej skrzyni to jest nic trudnego - nie wymaga ostrej jazdy po torze.

                  I to jest ciekawy temat.

                  Na początku zaznaczę, że ryzyko wystąpienia awarii jest duże wtedy, kiedy brutalnie upalasz po torze.
                  Normalnie jeżdżąc (wiadomo, w miarę...) temp. oleju w skrzyni niechętnie przekracza te 90 stopni (u mnie to było przeważnie 86-89 stopni). Jadąc szybciej w trasie temp. rosła do chyba 95 stopni, nie więcej.
                  Natomiast inna bajka jest jak wyciskasz 100% z tego auta. Na Poznaniu temp. utrzymywała się w granicach 115 do 120. Szczere mówiąc za te dane nie ręczę, bo takie szczegóły są ważne, ale gdy pot zalewa gały, szyja boleje, a świadomość, że jutro pojeździsz co najwyżej Kaszkajem nie daje żyć, to takie coś jest już na którymś tam miejscu:)
                  W tym samym dniu autem nie jeździłem tylko ja, a mimo to właśnie ja miałem zaszczyt powiadomienia odpowiednich osób, że coś z autem nie tak... GT-R przestał hamować w zasadzie;) Robiła się już trochę szarówa, więc efekt czerwonych talerzy widać było z daleka. Po wyjściu z auta powietrze tylko falowało przy kołach (jak się później dowiedziałem, hamulce po tym wszystkim wymagały wymiany). Poza tym opony były śmietnik.
                  Ale skrzynia dalej hasała jak trzeba.
                  Problem był wtedy, jak po kilku startach w trybie LC wyskoczył komunikat, no i po ptokach.
                  Generalnie faktem jest, że stosunkowo często sypią się te skrzynie i oficjalnie problem tkwi (chyba tkwił, w końcu auto przeszło zaawansowany lifting) w chamskim oprogramowaniu. Osobiście podejrzewam, że to nie jest jedyny powód takich cudów, bo dajmy na to 911 Turbo zniesie bez proglemów 10 startów z LC, a pewnie i więcej. A wrażenia równie kosmiczne.
                  Ogólnie to musowo do poprawki były hamulce, no bo po prostu nie przystoi do auta o takich cechach układów zawieszenia i napędowego. A masa auta tez robi swoje.
                  Skrzynia robi mega robotę, bo w końcu nielekkie 480 KM urywa łeb, jakby to 600 było, a setka w mniej niż 4 s, ale na pewno mogłoby być lepiej.
                  Jeszcze jedno. Jakiś czas temu mój kolega sprowadził zza wody tego Nissana (używany, trochę poobtłukiwany i z uszkodzona felgą, ale technicznie w sumie bez zarzutu) i ma jakieś tam plany wobec niego. Teraz śmieszy mnie jedna rzecz. Jak GT-R trafił do sprzedaży, Nissan niby oficjalnie zarzekał się, że tego auta nie da się tuningować. To of koz bulszit, bo nawet u nas nie brakuje modzonych GT-Rów. Wiadomo, masters może nie ogarnąć:) Problem tylko taki, że jakby co, to ASO może się o aucie wszystkiego dowiedzieć. Z czarnej skrzynki nie idzie się tylko dowiedzieć tego, kiedy kierowca robił kupę. Poza tym kolega coś marudzi, że skrzynia lubi poszarpać (najlepsiejsze jest to, że auto jeszcze w ogóle nie było wykorzystane). Nie wiem...

                  Jak ktoś chce tego Nissana, to kupe ciekawych rzeczy można się dowiedzieć na forumach właścicieli. Dużo ich już.
              • bpos Re: to nie dla ciebie ałto... 28.06.11, 07:42
                Rzeczywiście trochę przesadziłem z tą niechęcią do BMW. Ten samochód (stereotypy) ma nie najlepsze konotacje w Polsce, stąd moja niezbyt mądra opinia.
                Jeśli BMW to 525. Lecz taki wóz jest całkowicie poza moimi możliwościami :(
            • milos75 Re: to nie dla ciebie ałto... 29.06.11, 09:33
              bpos napisał:
              > Żeby mieć samochód z "dobrym dołem"
              to trzeba lać do niego ropę i mieć turbinę.
              > Albo co najmniej 24 zawory na 6
              cylindrach.
              >
              >Ropa odpada, bo diesle są dobre w
              maszynach rolniczych.
              > Turbina odpada, bo downsizing z turbiną
              typu 1,4 + dwie turbosprężarki to prost
              > a droga do litrażu np. 0,8l, 120 KM i
              żywotności 3-4 lata przeciętnej eksploata
              > cji.
              > Na 24 zawory mnie nie stać. Tym bardziej,
              że wybór w tym segmencie na rynku nie
              > wielki, a produkt Bayerische Motor Werke
              nie wchodzi w rachubę. Nawe gdyby było
              > mnie stać.
              >
              > Stąd nie widzę alternatywy dla nowego
              samochodu, takiego jaki chciałbym mieć, p
              > oza Mazdą 6 2,5l i Hondą Accord 2,4.
              > A może jakaś sugestia do rozważenia?

              Rozważ sprowadzenie Camry 3.5 v6. Ma wszystko na czym ci zależy - dobry dół i dynamikę, bardzo dobry automat, jest tańsza od lexusa, wygodna i nie bój się pojemności i spalania - aktualny model pali od 9l na trasie do 12.5l w mieście, czyli tyle co Accord 2.4. Moim zdaniem jeśli chcesz mieć to co piszesz a nie chcesz diesla to nie unikniesz v6 a ten w Camry jest jednym z oszczędniejszych. Żadne przerośnięte 4 cylindrowce zwłaszcza wysokoobrotowe w zestawieniu z automatem nie będą tym o co ci chodzi.
              Jestem na wakacjach, gdzie jedni ze znajomych przyjechali właśnie taką Camry i na odcinku 2500 km przy jeździe do 160 km/h spaliła im tyle co moje 1.8 co prawda z boxem na dachu. Nie ma sensu bać się pojemności, przy kupnie następnego auta też wyjdę z tego założenia.
          • v-6 Re: to nie dla ciebie ałto... 27.06.11, 20:25
            szymizalogowany napisał:

            > ... skoro "wiek", "korki" itp. to sobie daruj tom honde - wersja US ma taki sam
            > silnik z innym programem ...

            Jesteś pewien?
            Nie jeździłem accordem europejskim, więc nie mogę porównać. Ale posprawdzałem w sieci: moc jest identyczna. Moment też (po przeliczeniu z pound force foot na Newton meter). Skrzynie mają takie same przełożenia wszystkich biegów i końcowe. Jakoś nie widzę, czemu wersja europejska i amerykańska miałyby inaczej jeździć ...
            Pozdrawiam
            v-6
            • szymizalogowany jestem pewien... 27.06.11, 21:56
              Accord 2.4 Euro i Acura TSX to dokładnie ten sam silnik z innym programem ECU i innym stopniem sprężania (Acura ma wyższy)

              Ale są to różnice kosmetyczne, zapewne częściowo spowodowane chorymi ełro-komunistycznymi normami EURO5

              Mam kolegę w Kanadzie który chciał TSX ale po paru jazdach wziął TL - jego odczucia były takie jak moje w Accordzie 2.4 - totalny muł do 400tys obrotów.

              Ja, co prawda lubię wysokoobrotowe silniki, ale:

              jak dobrze pójdzie to mam zamiar kupić używaną S2000
              w takim silniku absolutny mus aby dać frajdę z jazdy (dla lubiących wycie pod 6000obr) to manualna dobra skrzynia

              Oczywiście GSa zostawię, jak to mówią "no replacement fo displacement".

              GSa się pozbędę dopiero jak uzbieram na używaną Corvette Z06 - ale to wydatek minimum 150tys PLN (albo ISF stanieje troszkę, w moim przypadku dziada co kuouje wypierdziane używki duże znaczenie będzie miało co akurat się trafi w dobrym stanie i w dobrej cenie).

              • v-6 Re: jestem pewien... 27.06.11, 23:11
                szymizalogowany napisał:
                > Accord 2.4 Euro i Acura TSX to dokładnie ten sam silnik z innym programem ECU i
                > innym stopniem sprężania (Acura ma wyższy)

                ECU ze względu na normy czystości? To prawdopodobne. Ale ze stopniem sprężania to się mylisz - 11,0 w obu przypadkach. Jak nie wierzysz, sprawdź na honda.pl i acura.com :)

                > Mam kolegę w Kanadzie który chciał TSX ale po paru jazdach wziął TL - jego odcz
                > ucia były takie jak moje w Accordzie 2.4 - totalny muł do 400tys obrotów.

                W tej nowej acurze (od 2009) też można mieć silnik V6. Zdaje się że skrzynię biegów też trochę przeprogramowali w stosunku do poprzedniego modelu (a ja znam właśnie ten poprzedni). Czytałem gdzieś recenzję, chyba na edmunds.com, że teraz w trybie sportowym jeździ się całkiem przyjemnie, jest lepiej dopasowany do charakterystyki silnika. Ale generalnie masz rację, do takiego wysokoobrotowego i niezbyt dużego silnika najodpowiedniejsza jest ręczna skrzynia, jeśli chce się mieć "sportowe doznania".
                A co do cen lexusów w Polsce, to najpierw były wysokie (niestety, jak ja kupowałem), potem spadły, a teraz znowu wzrosły. W Stanach są znacznie bardziej stabilne.
                Pozdrawiam
                v-6

    • sowizdrza Re: Honda Accord 2.4 AT 27.06.11, 08:56
      jak jestes z wawy to lepiej nie kupuj

      strasznie kradną accordy w stolycy:(

      wystarczy że masz lepiej wyposażony egzemplarz

      i bardzo szybko znajduje on amatora cudzej własności

      Policja nie wiele z tym robi

      umarza dochodzenia i to wszytsko na co obywatel może liczyć
    • jeepwdyzlu mam i jeżdzę 28.06.11, 17:27
      ale kupionym w Polsce i manualem
      To świetne auto - chyba je wolę od a6 3tdi który zwykle zabiera mi żona (bo sprzęgło w hondzie jest niekobiece - krótkie i twarde)
      Wcale nie jest kradziony bardziej niż inne - to raz.
      Dwa - silnik 2,4 hondy w USA często ma 160-175 KM (np w crv)
      wtedy dobrze współpracuje z hydraulicznym automatem..
      Pozdr
      jeep
      • bpos Re: mam i jeżdzę 29.06.11, 11:48
        @milos75
        Wiem, znam :)
        Jeździłem taką wielokrotnie (jako pasażer) w LA, lecz nigdy nie interesowałem się możliwościami i kosztami sprowadzenia Camry z USA. Muszę na ten temat trochę poczytać...
        A kto kiedykolwiek przechadzał się Santa Monica Blvd. ten wie, że Camry (jak to tak mówią: brand new) zaczynają się od $20K.

        @jeepwdyzlu
        Dzięki za opinię - lubię czytać :), że Acc. to świetny wóz.
        Dlatego właśnie taki jest na czele listy preferowanych przeze mnie samochodów.
        pzdrw
      • mameja21 Re: mam i jeżdzę 29.06.11, 12:34
        jeepwdyzlu napisał:
        To świetne auto

        Rzeczywiście świetne hehe: żenujące osiągi, beznadziejne własności jezdne i odpustowy
        wygląd. Idealne "auto" do sprzedawania skarpet na jarmarku hehe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka