Dodaj do ulubionych

Określenia Citroena C3

30.11.11, 15:06
Witajcie!
Zakładam temat laitowy, troszkę z przymrużeniem oka i dawką humoru:) autko to z uwagi na swoje kształty ogólnie wzbudza dużo sympatii. Z jakimi żartobliwymi określeniami Waszych Citroenków się spotkaliście/ -łyście? Moje, poza standardową "cytrynką" zostało ochrzczone "Kulką" a ostatnio Czitroidem (babcia, 80 lat :) ) Czekam na Wasze propozycje i pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Określenia Citroena C3 30.11.11, 18:04
      wlascicielkacitroenac3 napisała:

      > Czekam na Wasze propozycje i pozdrawiam :)

      nuda w dziale marketingu Citroen Polska to naprawdę straszna rzecz
    • josner Re: Określenia Citroena C3 30.11.11, 21:42
      Najlepsze określenia pojawiają się wtedy, kiedy toczydło zdechnie gdzieś w polu...
      • approved Re: Określenia Citroena C3 01.12.11, 00:02
        Dokładnie tak, a w szczególności kiedy permanentnie przepalające się żarówki doprowadzą do sytuacji, że sprężynka przytrzymująca żarówkę wpadnie ci do reflektora razem z tą metalową osłoną na żarówkę.

        Żeby wyjąć to k....stwo trzeba wyjąć reflektor demontując w następującej kolejności :
        atrapę z logo, lewe przednie koło, osłonę nadkola i dopiero teraz można dostać się do trzeciej śruby mocującej reflektor i śruby mocującej zderzak żeby go odchylić do wyciągnięcia reflektora.

        Całość ze składaniem za pierwszym razem zajęła mi z pięć godzin. Druga przepalona żarówka po tej samej stronie i związany z tym poprzedni trening obniżyły już czas operacji do godziny. Na szczęście wcześniej przepalona żarówka z prawej strony pozwoliła się łaskawie wymienić w 15 minut. (trzy żarówki H7 w przednich reflektorach w ciągu 7 miesięcy)

        Już samo to powoduje szybsze krążenie krwi nie tylko "komplementy" i "ciepłe nazwy" dla tego samochodu.

        W tych "slodkich chwilach" kiedy wymieniałem te żarówki moje słowotwórstwo w wymyślaniu określeń na C3 sięgało zenitu.

        Każda osoba z rodziny twórcy rozwiązań tego samochodu, on sam, a szczególnie konduita jego mamusi zostały gruntownie poruszone.

        Przy tych czynnościach na zimnie i mokrej jezdni znalezienie jednej najbardziej adekwatnej nazwy handlowej dla tego typu zajmuje 15 sekund!!!!!!!!

        Dedykuję ją twórcom tego GÓ.....NA!!!!!!!

        • josner Re: Określenia Citroena C3 01.12.11, 22:27
          Tak naprawdę moja znajoma chwali sobie ten wóz. Ja go używam dwa razy w roku, gdy kobiecie pomagam wymienić oponki. I muszę przyznać, że hdi sprawia całkiem przyjmne wrażenie pod względem dynamiki. Nic tam nie pada, no chyba że kobieta zaleje diesla benzyną ale do tego trzeba się przyzwyczaić.
    • wielki_czarownik Opinia ciotki 01.12.11, 00:19
      Moja ciotka - osoba mająca prawo jazdy ponad 40 lat i właścicielka kilkunastu już samochodów (począwszy od Malucha, przez Golfa I, różne Niemce, Japońce, Koreańce) tak odpowiedziała na moje pytanie o jej C3:
      "Ale ******* ***** ******** ********* kupiłam".
      • nazimno Przynajmnie ich sery nadaja sie do jedzenia. 01.12.11, 09:14
        Ostatnim dobrym wyrobem byla gilotyna.
        • paralityk_murzynski Re: Przynajmnie ich sery nadaja sie do jedzenia. 01.12.11, 09:42
          Gott schutze uns von dicken Frauen und Autos die Franzosen bauen !
    • fuiio Re: Określenia Citroena C3 03.12.11, 16:43
      najdelikatniejesze okreslenie tego scierwa ,do tego brzmi zdeczka z francuska to "QPA" i szystko jasne
    • maretina Re: Określenia Citroena C3 12.12.11, 22:40
      mały, dziwny i kiwa się na boki, jak się trochę mocniej wciśnie pedał gazu. generalnie dla mnie to przemieszczacz, turlacz, ale na pewno nie auto.
      • mamynia Re: Określenia Citroena C3 13.12.11, 08:46
        A ja mam C3 i jestem bardzo zadowolona ( a nowa C3 moim zdaniem wcale nie jest taka malutka).
        Co prawda jeżdżę tym autem dopiero trochę ponad miesiąc,ale sprawuje się bez zarzutu. Prowadzi się fajnie, a szyba panoramiczna jest super! Moim zdaniem jest to naprawdę ładne, kobiece autko. Szukałam autka nowego do około 45tysięcuy i z wszystkich dostępnych na naszym rynku ten podobał mi się najbardziej i jestem zadowolona z zakupu.
        I nie rozumiem tych negatywnych, a nawet chamskich opinii. Jak się komuś nie podoba to niech nie kupuje... Ale po co te wulgaryzmy..- nie rozumiem.
        Pozdrawiam wszystkich właścicieli C3!
        • approved Re: Określenia Citroena C3 13.12.11, 10:35
          Poprzednie wpisy dotyczyły przedostatniego wcielenia C 3 przynajmniej tego po liftingu czyli pomiędzy 2005, a momentem wprowadzenia twojego modelu.

          Oby te zmiany okazały się korzystne dla użytkowników nowego C3 bo użytkownicy poprzedniego wcielenia przechodzą męczarnie i stąd te niepochlebne opinie!!!!
          • derbeste Re: Określenia Citroena C3 13.12.11, 21:43
            Jako zdeklarowany zwolennik niemieckiej motoryzacji sam byłem lekko zmieszany jak żona zdecydowała się na C3. Autko rocznik 2005 mamy już 4 lata. Oprócz kilku elementów eksploatacyjnych (końcówki drążka, osłona przegubu - ach te nasze dziury) reszta bez problemów. Wielkości bagażnika pozazdrościć mogą konkurenci nawet klasy wyższej, silnik HDI bez zarzutu. Spalenie (tylko miasto: 5,5 - 6 l/100). Wyposażenie - z górnej półki (klimatronic, tempomat, pełna elektryka, pół skóra) - jak na tamte lata ekstra. I nic się nie chce zepsuć (vide: opinie na temat awaryjnej elektroniki "francuzów"). Nic nie stuka, nie skrzypi - spasowanie wzorowe. Przestrzeń w środku - w tej klasie olbrzymia, z tyłu sporo miejsca na głowę. Dostęp do żarówek to osobny temat - ja odpuściłem i jeżdżę do warsztatu, wystarczają na 8-9 miesięcy. Ale to przypadłość nie tylko C3.
            Jak na autko miejskie i w porównaniu do poprzednich bolidów rewelacja (poprzednie VW Polo, opel corsa).
            Określenia jakie słyszałem: biedronka, grucha i najśmieszniejsze pączek
            • maretina Re: Określenia Citroena C3 13.12.11, 22:25
              od kilku dni muszę się poruszać c3, rocznik 2007. nie wiem, może mamy jednak inne auta, bo bagażnik w moim jest maluśki, dziś zmieściłam w nim cztery torby z zakupami spożywczymi, ot całe szaleństwo. co do przestrzeni, to jest "olbrzymia" dla krasnoludka i to jeszcze pod warunkiem, że przednie fotele wsunie na maksa do tyłu, wtedy na tylne fotele wejdzie jedynie kot.
              spalanie.... ok, co do elektroniki, nie powiem nic, bo jeżdżę od kilku dni i za chwilę dostanę z powrotem mój samochód, ale zadam Ci pytanie.... dlaczego skoro c3 jest taki super, nie jeździsz nim Ty tylko żona?:)))))))
              a co z pokonywaniem zakrętów? i nie pytam o zakręt typu - stoisz na światłach i sobie powoli pomykasz na drugą ulicę, chodzi mi o trasę. Mieszkam w regionie, gdzie zakręty są serpentynowe i co kilkadziesiąt metrów.... ten samochód na takie drogi jest moim zdaniem za mało stabilny.
              • derbeste Re: Określenia Citroena C3 14.12.11, 17:39
                Bagażnik w C3 ma 305 litrów pojemności. Porównaj sobie to z Polo, Clio, Corsa i innymi "miejskimi" autami. Jego cechą jest to, że jest dość głęboki. Ten bagażnik jest największy ale w swojej klasie !! Może masz założony wynalazek typu moduboard?
                Mam prawie 190 cm wzrostu i ponad 100 kg i przy opuszczeniu przedniego siedzenia na sam dół (2 pozycje) muszę jeszcze przesuwać fotel do przodu. Miejsce z tyłu to oczywiście kwestia "gabarytów" pasażera. Jak moja żona kieruje to się tam mieszczę (ważna wysokość!!).
                Jechaliśmy C3 w trasie (4 osoby) z bagażem - luksus to to nie był ale daliśmy radę - pamiętaj, że to mały samochód pomyślany o ruchu miejskim.
                Trzymanie boczne - jeżeli zarzuca ci samochodem to zmień styl jazdy lub opony. Nie zauważam u siebie żadnych problemów. Autko przy dużych prędkościach ładnie wchodzi w zakręty i nie traci przyczepności (fotele kubełkowe + oparcia).
                I wreszcie dlaczego nim nie jeżdżę? Bo żona nie pozwala i sama jeździ (-; A tak na poważnie jak mamy do wyboru (miasto) to bierzemy C3. Na trasę (dzieci, bagaż) wolę jednak bestię (Omega).


    • stanczyk-5 Re: Określenia Citroena C3 14.12.11, 17:48
      kolega prosil bym jutro z nim popatrzyl na Citroën´a
      ubzdural sobie C3 "Picasso" , na moj qust paskudne
      moze az tak bardzo ze piekne ?

      napiszcie Wasze opinie o tym aucie,po poludniu
      jade z kolego do dealera po jego "wybranke" (w ciemno).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka