Gość: bibi Re: Awaryjny rozruch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.12, 12:05 Ja proponuję zrobić kilka ogniw wykorzystując cynk i miedź :) ----- warto zobaczyć : butwkocie.pl/obrazek-1606.html Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 12:06 Kto ten artykuł pisał? Najprostszym sposobem zapalenia jest po prostu podładować trochę akumulator. Zwykle wystarczy tylko kilka minut ładowania. Oczywiście, w domu trzeba mieć prostownik. Można go wziąć do domu do prostownika, albo mieć odpowiednio długi kabel. Jeżeli nie mamy prostownika, a w okolicy nie ma sąsiada albo nie mamy kabelków, zawsze można zadzwonić po taryfę. Za głupie 2 dychy podjedzie i zapali. Odpowiedz Link Zgłoś
czynnik.rakotworczy Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 12:53 a jak chodzą w mrozy te cuda ekologiczne, co to im silniki się wyłączają na byle czerwonym, po to, by 20 sek później ponownie się uruchomić? Czy trzeba targać dodatkowe aku na przyczepie, czy też aku wielkości bagażnika w takim cudeńku wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość z wawy Re: Awaryjny rozruch IP: *.gigainternet.pl 27.12.12, 12:56 Moja Toyota każdej zimy jest ze trzy razy uruchamiana na pych i nic się nie dzieje. Z tego co wiem to "fragles102" robi to nawet częściej - i też dobrze działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alepocoto? Re: Awaryjny rozruch IP: *.toya.net.pl 27.12.12, 13:06 Tak sie rozpisaliscie, ale najprosciej to chyba jechac do sklepu i kupic nowy akumulator za 200 zl? Odpowiedz Link Zgłoś
czynnik.rakotworczy Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 13:13 ale po co kupować nowy akumulator, skoro nie kupując go, taki gość jest do przodu o kolejne 200 złotych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FrouFrou Re: Awaryjny rozruch IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.12, 14:17 Zawsze jak komuś pomagałem odpalić samochód to po podłączeniu "+ naładowany" do "+ rozładowany", potem "- naładowany" do "masa rozładowanego" zawsze uruchamiam swój silnik i utrzymuję go na ok 2000 przez kilka minut, dopiero potem próbujemy odpalić samochód z rozładowanym aku, Niestety nie każda taka konfiguracja się powiedzie, czasem można mieć zbyt mały prąd rozruchowy by odpalić jakiegoś dwu (i więcej)litrowego diesla. Generalnie to również nie rozumiem oszczędności na akumulatorze za 200-300zł raz na kilka ładnych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
papigo Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 15:07 Tylko sprawny akumulator zapobiega konsekwencjom. Samochod chroniony alarmem bez zblokowania czyli bez energi, tez nie da sie uruchomic wiec porada na popych odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
misiuras Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 15:10 @liczbynieklamia... A od kiedy ma znaczenie kolejnosc w przypadku prądu z aku? prąd płynie tylko wtedy gdy obieg jest zamkniety. Czy go zamkniesz z lewej czy z prawej strony - to bez znaczenia. Jak czytam te twoje mądrosci, to mnie blady strach dopada - ilu ludzi dało sie juz na to nabrac? Odpowiedz Link Zgłoś
liczbynieklamia Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 18:49 @misiuras Czy go zamkniesz z lewej czy z prawej strony - to bez znaczenia. Ma za to podstawowe znaczenie dla łatwości zrobienia przypadkowego zwarcia. Gdy zaczynasz podłączanie od biegunów dodatnich, zrobienie zwarcia przy podłączaniu drugiego przewodu wymaga dotknięcia nim bieguna dodatniego lub zacisku - to powierzchnia kilkunastu, może kilkudziesięciu centymetrów kwadratowych. Gdy zaś rozpoczniesz od łączenia biegunów ujemnych, połączonych przecież z karoserią, zwarcie spowoduje dotknięcie drugim przewodem nie tylko bieguna ujemnego, ale praktycznie dowolnego metalowego elementu drugiego samochodu. To powierzchnia kilkunastu lub kilkudziesięciu, ale nie centymetrów, a metrów kwadratowych Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: Awaryjny rozruch 27.12.12, 19:10 Czytam i czytam - a gdzie jest najprostszy pomysl, zeby wstawic nowy akumulator? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diorek Re: Awaryjny rozruch IP: *.dynamic.mm.pl 14.01.13, 22:00 A nie lepiej kupić dobry i niedrogi aku firmy JENOX? WIele problemów ze starymi się rozwiąże:) Odpowiedz Link Zgłoś