Dodaj do ulubionych

W czym japońskie auta są takie super bo jakoś ja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 18:12
tego nie zauważyłem ? Stylistyka do bani szczególnie te nowe Avensisy
wyglądają jak żuki ,ale to kwestia gustu i o tym się nie dyskutuje .
Bezawaryjność - mit spotkałem się na własne oczy jak nowe japończyki
odmawiały posłuszeństwa w szczerym polu . Jeszcze te wyskokie obroty ,kto to
wogóle lubi ?? Wnętrze toporne i bez smaku ale znowu to tylko gust . Na rynku
europejskim słaby wybór silników - może dlatego w statystykach taka mała
awaryjność ?? Czy ktoś w sensowny sposób może mi wytłumaczyć swoje
zamiłowanie do japońskich samochodów ??
Obserwuj wątek
    • Gość: japończyk Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: 164.128.46.* 08.06.04, 18:30
      Sprzedaj swojego pancerwagena i kup japończyka to się przekonasz.
      toyota carina na klockach 75 tys i jeszcze w autoryzowanym warsztacie mi
      odradzili wymianę, opel 19tys i wymiana w obu przypadkach firmowe klocki
      Nie ma wyroby przemysłowego któy się nie psuje ale one rzeczywiście psują się
      zdecydowanie rzadziej Myślisz że niemiecka Dekra kłamie w swoich statystykach?
      Przecież Deutschland uber aller

      • jan.kulczyk Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 18:39
        Osobiście do japończyków przekonuję się coraz bardziej... odkąd poznałem na tym forum usera, który ich bardzo nie lubi. Trzeba przy tym wspomnieć, że człowiek ten to rasowy idiota (bynajmniej nie z powodu swych gustów). To chyba już jest jakiś argument?
        • marekatlanta71 Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 18:46
          A ja myslalem na osobisty wdziek nikejma i moj Cie do japoncow zachecaja :)
          • jan.kulczyk Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:05
            To też, ale jednak argumenty negatywne są mocniejsze ;)
          • Gość: lajtar Japońskie i koreańskie - po prostu lepsze IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 11.06.04, 07:59
            Miałem dwa japończyki i dwa hyundaie, w lantrze 1.8 przednie tarcze zmienialem
            po 150 tys. tylne dalej ok. Cały wydech po 155 tys. oryginalny. Moim zdaniem
            japońskie przegrywaja tylko zawieszeniami i to z powodu stanu polskiego
            klepiska.Kiedys porownywalem z kolega koszty utrzymania Daihatsu Charade i
            Fiata Punto I - przebieg obu 90 tys. Moja Charada 92 r, Punto Kolegi 96 wtedy w
            1999 roku wyszło na to, że paliwo podobnie ze wskazaniem na Daihatsu, ale
            serwis 50 % wiecej u Fiata. Ogladalem ostatnio bezwypadkowe Focusy - 10 szt
            2001/2 kombi wszystkie serwisowane, tylko lakier odchodzi i wychodza purchle,
            takich rzeczy w mojej siedmioletniej Lantrze prawie nie ma.
        • greenblack Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:08
          A kto ci powiedział, że masz japoński samochód? He, he!
          • jan.kulczyk Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:27
            Nie rechocz, bo śmierdzi. Gdzie w tym wątku coś takiego wyczytałeś?
      • Gość: Szymi Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 22:56
        ale chyba klocki sie zuzywaja tak szybko jak dynamicznie jezdzisz

        swoja droga 75k na klockach to chyba hamujesz silnikiem tylko:)

        jak mam Xeda6 all made in japan by japan workers i klocki na oryginalne
        zmieniam co okolo 10k km jak tylko zaczynaja blaszki piszczec
      • Gość: kat Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 09:52
        bzdury piszesz kolo - moja Vectra ma 112 ty i jeszcze oryginalne klocki...
        • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 10.06.04, 02:48
          Gość portalu: kat napisał(a):

          > bzdury piszesz kolo - moja Vectra ma 112 ty i jeszcze oryginalne klocki...

          Ciekawe, czy uda mi się tyle przejechać. U mnie 105kkm na liczniku i też
          oryginały :-)

          Pzdr
          Niknejm
      • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 10:47
        W mojej Corsie oryginalne klocki wytrzymały 133tys. I co Ty na to, Japończyk?
      • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 10:51
        Jakoś ta niemiecka Dekra nie znalazła przez 25 lat poważnych usterek w
        Mitsubishi a prokurator znalazł.
        • Gość: zgryzliwy Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 02:58
          Gość portalu: Poll napisał(a):

          > Jakoś ta niemiecka Dekra nie znalazła przez 25 lat poważnych usterek w
          > Mitsubishi a prokurator znalazł.

          masz prawo sie dziwic,jak nie wiesz na czym Dekra opiera swoje statystyki
          • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 15:49
            Jeżeli usterki były aż tak poważne jak podały media to nawet "pan Henio"
            powinien to zauwazyć. Ani Ty ani ja nie jesteś my wtajemniczeni w szczegóły
            pracy Dekry , no chyba że jesteś rzeczoznawcą. Statystyki, jak sama nazwa
            wskazuje, opierają sie na badaniu któremu została poddana reprenzetatywna
            grupa, w tym przypadku pojazdów.
      • Gość: aktos Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.ewz.gda.pl 16.06.04, 18:56
        a ja mialem Opel Astra classic 1995r 1.7D 190tys przebiegu i wtedy klocki do
        wymiany - az sie dziwili ze nie sa jeszcze zuzyte. A teraz mam Toyote Corolle
        2003 1.6 i po 30tys amortyzator tylni do wymiany
    • Gość: AdM Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 18:49
      Nie lubię japońskich samochodów "z klucza". Poza naprawdę sportowymi autami
      (prawie nieobecnymi na europejskim rynku), są wg mnie po prostu nieciekawe.
      Jedyną ich zaletą jest faktycznie mniejsza usterkowość. Ale to akurat czy na
      100 szt. przypada 99 dobrych czy 95, przy wyborze nie jest moim priorytetem.
    • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 18:54
      Pierwsza dziesiątka rankingu bezusterkowości TUV:
      1) Audi A2 - 2.1
      2) Honda Logo - 2.3
      3) Opel Agila - 2.3
      4) Toyota Yaris - 2.3
      5) Toyota RAV4 - 2.5
      6. Mazda Demio 2,6%
      6. Mazda MX-5 2,6%
      6. Toyota Corolla 2,6%
      6. Toyota Picnic 2,6%
      10.Subaru Forester 2,7%

      Na 10 możliwych, 8 samochodów pochodzi od producentów japońskich.
      Poza tym przeczysz sam sobie.
      Piszesz:
      "Bezawaryjność - mit spotkałem się na własne oczy jak nowe japończyki
      odmawiały posłuszeństwa w szczerym polu"
      A potem zaraz:
      "może dlatego w statystykach taka mała awaryjność".
      Każde auto może się zepsuć. Tylko w Avensisie masz na to 4 razy mniej szans niż
      w BMW3.

      Dla okrasy - w rankingach najlepszych silników od lat królują dwie marki: BMW i
      Honda. Dla uzupełnienia - Honda to nie jest firma niemiecka :-))
      Tyle w tym temacie.

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: Andrzej Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 19:03
        Statystyki i badania są jakie każdy widzi, ale powiedz mi dlaczego jak auto ma
        diesięc lat, 350 000 przebiegu i jeździ porządnie to w 9/10 jest to auto
        ...niemieckie.
        • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:28
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Statystyki i badania są jakie każdy widzi, ale powiedz mi dlaczego jak auto ma
          > diesięc lat, 350 000 przebiegu i jeździ porządnie to w 9/10 jest to auto
          > ...niemieckie.

          Może dlatego, że ludzie, którzy kupują stare samochody (nie antyki :-)) chcą
          zwykle eksploatować je jak najtaniej. A Golfów jest dużo na szrotach (import z
          DE) ;-))
          Poza tym, to co mówisz, nie jest prawdą - według TUV, wśród aut do 7 lat
          (danymi dla starszych nie dysponuję), pierwsza dziesiątka to:
          1. Toyota Starlet - 4,9%
          2. Porsche 911 - 5,9%
          2. Toyota RAV 4 - 5,9%
          4. Mercedes SL - 6,9%
          5. Subaru Impreza - 7,2%
          6. Mercedes SLK - 7,5%
          7. Toyota Corolla - 7,7%
          8. Toyota Carina - 8,0%
          9. Nissan Almera - 8,2%
          10.Subaru Legacy - 8,4%

          Czyli 7 japońców na 10 możliwych.

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: cc Re: TUV 8-9 lat IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 19:54
            1 Porsche 911
            2 Mercedes SL
            3 Toyota Corolla
            4 Subaru Impreza / Toyota Starlet
            5 Toyota Carina
            6 Subaru Legacy / Mercedes C
            7 Mazda MX-5
            8 Suzuki Vitara
            9 Mercedes S
            10 Mazda 121

            4 niemieckie za kupę kasy i 8 japońców z najdroższym Legacy w okolicach
            najtańszego niemca.
          • Gość: cc Re: TUV 10-11 lat IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 19:56
            1 Porsche 911
            2 Mercedes SL
            3 Mercedes S
            4 Mazda MX-5
            5 Subaru Legacy
            6 Toyota Carina
            7 Mercedes E
            8 Mercedes 190
            9 Toyota Corolla
            10 Toyota Starlet
            11 suzuki Vitara
            12 Honda Accord / Volvo 850
            13 Mitsubishi Colt
            14 Mazda 121 / Mazda 323
            15 Honda Civic

            5 niemieckich, 11 japońskich i 1 szwed
          • Gość: Andrzej Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 23:14
            Za swoje auto płace ja nie TUV.
            Badania TUV to tylko %, istotne jest jak te % przełożą się na koszt usuwania
            tych usterek czy utratę wartości samochodu itd.
            Dlatego jak będe potrzebował auto za 20 000 z zamiarem pojeżdzenia nim z pięć
            lat to kupie sobie znów opla albo golfa, chyba że coś się zmieni, ale na razie
            nie widać następców.
            A z tym szrotem to racja, ale to też zaleta, że z auta można jeszcze coś odzyskać.
            Ale jak ktoś woli japonczyka jego kaprys !
            • Gość: zgryzliwy Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 03:08
              Gość portalu: Andrzej napisał(a):

              Jasne,jak ktos kupuje niemieckie to jest to racjonalne i wyrozumowane.Jak
              japonskie to kaprys , czyli takie niewiadomo co !!!
              Daj sobie spokoj z wymyslaniem na sile takich argumentow.
              • Gość: Andrzej Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 09:53
                Ja tego nie wymyśliłem. Ale nie wtym rzecz.
                Bez wątpienia jeżeli auta "japońskie" pojawią się w większej ilości na rynku
                pojawią się też tańsze części i wtedy gdy porównywalne będą koszty napraw można
                będzie rzetelnie ocenić przydatność takich aut. Ale jeszcze zawcześnie aby piać
                hymmny pochwalne. Na następców aut niemieckich kreowano już auta francuskie,
                koreańskie kilka lat temu fiat też ogłaszał jego auta będą super i nic z tego.
                A ostatnio podobna skoda ma zdeklasować niemieckie.
                Ciekawe dla nas moze być spojrzenie na rynek amerykański w końcu z tradycjami w
                motoryzacji. Tam auta japońskie już są obecne od lat 60. Kuzyn który mieszka tam
                prowadzi warsztat i coś na kształt komisu i gdy kiedyś rozmawialiśmy o tym to
                twierdzi, że tam auta japońskie nadal postrzegane są jako niezłe, ale tylko
                podróbki. Coś ala nasz daewoo.
                • Gość: rAFAL Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.urscorp.com 15.06.04, 19:27
                  Ciekawe dla nas moze być spojrzenie na rynek amerykański w końcu z tradycjami w
                  > motoryzacji. Tam auta japońskie już są obecne od lat 60. Kuzyn który mieszka
                  ta
                  > m
                  > prowadzi warsztat i coś na kształt komisu i gdy kiedyś rozmawialiśmy o tym to
                  > twierdzi, że tam auta japońskie nadal postrzegane są jako niezłe, ale tylko
                  > podróbki. Coś ala nasz daewoo.

                  No tos bracie zalal. Toyota Camry i Honda Accord od chyba 10 lat okupuja
                  pierwsze miejsce wsrod sprzedazy samochodow osobowych. Lepiej sprzedaja sie
                  tylko furgonetki Ford F-150 i Chevy Silverado, a zaznaczmy, ze wybor wsrod
                  osobowych jest znacznie wiekszy niz wsrod furgonetek.

                  Podrobki to one byly moze w latach 60-tych i 70-tych i owszem nadal jest
                  grupa "twardoglowych" totalnie odpornych na rzeczywistosc, ktorzy powtarzaja te
                  brednie. Normalni klienci glosuja nogami. Auta japonskie nie sa ani
                  najtansze, ani najlepiej wyposazone, ani najwieksze, ani najszybsze. W tych
                  kategoriach kroluja inni, a jednak od lat to wlasnie one sprzedaja sie
                  najlepiej. Ford i GM sa w totalnym odwrocie juz od lat, marki europejskie maja
                  swoje nisze ale nie bardzo im chyba zalezy na ekspansji. GM i Ford w tej
                  chwili proponuja 3-4 tysiace dolarowe rabaty, 24-godzinne testy, by ktos w
                  ogole zechcial spojrzec na ich nowe auta, mimo ze wprowadzili kilkanascie
                  zupelnie nowych modeli (mozna dyskutowac czy sa one naprawde nowe, ale niech im
                  bedzie). Toyota i Honda oferuja srednio 1000 dolarow rabatu, dilerzy traktuja
                  klientow jak smieci, a jednak ludzie kupuja. Dlaczego?

                  1. Bezawaryjnosc
                  2. Jakosc wykonczenia ("fit and finish")
                  3. Ergonomia (rozplanowanie wnetrza tak, by jazda byla intuicyjna)
                  4. Zuzycie paliwa i w ogole innowacyjnosc rozwiazan w silnikach
                  5. Wartosc przy odprzedazy (ustepuje tylko luksusowym markom niemieckim)
                  6. Czesta i szybka (do tego gruntowna) zmiana modeli, co daje bardzo szybkie
                  dostosowanie sie do zmieniajacego sie rynku. Nikt nie probuje wciskac tego
                  samego bubla przez 10 lat, jak to praktykuje np. GM (Chevy Cavalier, Pontiac
                  Grand Prix itp.)

                  Jak ktos ma za duzo forsy to sobie kupuje Merca (i swietnie - tez bym chcial),
                  jak ktos nie ma forsy w ogole, to kupuje Chevroleta. Reszta idzie w jakosc i
                  wartosc. Osobiscie posiadam Subaru, bo Toyoty i Hondy sa jednak zbyt
                  powszechne i ich polityka sprzedazy (dostepne konfiguracje wyposazenia, itp.)
                  mi nie do konca odpowiadaja. Ale mnie stac na to, by byc troche
                  niepraktycznym. Mialem juz VW i Forda: pierwszy byl mocno zuzyty, nawet jak na
                  swoje mile, drugi mial wyrazne braki w rozplanowaniu wnetrza i zarl za duzo
                  paliwa jak na swoja klase.

                  Jak bede zarabial wiecej, to moze i kupie sobie BMW, a na razie Subaru jest w
                  sam raz...
                  • Gość: Andrzej Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 21:49
                    Dziekuję za ... potwierdzenie mojej tezy. Daewoo też swietnie się sprzedawało
                    póki nie zbankrutował. A teraz nalepiej ponoć sprzedaje się skoda i od lat fiat.
                    Jeżeli chcemy mówić o jakości aut to musimy patrzeć na rynek aut używanych nie
                    nowych. Jak wcześniej juz napisałem prawdę o aucie można powiedzieć dopiero gdy
                    ma 10 lat (karosieria wnętrze itp) i 300 tyś na liczniku (napęd, zawieszenie)
                    Opinię o rynku amerykańskim przytoczyłem - własne spostrzeżenia mam tylko
                    odnośnie polskiego rynku, kulawego bo niestety wysokie cła praktycznie
                    spowodowały że aut 5-10 letnich Japońskich u nas nie ma. Te nieliczne które
                    oglądałem (ale oczywiscie produkowane w Europie) niestety odpadały po bliższym
                    poznaniu. Głównie z tytułu luzów w zawieszeniu i bardzo skrzypiących wnętrz.
                    Ale są tu na tym forum ludzie jak czytam z autami kilkunastoletnimi i je chwalą.
                    Moze ja miałem wyjątkowego pecha.
                    Ale skoro mówisz o nowych modelach i tzw. reakcji na rynek to muszę ci
                    powiedzieć że ja wprost przeciwnie, cenię dopracowane auta choćby niemodne.
                    Udziwnienie karoserii i dorzucenie elktroniki nie zastąpi dobrze zestrojonego i
                    dopracowanego zawieszenia. Co najwyzej wywoła zazdrość niezbyt mądrego sąsiada.
      • Gość: AdM Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 19:06
        Tylko w Avensisie masz na to 4 razy mniej szans niż
        >
        > w BMW3.

        Wg mnie przesadziłeś. Podaj konkretne dane tych dwóch modeli, albo zmień parę.
        • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:23
          W/g TUV.

          11.Toyota Avensis - 2,9%
          ...
          100.Kia Sephia - 8,7% (trochę złośliwy jestem ;-))
          ...
          108.BMW 3 - 11,4%

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: AdM Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 19:29
            Czyli dobrze pisałem, że przesadzasz. Wychodzi:
            3,9310344827586206896551724137931, nie 4 ;-)
            Ale ja, pewnie Ty też, wolałbym 3.
          • jan.kulczyk Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:30
            Czyli przesadziłeś o 0,2 pp ;)))
            • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:32
              jan.kulczyk napisała:

              > Czyli przesadziłeś o 0,2 pp ;)))

              Posypuję głowę popiołem ;-))
              Z drugiej strony zastanawia mnie, dlaczego BMW odwala taką kichę. Wcześniej czy
              później to się na nich zemści.

              Pzdr
              Niknejm
              • jan.kulczyk Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 19:40
                Po prostu jadą na swojej legendzie. Jest wielu ludzi, którym te procenty równo zwisają, o ile tylko na ich masce tkwi znaczek z szachownicą. Na tym właśnie polega fascynacja/fanatyzm (właściwe podkreślić). Uważam, że póki nie dojdą do 20-30%, nie mają się czym martwić ;)))
                • Gość: AdM Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 20:39
                  jan.kulczyk napisała:
                  Jest wielu ludzi, którym te procenty równo
                  > zwisają, o ile tylko na ich masce tkwi znaczek z szachownicą.

                  Samochód nie służy do wożenia opracowań o jego niezawodności.

                  Tak czy inaczej procentowa niezawodność to jedyna ich zaleta.
                  • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 20:55
                    Gość portalu: AdM napisał(a):

                    > jan.kulczyk napisała:
                    > Jest wielu ludzi, którym te procenty równo
                    > > zwisają, o ile tylko na ich masce tkwi znaczek z szachownicą.
                    >
                    > Samochód nie służy do wożenia opracowań o jego niezawodności.

                    moze nie, ale te opracowania przekladaja sie wprost na praktyke i kierowca bmw
                    nie musi wozic ze soba tych wykresikow, zeby rychlo przekonac sie o ich
                    prawdziwosci.
                    >
                    > Tak czy inaczej procentowa niezawodność to jedyna ich zaleta.

                    a co powiesz (nie przymierzajac, oczywiscie) na, nie tylko moim zadaniem,
                    najlepsze silniki w w klasie swoich pojemnosci bez turbin?
                    • Gość: AdM A w praktyce... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:31
                      proceaupe napisał:
                      > moze nie, ale te opracowania przekladaja sie wprost na praktyke i kierowca
                      bmw
                      > nie musi wozic ze soba tych wykresikow, zeby rychlo przekonac sie o ich
                      > prawdziwosci.

                      No jassne. O zawodności swojego auta w ciągu 3 lat przekona się 12 kierowców
                      BMW i 2 Toyoty. Reszta jeździ bezawaryjnie po 1000 dni każdy(zresztą pechowcy
                      też jeźdźą przez 998 dni). Osobiście wolę mieć uśmiech na twarzy przez 998 dni,
                      a nie tylko przez 2, kiedy BMW sąsiada wyląduje w serwisie...
                      • niknejm Re: A w praktyce... 08.06.04, 21:36
                        Gość portalu: AdM napisał(a):


                        > No jassne. O zawodności swojego auta w ciągu 3 lat przekona się 12 kierowców
                        > BMW i 2 Toyoty. Reszta jeździ bezawaryjnie po 1000 dni każdy(zresztą pechowcy
                        > też jeźdźą przez 998 dni). Osobiście wolę mieć uśmiech na twarzy przez 998
                        > dni,
                        > a nie tylko przez 2, kiedy BMW sąsiada wyląduje w serwisie...

                        OK, tylko mając do wyboru fajny i niezawodny samochód oraz fajny i
                        niespecjalnie niezawodny, co byś wybrał? :-)

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • Gość: AdM Re: A w praktyce... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:42
                          niknejm napisał:
                          > OK, tylko mając do wyboru fajny i niezawodny samochód oraz fajny i
                          > niespecjalnie niezawodny, co byś wybrał? :-)

                          Jakby statystycznie miałby mi się pierwszy zepsuć raz na 150lat, a drugi raz na
                          40, to z tym kryterium wiesz co można zrobić ;-)
                          • niknejm Re: A w praktyce... 08.06.04, 21:49
                            Gość portalu: AdM napisał(a):

                            > niknejm napisał:
                            > > OK, tylko mając do wyboru fajny i niezawodny samochód oraz fajny i
                            > > niespecjalnie niezawodny, co byś wybrał? :-)
                            >
                            > Jakby statystycznie miałby mi się pierwszy zepsuć raz na 150lat, a drugi raz
                            > na
                            > 40, to z tym kryterium wiesz co można zrobić ;-)

                            E tam. Po 40 latach łatwiej byłoby raczej liczyc te dni, kiedy samochód
                            działał, a nie te, kiedy był uszkodzony ;-)

                            A swoja drogą, mając do wyboru BMW 318 czy 320 Compact i Cifka TypeR wolałbym
                            Cifka. Nie tylko ze wzgledu na niezawodność.

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • Gość: AdM Re: A w praktyce... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:57
                              niknejm napisał:
                              > A swoja drogą, mając do wyboru BMW 318 czy 320 Compact i Cifka TypeR wolałbym
                              > Cifka. Nie tylko ze wzgledu na niezawodność.

                              Ja pewnie też. Jak najbardziej szanuję kilka usportowionych aut japońskich.
                              Podkreslam "kilka" i "usportowionych".
                    • Gość: AdM Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:36
                      proceaupe napisał:
                      > a co powiesz (nie przymierzajac, oczywiscie) na, nie tylko moim zadaniem,
                      > najlepsze silniki w w klasie swoich pojemnosci bez turbin?

                      I ile ich widzisz na drodze? Masz TEN silnik Hondy w swoim Civicu? Albo TEGO
                      wankla w najpopularniejszej Maździe? Pierwszy lepszy nagradzany silnik BMW jest
                      wyprodukowany w takiej liczbie jak cała reszta medalowej Japonii razem wzięta..
                      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:39
                        Gość portalu: AdM napisał(a):

                        > proceaupe napisał:
                        > > a co powiesz (nie przymierzajac, oczywiscie) na, nie tylko moim zadaniem,
                        > > najlepsze silniki w w klasie swoich pojemnosci bez turbin?
                        >
                        > I ile ich widzisz na drodze? Masz TEN silnik Hondy w swoim Civicu?

                        Nie, ale mam dość podobny. 1.8 169KM. Mój ojczulek jeździ Cifkiem 1.6 160KM :-)
                        Mój kolega, a przy tym sąsiad, jeździ Integrą TypeR 1.8 190KM.

                        > Pierwszy lepszy nagradzany silnik BMW
                        > jest
                        > wyprodukowany w takiej liczbie jak cała reszta medalowej Japonii razem
                        > wzięta..

                        Mówisz o silniku V10? ;-))

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:47
                          1.8 169 KM?? kurcze, jak chodzi to malenstwo? przy ilu obrotach wchodzi na
                          czerwone?
                          • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:49
                            slowo "malenstwo" bylo uzyte w jak najbardziej pozytywnym, a konkretnie
                            pieszczowtliwym tego slowa znaczeniu:) sam mam slabosc do silnikow hondy.
                          • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:53
                            proceaupe napisał:

                            > 1.8 169 KM?? kurcze, jak chodzi to malenstwo? przy ilu obrotach wchodzi na
                            > czerwone?

                            Bardzo fajnie chodzi, a przy tym pali rozsądnie (9.2-10.5L/100). 8.3 do 100,
                            redline od powyżej 8000obr/min, odcięcie przy 8400obr/min.

                            W S2000 odcięcie jest przy 9300obr/min :-)

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:58
                              ehh... poezja... juz sobie wyobrazam ten hondowski ryk (sorry, spiew:)) przy
                              8000... a tak swoja droga: civic z tym silnikiem byl sprzedawany w Poslce?
                              • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 10.06.04, 02:51
                                proceaupe napisał:

                                > ehh... poezja... juz sobie wyobrazam ten hondowski ryk (sorry, spiew:)) przy
                                > 8000... a tak swoja droga: civic z tym silnikiem byl sprzedawany w Poslce?

                                Cóż, rzeczywiście wycie silnika VTEC DOHC na wysokich obrotach wciaga jak słone
                                paluszki :-)
                                Civici VTi były sprzedawane w PL. Oba 'rodzinne' egzemplarze (mój i ojca)
                                kupiono w PL, w salonie Hondy.

                                Pzdr
                                Niknejm
                        • Gość: AdM Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:48
                          niknejm napisał:
                          > Mówisz o silniku V10? ;-))

                          V10 w BMW... Mówisz pewnie o nowym silniku z przyszłej M5, której jeszcze nie
                          ma? ;-) Już dostał nagrodę, bez premiery? I słusznie ;-)) Wchodzę w każdy
                          zakład, że dostanie w swojej klasie...

                          niknejm napisał:
                          Mój ojczulek jeździ Cifkiem 1.6 160KM :-)

                          Nie dość, że terroryzujesz forum swoim uwielbieniem dla Hondy, to jeszcze
                          rodzinkę ;-) To nie mógł być jego wolny wybór ;-)
                          • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:51
                            hehe:) moj papa kupil Accorda 2.4 po moich DELIKATNYCH sugestiach:))) serio:)
                            • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:57
                              proceaupe napisał:

                              > hehe:) moj papa kupil Accorda 2.4 po moich DELIKATNYCH sugestiach:))) serio:)

                              I jakie masz wrażenia? Też tym jeździłem, bardzo fajny samochód. Zauwazyłem
                              szczególnie jedną rzecz - nawet jadąc kombiakiem (sporo dłuższy od limuzyny) ma
                              się wrażenie lekkości prowadzenia i dobrego 'czucia' kierownicy.
                              Byc może właśnie kupię 2.4 kombi za czas jakiś, jeśli jakies dzieci się
                              pojawią. Ale to raczej w odleglejszej perspektywie.

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 22:07
                                zajebiste autko, tylko strzez sie wersji z automatem (zreszta nie musze tego
                                pisac, mam do czynienia z hondofilem, ktory wie, ze to najwieksza profanacja
                                dla tych silnikow:)). powiem tak: prowadzi sie wspaniale. wczesniej byl avensis
                                2.0 i ABSOLUTNIE nie ma porownania. zawieszenie sprezyste, dosc sztywne, ale
                                spokojnie wytlumia wiekszosc wybojow i jest komfortowe. dla mnie optymalne.
                                dobre wspomaganie: nie za lekko, nie za ciezko. natomiast z widocznoscia do
                                tylu i do pewnego stopnia na boki jest niefajnie - wynik wysokich burt i
                                zadartej pupy. nie wiem, jak to w kombi wyglada. i jescze jedno: ojciec sie
                                miesci w 10 l/100 k, (z automatem i klima non stop). po miescie jezdzi spokonie
                                to fakt, ale to i tak swietny wynik. ocena (0-5): 5-.
                      • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:44
                        Gość portalu: AdM napisał(a):

                        > proceaupe napisał:
                        > > a co powiesz (nie przymierzajac, oczywiscie) na, nie tylko moim zadaniem,
                        > > najlepsze silniki w w klasie swoich pojemnosci bez turbin?
                        >
                        > I ile ich widzisz na drodze? Masz TEN silnik Hondy w swoim Civicu? Albo TEGO
                        > wankla w najpopularniejszej Maździe? Pierwszy lepszy nagradzany silnik BMW
                        jest
                        >
                        > wyprodukowany w takiej liczbie jak cała reszta medalowej Japonii razem
                        wzięta..

                        nie mowie o tak ekstremalnych silnikach, jak motor wankla. skad masz dane, z
                        ktorych wynikaja takie roznice miedzy sprzedaza hond a bmw?
                        • Gość: Kris Kelvin Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 21:46
                          proceaupe napisał:
                          > skad masz dane z ktorych wynikaja takie roznice miedzy sprzedaza hond a bmw?

                          skad on to ma? to proste z glowy :)))
                          zmyslac kazdy moze jeden lepiej drugi troche gorzej
                          • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:47
                            Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):

                            > proceaupe napisał:
                            > > skad masz dane z ktorych wynikaja takie roznice miedzy sprzedaza hond a bm
                            > w?
                            >
                            > skad on to ma? to proste z glowy :)))
                            > zmyslac kazdy moze jeden lepiej drugi troche gorzej

                            no raczej:)
                            • Gość: AdM Panowie... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 21:54
                              Jeżeli twierdzicie, że aby udowodnić przewagę w sprzedaży BMW z silnikiem
                              benzynowym R6 3l montowanym obecnie w samochodach serii 3 i 5 sprzedawanych na
                              całym świecie, nad medalowym silnikiem Hondy 2l montowanym tylko i wyłącznie na
                              rynek europejski w niszowym S2000, trzeba podać jakiś link....
                              • Gość: Kris Kelvin ADM prosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 22:00
                                ADM trzymajmy sie twoich slow cytuje:
                                "Pierwszy lepszy nagradzany silnik BMW jest wyprodukowany w takiej liczbie jak
                                cała reszta medalowej Japonii razem wzięta.."
                                tak zbudowane zdanie nie moze byc prawdziwe wybacz.
                                Tak na marginesie ile masz lat? Czytam twoje posty i czasem bije w nich w oczy
                                infantylizm mlodego nastolatka.
                                pzdr
                                • Gość: AdM Re: ADM prosze IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 22:19
                                  > ADM trzymajmy sie twoich slow cytuje:
                                  > "Pierwszy lepszy nagradzany silnik BMW jest wyprodukowany w takiej liczbie
                                  jak
                                  > cała reszta medalowej Japonii razem wzięta.."

                                  No tak, to dorzuć do S2000 jeszcze wankla w niszowym Rx-8 i silnik 1.5 w
                                  hybrydowej Toyocie. Moja teza ma jednak szansę.

                                  Gość portalu: Kris Kelvin napisał(a):
                                  > Tak na marginesie ile masz lat? Czytam twoje posty i czasem bije w nich w
                                  oczy
                                  > infantylizm mlodego nastolatka.

                                  A niech sobie bije, to nie forum psychologiczne, więc Ci nie podziękuje za
                                  psychoanalizę. pzdr
                              • proceaupe Re: Panowie... 08.06.04, 22:16
                                mowimy o roznych silnikach hondy i roznych bmw. i zdziwilbys sie, ile tej
                                pierwszej sprzedaje sie np. w USA (tak BTW to w USA S2000 to wcale nie taki
                                niszowy samochod). wg mnie w skali makro oba koncerny sprzedaja podobna ilosc
                                aut. ale wliczywszy rynki azjatyckie, to nie zdziwilbym sie, gdyby honda
                                przodowala.
                                a tak w ogole to pisalem:, ze japonce ,oga miec najlepsze silniki w klasie
                                SWOICH pojemnosci. widzisz roznice miedzy S2000, a R6 3l (ktory jest 2 razy
                                drozszy, a spod swiatel rusza leb e leb)?
                                • Gość: AdM Re: Panowie... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 22:24
                                  proceaupe napisał:
                                  (tak BTW to w USA S2000 to wcale nie taki
                                  > niszowy samochod)

                                  Obecnie S2000 w USA napędza silnik 2,2l który też ma 240KM. Zauważ, że Honda,
                                  Mazda czy Toyota stosują swoje nagradzane silniki w pojazdach "niszowych":
                                  S2000, Rx-8, Prius.
                                  • proceaupe Re: Panowie... 08.06.04, 22:30
                                    Gość portalu: AdM napisał(a):

                                    > proceaupe napisał:
                                    > (tak BTW to w USA S2000 to wcale nie taki
                                    > > niszowy samochod)
                                    >
                                    > Obecnie S2000 w USA napędza silnik 2,2l który też ma 240KM. Zauważ, że Honda,
                                    > Mazda czy Toyota stosują swoje nagradzane silniki w pojazdach "niszowych":
                                    > S2000, Rx-8, Prius.

                                    zalozmy, ze tak jest. wiec teraz odpowiedz mi na pytanie, jaki to ma zwiazek z
                                    ich jakoscia? czy to, ze sa niby niszowe (niby, bo tych aut, np. S2000, nie
                                    sprzedaje sie mniej od twojego R6!), przeszkadza im byc najlepszymi w klasie?
                                    poza tym nie trzeba siegac to twoich przykladow. moim zdaniem, popartym jazdami
                                    probnymi, obecny civic ma najlepszy silnik 1.6 wsrod dostepnych w Polsce
                                    kompaktow.
                                    • Gość: AdM Re: Panowie... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.04, 22:51
                                      proceaupe napisał:
                                      > zalozmy, ze tak jest. wiec teraz odpowiedz mi na pytanie, jaki to ma zwiazek
                                      z
                                      > ich jakoscia? czy to, ze sa niby niszowe (niby, bo tych aut, np. S2000, nie
                                      > sprzedaje sie mniej od twojego R6!), przeszkadza im byc najlepszymi w klasie?

                                      Chodziło mi o to,że pewnie jakieś 10% BMW jest wyposażana w najlepsze silniki
                                      na świecie, a w przypadku Hondy jest to pewnie 1%, a Mazdy 0,1%. Oczywiście, że
                                      piszemy o "swoich klasach" i silnikach nagradzanych w corocznym konkursie na
                                      silnik roku.

                                      > poza tym nie trzeba siegac to twoich przykladow. moim zdaniem, popartym
                                      jazdami
                                      >
                                      > probnymi, obecny civic ma najlepszy silnik 1.6 wsrod dostepnych w Polsce
                                      > kompaktow.

                                      Nie będę się spierał z twoim zdaniem, popartym twoimi jazdami próbnymi. A w
                                      temacie 1.6 w compakcie, być może zamieszania narobi Focus II 1.6Ti-VCT. Silnik
                                      z rozwiązaniami, które zastosują w tym Focusie(Ford Puma 1,65l) okupował
                                      pierwsze miejsce w latach kiedy był produkowany.
                                      • proceaupe Re: Panowie... 08.06.04, 23:02
                                        Gość portalu: AdM napisał(a):

                                        > proceaupe napisał:
                                        > > zalozmy, ze tak jest. wiec teraz odpowiedz mi na pytanie, jaki to ma zwiaz
                                        > ek
                                        > z
                                        > > ich jakoscia? czy to, ze sa niby niszowe (niby, bo tych aut, np. S2000, ni
                                        > e
                                        > > sprzedaje sie mniej od twojego R6!), przeszkadza im byc najlepszymi w klas
                                        > ie?
                                        >
                                        > Chodziło mi o to,że pewnie jakieś 10% BMW jest wyposażana w najlepsze silniki
                                        > na świecie, a w przypadku Hondy jest to pewnie 1%, a Mazdy 0,1%. Oczywiście,
                                        że
                                        >
                                        > piszemy o "swoich klasach" i silnikach nagradzanych w corocznym konkursie na
                                        > silnik roku.
                                        >
                                        "swoich klasach" i, co wazne "swoich pojemnosciach" (i, co czesto za tym
                                        idzie, "swoich cenach"), bo przyznasz, ciezko znalezc silnik BMW 2l czy 2.2 l z
                                        takimi parametrami. a wielkosc sprzedazy to inna para kaloszy - tak jak pisalem
                                        w poprzednim poscie.

                                        > > poza tym nie trzeba siegac to twoich przykladow. moim zdaniem, popartym
                                        > jazdami
                                        > >
                                        > > probnymi, obecny civic ma najlepszy silnik 1.6 wsrod dostepnych w Polsce
                                        > > kompaktow.
                                        >
                                        > Nie będę się spierał z twoim zdaniem, popartym twoimi jazdami próbnymi. A w
                                        > temacie 1.6 w compakcie, być może zamieszania narobi Focus II 1.6Ti-VCT.
                                        Silnik
                                        >
                                        > z rozwiązaniami, które zastosują w tym Focusie(Ford Puma 1,65l) okupował
                                        > pierwsze miejsce w latach kiedy był produkowany.

                                        o, nie wiedzialem. myslelem, ze w focusie bedzie ten motor 1.6 co w C-Maksie,
                                        ewentualnie ten z mazdy 3. no to moze byc faktycznie cos ciekawego., puma to
                                        byla prawdziwa zyleta.
                                        • greenblack "Najlepsze" silniki 11.06.04, 15:05
                                          Poziom trzepaka. Najlepszy silnik ten, najlepszy tamten, bo ten ma wiecej koni
                                          z litra. Jakbym Niknejma czytał.

                                          Oto, co sądzę o tym i innyh gównianych konkursach, a właściwie plebiscytach na
                                          coś najlepszego:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13011861&a=13018186
                                          Debile nawet nie znają przelicznika Wankel/czterosuw.
                  • Gość: wredny Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 03:18
                    Gość portalu: AdM napisał(a):

                    > Samochód nie służy do wożenia opracowań o jego niezawodności.

                    Mowisz jak Wałęsa - czyli belkot

                    > Tak czy inaczej procentowa niezawodność to jedyna ich zaleta.

                    Nie "procentowa niezawodnosc" tylko niezawodnosc a procentowa przewaga
                    niezawodnosci nad innymi.

                    dalej Wałęsa :-((
      • habudzik Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 10.06.04, 16:23
        niknejm napisał:

        > Pierwsza dziesiątka rankingu bezusterkowości TUV:
        > 1) Audi A2 - 2.1
        > 2) Honda Logo - 2.3
        > 3) Opel Agila - 2.3
        > 4) Toyota Yaris - 2.3
        > 5) Toyota RAV4 - 2.5
        > 6. Mazda Demio 2,6%
        > 6. Mazda MX-5 2,6%
        > 6. Toyota Corolla 2,6%
        > 6. Toyota Picnic 2,6%
        > 10.Subaru Forester 2,7%
        >
        > Na 10 możliwych, 8 samochodów pochodzi od producentów japońskich.
        > Poza tym przeczysz sam sobie.
        > Piszesz:
        > "Bezawaryjność - mit spotkałem się na własne oczy jak nowe japończyki
        > odmawiały posłuszeństwa w szczerym polu"
        > A potem zaraz:
        > "może dlatego w statystykach taka mała awaryjność".
        > Każde auto może się zepsuć. Tylko w Avensisie masz na to 4 razy mniej szans
        niż
        >
        > w BMW3.
        >
        > Dla okrasy - w rankingach najlepszych silników od lat królują dwie marki: BMW
        i
        >
        > Honda. Dla uzupełnienia - Honda to nie jest firma niemiecka :-))

        Statystyki są po to żeby kilku "mądrych" mogło manipulować całą resztą baranów.
        Oto przykład:

        Do 2001 r. samoloty Concord w/g statystyk były jednymi z najbespieczniejszych
        samolotów na świecie ponieważ latało ich 14 sztuk i żaden nie spadł. Po 2001 r.
        stały się jednymi z najniebespieczniejszych ponieważ w/g statystyk co 13 spada.
        P.s.Teraz już nie lataja.
        • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 13:44
          habudzik napisał:

          > Statystyki są po to żeby kilku "mądrych" mogło manipulować całą resztą
          > baranów.
          >
          > Oto przykład:
          >
          > Do 2001 r. samoloty Concord w/g statystyk były jednymi z najbespieczniejszych
          > samolotów na świecie ponieważ latało ich 14 sztuk i żaden nie spadł. Po 2001
          > r. stały się jednymi z najniebespieczniejszych ponieważ w/g statystyk co 13
          > spada.
          > P.s.Teraz już nie lataja.

          I wszystko się zgadza. Tak jest jak masz próbke statystyczną wielkości 13
          sztuk - Concorde.
          Tyle, że ilość samochodów w ramach danego modelu idzie w setki tysięcy.

          Twoja manipulacja nie wyszła :-)

          Pzdr
          Niknejm
          • greenblack Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:07

            > I wszystko się zgadza. Tak jest jak masz próbke statystyczną wielkości 13
            > sztuk - Concorde.
            > Tyle, że ilość samochodów w ramach danego modelu idzie w setki tysięcy.


            Setki tysięcy? Tak, zwłaszcza Picniców, Foresterów i MX5 jeżdżą po Europie
            setki tysięcy.
            • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:18
              greenblack napisał:

              > Setki tysięcy? Tak, zwłaszcza Picniców, Foresterów i MX5 jeżdżą po Europie
              > setki tysięcy.

              Sugerujesz, że jeździ ich 13 sztuk? ;-)))))))))))
              Oj, strasznie Cię boli to, że wiele niemieckich marek jest za Toyotą i Hondą,
              jeśli o niezawodność chodzi. I żadna nie robi seryjnie silnika o mocy 120KM z
              litra. Wyziera to z każdego Twojego postu. :-))
              Jak tam A8 sie sprawuje? ;-)

              Pzdr
              Niknejm
              • greenblack Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:25
                Mnie nic nie boli. To Ty żonglujesz jakimiś danymi wyssanymi z palca: setki
                tysięcy MX, Picniców. Jak sprzedano 5 tys. tego miniwana, to i tak będzie dużo.

                Mam w dupie, czy jakieś japońskie wozidełko ma 3% awaryjności. Przecież nie
                zmienię A8 na Yariska. A dlaczego Ty sam nie wybierasz najmniej awaryjnych
                samochodów? Przecież Hondy są daleko w tyle za Toyotami, Subaru, a nawet za
                europejskimi modelami.
                • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:37
                  greenblack napisał:

                  > Mnie nic nie boli. To Ty żonglujesz jakimiś danymi wyssanymi z palca: setki
                  > tysięcy MX, Picniców. Jak sprzedano 5 tys. tego miniwana, to i tak będzie
                  > dużo.

                  Czyli nie widzisz 'subtelnej' róznicy między próbką statystyczną wynoszącą 13 i
                  5000 egz. Zabawne.

                  > Mam w dupie, czy jakieś japońskie wozidełko ma 3% awaryjności. Przecież nie
                  > zmienię A8 na Yariska. A dlaczego Ty sam nie wybierasz najmniej awaryjnych
                  > samochodów? Przecież Hondy są daleko w tyle za Toyotami, Subaru, a nawet za
                  > europejskimi modelami.

                  Za Subaru nie są. Są za Toyotami. Zatem dlaczego Honda? Dlatego, że nie ma
                  między Toyotą a Hondą przepaści, jeśli o niezawodność chodzi, a wśród Toyot z
                  97r. nie było kompaktów o osiągach i prowadzeniu takim, jakie oferowała Honda.
                  Proste.

                  A tego Yariska zamiast A8 powinieneś rozwazyć ;-))))))))

                  Pzdr
                  Niknejm
              • Gość: Radek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.2015.com 16.06.04, 04:04
                Mnie zawsze rozbrajaja teksty o tym ile z litra, szczegolnie jak zostawiam spod
                swiatel wszelkie civici 1.6 i inne takie moim przestarzalym pojazdem z
                archaicznym silnikiem wyciagajacym z litra 50 koni. Na trasie spalil mi 8l na
                100km, non stop wlaczona klima wiekszosc drogi na wysokosci 1500-2000m z czego
                czesc serpentynami w gorach Yosemite, gdzie sobie spokojnie pod gore wjezdzalem
                na 3 biegu przy obrotach 1500-2000. Ciekaw jestem kiedy by sie w civicu
                zagotowalo w chlodnicy jakbym musial takim autkiem dawac pod gore na jedynce 4k
                obrotow na minute.

                Wogole porownywanie 6+ cylindrowych silnikow o duzej pojemnosci z 1.6 hondy to
                dla mnie nieporozumienie. Targetem dla ekonoboxow sa ludzie ktorym kompletnie
                zwisa czy maja z litra 120, 100 czy 80 konii. Jedynym wyjatkiem moga byc
                pryszczaci gowniarze onanizujacy sie przy filmie szybcy i wsciekli a jezdzacy w
                porywach 10 letnim CRXem.

                Marki luksusowe takie jak BMW przegrywaja z Honda w mocy z litra nie dlatego ze
                nie potrafia zrobic silnika 1.6 o mocy 160 koni tylko dlatego ze nie chca robic
                takich silnikow. Tym sie rozni (miedzy innymi) samochod luksusowy od econoboxa
                ze ma pod maska potezny silnik o pieknym basowym brzmieniu ktory ladnie idzie
                od obrotow biegu jalowego i przy normalnej jezdzie nie wymaga wkrecania powyzej
                2k obrotow bo wyjaca pierdziawka pod maska natychmiast zlikwidowala by wszelkie
                wrazenie prowadzenia luksusowego auta.

                Reasumujac, Honda: fajne autko jak ktos chce miec "po prostu" samochod, srodek
                komunikacja, wygodny, bezproblemy, oszczedny. Jak ktos kupuje BMW to raczej
                szuka czegos wiecej, niz moc z litra bo oplaty za OC mu zmasakruja budget
                domowy. Hondy z BMW porownywac sie sensownie nie da bo Honda nie robi
                samochodow w klasie BMW i vice versus (sa wyjatki jak 3 compact ale to imho
                niewypal i kwestia pomijalna). Honda zreszta nawet nie probuje konkurowac z BMW
                od tego ma Acure. Wogole akurat Hondy nie lubie bo robi auta bezplciowie, takie
                eunuchy na 4 kolach, wiec ta wypowiedz moze zabrzmiec troche jak krytyka aut
                japonskich wogole. A nie chce zeby tak bylo bo generalnie auta japonskie mi sie
                podobaja i moj nastepny samochod bedzie made in japan (w 97%) i na przyklad
                takie Evo8 czy STi to klasa sama w sobie. Bardzo mi sie podobaja Nissany,
                szczegolnie ze ostatnio pakuja prawie wszedzie (jesli chodzi o rynek USA) 3.5l
                V6 a niedawno uderzyli w rynek polciezarowek (moim zdaniem) rewelacyjnym
                Titanem z silnikiem V8 najmocniejszym w swojej klasie.

                Jeszcze na dobranoc przypomne po raz ktorys z kolei jak to bodajze w 63 roku
                Ford w wyscigach LeMans wystawil pojazd GT40 i rozbil hegemonie Ferrarri w
                najbardziej prestizowej klasie endurance. Oczywiscie Ferrarri bylo teoretycznie
                bardziej zaawansowane technicznie i z litra mialo duzo wiecej mocy, i co z
                tego? To Ford przyjechal na mete pierwszy.
    • Gość: ignach Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.06.04, 19:06
      Zgadzam sie mam 13 letniego golfa i roczną carismę i carisma to tylko podróba
      prawdziwego samochodu jej największą zaletą jest to że jest nowa reszta to tylko
      plastik i chwyty marketingowe.
    • Gość: resus Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 19:48
      Nie ma co sie licytowac zestawieniami roznych osrodkow. Po prostu przyjmijmy ze
      japonskie sa najmniej awaryjne i nie oszukujmy sie. Jasne ze jak ktos ma akurat
      niemiecki czy francuski samochod, nie bedzie wychwalal Toyoty czy hondy, ale
      nie zaprzeczajmy oczywistosciom
    • Gość: AmatorWozideł Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 20:51
      Ale przecież to są tylko statystyki . Wolę coś z praktycznego doświadczenia niż
      wykresiki i tabelki . Ja miałem i japończyka i niemca i włocha . Mogę
      powiedzieć że średnio w każdym coś się psuło co jakiś czas . Czyli niemiecka
      precyzja o kit ?? O co tu chodzi ?? W japończykach po prostu za mały wybór
      silników i skrzyń biegów , nie to co w mercedesie albo bmw , czy audi .
      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 08.06.04, 21:00
        Gość portalu: AmatorWozideł napisał(a):

        > Ale przecież to są tylko statystyki . Wolę coś z praktycznego doświadczenia
        > niż
        > wykresiki i tabelki . Ja miałem i japończyka i niemca i włocha . Mogę
        > powiedzieć że średnio w każdym coś się psuło co jakiś czas .

        Wybacz, ale na próbce kilku egzemplarzy wyciąganie jakichkolwiek wniosków po
        prostu nie ma sensu. To tak, jakbyś patrząc na jednego kalekę udowadniał, że
        całe społeczeństwo to inwalidzi.

        > Czyli niemiecka precyzja o kit ?? O co tu chodzi ??

        Nie do końca, bo Audi A2 wypada dobrze. Natomiast przeciętna bezusterkowość
        samochodów niemieckich raczej nie powala.

        > W japończykach po prostu za mały wybór
        > silników i skrzyń biegów , nie to co w mercedesie albo bmw , czy audi .

        Dyskutanci powiedzieli Ci, dlaczego japończyki "są super" :-)
        A co do silników czy skrzyń - japońska oferta też jest ciekawa. Spójrz na
        Lexusa, Acurę, Hondę czy Mazdę. Np. tylko Mazda oferuje Wankla, a tylko Honda
        ma w ofercie auto z silnikiem o mocy 120KM z litra pojemności bez turbo.

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Szymi Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 23:07
          > Dyskutanci powiedzieli Ci, dlaczego japończyki "są super" :-)
          > A co do silników czy skrzyń - japońska oferta też jest ciekawa. Spójrz na
          > Lexusa, Acurę, Hondę czy Mazdę. Np. tylko Mazda oferuje Wankla, a tylko Honda
          > ma w ofercie auto z silnikiem o mocy 120KM z litra pojemności bez turbo.

          od razu zaznacze ze jezdze japoncem i lubie japonce ale...

          wybor silnikow jest tragiczny
          wezmy Lexusa GS

          jaki wybor 3.0 V6 i 4.3V8 - konkurencja?
          MB E200k duzo duzo........ E55 (niedlugo E65)
          BMW 520d duzo duzo duzo .........M5

          to samo z IS i LS (chocbym mial gore kasy to i tak Lexus LS moze miec co
          najwyzej marne 280 KM - mercedesa S moge miec nawet 612 KM)


          idzmy dalej

          klasa srednia
          kazdy europejski samochod tej klasy ma wersje V6
          Vectra, Mondeo, C, 3, 407, Laguna, Passat itd

          Japonczyki?

          Accord - nie ma
          Avensis - nie ma
          Mazda6 - jest ale tylko w USA
          Primera - nie ma


          co mi po po 120 KM z litra jak nie moge k... kupic sobie najzwyklejszego w
          swiecie V6 zeby mi jeb...a kierownica nie drzala na biegu jalowym i zeby silnik
          nie wyl powyzej 5000obr

          to tyle:)

          dalej lubie japonce ale tutaj wybor silnikow to zenada

          PS. co do stylistyki to ostatnio japonia gora

          Accord i Mazda6 to tak ladne fury ze europa poza C i BMW3 sie moze schowac w
          tej klasie (a szczeoglnie powyginane potworki typu Laguna, 407 cz C5)

          ale Avensis to szczegolnie brzydki samochod (a mowia ze jest taki "europejski" -
          czyzby to bylo pejoratywne okreslenie?)
          • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 10.06.04, 02:56
            Gość portalu: Szymi napisał(a):

            > klasa srednia
            > kazdy europejski samochod tej klasy ma wersje V6
            > Vectra, Mondeo, C, 3, 407, Laguna, Passat itd
            > Japonczyki?
            > Accord - nie ma

            Ma. Każdy dealer sprowadzi Ci na zamówienie Accorda Coupe V6, a nawet dowolną
            Acurę.
            Na rynku np. DE i CZ Accord V6 jest w 'regularnej' ofercie. Tylko u nas trochę
            trudniej.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: Szymi Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 13:51
              > Ma. Każdy dealer sprowadzi Ci na zamówienie Accorda Coupe V6, a nawet dowolną
              > Acurę.


              jednak Accord Coupe V6 to de facto zupelnie inny samochod niz europejski
              accord. Acura to tez inna marka mimo ze TSX i europejski Accord to prawie to
              samo. W USA nie moga po prostu stosowac swojej beznadziejnej oszczednosciowej
              polityki bo by prawie klientow nie mieli bez V6

              > Na rynku np. DE i CZ Accord V6 jest w 'regularnej' ofercie. Tylko u nas
              trochę
              > trudniej.

              j.w. Accord V6 to nie jest europejski Accord - to zupelnie inny samochod a
              europejski accord nie ma wersji V6 tylko smieszna czterocylindrowa "proteze" w
              postaci 2.4
              • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 13:46
                Gość portalu: Szymi napisał(a):

                > j.w. Accord V6 to nie jest europejski Accord - to zupelnie inny samochod a
                > europejski accord nie ma wersji V6 tylko smieszna czterocylindrowa "proteze"
                > w postaci 2.4

                Accord coupe jest wspólny na wszystkie rynki. Nie ma wersji EU i US. I samochód
                ten jest oferowany z V6.

                Z kolei Accord EU i JP znany jest w US pod nazwą Acura TSX.

                Pzdr
                Niknejm
    • Gość: AmatorWozideł Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 05:29
      Szkoda ,ale nikt mnie nie przekonał do japończyków . Zresztą widziałem kilka
      testów takich samochodów jak Fabia , C3 , Laguna i prawie zawsze na około 40
      tyś przejechanych kilometrów wysiadło albo żaróweczka , albo zamek się popsuł a
      reszta to tylko rutynowa wymiana olejów i filtrów - to chyba cud !!! A może ta
      mała awaryjność japończyków bierze się stąd że więcej jeżdzi zachodnich
      samochodów np. taksiarze - mercedesy + setki tyś km?? A co do usterkowości to
      czego dotyczy ? Jeżeli jakiś pierdół to wybrałbym 3l niemca niż japończyka .
      Zacząłem ten temat ponieważ noszę się z zamiarem kupna nowego samochodu ,a że
      czytam to forum od czasu do czasu to widzę powszechny zachwyt japońskimi
      wyrobami ,ale przecież kiedyś Polacy zachwycali się niemiecką precyzją . W
      końcu skończy się na tym że Japończycy również skorzystają z legendy jaką jest
      mała awaryjność ich samochodów . Z resztą według mnie z każdego samochodu można
      zrobić szrota jak się go źle traktuje . Na przykład mój znajomy ma Omegę i 400
      tyś (!!!)przebiegu a kupił go używanego to pewnie licznik też był kręcony +
      automat (!!!) ale to istny pedancik - oleje , filtry itd . Oczywiście coś tam
      mu wysiadło raz do roku (!!) np. chłodnica (pierwszy raz od 4 lat ,potem pompa
      paliwa ,a co dziwne automat chodzi jak nowy ( wiem bo sprawdzałem i
      przyspieszenia jak na papierze . A on nie jeździ jak kobitka albo dziadek .
      Kiedyś widziałem książeczkę o używanych samochodach (co tam się psuje itd) i w
      każdym od japońca przez włocha do niemca i francuza w każdym bez wyjątku są
      jakieś wady i nagminnie zużywające się części . A co do A2 to mój znajomy to
      sobie kupił , jest zadowolony mało to pali bo dyzel ale kilka razy miał był już
      w serwisie z drobnymi usterkami . Najlepiej być bogatym i mieć garaż jak
      parking jakiegoś hipermarketu i mieć na nim samochód każdego producenta od
      amerykańskiego prze europejskiego do japońskiego ,przejechać każdym ze 100 tyś
      i wybrać ten najlepszy .Widziałem film dokumentalny o kobiecie (Rosjanka)
      właścicielka szybów naftowych która właśnie miała taki garaż a w nim od
      sportowych bolidów po terenowe .
      • Gość: mario Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: 195.117.108.* 09.06.04, 07:14
        od 3 lat mam 12-letnia Corolle i 212 tys. przebiegu( licznik byc moze
        przekręcony). nadal jest w stanie jezdzic ponad 170km/h, srednio pali
        7,5l/100km. przez te 3 lata wymianilem filtry i olej oraz pasek rozrzadu.
        jestem z niej bardzo zadowolony.
      • ptic_a Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 09.06.04, 09:32
        Gość portalu: AmatorWozideł napisał(a):

        > Zresztą widziałem kilka testów takich samochodów jak Fabia , C3 , Laguna i
        > prawie zawsze na około 40 tyś przejechanych kilometrów wysiadło albo
        > żaróweczka , albo zamek się popsuł a reszta to tylko rutynowa wymiana olejów
        > i filtrów - to chyba cud !!!

        Kiedyś też przyglądałem się testom Punto. Wyniki były piękne. Szkoda, że
        rzeczywistość i wydatki ponoszone na naprawy przedstawiały się mniej różowo.
        Teraz jeżdzę japończykami i rzygam... rzygam z nudów. Już coraz częściej mam
        ochotę zmienić je na jakieś "ciekawsze" samochody, które wymagałyby ode mnie
        większego zainteresowania niż tylko umiejętność przekręcenia kluczyka w
        stacyjce i nalania paliwa do baku. Szczerze żałuję, że pragmatyzm nie pozwala
        mi na tak nierozsądne posunięcie.
        Chociaż chyba znalazałem na to sposób - chyba kupię sobie dodatkowo jakiegoś
        dziesięcioletniego gracika - tak do zabawy.
      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 10.06.04, 03:02
        Gość portalu: AmatorWozideł napisał(a):

        > Szkoda ,ale nikt mnie nie przekonał do japończyków .

        Bo nawet nie próbowałeś dać się przekonać :-)

        > A co do usterkowości to
        > czego dotyczy ? Jeżeli jakiś pierdół to wybrałbym 3l niemca niż japończyka .

        Dekra publikuje wyniki szczegółowe (co konkretnie sie psuje, a co nie). Na ogół
        nie ma aut usterkowych, w których psują się tylko drobiazgi. Jeśli jakość
        samochodu jest niska, to objawia się to zwykle awaryjnością na wielu 'frontach'.

        > Z resztą według mnie z każdego samochodu można
        > zrobić szrota jak się go źle traktuje

        Prawda, ale z japońca statystycznie najtrudniej :-)

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: zwiadowca Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.atofina.com 09.06.04, 10:50
      Zapraszam do mojej wiekowej Toyoty - po 16 latach uzytkowania malo ktory
      samochod sprawuje sie tak dobrze. Nie lubilem japonskich samochodow dopoki nie
      kupilem takowego :-)
      • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 19:54
        Miałem nową Corolle. Coś strasznego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: AmatorWozideł Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.04, 12:42
      Teraz już wiem dlaczego japończyki są takie bezawaryjne :

      info.onet.pl/934307,12,item.html
      Może za tą bezawaryjnością stoi Yakuza albo legenda 7 samurajów ??
      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 13:49
        Gość portalu: AmatorWozideł napisał(a):

        > Teraz już wiem dlaczego japończyki są takie bezawaryjne :

        I znowu kulą w płot. Mitsubishi jest marką, której samochody wypadają tak sobie
        pod względem bezawaryjności - daleko za Toyotą, Hondą itd. :-) Czyli jakość
        taka sobie, a i oszukują przy okazji.

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 09:25
          Ten gość (Niknejm) jest nie do za je.... nia. Myśle że jak jutro na konferencji
          prasowej rzecznik Hondy oraz cały zarząd wraz ze wszystkimi pracownikami wyjdą
          i powiedzą że przez cały czas produkowali buble tylkoto dobrze ukrywali błedy,
          to Niknejm i tak powie że to prowokacja albo trafili kulą w płot. Przeciez on
          wie lepiej.
    • grzek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 10.06.04, 21:10
      Ostatnie testy w AŚ i AM&S wykazują, że auta japońskie są przeciętne. Corolla
      niczym specjalnym się nie wyróżnia. Zresztą Toyoty reklamują i podkreślają, że
      są na pierwszych miejscach w rankingach bezawaryjnosci i nic wiecej.
      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 13:54
        grzek napisał:

        > Ostatnie testy w AŚ i AM&S wykazują, że auta japońskie są przeciętne.

        Też mi autorytet, AŚ zwany 'Auto Szmatą'. W/g tego pisemka Fabia jest 'wściekle
        udana', a to, że trzeba było wymienić zaraz na początku skrzynię biegów, to
        tylko taki tam drobiazg.
        W AŚ zasada jest prosta - wychwalają VW (bo są z nim powiązani kapitałowo) oraz
        marki, które wykupują u nich dużo reklam.

        Jakoś większe zaufanie mam do TUV, ADC, Dekra, które przy okazji nie testują
        jednego egzemplarza, lecz bazują na dużej próbie statystycznej.

        Pzdr
        Niknejm
        • grzek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 14:38
          Absolutnie nie twierdzę, że te gazety są jakimś autorytetem, a ich subiektywne
          oceny są zawsze tendencyjne. Zwłaszcza, że w testach zawsze wygrywa jakiś VW lub
          opony Continental. Ale nie bardzo też wierzę żeby preferowali bardziej samochody
          francuskie niż japońskie. Zresztą jak się tak dobrze przyjrzeć wynikom testów to
          różnice są minimalne.

          niknejm napisał:
          > Jakoś większe zaufanie mam do TUV, ADC, Dekra, które przy okazji nie testują
          > jednego egzemplarza, lecz bazują na dużej próbie statystycznej.

          TUV, ADAC czy DEKRA nie odnoszą się to takich parametrów jak droga hamowania czy
          prędkość pokonywania slalomu, nie oceniają "jak samochód jeździ", przynajmniej
          ja nie mam takich danych.
          • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 14:44
            grzek napisał:

            > TUV, ADAC czy DEKRA nie odnoszą się to takich parametrów jak droga hamowania
            > czy
            > prędkość pokonywania slalomu, nie oceniają "jak samochód jeździ", przynajmniej
            > ja nie mam takich danych.

            To, czy samochód sie dobrze prowadzi, możesz ocenić sam w czasie jazdy, lub
            spojrzeć na wyniki testów czasu okrążenia toru, robione np. przez TopGear czy
            MotorVision.
            Nawiasem mówiąc, bardzo dobrze wypadają tam japońce - Mitsu Lancer Evo, Civic
            TypeR itp.

            Pzdr
            Niknejm
            • grzek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:13
              niknejm napisał:

              > To, czy samochód sie dobrze prowadzi, możesz ocenić sam w czasie jazdy, lub
              > spojrzeć na wyniki testów czasu okrążenia toru, robione np. przez TopGear czy
              > MotorVision.
              > Nawiasem mówiąc, bardzo dobrze wypadają tam japońce - Mitsu Lancer Evo, Civic
              > TypeR itp.

              Wydaje mi się, że bardzo trudno jest ocenić kilka samochodów w czasie jazdy żeby
              mieć porównanie. Nie będę na jeździe próbnej mierzył drogi hamowania czy
              próbował testu łosia ;-)).
              TopGear testują samochody z trochę z innego świata. Sporadycznie mają jakisś
              takie z silnikiem 100KM i bardziej takie pospolite. Na pewno Type R, czy Corolla
              1,8 TS dobrze wypadną, ale jak mają się do zwykłego Civica czy Corolli. Inne
              zawieszenieinne, hamulce i automatycznie inne prowadzenie. Po to są, że jak ktoś
              chce poszaleć to nie kupuje zwykłego tylko "wzmocniony". A zwykłe są dla
              szerokiego kręgu odbiorców i mają być względnie tanie.
              • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:33
                grzek napisał:

                > Inne
                > zawieszenieinne, hamulce i automatycznie inne prowadzenie. Po to są, że jak
                > ktoś
                > chce poszaleć to nie kupuje zwykłego tylko "wzmocniony". A zwykłe są dla
                > szerokiego kręgu odbiorców i mają być względnie tanie.

                Motorvision testuje różne samochody, łącznie z Clio 1.6. Więc źle nie jest,
                aczkolwiek wszystkich modeli aut raczej nigdy nie przetestują, zwłaszcza, że są
                różne wariacje (np. automat/manual) :-))

                Pzdr
                Niknejm
                • grzek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 15:50
                  Ostatnio jakoś nie mogę się wstrzelić w Motorvision i nie mogę nic powiedzieć na
                  ten temat.
                  Ciekawe jak wyglądałoby porównanie i testy samochodów przeprowadzone w wydaniu
                  Japończyków, czy okazałoby się, że japońskie są w każdej konkurencji najlepsze?
                  • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 16:13
                    grzek napisał:

                    > Ciekawe jak wyglądałoby porównanie i testy samochodów przeprowadzone w wydaniu
                    > Japończyków, czy okazałoby się, że japońskie są w każdej konkurencji
                    > najlepsze?

                    Na rynku JP palety modeli i wersji kiepsko zazębiają się z tym, co znamy z EU.
                    Więc duża część testów byłaby bezuzyteczna dla nas.

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: 195.245.213.* 11.06.04, 17:39
                      Nie wiem jak jest teraz ale kilka lat (3-4) temu słyszałem że Japończycy mówia
                      że najlepsze są ich samochody ale każdy z nich ( Japończyków a nie samochodów
                      oczywiście ) chciałby mieć BMW lub MB. Ciekawe dlaczego?
                      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 17:41
                        Gość portalu: Poll napisał(a):

                        > Nie wiem jak jest teraz ale kilka lat (3-4) temu słyszałem że Japończycy
                        > mówia
                        > że najlepsze są ich samochody ale każdy z nich ( Japończyków a nie samochodów
                        > oczywiście ) chciałby mieć BMW lub MB. Ciekawe dlaczego?

                        1. Prestysz :-)
                        2. Cena. Można opchnąć BMW, kupić dobrego japońca i sporo zostanie :-)

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: 195.245.213.* 11.06.04, 17:48
                          Nie dorabiaj ideologii. Autorowi tego stwerdzenia napewno nie chodziło o
                          odsprzedaz.
                          • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 17:50
                            Gość portalu: Poll napisał(a):

                            > Nie dorabiaj ideologii. Autorowi tego stwerdzenia napewno nie chodziło o
                            > odsprzedaz.

                            Patrz punkt 1). :-)
                            Akurat BMW 3 to jeden z najbardziej awaryjnych samochodów w swojej klasie.
                            Spójrz na statystyki TUV. Ma swoje zalety, ale niezawodność do nich nie nalezy.

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: 195.245.213.* 11.06.04, 17:56
                              Wszyscy o tym piszą a Ty swoje. TUV nie znalazł przez 25 lat poważnych usterek
                              w Misiach. Jak można liczyć na ich sprawność?
                              • Gość: Zachary Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.06.04, 15:14
                                tak czytam i czytam i sie w końcu musiałem odezwać. TUV podał,że np. Mitsubishi
                                Galant w kat. 1-3 lat jest na 105 miejscu w kat. usterkowości. Wygrał jedynie z
                                Alhambrą,Sharanem, Galaxy I Voyagerem. Nie powiedziałbym w takim razie ,że nie
                                doszukał się usterek w japońskim aucie. Co do ukrywania niektórych wad
                                samochodów z koncernu trzech diamentów, to zdaje się,że rzecz jest o
                                CIEŻARÓWKACH, a nie autach osobowych. Przecież te raporty nie są wyssane z
                                palca, a wyniki podawane są po przetestowaniu zdaje się 7 mln. aut. Ostatnio
                                chciałem kupić kompakta. Znajomi - nowy Golf - najlepszy wybór !
                                Poszedłem do dealera - stoi wypasiony 20.TDI. Super motor i ...tyle. Wygląda
                                jak Golf III lub Golf IV. Ale ogólnie w porządku . Ile to kosztuje ? - pytam .
                                Pan rozbrajająco - 108.000 PLN. Dałem sobie spokój. Wracam z kumplami do domu,
                                a tu po drodze salon Subaru w Krakowie.Pomyślałem - zajrzę . Subaru jak Subaru.
                                Auto pierwsza klasa. Ale co to? obok otwarcie salonu Mazdy. Dosłownie drzwi w
                                drzwi. Wchodzę i widzę - Mazda 3 sedan. Z zewnątrz - cudo. W środku jeszcze
                                lepiej. Można jazde próbną? No pewnie. Silnik 2.0 150 KM. Mówię ,że dużo pali.
                                A pan na to ile jeżdżę w skali roku. ok. 10 tys. na rok. Okazuje się,że kupując
                                auto na 5 lat nie opłaca mi sie dopłacać do TDI.Cena Mazdy 3 z tym
                                niesamowitym silnikiem 81.000 PLN. Statystycznie jeden z najmniej awaryjnych
                                samochodów. Co ważne produkowany wyłącznie w Japonii. No i najlepsze - co druga
                                panienka się nam podczas jazdy testowej przyglądała !!! Jakbysmy siedzieli w
                                Golfie, to oglądał by sie za nami tylko stateczny pan po 40-stce.Postanowione -
                                kupuje Mazdę.Brakuje mi jeszce parę tysięcy złotych ,ale ciułam ;-).Pod koniec
                                roku powinienem ją mieć...
                                Pozdrowienia dla wszystkich wielbicieli i japońskich i niemieckich. Sam do tej
                                pory miałem dwa francuskie. Nigdy więcej. Po prostu szkoda kasy na ciągłe
                                naprawy. A jak to denerwuje...
                                • Gość: Poll Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 16:58
                                  W tym ostatnim przypadku Mitsubishi to tak, chodzi o ciężarowe ale ja miałem na
                                  mysli to o czym była mowa kilka lat w stecz a tam szło o osobowe (układ
                                  kierowniczy, hamulcowy i zawiesznie).
                                  Mazda mi sie podoba i o dziwo mojej żonie też więc o mały włos jej nie
                                  kupiłem. Niestety wygładem się nie jezdzi, a ten potrafi się szybko opatrzeć.
                                  Któryś ze słynnych projektantów mody kiedyś powiedział,że ciuch jest modny
                                  tylko na "wybiegu", na ulicy powszednieje.
                                  P.s. Golf V teznie jest w moim guscie i też bym go nie kupił.
                            • grzek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 11.06.04, 18:57
                              Czy zawsze chodzi i niezawodność? Ja nie kupiłbym np: Łady jakby nawet miała
                              wieczystą gwarancję i zero usterkowości.
                              • blackmessiah Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 12.06.04, 22:13
                                Ciekawe jaką usterkowość ma mój ulubiony Aston Martin V8 z lat 80-tych. Bo
                                wszyscy panowie wciąż mówicie o jakichś kompakcikach służących do podwożenia do
                                pracy. Dla takich ludzi idealnym samochodem byłby taki, który sam podwiózł
                                właściciela do pracy i go jeszcze na trasie uczesał i ogolił. Prawdziwy
                                samochód zaczyna się przy określonej mocy, prędkości, itd. - reszta to pudełka.
                                Zresztą dzisiejsze samochody to nie to samo, co kiedyś. Wyjmiesz elektronikę i
                                auto przepada na zakrętach. Sam widziałem, jak taksiarz w Niemczech nie umiał
                                otworzyć bagażnika, bo jakaś elektronika padła. Albo bateryjka w pilocie
                                siądzie i już mamy kaplicę - nie otworzymy naszego nowego elektronicznego cuda.
                                Dojdzie do tego, że auta będą funkcjonować jak Windowsy, czyli nijak.
                                Oczywiście, elektronika czasem ratuje życie, ale przy normalnej, bezpiecznej
                                jeździe niepotrzebny ESP czy ABS.
                                Albo design: Co mi po nowej Corolli czy Primerze, jak te auta są podobne do
                                wielu innych w swojej klasie. Po prostu każdy producent zrzyna, żeby broń Boże
                                nie narazić się na straty.

                                Prywatnie mogę tylko stwierdzić, że buda Golfa IV jest najbardziej zbliżona do
                                mojego ideału sylwetki. Klasycznie, bez extrawagancji i przede wszystkim
                                kształtnie. Czego np. nie mogę powiedzieć o Corolli Liftback '97-99, Fiacie
                                Siena/Palio, Renault Thalii, Megane Sedan, Toyocie Avensis, BMW Compact,
                                Hondzie Civic (ostatnie modele), Fiacie Punto, Saabie 9000 i wielu innych.

                                Pozdrawiam
                      • kapitankloss1 Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 17.06.04, 18:40
                        Dlaczego Japonczycy chca BMW, lub Mercedesa? Mode ci powiedziec bo tam
                        mieszkalem.

                        1. Sa drogie wiec wszyscy wiedza ze masz kase.
                        2. Japonczycy sa zwariowani na punkcie marki produktow, a jak wiemy takie marki
                        jak BMW i Mercedes to sa nazwy na poziomie Coca-Cola. Na calym swiecie wiadomo
                        ze to stare, drogie marki.

                        Problem jest z tym ze, tak jak i w Polsce, marki te kojarza sie z grupami
                        socjalnymi do kturych znaczna wiekszosc Japonczykow nie chce nalezec, wiec i
                        nie chca kupowac.
    • Gość: A To nie tak! Popatrz na to inaczej... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 15:57
      Do czego służy auto? Odpowiedzi jest wiele... dla jednego ważne jest
      przyspieszenie, które daje radość z jazdy; inny woli przestronne i wygodne
      wnętrze. Wydaje mi się, że japończycy robią auta, które trafiają w gust
      coraz większej liczby klientów z róznych powodów (czasem jakością - patrz TUV i
      DEKRA, czasem osiągami, np.: Yaris Diesel - pali poniżej 3 litrów na trasie
      przy oszczędnej
      jeździe)
      • Gość: Michal Re: To nie tak! Popatrz na to inaczej... IP: *.fornfyndet.se 12.06.04, 18:58
        --------------------------------------------------------------------------------
        tego nie zauważyłem ? Stylistyka do bani szczególnie te nowe Avensisy
        wyglądają jak żuki ,ale to kwestia gustu i o tym się nie dyskutuje .
        Bezawaryjność - mit spotkałem się na własne oczy jak nowe japończyki
        odmawiały posłuszeństwa w szczerym polu . Jeszcze te wyskokie obroty ,kto to
        wogóle lubi ?? Wnętrze toporne i bez smaku ale znowu to tylko gust . Na rynku
        europejskim słaby wybór silników - może dlatego w statystykach taka mała
        awaryjność ?? Czy ktoś w sensowny sposób może mi wytłumaczyć swoje
        zamiłowanie do japońskich samochodów ??

        Odpowiedz;
        auto sluzy do niezawodnego sie przemieszczania z punktu a do punktu b.
        I Tutaj akurat japonskie samochody spelniaja swoje zadanie.Tanio,szybko wedlug
        dopuszczalnych przepisow,bezpiecznie.Niezawodne w zimie jak i wlecie.
        Jezeli mam problemy ze stylistyka to ide do muzeum i tam ciesze oczko
        najnowszymi Ferrari i starcza na jakis czas.Pzdr.Michal
    • Gość: kuzyn Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.fastres.net 12.06.04, 15:15
      .......sa super bo sa tanie..........a w kraju bieda............
      • niknejm Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 16.06.04, 09:58
        Gość portalu: kuzyn napisał(a):

        > .......sa super bo sa tanie..........a w kraju bieda............

        Jeśli są tanie, to tylko dobrze. Po co przepłacać?
        A poza tym, to bzdura. Porównaj ceny np. Hondy i Forda.
        Tanie to są Chevrolety post-Daewoo :-))

        Pzdr
        Niknejm
    • proceaupe Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś 15.06.04, 20:08
      Gość portalu: AmatorWozideł napisał(a):

      > tego nie zauważyłem ? Stylistyka do bani szczególnie te nowe Avensisy
      > wyglądają jak żuki ,ale to kwestia gustu i o tym się nie dyskutuje .

      Co powiesz zatem na nowego Accorda, albo Mazde 3 lub 9? Wciaz do bani? nie
      powiedzialbym.
      Avensis moze cudem stylistyki nie jest, ale mimo wszystko brzydka nie jest,
      wstydu wlascicielowi nie przynosi. Taka vectra to jest dopiero kicha...


      > Bezawaryjność - mit spotkałem się na własne oczy jak nowe japończyki
      > odmawiały posłuszeństwa w szczerym polu .

      Oczywiscie, oczywiscie... widac, czesto po tych polach chadzasz. Takie hobby,
      czy to twoj naturalny ekosystem?:) Niestety ta bezawaryjnosc to nie mit. Co nie
      oznacza, ze nie zy sie japoniec, ktory nawali. Ale na takie auto przypadna 3
      niemieckie auta, 4 francuskie i 5 wloskich (mniej wiecej)


      Jeszcze te wyskokie obroty ,kto to
      > wogóle lubi ??

      Zdziwilbys sie jak duzo ludzi:)

      >nętrze toporne i bez smaku ale znowu to tylko gust .

      jeszcze niedawno przyznalbym ci racje, ale obecne generacje japonczykow,
      projektowane na przestrzeni trzech/ czterech ostatnich lat dogonily europe.
      Patrz: nowe mazdy, toyoty... A z drugiej strony wnetrze nowego golfa:wszystko
      szare i nijakie!

      Na rynku
      > europejskim słaby wybór silników - może dlatego w statystykach taka mała
      > awaryjność ??

      Z tym wyborem to masz akurat racje, ale tylko jesli chodzi o rynek polski. na
      zachodzie dostepna jest duzo szerasza paleta silnikow, wliczywszy mazdowskie
      wankle, hondowskie V6 i wiele, wiele innych


      Czy ktoś w sensowny sposób może mi wytłumaczyć swoje
      > zamiłowanie do japońskich samochodów ??

      po co? pojezdz dluzej honda lub toyota, to zrozumiesz.
    • mavio1 ODP: Nie są lepsze. 15.06.04, 21:56
      Nie są lepsze. Po prostu. Są inne. Często brzydkie, toporne, tandetne. A do
      tego drogie. Ale każda potwora znajdzie swego amatora.
      • Gość: zgryzliwy PLAGIAT IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.04, 01:01
        mavio1 napisał:

        > Nie są lepsze. Po prostu. Są inne. Często brzydkie, toporne, tandetne

        Racja - niemiecki sa za to sliczne
        • wowo5 Re: PLAGIAT 16.06.04, 03:56
          Takie dyskusje nie maja sensu. Japonskie auta sa bardzo rozne, jedne piekne
          (350Z na przyklad), inne brzydkie: Avensis. Japonczycy produkuja miliony aut od
          mikroskopijnych do wielkich limuzyn. Podobnie jest z silnikami - Micra ma
          niewiele wspolnego z Maxima lub Lexusem LS430. Z niezawodnoscia jest tez
          roznie - Mitsubishi niczym sie tu nie wyroznia za to Toyota i Honda i owszem.
          Dlatego tez powinnismy dyskutowac o poszczegolnych modelach, a nie rzucac
          ogolnikami, ktore nic nie znacza.
      • proceaupe Re: ODP: Nie są lepsze. 16.06.04, 11:55
        mavio1 napisał:

        > Nie są lepsze. Po prostu. Są inne. Często brzydkie, toporne, tandetne.

        no tak, taki Golf na przyklad, albo Fabia, albo Vectra, czy moze Thalia to
        wzory stylistycznej lekkosci i polotu...

        A do
        > tego drogie. Ale każda potwora znajdzie swego amatora.

        Drogie? Moze w wartosciach bezwzglednych owszem, ale porownujac do europejskich
        odpowiednikow to niektore modele niekoniecznie. W klasie kompakt za 70 tys. mam
        Corolle 1.6 z full wypasem - wersja po liftingu
        (ABS,ESP,BA,VSA,aut.klima,alufele,czujnik deszczu,halogeny,sterownie radia przy
        kierownicy,6x airbag,CD+6glosn.i mozna jeszcze powymieniac), podobnie z
        Civiciem. Ciekawe co by mi dali za takie pieniadze w nowym Gilfie albo Astrze?
        • mavio1 Re: ODP: Nie są lepsze. 16.06.04, 17:33
          Nie można uogólniać i pisać "japońskie", "niemieckie" itd. To nie ma sensu. Ale
          wg mnie japońskie (ogólnie) są brzydkie i tandetne, szczególnie te niby-
          terenowce typu CRV czy Rav4. Takich tandet za takie pieniądze świat nie
          widział.
          • proceaupe Re: ODP: Nie są lepsze. 16.06.04, 21:19
            Masz prawo do swojego zdania. Ja uwazam inaczej. Chociaz w kwestii CRV to sie
            zgadzamy:) Ale z Rav4 juz nie...
          • Gość: 666 Japońskie od dawien dawna są najmniej awaryjne IP: *.toyota.waw.pl 17.06.04, 17:39
            Japońskie od dawien dawna są najmniej awaryjne i to fakt potwierdzony przez
            użytkowników!A podobać się nie muszą-japończycy większą uwagę skupiają na iinych
            kwestiach.
            • mavio1 Re: Japońskie od dawien dawna są najmniej awaryjn 17.06.04, 19:11
              Chyba skupiają się na tym, żeby auto było ciekawe (co nie oznacza ładne) i
              nowoczesne z zewnątrz. A w środku...
              A co do awaryjności - podobno mało się psują. Ja nie zamierzam tego w
              najbliższym czasie sprawdzać.

              Pozdrawiam...
            • Gość: Poll Re: Japońskie od dawien dawna są najmniej awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:29
              Ja byłem użytkownikiem Japończyka i wcale nie potwierdzam ich dobrej jakości. W
              samym tylko silniku i jego osprzęcie wymieniono mi bebechów za 16 000 PLN.
              Dobrze że był jeszcze na gwarancji to nie kosztowało mnie to nic a nic.
              Dodatkowo padła mi elektryka i podczas wymiany wycieraczki porysowali mi klape
              do zywej blachy, zapalniczka oraz sygnalizator niezamknietych drzwi nie
              działały od prawie samego początku i nikt nie potrafił mi tego naprawić. Do
              zdiagnozowania usterki ściągali jakiegos "magika" z centrali chyba z Niemiec.
              • niknejm Re: Japońskie od dawien dawna są najmniej awaryjn 21.06.04, 15:37
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > Ja byłem użytkownikiem Japończyka i wcale nie potwierdzam ich dobrej jakości.
                > W
                > samym tylko silniku i jego osprzęcie wymieniono mi bebechów za 16 000 PLN.
                > Dobrze że był jeszcze na gwarancji to nie kosztowało mnie to nic a nic.
                > Dodatkowo padła mi elektryka i podczas wymiany wycieraczki porysowali mi
                > klape
                > do zywej blachy, zapalniczka oraz sygnalizator niezamknietych drzwi nie
                > działały od prawie samego początku i nikt nie potrafił mi tego naprawić. Do
                > zdiagnozowania usterki ściągali jakiegos "magika" z centrali chyba z Niemiec.

                Jak dla mnie - pokaz indolencji serwisanta pomieszany z umiejętnym naciąganiem
                klienta na wymianę części, które potem nie zostały wymienione, a poszły 'na
                lewo'.

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: Poll Re: Japońskie od dawien dawna są najmniej awaryjn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:47
                  No i czego zmyślasz, Niknejm . Zostało wszystko wymienione bo z pewnych
                  względów było by ciężko mnie naciągnąć. W Japońskich serwisach coś na lewo?
                  Przecież w/g obiegowej opinii to również "bezawaryjne" są J. serwisy.
                • Gość: Poll Re: C.D. moich przygód z japońcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 16:02
                  To nie był "pokaz indolencji serwisanta" tylko wielu serwisantów w tym takze
                  Rzeczoznawców ze strony producenta i mojej. Jak w czeskim filmie: nikt nic nie
                  wiedział.
                  • niknejm Re: C.D. moich przygód z japońcem 21.06.04, 16:52
                    Gość portalu: Poll napisał(a):

                    > To nie był "pokaz indolencji serwisanta" tylko wielu serwisantów w tym takze
                    > Rzeczoznawców ze strony producenta i mojej. Jak w czeskim filmie: nikt nic
                    > nie wiedział.

                    Powtarzam - nie łatwiej było zmienić serwis na lepszy? To porysowanie lakieru
                    to juz w ogóle jakiś odjazd.
                    Co do części 'na lewo' - oczywiście mogło być różnie, ale ja już zetknąłem się
                    z ofertą sprzedaży takich części przez mechanika z ASO jednej z japońskich
                    marek. Nie napiszę szczegółów, bo nie mam dowodów, rozmowy nie nagrywałem. :-(
                    Dlatego, mimo, że generalnie ufam 'swojemu' ASO, w czasie napraw staram sie być
                    przy samochodzie. Bo to Polska właśnie. :-(

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • Gość: Poll Re: C.D. moich przygód z japońcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:34
                      A i owszem byliśmy w trzech serwisach . Z powodzeniem można powiedziec że to
                      były naprawy komisyjnie nadzorowane poniewaz istniała mozliwosć ew. wymiany
                      samochodu. Na szczęście dla nich udało im się w końcu naprawić a ja musiałem
                      tym dziadostwem jeszcze jezdzić. Po tym wszystkim na trasie Warszawa -Zakopane -
                      Warszawa potrzebna była spora dolewka oleju.
                      • niknejm Re: C.D. moich przygód z japońcem 21.06.04, 19:23
                        Gość portalu: Poll napisał(a):

                        > A i owszem byliśmy w trzech serwisach . Z powodzeniem można powiedziec że to
                        > były naprawy komisyjnie nadzorowane poniewaz istniała mozliwosć ew. wymiany
                        > samochodu. Na szczęście dla nich udało im się w końcu naprawić a ja musiałem
                        > tym dziadostwem jeszcze jezdzić.

                        No to nie wiem. Musiałes miec pecha nie z tej ziemi. Z tego co pamiętam, to
                        była Toyota?

                        > Po tym wszystkim na trasie Warszawa -Zakopane
                        > Warszawa potrzebna była spora dolewka oleju.

                        A to zależy. Np. silniki VTEC DOHC (podobnie jak niektóre wysilone konstrukcje
                        z turbo) mają natrysk oleju na denko tłoka w celu dodatkowego chłodzenia na
                        wysokich obrotach (a część oleju przy takiej operacji odparowuje). Pary oleju
                        są nastepnie odprowadzane do kolektora dolotowego i spalane. Efekt jest taki,
                        że jak 'dajesz w palnik', silnik potrafi łyknąć nawet kilka litrów oleju na
                        10000km i nie jest to dziwne. Tak powinno być.
                        Nie znam silnika z Twojego auta, ale sugeruję, że BYĆ MOŻE łykanie pewnej
                        ilości oleju było OK.

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • Gość: Poll Re: C.D. moich przygód z japońcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 22:11
                          Niestety mój QRWA silnik nie miał zadnego natrysku oleju na denko tłoka. To był
                          silnik 1.4 VVT-i i do chwili "remontu kapitalnego" przeprowadzonego przez
                          Tojote nie pobierał wiecej oleju niz inne pojazdy. Wychodziło na to że na 15
                          000 km spalał ok. 0.5-0,7 l oleju. Po tym remanencie tą ilość oleju połykał na
                          800 km
                        • Gość: Poll Re: C.D. moich przygód z japońcem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 22:20
                          Konkluzja moja jest taka, że japończyki to dobre samochody ale napewno nie
                          mniej awaryjne niż inne. Zapewne kiedyś jeszcze się przełamie i kupie np. Honde
                          która mi się podoba i to bardzo ale TUV, ADAC, czy DEKRA napewno nie bedą miały
                          żadnego znaczenia przy wyborze. Poprostu nie daje wiary w te statystyki którymi
                          mozna manipulować jak się patrzy.
                          • niknejm Re: C.D. moich przygód z japońcem 22.06.04, 11:15
                            Gość portalu: Poll napisał(a):

                            > Konkluzja moja jest taka, że japończyki to dobre samochody ale napewno nie
                            > mniej awaryjne niż inne. Zapewne kiedyś jeszcze się przełamie i kupie np.
                            > Honde
                            > która mi się podoba i to bardzo ale TUV, ADAC, czy DEKRA napewno nie bedą
                            > miały
                            > żadnego znaczenia przy wyborze. Poprostu nie daje wiary w te statystyki
                            > ktorymi mozna manipulować jak się patrzy.

                            Czy ja wiem? TUV, Dekra, ADAC, to powazne instytucje, przygotowujące statystyki
                            usterkowości na podstawie nieco różnych danych, choc zawsze na dużej próbce.
                            Nie licząc pojedynczych dziwnych rozbieżności tu czy tam, ogólne tendencje są
                            mocno zbieżne. Co dziwi tym bardziej, że to wszystko instytucje niemieckie :-)

                            Pzdr
                            Niknejm

                            • niknejm Re: C.D. moich przygód z japońcem 22.06.04, 11:16
                              Aha, jeszcze jedno - zuzycie 0.8L oleju na 10000km to zużycie w nowoczesnym
                              silniku zupełnie normalne.
                              Ale zużywanie 0.8L / 1000km to rzadki przypadek i świadczy, że serwis spaprał
                              robotę, że az strach. :-(

                              Pzdr
                              Niknejm
          • Gość: 6 Re: ODP: Nie są lepsze. IP: *.toyota.waw.pl 17.06.04, 17:41
            pewnie Pandą jeździsz-zazdrośniku.
            Ravka ma najlepsze własności terenowe z oferowanych przez konkurencję.
            A poza tym to jest auto typu SUV-czyli terenowo rekreacyjne.
            • mavio1 Re: ODP: Nie są lepsze. 17.06.04, 19:09
              > pewnie Pandą jeździsz-zazdrośniku.
              A czep się tramwaju, jak już tak bardzo Ciebie to ciekawi, to wyjawię od wieków
              skrywaną tajemnicę - jeżdżę obecnie Mercedesem A 190 L Avantgarde z 2002 roku.
              A jak mi ciasno, przesiadam się do jednego z innych samochodów w rodzinie. Więc
              spadaj do swojej Pandy pawianie.

              Może i Rav4 ma dobre właściwości terenowe (chciałbym wiedzieć, ile razy ludzie,
              którzy je kupują jeżdżą w terenie), ale jest jak dla mnie strasznie tandetna i
              choćby umiała latać ja bym jej nie kupił. Tak jak Twojej Pandy.

              Pozdrawiam...
    • Gość: tRAFfic Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.75.58.133.brzesko58.ptc.pl 21.06.04, 00:49
      1.Nie wiem.
      2. Golf II rok produkcji 1984. 1.3 gaznik. instalacja gazowa.
      280 000 km silnik bez remontu, oleju nie bierze. pali gazu 9l/100km. zero, powtarzam, zero rdzy. W ciagu dwoch lat (tyle go mam) nawalil alternator (naprawa 50 pln), ustawienie zapłonu(10 pln), wymieniłem sprzęgło (330 pln).
      Ścigac sie tym nie da. Ale japoniec w tym wieku ... nie spotkałem jezdzacego.
    • Gość: Nibelung777 Re: W czym? IP: *.acn.waw.pl 21.06.04, 22:39
      Chocby w tym, ze przejechalem japonskimi samochodami okolo 1 mln kilometrow i
      NIGDY nie mialem ŻADNEGO problemu. Pozdrawiam - Nibelung777
      • niknejm Re: W czym? 22.06.04, 11:18
        Gość portalu: Nibelung777 napisał(a):

        > Chocby w tym, ze przejechalem japonskimi samochodami okolo 1 mln kilometrow i
        > NIGDY nie mialem ŻADNEGO problemu. Pozdrawiam - Nibelung777

        Bo miałeś farta znaleźć sie w tej szczęśliwej większości.
        Ale jak ktoś ma pecha, to... trudno. Może za to lepiej mu idzie w miłosci, albo
        w totka? ;-)
        Inna sprawa, że szansa na pecha w Toyocie jest niższa niż w Alfie.

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: Piotrek Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.sympatico.ca 29.06.04, 02:10
      Sa mniej awaryjne , przynajmniej w Kanadzie.Poza tym auta jak inne .
    • Gość: andy Re: W czym japońskie auta są takie super bo jakoś IP: *.zamosc.info / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 13:47
      Kolego z całym szacunkiem - miałeś kiedykolwiek japońca???
      w ogóle czy miałeś możliwość porównania użytkowania japońca a europeistyka???
      zastanów się dobrze zanim podejmiesz tak drażliwy temat, proponowałbym troszkę
      doświadczenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka