ryszard.marecki
10.06.04, 19:08
Zachecony fanatastycznymi ideami gloszonymi przez pustakow-zwolennikow jazdy
na swiatlach bez przerwy, postanowilem zachecic do nowego pomyslu, a
mianowicie do jazdy z wlaczonymi wycieraczkami i spyskiwaczem nonstop.
Popatrzmy. Koszty niewielkie, a jaki wzrost bezpieczenstwa! Przeciez nawet jak
nie pada deszcz, to szyba sie brudzi, opada na nia kurz, raz na jakis czas
rozplaszczy sie jakis owad. Przeciez przez taka szybe nic nie widac, a biorac
pod uwage ostrosc wzroku tutejszych pustakow, ktorzy nie umieja dostrzec w
dzien przedmiotu wielkosci samochodu, uzywanie wycieraczek i spryskiwacza
powinno byc obowiazkowe. W celu minimalizacji kosztow mozna wprowadzic obieg
zamkniety plynu do spryskiwacza i wtedy wszelkie argumenty przeciw traca sens.
A i na opornych znajdzie sie sposob. Po postu wycieraczki i spryskiwacz beda
sie wlaczac po uruchomieniu silnika.
I co myslicie o tym pomysle?