Dodaj do ulubionych

jazda po wybojach - jaka technika?

30.08.12, 11:56
Wyobraźmy sobie brukowany odcinek drogi. Wyboje spore, ale nie ma dramatycznych dziur mogących urwać zawieszenie.
Z punktu widzenia zawieszenia i jego trwałości:
LEPIEJ jest jechać po bruku z szybkością 30km/h przez minutę? (załóżmy, że odcinek ma 500m
CZY 30 sekund za o z szybkością 60km/h

Stawiam tezę - że wszystko jedno :-)
Co myślicie?
jeep
Obserwuj wątek
    • lazy.eye Re: jazda po wybojach - jaka technika? 30.08.12, 12:03
      Jeśli to służbowy samochód to 60. Im szybciej jedziesz tym mocniej walisz kołami w nierówności.
    • galtomone Re: jazda po wybojach - jaka technika? 30.08.12, 12:19
      To raczej pytanie z dziedziny fizyki :-)
      Choc amortyzatory przklamuja to co sie czuje tylkiem.
      Innymi slowy trzebaby (chyba) sprawdzic przy jakiej predkosci srednia amplituda drgan auta jest najmniejsza.

      Poza tym taka droga pokonana szybko, moze byc gorsza dla zawieszenia ale lepsza dla pozostalych czesci auta karoseri i tapicerki. Zawieszenie bedzie tlumic nierownosci i przenoscic mniejsze naprezenie na reszte auta, tym samym moze deska rozdzielcza nie bedzie trzeszczec juz po roku tylko dopiero po dwoch.

      A przy wolnej jezdzie kolo wychwyci kazdy dolek i wzniesienie. Przy jedzie szybkiej kolo moze nie zdazyc opac w dolek i auto pojedzie glownie po wystajacych kawalkach bruku stad bedzie wrazenie, ze jest rowniej...

      Sam sie zawsze zastanawiam co lepsze dla auta :-)
      • galtomone A jak z rozpedzaniem? 30.08.12, 12:22
        Powiedzmy, ze 100km/h to nasza dolceowa predkosc.
        Czy lepiej wolno i dlugo sie sie rozpedzac.... czy mocnej nacisnac gaz, szybciej dojsc do predkosci docelowej a potem zdjac noge z gazu i tylku utrzymywac predkosc.

        Jazda gaz hamulec od swiatel do swiatel nie jest tu dobrym porownaniem bo oczywiste jest ze na rozpedzanie sie traci paliwo.
    • kontik_71 Pogromcy mitow 30.08.12, 12:28
      Swego czasu pogromcy zajeli sie tym tematem. Wg ich ustalen okazalo sie, ze lepiej jechac szybko bo auto "skacze" miedzy wglebieniami przez co zawieszenie jest mniej obciazone.
      • jeepwdyzlu Re: Pogromcy mitow 30.08.12, 12:31
        oo, szkoda, że nie widziałem tego odcinka :-)
        a co do rozpędzania - intuicja mówi mi, że lepiej rozpędzać się krócej i szybciej zdjąć nogę z gazu - przynajmniej z punktu widzenia zużywania paliwa...
        jeep
      • galtomone Re: Pogromcy mitow 30.08.12, 13:30
        No... to przeca sam to wyzej wymyslilem :-)
        [img]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/316237_10150387835805639_195795151_n.jpg[/img]
        • galtomone eee :-( 30.08.12, 13:31
          sie obrazki nie wklejaja :-(

          Mephobia :-)
          • jeepwdyzlu Re: eee :-( 30.08.12, 14:38
            sie obrazki nie wklejaja :-(
            --------
            cza umieć!
            poproś jakiegoś 7 latka :-)
            jeep
            • galtomone Re: eee :-( 30.08.12, 14:47
              Nie da rady - moj ma dopier "tsy" i dla niego to tez czarna magia ;-)
              • jeepwdyzlu Re: eee :-( 30.08.12, 15:30
                jak ma tsy to polecam iPada
                podobnie dla 80 latków :-)
                ściski
                jeep
                • galtomone Re: eee :-( 30.08.12, 16:04
                  Nie musisz polecac, raczej powiedziec jak odzyskac ;-)
                  Choc wlasciwie to rada bardziej dla polowicy, ja w pazdzierniku rzucam badziew (iPad) w tlum (tsy latek vs Mama) i przechodze na W8.
      • simon_r Re: Pogromcy mitow 30.08.12, 16:18
        jedno jest pewne... nie warto hamować na wybojach :)
        • trypel Re: Pogromcy mitow 30.08.12, 16:22
          hamować nie wolno ani na dużych wybojach ani (zwłaszcza) w dziurach. Pamiętam o tym odkąd w dużej dziurze oderwałem przekładnię kierowniczą od reszty auta :)

          Od zawsze czy to słuzbowy czy prywatny jadę po dziurach dość dynamicznie, tak samo dynamicznie pokonuję leżących policjantów. Nie zauważyłem żeby to wpływało jakos negatywnie (negatywniej od pokonywania takich odcinków z prędkoscią 5/godz) na trwałość zawieszenia.
          A na dziurawcyhc szutrach to w ogóle najlepiej jechac 90-100 - nagle droga wygładza sie i jedzie sie jak po asfalcie.
      • autocash Re: Pogromcy mitow 31.08.12, 11:46
        Zgadzam się, ale tylko pod warunkem, że jesteś na 100% pewny, że bruk jest w miarę poziomo położony. Jeśli nie ma tam żadnych ubytków, czy też wystających kocich łbów.
        ---
        Pożyczka pod zastaw auta Wrocław
    • stanczyk-5 Re: jazda po wybojach - jaka technika? 30.08.12, 16:51
      wyboje najlatwiej ominac trojkolowcem





      Jeżeli, co daj Boże, Bóg jest - to chwała Bogu.
      Ale jeżeli, co nie daj Boże, Boga nie ma - to niech nas ręka Boska broni...
    • rysiekk111 "przeskakiwanie" to wzrost obciążeń dynamicznych 30.08.12, 22:53
      jako czlowiek raczej skromny zasadniczo nie wykraczam poza kompetencje i probowalem znależć co naukowcy o tym sądzą ale jeszcze nie znalazlem
      prosżę więc to co ponizej potraktować joko część prawdy ktorą na razie zauważyłem
      wyobraźcie sobie wykres siły pionowej podloże-opona w funkcji czasu. Otóż średnia z tej sily musi zawsze być równa ciężarowi pojazdu ( + sile docisku aerodynamicznego ). Im wiecej zatem "zejść" wartosci poniżej sredniej, np podczas "lotu" nad dziurą, tym większe skoki wykresu powyżej - czyli właśnie obciążenia dynamiczne (sorry za nieściśle matematyczny opis ).
      o ile zatem przy wyższych prędkosciach może zmneijszyć się amplituda ugięć elementu resorujacego i obciążeń bardziej statycznych z tym związanych, o tyle na pewno wzrosną obciążenia opony i , prawdopodobnie, łożysk oraz łączników zawieszenia zabudowanych przy elemencie łożyskującym koło
      Stawiam hipotezę ze te drugie uderzenia wiecej szkód czynią niż te pierwsze wahania sily resorujacej
      znaczy: chyba lepiej wolniej
      • jeepwdyzlu Re: "przeskakiwanie" to wzrost obciążeń dynamiczn 31.08.12, 10:34
        chyba lepiej wolniej
        ------------
        większość kierowców intuicyjnie tak czuje i zwalnia...
        ALE czy ma to sens?
        :-)
        chyba jednak nie..

        j.
    • karkochas Re: jazda po wybojach - jaka technika? 31.08.12, 10:44
      > Stawiam tezę - że wszystko jedno :-)

      Chyba jesteś humanistą z wykształcenia.
    • mika_p Re: jazda po wybojach - jaka technika? 31.08.12, 23:06
      Po opowieściach typu: "ktoś wjechał w dziurę na jezdni i uszkodził zawieszenie", byłam przekonana, że uszkodzenie zawieszenia to proces zero-jedynkowy - albo się uszkdza, albo nie :)
      Drogę do pracy miałam wyboistą i dziurawą, nic szczególnie głębokiego, tylko ogólnie asfalt podziurawiony szeroko, jakies stare tory dla dodatkowej atrakcji... Kiedyś, spóźniona, pojechałam 50 km/h, nic się nie stało, no to już zawsze tak jeździłam.
      Pewnego dnia samochód zaczął się tak jakoś dziwnie zachowywać. Małżonek odstawił go do mechanika na kontrolę.
      Mechanik, podobno, prawie się przeżegnał i zapytał: "W jakim rajdzie ten samochód brał udział???" I nie chciał uwierzyć, że tylko dość świeży kierowca w mieście do pracy dojeżdżał.

      No to od tego czasu po wybojach jeżdżę wolniej. Niby miałam tylko ciapka dorżnąć, nabierając doświadczenia, ale polubiłam go mocno, a seicentów już nie produkują, więc trochę uważam.
      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka