Dodaj do ulubionych

Chłodzenie turbo???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:30
Witam!!!

Mam od paru dni nowy samochód – mój pierwszy z turbosprężarką.

Słyszałem o konieczności specjalnego traktowania takich silników: chłodzenie
po jeździe itp….

Czy ktoś mógłby mi przybliżyć temat?

1.Czy po każdej jeździe muszę w jakiś specjalny sposób chłodzić motor?
Czy tylko po naprawdę ostrej i długotrwałej?

2.Czy przed zgaszeniem silnika mam pozwolić popracować mu parę minut na
jałowych obrotach?
Czy wystarczy, gdy np. ostatnie kilkaset metrów pojadę tempem „spacerowym”?

3.Czy to obowiązuje cały rok, czy tylko w określonych temperaturach?

4.Czy (jeśli to w ogóle prawda) te wskazówki odnoszą się do każdego
zatrzymania silnika, nawet na parę minut (do kiosku po gazety) czy tylko w
wypadku chęci parkowania przez dłuższy czas?



Pozdrawiam?
Obserwuj wątek
    • niknejm Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 10:02
      Gość portalu: Fisher napisał(a):

      > 1.Czy po każdej jeździe muszę w jakiś specjalny sposób chłodzić motor?
      > Czy tylko po naprawdę ostrej i długotrwałej?

      Po ostrej i długotrwałej - praca na biegu jałowym oprzez 3 minuty około.

      > 2.Czy przed zgaszeniem silnika mam pozwolić popracować mu parę minut na
      > jałowych obrotach?

      Po łagodnej jeździe - minutkę, czasami wystarczy przejechać ostatni odcinek
      bardzo spokojnie i odczekać kilkanaście sekund na jałowym.

      > 3.Czy to obowiązuje cały rok, czy tylko w określonych temperaturach?

      Cały rok.

      > 4.Czy (jeśli to w ogóle prawda) te wskazówki odnoszą się do każdego
      > zatrzymania silnika, nawet na parę minut (do kiosku po gazety) czy tylko w
      > wypadku chęci parkowania przez dłuższy czas?

      Każdego.

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: Fisher Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:24
        Dzięki
    • Gość: AdM Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:25
      Jeżeli to diesel to wystarczy: "ostatnie kilkaset metrów pojadę
      tempem „spacerowym> ”? plus ew. odczekanie na jałowym biegu kilka-kilkanaście
      sekund na zwolnienie wirnika sprężarki. Przy ekstremalnym używaniu wysokich
      obrotów(przy dieslu bezsens) faktycznie warto poczekać ze 3min.
      • Gość: Fisher Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:27
        Nie, to nie diesel.
        To benzyna z turbo.
        • Gość: AdM Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:40
          A to musisz trochę więcej się przykładać, szczególnie jeżeli to nie jest soft-
          turbo (czyli, załóżmy, powyżej 90KM z litra pojemności)
          • Gość: Fisher Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:45
            Mam.... 100KM z litra pojemności.

            CO masz na myśli pisząc "trochę więcej przykładać"?
            • Gość: AdM pytanie do Barkasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:51
              Patrz więc raczej na post Niknejma. I mam przeczucie, że masz to
              samo "niepoprawne" auto, które miał Barkas, więc może on się wypowie. Pzdr
              • Gość: Poll Re: pytanie do Barkasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:26
                Czy te wszystkie uwagi dotyczą także silników z kompresorem?
                • niknejm Re: pytanie do Barkasa 23.07.04, 11:35
                  Gość portalu: Poll napisał(a):

                  > Czy te wszystkie uwagi dotyczą także silników z kompresorem?

                  Na logikę nie, ale może o czymś nie wiem.

                  Pzdr
                  Niknejm
              • fiu-fiu turbo 23.07.04, 11:30
                jesli nie bedziesz stosowal tego rezimu to po 70 tys km turbina do regulacji lub naprawy.
                Ja uzywam tak ze po autostradzie jak mam zjechac to ostatnie 3 km jade wlasciwie rozpedem a
                na postoju jeszcze minutke. Mam 100 KMz litra. Poza tym wszystkim ogladaj armature a
                szczegolnie gruba rure gumowa co wychodzi z bloku silnika. Jak zacznie byc b. mieka to ja
                wymien. Te wyzylowane siniki musza miec zawsze b.sprawne chlodzenie. Co 2-3 lata wymien
                tez termostat.
              • Gość: Fisher Re: pytanie do Barkasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:34
                Niepoprawne?
                Czy ja wiem..... mnie sie podoba :-))))

                ps. Seat Leon
                • Gość: AdM Re: pytanie do Barkasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 12:06
                  Gość portalu: Fisher napisał(a):

                  > Niepoprawne?
                  > Czy ja wiem..... mnie sie podoba :-))))
                  >
                  > ps. Seat Leon

                  A to trzeba było tak od razu. Myślałem o RS marki na "S" ;-) Mi Leon też się
                  podoba.
              • barkas Re: pytanie do Barkasa 24.07.04, 08:34
                Gość portalu: AdM napisał(a):

                > Patrz więc raczej na post Niknejma. I mam przeczucie, że masz to
                > samo "niepoprawne" auto, które miał Barkas, więc może on się wypowie. Pzdr


                To wszystko o co pyta autor wątku jest prawdą.
                Turbina podczas jazdy pracuje z prędkością kilkudziesięciu tysięcy obrotów na
                minutę, i brutalne wyłączenie silnika po ostrej jeździe np. w trasie po
                podjechaniu na stajcę benzynową może spowodować katastrofę.
                Chodzi o to, że wirnik turbiny jest smarowany wówczas, gdy silnik pracuje.
                Turbina jak napisałem wcześniej "rozkręca" się podczas pracy do bardzo wysokiej
                prędkości obrotowej i wyłączanie silnika od razu, bez odczekania conajmniej 30
                sekund nawet po umiarkowanie dynamicznej jeździe spowoduje odcięcie smarowania
                układu. Jako że wirnik turbiny rozgrzewa się do bardzo wysokiej temperatury,
                wyłączenie silnika "od razu" spowoduje ZWĘGLENIE się resztek oleju w układzie
                smarownia, a taki sposób uzytkowania silnika zwykle prowazi do powstawania
                nagrów w delikatnych zakamarkach ukłdu olejenia sprężarki, co po niedługim
                czasie może zaowocować niedostatecznym smarowaniem newralgicnych punktów
                turbiny, co z kolei prowadzi do zrujnowania turbodoładowania.

                W moim silniku mimo czipa, mojej ciężkiej nogi i przebiegu prawie 100 tys km
                nie stwierdziłem ani widocznego zużycia oleju ani innych objawów uszkodzenia
                turbiny.
                Warunek to bardzo bobry systematycznie wymieniany olej, delikatna rozgrzewka
                silnika, a potem po jeździe studzenie turbiny przez czas ok. 30 s. jeśli
                jeździłem normalnie do nawet 2-3 minut jeśli jazda była "full gwizdek".


                --
                Wasz BARKAS Mazda 6
      • mooj Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 11:37
        nie zgodze się
        choć wiem że bardzo dużo osób tego nie traktuje poważnie to jednak niezalęznie
        czy diesel czy benzyna chłodzić trzeba
        wiem - lekcewazone
        a po ostrej jeździe 3 minuty to tez za mało
        • niknejm Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 11:41
          mooj napisał:

          > a po ostrej jeździe 3 minuty to tez za mało

          Owszem, ale dotyczy to silników takich, jak montowane w Imprezach STi i
          Lancerach Evo. W stuningowanych Lancerach zalecane jest minimum 5 minut, a
          wyjęcie kluczyka wyłącza silnik dopiero po 5 minutach (tak robią np. niektórzy
          tunerzy w Rosji).
          W polskich warunkach rzadko spotykane.

          Pzdr
          Niknejm
        • Gość: Fisher Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:42
          Więc czym się kiedrowac?
          Jak długo schładzać, po jakich "przezyciach", w jakich warunkach???

          Bo chyba nie wskazaniem temperatury ;-)))
          • mooj Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 12:22
            tak racjonalnie myśląc -postępowac jak większosc -lekcewazyć problem
            wiekszośc nie eksploatuje samochodu od nowości do końca żywota wiec to probelm
            nabywcy
            a nabywca i tak Ci nie uwierzy (jeśli w ogóle bedzi erozważał), że jestes tym
            jednym na stu który szanuje turbinę
            a jeśli np parkujesz w parkingu wspólnym podziemnym to więcej szkody dla
            sąsiadów-współużytkowników

            brutalne ale chyba prawdziwe

    • Gość: dziadzia Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 12:21
      Jednym słowem fajne jest to turbo...
      Podjeżdżasz z żoną pod sklep, żona wysiada gotowa czym prędzej zamienić
      gotówkę na jakiś ciuch, a Ty do niej : poczekaj 5 minut kochanie bo muszę
      schłodzić turbinkę.. :-)
      Poza tym jak to się ma do kodeksowej 1 minuty pracy silnika na postoju ???

      Z waszych wypowiedzi wynika, że "turbinowce" + jazda głównie miejska to
      poroniony pomysł. Szlag by mnie trafił gdybym po każdej krótkiej nawet
      jeździe musiał czekać na schłodzenie turbiny.
      No i jeszcze to delikatne traktowanie gazu po zimnym starcie kiedy silnik
      złapał odpowiedną temperaturę, ale olej jeszcze nie....

      Ale to jest moje zdanie... wybór Należy do Was.
      • mooj Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 12:24
        nie no dżentelmeni (problem żony) mogą zainstalowac dodatkowe
        chłodzenie...turbo było i w dlaszym ciagu jest dla automobilistów nie dla
        jeżdżących po bułki
        tzn takie jest moje zdanie - zadeklaroanego niekupowacza używanych samochodów
        sturbionych:)
    • greenblack Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 12:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7171153
      • Gość: Fisher Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:42
        Przewertowałem instrukcję obługi - nie ma ani słowa o "schładzaniu turbiny" :-O

        Dlaczego????

        Komu, jak komu, ale producentowi powinno zależeć na "uswiadamianiu"
        właściciela...
        • Gość: AdM Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:53
          Gość portalu: Fisher napisał(a):

          > Przewertowałem instrukcję obługi - nie ma ani słowa o "schładzaniu turbiny" :-
          O
          >
          > Dlaczego????
          >
          > Komu, jak komu, ale producentowi powinno zależeć na "uswiadamianiu"
          > właściciela...

          Według mnie nie można przeginać ani w jedną ani w drugą stronę. Mamy w firmie
          katowanego tdiesla(co prawda to Transit) z przebiegiem 310tys. km i jedyna
          rzecz przy której nie grzebano to turbina (a ciśnienie daje o.k.).
        • niknejm Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 14:47
          Gość portalu: Fisher napisał(a):

          > Przewertowałem instrukcję obługi - nie ma ani słowa o "schładzaniu turbiny" >
          > Dlaczego????
          > Komu, jak komu, ale producentowi powinno zależeć na "uswiadamianiu"
          > właściciela...

          Khem... Wymiana turbiny to okazja do poważnego zarobku. ;-)
          Choć idąc tym tropem dziwię się, że producenci nie każą lać do aut najtańszego
          oleju mineralnego ;-))

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Fisher Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 15:07
            A jeśli zajadę turbinę w czasie gwarancji?
            Czy wtedy serwis sobie przymomni by spytac czy "schładzałem"?

    • sopocianin Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 15:37
      W normalnych warunkach kilkanascie sekund pracy na luzie powinno wystarczyc.
      potrzeba schladzania przez pare minut wystepuje tylko bo bardzo ostrej jezdzie,
      i dotyczy wszystkich silnikow, nie tylko turbo, aby odprowadzic cieplo
      zakumulowane w silniku (glowicy). Wiekszosc nowoczesnych samochodow wlacza lub
      trzyma wlaczony wiatrak elektryczny.
      Problem z zacierajacymi sie turbinami wystepowal we wczesniejszych modelach
      samochodow, z reguly pochodzacych od producentow z malym doswiadczeniem w
      konstrukcji turbin i ich chlodzenia.
      Ja osobiscie prawie nigdy nie chlodze, tylko po b. szybkiej jezdzie na
      autostradzie, przy zjezdzaniu na postoj. Zreszta kto w normalnych warunkach
      jedzie 150/godz, nagle hamuje i zostawia samochod?
      Jezdze juz 2-gim turbinowym, oba benzyna, pierwszy "miekki" 75 koni z litra
      (Volvo 760), drugi z "twardym" doladowaniem 120 koni z litra.( Volvo s60R).
      W instrukcji jest zalecenie schladzania po bardzo ostrej jezdzie, przez minute,
      i uwaga ze wentylator i pompa moga sie wlaczac po wylaczeniu silnika, dla
      schlodzenia silnika i turbiny.
      Generalnie problemy z niewystarczajacym chlodzeniem turbiny i silnika wystepuja
      w samochodach stuningowanych, lub tanszych wozkach wyzylowanych dla
      usportowienia (EVO czy tez Subaru VRX). Audi, Saab, czy Volvo takich problemow
      nie maja.
      Pzdr
      • Gość: AdM Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 15:59
        sopocianin napisał:

        > W instrukcji jest zalecenie schladzania po bardzo ostrej jezdzie, przez
        minute,
        >
        > i uwaga ze wentylator i pompa moga sie wlaczac po wylaczeniu silnika, dla
        > schlodzenia silnika i turbiny.

        Jaka pompa Ci się włączy po wyłączeniu silnika?
        • sopocianin Re: Chłodzenie turbo??? 23.07.04, 16:46
          Wyglada na to, ze elektryczna, ale nie jestem pewien - na pewno jest jedna do
          osuszania wyparownika klimy (i ta sie wlacza nawet po godzinie od odstawienia
          samochodu), i widzialem jakis gadzet na doprowadzeniu oleju do turbo, wiec to
          pewnie bedzie to. Sprawdze jutro, to opisze szczegoly.
          • Gość: Michal Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.fornfyndet.se 23.07.04, 19:34
            Witaj Fischer kawalarz,
            Jak zdrowko,pogoda, wakacje
            widze ze nic nie masz do roboty
            i ludzi meczysz.Wymysl cos genialniejszego.
            Pzdr.Michal
    • sopocianin Re: Smarowanie Turbo 23.07.04, 19:58
      I tak generalnie - nie tyle chodzi o chlodzenie, tylko o smarowanie turbinki,
      ktora przy braku oleju moze sie nieco zatrzec. Problem ten chyba zalatwia
      uzycie oleju syntetycznego.
      Aha, i jezdzac z turbodoladowaniem przez tyle lat, nie spotkalem sie jeszcze
      z "regulacja" turbiny, bo nie ma tam czego regulowac. Cala ta regulacja
      przypomina mi sprzedaz poniatoszczaka, ale widzialem juz na tym forum oponki
      pompowane azotem, magnetyzery powietrza, powazne dyskusje na temat wielkich
      przwag recznej skrzyni biegow nad automatem czy braku uzasadnienia dla uzywania
      swiatel w ciagu dnia, i inne podobne bzdury. Ale czyta sie to przyjemnie, i
      jest wesolo...
      Pozdrowienia
      • Gość: dziadzia Re: Smarowanie Turbo IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:09
        Napisałeś :nie spotkalem sie jeszcze
        > z "regulacja" turbiny, bo nie ma tam czego regulowac.

        Otóż jest co regulować, mianowicie kierownice strumienia gazów.
        Ale to dzieje się bez udziału kierowcy.
        W starszych turbo tego nie było.
        • sopocianin Re: Smarowanie Turbo 23.07.04, 22:16
          Gość portalu: dziadzia napisał(a):

          > Napisałeś :nie spotkalem sie jeszcze
          > > z "regulacja" turbiny, bo nie ma tam czego regulowac.
          >
          > Otóż jest co regulować, mianowicie kierownice strumienia gazów.
          > Ale to dzieje się bez udziału kierowcy.
          > W starszych turbo tego nie było.
          Stary, chyba ci sie myli z turbina samolotowa. Poza wastgate spring zadnej
          regulacji na turbo nie ma. Zobacz sobie jak wyglada turbo tutaj:
          www.homemadeturbo.com/tech_projects/turbo_tech/
          I znajdz tam te kierownice.... reprezentowane wozki to 911, subaru, itd
          • Gość: dziadzia Re: Smarowanie Turbo IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 22:40
            Na wszelki wypadek spójrz tutaj: www.cuoresportivo.pl/_mm/silniki/jtd/

            Istotnie jestem stary, ale jeszcze mi się nie myli :-)
            • sopocianin Re: Smarowanie Turbo 24.07.04, 16:12
              Zgadza sie - ma regulacje. Teraz juz wiem , dlaczego alfy sie tak psuja...
              Pzdr
      • Gość: AdM Re: Smarowanie Turbo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.04, 21:19
        sopocianin napisał:

        > I tak generalnie - nie tyle chodzi o chlodzenie, tylko o smarowanie turbinki,
        > ktora przy braku oleju moze sie nieco zatrzec. Problem ten chyba zalatwia
        > uzycie oleju syntetycznego.

        Problemem jest zatrzymanie silnika(czyli brak smarowania łożysk sprężarki),
        przed zatrzymaniem się rozpędzonego wirnika. Drugi problem to odkładanie się
        spalonego filmu olejowego na gorących łożyskach(nie ma chłodzenia sprężarki
        olejem).
    • ojciec-dyrektor Re: Chłodzenie turbo??? 24.07.04, 09:06
      Po pierwsze gratuluję wyboru - Leon z 1.8T 180KM to naprawde milutkie
      połączenie, a przy tym nadal w rozsądnej cenie.
      Co do pytania i całej dyskusji po nim: bezbłędnie odpowiedział Ci niknejm w
      pierwszym poście. Z drugiej strony, nie daj się zwariować, ja sam sprawdziłem
      na własnej skórze (Passat 1.8T), że czasem cieżko przestrzegać tych zasad
      (śpieszysz się na spotkanie, itp... a tu jeszcze dwie minutki :-)) Natomiast
      jakoś zniknął w dyskusji równie ważny wątek: silnika z turbo nie piłuje się na
      zimno, zaraz po starcie. Poczekaj kilka minut, silniki 1.8T bardzo szybko
      osiągają właściwą temperaturę. Powodzenia na drodze!
      • Gość: ojciec grzybek Re: Chłodzenie turbo??? IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 09:26
        Czytaj ociec dokładnie.
        O problemie rozgrzewania wspomniał dziadzia..

        Niech będzie pochwalony...ten co rozgrzewa i chłodzi !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka