Dodaj do ulubionych

Mechanicy vs US

17.06.13, 17:35
Moi rodzice oddają od jakiegoś czasu swój samochód do mechanika typu pan Mietek. Warsztat przypomina chlewnię, mechanicy (jest ich dwóch) nie grzeszą kulturą osobistą.
Jako, że jest to duże miasto to ceny są wysokie, a ci panowie mają już w ogóle ceny wyższe od ASO czy Norauto (wiem, bo dzwoniłam i pytałam). Ceny mają jakieś 50% wyższe od serwisów z prawdziwego zdarzenia. W każdym razie dla moich rodziców mają takie ceny. Rodzice jednak są już starszej daty i naprawdę ciężko im wytłumaczyć, że dają się oszukiwać. Te cwaniaki tak potrafią zakręcić, że rodzicom się wydaje, że ci "fachowcy" robią i tak łaskę przyjmując ich auto do naprawy. Poza tym ojciec twierdzi, że on już ich, zna ten samochód i lepiej dawać do jednego fachowca i tak dalej. No i kończy się na wyciąganiu pieniędzy i do tego co chwilę z tą samą rzeczą trzeba jechać.

Rodzicom nic nie wytłumaczę, ale myślę o doniesieniu do Urzędu Skarbowego. Nie dość, że mają zawyżone ceny usług to jeszcze ani razu nie dali paragonu czy nawet karteczki z wyceną.
Czy Urzędy Skarbowe w ogóle zajmują się takimi rzeczami? Jak to załatwić? Nagrać rozmowę czy jak? Można mówić, że jestem donosicielem, ale jakoś tak się nie czuję. Jak ktoś w spożywczaku nie da paragonu za kilogram jabłek to może mieć niezłe kłopoty. A masa warsztatów o paragonach czy fakturach nawet nie słyszała i jakoś o kontrolach nie słychać.

Miał ktoś podobne doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • qqbek Jakie doświadczenia? 17.06.13, 18:45
      Z partaczami z Norauto lub ASO poszczególnych marek - od szukania doświadczeń jest wyszukiwarka w tym forum. Zapewniam, że znajdziesz niejedną niepochlebną opinię na temat zarówno firmy Norauto, jak i ASO wszystkich niemalże marek.

      Za to zaufany "pan Mietek" to skarb nie do przecenienia. To, że się ZUS-om i US-om nie kłania, to jeszcze nie powód palić za sobą mosty a Mietka do pierdla posyłać. Chcesz faktury - poproś przy wycenie usługi, to ci tę wycenę podniosą 23% i będzie gitara. Tak działa w tym kraju szara strefa i tego jednym doniesieniem do US nie zmienisz. Wydech i hamulce robię od ponad dekady w jednym miejscu (piąty czy szósty samochód tam serwisuję już) i ani "Mietkowi" ani mi nie zależy na fakturze. Bo "Mietkowi" ufam, z resztą widzę, że ledwo koniec z końcem wiąże, żeby ZUS za pracowników popłacić. Mam go jeszcze do spółki z Rostowskim VAT-em i CIT-em po krzyżu walić? Eee - nie chce mi się, gdzie ja drugiego takiego "Mietka" znajdę, co nawet "z gówna bat ukręci" jak zajdzie taka potrzeba?
    • bywalec.hoteli Re: Mechanicy vs US 18.06.13, 10:16
      A jakie przykładowe ceny mają ci panowie? Z moich doświadczeń z kontaktami z ASO i Norauto, to właśnie tam pracują młodzi, niedoświadczeni chłopcy, którzy nie znają się na samochodach, nie umieją naprawiać, tylko mogą co najwyżej wymieniać części. Na dodatek ceny jak na Batorym. Poza tym w Norauto robią tylko szybkie, proste rzeczy - typu wymiana tłumika, oleju i kół. Skomplikowanej rzeczy tam nie zrobisz. Nie przeceniaj ASO i Norauto tylko dlatego, że mają ładniejsze budynki niż szopka mechanika.
      Tak jak pisał qqbek dobry, doświadczony mechanik to skarb.
      Mam 2 auta - jedno stare - serwisuję u zaufanego mechanika, drugie nowe - ze względu na gwarancję muszę jeździć do ASO. I jest to raczej droższa marka, ciesząca się opinią solidnej - VW.
      Nie mam wątpliwości, że po gwarancji będę jeździć do mechanika lub nowoczesnego warsztatu, ale nie do ASO. W ASO zrąbali mi bardzo prostą rzecz przy instalacji pewnego elementu wyposażenia. Muszą zamówić zepsutą przez siebie część i ją wymienić na nowo. Terminy - zawsze co najmniej tydzień czekania. 10 razy muszę mówić kolejnym osobom, co ma być zrobione, a potem i tak zapominają.
      Podaj ceny tych usług i jakie auto, to zweryfikujemy, czy rzeczywiście przepłacają Twoi rodzice.
      Co do US, to żądaj paragonu lub faktury, wtedy wszystko będzie zgodne z prawem.
      • kontik_71 Re: Mechanicy vs US 18.06.13, 10:33
        Oba moje auta sa serwisowane w ASO (dwie rozne marki) i jeszcze nigdy nie mialem problemow z zapominaniem, niedorobkami, itp zachowaniami.
        Tak sie zastanawiam jaka czesc negatywnych opinii to tylko i wylacznie stereotypy?
        • only_the_godfather Re: Mechanicy vs US 22.06.13, 18:51
          Też nie miałem takich doświadczeń ale za to panowie w ASO nie wiedzieli o podobno typowej usterce dla tego modelu. Często też ASO ma dużo wyższe koszty naprawy niż niezależny warsztat. ASO lubi też naciągać klienta (to też z własnych doświadczeń)na wymianę czegoś czego nie trzeba wymieniać.
        • loyezoo Re: Mechanicy vs US 23.06.13, 15:44
          kontik_71 napisał:

          > Oba moje auta sa serwisowane w ASO (dwie rozne marki) i jeszcze nigdy nie miale
          > m problemow z zapominaniem, niedorobkami, itp zachowaniami.
          > Tak sie zastanawiam jaka czesc negatywnych opinii to tylko i wylacznie stereoty
          > py?

          Albo masz fuksa albo nie masz pojęcia co wyczyniają z twoimi samochodami.Trochę się rozpiszę ale napiszę tylko moje (nie kolegi,wujka,znajomego,cioci)przykłady aso samochodów.
          1.Renault
          -najpierw Megane,była już po gwarancji ale chcąc utrzymać auto "tip-top" wymieniłem końcowy tłumik w serwisie.To było sporo lat temu,koszt ~500zł.Po roku się "przepierdział". Podjeżdżam do znajomego mechanika na kanał i co widzimy.Polski tłumik za (wtedy) ~70zł z firmową nalepką Renault.
          2.Też renault,tyle,że Kangoo niedawno może z rok temu,był na wymianie klocków hamulcowych z tyłu po przebiegu.....7tys. km (słownie 7 tys.)przód praktycznie nie zużyte.Powiedziałem,że chyba coś nie tak ale oni że wszystko git.Teraz ciekawostka.Po...14tys. klocków z tyłu brak,z przodu nadal ok.Jeżeli to jest normalne,to znaczy,że te auto jest nienormalnie skonstruowane,a w/g mnie walnięty rozdzielacz siły hamowania.
          3.VW po 6-7tys.km (nowy) stukanie na przekładni.Po całym dniu "krawaciarz" wręcza mi kluczyki i mówi ok. zrobione.Wsiadam,zaczynam kręcić kierownicą,dalej przeskakuje.Wracam do krawaciarza,a on tak "tak ja wiem,bo wymieniliśmy jedną część, a na inną (krzyżak) musimy zaczekać.Parodia jakaś.
          Po 11 tys.wyciek oleju przy odmie.Ten sam krawaciarz "no co pan taki mały wyciek to nic".Nie wytrzymałem i mówię "Panie po 11tys. to ku...wa nowy maluch nie miał wycieków z silnika.Z wielkim bólem serca zrobili.
          4.Ford.Wymiana oleju filtrów etc.czyli serwis po roku (nie zrobił wymaganego przebiegu więc po roku)
          Naznaczyłem filtr oleju.Na 1000% nie wymieniony.Komentarz zbędny.

          Mógłbym jeszcze popisać trochę ale i tak chyba przydługi ten elaborat więc przepraszam:))
      • galtomone nie musisz 23.06.13, 10:42
        bywalec.hoteli napisał:

        > Mam 2 auta - jedno stare - serwisuję u zaufanego mechanika, drugie nowe - ze wz
        > ględu na gwarancję muszę jeździć do ASO. I jest to raczej droższa marka, cieszą
        > ca się opinią solidnej - VW.

        Juz od dawna nie musisz. Ale mozesz ;-).
        Jesli tylko serwisowanie/przeglady bedzie zgodne z zaleceniami producenta I poswiadczoe wpisami do ksiazki przegladow (+ faktury) to mozesz serwisowac auto w dowolnym warsztacie, w ktorym chcesz a nawet sam.
        Na gwarancje nie ma to zadnego wplywu!
        Do ASO warto jezdzic ylko na przeglad powloki lakierniczej.
        • bywalec.hoteli Re: nie musisz 23.06.13, 15:54
          No nie wiem. Inny warsztat wpisze w komputerze pojazdu, że przegląd był i w systemie, który zbiera wszystkie operacje serwisowe koncernu VW?
          • galtomone Re: nie musisz 23.06.13, 19:54
            Zalezy od auta (nie wszystkie maja taka opcje) i warsztatu.
            Dobry warsztat nie autoryzowany bedzie miec taka opcje.
            Pewnie nie kazde auto da sie serwisowac zgodnie z zaleceniami producenta poza ASO ale chodzi o to, ze wolno i mozna i nie powoduje to utraty gwarancji o ile wsponiane warunki sa spelnione.
            To zagwarantowala jedna z dyrektyw unijnych aby ASO przestalo mic monopol na serwisowanie nowych aut i dyktowanie cen.
    • bimota Re: Mechanicy vs US 23.06.13, 15:30
      KAPUSIOSTWO SIE SZERZY I JESZCZE SIE TYM PRZECHWALAJA...
    • sylvvena Re: Mechanicy vs US 03.07.13, 07:25
      Sprawa w toku. "Mechanik" pewnie będzie musiał sprzedać warsztat by się wypłacić.
      • jestklawo Re: Mechanicy vs US 03.07.13, 07:48
        naiwna
      • qqbek Nie, no super. 03.07.13, 09:16
        Zapisz się do jakiegoś talk show (może do Drzyzgi?), żeby jeszcze większej liczbie osób to opowiedzieć.

        Nie wiem, co ten facet Tobie zrobił, ale podpierdzielanie kogoś do skarbówki bez ważnego powodu, to chyba jednak grube świństwo. Tym bardziej, że jak znam życie, to taki Mietek durny nie jest i jakąś księgowość prowadzi. Bez trudu udowodni, że danego dnia, gdy wykonywał Twoim rodzicom naprawę, miał w kasie przychody - a że paragon a nie faktura, to nijak nie udowodnisz, że to akurat nie Twoim rodzicom wydał paragon :) Zamiast pójść z torbami będzie się jeszcze z was śmiał do rozpuku (zwłaszcza, jak zna kogoś w skarbówce i dowie się, kto go podpierdzielił)... o naprawie czegokolwiek u niego możecie też tym samym zapomnieć.

        Powodzenia w życiu życzę, przy takim nastawieniu może się bardzo przydać :)
    • jeepwdyzlu jeszcze nikogo nie zakapowałem, ale.... 03.07.13, 09:29
      dlaczego jedni płacą podatki a drudzy nie
      Ile razy dostaliście paragon od adwokata? Lekarza w jego gabinecie? Pana Mietka w warsztacie?
      A ekipy budowlane?
      Nie wiem ile - może 20, może 40% rynku usług jest w szarej strefie.
      Rozumiem to, bo państwo ma w dupie przedsiębiorców a obciążenia są za wysokie.
      Jednak jak z ludźmi NIE PŁACĄCYMI podatków mają konkurować ci, którzy płacą?
      jeep
      • bimota Re: jeszcze nikogo nie zakapowałem, ale.... 03.07.13, 10:16
        DZIKI TAKIM JAK TY - GLOSUJACYM NA ZLODZIEI NAKLADAJACYCH NA NAS HORRENDALNE PODATKI...
        • jeepwdyzlu Re: jeszcze nikogo nie zakapowałem, ale.... 03.07.13, 10:17
          nie pie...
          jestem skrajnym liberałem
          j.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka