Dodaj do ulubionych

Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie!

    • Gość: a Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.04.02, 08:48
      O ile dobrze pamiętam, to prędkość z jaką Pan jechał, znacznie przekracza
      dopuszczalną przewidzianą w ustawie prawo o ruchu drogowym. Gdyby zadał Pan
      sobie trud i od czasu do czasu przypomniał sobie bądź co bądź podstawy kodesku
      drogowego nie zaistaniałaby sytuacja opisana przez Pana.
      • Gość: andrju Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.wavintrepak.com.pl 12.04.02, 11:23
        Kochani!
        Dajcie sobie na luz. Gdyby nie "miętkie fury" moglibyśmy jeździć płynniej i
        przez to szybciej, bez nadmiernego przekraczania max dozwolonej prędkości. Tak
        jest w wielu cywilizowanych krajach, gdzie max dozwolona prędkość jest
        prędkością wszystkich na drodze, nie ma "żółwi" które jadą 40 tam gdzie można
        80. A gdyby nie Stanley'e skąd bralibyśmy nerki, rogówkę itp do przeszczepów?
        Szerokiej drogi!
        PS. Uważajcie na "miętkich" i Stanley'ów! Bo też pójdziecie na części zamienne.
    • Gość: anjagi Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 195.82.190.* 14.04.02, 20:22
      Stanley !
      Niestety to ty wlasnie jesteś potencjalnym zbrodniarzem a już bez wątpienia
      eskasynem. Jakby Ci jakaś stara babcia staneła na drodze to bys ją chyba bez
      wahania przejechał. Twoja praca nie jest aż tak ważna abyś powodował zagrożenie
      w ruchu drogowym. Dla takich jak Ty prawdopodobnie- wczesniej czy później-
      znajdzie się miejsce najpierw w areszcie a potem w więźniu. Pomyśl o tym,
      pomódl się i zmień swoje nastawienie do innych użytkowników dróg.Unikniesz
      "więźnia". Zwolnij! Chyba , że jestes Posłem lub Senatorem.Wtedy trafisz do
      pierdla nie od razu.
    • Gość: ma Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.04.02, 11:02
      Stanley, alez Ty jestes mądry. Zapomniales chyba, ze tam jest chyba dozwolone w
      porywach do 80.
      Twoja wiara w ASO, nowe samochody i walsne umiejetnosci jest godna pozalowania.
      Nie powiem, zebym zawsze jechal tamtedy powoli, ale ja wiem, ze jak ktos bedzie
      jechal wolno lewym pasem, to wlasciwie nic mi nie wolno, tylko zwolnic i sie
      usmiechnąć.
      Milego dnia.
    • vwdoka Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! 18.04.02, 15:02
      Podziwiam samokrytyczność, przyznać się do głupoty, by nie rzec bezmyślności i
      nazwać sienbie jeszcze zbrodniarzem... no no no... Podziwiam Stanleya..

      Pozdrawiam,
      vwdoka
    • Gość: Marek Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.lp.net.pl 18.04.02, 15:22
      Nie sądzę by kogokolwiek dało by się przekonać do innych zasad ruchu niż te,
      które poszczególni uczestnicy dialogu stosują ( z reguły "pod siebie" ).
      Stanley zaczął, ale wielu mu przytakuje.
      W/g Stanleya sytuacja gdy gość z kijem wali przechodnia w głowę zabijając go
      jest niewinny, a kij - jedyny winowajca - powinien dostać wyrok
      natychmiastowego spopielenia.
      Pozwolę sobie na taką ocenę opisanego zdarzenia:
      1. W tej sytuacji nie zawinił tylko Most Gdański i Zygmunt Waza z kolumny.
      2. Stanley wspominał o trzech kierowcach: wszyscy są winni wykroczenia (75+/60)
      3. Wyprzedzanie, ok można z prawej-ale czy na wiadukcie/moście też? drugi pkt
      karny
      4. Czy sedes przyśpieszał, czy PKS zwolnił (bo się zorientował, że gna 75ką)?
      Jadąc 120, przy manewrowaniu nie bylbym w stanie tego ocenić. Załóżmy wersję
      Stanleya - taryfiarz dostaje pkt karny, w przeciwnym wypadku - jest dobrze.
      5. Klasa pojazdów nijak się nie ma do kodeksu (o ile spełniają jego wymagania),
      filozofia co do stanu hamulców i refleksu jest nie na miejscu.
      6. Pośpiech nie upoważnia do przekraczania dozwolonych prędkości, ani kodeks nie
      wymusza stosowania wszystkich koni zainstalowanych pod maską.
      7. Czy staranować "s...syna". Tak, policja załatwi resztę - Stanley dostanie
      ekstra punkty zbliżające go do ponownego zdawania egzaminu. A przy jego
      stosunku do kodeksu, możemy być pewni, że nie prędko odzyska prawo jazdy.
      Kodeks może znać, ale powtórny egzamin wymaga zaliczenia badań psycho-
      fizycznych, nie ma szans ich zaliczyć.
      8. Ktoś cytował obowiązek jazdy po prawej stronie jezdni, miał rację. "Anglicy"
      otrzymują po jednym punkcie ujemnym.

      Pozdrawiam uczestników dyskusji, łącznie ze Stanleyem...
      ...i uważam, że kodeks bezwzględnie należy przestrzegać, dla swojego i innych
      dobra. Mam prawo, a nawet obowiązek zakładać, że pozostali użytkownicy ruchu
      także go stosują. Czyli jadąc 60 w mieście tylko gołębie i uprzywilejowane wozy
      na sygnale mogą mnie wyprzedzić.
      Marek
      • vwdoka Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! 18.04.02, 15:32
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Nie sądzę by kogokolwiek dało by się przekonać do innych zasad ruchu niż te,
        > które poszczególni uczestnicy dialogu stosują ( z reguły "pod siebie" ).
        > Stanley zaczął, ale wielu mu przytakuje.

        Zgadzam się z Tobą marku, ale w polskich realiach jak będziesz jechał przepisowo
        to tylko furmanki i rowerzyści nie będą Ciebie wyprzedzać :-)))
        To tak na marginesie.
        Jeżeli ktoś nie potrafi używać mózgu, to nikt i nic poza kostuchą nie przekona.
        Jeżeli Stanley się zabije w tej swojej Alfie - czego mu nie życzę - to nie będzi
        mi go żal. Gorzej, jak jeszcze kogoś ze sobą zabierze lub uczyni kaleką.
        Dodam jeszcze, że nie jestem jakimś super kierowcą, ale pochlebiam sobie, iż
        potrafię szybko jeździć, tyle, że tam gdzie jest na to miejsce i możliwości
        rozumiane szerzej niż tylko maksymalna moc silnika.

        Pozdrawiam,
        vwdoka
    • Gość: Jimmy Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 62.233.163.* 22.04.02, 10:28
      To ty jesteś zbrodniarzem gnoju. Wiesz ze nie jeżdzi
      się po mieście 120! Wiesz jebany gnoju! Przez takich
      jak ty, bogatych ćwoków giną niewinni przechodni - bo
      takim s... jak ty się spieszy! A co to innych obchodzi.
      Tego taksiarze też to gówno obchodzi. Jak mi by taki
      s... tak zrobił, to miałbyś wypłacone w ryj!
      GWARANTOWANE! A jeszcze jakbyś mnie stuknął to bym Cię
      chyba zaje..chał! Pomyśl nad swoją jazdą CIULU!
      • Gość: gromax Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.clinternal / 10.8.0.* 22.04.02, 12:32
        zaprawde powiadam wam:
        nie jestem święty - jak mam gdzieś jechać to siadam i jadę. Nie lubię się
        delektować jazdą więc im szybciej ją skończę tym lepiej
        azali przepisy znam dobrze, więc ograniczenia do 60 potrafię przejechać i 150.
        Fakt, że może się to skończyć 10 pkt i 500 - 1000 zł mandatu. Ale to moje punty
        i moje pieniądze.
        Tyle pół-żartem, pół-serio.
        generalnie nie lubię wolnej jazdy. przy jeżdzie na wprost często mam włączony
        lewy kierunkowskaz. czasem mrugam długimi. ale zawsze staram się widzieć co się
        dzieje na drodze. Jak ktoś wyprzedza wolno jadącego tira po prawym pasie na
        chwilę przychamowuję. oczywiście że wolałbym żeby mieć pas tylko dla siebie,
        ake niestety warunki w naszym kraju ....... (specjalnie tych kropek wstawiłem
        więcej niż trzy)
        Przede wszystkim liczy się dla mnie kultura. Jak jadę wolniej, to mam prawy pas
        i szybsi mnie wyprzedzają. jak jadę szybciej, to wolniejsi mają prawy pas. a że
        czasem zdarzy się buc który chce innych uszczęśliwiać na siłę.... albo będzie
        chciał skręcać w lewo i dlatego jadąc z prędkością 70-80 zajmuje lewy pas na 3-
        4 km przed skrętem.... takich opowieści można mnożyć.
        Zresztą co tu dużo mówić. Pieszy ma chodnik i światła (a nie możliwość
        przebiegania gdziekolwiek na jezdni), pojazd wolny ma pas prawy lub pobocze.
        Pas lewy zawsze miał przeznaczenie dla pojazdów szybszych.
        Do tego dochodzi sprawa hamulców, czasu reakcji itp. Już kilkakrotnie
        przekonałem się że dziwnym trafem zanim zdążę pomyśleć o zahamowaniu (czyli z
        definicji owe 0,5 sec) to już prawie się zatrzymałem. Zresztą im więcej jeżdżę
        i mam coraz więcej doświadczenia, to nie dostaję żadnego sensownego
        wytłumaczenia dlaczego lepiej i bezpieczniej będzie jechać z prędkością
        wynikającą TYLKO I WYŁĄCZNIE z powodu postawienia znaku ograniczenia
        prędkości... oczywiście poza zawratością portfela.
        Reasumując- prędkośc jest to coś, co można bezpośrednio dopasować w każdym
        przypadku. Jezeli warunki pozwalają, to i 200km/h się pociągnie. Jeżeli będzie
        ostry zakręt, to nie będę "odważny" i jechał ponad 30km/h. Jadąc drogą
        dwujezdniową lewy pas będę traktował jako pas do prędkości "szybkich", zaś
        prawy do "wolnych". Już dawno się do tego przyzwyczaiłem, jednak zawsze będzie
        wzbudzac mój protest "tir wyprzedzający tira". I to tylko z tej przyczyny, że
        mam zajęty lewy pas i muszę się chwilę powlec. i jak będę jechać lewym pasem,
        będę się spieszył, to -sorry - ale utrudniającym mi jazdę (na przykład
        taryfiarzom) będę dawał długimi po oczach.
        pozdrawiam ( i czekam na zjebki że jestem niepoważny bo jadę szybko i
        dynamicznie, hehehe)
        • Gość: Jimmy Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 62.233.163.* 22.04.02, 12:55
          Gromax - jesteś klasycznym bucem którego trzeba walic
          po mordzie jak tylko jest okazja! U mnie w rodzinie był
          taki niby dobry kierowca - zresztą mój wujek. Też super
          kierowca - jeżdził bardzo dobrze od 20 lat. Miał dobry
          samochód - jakiegoś nowego mercedesa. I pewnego
          pięknego dnia, jak zawsze jechał szybko i rozważnie i
          ... zabił pięć osób, on sam przez pół roku był w
          szpitalu. Zabił dwie osoby ze swej rodziny
          (jednocześnie mojej) i trzech ludzi z samochodu
          nadjeżdzającego z naprzeciwka. Wina byla jego - policja
          napisała niedostosowanie predkości do warunków... I co
          z tego. Pięc osoób nieżyje.
          Także jeżeli ktokolwiek mówi że jeździ bezpiecznie i
          szybko to jest niewyedukowanym dupkiem.
          Ps.
          Ja mieszkam teraz w Krakowie i w sobotę udało mi się
          takiemu jednemu przyjebać! Gość też tak cwaniakował w
          aucie. Dostał szczała to przestał!!!! Może i Tobie uda
          mi się kiedys przylutować!
          • Gość: gromax Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.pik / *.kopernik.gliwice.pl 03.05.02, 01:42
            > Gromax - jesteś klasycznym bucem którego trzeba walic
            > po mordzie jak tylko jest okazja!
            dzięki za komplement. Jeżeli potrafisz go wyrazić tylko w taki sposób - gratuluję.
            oczywiście gratuluję Twoim rodzicom

            >U mnie w rodzinie był(...) mój wujek (...) super kierowca - jeżdził bardzo
            >dobrze od 20 lat (...) I pewnego (...) dnia (...) zabił pięć osób

            Oczywiście że masz rację. Wypadek miał miejsce i miał bardzo poważne
            konsekwencje. Ale wypadki mają to do siebie że się zdażają i przy prędkościach 10-
            20 km/h. Oczywiście że są miejsca gdzie się jedzie wolno i są miejsca gdzie się
            jedzie szybko.

            > Także jeżeli ktokolwiek mówi że jeździ bezpiecznie i
            > szybko to jest niewyedukowanym dupkiem.
            jeżeli się boisz usiąść za kółko, to nie siadaj. Bezpiecznie to znaczy: we
            właściwej odlegości dla zareagowania na dane wydarzenie w czasie, a więc i
            dostosowanie prędkości. Jak znasz możliwości swoje i auta którym jedziesz to plus-
            minus potrafisz określić jak jechać.
            Wchodząc w Twoje powyższe stwierdzenie - "jeździć bezpiecznie i szybko" jest co
            najmniej nieprecyzyjne. Bo zarówno jazda wolniejsza jak i szybsza ma swoje zalety
            i wady, tak więc nie da się jednoznacznie negować ani jazdy wolnej ani szybkiej

            > Ps.
            > (...)udało mi się (...) przyjebać! Gość też tak cwaniakował w
            > aucie. Dostał szczała to przestał!!!! Może i Tobie uda
            > mi się kiedys przylutować!

            Tak się w swojej opowieści zapętliłeś że juz zgłupiałem. Tobie się udało
            przyjebać i w związku z tym masz nadzieję na to że kiedyś ja przylutuję w
            ciebie???
            Jedno, co zrozumiałem z Twojego PS-a, to że starasz się - jak widzisz że ktoś
            jedzie szybciej od ciebie, choćby i z prędkością przekraczającą normy przepisowe,
            to jest to dla ciebie wskazówką że należy takiego kogoś "przyjebać" ? a może
            jesteś gliniarzem dla którego "przyjebać" oznacza wyjąć pistolet i strzelić
            prędkość?
            Reasumując - nie napisałem nic, co upoważniało by Cię do napisania
            że "cwaniakuję" na drodze. Chyba że uważasz inaczej, to napisz. pozdrawiam
        • Gość: Sylmar Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 80.48.66.* 29.04.02, 15:18
          Na codzień moim normatywnym pasem jeazdy jest lewy, a z prawego korzystam
          raczej rzadko, np wyprzedzanie. Po prostu uwazam, ze zawsze znajdzie sie ktos
          szybszy i nie ma sensu mu utrudniac jazdy zajmujac pas parwy. Jednak nienawidze
          sytuacji gdy wykonując manewr wyprzedzania (a jak, też to potrafię !) jakiś
          palant, który mnie dogonił zaczyna mnie bezczelnie poganiać światłami
          drogowymi. Moja reakcja w tym momencie jest tylko jedna: gwałtowne hamowanie,
          aby bezczelny sukinsyn, który nie może na te 15-39 sec zwolnić się odrobinę
          spocił. Nie można być bez powodu aż tak bezczelnym - drodzy sTANLEYOWCI i
          gROMAXY chuj mnie obchodzi, że wam się spieszy. Trochę cierpliwości, pozwółcie
          mi dokończyć manewr!!! Zaraz po zjadę pokornie na prawy pas i droga wolna.
          Tylko bez poganiania bardzo proszę!!!
          • Gość: Sylmar Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 80.48.66.* 29.04.02, 15:21
            Errata do mojej powyższej wypowiedzi. Pisząć w pośpiechu zamieniłem pasy lewy
            na prawy i odwrotnie. To zmieniło całkowity sens mojej wypowiedzi. Jeżdże
            prawym, a wyprzedzam na lewym itd. oczywiście
          • Gość: szatan Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 29.04.02, 15:32
            Gość portalu: Sylmar napisał(a):

            > Moja reakcja w tym momencie jest tylko jedna: gwałtowne hamowanie,

            na trasie dwupasmowej poza miastem takie hamowanie to zwykła głupota bo może
            doprowadzić do BARDZO tragicznego w skutkach wypadku

            > aby bezczelny sukinsyn, który nie może na te 15-39 sec zwolnić się odrobinę
            > spocił

            czym Ty jeździsz że wyprzedzanie zajmuje Ci całe wieki? ciężarówką?
            generalnie zgadzam się że popędzanie to chamstwo ale zwykle tacy popędzani
            mogliby podczas wyprzedzania trzech ciężarówek zjechać na moment między pierwszą
            a drugą(jeśli jest wystarczająca przerwa) by "szybki" wciągnął go nosem :)

            pozdrawiam
    • Gość: Aga Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.zychlin.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 08:09
      owszem , jeśli dasz jeszcze rade IŚĆ i upic sobie nowy samochodzik......
      gorzej, jesli to Ciebie POWIOZA ,,,,,, np. wózkiem inwalidzkim , lub co gorsza
      karawanem pogrzebowym.......albo jego.
    • michal.ch Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! 28.04.02, 12:20
      Nie wiesz, że najwolniejsi uważają się za najszybszych i zawsze jeżdżą lewym
      pasem?
    • Gość: foka Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 217.67.202.* 02.05.02, 11:34
      Panowie, o czym Wy dyskutujecie. Alfa to samochód dla badylarzy i alfonsów a
      nie dla facetów na poziomie. Za te pieniadze wolalałabym jeżdzić Chryslerem
      M300 niż takim badziewiem. Jeżeli chodzi o serwisowanie samochodów w ASO to nie
      byłabym taka przekonana o ich wyższości nad małymi warsztatami. Ostatnio
      mechanik w ASO przy którym znajduje się Centrum Szkolenia usiłował mi wmówić,
      że mój samochód ma problemy z zapłonem, ponieważ alarm odcina zapłon - problem
      w tym, że mój alarm nie ma takiej opcji. Biedaczek nie umiał "zresetować"
      alarmu i musiałam mu w tym pomóc. W podpsumowaniu, przepisy nie są po to, żeby
      je łamać (aczkolwiek sama lubię szybko jeżdzić) albo po to, żeby ich
      przestrzegać (rozumiem, że czasami są bzdurne ale są). Stanleyowi zaś życzę,
      żeby na swojej drodze spotkał moją przyjaciółkę i jej Mitsubishi 3000 GT, a
      wtedy zobaczymy kto to kogo pogoni.

      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: Rafal Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.ab.hsia.telus.net 06.05.02, 05:50
        Pytanie do krajowych Specjalistow od samochodow.
        Panie oraz Panowie, czy macie w kraju samochody zwane "sleepers"?
        Z gory dziekuje za odpowiedz oraz serdeczne pozdrowienia-zycze dobrego dnia....
      • Gość: Stanley Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.k.mcnet.pl 13.05.02, 19:21
        Gość portalu: foka napisał(a):

        > Panowie, o czym Wy dyskutujecie. Alfa to samochód dla badylarzy i alfonsów a
        > nie dla facetów na poziomie. Za te pieniadze wolalałabym jeżdzić Chryslerem
        > M300 niż takim badziewiem. Jeżeli chodzi o serwisowanie samochodów w ASO to nie
        >
        > byłabym taka przekonana o ich wyższości nad małymi warsztatami. Ostatnio
        > mechanik w ASO przy którym znajduje się Centrum Szkolenia usiłował mi wmówić,
        > że mój samochód ma problemy z zapłonem, ponieważ alarm odcina zapłon - problem
        > w tym, że mój alarm nie ma takiej opcji. Biedaczek nie umiał "zresetować"
        > alarmu i musiałam mu w tym pomóc. W podpsumowaniu, przepisy nie są po to, żeby
        > je łamać (aczkolwiek sama lubię szybko jeżdzić) albo po to, żeby ich
        > przestrzegać (rozumiem, że czasami są bzdurne ale są). Stanleyowi zaś życzę,
        > żeby na swojej drodze spotkał moją przyjaciółkę i jej Mitsubishi 3000 GT, a
        > wtedy zobaczymy kto to kogo pogoni.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich.

        Daję się zwieść na tę prowokację (bo chyba o to Ci chodziło żeby mnie wreszcie
        wywołać) i spieszę ponformować, że akurat tak się składa, że jeżdżę i generalnie
        mam do dyspozycji Chryslera 300M rocznik 2001, cóż... zapewniam Cię, że za te
        pieniądze gorszego "badziewia" jak byłaś uprzejma się wyraźić nie dostaniesz.
        Chrysler przy Alfie to po prostu wóz drabiniasty. Czy Ty jeździłś kiedykolwiek
        jakąkolwiek Alfą?? Bo mam wątpliwości. A Chryslerem jeździłaś ? Czy tylko na
        ulicy widziałaś i Ci się spodobał?

        Twój Alfons Stanley

        PS. Nie chwal się samochodami swoich "przyjaciółek" bo ja zacznę się chwalić
        samochodami moich przyjaciół i na pewno mnie nie przelicytujesz. Nie róbmy
        przedszkola.
        • Gość: foka Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 217.67.202.* 31.05.02, 14:43
          Gość portalu: Stanley napisał(a):

          > Gość portalu: foka napisał(a):
          >
          > > Panowie, o czym Wy dyskutujecie. Alfa to samochód dla badylarzy i alfonsów
          > a
          > > nie dla facetów na poziomie. Za te pieniadze wolalałabym jeżdzić Chryslere
          > m
          > > M300 niż takim badziewiem. Jeżeli chodzi o serwisowanie samochodów w ASO t
          > o nie
          > >
          > > byłabym taka przekonana o ich wyższości nad małymi warsztatami. Ostatnio
          > > mechanik w ASO przy którym znajduje się Centrum Szkolenia usiłował mi wmów
          > ić,
          > > że mój samochód ma problemy z zapłonem, ponieważ alarm odcina zapłon - pro
          > blem
          > > w tym, że mój alarm nie ma takiej opcji. Biedaczek nie umiał "zresetować"
          > > alarmu i musiałam mu w tym pomóc. W podpsumowaniu, przepisy nie są po to,
          > żeby
          > > je łamać (aczkolwiek sama lubię szybko jeżdzić) albo po to, żeby ich
          > > przestrzegać (rozumiem, że czasami są bzdurne ale są). Stanleyowi zaś życz
          > ę,
          > > żeby na swojej drodze spotkał moją przyjaciółkę i jej Mitsubishi 3000 GT,
          > a
          > > wtedy zobaczymy kto to kogo pogoni.
          > >
          > > Pozdrawiam wszystkich.
          >
          > Daję się zwieść na tę prowokację (bo chyba o to Ci chodziło żeby mnie wreszcie
          > wywołać) i spieszę ponformować, że akurat tak się składa, że jeżdżę i generalni
          > e
          > mam do dyspozycji Chryslera 300M rocznik 2001, cóż... zapewniam Cię, że za te
          > pieniądze gorszego "badziewia" jak byłaś uprzejma się wyraźić nie dostaniesz.
          > Chrysler przy Alfie to po prostu wóz drabiniasty. Czy Ty jeździłś kiedykolwiek
          >
          > jakąkolwiek Alfą?? Bo mam wątpliwości. A Chryslerem jeździłaś ? Czy tylko na
          > ulicy widziałaś i Ci się spodobał?
          >
          > Twój Alfons Stanley
          >
          > PS. Nie chwal się samochodami swoich "przyjaciółek" bo ja zacznę się chwalić
          > samochodami moich przyjaciół i na pewno mnie nie przelicytujesz. Nie róbmy
          > przedszkola.

          Owszem jeżdziłam 156 oraz 166 a także Chryslerem tyle, że Navigatorem i nadal
          twierdzę, że Alfa to chłam. I kto tu robi przedszkole, przecież to Ty chciałeś
          się pochwalić swoim wątpliwej jakości sprzętem na forum (zupełnie jak dzieci w
          przedszkolu nową zabawką). Czasami żałuję, że nie jeżdżę TIR-em wtedy takie Alfy
          oraz ich zawartość za kierownicą mogłabym usunąć z drogi bez wyrzutów sumienia
          (przecież nie można mieć wyrzutów sumienia, że usunęło się z drogi coś bez mózgu,
          sorry ale jak ktoś tak jeździ to chyba nie ma nic pod kopułą).

          Pozdrawiam
          Foka

          • Gość: Stanley DO FOCZKI OD STANA. IP: *.k.mcnet.pl 18.06.02, 13:03
            Niepotrzebnie się denerwujesz. Nazwałaś mnie Alfonsem to Ci szczerze odpisuję
            co myślę o Chryslerach (zamiast pisać co myślę o Tobie). Nie zamierzam Cię
            przekonywać do Alfy Romeo, ja jeżdżę tym czym lubię, a Ty tym czym musisz albo
            na co Cię stać. Jest między nami zbyt dramatyczna różnica.

            Poza tym Navigator, Najpiękniejsza, to Lincoln, a nie Chlysler.
            Buziaczki, Stan.
    • Gość: Ali Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.popnet.pl 10.05.02, 08:46
      Jest jedna rada uniwersalna:

      uważać!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • Gość: s Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 11:57
      ja jeżdże 250 konnym volvo z hamulcami przerabianymi przez tunera i też bym ci
      nie zjechał Pacanie - nieznoszę takich jak Ty - gdybys mi mignął to bym
      przetestował swoje hamulce przed Twoja maską licząc że rozwalisz sobie przód o
      mój zderzak - tez mnie stać na nowy- a jak się sam śpieszę to biore pod uwage
      ze nie każdy musi mieć taki samochód i sie spieszyć i sam sobie radzę nie
      powodując takich sytuacji - to o czym napisałes opowiadają sobie chłopcy z
      prawem jazdy zdobytym rok temu którzy nie potrafia ocenic predkości dwóch
      róznych pojazdów i zapominaja o hamulcu
    • Gość: gregor Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.eurocontrol.be 13.05.02, 09:46
      skoro jechałeś 120 to jesteś zbrodniarzem bez wyobrażni!!!!!
      • Gość: Robson Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.softbank.pl 13.05.02, 14:00
        Coś mi się zdaje, że dyskusja nalezy do tych co to nigdy sie nie kończą bo
        każdy kto jeździ samochodem ma swoje zdanie.
        Ja mam jedną radę jeśli ktoś Ci przeszkadza na drodze to pomyśl chwile
        dlaczego. Zdażają sie mośki na drodze, którzy nie wiadomo o czym myślą jadąc 40
        lewym pasem a przed nimi nic az po horyzont-naszczęście jest to tak samo
        popularne jak widok pędzącej strzały przeskakującej z pasa na pas.
        Wtedy jednak proponuję 5 razy pomyśleć zanim takiego delikwenta wyprzedzisz bo
        kto wie kiedy on zjedzie.
        Najbardziej jednak mnie irytuje to gdy jadę sobie przysłowiowym 42 tonowym TIR-
        em i muszę wyprzedzać innego kolesia w podobnym sprzęcie a jakiś delikwent w
        super bryce mało szału niedostanie motając sie mi na ogonie. Jakby rowy były
        płytrze to i tam pewnie byłoby takich na pęczki.
        A wystarczy często 1/2 minuty poczekać.
        Wracając do tematu. Nikt nie jeździ idealnie i zgodnie z przepisami, ale jak
        ktoś notorycznie sie spieszy i zawsze jest zpóźniony to musiałby mieć pustą
        drogę żeby zdążył.
        Taki delikwent powinien sie zastanowic nad swoim życiem póki jeszcze może.
        Nawet Hołek ma wypadki a nie sądze żeby przed monitorem siedział ktoś kto
        lepiej jeździ i ma lepsze auto.
        Wszystkim co po mieście jeżdzą z prędkościami "kosmicznymi" i uprawiają slalom
        gigant między jadącymi niewiele wolniej, życze szczęścia - w trosce o tych
        pozostałych.
        I tak na czerwonym świetle zatrzymamy sie razem.
        Robson
        • Gość: s. Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 16:14
          Gość portalu: Robson napisał(a):

          > Coś mi się zdaje, że dyskusja nalezy do tych co to nigdy sie nie kończą bo
          > każdy kto jeździ samochodem ma swoje zdanie.
          > Ja mam jedną radę jeśli ktoś Ci przeszkadza na drodze to pomyśl chwile
          > dlaczego. Zdażają sie mośki na drodze, którzy nie wiadomo o czym myślą jadąc 40
          >
          > lewym pasem a przed nimi nic az po horyzont-naszczęście jest to tak samo
          > popularne jak widok pędzącej strzały przeskakującej z pasa na pas.
          > Wtedy jednak proponuję 5 razy pomyśleć zanim takiego delikwenta wyprzedzisz bo
          > kto wie kiedy on zjedzie.
          > Najbardziej jednak mnie irytuje to gdy jadę sobie przysłowiowym 42 tonowym TIR-
          > em i muszę wyprzedzać innego kolesia w podobnym sprzęcie a jakiś delikwent w
          > super bryce mało szału niedostanie motając sie mi na ogonie. Jakby rowy były
          > płytrze to i tam pewnie byłoby takich na pęczki.
          > A wystarczy często 1/2 minuty poczekać.
          > Wracając do tematu. Nikt nie jeździ idealnie i zgodnie z przepisami, ale jak
          > ktoś notorycznie sie spieszy i zawsze jest zpóźniony to musiałby mieć pustą
          > drogę żeby zdążył.
          > Taki delikwent powinien sie zastanowic nad swoim życiem póki jeszcze może.
          > Nawet Hołek ma wypadki a nie sądze żeby przed monitorem siedział ktoś kto
          > lepiej jeździ i ma lepsze auto.
          > Wszystkim co po mieście jeżdzą z prędkościami "kosmicznymi" i uprawiają slalom
          > gigant między jadącymi niewiele wolniej, życze szczęścia - w trosce o tych
          > pozostałych.
          > I tak na czerwonym świetle zatrzymamy sie razem.
          > Robson

          W CAŁEJ PEŁNI POPIERAM
        • vwdoka Szybka jazda a czas. 16.05.02, 17:13
          Witam,
          Naszła mnie taka refleksja. Czas temu jakiś wyprowadziłem się na wieś. W tej
          chwili mam 64km z podwórka na parking przy firmie. W tym przejazd przez całą
          Warszawę. Przy maksymalnie szybkiej, ale w granicach bezpieczeństw, czyli na
          otwartym terenie bez zabudowań do 160km/h, teren zabudowany odpowiednio mniej,
          ale około 90-100 jeździe jechałem równiutko godzinę. Jadąc mniej więcej w zgodzie
          z przepisami (ograniczenie plus VAT) jechałem 1h 10min. W zbliżonych warunkach...
          Czyli zarobiłem około 10 minut, przy dużo jednak mniejszym ryzyku...
          Jaki jest zatem sens pędzić jak wariat?????
          Pozdrawiam,
          vwdoka
          • Gość: bObO Re: Szybka jazda a czas. IP: *.chello.pl 16.05.02, 19:54
            Na pewno nie zysk na czasie. Radość panie, tylko zwykła chłopska radocha.
    • Gość: kierowca Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 203.240.170.* 15.05.02, 05:43
      zbrodniarzem jest stanley - 120 km w Warszawie to dwukrotne przekroczenie
      dozwolonej szybkości. szybki samochód nie oznacza, że można bawić się nim jak
      na f1. warunki miejskie wymuszają jazdę ostrożną. "wolniej jedziesz - dalej
      zajedziesz" stare powiedzenie, ale jak na czasie.
      • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 15.05.02, 22:33
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > zbrodniarzem jest stanley - 120 km w Warszawie to dwukrotne przekroczenie
        > dozwolonej szybkości. szybki samochód nie oznacza, że można bawić się nim jak
        > na f1. warunki miejskie wymuszają jazdę ostrożną. "wolniej jedziesz - dalej
        > zajedziesz" stare powiedzenie, ale jak na czasie.

        Panowie nie znudziło wam się jeszcze? 219 postów i może 10% z tego ciekawych.
        Prawie codziennie jeżdżę mostem gdańskim ok. 120 km/h i naprawdę nie jest to
        żadne halo. Jak ktoś się boi niech wlecze się prawym pasem, "wariaci" chętnie
        skorzystają z lewego. I o co tyle hałasu? Najważniejsze to nie utrudniać sobie
        życia i cieszyć się tym co się lubi. Od ciągłego narzekania dostaniecie wrzodów
        na żołądku.
        • Gość: szatan Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 15.05.02, 22:46
          Gość portalu: bObO napisał(a):

          > Panowie nie znudziło wam się jeszcze? 219 postów i może 10% z tego ciekawych.
          > Prawie codziennie jeżdżę mostem gdańskim ok. 120 km/h i naprawdę nie jest to
          > żadne halo. Jak ktoś się boi niech wlecze się prawym pasem, "wariaci" chętnie
          > skorzystają z lewego. I o co tyle hałasu? Najważniejsze to nie utrudniać sobie
          > życia i cieszyć się tym co się lubi. Od ciągłego narzekania dostaniecie wrzodów
          >
          > na żołądku.

          może 120 to trochę za szybko(bo nie ekonomicznie :) ), tym bardziej że zaraz
          można stanąć na światłach z tym co jechał 90-100 ale z drugiej strony 60 na wielu
          traktach Warszawskich to pomyłka...bierzemy przykład z zachodu ale nie do
          końca...tak jak kiedyś pisałem na dwupasmowej na przedmieściach Wiednia
          (miejscowość a jakze) jest słuszne ograniczenie 80...nasi drogowcy powinni się
          mocno w głowę walnąć...

          pozdrawiam
          p.s. przychylam się do zdania bObO...Ludzie! ile jeszcze będziecie lać wodę?

          • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 15.05.02, 22:57
            Gość portalu: szatan napisał(a):

            > może 120 to trochę za szybko(bo nie ekonomicznie :) ), tym bardziej że zaraz
            > można stanąć na światłach z tym co jechał 90-100

            Ooo to bardzo dobrze! Dzięki "czerwonej fali" dzisiaj dwa razy mogłem zmierzyć
            się z Peugeotem 307 na Al. Krakowskiej. Skubany miał chyba 2 litry pod maską, bo
            odchodził mi gdzieś w okolicach 60-70 km/h, a dwóch pasażerów miał na pokładzie.
            Bo 1.6 to chyba by mi nie odszedł no nie? Dlaczego na tych "bełkotach" nie piszą
            co pod maską!? Wiem, zboczony jestem. ;-)
            • Gość: Stanley Peugeoty?? Kto tym jeździ? IP: *.k.mcnet.pl 16.05.02, 13:15
              Gość portalu: bObO napisał(a):

              > Gość portalu: szatan napisał(a):
              >
              > > może 120 to trochę za szybko(bo nie ekonomicznie :) ), tym bardziej że zar
              > az
              > > można stanąć na światłach z tym co jechał 90-100
              >
              > Ooo to bardzo dobrze! Dzięki "czerwonej fali" dzisiaj dwa razy mogłem zmierzyć
              > się z Peugeotem 307 na Al. Krakowskiej. Skubany miał chyba 2 litry pod maską, b
              > o
              > odchodził mi gdzieś w okolicach 60-70 km/h, a dwóch pasażerów miał na pokładzie
              > .
              > Bo 1.6 to chyba by mi nie odszedł no nie? Dlaczego na tych "bełkotach" nie pisz
              > ą
              > co pod maską!? Wiem, zboczony jestem. ;-)

              E tam nie przejmuj się, wolałbym hondę civic 1.4 albo logo 1.2 od Pegeota 607
              3.0. Poważnie. Twój samochód wzbudza zaufanie i jest przewidywalny a Peugeot ?
              Już jego nazwa jest tak pop..jak technika. Pozdrawiam,

              • Gość: tt Re: Peugeoty?? Kto tym jeździ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 12:55
                ...niestety jeżdżę peugeotem 307 2.0 i rzezcywiście francuzi to już i w piłkę
                nie potrafią grać i porządnych samochodów robić... to nie samochód roku a
                tandeta roku...lepiej kupić niemca lub japońca...
            • Gość: marlesz Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.interecho.com / 192.168.4.* / *.gda.supermedia.pl 17.05.02, 23:24
              No to wstydż się ;))
              A mnie niedawno objechała Bora 1.9 TDI - i to chyba ze 3 razy spod świateł - mi
              się tylko raz udało (bo zanim mnie wyprzedził to mu się wolne na pasie
              skończyło)
              Dodam, że auto takie jak twoje tylko 5D (a więc jednak trochę słabsze) i miałem
              pasażera a Bora nie.

              pozdr

              PS. A zaczynał mi odchodzić jak na 2 zmieniałem, czyli przy jakiś 45-50.
              • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 17.05.02, 23:44
                Wstydziłbym się, jakbym wiedział, że ten Peugeot był 1.6, a tak jestem w
                rozterce. ;-)

                Co do Bory to są (co najmniej) 2 wersje: 100KM i 130KM (ta ma chyba czerwoną
                literkę I w TDI). O ile przegrać z tą drugą raczej wypada, to wersja stukonna
                ma ok. 12s do paki, czyli nie powinna odejść (może przy większych prędkościach,
                ale raczej nie przy 50km/h).

                Dzisiaj było takie zabawne małe ściganko (uwaga - osoby o słabych nerwach
                proszone są o nieczytanie, a dzieci spać!). Jest takie skrzyżowanie, po którym
                niedaleko z trzech pasów robi się jeden. Jasna więc sprawa, że każdy z trzech
                wyczekujących zielonego światła chartów chce być koniecznie pierwszy. Na prawym
                pasie stała Puma. Kierowca chyba nie spodziewał się mojego szybkiego startu i
                pomimo, że bardzo się potem starał, musiał oglądać moje tylne lampy. Potem sam
                go podpuściłem. Stanąłem na pasie dla skręcających w prawo (nikogo nie
                blokowałem!), który się niedługo kończy, kolo stał obok. No teraz odjechał mi
                dość konkretnie (tylko nie wiem czy się na mnie nie obraził, tera ludzie jakieś
                takie nerwowe). Mam tylko nadzieję, że była to wersja 1.7, a nie 1.4. Tak czy
                siak instalacja N2O przesądzona!
                • Gość: marlesz Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 18.05.02, 19:42
                  Gość portalu: bObO napisał(a):

                  > Wstydziłbym się, jakbym wiedział, że ten Peugeot był 1.6, a tak jestem w
                  > rozterce. ;-)
                  >
                  > Co do Bory to są (co najmniej) 2 wersje: 100KM i 130KM (ta ma chyba czerwoną
                  > literkę I w TDI). O ile przegrać z tą drugą raczej wypada, to wersja stukonna
                  > ma ok. 12s do paki, czyli nie powinna odejść (może przy większych prędkościach,
                  > ale raczej nie przy 50km/h).

                  O ile dobrze pamiętam to chyba miała czerwoną literkę - ale 130KM to jednak bym
                  jej raczej nie dał. Może jest jeszcze (albo była i nadal takie jeźdzą) wersja
                  110KM.

                  > Dzisiaj było takie zabawne małe ściganko (uwaga - osoby o słabych nerwach
                  > proszone są o nieczytanie, a dzieci spać!). Jest takie skrzyżowanie, po którym
                  > niedaleko z trzech pasów robi się jeden. Jasna więc sprawa, że każdy z trzech
                  > wyczekujących zielonego światła chartów chce być koniecznie pierwszy. Na prawym
                  > pasie stała Puma. Kierowca chyba nie spodziewał się mojego szybkiego startu i
                  > pomimo, że bardzo się potem starał, musiał oglądać moje tylne lampy. Potem sam
                  > go podpuściłem. Stanąłem na pasie dla skręcających w prawo (nikogo nie
                  > blokowałem!), który się niedługo kończy, kolo stał obok. No teraz odjechał mi
                  > dość konkretnie (tylko nie wiem czy się na mnie nie obraził, tera ludzie jakieś
                  > takie nerwowe). Mam tylko nadzieję, że była to wersja 1.7, a nie 1.4. Tak czy
                  > siak instalacja N2O przesądzona!

                  A ile ten N2O doda Ci mocy? - kiedyś czytałem o punto, który miał przyrost
                  o ok. 65%. W takim przypadku byś miał 150KM. No no :)

                  pozdr
                  • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 18.05.02, 21:49
                    Gość portalu: marlesz napisał(a):

                    > A ile ten N2O doda Ci mocy? - kiedyś czytałem o punto, który miał przyrost
                    > o ok. 65%. W takim przypadku byś miał 150KM. No no :)
                    >
                    > pozdr

                    Nie, taki hardcore'owiec to nie jestem. Myślę o 30% - podobno jeszcze bezpieczne
                    dla silnika, a nie chcę go od razu wysadzać w powietrze. Ale nawet 117KM dla
                    tonowego wózka to już nieźle (i tak mało kto chce się ścigać).

                    pzdr
                    • Gość: W Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 23:53
                      A ile masz przy tym do 100km/h?
                      • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 29.05.02, 21:56
                        Pewnie coś ok. 8,5
                        • Gość: W Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 13:17
                          Clio 1,6 16V 110KM (waga ok. tony) ma 9,9s. do setki. 1,4 sekundy roznicy
                          dzieki 7 koniom? Chyba, ze masz jakies ulepszenia (typu magnetyzery, doloty
                          itp.). Masz?
                          • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 02.06.02, 20:03
                            Gość portalu: W napisał(a):

                            > Clio 1,6 16V 110KM (waga ok. tony) ma 9,9s. do setki.

                            ??? Dużo coś, przecież już 1.4 98KM ma 10,5. Dla 1.6 stawiałbym bardziej na ok. 9-
                            9.5s, ale nie mogę się doszukać źródeł. Masz takowe?

                            > 1,4 sekundy roznicy
                            > dzieki 7 koniom? Chyba, ze masz jakies ulepszenia (typu magnetyzery, doloty
                            > itp.). Masz?

                            Trudno o tym dywagować, bo nie słyszałem o Civicu 1.4 z NOS-em, ale nowy Civic
                            110KM 4d (cięższy o ok. 100kg), ma 9.2 do setki, więc z tego punktu widzenia
                            117KM (może 120?) powinno lekko zejść poniżej 9s.

                            Innych ulepszeń nie mam, mam tylko lekkie "pogorszenie" w postaci kół o profilu
                            195.
                            • Gość: W Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 11:19
                              Pomylilem sie o 0,3 s. Tu masz dane:
                              moto.wp.pl/index/KATALOG$PRODUKTY.QueryView?P_PRODUKTY_ID=553
              • Gość: tt Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 12:58
                ...jeżeli chodzi o jakikolwiek nowoczesny turbodiesel (TDI, HDi czy JTD) to
                można go objechać tylko benzynowcem turbo albo jakąś beemą 3.0... :)
                ..wiem, bo miałem TDI i wiem co top za frajda robić benzynowe fury 2.0...
      • Gość: olo Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.06.02, 17:50
        skoro wszyscy jezdzicie zgodnie z przepisami, to skąd biora sie te watachy
        samochodow jadacych 100-120 km/h? ja tez tak jezdze i wydaje mi sie ze w w
        Warszawie jest bardzo duzo ulic gdzie taka predkosc jest w miare bezpieczna.
        • Gość: bObO Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 02.06.02, 20:04
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > skoro wszyscy jezdzicie zgodnie z przepisami, to skąd biora sie te watachy
          > samochodow jadacych 100-120 km/h? ja tez tak jezdze i wydaje mi sie ze w w
          > Warszawie jest bardzo duzo ulic gdzie taka predkosc jest w miare bezpieczna.

          Chyba wszysci ci świętojebliwi jeżdżą... tramwajami! ;-)
    • Gość: slaw Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.zabki.net.pl / 10.3.6.* 30.05.02, 16:12
      Rzeczywiście, można nauczyć się chamstwa od taksówkarzy, a Stanley jest tego
      doskonałym przykładem.
    • Gość: jaro Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.23.* 03.06.02, 12:02
      Zajebista dyskusja, Jestem świeżo po tygodniowym "tour de Pologne". Jak wygląda
      w polsce "teren zabudowany" -trawka, drzewka, długo długo nic, jakieś
      gospodarstwo, skąd z reguły na zakupy rusza się samochodem a nie na piechty. I
      ograniczenie prędkości 60, albo przy gorliwszych radnych 40, a co!
      Miasteczka - puste, bo ruchu nie ma, ludzie albo siedzą w domach albo sami
      posiadają przynajmniej malucha - krawężnik, pas zieleni, chodnik, żywego ducha
      i ograniczenia, choć spokojnie można dać podwyższenie do 70, a nawet 90!

      A tak wedlug moich wyliczeń Stan miał 33.6 sekundy na wykonanie manewru, może
      nawet i ja bym się zmieścił moim - cale pół minuty! Biorąc za dobrą monetę
      warunki wyjściowe...
      Gdy się weźmie za punkt odniesienia autobus, to taxiarz jechal 15, a autobus
      stał; jeśli taksiarza, to taksiarz stał, autobus cofał się 15, zakładając, że
      przy różnicy mocy silników...

      To tak do śmiechu...
    • Gość: matrix Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 217.153.60.* 18.06.02, 12:21
      Stanley , ty f..cie , forsa to nie wszystko !!!!
      Dobra fura nie upoważnia Cię do takiej jazdy .
      Oczywiście pewnie możesz sobie pozwolić na kupno nowego samochodu po rozp..
      obecnego ale tylko pod warunkiem że wyszedłbyś z niego cało.
      Osobiście uważam że takim debilom jak ty prawka powinno się odbierać dożywotnio.

      A , i jeszcze jedno jesli tak Ci się rano śpieszy do pracy to wychodź 10 minut
      wcześniej . I w ogóle to H.. Ci w D...
    • Gość: Judas Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: 217.153.33.* 20.06.02, 14:59
      Stanley, Ty żydowski chuju! Żeby Cię Mojżesz garbatym kutasem w dupsko wyjebał,
      troglodyto. Jesteś głupi, prymitywny, tępy i cierpisz na atrofię mózgu. Twoje
      wypowiedzi wskazują na fakt, iż nawet bezmózgom dają prawko-wystarczy kasa-
      swoją drogą ciekawe ile jej masz że jesteś aż tak pewny siebie (albo głupi).
      pozdrawiam, i do zobaczenia na Powązkach, Kozaku ze stolicy jeżdżący 180 km/h
      ( chyba na jedynce, bo takie Kozaki jeżdżą szybciej).
      • Gość: daro72 Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.pkobp.pl 29.06.02, 02:11
        Te nie bądź cham
    • Gość: rikka Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.inet.fi / *.inet.fi 05.07.02, 08:21
      masz jakis problem z wlasnoscia umyslowa? kub lepiej hulajnoge i wyprzedaj
      mrowki!!!!
    • breugnon Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! 07.07.02, 08:39
      Stanley. Na motoryzacji to je sie specjalnie nie znam, ale z Twoich wypowiedzi
      mozna wysnuć wniosek o całkowitym bądź częściowym braku instynktu przetrwania
      (a jesli jesteś bezdzietny to i zachowania gatunku - ale w Twoim przypadku może
      to i dobrze - Nagroda Darwina, sam rozumiesz, po wycofaniu Twojej puli genowej
      z populacji słusznie Ci się będzie należeć). To z kolei to już poważne
      zaburzenie osobowości (hierarchii potrzeb itp.) które wymaga leczenia. Ponieważ
      nikomu źle nie życzę to chciałbym abyś je jak najszybciej rozpoczął. Pozdr.
    • Gość: AK Re: Zbrodniarze za kierownicą - uważajcie! IP: *.chello.pl 11.07.02, 01:07
      Gość portalu: Stanley napisał(a):

      > Jechałem jak zwykle dziesiaj do roboty Modlińską i Mostem Gdańskim. Spieszyłwm
      > się. Jadę sobie 120 gdańskim lewym pasem, a przede mną taki obrazek :na lewym
      > taksówkarz w (mer)sedesie, "rżnie" jakieś 75, a na prawym ok. 20m przed nim PKS
      >
      > rżnie tyle samo. Podjeżdżam więc do tej taryfy i czekam, aż zjedzie - ja nie
      > trąbię, nie błyskam, nie migam migaczem - zawsze najpierw liczę na inteligencję
      >
      > człowieka. Ponieważ nie zauważyłem u niego żadnych objawów inteligencji - dalej
      >
      > jechał jak jechał - dałem na prawy i zacząłem go dość szybko wyprzedzać. Gościu
      >
      > nagle się obudził i jak go już mijałem dodał gazu i z 20 m do PKS-u zrobiło się
      >
      > jakieś 5 może 6 naprawdę nieprzyjemnie. Oczywiście wskoczyłem przed niego bo
      > jednak jechałem dużo szybciej, ale tak sobie myślę gdyby było ślisko, albo
      > gdybym miał gorszy samochód w ogóle "gdyby" to co powinienem zrobić? Hamować i
      > walić w PKS? Uciekać na chodnik? Nie. Powinienem staranować s...syna. I tak
      > właśnie zrobię następnym razem. Ja pójdę i kupię sobie potem nowy samochód, a
      > on będzie na bezrobotnym przez kilka miesięcy.


      Oczywiście nadętym zbrodniarzem i do tego bez wyobrażni jest niejaki Stanley. I
      szkoda słów. Długo pewnie nie pojeździ ale może zrobić krzywdę innym, dlatego
      słusznie apeluje o uwagę. Jak ma takie zapędy niech wystartuje w rajdzie - z
      takim mózgiem nie przejdzie nawet eliminacji. Dobrzy kierowcy potrafią
      przewidzieć taką sytuację i nie muszą szukać sobie okazji by się potwierdzić na
      Modlińskiej.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka