jarmush
25.03.02, 13:55
Kupilem wlasnie nowy samochod (Fiat Punto).
Pracownik dealerni bardzo sie zdziwil, ze przed
odbiorem nawet nie zagladalem do srodka i nie chcialem
jazdy probnej.
A jak koledzy sie dowiedzieli, ze przed kupnem ani razu
nie siedzialem w Punto i nie przeczytalem zadnej
'fachowej' gazety z testami, malo nie dostali zawalu. A
ja kupilem i jestem zadowolony bardziej od nich, mimo
ze ogladali swoje zlomy z Rzeczy po 100 razy zanim
wywlekli ze zlomowiska. Podoba mi sie ten samochod i
juz i nie mam czasu na wydziwianie.
Jak dlugo jeszcze bedzie w Polsce panowac takie
wiesniackie podejscie do kupna samochodu?