Dodaj do ulubionych

a'propos peugeota 301

10.04.14, 11:29
wrzuciłem jakiś czas temu linka do najnowszego sukcesu polskiego przemysłu motoryzacyjnego ;) czyli do fabryki traktorów ze wschodnich rubieży która wygrała kontrakt na dostawę traktorów do Tanzanii.
Podrążyłem temat bo ciekawy.

Jest to dokładnie odpowiednik P 301 w świecie traktorów.
Jaki wybór ma obecny rolnik kupując nowy traktor - może mieć z klimą, z reguły z turbo, dwumasy też sie zdarzają, o serwisie bez złącza diagnostycznego zapomnij, jak sie zapali lampka to na kumputer do serwisu... itd

Ale okazuje sie że wciąż są klienci którzy chcą kupić traktor na 20 lat, samemu go serwisować, niech on ma gorsze osiągi i nie ma klimy ale niech podręczna skrzynka z narzędziami wystarczy do zrobienia kapitalki. A jedyny komputer na pokładzie bedzie się miescił w komórce kierowcy.

I na tym wygrał ten producent - oferuje traktory rodem z lat 70tych, zero elektroniki (dosłownie), silniki wolnossąsce, ręczna skrzynia, hydraulika sterowana mechanicznie, wersje bez kabiny (tylko z pałąkiem) - i co sie okazuje sukces exportowy.
Oczywiscie firma na polski rynek produkuje już traktory z klimą, tempomatem, turbo i innymi gadżetami ale eksport rozwija sie bazując na tanim prostym i niezawodnym produkcie.

może i thalia, 301 i logan to brzydkie samochody - ale jak odsuniemy na bok prestiże, zabawe, statusy i inne srusy to co nam zostanie? prosty pojazd o dobrych możliwosciach transportowych, prostym i w miarę ekonomicznym silniku, tani w zakupie i serwisowaniu, o osiągach wystarczajacych i nic ponadto. Nie tylko w Tanzanii.

Jak sobie przypomnę swoje R4 to po zabraniu na wakacyjny wyjazd do dzikich krajów małej skrzyneczki z narzędziami i paru częsci byłem w stanie praktycznie naprawić wszystko i byłem w 100% pewien że dojadę i wrócę. A wyruszałem 20 letnim autem o przebiegu z tego co pamiętam koło 300 tys km. Który z dzisiajszych posiadaczy choćby 10 letniego auta z kupą elektroniki wyjechałby bez strachu w trasę 8000 km w 30 dni? bez dostępu do serwisu.?

mi sie ten kierunek (301) podoba.
Obserwuj wątek
    • jamesonwhiskey Re: a'propos peugeota 301 10.04.14, 11:41
      nie po to wszystko idzie do przodu zebysmy nadal jezdzili fordem T
      (ten to byl dopiero prosty bez elektroniki)

      a tanzania czy inne indie
      sa troche do tylu ekonomicznie paredziesiat lat
      to i teraz kupuja samochody ktore technologicznie sa z przed kilkudziesieciu lat
      • trypel Re: a'propos peugeota 301 10.04.14, 11:49
        to spróbuj odpowiedzieć po co to wszystko idzie do przodu?

        po to żeby żyło sie łatwiej, przyjemniej, lżej, mniej pracowało, wiecej czasu spędzało z rodziną, na przyjemnosciach itd - a czy na pewno idzie w tym kierunku?

        gdzies to ostatnio było - przeciętny mieszkaniec puszczy amazońskiej (tubylec) poświęca 2-3 h dziennie żeby zapewnić byt całej rodzinie (zebrać pożywienie, wybudować dom itd)


        dla mnie prostota i powrót do "rzeczy sedna" a takim powrotem jest konstruowanie prostego auta które jest tylko autem jest bardziej "iściem do przodu"
        • gzesiolek Re: a'propos peugeota 301 10.04.14, 12:26
          Ot do lat 60tych w USA tak było, że wzrost technologiczny przekładał się na zamożność ludzi i na ilość czasu dla rodziny...
          A później jakoś tak się stało, że każdy kolejny rozwój powoduje tylko wzrost kapitału wybranych i co najwyżej egzystencje na tym samym poziomie niższych grup...

          Przede wszystkim tego kto wymyślił prawo patentowe tak by chroniło największych a nie najmniejszych powinno się zlinczować...
          • vogon.jeltz Re: a'propos peugeota 301 10.04.14, 13:46
            > Ot do lat 60tych w USA tak było, że wzrost technologiczny przekładał się
            > na zamożność ludzi i na ilość czasu dla rodziny...
            > A później jakoś tak się stało, że każdy kolejny rozwój powoduje tylko wzrost
            > kapitału wybranych i co najwyżej egzystencje na tym samym poziomie
            > niższych grup.

            Uważaj, bo jak chwilę pomyślisz i wyciągniesz z tego logiczne wnioski, to zostaniesz okrzyknięty socjalistą (i złodziejem, bo każdy socjalista to złodziej), a twój przedmówca z lewakami nie gada.
            • gzesiolek Re: a'propos peugeota 301 10.04.14, 17:32
              Problem w tym, że Stanom w latach 50-60tych było znacznie dalej od socjalizmu niż mojemu przedmówcy... ;) a dobrobyt rósł bez redystrybucji dóbr/kapitału przez państwo...

              Więc to nie takie łatwe w ocenianiu jak to Ty robisz... bo to, że dostrzegam wypaczenia kapitalizmu nie znaczy, że zupełnie go neguje...

    • qqbek Jedno pytanie. 11.04.14, 00:14
      Dlaczego miast produkować auta i ciągniki "dla krajów rozwijających się", produkujemy jedynie ciągniki... podczas gdy koncerny z "krajów zupełnie rozwiniętych" oferują na naszym rynku produkty samochodopodobne dla "krajów rozwijających się"?

      Co do P301 - zły, bardzo zły przykład tego, za czym tęsknisz.
      Za dobrym, prostym autem.
      IMHO dużo lepiej robi to od lat Opel, swoją Astrą Classic.
      Ot - pełnowartościowy produkt "zachodniej" myśli technicznej, produkowany na rynki biedniejsze ciut dłużej, niźli na "główne".

      Tworzenie od podstaw "biedaauta", którego nie ma się zamiaru oferować "u siebie", lecz jedynie w "bantustanach" zdecydowanie mi się nie podoba.

      No i nie mieszałbym dość pokracznej logiki PSA, do dość zdrowego podejścia koncernu Renault (zważ na fakt, że poza rynkami na których marka Dacia jest znana, oferują jej pojazdy pod własną marką a dowolną Dacię możesz kupić też i we Francji).
      • jeepwdyzlu Atrapa 11.04.14, 21:53
        301 będzie tani w serwisowaniu?
        prosty i bezawaryjny?
        nie dostanie zaraz 3 cylindrowego motoru z turbo?

        Rozumiem bardzo dobrze, że nie każdy kupuje auto za 100 czy 200 tys.
        Ale zasada jest moim zdaniem prosta: nie mam kasy - kupuję używany. Chcę nowy nie mam kasy - kupuję auto MAŁE. 207, 208, punto czy clio jest za MAŁE dla młodej niezamożnej rodziny?
        Koniecznie trzeba miec limuzynę????
        Masz "limuzynę"
        Atrapę, Mocium Panie...
        A taxi?
        Taxi lubię jak jest OGROMNE!!
        E klasa, S klassa, londyńska taksówka a nie podróbka...
        No chyba że w Wenecji motoscafi, w MexicoCity garbusem albo w Kuala Lumpur trójkołowcem - ale to jedyna wyjątki...
        jeep
        • gzesiolek Re: Atrapa 11.04.14, 22:23
          Jeep Ty taki oswiecony, ale juz bys ludziom na sile wbijal co maja kupowac...
          Odstosunkuj sie... bo jak ktos ma 50tys dlaczego ma kupowac auto male albo uzywane?
          Bo Ty tak uwazasz? W swym oburzeniu sie chyba zagalopowales...
          Ja mialem 55tys w 2009... dobilem do 60tys i kupilem taniego sedana w solidnie doposazonej wersji... wg Ciebie powinienem kupowac albo hatchbacka klasy B, albo golasa hatchbacka klasy C... no bo jak nie mam pieniedzy to sedanem nie mam prawa jezdzic...
          Noz kurna... az mi cisnienie podniosles...
          Moglem kupic 5letniego Accorda z pewnej reki, albo nowego Lancera... wzialem Lancera i nie zaluje ani chwili jazdy moim miskiem...
          A ten odwdziecza mi sie 100tys km zupelnie bezproblemowej jazdy...

          Jesli 301 odwdzieczy sie komkolwiek tym samym jego szczescie i zadowolenie...
          Jak komus sie podoba... niech kupuje wg swego gustu...cokolwiek o tym guscie bys nie myslal,,,
          Jak ktos chce miec dla dzieci z tylu nieco wiecej miejsca niz w takim Polo czy 208 to moze w tej samej cenie kupic atrape... jego sprawa...
          Wiec powtorze sie... odstosunkuj sie od tych ludzi i nie narzucaj jedynie slusznej wizji swiata...
          Bo powiem szczerze, ze z czleka ktorego uwazal za rozsadnego i otwartego nagle wyszedl radykal... wyluzuj prosze i nie wysadzaj ludziom ich trzystajedynek... ;)

          • jeepwdyzlu ech grzesiołek... 14.04.14, 13:39
            Moglem kupic 5letniego Accorda z pewnej reki, albo nowego Lancera... wzialem Lancera i nie zaluje ani chwili jazdy moim miskiem...
            ------------
            Aha..
            Ze 100 konnym motorkiem :-))
            Misiek to dobre określenie....

            Ale ad vocem:
            Po pierwsze nie chciałem ani Ciebie ani nikogo urazić..
            Każdy kupuje co chce to jasne jak słońce...
            Ale gadamy tu sobie o MOTORYZACJI - zatem irytację takim POMYSŁEM mogę chyba wyrazić???
            Pomysł budowy auta dziadowskiego ale obszernego uważam za chybiony.
            Francuzi lokują ten produkt na ściśle wybranych rynkach - nie ciekawi Cię dlaczego Polska jest wśród nielicznej grupy krajów uznanych za "godne" tego arcydziała myśli inżynierskiej???

            jeep
            • samspade Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 13:51
              jeepwdyzlu napisał:

              > Francuzi lokują ten produkt na ściśle wybranych rynkach - nie ciekawi Cię dlacz
              > ego Polska jest wśród nielicznej grupy krajów uznanych za "godne" tego arcydzia
              > ła myśli inżynierskiej???

              Widocznie uznali że przy zasobności portfela mieszkańca kraju nad wisłą, mogą być na ten samochód chętni.
            • gzesiolek Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 14:20
              109 konnym :P
              Misiek jest misiek... Nie udaje Evo... ale swietnie sie trzyma drogi... przy odpowiedniej technice jazdy, daje rade, trzeba tylko pamietac, ze redukcja i chwila na rozpedzenie sie sa obligatoryjne przy wyprzedzaniu...

              ale pali mi ok. 6l/100km mimo, ze wiecej wyprzedzam niz jestem wyprzedzany ;)


              Ale czepianie mocy mozna zawsze robic w dol... ile osob zwracalo Ci uwage, ze jak na swoja pojemnosc i ilosc kuni to ten Twoj Accord 2.4 jest zadziwiajaco mulasty? ;)
              Albo, ze za cene takowego nowego mozna miec wyjsciowa wersje Lancera Evo... No przeciez piszemy tutaj o MOTORYZACJI, a nie popierdolkach do przemieszczania sie bez odrobiny adrenaliny...
              ;)

              Mozesz miec swoje zdanie, mozesz uwazac, ze to slepa sciezka w rozwoju motoryzacji i profanacja, ale nie mow, ze czlek swiadomie wybierajacy taniego sedana ma kupowac uzywke lub autko do przewozenia dzieci bez nog (klasa B)...
              Mozesz choc napisac, ze Ty tak bys kupil...
              • jeepwdyzlu Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 14:49
                Misiek jest misiek... Nie udaje Evo... ale swietnie sie trzyma drogi
                ----------------------
                nie dziwota skoro zawieszenie zaprojektowano dla 300 konnych motorów.
                A propos - wiesz, że dodge caliber, mitsubischu ASX i Outlander, jeep patriot i 16 innych aut jeżdzą na tej samej płycie?

                ... przy odpowiedniej technice jazdy, daje rade, trzeba tylko pamietac, ze redukcja i chwila na rozpedzenie sie sa obligatoryjne przy wyprzedzaniu...
                -----------------------
                To samo mówił mój Tata jeżdząć fiatem 1300 :-)




                Ale czepianie mocy mozna zawsze robic w dol... ile osob zwracalo Ci uwage, ze jak na swoja pojemnosc i ilosc kuni to ten Twoj Accord 2.4 jest zadziwiajaco mulasty? ;)
                ------------------------
                mulasty jest automat
                ja mam ręczną skrzynię w accordzie i daję radę :-)

                Najserdeczniej
                jeep
                • gzesiolek Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 15:51
                  Co do platformy to chyba kazdy wie... nie?

                  Ale to epoka sprzed bankructwa i sprzedania Chryslera Fiatowi... Epoka wspolpracy i zaleznosci kapitalowych DaimlerChrysler - Mitsu - Hyundai... Poza platforma jeszcze powstaly linie silnikow...

                  Sam mam silnik opracowany przez inżynierów Daimlera z pomocą Mitsu... wiedziałeś o tym?


                  A Twoj Accord nie daje rady wzgledem Evo, tak jak moj Misiek wzgledem Twojej Hani... ;)

                  PS. a zawieszenie mojego Miska do zawieszenia i napedu Evo nie ma co porownywac... nie ten poziom... ;)
                  • jeepwdyzlu Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 16:37
                    sedany są zajebiste
                    :-)
                    ale nie jeśli są małe...
                    No dobra, Turcja kocha sedany, Gwatemala też
                    I Rosja
                    Ale MY????????????????????
                    My też?

                    jeep
                    • samspade Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 16:48
                      my kochamy passaty w kombiku w tedeiku
                    • trypel Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 17:04
                      jeepwdyzlu napisał:


                      > Ale MY????????????????????
                      > My też?


                      tak przez chwilę pomyśl - do kogo skierowany jest produkt

                      i jakie auta oni lubią - nie ukrywam że dla pokolenia moich rodziców (wychowanych na duzym fiacie) sedan jest ideałem. Tani, prosty (ojciec nie serwisuje póki jezdzą a jak już to u Zenka za rogiem), z dużym bagaznikiem (bo jak bagażnik mały to kosiarka i worek cementu lądują na tylnym siedzeniu). Niskopalący przy emeryckiej jezdzie (100/godz to już crejzi).
                      Piszę i widzę thalię, logana i 301 - na logana niestety rodzice sie namówić nie dali ( a szkoda - dojazd na działkę wymaga auta o dość wysokim zawieszeniu) bo dacia sie źle kojarzy, ale peżot albo reno jak najbardziej tak.
                      Polska to nie tylko szybko jezdzący dobrze zarabiajacy mieszkańcy miast 500 tys + ale dziesiątki tysięcy starszych osób z których nie wszyscy mają emerytury po 1500 pln, emerytura ok 3000 jest dość popularna wsrod rodziców moich znajomych z mniejszych miast (byli nauczyciele, urzędnicy, lekarze itd) 3000 x 2 = 6000, nie masz na utrzymaniu dzieci, kredytów, wystarczy spreparować na potrzeby najbezpieczniejszego klienta (emeryta) ofertę typu 48 rat po 1200 albo wrecz 60 rat po 900, w srodek włożyć ubezpieczenie i pare przeglądów (roczny przebieg max 15 tys km) i masz przebój P301 :)


                      PS nawiasem rzecz mówiąc chyba też sie starzeje bo zaczął mnie kusić lowbudgetowy motocykl - yamaha mt07, ma wszystko co zechce, moze nieco gorsze osiągi ale do 200 dochodzi, w 4 s 100 robi, a ze rama stalowa, a ze silnik 2 cylindry, i pare innych oszczednosci to mnie przestaje ruszac... mam gwarancje, tanie oc+ac, tani serwis itd
                    • gzesiolek Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 17:27
                      Czekaj, czekaj... czy Mondeo I w sedanie byl ok?
                      No a moj Lancer jest od niego dluzszy i kabine ma pojemniejsza?
                      Czy Accord VI sedan byl ok?
                      Moj Lancer jest kropka w kropke wielkosciowo jak Accord VI ktory byl robiony jeszcze w XXI wieku...
                      Czy moj budzetowy Misiek jednak wg Ciebie juz nie jest ok?

                      Czy jak by moj Misiej czy mniejszy o pare cm 301 byl liftbackiem to przy takim samym wygladzie, wiekszym otworze zaladunkowym, a mniejszej sztywnosci nadwozia, to czy juz bylby ok, czy nie?

                      Jak komus odpowiada praktycznosc i wyglad sedana z tych do 50tys dlaczego go zmuszasz do kupna hatchbacka? Bo tak? Bo Ci sedan nie pasi jesli nie kosztuje min. 100tys? Czy sa inne powody?

                      Poza tym jak juz piszesz o krajach rozwijajacych sie / 3 swiata gdzie kroluja sedany to nie
                      zapominaj ze jest taki kraj jak Stany Zjednoczone gdzie hatchbackow praktycznie nie uswiadczysz... chyba ze zaliczysz do nich wszelkie SUVowate i VANowate...

                      Jak ja nie lubie stereotypowego szufladkowania... Poza tym w Polsce naprawde sedanow nie sprzedaje sie duzo... nawet wsrod aut za znacznie wiecej niz 50tys nie sa wcale liderem... moze wlasnie przez takich piewcow jak Ty? Bo wg Ciebie to ja jestem jak Turek i zapewne chcialem jezdzic limuzyna... a mi po prostu Lancer w sedanie pasuje i praktycznoscia i wygladem i nigdy przenigdy nie uwazalem go za limuzyne ;)
                      • vogon.jeltz Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 17:49
                        > Bo wg Ciebie to ja jestem jak Turek i zapewne chcialem jezdzic limuzyna...

                        Przy czym druga połowa Turków jeździ kombivanami, bo widocznie wdupiemają "prestiż" sedana.
                      • jeepwdyzlu Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 20:25
                        grzesiolek
                        mitsu lancer to najczęściej 5 drzwiowiec
                        i z większym niż Twój motorem :-)

                        No ale ok
                        Przekonaliście mnie
                        Lecę do Peugeota wleźć pod stół i szczekać :-)
                        jeep
                        • gzesiolek Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 22:21
                          W Polsce roznica byla naprawde niewielka na korzysc Sportbacka w stosunku do Sedana... Na swiecie wyraznie wiecej sie sprzedalo sedanow... a w US Sportbacka wycofali po 1,5 roku sprzedazy...

                          No i Evo jest tylko sedan... Sztywnosc nadwozia ma decydujace znaczenie w tym wypadku...

                          Co do wiekszego motoru... tak jest najpopularniejszy na swiecie jest nieoferowany w Polsce 4B10 2.0...

                          W Polsce do 2010 wlacznie najpopularniejszy byl 1.8 4B11 mimo, ze na 1,2-1,3sek szybciej to setki potrzebowal nawet do 1,5l/100km sredniego spalania wiecej... Pozniej Mitsu rozwinelo silnik z mojego Miska i zamiast 4A91 i wprowadzilo 1.6 117KM 4A92 (wiekszy skok tloka, inna mapa i 0,4s do setki lepiej niz moje 1.5 109KM przy podobnym spalaniu) i od tego czasu on jest krolem sprzedazy w Polsce...

                          Aha moj biedny silniczek i tak zbiera sie lepiej niz wiekszosc tak popularnych 1.6 w innych kompaktach... takie jak 1.6 8v od VW czy 1.6 100KM Forda...

                          A co do przekonywania... noz przeciez nikt nie chce zebys zmienial zdanie... ot nie narzucaj go innym ;)

                          Poza tym sam Ci napisalem, ze sam bym 301 nie kupil ;) Ale ze zszedles na temat kupowania tanich sedanow to jako takowy czlek musialem wyrazic swoje zdanie ;)
                          • jeepwdyzlu Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 23:26
                            Próbowałem sprowokować dyskusję
                            a nie narzucać swoje zdanie...
                            j.
                      • toreon W rzeczy samej - są sedany i SEDANY 15.04.14, 08:20
                        Akurat styliści Mitsu zawsze mieli talent do projektowania ciekawych sedanów - ot choćby Galant, który miał premierę bodaj w 1997 (nie pamiętam oznaczenia), który do dziś wygląda oryginalnie, aktualny Lancer też jak na sedana ma coś co można nazwać charakterem. Trudno te jednostki zestawiać w jednym szeregu z jakimś Loganem, Thalią czy Fabią sedan. 301 rzeczywiście stylistycznie PUG-owi nie wyszedł ale doprawdy czego oczekiwać za cenę Pandy+VAT.
                        • gzesiolek Re: W rzeczy samej - są sedany i SEDANY 15.04.14, 10:41
                          Galant EA... a najlepiej Legnum VR4 z twin turbo na V6 (szkoda że nie było z kierownicą po lewej stronie... i pozostają tylko przekładki...)
                    • vogon.jeltz Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 17:46
                      > sedany są zajebiste
                      > :-)

                      Bredzisz ;-)
            • vogon.jeltz Re: ech grzesiołek... 14.04.14, 17:45
              > nie ciekawi Cię dlaczego Polska jest wśród nielicznej grupy krajów
              > uznanych za "godne" tego arcydziała myśli inżynierskiej???

              "Ciekawić" to może tylko tych, którzy nie wiedzą, jaki jest powód. A jest on dość oczywisty. Wystarczy spojrzeć na zamożność polskiego społeczeństwa i figury sprzedaży nowych aut w naszym kraju.
        • toreon Re: Atrapa 14.04.14, 10:29
          > Ale zasada jest moim zdaniem prosta: nie mam kasy - kupuję używany. Chcę nowy n
          > ie mam kasy - kupuję auto MAŁE. 207, 208, punto czy clio <<

          Zasada jest jeszcze prostsza - ustali to rynek. Będzie popyt na tego typu wyroby, będzie też podaż. Nie będzie popytu, PUG więcej nie ośmieli się wprowadzać na nasz rynek czegoś takiego.
          Ja akurat nie widzę nic złego w obecności na rynku taniego obszernego kompaktu, nie każdy chce być skazany za 35-37 tys. kupować małą kulkę ze 150-litrowym bagażnikiem.
          W Polsce czasy ogromnej popularności modeli typu Siena czy Lanos odeszły już raczej do przeszłości ale jakiś tam popyt na coś takiego wciąż jest. Aczkolwiek Polak jak to Polak woli zapłacić za Skodę Rapid 48 tys. (bo to skoda panie!!!) niż za 301 - 37 tys. (bo to francuz panie!!!). Cóż, kto bogatemu zabroni?

    • tadreko Re: a'propos peugeota 301 13.04.14, 21:41
      Prawda jest taka, że koncerny samochodowe do spółki z politykami UE wcale nie chcą żeby sprzęt pierwszej potrzeby był zbyt długo sprawny... Wszystko dzisiaj sprowadza się do EKOlogii (dla ogółu ciemnoty czyli społeczeństwa) i EKOnomii (politycy i biznes). Opowieści o ekologii są dobre dla dzieci. Czy ktoś obliczył ile węgla trzeba spalić, żeby naładować auto elektryczne? Czy ktoś wie jaki wpływ na środowisko mają odpady z elektrowni jądrowych? Czy ktoś tak naprawdę wie co się dzieje z akumulatorami z takiego auta po okresie użytkowania? Takich pytań zadałbym znacznie więcej. Retoryka. Cała EKOlogia jest czystym biznesem i stąd m.in. filtry DPF, które dość często trzeba wypalać statycznie lub w warunkach drogowych katując diesla (i spalając co niemiara paliwa) lub ewentualnie kupić po przebiegu 80-120000 km za kilka(naście) tysięcy złotych. EKObiznes w porozumieniu polityków i wszelkiej maści koncernów. Ostatnio uśmiałem się nieźle, bo producent Fiata Panda nie przewidział, że ten samochód może przejechać 400000 km i... Przebieg fiata panda. Wszystkie dzisiejsze produkty mają świetnie skrócony fabrycznie okres użytkowania, dlatego kupuję tylko to co ma maksymalnie długą gwarancję na cały produkt, zdając sobie sprawę z tego że później na śmietnik. EKOlogiczny oczywiście :-)
      • qqbek Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 00:10
        tadreko napisał:

        > Czy ktoś obliczył
        > ile węgla trzeba spalić, żeby naładować auto elektryczne?

        Bardzo niewiele. Poza (K)lechistanem ze świecą szukać w UE kraju tak od węgla zależnego, by emisja CO2 była w wypadku naładowania bateryjek w jakimś "jeździdle" choć porównywalna z wyższym poziomem jej emisji w wypadku jazdy z silnikiem spalania wewnętrznego.

        > Czy ktoś wie jaki wpł
        > yw na środowisko mają odpady z elektrowni jądrowych?

        Żaden?
        No, chyba że żyjesz w wyrobisku po kopalni soli - wtedy możesz zostać ghoulem;)

        > Czy ktoś tak naprawdę wie
        > co się dzieje z akumulatorami z takiego auta po okresie użytkowania?

        Poddawane są recyklingowi.
        Tak samo jak "bateryjka" z twojego TDI.

        > Takich pyt
        > ań zadałbym znacznie więcej. Retoryka.

        Ano właśnie.

        > Cała EKOlogia jest czystym biznesem i st
        > ąd m.in. filtry DPF, które dość często trzeba wypalać statycznie lub w warunkac
        > h drogowych katując diesla (i spalając co niemiara paliwa) lub ewentualnie kupi
        > ć po przebiegu 80-120000 km za kilka(naście) tysięcy złotych.

        Silnik Diesla jest do jazdy po trasie a nie po mieście.
        Filtry cząsteczek stałych to nie wymysł szatana, lecz rozsądny wynalazek pozwalający ograniczyć znacznie szkodliwość silników dostawczaków i aut przedstawicieli handlowych.
        Jak jeździsz swoim TDI po mieście i właśnie wyciąłeś DPF, to tylko pogratulować tobie kretyństwa... najlepiej od razu połóż się (wraz z ewentualną progeniturą - tak dla pewności) pod wydechem pracującego silnika.

        > EKObiznes w poroz
        > umieniu polityków i wszelkiej maści koncernów.

        Taaa... a Świstak siedzi... i nie wyjdzie, bo klamki pozamykali.

        > Wszystkie dzisiejsze produkty mają świ
        > etnie skrócony fabrycznie okres użytkowania,

        Nie wszystkie. Choć niestety większość.

        > dlatego kupuję tylko to co ma maks
        > ymalnie długą gwarancję na cały produkt, zdając sobie sprawę z tego że później
        > na śmietnik. EKOlogiczny oczywiście :-)

        Oj. KIA... do tego Diesel... współczuję.
        A warunki gwarancji poczytaj dokładnie (wuj ma nową Cee'd i poczytał) - w większości przypadków możesz się tą gwarancją już po 3 latach podetrzeć :)
      • vogon.jeltz Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 14:29
        > Czy ktoś wie jaki wpływ na środowisko mają odpady z elektrowni jądrowych?

        Żaden. Dopóki coś nie pier.dolnie na skutek katastrofy, jak w Czernoshimie, energetyka jądrowa (włączając w to składowanie odpadów radioaktywnych), jest bezpieczna i generalnei nieszkodliwa dla środowiska.
    • do.ki Re: a'propos peugeota 301 13.04.14, 22:21
      @trypel, wrzuciłeś naprawdę mądry i potrzebny wątek. Pomijając wpis @vogonjeltz, który się już określił jako gupol (czyli lewak, socjalista i komuch) (PS: nie fatyguj się odpisywaniem, jesteś w killfile), poruszyłeś bardzo istotny problem.
      • vogon.jeltz Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 14:31
        > Pomijając wpis @vogonjeltz, który się już określił jako gupol
        > (czyli lewak, socjalista i komuch)

        Dlaczego piszesz "socjalista", a podajesz definicję prawicowca ("głupol")?

        > (PS: nie fatyguj się odpisywaniem, jesteś w killfile)

        Ehe, i pewnie dlatego wiesz, że odpisałem w tym wątku. Jak ktoś jest głupim prawiczkiem, to nawet kłamać dobrze nie umie.
    • trypel uruchomcie wyobraźnie 14.04.14, 08:26
      joemonster.org/filmy/60445/Ciagnik_artyleryjski_S_65_Staliniec_
      jaki z aktualnie produkowanych pojazdów by to przetrwał w takim stanie :)

      idziemy w złym kierunku.
    • tisi123 Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 12:52
      Nie do końca się zgodzę z tezą, że P 301 jest dzisiejszym odpowiednikiem traktora dla krajów 3-go świata. Z prostej przyczyny - normy eko. P 301 spełnia normy pozwalające mu na bycie sprzedawanym w Europie. Traktor produkowany na eksport takich norm nie musi spełniać, bo nikt ich nie wymaga. Do tego kultura motoryzacyjna w pewnych miejscach na świecie wciąż opiera się na młotku. Co więcej, szansa na to, że kogoś tam będzie stać na kompletne wyposażenie warsztatu zgodnie z wymogami producentów jest równa 0.
      Mechanicznie traktor na eksport poza Europę i do Europy to zapewne to samo. Jeden jest kompletnym golasem, drugi obwieszony tysiącem gadżetów - oczywiście drogich i awaryjnych. Ten drugi spełnia normy eko, daje maksymalny komfort prowadzącemu (klima, joysticki, etc.). W czym przypomina P 301 ;-).
      Czy mam się cieszyć z tego, że gdzieś na świecie ludzie kupują odarte ze wszystkiego golasy, a potem w mieście, obok którego mieszkają nie daje się żyć z powodu smogu i smrodu?
      Nie do końca. Uśmiecham się na widok starego Poldka czy 125p, ale jak się zaciągnę tym co po sobie zostawiają to dziękuję Najwyższemu, że na naszych ulicach są one ciekawostką a nie regułą. Miasto pełne "legend PRL-u" byłoby nie do życia.
      • who_cares Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 14:17
        Doposażenie benzynowego silnika w katalizator kilka sond lambda tak aby spełniał aktualną normę Euro 5/6 nie musi jednocześnie powodować wsadzenia do tegoż auta magistral CAN bzdurnych czujników i innych niepotrzebnych pipsztyków. Co więcej da się tak skonstruować samochód aby dostęp do elementów które mogą się zepsuć był prosty i wymagał zwykłych narzędzi.
        Właściwie z całej elektroniki która potrzebna jest do uzyskania aktualnie europejskiej homologacji wystarczy zostawić czujniki ABS i komputer wtrysku (który jednocześnie steruje ABS, ESP i asystentem nagłego hamowania) z oporządzeniem (Lambda czujniki splania stukowego). W kloszach zwykłe żarówki bez LED wymagających przetwornic itp. Reszta elektryki może być taka jak kiedyś na wiązkach i przekaźnikach.
        W zasadzie Dacia spełnia te warunki i jak widać nieźle się sprzedaje.
        • trypel Pełna zgoda 14.04.14, 15:41
          do tego można dorzucić prostsze zawieszenie - żadnych wielowahaczy + chociażby wymienialne końcówki sworzni po 50 pln a nie kompletne wahacze po 500, żarówki wymienialne w 5 min w nocy na trasie a nie przez 30 min w serwisie, stalowe felgi 13-14 cali i opony typu 175/75

          dacia i renault odrobiły lekcje a teraz PSA chce odrobić straty.

          a co do nadwozia - są rejony tego świata gdzie auto które nie jest sedanem nie jest do końca autem :)
          Tak jest np w Turcji, tak jest w Ameryce południowej (fiat uno sedan :) )
          Rosja tak samo - już mnie nudzą uwagi klientów - dlaczego jezdzę kombi i że to nie wypada, tylko seden i koniecznie ze skórą :)

          a wiec lepiej nie patrzeć na wszystko ze swojej perspektywy bo można sie nieźle naciąć
          • vogon.jeltz Re: Pełna zgoda 14.04.14, 17:50
            > a co do nadwozia - są rejony tego świata gdzie auto które
            > nie jest sedanem nie jest do końca autem :)
            > Tak jest np w Turcji,

            Przecież jeździsz do tej Turcji, więc wiesz, że to nieprawda. Tyle samo ludzi co sedanami zapimpala tam kombivanami.
        • tisi123 Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 18:53
          Tyle że w traktorze raczej nie ma silnika benzynowego.
          Co do reszty (magistrala CAN, etc.) - ciężko jest uciec od możliwości zastąpienia kilometrów kabli ich znacznie mniejszą długością. Różnica w cenie niewielka, ale za to różnica wagi już nie.
          Poza tym - jak sobie powspominam bezpieczniki w Maluchu moknące pod pokrywą bagażnika i śniedziejące co jakiś czas - to jakoś mam wrażenie, że moja tęsknota jest zdecydowanie umiarkowana. Żarówki też mają swoje wady - trzeba je wymieniać. LED-y są wieczne... ;-)
          • who_cares Re: a'propos peugeota 301 14.04.14, 20:35
            > . LED-y są wieczne... ;-)
            Tak , najczęściej do końca gwarancji, potem w razie awarii jednego elementu SMD wymieniasz cały reflektor za 2000 PLN. A warunki pracy i elektronika przetwornic zasilających to gwarantują.
            • tisi123 Re: a'propos peugeota 301 15.04.14, 13:29
              bez wątpienia zauważyłeś ";-)" na końcu wypowiedzi...
              Co do żarówek, nie chciałbym rozpoczynać ponownie dyskusji na temat sposobów wymiany żarówek w nowoczesnych samochodach :-D
              • who_cares Re: a'propos peugeota 301 15.04.14, 13:57
                W tym rzecz że od kilku lat nowe modele poprawiły dostęp do żarówek diametralnie.
                Zresztą od kiedy nowe modele mają światła do jazdy dziennej to żarówki świateł mijania również stały się "wieczne". A w dziennych mam P21 za 1 PLN sztuka i jej wymiana to dwie minuty od otwarcia maski do zamknięcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka