Dodaj do ulubionych

[OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacje.

15.11.14, 22:20
Przy okazji innego wątku wyszła kwestia tego, że większość z nas pewnie miała plakaty aut nad łóżkami... tuż po tym, jak z pieluch wyrośliśmy.
Stąd też zabawowy, off-topic, wątek dotyczący tego, co jako pierwsze auta wiszące u was nad łóżkiem w formie plakatów i w którym roku (AD i od waszych narodzin) byliście w stanie zapamiętać?

U mnie:
Rok 1981 (trzeci lub czwarty rok życia).
Ford Granada Estate (plakat z oficjalnego prospektu)
Zastąpiony potem Audi Quattro (choć teraz pewności, że to B-grupa już nie mam, bo to raczej wcześniejsze modele musiały być).
Potem była masa dziwnych rzeczy, ale po dziś dzień, jako pierwsze, pamiętam właśnie te.

A jak u was?
Obserwuj wątek
    • dziala_nawalony Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 15.11.14, 23:18
      Datsun 240Z rok ..cos okolo 1973/4 .Pamietam go do dzis w ostrym, palacym swietle slonca , krwista czerwien lakieru, srebrnoczarne felgi na spekanej od slonecznego zaru skalistej pustyni. Potem juz nic nie wieszalem.
      • wsk175 Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 13:26
        Ja wiem , kto dzisiaj ma na ścianie plakat z Leonardo DICaprio i wielką fotę wypierdzianego polo , a wszędzie wokół walają się zaspermione chusteczki jednorazowe.
        No kto to może być............
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 21:21
          wsk175 napisał:

          > Ja wiem , kto dzisiaj ma na ścianie plakat z Leonardo DICaprio i wielką fotę wy
          > pierdzianego polo , a wszędzie wokół walają się zaspermione chusteczki jednoraz
          > owe.
          > No kto to może być............


          Hmmm, nie mam pojecia , ty ???????
          • wsk175 Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 22:16
            pudło , próbuj dalej.
            • qqbek Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 23:55
              wsk175 napisał:

              > pudło , próbuj dalej.

              Mnie szczerze zastanawia, co musiał mieć Misiaczek nad swoim łóżeczkiem.
              Jak jest serio "1281" (czyli grudzień 81) to pierwsze wspomnienia ma gdzieś z najgłębszego Jaruzela ("Orwellowski" 1984 w najlepszym wypadku) i wtedy rzeczywiście Polo i "Last Christmas" Wham były na topie... a zaraz potem Modern Talking.

              Wyobraź sobie Misiaczka z rózgą od Mikołaja z przedszkola, siedzącego w domu przed adapterem i puszczającego... na przemian "Fasolki" i najnowszy przebój "Wham" z bazaru :P
    • apodemus Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 13:42
      Plakatu nie miałem, a czy naklejka na boku komody się liczy? :) Bo jeśli tak, to na mojej był trójkołowy Morgan Super Sport (albo coś w tym rodzaju, z wyraźnie widocznym silnikiem "V").
      Coś takiego: c2.staticflickr.com/6/5132/5499903793_0b6fc235e7_b.jpg
    • soulshuntr Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 21:19
      U mnie zaklejone bylo kazde wolne miejsce na scianach a nie jeden plakat. Z tych kotre bardziej zapadly mi w pamiec byl Mercedes-Benz 560SL, oczywiscie porshe 911, 924, 928, jakies lotusy (chyba elan), ford granada, matra simca bagheera, lancia stratos i wiele wiele innych. Zdjecia ukradkiem wyrywalismy z Auto Motor und Sport w empiku, ale pochodzily tez z prospektow, ktore firmy czasem wysylaly. Pamietam tez cala kolekcje autentycznych zdjec, ktore przyslalo mi NASA.
    • przemekthor Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 16.11.14, 22:49
      U mnie wisiał plakat Yamahy - program produkcji bodajże na 1985 rok, wszystkie modele na papierze formatu A2.
    • jureek Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 17.11.14, 00:15
      Wycięte skądś zdjęcie cadillaca z końca lat sześćdziesiątych
      • nazimno Nooo... kolekcja 12-tu Playmates "1969" 17.11.14, 10:17
        nazywa sie teraz "cadillac"...



    • pies_w_studni Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 17.11.14, 10:32
      Ciężarówka firmy Perlini SpA, to był 87 lub 88 rok. Dostałem od kolegi kartkę z jakimś niezrozumiałym tekstem, trzeba było go przepisać co do literki, dopisać na końcu własny adres i wysłać. Po paru tygodniach przychodziła z Włoch wielka koperta, a w środku katalogi, broszury, plakaty formatu A1, wszystko kolorowe i na kredowym papierze. Wypas!
      • qqbek Eee - skucha. 17.11.14, 10:52
        Jak już pisać potrafiłeś, to z pewnością nie był to pierwszy plakat, jaki pamiętasz.
        Co do 1987 to wtedy już nad tapczanem miałem Ferrari F40... ale to jeszcze nic - rok później, w 1988 roku, w salonie Ferrari przy Ku-dam w Berlinie Zachodnim zobaczyłem F40 na żywca (przez szybę niestety, ale stał na obrotowym podeście, więc można było do niej przykleić nos na dłużej i podziwiać cały samochód :)
        U nas wtedy czekało się 7 czy 8 lat na malucha i 10 czy 11 na dużego Fiata:P
        • swan_ganz Re: Eee - skucha. 17.11.14, 15:41
          U nas wtedy czekało się 7 czy 8 lat na malucha i 10 czy 11 na dużego Fiata

          a ile lat czeka się dziś na Ferrari? Pytanie dotyczy szczególnie tych na umowach śmieciowych... :-)
          • qqbek Re: Eee - skucha. 17.11.14, 21:09
            Nie wiem.
            W 1974 na Fiata 126p jeszcze się nie czekało. Średnia krajowa wynosiła 3.185 złotych.
            Maluch kosztował 80 tysięcy złotych (podwyżka z 69.000 w 1973 roku, zwana "urealnieniem").
            W 2013 roku średnia krajowa wynosiła 3.650 i za 90 tysięcy (czyli tyle samo wypłat ile 40 lat wcześniej kosztował PF 126p) można przebierać w autach nie tylko miejskich, ale też i większych.
            • nieznajacy_sie Re: Eee - skucha. 18.11.14, 08:06
              No kolego dopuściłeś się przekłamania.
              Kwota z roku 2013 to kwota brutto (więc z podatkiem PIT). W 1973 pensje były netto.
              • qqbek Re: Eee - skucha. 18.11.14, 13:40
                Ee- i tak, nawet jak to będzie 65 a nie 90... to można kupić coś za to, co nie będzie Fordem Ka/Fiatem Pandą czy Hultajem i10 (zdaje się obecnie najtańsze, miejskie popierdułki).
            • carnivore69 Re: Eee - skucha. 18.11.14, 11:26
              Swoja droga - pamietam podroz samochodem na wakacje (sluzbowym zukiem, ktory akurat mial tam kurs) do Gdanska w 1980. Wrazenia z przejazdzki E7 w tamtym okresie to jak podroz po interstate w Arizonie obecnie (jesli chodzi o liczbe mijanych samochodow i - ogolnie - "klimaty").

              Erg: maluch w latach '70 w kategoriach uzytecznosci nie wypadal wcale gorzej od jakiejs astry czy golfa dzis ;-)

              Pzdr.

    • swan_ganz Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 17.11.14, 15:36
      jedyny plakat jaki miałem na łóżkiem to był plakat zespołu AC - DC a nie żadne wozidła... Później nad łóżkiem zawisła kopia obrazu "Płonące żyrafy" S. Dali...
      Jak tak próbuję ogarnąć pamięcią to nigdy jakoś specjalnie nie marzyłem o żadnym samochodzie... Może jestem nienormalny ale naprawdę nie pamiętam by auto było dla mnie kiedykolwiek inspiracją do podjęcia jakichkolwiek działań...
    • wujaszek_joe Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 18.11.14, 00:20
      nie kojarzę jakiegoś jednego szczególnego plakatu. Miałem za to sporo prospektów.
      Jak ten papier pachniał..
      żywsze wspomnienia mam do zachodnich samochodów. Golf dwójka znajomego Niemca w naszym garażu. kosmicznie nowoczesny. Kadett łezka! BMW 5 trzyma mnie do dziś.
      Pierwsza wyprawa dużym fiatem do Niemiec w 1990r. To była podróż do innego świata.
    • truskava Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 18.11.14, 07:18
      U mnie najpierw była posucha motoryzacyjna na ścianach, aż któregoś dnia oblepiłem "cały pokój" (czyli tak naprawdę jedną ścianę), więc formalnie nie było tego pierwszego, jedynego.
      Nie mniej jednak centralne miejsce zajmował plakat Mazdy RX-7 drugiej generacji. Pozostałe auta stanowiły tło. Było to jakoś w 6/7 klasie podstawówki (1986/87).
    • carnivore69 Re: [OT] - Plakat nad łóżkiem - smykowe fascynacj 18.11.14, 11:33
      Plakatu nie bylo, ale mialem wystawiona na miejscu honorowym ksiazke Niny Lengyel "Formula 1: Legenda i rzeczywistosc" opisujacej sezon 1984, w ktorym jezdzacy McLarenem Lauda wygral sezon wyprzedzajac swojego partnera z teamu, Prosta, o pol punktu (polowka ze wzgledu na przerwany wyscig w Monako i przyznanie zawodnikom polowy standardowych punktow).

      Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka