jeepwdyzlu
10.12.14, 12:23
Normalnie golę się na mokro i w dodatku brzytwą (tak tak)
Polecam - bajka... Mnóstwo zabawy i czysta przyjemność.
No ale to trwa, wymaga mnóstwo szpeju -zatem w czasie wyjazdów i wypadów muszę używać czegoś prostszego. I awaryjnie mieć coś w aucie..
Kilka razy przymierzałem się do maszynek elektrycznych w życiu - zawsze jakoś nie wychodziło...
Może teraz.
O czym myśleć? Wielogłowicowej? Czy płaskiej foliowej? Chyba jednak do golenia na sucho.
Mam twardy zarost.. Koszt ma znaczenie drugorzędne...
Coś mi doradzicie?