Dodaj do ulubionych

Detailing... - jestes klientem?

05.02.15, 12:19
Panie/Panowie,
moze powiedzielicie sie bardziej osobistymi informacjami I pomozecie koledze podjac decyzje....

Zastanawia sie bowiem nad wejsciem w branze "car detailingu" oraz nad ewentualnym sposobem w niej działania.

Bylbym zatem wdzięczny za Wasze opinie o samej idei, czy byliście kientami takich firm.
Ile bylibyście skłonni rocznie wydac (poza bieżącym myciem/czyszczeniem) na takie zabiegi powiedzmy raz na rok. Ile warte jest Wasze auto +/-.

Jasne jest bowiem, ze ktoś kto ma fure za 500k bez problemu wyda na porządne odswiezenie jej wew/zew 500 - 1000 zl - ale takich klientów liczy się na palcach jednej reki.
Zas wlasciciel 15 letniego Paska, zapewne nie wyda na taki cel nic.

Pytanie ile (i czy) sa skolnni zaplacic posiadacze kiluletnich aut klasy sredniej - wartych 30-70k.

Czy zastanawialiście się wogole nat taka opcja? Itd.. itd...
Zastanawiamy się bowiem z kolega ile i czy wogole warto w to inwestować.
Mnie się wydaje, ze branza bardzo trydna i w PL mało popularna - czyli wyzyc z tego jednej osobie będzie raczej ciężko....
Obserwuj wątek
    • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 12:33
      Trudne pytanie. Chyba trudno podać jedną stawkę, bowiem w zależności od wieku i stanu samochodu te zabiegi mogą mieć bardziej lub mniej intensywny charakter. Bazując na przykładzie mojego byłego 7-letniego Fiata Bravo (wartość około 21-22 tys. złotych), za usługę odświeżenia pojazdu z polerką, praniem tapicerki, podsufitki itp. byłbym w stanie wyłożyć maksymalnie 300 zł, a najprawdopodobniej 200 zł.

      Czy to branża opłacalna, nie wiem. Sądzę jednak, że z samego "car detailingu" ciężko byłoby się utrzymać, chyba że spiknąłbyś się z okolicznymi komisami i picował bryki pod sprzedaż. Takiej działalności musiałyby towarzyszyć też inne usługi np. zwykła myjnia i czyszczenie, żeby po opłaceniu kosztów stałych i podatków wychodzić na swoje.

      • galtomone Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 12:57
        Dzieki za odp.
        Walsnie tego się osobiście spodziewam. A za takie kwoety to się dokonuje raczej zwykłego mycia/czyszczenia niż bardziej "specjalistycznych" zabiegow.
        sobiscie nigdy nie korzystałem...

        Ale np. sprawdzilez z ciekawości - odswiezenie jednego skórzanego fotela (podobno ma wygladac po zabiegu - jak nowy) - to 400 zl... I mało i nie mało....
        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 15:14
          Większość klientów pucowałaby auto jednorazowo za więcej niż 300 zł prawie wyłącznie wtedy, gdyby chciała zaraz auto sprzedać. Nie twierdzę, że opisywany przez ciebie zabieg nie jest tyle wart, ale jak sam zresztą wspomniałeś w poście założycielskim mało ludzi będzie miało możliwości i ochotę zapłacić kwotę zbliżoną do 1.000 zł po to, aby jeździć odświeżonym autem. Ludzie, których stać na wydawanie takiej forsy zazwyczaj jeżdżą w miarę niezużytymi samochodami i nie będą potrzebowali renowacji. Niemniej jest to branża ciekawa i chyba rzadko spotykana.
          • galtomone Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 17:37
            Mnie korci zrobienie przednich siedzeń. osobiście nie przepadam za skora. I tyl u mnie wygląda jak nowy, a przod nie jest zniszoczony czy cos... bo 150k + w miare regularna konserwacja to nie jest dzuy przbieg... ale fajnie by było jakby było bez sialdow zużycia ;-)

            Może się zdecyduje + odswierzenie lakieru, bo jak jest czysty (biala perla metalik) naprawdę super wygląda.
      • swan_ganz Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 13:15
        Bazując na przykładzie mojego byłego 7-letniego Fiata Bravo (wartość około 21-22 tys. złotych)

        to chyba masz felgi ze szczerego złota bo tylko w takim przypadku ta kupa złomu mogłaby być tyle warta... :-)
        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 15:08
          swan_ganz napisał:

          > Bazując na przykładzie mojego byłego 7-letniego Fiata Bravo (wartość około
          > 21-22 tys. złotych)

          >
          > to chyba masz felgi ze szczerego złota bo tylko w takim przypadku ta kupa złomu
          > mogłaby być tyle warta... :-)

          Złośliwość chybiona, za 21.500 zł wziął go w rozliczeniu dealer :)
    • carnivore69 Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 12:35
      > Jasne jest bowiem, ze ktoś kto ma fure za 500k bez problemu wyda na porządne od
      > swiezenie jej wew/zew 500 - 1000 zl - ale takich klientów liczy się na palcach
      > jednej reki.
      > Zas wlasciciel 15 letniego Paska, zapewne nie wyda na taki cel nic.

      Mysle, ze nie o kase wylacznie tu chodzi. Istnieje pewnie spora grupa osob, ktore nie beda sie bawic w (= tracic czasu na) takie samochodowe terapie nawet, gdyby dostepne byly za darmo.

      Pzdr.
      • galtomone Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 12:56
        Racja. Zalezy tez torche od podejścia do auta i tago jak jest traktowane.
        • grzygrzygrzy Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 13:16
          mysle ze car ditejling czyli polera , czyszczenie kazdego zakamarka i robienie prawie ze nowki moze miec szanse powodzenia ale jak w kazdym biznesie sa miny
          po pierwsze usluga musi byc wykonana dobrze
          po drugie chyba to nie jest az tak popularne jeszcze w polsce
          poza tym malo jest ciekawych samochodow a prawie wcale fur po milion - kilkadziesiat milionow
          naturalnych klientow takich przybytkow
          ale tak na polskim podwurki poiwedzmy
          ale powiedzmy sasiad zrobil paska w dizlu to drugi sasiad tez moze sie skusi i jakos to sie rozkreci
          miejsce , raczej bogata dzielnia a nie blokowisko
          polaczenie tego z myjnia reczna i zwyklym valetem to chyba jedyna droga zeby odrazu nie upasc
          moja diagnoza , moze sie udac , moze sie nie udac

        • carnivore69 Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 13:20
          Traktowane wzorowo, jednak bez elementow kultu ;-)

          Pzdr.
    • hukers Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 13:12
      Jak w każdym biznesie, także w tym, aby to dobrze funkcjonowało, musi być na taką usługę popyt. Dużo zależy od lokalizacji - im większe miasto, tym większa szansa na sukces. Pochodź po komisach, podzwoń po firmach, które to robią, albo odwiedź je osobiście, sprawdź w google analitics ile razy takie hasło jest wpisywane miesięcznie, popytaj znajomych, popytaj osoby, które prowadzą dochodowe biznesy...Jeżeli jest popyt na taką usługę, to zarobisz bez problemu, musisz być tylko lepszy od konkurencji:-).
      Ja osobiście z takich usług nie korzystam, ale np. mój sąsiad raz do roku, trzy stówki na taką usługę wyrzuca.
    • swan_ganz Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 13:21
      detailing

      czego to kurna ludzie nie wymyślą by ukryć słowo; "polerka"? :-)

      btw. dam stówkie.. Może być?
    • bimota Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 13:34
      TO PO POLSKU ?

      PYTANIE (TWE) WYDAJE SIE IDIOTYCZNE, BO SKORO WYMYSLONO TAK MARKETINGOWE SLOWKO, TO RYNEK ZBYTU MUSI BYC, TYLE ZE JEGO WIELKOSC NIE MA DECYDUJACEGO ZNACZENIA.
    • dziala_nawalony Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 14:16
      znajomy robil mi to juz dwadziescia lat temu, bral 100-150pln, ale czesto oddawalem mu auta do sprzedania wiec tu mial wieksza kase ze mnie..szkoda ze tu nie mam dostepu do czegos takiego, glupie mycie reczne potrafi kosztowac 45-65 ?
    • trypel Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 15:17
      jako prywatny własciciel auta wartego pewnie koło 8-10 tys jestem w stanie raz w roku wydać 500 pln na jego odpicowanie :)
      bo lubie jak ładnie wyglada.
      • galtomone Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 17:38
        Lubisz swoja auto, co? :-)
        A pożyczasz innym? ;-)
        • trypel Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 18:37
          to żony :)
          ona nie pożyczy. Tylko ja mogę. ;P
    • 4slash Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 15:53
      Moim zdaniem do detailingu należy przyporządkować bardzo wąska grupę klientów. Nie robi się też tego często więc klient rzadki i często jednorazowy. Aby to miało sens należy poszerzyć zakres świadczonych usług o pokrewne zajęcia np. montaż czujników cofania, car audio, normalne dokładne sprzątanie auta za 50 zł, montaż alarmów, obszywanie skórą kierownicy, oklejanie folią, polerowanie reflektorów z PE, naprawa szyb itp.
      Wszystko zależy od stanowiska, miejsca prowadzenia działalności, reklamy, jakości usług i możliwościach finansowych i lokalowych do rozszerzenia biznesu.
    • to.niemozliwe Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 17:12
      Rzadkością jest tak gruntowne czyszczenie, jeśli już to jak ktoś kupi nowy dla siebie ale uzywany , czyli np. usługa laczona:
      - gruntowne odświeżenie za 300-400 zł plus
      - abonament na myjnie z rabatem typu 11-te mycie gratis.
      Czyli, bez inwestycji się nie da.
      Liczy się lojalność klienta, mycie karierę samodzielne lub zlecone za umiarkowana cenę i propozycja raz do roku gruntownego odświeżenia.
      Jak ktoś często myje auto, to będzie bardziej skłonny zlecić detailing. Plus sprzedaż kosmetyków samochodowych, zapachów, płynu do spryskiwaczy, itp....
      • to.niemozliwe Re: Detailing... - jestes klientem? 05.02.15, 17:13
        "mycie karcherem..."
    • galtomone Dzieki wszystkim za wyrazenie opinii!!!! 05.02.15, 17:40
      Nie na kazda odpowiadam, ale kazda z uwaga czytam.
      Potwierdzacie moje zdanie.
      • dziala_nawalony Re: Dzieki wszystkim za wyrazenie opinii!!!! 05.02.15, 18:01
        galtomone napisał:

        > Nie na kazda odpowiadam, ale kazda z uwaga czytam.
        > Potwierdzacie moje zdanie.

        w takim razie podrzucam ci dodatkowy element do tego typu biznesu. Moj znajomy z racji tego ze byl i handlarzem i mechanikiem jednoczesnie to podczas tego super czyszczenia z polerowaniem dodatkowo robil w razie koniecznosci wym. oleju filtrow, regulacje gaznika,wymiana /maluch,polonez/ wymiana swiec, kontrola hamulca i nawet drobne zaprawki lakiernicze, koszty materialow doliczal extra.
    • polokokt Re: Detailing... - jestes klientem? 06.02.15, 00:42
      Ja bylbym sklonny zaplacic do 500 PLN za gruntowne czyszczenie i pranie wnetrza + lakier pokryty jakimis woskami, powlokami itp. Rozwazalem taką operację w sierpniu jak kupilem auto dla żony/dzieciaków. Na razie temat wisi. Ale raczej bylbym klientem jednorazowym, zaraz po zakupie nowego/uzywanego auta.

      ja taz spotkalem sie z oferta, ze poza detailingiem zaklad robi drobne poprawki lakiernicze.
    • do.ki raz na cały okres użytkowania auta to może 06.02.15, 06:47
      przed wystawieniem do sprzedaży
    • gzesiolek Re: Detailing... - jestes klientem? 06.02.15, 11:10
      Jesli chodzi o regualrny zabieg w ramach utrzymania auta w dobrym stanie, to stawiam, ze 100 -400 PLN (w zaleznosci od wartosci auta) to bedzie maks (mowie o lakierze i elementach zewnetrznych).
      W przypadku przygotowywania do sprzedazy granica ta moze sie przesunac pewnie i z 3x w gore...
      Ale to juz ze skillem w miejscowym lakierowaniu i usuwaniu wgniotek i rys do blachy...
      Dobry magik detailingu zrobi robote lakiernika za 1/3 ceny...
    • xc70t6 Re: Detailing... - jestes klientem? 07.02.15, 14:32
      Galtom, ja jestem takim gościem, który dla każdego z 3 posiadanych samochodów robi takie czyszczenie raz do roku. Mały samochód kosztuje mnie 500pln, duże po 700pln. Czyszczę, bo przede wszystkim lubię mieć czysto i świeżo w środku samochodu. A że przy okazji wypolerowana karoseria wygląda jak nowa to tylko lepiej. Ale tak jak Ci napisałem jeden samochód raz na rok. A poza tym regularna myjka i czyszczenie/odkurzanie wnętrza. Ktoś Ci to dobrze napisał, że bez jakiejś ramowej umowy z paroma komisami to ciężko Ci będzie. Tak obserwuję zakład detailingowy w którym ja bywam - nie widać żeby było dużo klientów, ale zawsze coś robią i kalendarz mają zazwyczaj zajęty na 3-4 tygodnie do przodu. Nieduża miejscowość 4km od dużego miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka