schweppes1
17.02.15, 23:14
Chciałbym w końcu ustalić jak to jest z tymi obrotami, tj. czy trzymać się wskazówek komputera, który dopuszcza zarówno w benzynie jak i dieslu cruising przy 1200-1300 RPM a nawet umiarkowane przyspieszanie przy tych obrotach? W sumie, to np. niektóre silniki TSI mają maksymalny moment obrotowy już od 1250 RPM, więc zdaje się, że w takim silniku przy tych obrotach można już nie tylko utrzymywać prędkość ale i mocno depnąć? Mowa oczywiście o wyższych biegach, a nie jedynce czy dwójce. W moim Focusie (2013) TDCI od 1100-1200 RPM nawet na 6 biegu nie czuć żadnych nadmiernych wibracji, rezonansu czy dławienia. W instrukcji obsługi jest jak byk napisane, że jechać trzeba na możliwie najniższych obrotach i nie ma żadnej wzmianki typu "ale bez przesady". Skoro ruszamy często niewiele dodając gazu, czyli (co prawda na pierwszym biegu) całkiem mocno obciążamy silnik przy obrotach minimalnie większych od jałowych, a na drugim biegu bez oporów przyspieszamy od samego dołu, to może wewnętrzna niechęć jeżdżenia na bardzo niskich obrotach na wysokim biegu jest tylko naleciałością po starszych samochodach z dodatkowo zużytym zawieszeniem silnika, w których przyspieszanie czy utrzymywanie prędkości poniżej 1500 RPM powodowało nadmierne wibracje i szarpania? Z tego co się orientuję, automaty chętnie utrzymują prędkość przy 1200 a nawet 1100 (!) obr/min!