Dodaj do ulubionych

Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach

17.02.15, 23:14
Chciałbym w końcu ustalić jak to jest z tymi obrotami, tj. czy trzymać się wskazówek komputera, który dopuszcza zarówno w benzynie jak i dieslu cruising przy 1200-1300 RPM a nawet umiarkowane przyspieszanie przy tych obrotach? W sumie, to np. niektóre silniki TSI mają maksymalny moment obrotowy już od 1250 RPM, więc zdaje się, że w takim silniku przy tych obrotach można już nie tylko utrzymywać prędkość ale i mocno depnąć? Mowa oczywiście o wyższych biegach, a nie jedynce czy dwójce. W moim Focusie (2013) TDCI od 1100-1200 RPM nawet na 6 biegu nie czuć żadnych nadmiernych wibracji, rezonansu czy dławienia. W instrukcji obsługi jest jak byk napisane, że jechać trzeba na możliwie najniższych obrotach i nie ma żadnej wzmianki typu "ale bez przesady". Skoro ruszamy często niewiele dodając gazu, czyli (co prawda na pierwszym biegu) całkiem mocno obciążamy silnik przy obrotach minimalnie większych od jałowych, a na drugim biegu bez oporów przyspieszamy od samego dołu, to może wewnętrzna niechęć jeżdżenia na bardzo niskich obrotach na wysokim biegu jest tylko naleciałością po starszych samochodach z dodatkowo zużytym zawieszeniem silnika, w których przyspieszanie czy utrzymywanie prędkości poniżej 1500 RPM powodowało nadmierne wibracje i szarpania? Z tego co się orientuję, automaty chętnie utrzymują prędkość przy 1200 a nawet 1100 (!) obr/min!
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 07:57
      www.nxgtrsim.com/
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 08:08
      Dokładnie tak jak piszesz, niewiele ponad 1000obr./min, 7bieg, poniżej 60km/h. Zdrowe dla układu to nie jest, ale jaki niska emisja!
      • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 08:40
        Kupcie sobie rowery.
        Emisja bedzie dopiero po ciezkostrawnym.

        I tak to glownie barany emituja metan do atmosfery. Ludzie to pikus.

        A wracajac do obrotow.
        W samochodach z automatyczna skrzynia
        i tak robi sie to "samo". Wiec bicie piany
        jest kompletnym nieporozumieniem.

        Jazda na mozliwie najnizszych obrotach
        jest rodzajem masochizmu, jesli ma sie
        manuala. Kto chce - niech sie katuje
        w imie szczytnych zalecen roznych
        starozakonnych teorii.


        Optymalizacje zostawcie komputerom.


    • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 08:31
      Na I i II niskie obroty nie obciążają silnika, bo przełożenie jest tak krótkie, że silnik nie poczuje obciążenia.
      I faktem jest, że automat pozwala jechać na 1300, ALE trzeba naprawdę wciskać gaz niezwykle subtelnie, jeżeli chce się przyspieszyć bez redukcji. Widać, że pozwala na takie obroty pod warunkiem jazdy praktycznie ze stałą prędkością i po płaskim. Im niższe obroty, tym chętniej redukuje przy naciśnięciu gazu.

    • toreon Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 09:32
      Jazda na wysokim biegu przy minimalnych obrotach było i jest szkodliwe dla silnika, niezależnie od jego "stopnia nowoczesności", czyli TSI na pewno nie są tu wyjątkiem. Czasem jadąc jako pasażer aż chce się trzepnąć w łeb takiego domorosłego "kierowniczynę" który jedzie 60 km/h na V biegu i przyspiesza wciskając gaz do oporu. Bo mu się pewnie nie chce sięgnąć do lewarka. No ale skoro to jego auto to niech sobie jedzie jak chce. Oby tylko nie kupić potem takiego "wytrzepanego" używanego.
      W ogóle te wynalazki typu "zalecane obroty" czy tym podobne to jakaś bzdura dla idiotów. To trzeba przecież czuć. Kiedyś dominowała taka dość uniwersalna zasada "co 20" czyli zmiana biegu co 20 km/h, czyli w uproszczeniu 30/50/70, ewentualnie 40/60/80. I chyba wiele się nie zdezaktualizowała, przynajmniej dla benzyniaków.
      • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 10:43
        toreon napisał:

        > Jazda na wysokim biegu przy minimalnych obrotach było i jest szkodliwe dla siln
        > ika, niezależnie od jego "stopnia nowoczesności", czyli TSI na pewno nie są tu
        > wyjątkiem. Czasem jadąc jako pasażer aż chce się trzepnąć w łeb takiego domoros
        > łego "kierowniczynę" który jedzie 60 km/h na V biegu i przyspiesza wciskając ga
        > z do oporu.

        Odróżnij jazdę ze stałą prędkością po płaskim przy 60 na V od przyspieszania z 60 na V, bo to są dwie osobne kwestie.
        Automat dopuszcza jazdę na najwyższym biegu u mnie do ok. 65 km/h, ale jak się nawet lekko wciśnie gaz, to od razu redukuje - przy niewiele większym wciśnięciu redukuje o 2 biegi.
        Więc widocznie przyspieszanie uznaje za szkodliwe, ale toczenie się - już nie.
        • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 13:50
          NIEKONIECZNIE SZKODLIWE. MOZE TYLKO SLABSZE, CO BY POTWIERDZAL TOWOJ OPIS.
          • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 16:08
            Przyspiesza całkiem dobrze i bez redukcji, więc musi chodzić o szkodliwość.
            Nawet przy 100 km/h wystarczy wcisnąć lekko gaz i redukuje.
            • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 16:49
              CZYLI RECZNIE TEZ PRZEKLADASZ ?

              A "CALKIEM DOBRZE" TO TO SAMO CO DOBRZE LUB B. DOBRZE ?
              • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 21:48
                bimota napisał:

                > CZYLI RECZNIE TEZ PRZEKLADASZ ?

                Jak mam ochotę, to przekładam.

                > A "CALKIEM DOBRZE" TO TO SAMO CO DOBRZE LUB B. DOBRZE ?

                To to samo co dobrze.

                • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 23:26
                  A POTRAFISZ WYTLUMACZYC CO MOZE BYC SZKODLIWEGO W DOBRYM PRZYSPIESZANIU NA WYZSZYM BIEGU ?
                  • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 09:54
                    Umiesz się posługiwać wyszukiwarką?

                    -----
                    • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 11:00
                      NIE...
                      • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 13:05
                        Więc specjalnie dla ciebie w poście wyżej podałem linka - kliknij kreseczki.
                        • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:09
                          KLIKNALEM NA 1 ZNALEZISKO, GENERALNIE ZAWARTE SA TAM TEZY PODOBNE DO TWOICH, BEZ WYJASNIENIA, CZYLI BEZ ODPOWIEDZI NA MOJE PYT...

                          NAJCIEKAWSZE JEST KONCOWKA, GDZIE AUTOR ZDAJE SIE SUGEROWAC, ZE SZKODLIWA MOZE BYC JAZDA Z OBROTAMI ZAPEWNIEJACYMI MAKS. MOMENT...
                          • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:37
                            Nawet bez klikania w wyniki można przeczytać o panewkach wału.
                            I owszem, również przy momencie maks. ciśnięcie nie musi być zdrowe - u mnie ten moment jest teoretycznie przy 1500, w praktyce przy 1800. A i tak automat redukuje, mimo że nie chcę mocno przyspieszać. Bez redukcji i tak przyspiesza.
                            • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:45
                              ALE JA NE PYTALEM CO, TYLKO DLACZEGO, W JAKI SPOSOB. W MIARE PROSTO BO NIE JESTEM ZNAWCA KONSTRUKCJI POJAZDOW SILNIKOWYCH...
                              • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 15:00
                                Też nie wiem, dlaczego. To już sobie sam wyguglaj.
                                • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:59
                                  CZEMU TEGO SAMEGO NIE PORADZISZ AUTOROM KOLEJNYCH DYSKUSJI NA TEN TEMAT, TYLKO BIERZESZ W NIEJ UDZIAL ?
                                  • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 10:19
                                    Bo piszę to, co wiem. Jak czegoś nie wiem, to tego nie piszę.
                                    Zaskakujące?
                                    • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 26.02.15, 22:47
                                      TRADYCYJNIE - POMINIECIE SEDNA...
                                      • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 28.02.15, 14:55
                                        Odpowiedziałem dokładnie na to, o co pytałeś. Nie moja wina że pytasz o coś, co pomija sedno.
      • a_weasley Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 12:24
        Toreon napisał:

        > Jazda na wysokim biegu przy minimalnych obrotach było i jest szkodliwe dla siln
        > ika, niezależnie od jego "stopnia nowoczesności", czyli TSI na pewno nie są tu
        > wyjątkiem. Czasem jadąc jako pasażer aż chce się trzepnąć w łeb takiego domoros
        > łego "kierowniczynę" który jedzie 60 km/h na V biegu i przyspiesza wciskając ga
        > z do oporu. Bo mu się pewnie nie chce sięgnąć do lewarka.

        E tam nie chce. Nauczyli go, że wyższy bieg się wrzuca jak najwcześniej, to wrzucił...

        > Kiedyś dominowała taka dość uniwersalna zasada "co 20" czyli zmiana biegu
        > co 20 km/h, czyli w uproszczeniu 30/50/70, ewentualnie 40/60/80.
        > I chyba wiele się nie zdezaktualizowała, przynajmniej dla benzyniaków.

        Mnie się w dieslu sprawdza też, pierwszy wzór normalnie, drugi jak mi się spieszy albo jest trochę pod górkę.
    • chris62 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 09:54
      W zależności od obciążenia i z wyczuciem maszyny.
      Nie ma sztywnej reguły każdy silnik inną masę ciągnie i drogi są też różnie ukształtowane
      Z górki można mieć niższe pod górkę trzeba podkręcić na wyższe.
      W kwestii sprawnego przyspieszenia redukcja biegu na adekwatny do prędkości i obciążenia jest wskazana.
      Eko jazda owszem może oszczędzić paliwo ale może wpłynąć na przedwczesne wykończenie mechanizmów auta a a także filtra dpf czyli w efekcie kierowcy wychodzi drogie eko za które on sam zapłaci jak zawsze.

    • dr.hayd Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 11:32
      To się po prostu czuje. Ja się uczyłem jazdy na samochodach bez obrotomierza i polecam to wszystkim.
      Bo sztywne trzymanie się zasad: 1300 na obrotomierzu, czy 2000 na obrotomierzu mogłoby się sprawdzić tylko w sytuacji, gdyby nie zmieniały się warunki. A to jednak się czuje czy jest z górki, czy pod górkę, z wiatrem, pod wiatr, na pusto czy z pasażerami.
      Kiedyś wrzuciłem w osobowy samochodzik kilka kartonów glazury i trzeba było ciągnąć do 3500 obr. żeby dać 2 i potem 3 bieg, wyższych nawet nie próbowałem. Kiedy na pusto z dużym zapasem wystarczała połowa tej wartości.
      • liczbynieklamia Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 22:53
        > To się po prostu czuje.
        Tak jest. I nic mądrzejszego się na ten temat nie wymyśli.
        • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 06:27
          Do sprawnego przyspieszenia potrzebna jest
          praca wykonana w krotkim czasie.

          Czyli potrzebna jest moc.

          Charakterystyka silnika jest tu jednoznaczna.
          Moc rosnie wraz z obrotami w zakresie
          (tak calkim ogolnie) do 4000 obr. (patrz char.).

          A ekologiczne mrzonki mozna sobie
          wsadzic w ....rure wydechowa.
          I po calym lamencie.

          • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 09:06
            Panie majster, do sprawnego przyspieszania to raczej moment jest potrzebny, bo to on jest jego sprawcą. Wykres przyspieszenia, pomijając opory, ma ten sam kształt co wykres momentu.
            • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 09:10
              Mylisz sie.
              Decyduje moc.
              A poza tym wiekkosci te sa bezposrednio powiazane.
              Opimum zapewnia zmiana przelozen.
              • nazimno Wal smialo te swoje teorie: 19.02.15, 09:59
                Tu masz material:

                www.kfztech.de/kfztechnik/motor/steuerung/vergleich.htm
            • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 10:20
              schweppes1 napisał:

              > Panie majster, do sprawnego przyspieszania to raczej moment jest potrzebny

              Wszystko fajnie, ale to musi być moment NA KOŁACH, a nie na silniku. Jeden z drugiego oczywiście wynika, ale nie jest to jedyny czynnik. Moment na kołach bardzo łatwo jest uzyskać z większych obrotów i krótszego przełożenia, a więc - czy tego chcesz czy nie - z większej mocy.

              Jeżeli nie lubisz teoretyzować, to porównaj sobie benzyniaki i TD o podobnej mocy. Momenty w obu diametralnie się różnią, ale osiągi już jakoś nie za bardzo. Przypadek?


              • nazimno Fizyka. 19.02.15, 10:24
                Nadanie predkosci w krotkim czasie wymaga wysokiej mocy.
                Wzrost energii kinetycznej jest skutkiem MOCY, a nie momentu.

                Skrzynia biegow sluzy do ... a po cholere ja to pisze.
                To oczywiste.

                • bimota Re: Fizyka. 19.02.15, 13:59
                  CZLOWIEKU... NA DANYM PRZELOZENIU PRZY WYZSZEJ MOCY MOZESZ MIEC MNIEJSZE PRZYSPIESZENIE, BO ONO JEST WPROST PROPORCJONALNE DO MOMENTU...
                  • nazimno Ty, bimota ciagle cos odkrywasz. 19.02.15, 14:26
                    Odkrywaj sobie dalej.

                    Przypomnij sobie, co to jest energia, praca, moc, czas.
                    I przestan p....c.

              • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 11:06
                ALE ON NIC NIE PISAL, ZE NIE NA KOLACH. ZIMNY NIE WYRAZIL SIE JASNO, OGOLNIE BLEDNIE.

                BENZYNIAKA Z TD NIE MOZNA TAK SOBIE POROWNYWAC, GDYZ SA TO SILNIKI O DIAMETRALNIE INNEJ CHARAKTERYSTYCE. OSIAGI JEDNAK SIE ROZNIA...
                • nazimno Napisalem o mocy. 19.02.15, 11:37
                  Ty, bimota, nie wiesz, o co biega i bajdurzysz.
                • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 13:14
                  Ale odpowiadał w kontekście charakterystyki silnika.
                  I podaj przykład, jak się osiągi benzyniaka i TD o tej samej mocy mocno różnią.
                  • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 13:55
                    BO ZIMNY PALNAL NIEFORTUNNIE BEZ GLEBSZEGO ZWIAZKU Z TEMATEM, A WZROST MOCY Z OBROTAMI WYNIKA GENERALNIE ZE WZORU NA MOC, CO MA DO TEGO CHAAKTERYSTYKA ?

                    ROZNIA SIE ZWYKLE TYM, ZE TURBO LEPIEJ CIAGNIE NA NISKICH OBROTACH... CHOC FAKTYCZNIE PALNALEM TU TROCHE BEZMYSLNIE... O CO CI NPL CHODZILO Z TYM UZYSKIWANIEM Z WYZYCH OBROTOW ? TO OCZYWISTE, ZE JAK ZERDUKUJE PRZELOZENIE, TO ZMIENIA SIE OBROTY...
                    • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 15:00
                      Ja o charakterystyce nic nie pisałem.
                      Napisałem, że do przyspieszania potrzebna jest moc, a nie moment na silniku.

                      A dzięki wyższym obrotom i krótszemu przełożeniu, o ile moc na silniku jest większa, moment na kołach i tak wzrośnie, bo przełożenie zrekompensuje spadek momentu na silniku.
                      • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:31
                        JAK NIE PISALES...A POPRZEDNI POST.. ?

                        Napisałem, że do przyspieszania potrzebna jest moc, a nie moment na silniku.

                        UPROSZCZENIE BEZ SENSU NIC NIE MOWIACE...

                        NIE DZIEKI OBROTOM TYLKO PRZELOZENIU. ALE JAKI TO MA ZWIAZEK Z DYSKUSJA ?
                        • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:34
                          Napisałem, że ktoś inny pisał w kontekście charakterystyki. Ja o charakterystyce nie pisałem.
                          Do przyspieszenia potrzebna jest moc i nie jest to żadne uproszczenie, tylko fizyczny fakt. Tobie może rzeczywiście nic nie mówić.

                          Dzięki obrotom i przełożeniu - gdyby nie zapas obrotów, nie dałoby się jechać z taką prędkością na takim przełożeniu.

                          Może i lepiej, że nie jesteś świadomy, co wypisujesz.
                          • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:42
                            NA DANYM PRZELOZENIU PRZY WYZSZEJ MOCY MOZESZ MIEC MNIEJSZE PRZYSPIESZENIE, BO ONO JEST WPROST PROPORCJONALNE DO MOMENTU...

                            TAK CZY NIE ?
                            • nazimno nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 17:33
                              fizyki, bimota. Jestes gluchy jak skala w tej dziedzinie.

                              Silnik jest maszyna, ktorej pierwotnym istotnym parametrem jest MOC, qu...wa mac, kapujesz ?!

                              Charakterystyka mocy w funkcji obrotow jest DECYDUJACA.

                              Moment obrotowy jest wielkoscia WTORNA.
                              Ten silnika i ten mierzony na kolach.

                              To, jak korzystnie uda sie wykorzystac charakterystyke silnika (momentu obr. i mocy)
                              tak, aby uzyskac optimum napedu poprzez kola - TO JEST ZADANIE DLA SKRZYNI BIEGOW.

                              Istnieja skrzynie projektowane z zalozeniem optymalizacji spalin przy typowej eksploatacji
                              zwyklego leminga, ale istnieja rowniez skrzynie biegow dla sportowcow, ktorzy wola
                              sie scigac a nie popierdywac na swiatlach.

                              I przestan juz p....lic, bo nie da sie tego sluchac.


                              • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 18:03
                                BZDURY KOMPLETNE...

                                A ODPOWIEDZIEC NALEZALO 1 SLOWEM...
                                • nazimno ... tym na.... najlepiej 19.02.15, 18:09
                                  Nigdy tego nie skapujesz.
                              • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 19:09
                                TYLKO FORMALNIE...

                                MIERZY SIE SILE, CZYLI MOMENT OBROTOWY, I Z TEGO, ZE WZORU, WYLICZA MOC. WIEC CO TU JEST PARAMETREM PIERWOTNYM...
                              • samspade Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 19:20
                                Czy aby na pewno moment jest wielkością wtórną?
                                Wzór na moc (moment * obroty)/~9500
                                • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 20:10
                                  Silnik w kazdym cyklu pracy zamienia w jednostce czasu energie chemiczna paliwa
                                  na prace. Obroty silnika determinuja
                                  wielkosc pracy w jednostce czasu.
                                  Pierwotna jest wiec MOC.

                                  Uklad mechaniczny pozwala te moc przeksztalcic na sile. Moment obrotowy
                                  jest wielkoscia WTORNA.

                                  Amen.

                                  • waga170 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 20:18
                                    > Uklad mechaniczny pozwala te moc przeksztalcic na sile.

                                    > Amen.

                                    Ten tekst lacznie z Amen powtorzyles chyba za proboszczem z Pacanowa.
                                    Czekaj na telefon ze Sztokholmu.
                                    • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 20:22
                                      Jestes idiota. To juz ustalilismy.
                                      Dalsza dyskusja jest tylko strata czasu.
                                  • allegropajew Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 21.02.15, 10:56
                                    Pierwotna jest siła działająca na denko tłoka (a jeszcze ortodoksyjniej
                                    • waga170 Ciekawe dlaczego Twoj post... 22.02.15, 03:26
                                      ...przez tyle czasu nie dostal zadnego odzewu, ani na tak, ani na nie, jakies zapytania, nie, zupelna cisza. Podejrzewam ze lokalni eksperci caly czas Twoj wpis studiuja, sylabizujac przy czytaniu, i pomimo ze czytaja po cichu ich usta sie lekko poruszaja. Albo moze cos odpowiedza dopiero w poniedzialek jak w pracy beda mieli dostep do komputera?

                                      W miedzyczasie pozdrawiam!

                                      • schweppes1 Re: Ciekawe dlaczego Twoj post... 22.02.15, 03:43
                                        Bo to jest niestety forum tak samo słabe pod względem wiedzy technicznej użytkowników, co forumprawne.org pod względem wiedzy prawniczej :) Ciągle tylko gadka o dupie maryny + wałkowanie banałów. Trochę ambitniejszy problem i już towarzystwo głupieje...
                                        • waga170 Re: Ciekawe dlaczego Twoj post... 22.02.15, 04:55
                                          Jakis tajemniczy jak Zorro gosciu pojawil sie i wylozyl cala nieskomplikowana zreszta prawde i co? Nic, przekupki go olaly i dalej gdakaja o zagietych ksiezycach.
                                          ALE TO JEST CALY UROK TEGO FORUM!!
                                    • allegropajew Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 22.02.15, 20:41
                                      TFU!!!! P=Fv (moc = siła razy prędkość, skalarnie zresztą). Reszta wpisu bez zmian.
                                      Sorki!
                                      Gościula
                                • grzek Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowania" 19.02.15, 20:20
                                  Moment maleje powyżej określonych obrotów a samochód dalej przyspiesza gdyby moment decydował o przyspieszeniu to powinien zwalniać.
                                  • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:26
                                    Liczy sie tylko moc wytwarzana przez silnik.
                                    Nie ma paliwa - nie ma mocy.
                                    Moment obrotowy to tylko skutek.
                                    • waga170 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:32
                                      Szpecu parafialny powiedz nam dlaczego przy maksymalnej mocy silnika przyspieszenie samochodu jest ZERO.
                                      • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:49
                                        Gdy moc wytwarzana zrowna sie z moca
                                        odbierana potrzebna do do pokonania
                                        oporow ruchu pojazdu kazdy pojazd przestaje przyspieszac, durniu.

                                        Z cala pewnoscia nastapi to w punkcie
                                        przegiecia charakterystyki mocy w okolicy
                                        maksimum.

                                        Do szkoly - baranku.
                                        • allegropajew Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 21.02.15, 11:07
                                          Moje potężne autko osiągało swoją V max = 250 km/h daleko powyżej obrotów mocy maksymalnej (240KM@5100-5300), zaś 250 (licznikowo, 246 katalogowo = zmierzone GPS-em) jechało @6000, gdzie moc szacowałem na około 215-220 KM. Żałuję, że nigdy nie odżałowałem 200 zł na hamownię podwoziową, a jeszcze bardziej, że poskąpiłem 2 tysi na czipa, który powodowałby 275KM@5500-5900, przesuwał limiter z 6500 do 7000 i zmieniał NIEELASTYCZNEGO WOŁA (7.0 do setki) 330Nm@2400-5100 w 410 Nm@4000-4200.

                                          Gościula
                                        • waga170 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 22.02.15, 03:36
                                          > w punkcie
                                          > przegiecia charakterystyki mocy w okolicy
                                          > maksimum.

                                          Hehehe
                                    • grzek Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:37
                                      Zgadzam się ale dziwisz się jak marketingowcy wszędzie podają że TD lepiej przyspiesza na piątym biegu od 60 do 100 km/h bo ma większy moment w porównaniu z podobnym benzyniakiem. Potem się utrwala i uogólnia, że większy moment to większe przyspieszenie.
                                      • tiges_wiz Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 21:38
                                        Bo ma tam większą moc. Benzyniak ma moc na wyższych obrotach, co oznacza zazwyczaj redukcję na 4 bieg i osiągi się wyrównują.

                                        przyspieszenie = moc / (masa * prędkość)
                                        • grzek Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 21:54
                                          Tylko już nikt tego nie dodaje, że przy redukcji osiągi się wyrównują tylko podkreśla się wyższość TD.
                                          • waga170 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 21:58
                                            We wszystkich tych dyskusjach o mocy i przyspieszeniu nikt nie kwapi sie zeby ustalic o jakiej mocy i o jakim rodzaju przyspieszania bedzie sie dyskutowalo. I bardzo dobrze, cyrk jest wiekszy.
                                            • grzek Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 22:07
                                              To fakt, ktoś rzuci hasło i potem leci. Ale to nie tylko w tym temacie. Dla mnie przyspieszenie to typowo od zera do 100 km/h, chociaż teraz to może bardziej odpowiednio byłby od zera do prędkości autostradowej.
                                              • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 22:17
                                                Przyspieszenie potrzebne jest, gdy chcemy szybko i sprawnie
                                                wykonac np. wyprzedzanie.

                                                Dla wlasciciela 911-ki to moze byc spokojnie
                                                i 200 km/h. Wtedy przycisnie i pojedzie
                                                250.
                                          • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 22:04
                                            Ludzie kochaja wierzyc w brednie.
                                            I do bredni sie przyzwyczaili.

                                            Gdy probujesz im cos tlumaczyc,
                                            zaczynaja operowac pseudoargumentami
                                            i ten, ktory to kwestionuje, staje sie w ich
                                            mniemaniu wrogiem tej pseudowiedzy.

                                            Dyskusja z idiotami jest w konsekwencji
                                            tylko strata czasu, choc niezupelnie.
                                            Dzieki temu wiesz, jakimi pokretnymi drogami chadza ich "rozumowanie".

                                            To jedyny pozytek z takich dyskusji.

                                          • klemens1 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 20.02.15, 10:25
                                            grzek napisał:

                                            > Tylko już nikt tego nie dodaje, że przy redukcji osiągi się wyrównują tylko pod
                                            > kreśla się wyższość TD.

                                            Bo bez redukcji TD jest faktycznie lepszy. I to się przydaje.
                                            Z "redukcją" to masz 0-100.
                                        • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 22:01
                                          MOC MA WYZSZA, BO MA WIEKSZY MOMENT. LEPSZE PRZYS[PIESZENIE OZNACZA WG WAS, ZE NIE JEST LEPSZY ? JAK W TD ZMIENIE NA 4, TO ZNOW BEDZIE MIAL PRZEWAGE :p
                                      • waga170 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 21:39
                                        Jezeli caly czas jestes na tym samym biegu to wiekszy moment na silniku oznacza wiekszy moment na kolach co oznacza wieksze przyspieszenie a wartosc przyspieszenia podaza za zmiana wartosci momentu na kolach czyli tez na silniku (bo nie zmieniasz przelozenia).
                                        • tiges_wiz Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 22:06
                                          jest też zgodne z wykresem moc/prędkość
                                          a to oznacza, że aby uzyskać stałe przyspieszenie, wraz ze wzrostem prędkości potrzebujesz analogicznie więcej mocy.
                                          • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 22:35
                                            TRUDNO BY BYLO INACZEJ SKORO MOC/PREDKOSC TO WLASNIE MOMENT...

                                            a to oznacza, że aby uzyskać stałe przyspieszenie, wraz ze wzrostem prędkości potrzebujesz analogicznie więcej mocy.

                                            CZYLI STALEGO MOMENTU...
                                            • tiges_wiz Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 23:12
                                              nie .. SIŁA NA KOŁACH (NIE NA SILNIKU)..

                                              kumasz?
                                              50 Nm i 10000 obr to WIĘCEJ NA KOŁACH niż 400 Nm i 1000 obr.
                                              • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 23:38
                                                CO NIE ?
                                  • waga170 Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:29
                                    > Moment maleje powyżej określonych obrotów a samochód dalej przyspiesza gdyby mo
                                    > ment decydował o przyspieszeniu to powinien zwalniać.

                                    Poniewaz powyzej tych "okreslonych obrotow" sa jeszcze wyzsze, na ktorych moment maleje, jak sam to przyznales, to znaczy ze jadac na tych wyzszych obrotach jedziesz szybciej niz poprzedio. Ergo przyspieszasz. Ale juz nie tak jak poprzednio gdy moment byl wyzszy. Przestaniesz przyspieszac jak ustala sie obroty.
                                    • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:44
                                      lub gdy moment zacznie spadac szybciej niz obroty, bo do zimnego nie dociera, ze moc zalezy od obu tych parametrow.
                                      • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:48
                                        Z pierwszej czesci sie wycofuje... A obroty sie nie ustalaja, tylko odcina sie doplyw paliwa...

                                        PRzyspieszenie znika, gdy moment spada to poziomu oporow toczenia.
                                      • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 20:53
                                        To nie moc zalezy od momentu tylko moment
                                        od mocy. Moc jest pierwotna.
                                        Tego juz nigdy nie zrozumiesz.
                                        • bimota Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 21:06
                                          TEGO CHYBA NIKT NIE ZROZUMIE...
                                          • nazimno Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 19.02.15, 21:32
                                            Ty - NIGDY.

                                            To straszne, jakie smieci ludzie maja we lbach.

                                            Stad tyle bredni funkcjonuje.
                                        • etom Re: nie da sie zniesc chaosu Twojego "pojmowa 20.02.15, 02:27
                                          nazimno napisał:

                                          > To nie moc zalezy od momentu tylko moment
                                          > od mocy. Moc jest pierwotna.

                                          To jest najwieksza herezja, jaka tu przeczytalem. !

                                          To sila (mom. obrotowy) jest jednostka "sprawcza"
                                          Moc to jest tylko jednostka wyliczalna. Bo nie da sie okreslic/zmierzyc mocy bezposrednio, tylko posrednio, mierzac i przeliczajac inne parametry - sile (moment) jak najbardziej mozne zmierzyc bezposrednio.

                                          ps
                                          jednym slowem - moc mozna tylko wyliczyc a sile (mom. sily/mom.obrotowy) mozna zmierzyc
                                          • nazimno Analfabeta. 20.02.15, 10:18
                                            Silnik jest silnikiem spalinowym.
                                            Uklad tlokowo-korbowodowy przeksztalca cykle PRACY na ruch obrotowy.
                                            Moc silnika ma swoje zrodlo w cyklu SPALANIA.
                                            Ruch obrotowy walu jest tylko konsekwencja.
                                            Moment mozesz zmierzyc dopiero, gdy to ustrojstwo ruszy.

                                            Brednie wypisujesz, jako analfabeta, nawet sie temu nie dziwie.

                                            Wsadz sobie twoje przyrzady pomiarowe w tylek, tzn. tam, skad tryska twoja madrosc.
                                            • etom Re: Analfabeta. 20.02.15, 23:46
                                              nazimno napisał:

                                              > Silnik jest silnikiem spalinowym.
                                              > Uklad tlokowo-korbowodowy przeksztalca cykle PRACY na ruch obrotowy.

                                              A w nocy jest ciemno, latem goraco a Slonce swieci i w dzien i w nocy.
                                              Co to niby ma do rzeczy ?

                                              > Wsadz sobie twoje przyrzady pomiarowe w tylek, tzn. tam, skad tryska twoja madr
                                              > osc.

                                              No skoro twoja madrosc tryska z twojej glowy, to wychodzi na to, ze moj tylek - w tej dziedzinie - jest nadrzedny w stosunku do twojej glowy.
                                              • nazimno chle chle chle 23.02.15, 13:06
                                                Twoj tylek moze conajwyzej pogorszyc sklad powietrza. Nic wiecej.

                                                • etom Re: chle chle chle 25.02.15, 01:14
                                                  nazimno napisał:

                                                  > Twoj tylek moze conajwyzej pogorszyc sklad powietrza. Nic wiecej.

                                                  To tak jakbys stwierdzil, ze tylko twoj tylek co najmniej polepsza sklad powietrza.
                                                  • nazimno chle chle chle 26.02.15, 17:17
                                                    Wszystko zalezy od diety, drogi mlody "yntelygencie".

                                                  • etom NIEchleJ NIEchleJ NIEchleJ 26.02.15, 23:51
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Wszystko zalezy od diety, drogi mlody "yntelygencie".

                                                    Rozumiem, ze chciales mi dogryzc, ale dlaczego tak nieumiejetnie?
                                                    Wystarczylo yntelygencie bez cydzysłowu a tak to wyszlo jakby odwrotnie.

                                                    Widac na kilometr, ze nie tylko z fizyka ci nie po drodze, ale nawet swojego jezyka nie potrafisz poprawnie uzywac.

                                                    ps
                                                    protekcjonalny ton (drogi mlody) twojej wypowiedzi swiadczy o infantylnosci
                                                    i braku pewnosci siebie
                                                    poza tym, jest to calkowicie chybione - jestem na 100% duzo straszy od ciebie
                                            • hrabia-monter-christo Re: Analfabeta. 21.02.15, 00:35
                                              zgodnie z twoim 'twierdzeniem' auto jadace - na tym samym biegu - i rozpedzajace sie (jak na ponizszym wykresie) w zakresie obr. od 6000 - 8000 powinno stale zwiekszac przyspieszenie, bo przeciez moc stale wzrasta.
                                              a ja ( i ci co wiedza o co biega) wiem, ze przyspieszenie bedzie sie w tym zakresie obrotow zmniejszac

                                              ----> Link do wykresu

                                              jezeli dale sie bedziesz przy tym upieral, to znaczy ze miales do szkoly ......zdrowo pod gorke

                                              • hrabia-monter-christo to oczywiscie do "nazimno" 21.02.15, 00:38
                                                ...
                                                • tiges_wiz Re: to oczywiscie do "nazimno" 21.02.15, 12:22
                                                  siła=moc/prędkość
                                                  jeżeli prędkość rośnie szybciej niż moc, to siła spada.
                                                  przecież to wynika ze wzoru.
                                                  • bimota Re: to oczywiscie do "nazimno" 23.02.15, 13:05
                                                    CZYLI ROWNIE DOBRZE MOC MOZE BYC ODWROTNA DO PRZYSPIESZENIA...
                                                • nazimno Przyjalem zasade olewania idiotow technicznych 23.02.15, 12:44
                                                  Tiges ci odpowiedzial.
                            • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 10:22
                              bimota napisał:

                              > NA DANYM PRZELOZENIU PRZY WYZSZEJ MOCY MOZESZ MIEC MNIEJSZE PRZYSPIESZENIE, BO
                              > ONO JEST WPROST PROPORCJONALNE DO MOMENTU...
                              >
                              > TAK CZY NIE ?

                              Tak, ale co z tego, skoro w danym momencie mogę zmienić przełożenie tak, że obroty skoczą na wyższą moc i przyspieszę jeszcze lepiej? Pewnie dlatego automat redukuje przy depnięciu, mimo że maks. moment jest przy 2000 rpm - nigdy cię to nie zastanawiało?

                              Jedyne, do czego przydaje się maks. moment, to podjazd pod górkę na I biegu - wtedy faktycznie na maks. momencie podjedzie, a na mocy już nie.
                              • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 10:58
                                TO Z TEGO, ZE TAK JAK NAPISALEM - TWA TEZA BYLA UPROSZCZENIEM, BO SPRZECZNA Z TYM CO WLASNIE POTWIERDZILES.

                                Jedyne, do czego przydaje się maks. moment, to podjazd pod górkę na I biegu - wtedy faktycznie na maks. momencie podjedzie, a na mocy już nie.

                                1. MAJTASZ CALY CZAS BIGAMI ?
                                2. PRZYDAJE SIE DO TEJ DYSKUSJI.
                                • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 13:22
                                  bimota napisał:

                                  > TO Z TEGO, ZE TAK JAK NAPISALEM - TWA TEZA BYLA UPROSZCZENIEM, BO SPRZECZNA Z TYM CO WLASNIE POTWIERDZILES.

                                  To, że największe przyspieszenia dla danej prędkości jest przy obrotach mocy maksymalnej NIE JEST zaprzeczeniem faktu, że przy danym przełożeniu największe przyspieszenie jest przy obrotach momentu maksymalnego.
                                  Nawet to uzasadniłem.
                                  Informatykiem to może i jesteś - ale od Painta, jak się patrzy na twoje zdolności pojmowania.

                                  > 1. MAJTASZ CALY CZAS BIGAMI ?

                                  A co to ma do rzeczy?

                                  > 2. PRZYDAJE SIE DO TEJ DYSKUSJI.

                                  I co masz zamiar tym udowodnić? Bo tym przykładem da się jedynie tyle, że nie ma mniejszego biegu od I.
                                  • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 24.02.15, 13:47
                                    TO:

                                    "Napisałem, że do przyspieszania potrzebna jest moc, a nie moment na silniku."

                                    JEST SPRZECZNE Z TYM:

                                    > NA DANYM PRZELOZENIU PRZY WYZSZEJ MOCY MOZESZ MIEC MNIEJSZE PRZYSPIESZENIE, BO
                                    > ONO JEST WPROST PROPORCJONALNE DO MOMENTU...

                                    1, TO, ZE JEZDZI SIE NA 1 BIEGU I WTEDY WAZNY JEST MOMENT.

                                    2. TO CO WYZEJ. I TO CZY JAZDA NA NISKICH JEST SZKODLIWA. O TYM JEST WLASNIE DYSKUSJA...
                                    • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 25.02.15, 13:44
                                      bimota napisał:

                                      > TO:
                                      >
                                      > "Napisałem, że do przyspieszania potrzebna jest moc, a nie moment na silniku."
                                      >
                                      > JEST SPRZECZNE Z TYM:
                                      >
                                      > > NA DANYM PRZELOZENIU PRZY WYZSZEJ MOCY MOZESZ MIEC MNIEJSZE PRZYSPIESZENI
                                      > E, BO
                                      > > ONO JEST WPROST PROPORCJONALNE DO MOMENTU...

                                      Informatyku od drukarek - NA DANYM PRZEŁOŻENIU. Ale nie przy DANEJ PRĘDKOŚCI.
                                      Jeżeli przy wyższej prędkości, gdzie są obroty mocy max, wrzucisz wyższy bieg i obroty spadną na moment maks., to przyspieszenie zmaleje.

                                      W danej chwili przyspieszenie jest największe przy obrotach mocy maks. - nawet jak się nie rozumie praw fizyki, to nie trzeba wielkiej inteligencji, żeby to pojąć.
                                      • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 25.02.15, 22:14
                                        O ZADNYCH DANYCH NIE PISALES, WIEC PRZESTASN JUZ BREDZIC...
                                        • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 26.02.15, 17:09
                                          Informatyku od czyszczenia klawiatury - odróżniasz DANĄ od DANEGO PRZEŁOŻENIA albo DANEJ PRĘDKOŚCI?
                                          • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 26.02.15, 18:49
                                            WIDZE, ZE MOJ APEL NIE SPOTKAL SIE ZE ZROZUMIENIEM... BYWA...
                                            • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 26.02.15, 22:33
                                              Jeżeli apelujesz do swojego mózgu, to nie miej wielkich nadziei.
                                              Wracając do tematu:
                                              Odróżniasz daną od danego przełożenia i danej prędkości?
                                              • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 26.02.15, 22:46
                                                NIE, NIE ODROZNIAM
                                                • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 28.02.15, 13:44
                                                  Więc zajmuj się dalej czyszczeniem klawiatur (zwłaszcza zaciętych CAPSów) i nie wtrącaj się, gdy mądrzejsi dyskutują.
            • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 13:42
              Tak moment na kolach... a ten jest wprost zalezny od momentu na silniku, obrotow i przelozenia...
              • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 13:56
                NASTEPNY Z TYMI OBROTAMI.. TO PODAJ TA ZALEZNOSC Z OBROTAMI...
                • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:45
                  I Ty masz wyksztalcenie techniczne?
                  Proponuje doczytac co sie osiaga dzieki przelozeniu...
                  I jak wplyw na moment obrotowy ma przy przelozeniu zmiana obrotow...
                  • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:48
                    I jak wplyw na moment obrotowy ma przy przelozeniu zmiana obrotow...

                    NIE MUSZE CZYTAC. ZWIAZEK MOZE MIEC ROZNY, TAK SAMO JAK BEZ PRZEKLADANIA... COS CHYBA NIE WIESZ O CZYM PISZESZ...

                    I NIE MAM TECHNICZNEGO TYLKO INFORMATYCZNE... TO CHYBA CO INNEGO...
                    • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:51
                      bimota,
                      rozumiem, że twoje wykształcenie informatycznie nie obejmowało obsługi klawisza capslock.
                    • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 15:02
                      Ty nawet helpdeskowego wykształcenia nie masz. Uwaliłeś na egzaminie wyłączania CAPSa.
                    • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 15:07
                      >>ZWIAZEK MOZE MIEC ROZNY, TAK SAMO JAK BEZ PRZEKLADANIA...
                      Nie kombinujemy, nie bierzemy pod uwage strat, awarii, liniowej zmiany przelozenia i czego jeszcze nie wymyslisz...
                      Ot w dieslach aby osiagnac wysoka predkosc obrotowa na kolach musisz wykorzystac przelozenie ktore zredukuje Ci moment dostepny na wale... Tak samo w silniku benzynowym przy czym w benzynowym i moment silnika i przelozenie jest znacznie nizsze, ale przy podobnej mocy na wyjsciu jest podobna wartosc...
                      Zaleta doladowania jest to, ze masz w szerszym zakresie obrotow dostepny wysoki moment, a w wolnossaku, niestety aby przyspieszac musisz wykorzystac zmiane przelozenia...

                      >>I NIE MAM TECHNICZNEGO TYLKO INFORMATYCZNE... TO CHYBA CO INNEGO...

                      Ja jestem chyba starej daty, ale dla mnie Informatyka to wyksztalcenie wybitnie techniczne...
                      • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:40
                        A PO CO MI WYSOKA OBROTOWA ? MOWA BYLA O PRZYSPIESZENIU... SKUP SIE ZANIM COS NAPISZESZ...

                        PRZYSPIESZENIE UZYSKUJEMY PRZEZ ZWIEKSZENIE MOMENTU, A TO PRZEZ ZMIANE PRZELOZENIA, NIE PRZEZ ZMIANA OBROTOW, ONA MOZE SPOWODOWAC W PEWNYCH WARUNKACH EFEKT ODWROTNY.
                        • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 18:36
                          Myslalem ze rozmawiamy o przyspieszaniu z predkosci v1 do predkosci v2 gdzie v2>v1, a v1>0...
                          Gdy chcesz przyspieszyc z 0 to na starcie masz racje moment przy niskich obrotach bedzie decydujacy, bo nie masz mozliwosci redukcji i wykorzystania obrotow silnika i ten z wiekszym momentem przy niskich obrotach bedzie mial wieksza chwilowa moc... gdy jednak jedziesz 100km/h to tak dobierasz przelozenie aby podczas przyspieszania obroty byly jak najdluzej w okolicach jak najwiekszej mocy silnika...
                          Zdaje sobie sprawe, ze nie wystarczajaco jasno sie wyrazam, a Ty tylko czekasz by skupic sie na jednym slowie miast probowac zrozumiec/ew.dyskutowac z calkowity sensem ktory probuje przekazac...
                          • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 18:59
                            A JA MYSLALEM,Z E O SZKODLIWOSCI JAZDY NA NISKICH...

                            PRZYSPIESZANIE ODBYWA SIE Z UZYCIEM BIEGOW LUB BEZ I NA TEGO TYPU ASPEKTY NALEZY ZWRACAC UWAGE W DYSKUSJACH.

                            gdy jednak jedziesz 100km/h to tak dobierasz przelozenie aby podczas przyspieszania obroty byly jak najdluzej w okolicach jak najwiekszej mocy silnika...

                            ZWYKLE TAK, JESLI CHCE UZYSKAC MAX PRZYSPIESZENIE...

                            MOZE CHODZI MI TYLKO O PRECYZYJNE WYRAZANIE, BY NIE WPROWADZAC EW. KOGOS W BLAD...

                            W TYM WYPADKU TYLKO O WYJASNIENIE TWEGO TWERDZENIA, ZE MOMENT NA KOLACH JEST WPROST ZALEZNY OD OBROTOW...
                            • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 13:29
                              > W TYM WYPADKU TYLKO O WYJASNIENIE TWEGO TWERDZENIA, ZE MOMENT NA KOLACH JEST WP
                              > ROST ZALEZNY OD OBROTOW...

                              Nigdzie tak nie napisalem...
                              Moment na kolach jest zalezny od momentu na wale silnika, obrotow i przelozenia...
                              Od wszystkich z tych trzech wartosci,a nie tylko od momentu na wale silnika...
                              • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 17:05
                                Nie. Moment na kołach jest zależny od momentu w silniku i przełożenia. Obroty są potrzebne, gdy chcemy policzyć moc.

                                Czyli powtarzam po raz setny: na danym biegu kształt wykresu momentu czy siły kół jest identyczny z wykresem momentu silnika. Jest jedynie przesunięty w pionie
                                • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 24.02.15, 13:49
                                  I ZMIANA OBROTOW JEST TYLKO KONSEKWENCJA ZMIANY PRZELOZENIA. PISANIE O TAKIEJ ZALEZNOSCI MOZE WPROWADZIC W BLAD.
                        • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 13:32
                          No i nie zapominaj ze przy okreslonej predkosci zmiana przelozenia powoduje zmiane aktualnie wykorzystywanych obrotow...
                  • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 14:58
                    Ok moje ostatnie zdanie moze byc nie do konca zrozumiale...
                    Generalnie chodzi o to, ze wraz redukcja obrotow z wykorzystaniem przekladni wzrasta moment obrotowy na wyjsciu... Zreszta jazda na rowerze powinna Ci to dokladnie pokazywac...
                    • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:33
                      Generalnie chodzi o to, ze wraz redukcja obrotow z wykorzystaniem przekladni wzrasta moment obrotowy na wyjsciu...

                      Z TEGO WYNIKA, ZE IM NIZSZE OBROTY TYM WIEKSZY MOMENT, CO OGOLNIE NIE JEST PRAWDA.
                      • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 18:39
                        Im nizsze obroty na wyjsciu przy wysokich na wejsciu to tym wiekszy moment na kolach...
                        Slowo klucz "reduktor" w autach terenowych... przelozenie minimalizuje obroty na wyjsciu uzyskujac przy tym moc na kolach zdolna "gory przenosic"
                        • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 20:53
                          "NA WEJSCIU" OZNACZA PRZED ZMIANA BIGU ? NO TO JEST DOKLADNIE ODWROTNIE, ZAZWYCZAJ.
                          • gzesiolek Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 26.02.15, 17:16
                            Na wejsciu czyli na wale silnika przed przekladnia, a na wyjsciu na kolach, czyli po przekladni...
                    • samspade Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:34
                      Moze jezdzi na ostrym kole, albo przezutki uwaza za wymysl lewakow.
                      • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 16:42
                        jak ma taki wstręt do lewactwa to powinien sobie auto sprowadzić z UK z kierownicą po prawej stronie. Jak mieć zasady to w każdym aspekcie życia.
                      • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 18:38
                        NAPEWNO NIE MAM MIERNIKA PRZYSPIESZENIA ANI SILY NA KOLACH. ALE TAKI EKSPERT NAPEWNO WYJASNI MI W JAKI SPOSOB TO SPRAWDZIC NA ROWERZE...
              • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 21:39
                tiges.blox.pl/2009/04/Moc-i-moment-czesc-2.html
                przeczytaj, może zrozumiesz a może nie...
                • waga170 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 21:48
                  Czy w Twoim wzorze na przyspieszenie moc to jest owa nazimnego moc PIERWOTNA?
                  • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 22:25
                    zwykła normalna moc zmierzona na silniku.
                    informacja 1000 Nm nic ci nie powie, bo przekładnia zmieni ci na dowolnie wysoka wartość ...
                    1000 Nm i 1:1000? i mamy 1 000 000 Nm na kole. ..
                    No to trzeba wiedzieć jeszcze jakie to ma obroty ..
                    ale jak mówimy o momencie obrotowym i obrotach, to mówimy o mocy...

                    1000 obr i 1000 Nm?
                    2000 obr i 500 Nm?
                    4000 obr i 250 Nm?
                    8000 obr i 125 Nm?

                    To wszystko to taka sama moc. A to oznacza, tą samą siłę na kołach.
                    Nie wierzysz? Sprawdź.
                    Zrób wykres siły na kołach i prędkości. Ale nie zapomnij, że Pan co ma silnik 1000 obr i 1000 Nm, chciałby jechać równie np. szybko jak ten co ma 8000 obr i 125 Nm. Maja równą masę i te same opory ruchu (możesz przyjąć dowolne wiedząc, że rosną z kwadratem prędkości.

                    Podsumowując informacja o mocy (i masie, ale ta się nie zmienia), wystarczy aby policzyć przyspieszenie, bez określania czy moc jest siły czy z obrotów.
                    • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 22:32
                      zwykła normalna moc zmierzona na silniku.

                      A JAK SIE MIERZY MOC ?
                      • tiges_wiz choćby tak 20.02.15, 00:03
                        republika.pl/autowiedza/images/ne.jpg
                        ale zadanie dla ciebie:
                        100 Nm -> jaka będzie siła na kołach?
                        • bimota Re: choćby tak 20.02.15, 00:06
                          TAK SIE LICZY, NIE MIERZY

                          CO TO ZA ZAD ? 100 NM TO 100 NM...
                          • tiges_wiz Re: choćby tak 20.02.15, 00:14
                            Serio?
                            To znaczy że 100 Nm na silniku równa się 100 Nm na kołach?

                            To znaczy, że ja nie podniosę ciężarówki bo mam za mało siły?
                            Już Archimedes powiedział: dajcie mi punkt podparcia a poruszę ziemię.
                            • tbernard Re: choćby tak 20.02.15, 09:18
                              > Serio?
                              > To znaczy że 100 Nm na silniku równa się 100 Nm na kołach?

                              A w pytaniu zakładamy uwzględnianie strat na tarcia, czy chodzi o warunki wyidealizowane? Bo moim zdaniem przy pominięciu strat, to teoretycznie właśnie tyle samo można oczekiwać.
                              • tiges_wiz Re: choćby tak 21.02.15, 12:46
                                ale aby mięć przyspieszenie trzeba mieć siłę napędową na kołach jak największą.
                                a siła to już wiemy = moc / prędkość

                                weź 50 km/h silnik 1000 obr * 100 Nm czyli: 10.471 kW
                                teraz spróbuj znaleźć silnik i przełożenia, który będzie miał mniejszą moc, ale większy moment obroty w tych warunkach

                                już po wzorze moc=moment obrotowy * obroty widać, że się nie da.
                                Jeżeli moc jest mniejsza, a obroty te same, znaczy, że moment obrotowy będzie mniejszy, jak powiekszysz moment obrotowy, to musisz zmniejszyć obroty, a to oznacza, że jedziesz wolniej, a więc trzeba użyć przekładni obroty1/obroty, a to zmniejszy ci siłę na kołach.
                                Weź arkusz i sprawdź, albo jak prosiłem zrób wykresy silnika o stałej mocy i zobacz jak zmienia się siła na kołach dla różnych przekładni. Ja śmiem twierdzić, że przekładnie tam nic nie zmienią. Siła będzie ciągle ta sama.
                                Szybki przykład:
                                100 Nm i 2000 obr dla zadanej prędkości.
                                zmieniamy na 200 Nm i 1000 obr (ta sama moc) i co? Żeby jechać tak samo jak wcześniej trzeba użyć przekładny 1:2, a to powiększy obroty, ale zmniejszy siłę 2x. Więc na wyjściu masz to samo.
                                Wniosek -> ta sama moc daje tą samą siłę na kołach.
                                Jeżeli to prawda, to wzór wyprowadzisz z definicji mocy.

                                Ja to zrobiłem i wyszło mi, że siła = moc/prędkość
                                a przyspieszenie = moc/(masa*prędkość)

                                ten drugi wzór mówi właściwie wszystko o dynamice co trzeba wiedzieć.
                                im większa moc tym większe przyspieszenie. im większa masa, tym przyspieszenie słabsze. im większa prędkość tym przyspieszenie słabsze.
                                Ale to, że samochody jeżdżą jak jeżdżą, wynika z tego, że nie pracują przy maksymalnej mocy.
                                Tylko te z CVT. Zresztą kolejne zadanie rachunkowe. Skrzynia CVT powinna aby uzyskać maksymalne przyspieszenie powinna pracować przy obrotach maksymalnego momentu czy maksymalnej mocy?

                                Niech to ktoś w końcu sprawdzi. Poproszę DOWÓD!
                                • bimota Re: choćby tak 21.02.15, 15:18
                                  ALE PO CO MAMY SPRAWDZAC ? NIKT TEGO NIE NEGOWAL... MOWA BYLA O CZYM INNYM..
                            • bimota Re: choćby tak 20.02.15, 11:11
                              odp. na poprzednie pyt., nie wiem skad ten wniosek...
                      • nazimno O ile cokolwiek skapujesz 20.02.15, 14:45

                        ir.ptir.org/artykuly/pl/120/IR%28120%29_2722_pl.pdf
                        • nazimno I nastepne: 20.02.15, 14:51

                          www.pg.gda.pl/~jkropiwn/i/Lab%202.pdf
                          • schweppes1 Re: I nastepne: 21.02.15, 16:45
                            Tak jak wspomniałem, i jak wynika z powyższego dokumentu obecnego dziekana wydziału, który kończyłem, mierzymy moment i obroty, a moc wyliczamy. Więc powtarzam - to moment przyczynia się do przyśpieszania samochodu, tak jak siła przyczynia się do przesuwania klocka.
                            • tbernard Re: I nastepne: 22.02.15, 09:31
                              > Tak jak wspomniałem, i jak wynika z powyższego dokumentu obecnego dziekana wydz
                              > iału, który kończyłem, mierzymy moment i obroty, a moc wyliczamy.

                              No i ta wyliczona moc może być większa od maksymalnej mocy silnika?
                              • schweppes1 Re: I nastepne: 22.02.15, 19:07
                                Oczywiście, że nie. Przecież mamy straty po drodze z silnika do kół...
                                • tbernard Re: I nastepne: 22.02.15, 21:24
                                  schweppes1 napisał:

                                  > Oczywiście, że nie. Przecież mamy straty po drodze z silnika do kół...

                                  Nawet bez tych strat większa być nie może.
                            • nazimno Moc. 23.02.15, 11:34
                              Moc z definincji jest praca wykonana w jednostce czasu.

                              Moc w silniku spalinowym pochodzi z energii paliwa, ktore jest zrodlem cyklu pracy.
                              I choc do pomiaru mocy wykorzystuje sie pomiary momentu i obrotow (tak jest najwygodniej), to sa one dla desygnatu "ZRODLO MOCY" tylko skutkiem cyklu spalania i cyklu pracy.
                              W tym sensie moc jest pojeciem pierwotnym.

                              Uklad mechanizmu tloka/korbowodu/walu jest tylko biernym elementem w zamianie
                              energii paliwa na ruch obrotowy i jakikolwiek inny.

                              To, jak efektywnie wykorzystane zostanie zrodlo mocy (silnik) do napedu pojazdu, uzaleznione jest od konstrukcji pozostalych elementow ukladu przeniesienia napedu.

                              Operowanie pojeciem mocy ulatwia porownymwanie jednostek napedowych.

                              Operowanie zas w dyskusji pojeciem momentu nie jest jednoznaczne, poniewaz
                              nie ma on charakteru pierwotnego i czasem nawet wprowadza niejednoznacznosci.

                              Moze wreszcie teraz to bedzie jasne.
                              • schweppes1 Re: Moc. 23.02.15, 17:07
                                Co nie zmienia faktu, że na danym biegu wykres siły/momentu na kołach ma identyczny kształt z wykresem momentu silnika (pomijając straty oczywiście).
                                • tiges_wiz Re: Moc. 23.02.15, 17:44
                                  łał ....
                                  no to się dowiedziałeś jaki ma kształt :>

                                  Iloraz moc/prędkość podaje ci od razu wartość siły na kołach i nie tylko kształt. Bez potrzeby brandzlowania się przełożeniami i siłami przemnożonymi i innymi pierdołami.

                                  Jak zwykle .. nie wierzysz? sprawdź.
                                  • schweppes1 Re: Moc. 23.02.15, 17:55
                                    W związku z tym wykres momentu na kołach ma identyczny kształt, co wykres momentu silnika, pomijając straty. Cieszę się, że wreszcie zrozumiałeś...
                                    • tiges_wiz Re: Moc. 24.02.15, 19:19
                                      ale nie sprawdziłeś, czy to nie jest taki sami wykres jak moc/prędkość?

                                      szkoda. może coś byś zrozumiał z fizyki.
                                      moc/prędkość narysuje ci także wykres na jednym biegu, ale i każdy inny przypadek.

                                      mogę cię prosić i wykres moc/prędkość na jednym biegu?
                  • tiges_wiz albo inaczej 19.02.15, 22:29
                    weź hipotetyczny silnik o stałej mocy..
                    dowolny
                    i dobierz do tego skrzynię biegów.
                    sprawdź jaka będzie siła na kołach dla wybranej prędkości i dowolnego przełożenia.
                • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 22:10
                  TO DO MNIE, CZY TYLKO SOBIE CHCIALES PONABIJAC ODSLON ?
            • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 17:03
              Dla tepych kretynow: przelozenie nie zmienia ksztaltu wykresu momentu na kolach, tylko go przesuwa w gore lub w dol. Sprawca przyspieszenia jest wlasnie ten przesuwany wykres o IDENTYCZNYM ksztalcie. Moc jest tylko paretr wyliczamym z mierzonego momentu i obrotow i ksztalt jej wykresu nie ma nic wspolnego z przyspieszeniem. Analogicznie przy przesuwaniu klocka sprawca jest po prostu sila. Wiec chcac otrzymac ksztalt wykresu przyspieszenia trzeba odjac wykres oporow od wykresu momentu. Zrozumiala banda debili?
              • waga170 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 18:12
                > Dla tepych kretynow: przelozenie nie zmienia ksztaltu wykresu momentu na kolach
                > , tylko go przesuwa w gore lub w dol. Sprawca przyspieszenia jest wlasnie ten p
                > rzesuwany wykres o IDENTYCZNYM ksztalcie

                Jako ostry kretyn osmielam sie twierdzic ze ten ksztalt nie jest identyczny tylko sie zweza albo rozszerza w poziomie.
              • tbernard Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 21:34
                Wytłumaczę Ci najprościej. Auta z silnikami o większej mocy mają lepsze przyspieszenie.
                • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 22:27
                  zresztą zgodny ze wzorem siła=moc/prędkość...
                  tylko, że on nie zrozumie, że 100 kW da taką samą siłę na kołach nie ważne czy to będzie 100 Nm o 1000 obr, czy 50 Nm i 2000 obr z przekładnią 1/2, czy 200 Nm i 500 obr z przekładnią 2:1

                  Da i tak ciągle taką samą siłę na kołach.
                  w przypadku skrzyń cvt będzie to hiperbola, skrzynie sekwencyjne będą się tylko do tego zbliżać, lepiej lub gorzej (mogą lepiej przez ustawianie obrotów użytecznych jak najbliżej mocy maksymalnej. np. przez skracanie skrzyni biegów) lub w dieslach, które mają dość szeroki szczyt maksymalnej mocy.

                  np tu:
                  www.dieselservice.win.pl/gfx/przykladowywykres.gif
                  obroty użyteczne powinny być od 3000 do 3800 obr./min

                  a tu test drogowy 2.4 td.s o podobnej charakterystyce:

                  • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 22:58
                    Co nie zmienia faktu, że na danym biegu przy spadku momentu w silniku spada siła na kołach.
                    • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 00:10
                      przy skrzyniach CVT masz moment obrotowy bez zmian (ciągle stałe obroty) i siła też spada na kołach :>
                      więc tu nie ma korelacji

                      siła = moc/prędkość ...
                      a tu widać od razu czemu siła spada.. bo rośnie prędkość :> a ze wzrostem prędkości potrzebujemy więcej mocy. nie ważne jak uzyskaną. może być z momentu obrotowego, może być z obrotów z odpowiednia przekładnia.

                      Prosiłem o sprawdzenie jak zestopniować skrzynię dla silnika o stałej mocy
                      a jak o stałym momencie obrotowym, żeby przyspieszenie było jak najszybsze .. liczba biegów dowolna.
          • waga170 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 19:05
            > Czyli potrzebna jest moc.

            Do przyspieszania potrzebna jest sila. Dlatego w samochodzie jest silnik.

            Jakby potrzebna byla moc to bys mial mocnik.

            Nie pouczaj o fizyce bo sie na tym nie znasz.
            • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 19:43
              P..sz.
              I tyle.
              • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 16:47
                Wow, to ci argument.
            • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 19:45
              W twoim wypadku masz nocnik...zamiast lba.
            • tbernard Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 21:43
              > > Czyli potrzebna jest moc.
              >
              > Do przyspieszania potrzebna jest sila. Dlatego w samochodzie jest silnik.

              Co za bezsensowne spory. A ta siła, to niby skąd się pojawia, jak nie z przekazania energii zgromadzonej w paliwie do rozpędzanej masy nadając jej energię kinetyczną. A ponieważ interesuje nas jak szybko potrafi silnik przekształcić tą energię, więc w naturalny sposób moc silnika odzwierciedla zdolność do sprawnego przyśpieszania.
              • waga170 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 21:54
                No to juz pojdz na calosc i zapodaj ze przyspieszenie zalezy od ilosci spalanego paliwa. Tylko ze jakos rzadko ten wzor jest uzywany.

                • tbernard Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 22:14
                  > No to juz pojdz na calosc i zapodaj ze przyspieszenie zalezy od ilosci spalaneg
                  > o paliwa.

                  A masz jakieś wątpliwości, że im większe przyśpieszenie, tym większe spalanie w jednostce czasu? Czy może oczekujesz, że wtedy pojazd postanawia mniej marnować energii na rozpraszanie aby jej więcej przeznaczyć na zwiększenie energii kinetycznej i tym samym pomimo przyśpieszania nie musi palić więcej?

                  > Tylko ze jakos rzadko ten wzor jest uzywany.

                  Szczerze mówiąc za leniwy jestem aby wracać do wzorów ze szkoły. Wystarczy zasada zachowania energii.
                  • waga170 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 22:23
                    No to inaczej. Przyspieszenie jest zalezne od mojego obwodu w pasie i od mojego wzrostu, co mozna latwo udowodnic umiejetnie rozbudowujac znany powszechnie wzor z sila i masa.
                    • tbernard Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 19.02.15, 22:33
                      Przekonałeś mnie.
                      • waga170 Tak sie zastanawiam czy naprawde jestes przekonany 20.02.15, 06:04
                        > Przekonałeś mnie.

                        Zupenie powaznie, a=F/m i na tym koniec, juz wzoru nie mozna uproscic, ale mozna rozbudowac. Wpie...c mozna srednie cisnienie w cylindrze, wykorbienie walu, predkosci katowe, ba, liczbe cylindrow i nawet nazimnego moc pierwotna cokolwiek toto jest, ale to i tak nie zmieni faktu ze o przyspieszeniu decyduja dwie wartosci, sila (wypadkowa, tzw. pociagowa) przylozona w srodku ciezkosci samochodu, i jego masa.
                        • tbernard Re: Tak sie zastanawiam czy naprawde jestes przek 20.02.15, 09:02
                          No a skąd niby ta siła?
                          Jeśli chcesz odpowiadać w stylu, że ona jest od silnika a nie mocnika, to możemy już nie kontynuować. Przy okazji popieram niezagłębianie się w rozważania o tłokach, cylindrach, wałach i przełożeniach, bo nic konkretnego to nie wnosi (a przy okazji jestem całkowitym laikiem w dziedzinach takich, gdzie smarem można się pobrudzić).
                        • tiges_wiz Re: Tak sie zastanawiam czy naprawde jestes przek 20.02.15, 23:59
                          Prosiłem abyś sprawdził jaka będzie siła na kołach, dla silnika o stałej mocy.
                          Ponieważ siła=moc/prędkość
                          To śmiem twierdzić, że jak nie zmienisz prędkości (wybierz dowolną), zmiana przełożeń nic nie zmieni. Siła na kołach będzie ciągle taka sama. No to jak?
                    • nazimno Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 20.02.15, 08:35
                      Jestes wtornym nieedukowalnym analfabeta
                      z wspomnianym nocnikiem zamiast glowy.

                      Do tego dochodzi tepa odpornosc na jakiekolwiek argumenty.

                      Nauka fizyki skonczyla sie dla ciebie fiaskiem, wiec racjonalne argumentowanie
                      jest bezuzyteczne.

                      • waga170 Nie oddalaj sie od telefonu 20.02.15, 18:17
                        Na zimno, jablko spada z przyspieszeniem ziemskim na skutek mocy czy sily?
                        Czekaj na telefon ze Sztokholmu za odkrycie prawa powszechnej mocy.
                        • nazimno Re: Nie oddalaj sie od telefonu 20.02.15, 18:43
                          Tobie na leb musiala spasc cegla, durniu.
                          I to nie jedna.
                          Masa cegiel.
                          Dlatego bulgoczesz glupota.

                          Rozmawiamy o silnikach spalinowych
                          ktorym grawitacja lata kolo rury wydechowej.

                          Twoj nocnik nigdy tego nie zalapie.




                        • tiges_wiz Re: Nie oddalaj sie od telefonu 20.02.15, 22:11
                          Na skutek zakrzywienia przestrzeni.
                          Nie ma żadnej "siły grawitacji", która "przyciąga" jabłko, czy "utrzymuje" księżyc.
                          To już wiemy od ponad 100 lat.
                          • waga170 Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 00:16
                            > Nie ma żadnej "siły grawitacji", która "przyciąga" jabłko, czy "utrzymuje" księ
                            > życ.

                            Jezeli nie mozesz czegos zrozumiec to nie znaczy ze tego nie ma:)
                            • tiges_wiz Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 00:48
                              to chyba ty nie rozumiesz...
                              od 300 lat wiadomo, ze grawitacja newtonowska to tylko przybliżenie, choć do einsteina nie wiedziano dlaczego.
                              nie będę się pytał, czy wiesz co to jest tensor metryczny, albo dlaczego grawitacja działa na światło, które nie ma masy (a we wzorach newtonowskich masę masz, więc nie powinna działać).

                              pewnie księżyc poruszający się prosto w zakrzywionej przestrzeni to też dla ciebie za skomplikowane.
                              • nazimno Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 06:23
                                Tiges, poczytaj sobie dyskusje fizykow z dosc waskiego kregu o grawitacji.
                                Fascynujace jes to, ze powszechne wyobrazenia o grawitacji zatrzymaly sie
                                na newtonowskim jablku ( dla niektorych
                                jest to dzisiaj zwykla cegla, ktora spadla im na leb).


                                www.researchgate.net/post/In_general_relativity_how_is_gravitational_force_replaced_by_changes_in_space-time_geometry

                              • bimota Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 09:39
                                FANTASTYKI SIE NAOGLADAL...
                                • nazimno Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 10:06
                                  Jestes tez analfabeta, bimota.

                                  Portal researchgate jest portalem elitarnych
                                  naukowcow.Bimota - do szkoly !
                                • tiges_wiz Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 10:47
                                  jasne, mam sporo książek takich pisarzy fantastyki jak Stephen Hawking, Leon Lederman, Michio Kaku czy John Gribbin.
                                  • nazimno Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 11:02
                                    Bimocie to nic nie powie.
                                  • waga170 Re: Nie oddalaj sie od telefonu 22.02.15, 07:07
                                    Ksiazke tego Kaku to chyba mial moj dziadek. Bo czasami po jego wejsciu do biblioteki slychac bylo gromkie Ka-ku-rwa ruszala moje ksiazki!!!!
                              • bunkum Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 14:33
                                Niepotrzebnie mieszasz pojecia z mechaniki netonowskiej z teoriami grawitacyjnymi skoro uzywasz pojec takich jak sila i moment sily zywcem wzietych z mechaniki klasycznej.
                                Pojecie tensora (metrycznego czy tez jakiegokolwiek innego) tez nic tu nie wnosi.
                                Rozchodzenie sie swiatla jest opisywane przez dwie teorie: falowa (ktora nic nie mowi o masie swiatla, bo jej do niczego nie uzywa) i korpuskularna (kwantowa), wedlug ktorej fotony (korpuskuly) maja mase.
                                • tiges_wiz Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 15:06
                                  Wprowadzał, bo nie potrzeba pojęcia mocy, aby wyjaśnić spadek jabłka.
                                  A jeśli chodzi ci o masę relatywistyczną tożsamą z energią fotonu, to nie ma to wspólnego z masą newtonowską we wzorze na oddziaływanie grawitacyjne.
                                  • bimota Re: Nie oddalaj sie od telefonu 21.02.15, 15:14
                                    TO JAKIE SA RODZAJE MAS ?
                              • waga170 O, jaki kolega drazliwy ostatnio 21.02.15, 19:04
                                > pewnie księżyc poruszający się prosto w zakrzywionej przestrzeni to też dla cie
                                > bie za skomplikowane.

                                Dlaczego z uporem maniaka serwujesz nam wzory pelne nieistniejacych staromodnych pojec jak sila, moc itd?
                                Wytlumacz nam przyspieszenie samochodu przy pomocy tego zakrzywionego ksiezyca!
                                • tiges_wiz Re: O, jaki kolega drazliwy ostatnio 21.02.15, 21:09
                                  nie, to ty chciałeś moc przy spadaniu jabłka.
                                  ja nic nie muszę udowadniać. bo nie mówimy o spadku swobodnym przy przyspieszaniu samochodu.
                                  wiec przestan kręcić
                      • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 16:52
                        Pomyśl, kretyniku, dlaczego producent miałby ograniczać obroty w momencie, kiedy moc dopiero co niewiele spadła poniżej maksymalnej? Odpowiem ci: bo ona nic nie znaczy w bezpośrednimn odniesieniu do przyspieszenia samochodu.
                        • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 17:57
                          BO JEDNAK SPADA, A PO CO DALEJ KRECIC NA NISKIM BIGU ?

                          MOC MOWI O MAKS. MOZLIWOSCIACH AUTA, PRZY OPTYMALNYM WYKORZYSTANIU BIEGOW. MOMENT MOWI O PRZYSPIESZENIU, ALE TRZEBA BRAC POPRAWKE NA PRZELOZENIE.
                        • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 21:07
                          Proszę mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego skrzynie CVT pracują przy obrotach mocy maksymalnej do przyspieszania? Co za głąby :>
                          Dlaczego nie rozumiesz, że siła na kołach największa jest tam gdzie moc na silniku?

                          Jeżeli wiesz jaka jest moc, nie musisz znać przełożeń, obrotów, momentu obrotowego ...
                          po prostu:
                          siła = moc/prędkość

                          zamiast pleść bzdury, weź dowolny silnik, weź skrzynie CVT i wyznacz siłę na kołach przy obrotach maksymalnej mocy i maksymalnego momentu.
                          może coś się przejaśni. ale wątpię.
                          • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 22:06
                            W ruchu obrotowym jest moment siły, a nie siła. I moment na kołach jest przy danym przełożeniu największy przy takich obrotach, przy których jest największy na wale korbowym.
                          • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 22:12
                            A co do CVT, to odpowiadam: tak samo dlatego, dlaczego manualem przyspieszasz na 3 czy 4 w górnej części obrotów zamiast na 5 przy max momencie - bo moment na kołach na 3 biegu przy końcu zakresu obrotów i tak jest wyższy, niż przy obrotach maksymalnego momentu, ale na 5 biegu, czy może nawet 4 biegu. To wynika z zestopniowania przełożeń.
                            • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 23:24
                              nie miałeś tyle gadać, miałeś zrobić wykres lub tabelkę siły na kołach...
                              oś x prędkość
                              os y siła

                              sprawdź, gdzie będzie największa...
                              czy może być wyższa niż dla obrotów mocy maksymalnej?
                              nie, to niemożliwe ... każde inne obroty dla cvt dadzą mniejszą siłę...

                              just do it
                              pokaż na liczbach, że się mylę.
                              • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 00:05
                                Najpierw dowiedz się, jak działa CVT i spójrz na wykres momentu przeciętnego benzyniaka. Nie spada on na tyle przy obrotach maksymalnej mocy, żeby opłacało się zwiększyć przełożenie i zmniejszyć obroty uzyskując max moment w silniku, więc opłaca się trzymać obroty wyższe niż obroty maksymalnego momentu na niższym przełożeniu. Paniemajesz tawarisz?
                                • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 19:37
                                  Miałeś sprawdzić gdzie jest największa siła na kołach i dlaczego dla danej prędkości wypada dokładnie tam gdzie są obroty mocy maksymalnej.
                                  ani pół obrotu mniej, ani pół obrotu więcej.
                                  a iloczyn momentu i obrotów nazywamy mocą. czy co się to podoba czy nie.
                                  i nie ucz mnie jak działa skrzynia cvt ..
                                  jak twoje wykresy siły na kołach? bo na razie bijesz pianę.
                                  nie ma dowodów, nie ma sprawy.
                                  • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 20:43
                                    Nie potrzebuję tych wykresów - producent mnie wyręczył podając gotowy wykres momentu maksymalnego. Jak jesteś głodny wyników eksperymentów, to se przejrzyj wykresy hamowni - oni właśnie siłę na kołach mierzą i kreślę z tego wykres, który pokrywa się z wykresem momentu maksymalnego. A moc wyliczają w celach porównawczych, korygując ją o przełożenia i straty.
                                    • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 21:05
                                      szkoda byś się zdziwił ...
                                      wykres siły na kołach w funkcji prędkości jest hiperbolą. Dla skrzyni cvt.
                                      zresztą zgodnie ze wzorem:
                                      siła=moc/prędkość

                                      dla skrzyń sekwencyjnych jest sporym przybliżeniem (bo silniki nie pracują tylko przy obrotach mocy maksymalnej). im więcej biegów tym dokładniejszym.

                                      s10.postimg.org/6nyi9iayx/moc_na_kolach.png
                                      tu tez korelacji nie znajdziesz...

                                      trudno, niektórzy są odporni na wiedzę.
                                      • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 22:45
                                        > siła=moc/prędkość

                                        a że F=m*a

                                        to a = moc/(masa*prędkość)
                                        co zresztą też powinno być jasne.
                                    • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 11:50
                                      schweppes1 napisał:

                                      > se przejrzyj wykresy hamowni - oni właśnie siłę na kołach mierzą i kreślę z tego wykres, który
                                      > pokrywa się z wykresem momentu maksymalnego.

                                      Bo mierzą to na zafiksowanym przełożeniu. Jakbyś przy obrotach momentu max. zredukował przełożenie na obroty mocy max. to miałbyś wyższy moment na kołach.
                                      • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 16:58
                                        No oczywiście, że tak. Nigdy nie pisałem, że tak nie jest. Cały czas mam na myśli DANE przełożenie. Wiadomo, że na niższym biegu, nawet pomimo spadku momentu na silniku siła na kołach będzie zwykle większa, z uwagi na przełożenie, które to z nawiązką nadrabia. Dlatego lepiej zredukować bieg przy wyprzedzaniu nawet, gdy jedziemy np. dieslem przy 2000 RPM i mamy już maksymalny moment. Ale na DANYM biegu siła na kołach, a co za tym idzie również przyspieszenie pojazdu są największe przy obrotach maksymalnego momentu obrotowego. Ile razy mam tłuc ten fakt?
                                        • klemens1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 17:27
                                          Widocznie nie zauważyłem, że ten fakt tłuczesz i myślałem że tłuczesz inny.
                                          Bo to co napisałeś to dobre podsumowanie całego dylematu obroty max. momentu vs obroty max. mocy.
                                        • allegropajew Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 24.02.15, 18:17
                                          Siła "odpychu", ale już nie przyspieszenie, bo trzeba jeszcze uwzględnić OPORY. Więc przyspieszenie jest największe akurat nieco "niżej".

                                          Gościula
                                          • schweppes1 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 24.02.15, 19:08
                                            Poszukaj. Pisałem kilkakrotnie o oporach. Wybacz, że przy kolejnym tłuczeniu kretynom banału do głowy zapominam czasami o oporach, które oczywiście pomijam.
    • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 18.02.15, 12:05
      NIE WIDZE POWODU NIEUZYWANIA NISKICH OBROTOW. ZRESZTA - CHYBA PONIZEJ PEWNIEJ GRANICY AUTO SAMO DODAJE GAZU, CZESTO TAK MAM W COLCIE...
    • waga170 Sensowne pytanie wiec odpowiem 20.02.15, 04:46
      Jak jezdzisz manualem to absolutnie i bezwzglednie kup sobie i zainstaluj wskaznik cisnienia oleju. Wiesz jakie wnioski wyciagnac z jego wskazan (cisnienie spada-brak smarowania). Jak jezdzisz automatem a zwlaszcza CVT to sie o nic nie martw tylko jezdzij.

      wewnętrzna niechęć jeżdżenia na bardzo nis
      > kich obrotach na wysokim biegu jest tylko naleciałością po starszych samochodac
      > h z dodatkowo zużytym zawieszeniem silnika, w których przyspieszanie czy utrzym
      > ywanie prędkości poniżej 1500 RPM powodowało nadmierne wibracje i szarpania?

      Coca Cola to jest to.
    • schweppes1 Mam już odpowiedź z wiarygodnego źródła 21.02.15, 16:56
      Całe wasze kretyńskie elaboraty są bezużyteczne. Można dowolnie wciskać gaz w dowolnych warunkach drogowych na dowolnych obrotach i wbrew odczuwalnym pozorom, nic złego się silnikowi nie dzieje (po to ma obroty biegu jałowego, poniżej których źle by się dziać zacząć mogło).
      • bimota Re: Mam już odpowiedź z wiarygodnego źródła 21.02.15, 17:42
        I JESZCZE KOMPUTER DAWKUJACY PALIWO...
      • nazimno Re: Mam już odpowiedź z wiarygodnego źródła 21.02.15, 17:53
        To przejedz sie na jedynce z pedalem gazu
        (chle chle) wcisnietym do dechy z Ustrzyk
        Dolnych do Szczecina.

        I napisz nam cos o silniku.
        Pa picusiu o nocnikowym rozumku.
        • tbernard Re: Mam już odpowiedź z wiarygodnego źródła 22.02.15, 09:48
          Lub na odwrót, ruszać z jak najwyższego biegu poprzez wyjątkowo łagodne popuszczanie sprzęgła połączone z takimi obrotami aby silnika nie zadusić.
    • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 18:35
      TO JA TEZ... TU MACIE WSZYSTKO WYJASNIONE: ;)

      Ciekawe artykuly i dyskusje:

      Tu twierdza, ze liczy sie moc:
      blogsilnika.blogspot.com/2009/04/od-czego-zalezy-predkosc-maksymalna-i.html
      Tu, ze moment obrotowy:
      www.technikajazdy.info/techniczne/moc-czy-moment-obrotowy/
      Tu o elastyczności:
      blogsilnika.blogspot.com/2008/12/elastyczno-was-ist-das.html
      Tu o wszystkim:
      www.daciaklub.pl/forum/viewtopic.php?t=2229
      Mysle, ze moze to zaciekawic rowniez motocyklistow. Analogicznie do porownan silnika benzynowego z dieslem mozna porownywac np rzedowy z widlastym.

      W 1 artykule padla mocno naciagana teza, ze liczy sie tylko moc. Podstawowym wzorem jakiego uzyto to F=M/V, wiadac od razu, ze jest to to samo co wzor na moment obrotowy, tyle ze zamiast predkosci obrotowej jest ”zwykla”. Czyli sila napedowa, od ktorej zalezy przyspieszenie, to praktcznie wlasnie moment obrotowy. Nie jest tez wielkim odkryciem, ze na nizszym biegu przyspieszenie bedzie lepsze, o czym wspomnialem w jednym z komentarzy pod artykulem. Moc, ktora zalezy scisle od momentu obrotowego, wprowadzono bo lepiej obrazuje osiagi pojazdu, nie trzeba uwzgledniac przelozen czy zakresu obrotow.

      Uogolniajac: wyzsza moc maksymalna to wieksza predkosc maksymalna i wieksze przyspieszenie maksymalne (przy optymalnym wykorzystaniu biegow), wiekszy moment maksymalny to lepsze przyspieszanie na nizszych obrotach. Widac w przykladach wyzszosc silnikow diesela Dacii nad benzynowymi.

      Tak patrzac na ten wskaznik elastycznisci en*em zastanawiam sie jak porownac 2 silniki. Najlepiej chyba pasuje procent z 10. Czyli jak jeden silnik bedzie mial wskaznik 2, drugi 5, czyl 20% i 50%, wiec ten drugi bedzie o 30% lepszy (50-20).

      Przy okazji tych rozwazazan dokonalem epokowego ;) odkrycia wymyslajac nowa jednostke pomocna w porownywaniu jakosci silnikow. Nazwijmy ja ”moca elastyczna” i oznaczmy przez ”ME”:

      ME = moment maksymalny(NM) * obroty maksymalne(obr/min)

      Jesli ktos chce otrzymac wynik w KW powinien zastosowac wzor:

      ME=PI*obroty/30*moment/1000

      Hmm... Chyba lepiej (i latwiej) zamiast obrotow maksymalnych wziac obroty uzyskiwane przy mocy maksymalnej.

      Jak juz wspomnialem - wyzszy moment to lepsze przyspieszenia. Jesli porownujemy silniki o tej samej mocy to (o ile dobrze mysle) ten z wiekszym momentem max. bedzie go osiagal przy nizszych obrotach, ma to zasadnicze znaczenie dla elastycznosci. Natomiast im wieksza wartosc maksymalnych obrotow to wiekszy zakres obrotow uzytecznych, oznacza to, ze mozemy dluzej ”ciagnac” na nizszym biegu i wykorzystac przelozenie do uzyskiwania lepszych przyspieszen. Tak jak w dieslu Dacii - ma wiekszy moment niz benzyna, ale mniejsze obroty, dlatago moc i osiagi maksymalne podobne, jednak na nizszych obrotach powinien przyspieszac lepiej. Jesli ME bedzie zblizona do mocy maksymalnej to silnik bedzie malo elastyczny.
      ME mozna interpretowac jako moc uzyteczna, uniwerslana. Moc maksymalna, jak sama nazwa wskazuje, mowi nam o maksymalnych osiagach pojazdu, czyli uzyskiwanych na wysokich obrotach. ME mowi o przyspieszeniach praktycznie w calym zakresie obrotow.
      W odroznieniu od wspolczynnikow elastycznosci (np en*em), ktore sluza raczej do porownywania silnikow o tej samej mocy max., za pomoca parametru ME mozna porownywac rozne silniki. Jesli silniki maja takie same obroty maksymalne to, oczywiscie, wystarczy porownac ich momenty maksymalne.

      W praktyce jesli kogos interesuja tylko osigi maksymalne moze ograniczyc sie tylko do mocy max., jesli znaczenie ma rowniez przyspieszenie na nizszych obrotach powinien zwrocic uwage a ME. Jesli ktos sporadycznie wkreca maszyne na maksymalne obroty to dla niego lepszym pojazdem bedzie ten o wiekszej ME, nawet jesli bedzie mial mniejsza moc max.

      Wszystko to takie moje przemyslenia na szybko. Przy okazji policze ME dla roznych motocykli...

      Ducati 1098R: M = 132,4 ME = 136,82 KW
      Aprilia RSV4 Factory: M = 132,4 ME = 150,54 KW, NA KOLE: 117,6/132,21
      Honda FireBlade 2009: M = 130,7 ME = 140,75 KW, NA KOLE: 120,4/134,46

      ZLIKWIDOWALI MI FORUM, LOBUZY, NA SZCZESCIE TEKST ZNALAZLEM W ARCHIWUM INTERNETOWYM..
      • tiges_wiz Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 21.02.15, 21:17
        >Uogolniajac: wyzsza moc maksymalna to wieksza predkosc maksymalna i wieksze przyspieszenie >maksymalne (przy optymalnym wykorzystaniu biegow), wiekszy moment maksymalny to lepsze >przyspieszanie na nizszych obrotach. Widac w przykladach wyzszosc silnikow diesela Dacii nad >benzynowymi.

        ale trzeba dodać, ze i tak nie takie dobre jakbyśmy zredukowali bieg, choć czasem wystarczające. Po prostu takiego auta nie trzeba ciągle piłować.
        pomyśl na tym, bo jesteś już blisko

        praca, moc, energia

        jeżeli znasz moc, wiesz już wszystko. możesz to od razu przełożyć bezpośrednio na siłę na kołach, bez wnikania, czy ona jest z momentu obrotowego, czy przez odpowiednią multiplikację przez skrzynkę przekładniową wysokich obrotów.
        • tiges_wiz jak to wygląda w praktyce: 21.02.15, 21:41
          na obrazku: najpierw silnik główny
          później dowolne pary moment obrotowy i obroty dające tą samą moc
          później przełożenie, które powoduje, że każdy z tych silników ma tą samą prędkość
          na końcu jak włożymy silnik, który ma tą samą moc przy 4000 obr, zamiast tego co ma 1000, to będzie jechał 4x szybciej, więc potrzebujemy przekładni 4:1

          a na końcu siła na kołach ...
          a teraz proszę znaleźć odpowiednie korelacje.

          s10.postimg.org/6nyi9iayx/moc_na_kolach.png
        • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 22.02.15, 11:51
          PRZECIE JEST TO NAPISANE....
      • chris62 Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 14:07
        bimota napisał:

        > Uogolniajac: wyzsza moc maksymalna to wieksza predkosc maksymalna i wieksze prz
        > yspieszenie maksymalne (przy optymalnym wykorzystaniu biegow), wiekszy moment m
        > aksymalny to lepsze przyspieszanie na nizszych obrotach. Widac w przykladach wy
        > zszosc silnikow diesela Dacii nad benzynowymi.
        ------------------------------------

        Wszystko bierze w łeb kiedy nie ma przyczepności.
        Niedawno pod oblodzoną górkę tylko ja przyspieszałem swoim trapezem a reszta "mieliła" w miejscu mocą momentem i przełożeniem he he albo co gorsza obsuwała się w dół.
        Prędkość maksymalna?
        Ludzie przestańcie grać w nfs to jest POlska i tu V max jest aż 140 km/h i to jest rzadkość.
        Realnie zgodnie z przepisami to jest 50 km/h przez 70% długości trasy.
        Dlatego najbardziej istotnym elementem auta jest wygodny fotel dobre audio i komfort.
        • bimota Re: Minimalne obroty robocze w obecnych silnikach 23.02.15, 15:05
          I POTEM NA ZIELONYM PRZEJEZDZAJA 2 AUTA...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka