galtomone
06.03.15, 14:33
.. I to nie do konca z winy urzednikow.
Tzn. ich wina jest to, ze wszarzy lekarzy/przychodni nie wezma przpisami prawa za ryj I pewnych rzeczy na nich nie wymusza, bo nuestety wolny rynek go..no reguluje w tym zakresie.
Wiziyta u lekarza rozdzinnego wczoraj o 18:10. Jak widac niektorzy pracuja wtedy gdy trzeba. W koncu do bycia lekarzem, jak do pracy w handle (soboty/niedziele) nikt nie zmusza.
Dostalem skierowanie na RTG kregoslupa do konkretnego punktu, z ktorym Przychodnia ma umowe.
Dzis po wiszeniu na telefonie wkoncu sie dzowdzownilem z pytaniem jak wygladaja przyjecia, kolejka, itp... "Nie ma problem, od 8:00 - 16:00 codziennie prosze".
Zwalniam sie z pracy, jade, suzkam miejsca na auto, place za parking, ide.
Na miejscu sie dowiaduje, ze moje zdjecie jednak wymaga umowienia sie I pani w okienku (prywatna Przychodnia) ma gdzies fakt, ze zmarnowala mi pol dnia (I mojemy pracodawcy tez).
Ok, kiedy najblizszy termin - 14.04.... A ze Pana boli.... a to Pana problem. Aaaa... I moze pan tylko do godz 15:00.
Ale ja pracuje...
No to wez se pan urlop!
Wracam do swojej przychodni.
Nikogo nie intersuje, ze odpisali jakas umowe ze szmaciazami a nie Przychodnia.
nikogo nie interesuje, ze I jedej I drugiej przychodzi ja (przez NFZ) place za usluge.
Pytam, czy z posiadanym skierowaniem moge gdzie indziej robic zdjecie.
Oczywiscie! Ale odplatnie. :-)
To za co ja miesiac w miesiac place??????????????