toreon
10.09.15, 09:55
Kumpel z poprawczaka rozważa zakup Lexa LS-400 używki. Gdzieś jednak wyczytał, że w Polsce występują spore problemy ze skomplikowanym serwisem tego modelu i trzeba jeździć do Niemiec. Serwisy Toyoty ponoć w ogóle nie chcą się tykać czegoś więcej niż wymiany oleju. Trochę mi się to wydaje niedzisiejsze ale kto wie. Lex IS250 to trochę inna półka ale kiedy jakiś czas temu przyszło mi to okresowo użytkować, to serwisy Tojki bez gadania brały.
Ktoś się orientuje jak to jest?