Dodaj do ulubionych

No i k... po "prawku"...

24.09.04, 10:22
Poniedzialek szosta rano. Dobrze rozbudowana szosa, ktora codziennie jezdze
do pracy. Wyprzedzilem kilka samochodow. Dalej pustawo, wiec wlaczylem
tempomat na 115 i jade spokojnie. Niewielkie skrzyzowanie - przed nim
ograniczenie do 70. Zawsze tu zwalniam do 85 - 90. Tym razem zamyslony nie
wylaczylem tempomatu. Zaraz za skrzyzowaniem wychodzi "zielony ludzik" z
bocznej drogi. Zaprasza do samochodu. Tam dwaj inni grzecznie pokazuja wynik
namiaru: 115. Po odjeciu tolerancji: 111, a to znaczy 41 ponad dozwolona
szybkosc. od 40-tu (w terenie niezabudowanym) miesiac utraty "prawka". Poza
tym 120 € mandatu i 3 punkty. K..... ! Mam prawie 100 km do pracy!
Obserwuj wątek
    • wernes Re: No i k... po "prawku"... 24.09.04, 10:37
      Miesiac wytrzymasz. A w jakim to kraju ?
      • myfirstalfa Re: No i k... po "prawku"... 24.09.04, 11:01
        > Miesiac wytrzymasz. A w jakim to kraju ?

        a gdzie masz "zielonych" i placisz w euro??

        pozatym blad w logice, trzeba bylo ustawic 112 w tempomacie

        pzdr
        • Gość: alpifresh zielone ludziki są! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 11:04
          Jeśli zielone ludziki to tylko NIEMCY!!!
          Z tym gatunkiem mutantów nie ma dyskusji. Sam doświadczyłem.
          • Gość: kuimichino Re: zielone ludziki są! IP: *.g.pppool.de 24.09.04, 12:54
            Jak sie z nimi na migi dogadujesz to pewnie ze nie ma. Mnie jakos 2 razy w tym
            roku puscili, raz za wjazd w jednokierunkowa (niechcacy) i raz za gadanie przez
            telefon bez zestawu (w sumie tez niechcacy bo zestaw wyzional ducha i panowie
            zieloni go obejrzeli, pokiwali ze zrozumieniem glowami i kazali spadac).
            Dobrze jest znac jezyk kraju, w ktorym lamie sie przepisy. Moze to pare rzeczy
            ulatwic.
            • Gość: alpifresh o języku. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 16:42
              Język to nawet znam.Od 15 lat tam bywam. Czasem jednak jełop jest tak
              upierdliwy, że szkoda gadać. Generalnie to więcej mi pomogli na autostradach
              niż zaszkodzili. Raz wlepili mi jeszcze 220DM, a za półroku ichniejsza komórka
              kontrolna przysłała mi czek na 220DM z przeprosinami i info, że moje
              przewinienie było tak znikome iż należy mi się zwrot kasy!!!!!!!!!!
        • wernes Re: No i k... po "prawku"... 24.09.04, 11:07
          Chyba wiesz, ze Euro placi sie nie tylko w jednym kraju.... I wybacz, ale nie
          wiem jakiego koloru jest policja w poszczegolnych europejskich krajach. Moze
          male korepetycje z kolorow mundurkow ? Bylbym wdzieczny bo w przyszlosci nie
          popelnialbym tak karygodnych bledow i nie stawial tak oczywistych pytan.
          • styro Re: No i k... po "prawku"... 24.09.04, 11:38
            Moze byc tez Hiszpania - jesli goscia zatrzymala Guardia Civil - niekoniecznie
            Niemcy
            • staruch5 Re: No i k... po "prawku"... 24.09.04, 13:15
              no i Austria
            • Gość: didi Re: No i k... po "prawku"... IP: *.student.UU.SE 24.09.04, 13:17
              W Szwecji odchodza niezle szopki jak sie straci prawko za jakies wykroczenie.
              Nie dosc ze wlepiaja wtedy mandat 2000 SEK (1000 PLN) to na dobicie zaklady
              ubezpieczeniowe naliczaja, po otrzymaniu prawka spowrotem, premie od dnia
              zwrotu prawka. Innymi slowy koles ktory jezdzil bezawaryjnie 20 lat i stracil
              prawko za powiedzmy szybka jazde traci automatycznie bonus za 20 lat
              przepisowej jazdy. Totalny odjazd ale niestety tak tu jest.

              /D
    • grubym Zielony mundur 24.09.04, 12:15
      To bylo w Niemczech.
      Dyskusji nie ma, bo radar rejestruje zapis na twardym dysku, a tego oni nie
      maja mozliwosci skasowac.
      Oczywiscie ustawienie na 112 uratowaloby mnie, ale normalnie zawsze tam
      zwalniam, tym razem bylo gapiostwo.
      Teraz jestem zawalidroga, bo chwilowo trzymam sie scisle przepisow.
      Policjant powiedzial mi, ze istnieje szansa (niewielka), ze za podwojenie
      stawki mandatu i punktow to prawko mi zostawia. Musze argumentowac tym, ze
      jezdzac ponad 20 lat tutaj 60.000 km w roku jeszcze nigdy nie mialem punktu i
      ze nie mam mozliwosci dojazdu do pracy komunikacja publiczna. Oczywiscie
      moglbym oddac prawko w czasie urlop)na np. 2 tygodnie) a na reszte czasu
      zatrudnic do wozenia jakiegos emeryta, ale wciaz mam troche nadzieji.
      • myfirstalfa jest szansa 24.09.04, 12:36
        opisz swoja sytuacje na polizeiforum na stronie
        www.neelix.de/
        informacje z tego forum "uratowaly" mnie juz raz przed mandatem
        (oczywiscie po "odsluchaniu" paru kazan innych policjantow)

        z odrobina szczescia (dobry chumor pana sedziego) istnieje faktycznie
        mozliwosc zawieszenia odebrania prawa jazdy jezeli jest sie wstanie udowodnic
        ze zarazem z utrata prawa jazdy traci sie prace/glowne zrodlo dochodow

        trzymam kciuki
        myfirstalfa
        • grubym Re: jest szansa 24.09.04, 13:09
          > opisz swoja sytuacje na polizeiforum na stronie
          > www.neelix.de/
          > informacje z tego forum "uratowaly" mnie juz raz przed mandatem

          Dzieki. skorzystam.
    • mejson.e Ale macie fajnie... 24.09.04, 23:17
      Tam łapią i każą bezlitośnie piratów, a tu siedzą w krzakach i czasami łapią.
      Punkty dostają frajerzy, co przekraczają niewiele, bo szybszych to strach
      zatrzymywać.
      A jak zatrzymają, to i tak puszczą z grubsza kieszenią.

      Ale macie fajnie...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • grubym Re: Ale macie fajnie... 25.09.04, 22:32
        mejson.e napisał:

        > Tam łapią i każą bezlitośnie piratów....
        ....
        > Ale macie fajnie...

        Dlatego wiekszosc niewiele przekracza dozwolona predkosc.
        2 razy w ciagu jednego roku przekroczenie o 25 kmh tez powoduje utrate prawka
        na miesiac.

        > Pozdrawiam,
        > Mejson

        Rowniez pozdrawiam.
    • Gość: ORMOwiec Re: No i k... po "prawku"... IP: *.dialup.eol.ca 25.09.04, 01:41
      Dobrze ze cie jebnyli zanim zabiles kogo. Ja bym takim jak ty odbieral prawko
      dozywotnio.
      Pzdr.
      • grubym Re: No i k... po "prawku"... 25.09.04, 22:37
        Gość portalu: ORMOwiec napisał(a):

        > Dobrze ze cie jebnyli zanim zabiles kogo. Ja bym takim jak ty odbieral prawko
        > dozywotnio.
        > Pzdr.

        Masz troche racji ORMowiec.
        Ale pisalem, ze ponad 20 lat (60 tys. km/rok) jezdze bez przewinien.
        Sam mam dzieci w wieku szkolnym, ale to bylo poza terenem zabudowanym, o 6-tej
        rano.
        Moze wiec troche przesadzasz z tym Twoim potepieniem.

        Pozdro
        • Gość: ORMOwiec Re: No i k... po "prawku"... IP: *.dialup.eol.ca 26.09.04, 00:04
          Masz racje - przesadzilem. Jak po 20 latach jazdy to pierwszy raz to jestes
          czysty jak lza. Przepraszam.
          • Gość: Adrian4u Re: No i k... po "prawku"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 05:16
            po pierwsze czytaj, po drugie myśl, po trzecie - pisz.
            baranku.
            jeśli tak samo jeździsz, tonapisz gdzie, żeby wszyscy wiedzieli, jakiego rejonu
            unikać.

            tyle na temat.

            A
    • Gość: Siwy Re: No i k... po "prawku"... IP: *.telia.com 26.09.04, 09:07
      .., no to lagodnie Cie potraktowali.
      Za przekroczenie dozwolonej szybkosci o 30km/h lub wiecej,-w Szwecji zabiera sie
      "prawko" na jeden rok + koszta sadowe + grzywna kilka tysiecy koron .
      Po przekroczeniu predkosco o wspomniane 30km/h lub wiecej-sprawa zawsze idzie
      do sadu,ale prw.jazdy policaje zabieraja natychmiast ,jezeli w ciagu tego roku
      policja zlapie tego samego kierowce bez prawka ze auto prowadzi to; oprucz sadu
      za ten czyn przedluza sie mu termin zdawania egzaminow powtornych na prw.jazdy,
      teoretycznie-recydywista moze paredziesiat lat byc bez prw.jazdy.
    • grubym Re: No i k... po "prawku"... 29.10.04, 12:10
      Dzisiaj dostalem ostateczna decyzje na moja prosbe (poparta roznymi
      zaswiadczeniami) o nieodbieranie mi prawa jazdy.

      POZYTYWNA!

      Kare pieniezna podniesiono na 275 €.
      W ciagu nastepnego roku juz przy przekroczeniu o 25 km dozwolonego limitu,
      stracilbym prawko bez mozliwosci odwolania.
    • x-darekk-x Re: No i k... po "prawku"... 29.10.04, 13:21
      a w polsce?

      wczoraj jechalem trasa siekierkowska (dozwolone 70 km/h). jechalem kolo 110
      km/h (jak wszyscy) i dogonilem policyjnego focusa combi z drogowki. jechal
      srodkowym pasem kolo 90 km/h. samochody na trzech pasach kolo tego focusa
      zwolnily i jechaly z taka predksocia. jednak powoli zaczelo sie testowanie
      cierpliwosci policjantow jadacych srodkowym pasem i oba pasy skrajne zaczely
      lekko przyspieszac. samochody mijaly policjantow jadac o +/- 5-10 km szybciej,
      czyli kolo 100 km/h. zero reakcji.

      kawalek dalej wyjechalismy na wal miedzeszynski. w kierunku centrum nie ma tam
      miejscami znakow pozwalajacych na szybsza jazde, wiec teoretycznie obowiazuje
      50. policyjny focus jechal wsrod innych samochodow kolo 80-90 km/h. i tu
      rowniez powoli byl wyprzedzany przez auta jadace kolo 95-100. ja staralem sie
      go nie wyprzedzac, bo i tak jadac rownolegle z nim przekraczalem predkosc o 30-
      40 km/h.

      na jednych ze swiatel, stalem rownolgele obok tego radiowozu na sasiednim
      pasie. nagle miedzy nas szybko wpadl motocykl (pomiedzy dwa pasy ruchu).
      policjanci na niego spojrzeli, zmienilo sie swiatlo, gosc odkrecil gaz w swoim
      suzuki i za chwile zniknal nam z przodu lecac grubo ponad 150. zero reakcji.
      ruszylem szybciej od policjantow, zostawilem ich z tylu i tyle ich widzialem...

      polska to piekny kraj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka