Dodaj do ulubionych

Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce

IP: *.levtwn01.pa.comcast.net 26.09.04, 17:20
Czy oplaca sie zarejestrowac auto w Stanach Zjednoczonych pozniej je
sprowadzic (tylko po kosztach transportu, bez cla, vatu i akcyzy) i jezdzic
na amerykanskich tablicach w Polsce?
Co sie dzieje z ubezpieczeniem? jakie sa mozliwosci?
Jak pozniej bedzie gdy bede chcial sprzedac auto?
Prosze o dokladna odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacenty Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 17:41
      Samochód na amerykańskich blachach, to najlepsze co może być. W zasadzie
      jeżdżenie takim autem nie ma żadnych wad, zalety jeno. Wspomniałeś już, ze nie
      trzeba płacić akcyzy, watów, śmatów - to juz nieźle ustawia właściciela a są
      przeciez jeszcze inne zalety. Znajomy policjant powiedział mi w zaufaniu, że
      policja dostała cicha zarządzenie aby nie zatrzymywac do kontroli aut na
      amerykańskich rejestracjach i nie karać za ewentualne przekroczenie szybkości.
      Kolejna zaleta wynika z oszczedności na przegladach rejestracyjnych, których
      nie trzeba wykonywać, bo i tak nikt tego nie będzie sprawdzał.

      Z odsprzedażą auta też nie będzie problemu, no bo kto nie chciałby miec auta na
      amerykanskich numerach i mieć tyle przywileji jednocześnie.
      Więc się koleś nie zastanawiaj, tylko ładuj furaka na statek i do zobaczenia na
      naszych szosach i ulicach.

      Jacenty
      • Gość: PiotrK Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.levtwn01.pa.comcast.net 27.09.04, 03:39
        > Samochód na amerykańskich blachach, to najlepsze co może być. W zasadzie
        > jeżdżenie takim autem nie ma żadnych wad, zalety jeno. Wspomniałeś już, ze
        nie
        > trzeba płacić akcyzy, watów, śmatów - to juz nieźle ustawia właściciela a są
        > przeciez jeszcze inne zalety. Znajomy policjant powiedział mi w zaufaniu, że
        > policja dostała cicha zarządzenie aby nie zatrzymywac do kontroli aut na
        > amerykańskich rejestracjach i nie karać za ewentualne przekroczenie szybkości.
        > Kolejna zaleta wynika z oszczedności na przegladach rejestracyjnych, których
        > nie trzeba wykonywać, bo i tak nikt tego nie będzie sprawdzał.

        No tak - nad kontrola tez sie juz zastanawialem - przeciez np w Warszawie
        fotoradary? :D Co sie stanie ? nic bo auto nie jest zarejestrowane w PL.

        > Z odsprzedażą auta też nie będzie problemu, no bo kto nie chciałby miec auta
        > na
        > amerykanskich numerach i mieć tyle przywileji jednocześnie.
        > Więc się koleś nie zastanawiaj, tylko ładuj furaka na statek i do zobaczenia
        > na naszych szosach i ulicach.

        Tak, berzmi pieknie.
        Ale auto jest na amerykanskich numerach poki jest moje (jest zarejestrowane na
        amerykanskiego wojka), ale jak go sprzedaje to co wtedy?
        wtedy kupujacy musi oplacic clo, akcyze itd... ???

        Cala kwestia w tym, ze w Stanach (gdzie aktualnie przebywam) moge sobie kupic
        fajna sportowa, troszke uzywana furke bo kosztuje ponad dwa razy mniej
        niz w kochanej Europie/Polsce.... stad to kombinowanie
        gdy dolicze clo (10%), vat (22%) i akcyze (37,1%) okazuje sie, ze mnie juz nie
        stac na to auto :-[

        Czy ktos moze ma doswiadczenie z taka sprawa? jak dokladniej jest z
        ubezpieczeniem?
    • mejson.e5 Cudzoziemiec 26.09.04, 17:48
      W Polsce jeździć na amerykańskich blachach może TYLKO cudzoziemiec (przepisy celne).
      Odpada więc posługiwanie się dwoma paszportami - trzeba zdecydować się na jeden.
      Nie można też samochodu dać do prowadzenia innej polskiej osobie.

      A ubezpieczenie radzę zawrzeć - choćby w Stanach.

      Dodam, że żadne ubezpieczenie nie działa przy braku ważnego badania technicznego.

      Pozdrawiam,

      Mejson
      • Gość: Jacenty Re: Cudzoziemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 17:57
        mejson.e5 napisał:

        > W Polsce jeździć na amerykańskich blachach może TYLKO cudzoziemiec (przepisy
        ce
        > lne).
        > Odpada więc posługiwanie się dwoma paszportami - trzeba zdecydować się na
        jeden
        > .
        > Nie można też samochodu dać do prowadzenia innej polskiej osobie.
        >
        > A ubezpieczenie radzę zawrzeć - choćby w Stanach.
        >
        > Dodam, że żadne ubezpieczenie nie działa przy braku ważnego badania
        techniczneg
        > o.
        >
        > Pozdrawiam,
        >
        > Mejson

        No co ty facet takie rzeczy opowiadasz. Przecież w amerykańcu nikt cie nie
        zatrzyma, to na kiego te wszystkie papierki?
        chyba widzisz, że gostek chce oszczędzić na kasie, no nie?

        Jacenty
      • cracovian Re: Cudzoziemiec 27.09.04, 19:01
        Dla scislosci "badania techniczne" nie obchodza nikogo kto w USA Twoj samochod
        ubezpiecza. Dajesz im VIN (vehicle identification number), SSN, adres i maja
        cala historie Twoja i auta - w piec minut przez telefon ubezpieczenie mozesz
        miec.
      • Gość: wl Re: Cudzoziemiec IP: *.starnetusa.net / *.starnetusa.net 29.09.04, 02:43
        Czy rezydenci tez moga bo chyba tak!
    • Gość: xymen Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.aster.pl 26.09.04, 17:59
      A w razie wypadku lub kalectwa osoby poszkodowanej przez ciebie Ubezpieczeniowy
      Fundusz Gwarancyjny wypłaci odszkodowanie, ale ty do końca życia nie wypłacisz
      się. (tzw.regres)
      • Gość: Jacenty Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 18:05
        Typowa polska mentalność - szukanie dziury w całym.

        Gość portalu: xymen napisał(a):

        > A w razie wypadku lub kalectwa osoby poszkodowanej przez ciebie
        Ubezpieczeniowy
        >
        > Fundusz Gwarancyjny wypłaci odszkodowanie, ale ty do końca życia nie
        wypłacisz
        > się. (tzw.regres)


        Może powinienieś zmienic nick na hymen (cnota)?
        • Gość: motor Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 01:52
          Jacenty ty ładujesz tego gościa aż wstyd
          • Gość: fazi_ze_sztazi Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.client.comcast.net 27.09.04, 03:34
            wy tu gadu-gadu a ja kiedys znalem goscia co jezdzil toyota corolla w lodzi na
            blachach z NJ. jezdzil tak przynajmniej rok. (mial sklep obok mnie) jak to
            robil i co sie pozniej stalo nie wiem. dupa ze mnie powininem byl zapytac...
            a co do posiadania dwoch paszportow i uzywania auta z zagranicy...
            z tego co piszecie wynika ze nawet "niemiec" (taki co juz tam jest ze 3 lata)
            ktory ma dwa obywatelstwa, nie nie moglby przyjechac do brata na swieta... cos
            z tym nie gra
            pzdr
            • Gość: mak Re: Zarejestrowane w Rosji auto jezdzace w Polsce IP: *.proxy.aol.com 27.09.04, 04:55
              super sprawa,mozna kupic furke w Rosji,np.w Moskwie i jezdzic na ruskich
              numerach,taniej wyjdzie.A swoja droga to o jakiej ty sportowej furce z USA
              bredzisz koles ,ktora to jest tansza dwa razy niz w Polsce?
            • Gość: Joasia Re: Zarejestrowane w USA auto ... IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.04, 05:31
              > ktory ma dwa obywatelstwa, nie moglby przyjechac do brata na swieta...

              Ile paszportow posiadasz nie ma w tym wypadku znaczenia
              Istotne jest czy masz legalny pobyt/zameldowanie zagranica - wtedy mozesz
              jezdzic po PL autem na zagranicznych numerach.
              Nie jest to jakis polski wymysl tylko Konwencja Wiedenska z 1968 roku
              www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=4890
              • Gość: PiotrK Re: Zarejestrowane w USA auto ... IP: *.83.74.232.232-74-phi.cavtel.net 27.09.04, 12:56
                > Ile paszportow posiadasz nie ma w tym wypadku znaczenia
                > Istotne jest czy masz legalny pobyt/zameldowanie zagranica - wtedy mozesz
                > jezdzic po PL autem na zagranicznych numerach.
                > Nie jest to jakis polski wymysl tylko Konwencja Wiedenska z 1968 roku
                > www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=4890

                dziekuje! ktos wreszcie powaznie odpowiedzial na moje pytanie
                a nie wypisuje glupoty

                ktos pytal jakie auto?
                ano nowy eclipse, troszke uzywany
                w Polsce 80 tys zl i wiecej
                tutaj w stanach za 40 juz go mam ......
                jakies pytania ?

                co z ubezpieczeniem??
    • Gość: PiotrK Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.83.74.232.232-74-phi.cavtel.net 27.09.04, 13:09
      Zle sie chyba wytlumaczylem
      cala historia wyglada tak, ze chce zarejestrowac auto na swojego amerykanskiego
      wojka
      sam jestem Polakiem i mam tylko i wylacznie polski paszport
      kwestia jest w tym czy moge jezdzic takim autem?
      oraz ubezpieczenie? czy istnieje mozliwosc auta zarejestrowanego w Stanach
      ubezpieczyc w Polsce?

      pomocy prosze
      • aswywiadu007 Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce 27.09.04, 13:28
        jest cos takiego jak ubezpieczenie graniczne.
        przeciez nie kazdy kto przyjezdza do PL
        ma ZK, prawda?
        a czy mozesz jezdzic? tego nie wiem.
        • Gość: PiotrK Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.83.74.232.232-74-phi.cavtel.net 27.09.04, 13:37
          Na stronie PZU:
          "Umowę ubezpieczenia granicznego zawiera się na okres 30 dni. Składka taryfowa
          za to ubezpieczenie zależna jest od rodzaju pojazdu i płatna jest jednorazowo"

          30 dni to troche za malo
          chcialem tym autem ze 2-3 lata pojezdzic ;)
          • aswywiadu007 Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce 27.09.04, 14:06
            wlasnie sprawdzilem w rozporzadzeniu:
            jesli pojazd zarejestrowany za granica
            zostanie dopuszczony do ruchu na
            terytorium RP, mozesz kupic zwykle OC (przed
            przekroczeniem granicy - chyba, ze bedziesz miec
            graniczne na np.2 dni i w tym czasie
            zaplacisz OC)
            • Gość: Michal Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.fornfyndet.se 27.09.04, 14:18
              Tylko za takie OC oni sobie zycza okolo 50dolcow na dzien.Kiedys zapomnial
              znajomy zielonej karty i sprzedali mu na tydzien polskie OC za 3500sek.
              Nie mial wyjscia musial.Pzdr.Michal
              • Gość: PiotrK Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.83.74.232.232-74-phi.cavtel.net 27.09.04, 14:24
                O kurna, tego sie nie spodziewalem :(
                Musze zadzwonic do PZU....
            • Gość: PiotrK Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.83.74.232.232-74-phi.cavtel.net 27.09.04, 14:20
              Super, dzieki Aswywiadu!
              sprowadze sobie fajne autko :):):)
              wreszcie jakas konkretna odpowiedz
              • Gość: Jacenty PiotrzeK:))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 18:37
                Ja z ciebie poprostu sobie zakpiłem. Gdzie ty kolego żyjesz? Jesteś oderwany od
                realiów chyba. Przepisy są tak skonstruowane abyś takiego numeru jak planujesz
                nie mógł zrobić. To, ze policja na hamerykańskich blachach nie ściga, to już
                było szyte tak grubymi nićmi, no szkoda słów poprostu i co? - Nikt nie
                zareagował na kpinę w żywe oczy?

                Piotrusiu, gdyby były choćby tyciutkie szanse na stuknięcie Fiskusa to by się
                go stukało. Nie tacy cwaniacy o tym myślą. Zostaje tylko legalna droga, albo
                marzenia.

                ;))))))Jacenty
                • Gość: PiotrK Re: PiotrzeK:))))))))))) IP: *.83.74.232.232-74-phi.cavtel.net 27.09.04, 18:55
                  Dzieki!
                  • cracovian Re: PiotrzeK:))))))))))) 27.09.04, 19:07
                    Transport, clo, akcyza i podatek - nie wyjdzie az tak tragicznie jesli celnik
                    na granicy wartosci rynkowej nie zawyzy. Laweciarze znaja "sposoby" na to i
                    masowo je stosuja.
                    • Gość: Joasia Re: PiotrzeK:))))))))))) IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.04, 23:33
                      Podstawą obliczenia cła będzie wartość celna pojazdu. Wartość celna powiększona
                      o cło stanowić będzie bazę do obliczenia podatku akcyzowego, a wartość celna
                      powiększona o cło i akcyzę bazę do wyliczenia podatku VAT.

                      www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=4750
                      • Gość: Kosmo Re: PiotrzeK:))))))))))) IP: 217.153.47.* 28.09.04, 11:58
                        Gość portalu: Joasia napisał(a):

                        > Podstawą obliczenia cła będzie wartość celna pojazdu. Wartość celna
                        powiększona
                        >
                        > o cło stanowić będzie bazę do obliczenia podatku akcyzowego, a wartość celna
                        > powiększona o cło i akcyzę bazę do wyliczenia podatku VAT.

                        Zgadza się, zapomniałaś tylko, że do wartości celnej zalicza się również koszt
                        transportu do granicy RP dpoiero dalej jak wyżej.
                        nie wiem ile ten koszt wyniesie ale jeśli mowa o USA to pewnie nie mało.
                        Inna sprawa to, że Urząd Skarbowy ma 5 lat na ewentualną weryfikację tej
                        wartości i ewentualne konsekwencje.

                        Ale to wszystko i tak nie zmienia faktu,że nie mając prawa pobytu/meldunku za
                        granicą nie wolno mu pojazdem zarejestrowanym w innym kraju poruszać się po
                        Polsce.
                        Pzdr.
                    • Gość: Kosmo Re: PiotrzeK:))))))))))) IP: 217.153.47.* 28.09.04, 12:05
                      cracovian napisał:

                      > Transport, clo, akcyza i podatek - nie wyjdzie az tak tragicznie jesli celnik
                      > na granicy wartosci rynkowej nie zawyzy. Laweciarze znaja "sposoby" na to i
                      > masowo je stosuja.

                      Celnik teraz nie może kwestionować wartości na dowodzie zakupu. Przyjmuje to co
                      mu przedstawiasz ale może później zrobić to urząd skarbowy (5 lat ma na to)
                      Jednak nie do końca jestem pewien czy nie dotyczy to jedynie UE. NIe mam czasu
                      tego sprawdzać, jeśli ktoś ma ochotę...

                      Pzdr.
                      • cracovian Re: PiotrzeK:))))))))))) 28.09.04, 15:15
                        W tym wlasnie lezy sek... Na nowe auto z USA 10% clo, ~13% akcyza i 22% VAT to
                        jest jeszcze w porzadku tylko wlasnie czy normalna faktura od dilera nie bedzie
                        pozniej kwestionowana...

                        P.S. Transport z USA jest bardzo tani: $800-$1000
    • Gość: bastek Re: Zarejestrowane w USA auto jezdzace w Polsce IP: *.versanet.de 28.09.04, 14:39
      witam , a ja chce jezdzic na niemieckich numerach , samochod zarejestrowany na
      wujka ,slyszalem ze wystarczy notarialne potwierdzenie uzyczenia samochodu
      przez wujka dla mnie
      • joasia1 Re: Zarejestrowane ... 28.09.04, 15:18
        www.mi.gov.pl/moduly/aktualnosci_sg/informacja.php?id_informacji=1249&opcja=pokaz

        wspolwlasciciel odpada bo nie ma takiej mozliwosci w Niemczech.
        • Gość: bastek Re: Zarejestrowane ... IP: *.versanet.de 28.09.04, 18:11
          jak rozumiec punkt 2 odnosnie udokumentowania prawa do posiadania pojazdu ,czy
          moze to byc potwierdzone notarialnie pismo mojego wujka ze zezwala mi poruszac
          sie jego samochodem ?
          • joasia1 Re: Zarejestrowane ... 28.09.04, 19:04
            Gość portalu: bastek napisał(a):

            > jak rozumiec punkt 2
            to wiedza pewno tylko ci ktorzy ten przepis wymyslili.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka