galtomone
14.11.16, 11:21
katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35019,20972427,samochod-potracil-kobiete-na-przejsciu-dla-pieszych-w-katowicach.html#BoxLokKatLink
Panią potrąciła inna Pani w Tico. Przechodzę tamtędy z synem do szkoły (juz nie jeżdzimy autem bo szkoła zmieniona na inną.
Tico jechało na Sokolska a nie Sokolska ale to detal.
Inna sprawa, że na samej Sokolskiej, na przejsciach nie ma tygodnia by ktoś nie został potrącony.
A już skrzyzowanie + przejscia na którym potrącna tą Panią to prawdziwe wyzwanie dla kierowóców - połowa nie wie kto ma kiedy pierszeństwo więc trudno, żeby jeszcze na pieszych uwazali.
WYZWANIE nr 1 - ci co jadą na wprost zwykle wymuszają na tych co dojeżdżaja od prawej - tłumaczenie zawsze to samo - "Bo przecież Pan ma trójkąt namalowany a ja już nie!!!!"
Wyzwanie nr 2 - "kto ma pierszeństwo??? .... no tych z prawej to chyba musze puscic... ale ci z lewej tez mi przed maske wjezdzaja.... A jeszcze ci z prawej... czesc skreca a czesc nie - jak zyc?"
Standardowy dylemt i potem stoi sie za takim albo trabi na debili z lewej co sie pod maske pchaja i czesto jeszcze blokuja wjazd.