cyniczny.komentator
26.10.17, 21:51
Witajcie,
Ma ktoś jakąś sugestię, co to mogło być? Wymieniałem wahacz, mechanik powiedział żeby jeszcze podjechać wymienić śruby w zawieszeniu, bo jak się odkręca wahacz i sanki to nie powinno się drugi raz tych śrub zakładać.. Po wymianie auto jechało bardzo dobrze, ale przy pierwszym mocniejszym hamowaniu usłyszałem metaliczny stuk, jakby jakaś śruba odpadła. Umówiłem się na poniedziałek do mechanika, żeby wymienił śruby i od razu zobaczył co to się stało, ale nie daje mi to spokoju.
Zajrzałem pod auto - nic. Samochód jeździ normalnie - hamowanie, przyspieszanie, jazda po dziurach, hopkach, krawężnikach, skręcanie - zero dziwnych dźwięków, normalna stabilna jazda. Hałas był jednorazowy i aż się zastanawiam, czy po prostu mechanik nie zostawił czegoś (nakrętka, śrubokręt) gdzieś na wahaczu i to po prostu zleciało przy hamowaniu.
Jakieś pomysły?