Dodaj do ulubionych

umowa kupna sprzedaży samochodu

25.07.18, 15:54
W każdym wzorze umowy kupna/sprzedaży auta są dane osobowe jak adres zamieszkania/zameldowania, PESEL, numer dowodu osobistego.
Większość ekspertów/stron motoryzacyjnych twierdzi, że są to dane niezbędne.

Mam wątpliwości polegające na tym, że podajemy komplet swoich danych, tak właściwie obcemu człowiekowi. Jeśli człowiek jest nieuczciwy, to róznie to może się skończyć, ma wszystko co potrzeba, żeby narobić nam dużych problemów.
Po co komu w umowie tyle danych? Osobie fizycznej do niczego nie są potrzebne te dane. Urzędowi, policji czy ogólnie mówiąc naszemu państwu wystarczy do identyfikacji PESEL. Po co reszta ?


Obserwuj wątek
    • vogon.jeltz Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:04
      Poza numerem dowodu osobistego (informacja rzeczywiście zbędna i raczej żaden urząd nie zakwestionuje umowy sprzedaży bez wpisanych numerów DO) wszystkie pozostałe dane i tak są w dowodzie rejestracyjnym, które sprzedający przekazuje kupującemu. Więc co za różnica? Można by mieć wątpliwości w drugą stronę, ale jakaś równość stron być musi.
      • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:09
        W drugą stronę dane stanowią zabezpieczenie sprzedającego.
        Ja mam pełne zniżki ubezpieczeniowe.
        Jak kupi ode mnie gó...arz i nie przerejestruje samochodu, po czym wjedzie w coś/kogoś i biedy narobi, to lepiej, żebym miał dowód na zbycie pojazdu. A Wydział Komunikacji zarejestruje sprzedaż pojazdu jedynie wtedy, gdy umowa zawierać będzie bardzo wyraźne określenia stron. "Takie mają procedury". I tyle. Gdybym (a trochę o tym wiem) miał rozprawiać o tym, jak w poszczególnych Wydziałach Komunikacji traktuje się jedne i te same, ogólnopolskie przepisy, to mógłbym sporą broszurę, jak nie tomiszcze popełnić.
        • trypel Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:23
          dokładnie, ostatnio zadzwoniłem do takiego lokalnego speca od rejestracji pojazdów żeby sie spytać czy da rade zarejestrowac sprowadzony pojazd na osobe bez polskiego obywatelstwa i polskiego meldunku.
          Sprawdził. Zasadniczo nie ale w jednym wydziale tak :D
          a przepis ten sam
    • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:28
      > róznie to może się skończyć, ma wszystko co potrzeba, żeby narobić nam dużych problemów.

      Ale konkretnie to jakich problemów? Bo wiesz, są ludzie, którzy boją się podać do publicznej wiadomości numer rachunku bankowego...
      • szymi_mispanda Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:32
        a ty bys podal do publicznej wiadomosci numer swojego glownego rachunku bankowego ?????
        • vogon.jeltz Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:49
          A co ci się może z tego powodu stać? Nigdy nie zezwalam na direct debit w koncie, ale z samym jego numerem nikt nic nie zrobi (a komornik w razie czego i tak bez problemu ustali).
        • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 16:58
          Nie, bo i po co. Ale co mi możesz zrobić dysponując tym numerem?
          • bigzaganiacz Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 17:11
            moze ci wplacic kase
            • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 17:18
              uważam, że posądzenie Szymiego o to, że ot tak komuś, kogo w życiu nie spotkał i nic go z nim nie łączy, chce wpłacić kasę, raczej Szymiego obraża. On nie jest idiotą.
              • jeepwdyzlu Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 17:34
                uważam, że posądzenie Szymiego o to, że ot tak komuś, kogo w życiu nie spotkał i nic go z nim nie łączy, chce wpłacić kasę, raczej Szymiego obraża. On nie jest idiotą
                ----
                Niestety jest
      • literka_m Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 20:00
        Wiesz, najgorsza jest pewność poparta niewiedzą. Ten też był pewien:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4816421.html


        Mój znajomy został wezwany do spłacania kredytu którego nigdy nie zaciągnął. Żeby nie przynudzać, oszust wziął kredyt na podstawie danych z sfotografowanej karty chorobowej w gminnym ośrodku zdrowia. Gdyby nie zainteresowanie TVN i program o jego sytuacji spłacałby dzisiaj nieswoje długi.
        • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 21:00
          A mojemu znajomemu kosmici wsadzili sondę w dupę i wycieli nerkę.
          Może bym i mu uwierzył, ale w wieku 20 lat mało go speedballing nie zabił i przesiedział ładne kilka lat w zakładzie zamkniętym.
          Teraz jest niegroźny, może poza tymi kosmitami (sępi pod monopolowym na piwo z powodu kosmitów).

          W Polsce nie złożysz zlecenia przelewu bez podania danych. W Anglii wystarczy znać datę urodzenia lub adres zamieszkania, w Polszy trzeba dużo więcej danych, żeby takie zlecenie złożyć.
          W Polsce też nie weźmiesz już nawet "chwilówki" bez dowodu osobistego.
          A już o kredycie wziętym w gminnym ośrodku zdrowia nie będę dyskutował - poziom absurdu takiej wypowiedzi przekracza próg mojej tolerancji dla głupoty i analfabetyzmu.

          W wypadku umowy kupna auta dane nie dość, że są wymagane, to jeszcze stanowią obustronne zabezpieczenie transakcji. W tym kraju zarejestrowanych jest 21 milionów aut osobowych, w zdecydowanej większości są to auta używane. Można więc bezpiecznie założyć, że co roku dochodzi tutaj do przynajmniej miliona transakcji sprzedaży auta używanego. Jakoś o oszustwach w tych transakcjach nie słychać. Wiesz dlaczego? Bo transakcja jest symetryczna, uczestniczą w niej opisani w umowie ludzie, a nie twoja nerka, dupa i kosmici, co sprawia, że wykorzystanie danych sprzeczne z przeznaczeniem ich ujawnienia nie tylko nie leży w interesie stron, ale także byłoby dla ewentualnego sprawcy takiego zdarzenia tym, czym dla polskiej reprezentacji była bramka Thiago Cionka.
          • literka_m Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 21:48
            qqbek napisał:

            > A mojemu znajomemu kosmici wsadzili sondę w dupę i wycieli nerkę.

            qqbek cham jesteś i do tego...

            > Jakoś o oszustwach w tych transakcjach nie słychać. W
            > iesz dlaczego? Bo transakcja jest symetryczna, uczestniczą w niej opisani w umo
            > wie ludzie, a nie twoja nerka, dupa i kosmici, co sprawia, że wykorzystanie dan
            > ych sprzeczne z przeznaczeniem ich ujawnienia nie tylko nie leży w interesie st

            cienki bolek jesteś:

            www.tvn24.pl/lodz,69/o-tym-ze-ma-kredyt-dowiedzial-sie-przypadkiem,646902.html
            a mimo to nie życzę ci problemów jakie cie mogą spotkać. niewiedza jest zbawienna a tak naprawdę niewiele potrzeba, żeby być na samym dnie...
            • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 22:38
              literka_m napisał:

              > qqbek napisał:
              >
              > > A mojemu znajomemu kosmici wsadzili sondę w dupę i wycieli nerkę.
              >
              > qqbek cham jesteś i do tego...

              A ty burol i do tego analfabeta :)

              > > Jakoś o oszustwach w tych transakcjach nie słychać. W
              > > iesz dlaczego? Bo transakcja jest symetryczna, uczestniczą w niej opisani
              > w umo
              > > wie ludzie, a nie twoja nerka, dupa i kosmici, co sprawia, że wykorzystan
              > ie dan
              > > ych sprzeczne z przeznaczeniem ich ujawnienia nie tylko nie leży w intere
              > sie st
              >
              > cienki bolek jesteś:
              >
              > www.tvn24.pl/lodz,69/o-tym-ze-ma-kredyt-dowiedzial-sie-przypadkiem,646902.html

              Wiesz co twoja historia ma wspólnego z tanim papierem toaletowym? Nie trzyma się kupy.
              Ty twierdzisz, że znajomy wziął kredyt w gminnym ośrodku zdrowia, a w artykule piszą, że w państwowym banku.
              Nawet jak uznamy, że w zdaniu równorzędnie złożonym możemy mieć dwa orzeczenia (nie może, twoja polonistka zapewne nadal uważa ciebie za porażkę ewolucji), to nadal twierdzisz, że dane wyciekły z GOZ-u. GOZ numeru twojego dowodu nie ma (po pierwsze dokument ten podlega wymianie, po drugie od wprowadzenia systemu e-WUŚ wszystko i tak leci po PESEL-u, wcześniej zaś szło na podstawie druków RMUA a nie dowodów czy paszportów. Co więcej GOZ zawsze zna twój adres, bo jak trzeba wysłać lekarza z wizytą domową, to nie może on jechać do Koluszek, tylko ma trafić do ciebie. U mnie w przychodni to adres jest daną, która w pierwszej kolejności identyfikuje pacjentów.
              A więc nie dość, że jesteś analfabetą, to jeszcze kłamliwym (albo niezbyt bystrym, co dobrze by licowało z tym pierwszym).

              Trzecią sprawę załatwia krótki cytat z podlinkowanego artykułu:
              "Niesamowite jest to, że na podstawie tak niewielu informacji można zaciągnąć tak duże długi. Mam wrażenie, że bez współpracy ze strony pracowników banku to jest po prostu niewykonalne – stawia tezę mec. Maria Wentlandt-Walkiewicz."

              Mam firmę i skromne obroty na koncie firmowym.
              Mój bank zna mnie doskonale i wie, z kim współpracuje.
              A pomimo tego w przesyłanych okresowo ofertach kredytów gotówkowych trudno mi znaleźć takie na kwotę powyżej 100.000 złotych (a nie jest to chyba nawet półroczny obrót na moim rachunku).
              Ktokolwiek wziął ten kredyt w Alior Banku był w zmowie z pracownikiem tego banku. I to nie z myszką z okienka, a przynajmniej z kierownikiem działu. Nie ma innej opcji.

              > a mimo to nie życzę ci problemów jakie cie mogą spotkać. niewiedza jest zbawien
              > na a tak naprawdę niewiele potrzeba, żeby być na samym dnie...

              Nie zaczynamy zdania z małej litery (x2). Przed "a" w roli spójnika - przecinek. Jesteś analfabetą, przykro mi. Jeśli zaś chodzi o "samo dno" - znajomemu współczuję, ale nauczy się zastrzegać zgubione dokumenty dzięki temu - a jak nie w Polsce, to w UE w końcu uda mu się uzyskać sprawiedliwość w walce z państwowym bankiem i opieszałością zreformowanej prokuratury.
              • literka_m Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 08:03

                > Nie zaczynamy zdania z małej litery (x2). Przed "a" w roli spójnika - przecinek

                Nie zaczynam zdania od "a", to jest ciągle to samo zdanie.
                Typowe dla internetowych geniuszy, jeśli fakty nie zgadzają się z ich poglądami, wtedy atakują personalnie. Na potrzeby tego wątku, możesz tytułować mnie analfabetą, nie zmienia to faktu, że dokumenty nie były zgubione.
                Kredyt został wzięty na podstawie niepełnych danych, adres zamieszkania był błędny. Współpraca kogoś w banku bardzo prawdopodobna. Tylko o czym to świadczy ? Mam sprawdzać, czy nie sprzedaje auta komuś, kto ma znajomego w banku?
                Czy może mi ktoś wytłumaczyć jakim zabezpieczeniem dla mnie jako strony umowy jest znajomość nr d.os. czy miejsca zamieszkania kupca ? Przecież jeśłi coś z transakcją jest nie tak, to organy ścigania zidentyfikują po nr PESEL każdego.

                • only_the_godfather Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 08:45
                  CO z tego że adres był inny?Ja przez dwa lata miałem w dowodzie inny adres, a faktycznie mieszkałem i byłem zameldowany pod innym. W urzędzie dowodu nie chcieli wymienić bo jeszcze ważny. Więc to że twój znajomy ma w dowiedzie inny adres a kredyt był wzięty na inny nic nie znaczy. Skoro Twój znajomy nie zgubił dokumentów to dane musiały gdzieś wyciec. To może nie podawaj danych nigdzie?
              • mykonid Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 11:02
                Panie qqbek. Przecież on nie pisał, że znajomy wziął kredyt w gminnym ośrodku zdrowia. Poza tym, jeżeli chodzi o rzetelność gazet, to jest to zupełnie inna historia. "Moją" historię też podkolorowali, a wiadomości w radiu zmontowali trochę inaczej niż wywiad:) Tak, że tutaj byłbym ostrożny:) A jak już się czepiasz chłopa ortograficznie, to chciałbym zauważyć, że nagminnie piszesz "z resztą" zamiast "zresztą". :p
                • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 11:48
                  Szanowny panie mykonid.
                  Tak, nie jestem nieomylny.
                  A co do tego, co kto napisał, to literka_m napisał: "Żeby nie przynudzać, oszust wziął kredyt na podstawie danych z sfotografowanej karty chorobowej w gminnym ośrodku zdrowia." Jak usuniemy zdanie wtrącone "na podstawie danych z(e) sfotografowanej karty chorobowej" to zostanie nam: "Żeby nie przynudzać, oszust wziął kredyt w gminnym ośrodku zdrowia". Napisanie więc, że "znajomy wziął kredyt w GOZ" było uzasadnione, ponieważ to na jego dane ten kredyt, zdaniem literki_m, wzięto :)
                  • jeepwdyzlu Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 18:28
                    A propos kredytów...
                    Jeśli była żona daje dupy sąsiadowi to przyprawia rogi eks mężowi?
                    Nie żeby mnie to interesowało - mam ciągle tę samą Dyrekcję - ale kejs wydaje się interesujący.....
                  • mykonid Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 29.07.18, 02:03
                    Jak usuniemy resztę, zostanie samo "nie przynudzać".
        • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 21:49
          I to jest bzdura, a Clarkson po cichu odzyskał pieniądze od banku, bo bank naruszył wewnętrzne procedury.
        • dyktator_bolandy Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 08:10
          Jak to możliwe , że ktos wydał polecenie przelewu bez logowania na konto???? bo przecież hasła Clarkson nie ujawnił.
          • tbernard Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 19:03
            Szkoda, że nie podał w jakim banku ma rachunek, aby unikać partaczy nie potrafiących upilnować swoich pracowników.
            • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 20:00
              Barclays.
              Nie tylko bank z "Misia" Barei, w którym mówią po polsku z wyraźnym akcentem, ale także mój były bank w UK.
              Cała sprawa miała miejsce 10 lat temu, w 2008 roku, tak więc wyraźnie nieświeży kotlet nam kolega literka_m serwuje jako "nius".
    • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 17:42
      W Niemczech przy umowie kupna sprzedazy od osoby prywatnej pisze sie nawet GODZINE podpisania transakcji

      Niby jest to absurdalne, ale sprzadajacy unika tego, ze kupujacy poszaleje na drodze now kupionym autem, a mandat bedzie placil sprzedajacy

      Mysle, ze troche przesadzasz

      Dane osobowe sa zabezpieczeniem dla OBU stron
      • jeepwdyzlu Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 17:52
        U nas godzinę też się pisze.
        • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 21:11
          No to jak sie to dzieje ze u nas caly process kupna sprzedazy to 5 minut najwyzej i nikt nie placze ze sa w zwiazku z tym problemy kto jest wlascicelem albo kto ma placic mandat?
          Mandaty placa kieorwcy a nie samochody... na wiec jak kogos zatrzymja to spisuja dane jadacego.
          Teoretycznie mozna by miec problem kiedy nowy wlasciel zle zaparkuje albo go jakas kamera zlapie i dyskusja bylaby o ktorej to bylo godzinie i kto wtedy byl wlascicelem ale to chyba nie tak niemozliwe bo jakos nikt godziny sprzedazy nie pisze...
          • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 21:42
            Czemu teoretycznie ?

            Jedziesz w Niemczech przez Miasto po kupnie auta, ale nadal zarejestrowanego na starego wlasciciela...
            Jedziesz z predkoscia 80 km/h zamiast 5o km/h i nie przejmujesz sie niczym
            Stary wlasciciel dostaje mandaty, bo Auto rejestrujez dopiero po kilku dniach
            Pokazuje godzine kupnana umowie z twoim podpisem i placisz ty
            Potem dostajesz kilka mandatow
            • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 23:33
              Odsyalsz zamiast mandatu dokument pokazujacy ze w tym dniu juz nie byles juz wlascicielem i podajesz dane nowego wlasciciela.. nie rozumeim w czym problem? Mandat moga wyslac na adres nowego..

              To co ze oficjalna rejestracja nie byla przepisana - na to przeciez masz kilka dni i przeciez zmina wlascicilea jest z data tranzakcji a nie kiedy sie zjawiles w biurze?... Inaczej znaczyloby ze przez te kilka dni nikt nie jest odpowiedzialny.

              • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 16:55
                Policja chce dowodow, ze stary wlasciciel nie ty prowadzil w danym dniu !!!!

                Rownie dobrze moze byc tak, ze stary wlasciciel zrobil sobie rajd po miescie,a mandaty ma placic nowy !!!

                Prawo chroni OBIE strony

                Bez podania godziny nie chroni NIKOGO
                • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 18:38
                  aha, zakladasz ze ludzie po prostu sa wredni i robia sobie przykrosci jesli tylko jest ku temu okazja?
                  • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 20:35
                    Nie sa wredni i nie robia sobie przykrosci, bo wiedza, ze przepisy prawa rzeczywiscie obowiazuja

                    I lamanie prawa kosztuje

                    Ja np.nie moge sie nadziwic temu,zewPolsce sa OFICJALNE ostrzezenia o radarach
                    To tak jakby powiedziec piratowi drogowemu wprost: tu nie wolno ci dziczec, ale potem grzej,ile fabryka dala
                    To jesz czysty absurd i pomysl wymyslony przez kretyna z idiota

                    W Niemczech czasem jest tak,ze stoi radar ostrzegawczy,ktory tylko informuje o predkosci, a tuz obok policja postawi radar policyjny, ktory kasuje kierowcow
                    Radary stawia sie BEZ ostrzezenia i skutek jest prosty: ludzie jada przepisowo
                    • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 22:47
                      To zalezy czy chodzi a to aby nazbierac jak najwiecej kasy czy aby rzeczywiscie poprawic bezpieczenstwo w niektorych miejscach?
                      U nas kiedys lapanki na trzezwosc byly oglaszane gdzie i kiedy... Teraz tylko kiedy.
                      Do tego ciagle widomo na jakich ulicach zwykle to robia poniewaz na glwnych przelotowych nie wolno poniewaz zaklocaloby to ruch...
                      A jak maja wieksze lapanki na trzezwosc albo predkosc w naszej miejscowosci to z biura Szeryfa - dziewczyna (tez szeryf - odpiwedzialna za bezpieczenswo w ruchu ) wystawi na loklanym portalu albo z szeryfem mierzcym radarem albo z alkomatem i ostrzega aby przestrzegac predkosci albo zeby nie pic... i lokalni wiedz jak czytaja.
                      Jeszcze kilkanascie lat temu pamietam byly ostrzezenia typu "Kontrola trzezwoaci przed toba -to ostatni zjazd aby ja ominac" .... A i tak mieli caly autobus pijakow poniewaz jaksami policjanci mowili to nie zalezalo im nalapaniu tych co po lamce wina do obiadu wracja do domu ale tych co nawet takich znakow nie kojarza...
                      • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 23:04
                        Nie pisze o lapankach

                        Policja w Niemczech nie robi lapanek, ustawia radar, po kilku godzinach go ustawia w innym miejscu i tak to dziala

                        Oprocz tego sa stale radary, o ktorych nie ostrzega sie kierowcow, ale miejscowi o nich wiedza
                        Miejscowi....

                        Tyle ze ograniczenia predkosci w Polsce sa czesto absurdalne

                        Wiele razy znaki pokazuje w Polsce ograniczenie do 70, aw Niemczech bardzo podobny odcinek jest bez ograniczenia predkosci, czyli jedziesz 100 zgodnie z przepisami

                        Po prostu pozwala sie kierowcom jechac szybko, jak sa ku temu warunki, ale rygorystycznie sie karze lamanie przepisow, tam gdie jest niebezpiecznie na serio ( glownie zwarty obszar zabudowany,okolice szkol,szpitali, skrzyzowania ze swiatlami )
                        • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 18:06
                          U nas tez maja takie raday pomiarowe co ci mierz szybkosci i teraz jak przekraczasz to strasz bo zaczynaj blyskas tak samo jak policja- musze przyznac ze to robi wzrazenie bo nie tylko sam sie przstraszysz ale wszyscy jadacy wodza to samo..... A nasze Policyjne swiatelka to mrugaja tak na niebiesko/czerwono :)
                          No i czest - al enie zawsze po tym jak taki ecos postoi pare dni - postawi apolicjantas z suszarka i lapie..
                          Ale najczesciej smao to wystarcza i nawet osiedl aprosz policje o ustaiwanie takich przyczepek - pracuja na baterie sloneczne... bo ponoc to pomaga...
                          W japoni robia lepiej bo biora budy ze starych aut policyjnych i ustawiaja przy drogach gdzie ludzi przekraczaja predkosc...niektore nawet blyskaja swiatlami , przy innych stoi policjant "z tektury" tak ze zanim polapiesz ze to makieta to zwolnisz...
          • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 21:52
            Przecież w normalnym kraju nikt nikogo nie zatrzymuje, wszystko odbywa się na podstawie zdjęcia. Raz dostałem z Holandii wezwanie do stawienia się w sądzie (nie było mowy o mandacie: 142 km/h na 70). Musiałem przedstawić dowód, że auto było wcześniej wyrejestrowane, a nowy właściciel jeździł dalej na moich (nieważnych) blachach.
            • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 23:25
              Tzn w noramlnym kraju nikt na nikogo nie czycha z kamera - w noralnym kraju zatrzxymueja cie policjanci..
              • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 23:31
                Pochlebiasz sobie i swojej przybranej ojczyźnie.
                • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 23:37
                  No nie.... dlatego tak napisalem ze do.ki pisze ze w "normalnym kraju". Ja bym nie chacial aby takie lapanki byly normalnoscia. W niektych krajach tak jest i trzeba sie poddac niesprawiedliwemu traktowaniu niestety..
                  Tu akurat kamery uwaza sie za inwazje na prywatnosc, pulapke predkosci itp a to nie jest legalne.. tak ze co sie gdzies pojawia kamery to zaraz sad kaze posciagac albo miast dochdza do wniosku ze sie im to nie oplaca i sami zdejmuja.
                  • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 25.07.18, 23:39
                    Mówi to ktoś, kto mieszka w kraju, w którym w trakcie kontroli drogowej można odstrzelić obywatela w obecności filmującej wszystko małżonki (pod warunkiem, że obydwoje są czarnoskórzy).
                    • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 00:07
                      No tak kraju gdzie bija murzynow.... nie mozna porownywac z demkoracjami gdzie kazdego na kazdym kroku kontroluja i karza chicby dlatego ze murzyni sie buntuja a ci w tych demokracjach z pokora sie zgadzaja.. ba prosza o wiecej i czesciej.

                      Juz po Tobie - czlowieku swiatowym, bym sie spodziewal ze potrafisz odroznic ziarno od plew....

                      • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 00:18
                        Tutaj też zabijają na komendach.
                        Koledzy obecnej pani minister.
                        Ale nie rozchodzi się po kościach.
                        Mimo tego, że gość którego zabili nie był niewiniątkiem.

                        Co do fotoradarów - uważam je za po prostu nieskuteczne. Wy je uważacie za nielegalne. Tu się różnimy.
                        • engine8 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 04:54
                          No wiec z fotoradarami na jedno wychodzi - u was legalne ale nieskuteczne u nas nielegalne bo nieskuteczne wiec wydawanie pienidzy na nie jest nielegalne...

                          Pisalem juz wielerazy ze na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyzowan ludzie notorycznie jezdza na czerownych - kiedys 4 auta przejechaly - tzn to 4-te wjechalo na czerownych// Policja zas nie pilnuje i nie daje mandatow bo mowia ze pracuja w innych miejscach jako ze tu nie ma od lat wypadkow. Kazdy wie ze jada na czerwonych i jak masz zielone to liczysz do 3 zanim ruszasz. No i wszytko OK.. nikt sie nie pieni.. wazne ze jest bezpiecznie...
                          Ostatnio wielka dyskusja w miescie ze ludzie notorycznie przekraczaja dozwolona predkosc...
                          I co sie okazuje ze jak ja pisze ze to dobrze to mnie chcieli ukrzyzowac az im wyjasnilem czym grozi jazda zgodnie z przepisami.
                          No wiec u nas na osiedlach, kolo szkol itp z urzedu jest oganiczenie do 25mph ale reszta drog podlega generalnej procedurze...
                          W miescie jest inzynier od ruch drogowego i on mierzy co jakis czas predkosc na drogach z jaka ludzie jada.... Ustala jaka jest predkosc gdzie 85% ludzi jedzie ponizej i odejmuje od tego "1 sigma" zaokrglone do 5mph czyli praktycznie 5mph i to jest predokosc na znakach.... A wiec jak ruch sie odbywa tak ze 85% ludzi jedzie ponizej 55mph wiec stawiaja znak 50mph..... I teraz wyobraz sobie ze wszyscy przestrzegaja tej max predkosci to przy nastepnym pomiarze obniza nam predkosc o 5mph.....(bo 85% bedzie jechac 50mph a oni odejma 5 to bedzie 45mph... itd ) i po kilku latach bedziemy miec zero.... Tak ze te 15% przekraczajacych jest potrzebne, wliczone w regule i policja na nich zarabia... Ludzie nie wierzyli az sprawdzili.... i teraz spokoj...
                          Jak jedziemy z predkoscia jak na znakach a ktos nas mija to sie nie wsciekmay ale mu dziekujemy.. :) Oni utrzymuja nam max predkosc i placa mandaty...
                          • jeepwdyzlu Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 09:24
                            No wiec z fotoradarami na jedno wychodzi - u was legalne ale nieskuteczne u nas nielegalne bo nieskuteczne
                            ----
                            Nieskuteczne?
                            W jakiejs wiosce na Pomorzu ROCZNIE wydawali 30 tys (tysięcy) mandatów, a dochod z JEDNEGO fotoradaru stanowił połowe dochodu gminy.
                            • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 09:40
                              jeepwdyzlu napisał:

                              > Nieskuteczne?
                              > W jakiejs wiosce na Pomorzu ROCZNIE wydawali 30 tys (tysięcy) mandatów, a docho
                              > d z JEDNEGO fotoradaru stanowił połowe dochodu gminy.

                              Legendarna Gmina Biały Bór i 40km/h które obowiązywało w szczerym polu, po końcu obszaru zabudowanego (mało kto kojarzy w końcu, że ograniczenie obowiązuje aż do odwołania - czy to znakiem, czy skrzyżowaniem i znak "koniec strefy zabudowanej" go nie odwołuje).

                              Mieli nie jeden, a trzy fotoradary i roczne przychody na poziomie ponad 7 milionów złotych.
                              • samspade Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 04:50
                                qqbek napisał:

                                .
                                >
                                > Legendarna Gmina Biały Bór i 40km/h które obowiązywało w szczerym polu, po końc
                                > u obszaru zabudowanego (mało kto kojarzy w końcu, że ograniczenie obowiązuje aż
                                > do odwołania - czy to znakiem, czy skrzyżowaniem i znak "koniec strefy zabudow
                                > anej" go nie odwołuje).

                                B-33 ograniczenie prędkości oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę. Dopuszczalna prędkość określona na znaku obowiązuje, z zastrzeżeniem ust. 4 i § 32, do miejsca: wprowadzenia innej dopuszczalnej prędkości znakiem B-33 lub B-43, umieszczenia znaku D-40 oznaczającego początek strefy zamieszkania, umieszczenia znaków oznaczających odpowiednio początek lub koniec obszaru zabudowanego
                                • tdf-888 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 06:56
                                  No i niedoszły prawnik od wszystkiego pozamiatany
                                  • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 07:13
                                    Niekoniecznie. Co w tekscie robi slowo "odpowiednio"? Ten cytat jest wyjety z kontekstu.
                                    • tbernard Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 08:44
                                      Słowo to tutaj nic nie znaczy, paragrafopisarz uznał, że będzie to poważniej i prawniczej brzmieć. W zasadzie mógł ograniczyć się do suchej wyliczanki po dwukropku. To co już wielokrotnie pan nazimno wspominał i ja się akurat z tym zgadzam, że przepisy ruchu drogowego (a może i większość prawa) powinny być przeredagowane przy udziale matematyków i logików. Zaś prawnicy biorący w tym udział nie mogą być chómanistami (nie mylić z humanistami), co to zawsze mieli z matmą problem.
                                • qqbek Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 20:07
                                  Tylko tam było strefowe ograniczenie zdaje się (B-43) a nie zwykłe (B-33).
                                  • mykonid Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 29.07.18, 02:30
                                    Nie. Zwykły B43. Można sprawdzić na street view. Ograniczenie do 40 i za chwilę ustawiony D51.
              • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 16:57
                Rzadko, bardzo rzadko, najczesciej w Austrii im sie chce stac z suszarka


                Gdzie indziej dominuje wysylanie mandatow poczta za to, co zarejestrowwal radar
                • wislok1 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 16:58
                  W Austriit ez dominuje wysylanie poczta mandatow, ale tam OPROCZ tego chce im sie stac
        • trypel Kto jeszcze pisze godzinę? 26.07.18, 21:29
          Wliczając motocykle i auta to średnio co roku cos sprzedaje i kupuje. Jeszcźe nigdy nie wpisałem godziny, i jeszcze nigdy nikt sprzedając mi jej nie wpisał.
          Uprzedzając pytania - żaden mandat tez do mnie nie przyszedł.
          Naprawdę wpisujecie?

          jeepwdyzlu napisał:

          > U nas godzinę też się pisze.
          >
          >
          • jeepwdyzlu Re: Kto jeszcze pisze godzinę? 26.07.18, 22:41
            Ja wpisałem... Czasy takie, ludzie niedobre panie oj niedobre...
    • tdf-888 Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 26.07.18, 10:48
      No i się nie dowiedziałem dlaczego trzeba chronić przed publikacją nr swojego głównego rachunku bankowego. No i co z tymi pozostałymi numerami.
      Szymi ty teraz w szwajcarii mieszkasz? To kraj slynacy z bankowosci wiec na pewno wiesz. oswiec mnie daj się pośmiać 😄
      • mykonid Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 29.07.18, 02:35
        :))))))
    • tbernard Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 01:14
      A co zrobisz podczas kontroli drogowej? Powiesz policjantowi, że mu nie pokażesz dowodu i prawa jazdy, bo nie wiesz, czy on nie ma kumpla w banku i obawiasz się, że kredytem chcą obciążyć Ciebie? A właściwie, to skąd wiadomo, że kontrolujący policjant nie jest przebierańcem? Nawet jak pokaże odznakę, to ja nie znam się na odznakach, a nawet gdybym się znał, to nie koniecznie umiał bym odróżnić oryginał od podróby. No i co wtedy zrobić? Gaz do dechy i zwiewać, jakby to rabusie usiłowali dokonać na nas napadu?
      • do.ki Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 07:14
        Nie. Policja ma licencje na rabowanie.
        • tbernard Re: umowa kupna sprzedaży samochodu 27.07.18, 07:50
          No to skąd mam wiedzieć, że to licencjonowany rabuś, czy przebieraniec samozwaniec?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka