Dodaj do ulubionych

Monroe, kyb a moze cos innego?

04.03.19, 20:47
Wyszło ze amorki do wymiany, przód 54 i 49 %, tył powyżej 70.
Wymienię pewnie przód tylko.
Rozpiętość cen : od 150 za dwa (!) do 250-300 za sztukę za wymienione w tytule. I ok 250 za oryginalne Dodge.
Z dawnych lat znam monroe, ale 100 lat nie wymieniałem. Moze te kayaby lepsze?
Pewnie i tak dodza sprzedamy w tym roku ale to nie powód żeby szit ładować w fajne auto
Co robić? Jak żyć?
Obserwuj wątek
    • yasiaq Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 04.03.19, 23:08
      O żółtych koni słyszał?
      • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 08:59
        włąsnie popatrzyłem na koni. To chyba byłoby troche perły przed wieprze do nitro. On sie nigdy nie bedzie prowadził jak normalne auto :)
    • waga170 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 04.03.19, 23:12
      Zalezy czy jezdzisz po asfalcie czy po bruku albo torach kolejowych. Ja bym bral najtansze. No w ostatecznosci drugie od dolu.
      • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 07:10
        99% asfalt
        Ale ten 1% to mocno dziurawe drogi gruntowe na których ani żona ani ja nie zwalńiamy za bardzo :)
        • waga170 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 17:06
          Pomimo wypisanych tu wielu opinii ekspertow i koneserow amortyzatorstwa, kupilbym tanie a najwyzej srednie. One beda dzialaly tak zamo jak te trzy razy drozsze, tylko ze posluza krocej. Zupelnie jak dwa roznej marki zegarki.
    • qqbek Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 04.03.19, 23:22
      Ja zawsze jeździłem Sachs/Bilstein - przeciętniaki, ale dają radę.
      • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 07:12
        Zbyt dużego wyboru do nitro nie mam: No name, monroe, kyb, dodge
        I tyle. Albo całe zawieszenie ironman ale z liftem 2 całe a tego jednak nie chce
        • loyezoo Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 08:38
          Tyle, że 50% (ponoć to nie do końca procenty, tak mi powiedział kolega diagnosta) to spokojnie można dalej latać, tym bardziej, jak chcesz sprzedać.
          • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 08:51
            mi własnie na przegladzie diagnosta powiedział że oczywiscie przeglad przechodzi ale przod juz dobrze byłoby wymienic. Tył oryginał i wciaz swietny.
            A ja czuje jak mi na nierownym przejedzie kolejowym przod podskakuje wiec wole (zreszta szukam i szukam czegos fajniejszego od paru msc i nic dodża nie pobija poki co)
            • 4slash Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 10:51
              Bo test amortyzatorów (a tak naprawdę to test zawieszenia bo na ten pomiar ma wpływ amortyzator, zawieszenie i ciśnienie powietrza w kołach) to badanie dodatkowe nieobowiązkowe przy okresowym przeglądzie i diagnosta z tego powodu nie może wystawić negatywa. Trzeba brać pod uwagę, że 100% to zawieszenie sztywne-zaspawane bez amortyzacji a 0 % brak badanego pojazdu. Nowe auta mają 70-80% a 50% to dla Twojego auta może być na granicy złe-poprawne. Pytanie czy są wycieki ? czy jakieś złe odczucia z jazdy? Dodge to spore aut z duża masą nieresorowaną, wysokim profilem opon, dużym skokiem zawieszenia i to może trochę obniżać % badanie.
              Jak chcesz pojeździć jeszcze kilka lat i nie ma innych bardziej pilnych rzeczy do naprawy to inwestycja 1000 zł w dobry zestaw z montażem dla świętego spokoju i lepszych doznań podczas jazdy jest jak najbardziej ok.
              • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 12:03
                lubie pompowac koła nieco bardziej niz powinienem
                faktycznie wysoki profil, ciezkie koła
                zero wycieków
                ale wrazenie skakania przodu którego nie było wczesniej
                • 4slash Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 12:25
                  Jako kierowca robiący duże przebiegi jesteś bardziej wyczulony na wrażenia z jazdy. W związku z tym jak czujesz, że się pogorszyło to pora wymienić a wynik badania +_ 50 % to potwierdza. Przy wymianie oczywiści zawsze biorę pod uwagę cenę kompleksowej obsługi czyli części + wymiana. Czasem droższe części to tańsza wymiana bo większa marża na nich.
                  • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 13:00
                    no to chyba wezme kayabe bo hurtownia pare km od domu i amorki na stanie
                    az jestem ciekawy czy zauwaze roznice, bo zona na 100% nie :)
    • liczbynieklamia Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 08:47
      > Wyszło ze amorki do wymiany, przód 54 i 49 %
      To jest jak najbardziej poprawny wynik. Podpowiedź: nowy amortyzator rzadko kiedy przekracza 70%.
      • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 08:53
        tył mam powyzej 70% na oryginalnych amorkach (11 lat i 180 tys km)
        lubie żeby było jak najlepiej
        poza tym jak nie sprzedam to jeszcze sie ze 20 tys zrobi. Nie ma co oszczedxzac
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 10:25
          Też mi się wydaje, że jeszcze nie czas na wymianę. Dysponujesz danymi z lat poprzednich?
        • liczbynieklamia Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 11:38
          > tył mam powyzej 70% na oryginalnych amorkach (11 lat i 180 tys km)
          To nie jest jakaś liczba bezwzględna, zależy nie tylko od amortyzatora, ale całego zawieszenia, w tym jego konstrukcji. Jeżeli wiesz, ile na danym sprzęcie miałeś na początku, to widzisz, czy amortyzator się zużył czy nie, no chyba że masz znaczną różnicę prawo-lewo.
          • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 12:06
            w zeszłym roku było z przodu prawie 60
            spadło sporo. No i czuje skakanie na mocno dziurawym asfalcie i musze zwalniac przejezdzajac przez dziurawy przejazd bo podbija przod
    • bolo2002 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 10:19
      Nie kupuj byle czego. Jeżdze 42 lat i 32 samochody ujechałem! W Mazdach oryginalnie były zawsze Kayaby japonskie. Zachciało mi sie wymienic na tańsze Monroe i efekt był natychmiastowy- musiałem je po kilku miesiacach wymienic na Kayaby!
      Patrz - gdzie produkowane-jak u mnie Monroe były z RPA i wystarczyło. kayaby tylko azjatyckie albo kup Sachsa-pewne tez.
      lechutek
    • bolo2002 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 11:54
      Tylko Kayaba, Monroe to szkoda kasy!
    • sky.83 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 14:32
      Kayaba ale tylko made in Japan.
      • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 15:09
        Dlaczego? Fabryki maja w różnych krajach
        • sky.83 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 09:26
          Był przypadek stukających nowych KYB produkowanych bodajże we Francji? (kraju nie jestem pewien, ale na pewno nie było to Japan). W poprzednim aucie założyłem komplet Excel-G z Japonii i zero problemów. Trochę sztywniejsze auto w porównaniu do serii ale mi to akurat nie przeszkadzało.
          • waga170 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 09:35
            > Trochę sztywniejsze auto w porównaniu do serii ale mi to akurat nie przeszkadzało.
            Czy jestes pewien ze piszesz na temat? Bo tu jest mowa o amortyzatorach a nie o resorach.
            • sky.83 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 07.03.19, 14:55
              Tak jestem pewien.
    • galtomone Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 05.03.19, 15:41
      Zalezy ile chcesz wydac i ile tym jezdzic.
      Jak dlugo, to kup to co bylo na pierwszym montazu.
      Jak krotko, to kup najtansze z dobrych.
      • vogon.jeltz Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 09:56
        > Jak dlugo, to kup to co bylo na pierwszym montazu.

        Pewnie się okaże, że na pierwszy montaż szły Monroe...
        • galtomone Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 15:52
          Skoro zrobiły 180kkm i pare lat wytrzymały to w czym problem?
          • vogon.jeltz Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 16:08
            W niczym. Dlaczego sądzisz, że widze tu jakiś problem?
            • galtomone Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 07.03.19, 09:01
              Jakos mi sie wydawalo, ze napisales Monroe z niesmakiem.
              • vogon.jeltz Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 07.03.19, 14:16
                A nie, nie. Chodziło mi tylko o to, że rozważania Monroe vs. OEM mogą być bezprzedmiotowe.
                • galtomone Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:41
                  Patrz post nr 1 "I ok 250 za oryginalne Dodge."
                  Wiec na jego miejscu kupilbym to, albo najtansze jakies marki, ktora nie jest firma "krzak".
                  Zalezy od planow i mozliwosci finansowych.
                  • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:47
                    bo czesci do dodge są bardzo tanie ale jakosc tez jest srednia (czujnik abs juz 2 x wymieniałem - 59 pln sztuka)
    • vogon.jeltz Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 10:12
      Bierz Monroe. Można je kupić za dwie stówy od sztuki (czesciauto24). A dodatkowo Tenneco ma fabrykę amortyzatorów Monroe w Polsce, więc może się okazać, że dostaniesz towar made in Poland ;-)
      • galtomone Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:42
        Ale nie Polski :-)
    • engine8 Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 06.03.19, 17:58
      Koni..
      • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 07.03.19, 19:17
        Koni mam 200, starczy.
        Jadę jutro po kayabe
        • vogon.jeltz Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:30
          > Jadę jutro po kayabe

          Jedziesz?!
          • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:40
            jeszcze nie, mam skype o 11.00 i potem polece :)
            na Kosmonautów jest hurtownia i mają podobno na stanie. Zobacze. 10 min z domu.
            • vogon.jeltz Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:55
              Mnie chodziło o to, że fizycznie udajesz się po zakup amortyzatorów, zamiast jak cywilizowany człowiek w XXI wieku zamówić przez internet. Ale skoro są dostępne od ręki 10 minut od domu...
              • trypel Re: Monroe, kyb a moze cos innego? 08.03.19, 10:59
                no wiec własnie
                normalnie to jezdzę do paczkomatu na wełnianą (nie przepadam z kurierami) ale tym razem skusiła mnie odległość i szansa na obejrzenie towaru na miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka