waga160
04.10.19, 01:59
Znalezione w sieci, bo temat awaryjnych mnie zaciekawil po przeczytaniu mundrosci niektorych forumowiczow, a przedtem nie podejrzewalem ich ze sa idiotami.
Redachtorek Michal Zielinski, juz zapomnialem jakiej redakcji wypadl spod ogona, wyjasnil w swoim artykule:
"Prawo pozwala na używanie świateł awaryjnych, jeśli chcemy ostrzec innych kierowców o niebezpiecznym zdarzeniu na drodze, np. wypadku czy korku. Dozwolone jest również włączenie ich przed gwałtownym hamowaniem. Wiele nowoczesnych samochodów robi to automatycznie".
Kierowca ktory najpierw wlacza awaryjne a potem gwaltownie hamuje powinien miec odebrane prawo jazdy. A samochod ktory sam wlacza awaryjne zanim kierowca gwaltownie hamuje, powinien byc dopiero wynaleziony. Sam bym taki kupil. A redachtorek to zamiast pisac na tematy motoryzacyjne, powinien byl sie nauczyc jak pasac gesi i przy tym zawodzie pozostac.