Dodaj do ulubionych

O/T Bimber!!!

15.04.20, 07:04
Zauwazylem ze obojetnie jaki watek po pierwszym wpisie odbiegajacym w strone tematu alkoholu natychmiast zbacza w tym kierunku i potem juz nie podaza w zadnym innym kierunku.
No wiec pytanie mam, kazdy z nas od mlodosci pamieta domowe robienie wina, ale kto pamieta dziadka, ojca, sasiada, siebie samego, robiacego mocniejszy alkohol "domowej roboty"?
Ja mam niemale doswiadczenie ale chetnie poslucham innych:))))
Obserwuj wątek
    • tbernard Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 09:48
      Jak weźmiesz wino i ugotujesz pod przykrywką aby para nie uciekała i potem tą parę przekierujesz rurką gdzie się skropli i ten skroplony płyn wypełni na przykład butelkę, to będzie to koniak zwany potocznie bimbrem.
    • bigzaganiacz Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 10:05
      Bimbrowe doswiadczenia mam zadne ale mam zagadke
      m.joemonster.org/art/49919

      Co zrobilem z tego co poleca ten kolezka
      Nawet tego nie czytajac znaczy wiedzialem wczesniej
    • bigzaganiacz Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 10:06
      Bimbrowe doswiadczenia mam zadne ale mam zagadke
      m.joemonster.org/art/49919

      Co zrobilem z tego co poleca ten kolezka
      Nawet tego nie czytajac znaczy wiedzialem wczesniej
    • vogon.jeltz Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 11:47
      Ja jako nastolatek byłem młodym chemikiem i oczywiście destylowałem. Ale jako eksperyment w warunkach laboratoryjnych, a nie w celach spożywczych. I żadna tam aparatura bimbrownicza, porządny sprzęt laboratoryjny poskładany z elementów zakupionych w sklepie z aparaturą medyczną i "wypożyczonych" ze szkolnego laboratorium (gdzie i tak nikt z nich nie korzystał): kolba, chłodnica laboratoryjna, zlewka, statyw.

      Zresztą, lepsza bania i tak była od rozpuszczalników organicznych, których - mimo wentylacji - też się parę razy nawdychałem.
    • engine8 Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 19:37
      W kazdym domu chyba robili....
      Ojciec robil wino ze wszytkiego co bylo w ogrodzie a potem chrzcil to bo za slabe widac bylo.
      Moj brat to jeszcze w akademiku robil z cukru z kolesiami.... z dalek droodzami jechalo ale nikt nie donosil
      • vogon.jeltz Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 19:56
        > W kazdym domu chyba robili....

        Może się zdziwisz, ale to zdanie w ogromnym stopniu tłumaczy twój mindset. I wcale nie dlatego, że alkohol.
        • engine8 Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 21:46
          Znasz kogos kto wina w domu nie robil? Pewnie sa ale to jednostki...
          • dodekanezowiec Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 23:09
            Engine, sorry ze nie na temat ale śniło mi się że Ścinawka była po stronie czeskiej bo zmienili granice i była tam fabryka Skody. Chyba modeli 105 i 120 :)
            • dodekanezowiec Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 23:16
              Snila mi się też ostatnio lada 1500, ta taka do dużego fiata podobna, że miała silnik z tylu. A to skoda miała tak.
              • engine8 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 00:05
                Tak to jest ze snami..... ja zwykle swoich nie pamietam.
          • allegropajew Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 21:41
            My nie robiliśmy. Wszelakie fermenty szły do dalszej obróbki termodynamicznej!!!!

            Gościula
      • trypel Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 22:05
        Nie znałem żadnego domu w którym pedzili bimber. Babcia robiła wino z porzeczek którego nikt nie chciał pić. Ale u mnie w domu alkohol pojawiał się na stole 2-3 razy w roku i nie była to nigdy wódka.
    • qqbek Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 23:29
      Mój ojciec pędził bimber razem z sąsiadem, gąsiory w piwnicy, na czas destylacji anektowali blokową pralnię zawsze.
      Smród drożdży i tak mocno maskował smród gromadzonej przez wszystkich (na 20 mieszkań było ponad 10 samochodów) benzyny.
      Pierwszy z moich dziadków pędził wino i to na skalę prawie przemysłową. 300-400 litrów co winobranie. Nawet zmiana ustroju ze "słusznego" na "lepszy" go nie skłoniła do zmiany przyzwyczajeń. O ile ojca bimbru nigdy nie dane mi było posmakować (za to na studiach wypiłem sporo bimbru "autorstwa" ojca jednego z naszych kumpli z roku, chłopaka z Podlasia), to dziadkowe wino piłem wielokrotnie. Ciężkie, mocne, bardzo słodkie, białe (ale o kolorze niemalże bursztynowym) wino.
      Drugi dziadek zawsze robił nalewki, ale wykorzystywał do tego (poza pigwą i aronią) spiryt z legalnych źródeł, więc pod "produkcję chałupniczą" to nigdy nie podchodziło. Przepis przejęła babcia, a teraz głównym "macherem od pigwówki" jest mój wuj.
      • waga170 Re: O/T Bimber!!! 15.04.20, 23:54
        Zacier gotowali w pralnianym kotle? Ja piernicze!
        Ja robie wino, u nas tradycja rodzinna. Ale kiedys wyszlo cierpkie, dosladzanie niewiele pomoglo, juz mialem oddac lokalnym amatorom albo wylac, ale pomyslalem o przedestylowaniu. Tego bylo naprawde sporo, ze 300 litrow. Zbudowalem powazna aparature, z samej miedzi, dwa termometry, elektryczna pompa wody w chlodnicy, potrzebne menzurki i alkoholomierze, i rozpoczalem produkcje w kuchni. Destylowalem 3 razy co dawalo "tegosc" rzedu 70 procent, poczatki i konce wylewalem, bo surowca mialem pod dostatkiem. Koncowy produkt oslabialem do 40 procent. To co wyszlo to byl superprodukt a nie bimber jak z kartofli czy burakow, bo i takimi bylem czestowany. Bezwonny, wlasciwie bezsmakowy, dzialajacy lagodnie, rozweselajaco, zadnego kaca. Juz dawno sie skonczyl ale chyba numer powtorze. Zastanawiam sie tylko czy aparatury nie przerobic na kolumne do destylacji ciaglej, ale chyba nie. Ale wino juz nie bedzie z winogron tylko z owocow. Wyjdzie calvadosik:)
        • szopen_cn Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 06:46
          We wczesnych latach osiemdziesiatych to ja mialem kilkanascie lat i chyba nikt ze znajomych bimbru nie robil.
          Sasiad kilka razy probowal ale wyniki mial kiepskie.
          Pamietam jak na pobliskim osiedlu w "duzej plycie" ktos pedzil i doszlo do malego bum i w resultacie na chyba 6 pietrze wywalio zewnetrzna plyte.

          Zycie sie tak potoczylo, ze jakis czas pracowalem jako inzynier w sporej gorzelni, takiej ponad 100,000 litrow spirytusu dziennie, na rektyfikacji zawor do brania probek byl dwucalowy.
          Troche sie tam nauczylem.

          Aktualnie to w domu sam sobie piwo robie i z wynikow jestem bardzo zadowolony. Tutaj na koncu swiata wprawdzie destylowac alkoholu sameu nie wolno ale sa firmy sprzedajace zestawy do produkcji Tea Tree Oil i oferuja piekny sprzet:
          www.stilldragon.com.au/

          Zastanawiajacym sie nad tematem pozwole sobie przypomniec, ze najprostsza metoda zwiekszania procentow jest bezpieczna i dostepna w kazdym prawie domu.
          Zamrazarka.
          Swietnie nadaje sie do "odwadniania" wina i podobnych. Mrozimy az zaczynaja rosnac krysztaly lodu, odcedzamy powtarzamy proces az dojdziemy do poszukiwanych parametrow.
          • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 07:13
            O tej metodzie nie slyszalem, ale chyba jak na moj gust bylaby zbyt czasochlonna.
            Przypomina mi metode odtluszczania rosolu albo nozek, zdejmowania scietego tluszczyku z gory jak sie odstoi w lodowce:)
            Ale to tylko usuwa wode, a zostawia aceton, metanol, alkohol celulozowy, tanine, gabardyne i ultramaryne, ktorych nie ma produkt destylowany, zwlaszcza kilka razy.
            Dobry sprzet pochodzi ze Szwecji, nasi tez nie sa gorsi.
            Na zdrowie!
            • szopen_cn Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 07:23
              Metoda zamrazarkowa nie nadaje sie do produkcji wodki z zacieru.
              Do koncentracji wina nadaje sie wysmienicie.
              • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 07:37
                Ale o to mi chodzilo, destylacja to sposob "oczyszczania" z rzeczy innych niz C2H5OH, a metoda zamrazarkowa "oczyszcza" z akurat najzdrowszego, obojetnego skladnika, wody. To juz lepiej dodac wodki zamiast odlawiac wode. My z kolegami kupowalismy skrzynke piwa i pol litra wodki zeby dolewac po centymetrze na gorze kufla. Tak zwane piwo z wkladka. Gdyby ktos wtedy zaproponowal mrozenie piwa a potem cedzenie przez durszlak zeby go wzmocnic, to by zostal chyba unzany za inzyniera gorzelnianego:).
        • sittae Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 07:45
          W latach 80-tych z przyjacielem wyprodukowaliśmy trochę bimbru a właściwie to spirytusu rektyfikowanego. Szklana aparatura, kolumna rektyfikacyjna ok. 1,5 m z deflegmatorem; reflux 1 : 10. Na wyjściu otrzymywaliśmy około 93-94 procent. To były czasy :-)
          Mieliśmy pewien problem z sąsiadami. Mianowicie układ grzewczy był zrobiony na "gołym" triaku i siał tak potwornie po sieci że w całej olbrzymiej kamienicy nikt nie mógł oglądać telewizji i chyba też na jakieś częstotliwości radiowe też to wchodziło. Nikt się nie zorientował skąd to ale afera była potężna!
          • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 08:03
            Ja mysle o takim destylowaniu nastepnym razem, ale chyba pozostane przy opalaniu gazem. Najwazniejsza zasada, nie oddalac sie od zadnej pracujacej maszynerii.
            • sittae Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 08:26
              Zasadniczo jest to układ homeostatyczny, przy dostatecznej ilości surowca (półproduktu po wstępnym przegonie) i bezpiecznym układzie grzewczym można na długo aparaturę zostawić bez dozoru
              • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 08:29
                To dlaczego wielka plyta na szostym pietrze komus pierdolnela?
                • sittae Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 08:38
                  Nie do końca w to wierzę. Musiałaby być produkcja na skalę co najmniej ćwierćtechniczną i rozsadzić kocioł. Trzeba by to porządnie przeliczyć (ciśnienie eksplozji, wytrzymałość konstrukcji budynku) lecz to już nie moja działka
                  • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 08:52
                    No dobra, to co bys mi radzil, destylowac 3 razy, moze 4, czy przerobic sprzet i celowac w 95%?
                    • sittae Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 08:55
                      przerobić sprzęt, kolumnę rektyfikacyjną i deflegmator można kupić, ważne żeby wszystkie połączenia były na szlif, unikać gumy.
                      EOT, muszę oddać się zarabianiu na chleb dla dzieci :-)
                      • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 09:15
                        Przerobic sprzet. Tak tez i uczynie. Niby jestem waga, ale czasami wage trzeba dygnac zeby sie zdecydowala w te czy we fte, dzieki. Nie bede kupowal, sam zrobie, mam czas do jesieni...
                        • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 09:16
                          Czas do naszej jesieni oczywiscie:)
                          • qqbek Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 19:53
                            Na portalu aukcyjnym na "a" masz całe zautomatyzowane zestawy z kolumnami rektyfikacyjnymi. Z nierdzewki, a nie z miedzi, więc jeszcze zdrowiej.
                            Wystarczy zalać, podłączyć i poczekać - samo się zrobi.
                            • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 20:22
                              Wiem, mozna kupic. Ale spirytus tez mozna kupic:)
                              • qqbek Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 20:52
                                waga170 napisała:

                                > Wiem, mozna kupic. Ale spirytus tez mozna kupic:)

                                Ale cukier i ziemniaki nie są obłożone akcyzą.
                                • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 21:19
                                  Ktos wspomnial o wspolczynniku jakosc/cena. Bimber chyba nie do pobicia. Jezeli chodzi o cene to z pewnoscia. Jeden gosciu robil nie z cukru a z burakow cukrowych, ale nie byl za dobry, pewnie destylowany tylko raz co u nas jest powszechne.
                        • engine8 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 20:34
                          Aha, taka waga z targu? - trzeba palcem pomagac zeby byla "ztarowana"?
    • hukers Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 10:58
      U mnie bimbru nikt nie pędził, ale wino ojciec robił od zarania dziejów. Mało tego, że robił,to z każdego rocznika odkładał po kilka butelek. Zrobiła się z tego spora kolekcja a najstarszy rocznik to 1976, który nawiasem mówiąc piłem w zeszłym roku na jakiejś rodzinnej imprezie. Wino miało konsystencję lekko ściętej galaretki i przecieru, słodkie, mocne i bardzo dobre dobre w smaku.
      • waga170 Re: O/T Bimber!!! 16.04.20, 15:48
        A robil z dzikiej rozy i z czeresni? Przy tych dwoch wszystko inne wysiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka