Gość: ma
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
23.10.04, 23:48
Jestem po kilku odcinkach tego programu i uważam to za jakiś chory program.
Dla nieznających: idea jest taka, pryszczaty biały chłopak albo roztyta
Murzynka oddają MTV swojego grata a MTV daje to warsztatowi hiphopowych
tunerów i robią z tego auta samochód dla czarnego alfonsa (stąd słowo pimp).
Naprawdę.
Myślałem na początku, świetny program, opowiedzą co zmienią w zawieszeniu,
wyremontują silnik, jakoś świetnie zrobią to auto a oni malują go na jakiś
okropny tandeciarski kolor, zakładają 20" błyszczące felgi, załadowują go
sprzętem muzycznym, wszystko to kapie od błyskotek... to po prostu trzeba
zobaczyć. Totalne bezguście i kicz, czy Amerykanie naprawdę są tacy?
Ktoś to widział?