Dodaj do ulubionych

Hello everybody

29.09.20, 10:31
jak mija dzień?
Obserwuj wątek
      • dodekanezowiec Re: Hello everybody 29.09.20, 20:29
        A bo Pan Kaliforniowiec. Ale do Oceanu musisz Pan mieć tyle chyba co Sewilla do Morza Śródziemnego bądź Atlantyku. Bo LA czy SD to mają klimat oceaniczny podobny do Portugalii i Maroka. Chyba nad samym morzem rzadko upał pow.30 choć pewnie bywa ale trochę od oceanu i już gorecej.
        • waga170 Re: Hello everybody 29.09.20, 20:47
          On jest miedzy LA i SD, do morza ma "5 minut rowerem". Goraco to sie tam robi 15 minut od morza samochodem. Dlatego ze lad (pustynia) sie nagrzewa i cieple powietrze sie unosi, wiec "zasysa" zimniejsze powietrze znad oceanu. Okragly rok 24-28 stopni C. Jedna jedyna wada jego lokacji jest taka ze ocean jest zimny. Ale czasami sie to odwraca i nie ma wiatru od morza tylko od ladu, suche, gorace powietrze. Niektorzy i to lubia. Ale to sie zdarza tylko kilka razy do roku. Portugalia i Maroko to se moga tylko o takim klimacie pomarzyc. Mam nadzieje ze Engina wyreczylem w powkurwianiu:)
          • wtop.ek Re: Hello everybody 29.09.20, 21:07
            No nie do końca, bo pustynia jest ponad 100 km od oceanu, a pomiędzy są góry. Tylko w okolicach SD pustynia prawie dochodzi do oceanu.

            A ocean rzeczywiście zimny, pamiętam latem miał pioniżej 20C, stąd w SF w lipcu latem może być mgła i 15C.

            Portugalia ma jednak lepszy klimat.
            • waga170 Re: Hello everybody 29.09.20, 21:25
              Znalem goscia (Polaka) ktory powiedzial ze nigdy w zyciu tak nie zmarzl jak raz nad morzem w San Francisko. Nie mieszajmy tu SF do LA i SD.
              Jezeli w SF weszles do oceanu to chyba jestes z tego klubu, na jak to sie oni nazywaja...
              Raz spotkalem goscia z Phoenix, AZ. Zapytalem go czy mu tam nie za goraco. Powiedzial ze absolutnie nie. Bo poprzednie 7 lat spedzil na Alasce, na lodzi rybackiej. Wiec "lepszy" to kwestia gustu.
              • wtop.ek Re: Hello everybody 29.09.20, 21:32
                Do gór klimat jest z grubsza podobny do śródziemnomorskiego, za górami pustynia.

                Ocean zimny nawet w LA, a latem upał nad morzem to rzadkość. Ale już w Palm Springs patelnia 40C nawet prze pół roku, no ale to już pustynia.

                Idealny klimat? Chyba Dalmacja.
                • waga170 Re: Hello everybody 29.09.20, 21:48
                  Naogladales sie Maklowicza? Ja jak bylem w Kaliforni dekady temu to jezdzilem, jezdzilem i jezdzilem, bo bylem mlody i ciekaw. Wiec jak sie z pustyni (Palmdale, Lancaster, Rosmond) wracalo do LA i przejezdzalo przez to co nazywasz "gory", taki dlugi wjazd gdzie moj trzybiegowy Ford nie dawal rady na trojce, po przekroczeniu wierzcholka nagle robilo sie zimno i zakrecalismy okna. To byla roznica miedzy San Fernando Valley a LA Basin. Ale my tu mowimy o lokalnym mikroklimacie gdzie mieszka Engine, kilka kilometrow/mil od morza. 350 dni w roku chlodna bryza od morza a 15 dni w dziesieciu kawalkach, scirocco.
                  • engine8 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:07
                    Teraz o 15:00 przyjechalme do domu. Na 5-ce bylo +35C a u nas +33C (ofocjalne prognozy mowia ze jest +29 ale u mmie cieplej i to jest cieplo ale nie upierdliwie goraco jako ze sucho) nad oceanem jest zwykle 1 czy 2 stpnie chlodniej poniewaz ja mieszkam z drugiej strony czybka pagorka. 5-ka to tak granica - na wschod robie sie goraca bardzo szybko a na zachod wytaznie chlodniej.
                    W nocy bylo +16 ale ta not bedzie chyba+20C.
                    Typowe tem teraz to w dzien ok +22 - +26C a w nicy +19- +16C
                    Teraz mamy nawiew z pustyni - Santa Ana winds... i dlatego mamy kilka cieplych dni
                    Jutro bedzie ejszcze cieplej a potem stopniowo sie ochlodzi
                    Temp wody w oceanie +21.5C.
                    W naszej miejscowosci jest kilka wawozow co ida od oceanu i jak jest wiart w strone ladu to to ladnie chlodzi...
                    Ale bardzo czesto nad samym ocenane jest ta samo albo nawet cieplej bo u nas na gorce potrafi troche wiac a nad samy ocenem cicho i spkokojne jeko ze ocen w wiekoszsci ma dosc wysokie skarpy... zalezy gdzie..
                    Ale ja sobie siedze w domu z AC i pije piwo.. Moze pojde na basen? D mi sie nie chce ruszac.

                    • waga170 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:20
                      No widzisz, u nas to bys nie wysiedzial w domu tylko dupe ruszyl na grzybobranie. Rok rekordowy a wrzesien stulecia. Nie jakies tam piwo, tylko na grzybobraniu oczywiscie Zubrowka. Marnujesz zycie!
                      • engine8 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:30
                        No jas wiem ze marnuje zycie.. problem w tym ze to lubie ...
                        Sasiad pyta co dzis bede robil? Mowie ze musz konczy to co wczoraj nie skonczylem.
                        A co wczoraj robiles?
                        A nic.
                        No a tak naprawde to przygotwuje sie do malego rogardiaszu w kochni - troche TLC. najpierw sie sam przymierzalem ale zona mow co sie bedziesz meczyl ( po rozkodowaniu to mniej wiecej znaczy - i na pewno cos spieprzysz) sasiad prtzeciz to robi.. I sasiad bedzie w iekoszsci robil. Ale trzeba pokupowac toche "hardware" i software (piwo itp)
                  • wtop.ek Re: Hello everybody 30.09.20, 07:20
                    Różnica między nami jest taka, że ty Makłowicza oglądasz, a ja w jego miejscach bywam. Dingac Borak odwiedziliśmy 20 lat temu, kiedy były tam 3 zapuszczone chałupy na krzyż, a w Novej na Korculi mam ulubioną miejscówkę.

                    I tak, Dalmacja jak dla mnie ma genialny klimat.
                        • waga170 Re: Hello everybody 30.09.20, 09:25
                          To juz bedzie ze 25 lat temu, ale temat mnie zainteresowal wtedy, wiec sie skonsultowalem z moim friendem Kolja, ktory mnie nic tylko ostrzegal jako lokales. Glownie chodzilo o to ze kupiles dzialke a ona byla pod woda, co przy odrobinie wyobrazni byloby na plus, ale najczesciej bylo tak ze wchodzisz do willi a tam jakis jeden z siedmiu wlascicieli pyta po polsku a ty kto, osmy zrobiony w konia?
                          Kolja jest super gosciu jezeli chodzi o porady ogolnie mowiac "kulinarne", ale biznesowe to raczej nie. Co doprowadzilo do tego ze ja sie teraz wale piesciami po lbie i kopie pietami w dupe "at the same time".
                • engine8 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:25
                  Z tego co jak widzilaem - a zjezdzilem dosc duzo i duzo czasu spedzilem w e Wloszech. Dalmacji nie znam...
                  Ale z tego co widzialem to dla mnie nie ma lepszyc h warunkow tzn klimatu w polaczeniu z plazami, drogami itp niz tutaj. Ale sa ludzi co wola inne miejsca...
              • engine8 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:20
                San Francisco ocean jest pod wplywem pradow z alaski i jest zimny jak Dunajec a samo miast ma zupelni inny mikroklimat jak reszta stany bo to polwysep wiec wieje tam czesto i generalnie jest chlodno..
                W poludniwej kaliforni woda jest cieplesza bo mamy prady od strony meksyku - one sie gdzis spotykaja kolo Santa Barbara, wiec tu ocen jest cieplejszy. Nie taki jak Morze Srodziemne ale w okresie Sierpien - Pazdziernik da sie wytrzymac...
                I tu klimat jest przyjemniejszy - prawie zawsze wieje lekki wiatr, ocean z pustynia ciagle sie mocuja a tempratury - jak ja to okreslam maja "mniejsza sigma"
                Przeprwadzjac sie z Silicon Valley zmienilismy dosc drastycznie garderobe.
                Tam w zimie przydawala sie kurtka a tu nie potrzebna. Czasami ubre witrowke - taka bez podpinki od wiatru czy deszcz jak sie zdarzy.
                Tam byly dni w zimie kiedy trzebe bylo ubierac dlugie spodnie - tu nie, Tam potrafilo grzac ponad +40C a tu nie. i potrafily byc przymorozki a tu nie ma.
                Tu moje ubranie to krotkie spodnie caly rok - w zimie polo a w lecie t-shirt i klapki
            • waga170 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:32
              Na temat tej mgly w SF to zobacz w Wikipedii zjawisko "Marine layer". To dzieki temu przez poltora wieku statki plywaly w gore i w dol wybrzerza nie wiedzac ze tam jest olbrzymia zatoka. Az jednego pogodnego dnia ktos podplynal blizej brzegu i tam zajrzal...
              Teraz w tym miejscu jest Golden Gej Bridge:)
              • engine8 Re: Hello everybody 30.09.20, 00:47
                No i tu gdzie mieszkam to mamy tez ale rzadziej bo mieszkamy wyzej...a nad samym oceanem to im sie nudzi bo przez polowe czy ponad roku maja tak co rano..
                Dzis mielismy gdzis do 10:00 zupelenie zamglone i 18C... Aje wyparowalo to od razu zrobilo sie cieplo..
                • waga170 Re: Hello everybody 30.09.20, 01:00
                  No to zes przywolal jeszcze jedno moje wspomnienie. Kiedys na takim porannym spacerze w miejscowosci Huntington Beach mgla byla gesta jak mleko, drugiej strony ulicy nie bylo widac, a ja wyprowadzalem psa. W czasie kiedy pies sral bylem tylem do morza. Jak sie wysral, mniej niz pol minutu pozniej, sie odwrocilem. Plaza i molo widziane do konca jak na dloni w pelnym sloncu! Wiec masz racje, mgla znika bo nie jest przewiewana tylko odparowywana. Czasami niesamowicie nagle.
                  • dodekanezowiec Re: Hello everybody 30.09.20, 06:31
                    Z tą mgłą to w Agadirze jest podobne zjawisko. A porównania do Portugalii i Maroka uzasadnione teoretycznie - tabelki z temperaturami, opadami rocznymi, ilością godzin słońca, temp.wody. Przyczyny podobieństw to Prąd Kanaryjski i Kalifornijski - oba zimne.
                  • engine8 Re: Hello everybody 30.09.20, 06:37
                    Huntington Beach ma nie tylko fajna zadbaana i szeroka plaze i tereny obok, blisko miasta. I wogole intresujaca miejscowosc. Blisko plazy w co troche miedzy domami pusta dzialka z tyle mala pompa pompujaca rope...
                    Jak odkryto rope w latach 20-tych ludi kupowali dzialki z prawem do minerolow i wiercili za ropa..... Jeszcze chyba 5 lat temu bylo toam ok 400 "niezalezznych' producentow ropy a obecnie chyba zostalo ok 50..
                    Pampuja ok 8 -10 barylek dziennie i sprzedja po ok $15 za barylke.... wiec to nie taki lukratywny biznes zwlaszcza ze rzad ich podatkami wykancza...
                    No i developezrz placa im po $50k za zamkniecie odwiertow aby tam mogli budowac...
                    Tak ze to biznes na wymarciu..
                        • waga170 Re: Hello everybody 30.09.20, 07:07
                          Wiadomo, najpierw byla sama natura, spokoj. Potem przyszli nafciarze, potem deweloperzy ale nafciarze zostali, a najwazniejsze ze natura tez zostala i teraz jest mieszanina. Biegniesz se rano dookola domu a tu z przodu napada Cie smrod nafty, a z tylu puma chce Cie ugryzc w dupe:) W sumie dobrze, bo biegniesz szybciej:)
                          Wpadasz do domu a tam w basenie plywa niedzwiedz... Ja kiedys tam sie przeprowadze, chuj tam z polskim grzybobraniem:) Aha, tez lataja dzikie papugi!
                      • waga170 Re: Hello everybody 30.09.20, 06:51
                        Zeby zobaczyc Twoj link musialem sie gdzies zapisac/zalogowac, odpuscilem ale tytul przeczytalem i wiem doskonale o co chodzi. Widzialem kiedys stare zdjecie, z lat 20-tych chyba, to tam w Huntington Beach byl ino jeden las wiez wiertniczych

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka