Dodaj do ulubionych

Nocne jazdy???

IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 10:30
Jezdziliscie kiedys samochodem w nocy jak mieliscie 10-15 lat ?
Czy kiedys ktos was zlapal w takim wieku za jazde po miescie?
Obserwuj wątek
    • Gość: bObO Re: Nocne jazdy??? IP: *.chello.pl 25.04.02, 21:25
      Nie próbuj. W nocy łatwiej natknąć się na kontrolę bez powodu. Szukają pijanych
      i złodziei.
      • Gość: Stanik Re: Nocne jazdy??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 21:32
        Dokladnie , w nocy ja bym nie probowal. Jak Cie zobacza na horyzoncie to juz po
        Tobie. I trzepia wszystko co sie da, jesli oczywiscie zobacza ze mlody (moge
        cos o tym poopowiadac :).
        Ja jak bylem w takim wieku to przycinalem samochodem mamy normalnie w dzien i
        ani razu nie natknalem sie na gliny. Acha i najwazniejsze - jak juz ich
        zobaczyszi i oni Ciebie to przypadkiem nie zawracaj, a przynjamniej nie
        dynamicznie, tylko kulturalnie kieruneczek w jakas uliczke i spokojnie odjazd.
        Oczywiscie zakladam ze umiesz jezdzic, co by mnie tu nie zjechali, niekiedy
        takie osoby bez prawka jezdza lepiej niz te ktore maja juz prawko w kieszeni.
        Pozdrawiam
        • Gość: Wolga Re: Nocne jazdy??? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 25.04.02, 23:46
          Gość portalu: Stanik napisał(a):

          > Dokladnie , w nocy ja bym nie probowal. Jak Cie zobacza na horyzoncie to juz po
          >
          > Tobie. I trzepia wszystko co sie da, jesli oczywiscie zobacza ze mlody (moge
          > cos o tym poopowiadac :).
          > Ja jak bylem w takim wieku to przycinalem samochodem mamy normalnie w dzien i
          > ani razu nie natknalem sie na gliny. Acha i najwazniejsze - jak juz ich
          > zobaczyszi i oni Ciebie to przypadkiem nie zawracaj, a przynjamniej nie
          > dynamicznie, tylko kulturalnie kieruneczek w jakas uliczke i spokojnie odjazd.
          > Oczywiscie zakladam ze umiesz jezdzic, co by mnie tu nie zjechali, niekiedy
          > takie osoby bez prawka jezdza lepiej niz te ktore maja juz prawko w kieszeni.
          > Pozdrawiam

          Ja w nocy jezdzilem w latach 80-tych bez prawka,malolat i nie po to aby przed
          policja sie ustrzec ale przed wlascicielami fur ktore w nocy "zwijalismy"
          na jazdy -wracalismy na ranem i nikt nigdy (przez wiele lat takich wypadow) sie
          nie zorientowal!
          A bylo czasem juz blisko oj bylo!
          I to wcale mi sie nie snilo!!
          PS. A musilebyscie zobaczyc miny tych co obok nas na swiatlach stali...
          Gdy zobaczyli np 10-cio i 12-stolatka za kierownica o 2-giej w nocy na glownym
          skrzyzowaniu!
          Co do prowadzenia to racja ze czesto ci bez prawa do jazdy prowadza lepiej sa
          bezpieczniejszymi kierowcami i bardziej zazwyczaj sie staraja!
          Znam takich co 30 lat bez prawka jezdza i ani jednego wypadku nie mieli!
          A tak dobrze prowadzili i to nie tylko osobowe ze nikt nigdy nie smial ich o
          prawko zapytac...
        • Gość: Stanik Re: Nocne jazdy??? IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.122.4.* 26.04.02, 11:36
          Aha, jeszcze jedno. Przekarkuluj ryzyko. Jak
          przypadkiem ktos w Ciebie albo Ty w kogos stukniesz to
          masz odroczone prawko na pare lat i do tego dosc
          znaczna grzywne, wiec trza sie zastanowic.
          Moj kolega kiedys na BARDZo duzym skrzyzowaniu wymusil
          pierwszenstwo i wjechala mu dziewczyna w bok
          samochodu. Efekt byl taki ze przez dwa lata nie mogl
          robic prawka (a juz mial taki wiek ze mogl je zrobic)
          i do tego kara w wysokosci 5000zl (jechal maluchem
          ktory nawet tyle nie byl wart. A bylo to juz pare lat
          temu wiec teraz pewnie jest jeszcze gorzej.
          W kazdym razie jak Ci brakuje kilka miesiecy do prawka
          to bym chyba nie ryzykowal.
          Pozdrawiam
    • Gość: młody Re: Nocne jazdy??? IP: 212.76.32.* 25.04.02, 21:56
      Pamiętam tą noc jak dzisiaj. Pomykam 160 po Warszawce pusto i sucho więc
      zakręty biorę tak że klamkami się podpieram(trója i 110)..silnik sapie,
      muzyczka bracie nie z tej Ziemi, koleś fajeczkę przypalał a laseczki zagłuszały
      wszystko śmiechem(wszyscy ujarani). Pościgałem się na światłach a że koni pod
      maską sporo to i z każdym wygrałem. Jeździliśmy z północy na południe
      (Warszawy), do Radomia i zpowrotem(kasę na benzynę mieliśmy). A tu nagle na
      Puławskiej spotykamy patrolik...widać pały nie miały za kierownicą zawodowca bo
      nawet za mną z piskiem nie ruszyli. Oczywiście wszyscy w szoku a ja dalej jadę,
      skręciłem na Ursynów i zatrzymałem się na parkingu pod lasem. Biegaliśmy jak
      opętani ze szczęścia że nic się nie stało. Samochód odprowadziłem na parking,
      kluczyki odłożyłem na miejsce i rodzice o niczym się nie dowiedzieli. Niestety
      gdy wstałem rano zorientowałem się że to wszystko tylko mi się śniło(widocznie
      za długo grałem w jakies wyścigi na kompie).

      pozdrawiam
      p.s. w jaką gierkę teraz grywasz? "crazy taxi"?
      • Gość: marlesz Re: Nocne jazdy??? IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 26.04.02, 14:03
        Eee, ja myślę że jednak było inaczej - to wszystko co opisałeś naprawdę się
        wydarzyło, tylko od palenia dziury Ci się porobiły w pamięci i rano
        zapomniałeś ;)
        A Wołga to jest gość - on nie zapomniał nawet po tylu latach

        pozdr
        • Gość: marlesz a tak poważnie to... IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 26.04.02, 14:06
          Jeden raz w życiu (w trakcie kursu) jechałem samochodem bez prawka - udało mi
          się mamę ubłagać i pozwoliła się zawieźć z pracy do domu (jakieś 3 km, ok
          19.00, po 3-mieście)
          Ale miałem radochę :))))

          pozdr
          • Gość: młody Re: a tak poważnie to... IP: *.pl 26.04.02, 18:49
            Tak poważnie to mój kumpel zjeździł po Warszawie i na działkę pod Nidzicą
            3000 km bez prawka. Raz(powaga) nawalony w trzy dupy został złapany przez
            policję nieopodal swojego domku. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło bo
            przybyła matka kumpla i dała natychmiast 500 zł "w łapę" misiom.

            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka