Dodaj do ulubionych

Sprawa misiaczka

06.05.21, 01:57
Gdyby misiek byl pacjentem psychiatryka to juz by dawno nas zostawil i wpadl na inne pomysly zablysniecia. On tu robi krecia robote celowo. Za grosze od wpisu, uwazane przez niego za pieniadze. Moj Profesor od matematyki pod koniec wykladu zawsze pytal a gdzie jest student taki i taki i postac mityczna na wykladach student owaki, bez sprawdzania na glos listy obecnosci 120 osob bo to robil w pamieci. To mnie nauczylo patrzec nie na cos co jest, tylko za czyms czego nie ma. U misiaczka nie ma ani jednego wpisu o obsludze czy reperacji samochodu, oponach, akumulatorach, garazowaniu, czy kunach:) itp, jak rowniez o jakimkolwiek wydarzeniu na drodze ktore go spotkalo. Nie ma chuj prawa jazdy i nie ma chuj samochodu. Pytanie jest kto mu placi i jaki jest plan/cel jego wpisow.
Ciekawe pod jakim nowym nickiem mi odpowie.
Obserwuj wątek
    • hukers Re: Sprawa misiaczka 06.05.21, 02:15
      waga170 napisała:

      . U misiaczka nie ma ani jednego wpisu o obsludze czy reperacji samochodu, o
      > ponach, akumulatorach, garazowaniu, czy kunach:) itp, jak rowniez o jakimkolwie
      > k wydarzeniu na drodze ktore go spotkalo.

      Misiak pisał kiedyś, że jadac nad morze zatrzymał się na BP bo był zajebiscie głodny, ale że "drożdżówka była bardzo droga" to zrezygnował i pojechał dalej. Myślę, ze mozna to podciągnąć pod "wydarzenie na drodze".
      • engine8 Re: Sprawa misiaczka 06.05.21, 02:59
        No i co w tym takiego niezwyklego? Wkurzyl sie ze zdzieraja ...
        Ja kiedys poszedlem do sklepu kupic sobie dezodorant ktory zawsze kosztowal $1.99 a tu widze $2.99
        To sie wkurzylem - pojechalme 2 mile dalej i kupilem za $1.99. I potem sobie policzylem ze w sumie to te 4 mile kosztowly mnie pewnie 1/4 galona paliwa a wiec ok $1.. Ale tu nie chodzi o tego $1. :)
        • waga170 Re: Sprawa misiaczka 06.05.21, 06:14
          Trzeba bylo kupic 10 dezodorantow. Z zainwestowanego w podroz dolara zrobilbys 10 czyli czysty zysk 9.
          Gdybys ten numer powtorzyl z tysiac razy to zostalbys bogaty. Ameryka piekny kraj:)
        • qqbek Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 13:23
          Śmierdzący do celu dojedziesz, a jak ci cukier za bardzo spadnie, bo jechałeś całą noc z Podkarpacia do Władysławowa i żal ci dupę ścisnął, żeby wydać kilka zeta na drożdżówkę to i zemdleć po drodze możesz.

          Ja mam taką zasadę, że jak mi się chce kawy albo żreć w trakcie dłuższej trasy to nie wybrzydzam, tylko biorę "co jest". Ja wiem, że sieci strasznie na takim nastawieniu żerują, ale mam to gdzieś.

          Za to jak nie muszę to nie tankuję przy autostradach/ekspresówkach.
          Paliwo to samo, a metka z ceną kilkadziesiąt groszy na litrze "do przodu" - na jednym baku wyjdzie tyle oszczędności, że na trzy mocno przepłacone drożdżówki starczy.
          • engine8 Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 18:18
            No to my podrozujemy bardziej jak Misio poniewaz ja mam opory aby jesc byle gdzie, byle co i byle jak.. Wiec na kazda dluzsza podroz mamy zaladowane to lodowki "emergency food" w formie albo zapakowanej orginalnie albo nie psujacej sie.. aby wystarczylo na przynajmniej dzien .. a pod reka kierowcy zawsze sa jakiej krakersy, orzechy czy batony (rczej organiczne i nie slodkie) i picie . Tak ze jak jest dobre miejsce i jedzenie to prosze bardzo - a jak nie to nie...
            No i jak nie ma na stacji normalnej kawy (nie, nie tej amerykanskiej ) to takiej z automatu raczej nie tykam.. wole wode.
            • engine8 Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 18:21
              Ah nie wiem czy wypada t to mowic ale zawsze w bagazniku jest flaszka - to na wypadek jakbym musial spedzic noc w miejscu gdzie nic nie ma.. o np na pustyni .... :)
                • qqbek Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 21:15
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > A w sumie to dobrze wozić alkohol wysokoprocentowy w gorącym stanie w bagażniku
                  > ? Nie zapali się? 🤔

                  Gdyby istniało takie ryzyko to Podlasie byłoby światową stolicą spontanicznego samozapłonu 😂

                  Temperatura samozapłonu etanolu to ponad 400 stopni.
                • engine8 Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 22:56
                  W jakim garacym? - czy ty naprawde myslisz ze tu jest Sahara a my jezdzimy na wielbladach?
                  Nawet jak na pustyni jest 40+ to w bagazniku pewnie ze 30....a ze to jest w lodowce to pewnie 10 C. siedzi sobie tam razem z piwem :)
                  • dodekanezowiec Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 23:06
                    Kalifornia - Los Angeles, San Diego? Toż to odpowiednik klimatyczny Portugalii i Maroka mniej więcej nad Atlantykiem. W sensie znaczenia zimnego prądu morskiego. Woda w lecie z 20 stopni. Żadne miejsce w USA nie ma tak super klimatu jak np.na wyspach Dodekanezu w Grecji - zero deszczu latem plus ciepla woda. Floryda jak dla mnie za deszczowa. Kalifornia- za zimny ocean.
                      • bywalec.hoteli Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 23:58
                        zaraz zaraz, o tym ze San Francisco jest zimne to słyszałem, ale San Diego, zaraz obok granicy z Meksykiem?
                        Dla mnie idealny klimat to 30-35 stopni przez 3 miesiące w roku, przez kolejne 3 20-30 i 15-20 stopni w zimie, ale ja jestem wyjatkowo ciepłolubny, polski klimat mi wyjątkowo nie pasuje: za długa i za deszczowa jesieniozima od października do maja czyli 8 miesięcy i za mało gorących lat takich jak 2015 czy 2018. Dla mnie latem temperatura poniżej 30 stopni i deszcz to nie lato.
                        Zdaje sobie sprawę ze padać musi ale niech popada np w nocy a w dzień 30 stopni i lampa: wtedy dobrze się czuje i czuje ze to jest lato.

                        W Grecji się dobrze klimatycznie czuje.

                        Engin, czy kalifornijska pogoda spełnia moje oczekiwania?
                        • engine8 Re: Sprawa misiaczka 09.05.21, 01:01
                          Tak Kalifornijska pogoda spelnia moje oczekiwania.

                          O wiele wazniejsza dla mnie jest wilgotnosc niz same temp...
                          Co z tego ze temp jak pieszsz ma Floryda kiedy tam jest ogromna wilgotnosc i do tego robactwo oraz gady... Baseny musza byc obudowane szklem bo ineczej albo robaki albo aligatory sie sprowadza.
                          Klimat tutaj uwazam za umiarkowany i jak ja to nazywam "z mala sigma" Nigdy nie jest zimno ani upierdliwie goraco przez zbyt dlugo okres. Praktycznie zawsze mozna byc na zewnatrz i uprawiac sport czy inne zajecia... a w domu zyc bez klimatyzacji - z otwaartym na osciez drzwiami i oknami.
                          Zwiedzilem rozne klimaty i ten mi najbardziej odpowiada .
                          Z temp oceanu sie zgadzam poniewaz "cieply" jest tylko w okresie sierpnia wrzesnia kiedy temp sa ponad 20 do 25C. Wtedy mozna plywac a w pozostalym okresie zawsze mozna moczyc nogi i jak zamoczy sie D to tez jaj nie dzwonia.
                          Do plywania mam czysty i cieply bopodgrzewany caaly rok basen osiedlowy na 30 m dlugosci i ponad 10 szerokosci. A wiec jak chcesz plywaz przy 28C to zawsze mozesz..
                          No i poniewaz nie jest tu absolutnie idealnie to jest okazja i checi poleciec od czasu do czasu na Hawaje.
                          Wazne to ze jest zawsze "cieplo" i przyjemnie - nawet o 22:00 czy pozniej mozna siedziec na plazy czy na zewnatrz...i 360 dni w roku slonce..
                          A bliskosc occeanu i w miare dobry dostep do przyrody znane waszytkim na swiecie dodaje sie do tego i roznicuje od palskich terenow w innych stanach.
                        • engine8 Re: Sprawa misiaczka 09.05.21, 01:18
                          Tak przy okazji to jak szukalismy tutaj domu to byl zrodek lata i wtedy tem byly wysokie - kiedy na oceanm bylo +28C i przyjemnie to 10km od bylo juz 36 czy 38C a kiedy tem przekracza tem ciala to jest upierdliwie goraco...
                          No wiec na mapie zrobilismy sobie pas - od strony oceanu byla to granica wyznaczona cenami domow (im blizej tym drozej) a od strony ladu - temp.
                          I ten pas mial moze 1.5km
                    • engine8 Re: Sprawa misiaczka 09.05.21, 01:06
                      Nie polemizuje poniewaz Grecji nie znam..
                      Dla mnie liczy sie "pakiet" i tutaj dla mnie jest on w miare optymalny.
                      Hawaje byc moze maja lepszy klimat ale to wyspa i to juz daje dystarczjace ograniczenia w zyciu..
                      Zadne miejsc ena Swiecie nie jest idealne i nawet jak to nie dla kazdego. .Sa tacy co uwazja Arizone za lepszy klimat od Californi... a Californie uwazja ze chlodna kraine :)
                      Dla mnie Arizona to piekarnik - tam zyci ana zewnatrz praktycznie nie ma...
      • jeepwdyzlu Re: Sprawa misiaczka 08.05.21, 13:07
        Misiak pisał kiedyś, że jadac nad morze zatrzymał się na BP bo był zajebiscie głodny, ale że "drożdżówka była bardzo droga" to zrezygnował i pojechał dalej. Myślę, ze mozna to podciągnąć pod "wydarzenie na drodze".
        ---
        :-))
        Kurwa znów oblałem się kawą :-))))))
    • wislok1 Re: Sprawa misiaczka 07.05.21, 17:08
      Nie ma zadnej sprawy misiaczka, to jest troll i tyle..

      Kto mu placi, nie ma zadnego znaczenia...
      Moze robi to z bezdennej glupoty, za darmo...
      To tez jest mozliwe...

      Podniecanie sie misiaczkiem, tak jak szczur sie podnieca otwarciem nowego podziemnego kanalu w miescie, jest bez sensu....
      • klemens1 Re: Sprawa misiaczka 07.05.21, 17:12
        wislok1 napisał:

        > Nie ma zadnej sprawy misiaczka, to jest troll i tyle..

        Dokładnie - on po prostu potrzebuje atencji i chce "wzbudzać emocje".
        Po prostu należy go ignorować. Ale tak porządnie - na 100%. Bez pisania mu nawet, że się go ignoruje i że się dodaje kolejny nick do blacklisty.
        To jedyna metoda.

        No i wskazane byłoby też niezakładanie wątków na jego temat.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka