Dodaj do ulubionych

O/T strefa graniczna a ruch samochodowy.

11.11.21, 10:27
Podobno dziennikarze przejechali wzdluz i wszerz muru i nikt sie ich nie czepial.
Ja za czasow PRL jezdzilem na jeden poligon czolgowy, daleko od cywilizacji, na grzyby. Przy wjezdzie byl szlaban, zawsze otwarty. Raz bylem daleko wglab poligonu, podjechal do mnie Star, wysiadlo dwoch zolnierzy, myslalem ze teraz to bedzie cienko, wezma mnie za szpiega albo cos, a oni ze maja benzyne do sprzedania. Powiedzialem ze niestety ale to diesel, ale z tego wszystkiego dalem im stowe na wodke. Innym razem nagle slysze glosny warkot i gdzies obok zaczeli strzelac z czolgu. Co to byl za huk! Mieli ostre strzelanie, ja dupe w troki i uciekam. Dojechalem do szlabanu a on zamkniety. Przywiezli zolnierza, zamkneli szlaban i kazali nikogo nie przepuszczac. Tylko mu nie powiedzieli w ktora strone.
Ten WOT i straz graniczna tez chyba tak troche jak ci PRL-owscy zolnierze.
Obserwuj wątek
      • zimnadzidzia Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 11.11.21, 18:09
        Oj dociera, dociera.

        W pewnej niemieckiej hali fitness zauważono, że ćwiczacy to glównie Turcy. Na parkingu hali stało mnóstwo wozów drogich marek. To skloniło właściciela hali (Libańczyka) do podniesienia opłat. Turcy się wynieśli.

        Po kilku miesiącach w hali ćwiczyli młodzi
        Arabowie, a na parkingu pojawiły się jeszcze
        lepsze fury.

        Money drives this World around.

        PS
        Libańczyk sprzedał niedługo potem itę hale obywatelowi Kuwejtu.
        Dla normalnie zarabiającego Niemca ten klub
        stał sie niedostępny.

        Rozwój gospodarczy ma swoje zasady.
    • wislok1 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 11.11.21, 21:35
      Njaskuteczniejsza ochrone granicy mialo NRD, to byli mistrzowie w budowaniu murow, ten w Berlinie byl niesamowity, w zasadzie 2 mury....
      Pierwszy mozna bylo jakos sforsowac, np. przy pomocy drabiny...
      Ale potem byla strefa smierci, kilkaset metrow szerokosci, w nocy oswietlona non stop...
      Zolnierze mieli rozkaz zabic od razu kazdego, kto sie do tej strefy dostanie, nie musieli nikogo ostrzegac, walili z karabinu maszynowego od razu, co kilkaset metrow wieze wartownicze, uciekinier byl po prostu samobojca....
      Bo w razie niewykonania rozkazu zolnierz trafial do pierdla.....
      Wiec strzelal....

      Co ciekawe, gdyby jakims cudem uciekinier sie przez strefe smierci przedostal ( np. straznicy by ogladali pornole i by mieli w dupie granice ), to i tak sie uruchamial alarm w centrali pilnowania granicy.....
      Kamery na podczerwien, itp. bajery....

      W zasadzie nie dalo sie tego sforsowac na chama ....

      Chyba, ze sie bylo straznikiem...
      I sporo ucieklo straznikow...

      Mozna tez bylo przeleciec granice szybowcem, awionetka, przejechac na bezczelnego przez przejscie graniczne uzywajac paszportu obywatela Niemiec Zachodnich
      • wislok1 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 11.11.21, 21:56
        Czasem strefa smierci byla na 100 metrow, nie wiecej, fizycznie nie dalo sie inaczej, bo blok mieszkalny w Berlinie Wschodnim byl sasiadem bloku mieszkalnego w Berlinie Zachodnim,miedzy nimi byla strefa smierci...
        A miedzy nimi byl mur., w sumie 2 mury....
        Ale to byla marna pociecha, bo wtedy obsadzenie straznikami bylo podwojne....

        Co do przejazdu na bezczelnego poslugujac sie paszportem obywatela RFN, to trzeba bylo najpierw taki paszport miec i byc podobnym do owego obywatela....

        Straznicy graniczni NRD nie mogli byc kawalerami, sluzyli tylko zonaci, najlepiej z dziecmi...
        W razie ucieczki zona dostala niezle w d..., dzieci tez....
        Tu komuchy mogly sie zdziwic...
        Wszystko zalezalo od tego, jak sie w malzenstwie ukladalo...
        • wislok1 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 11.11.21, 22:12
          Jedno bylo STANOWCZO zabronione...

          Jak juz straznicy graniczni sie zagapili, alarm sie uruchomil, ale uciekinier znalazl drzwi na Zachod ( co kilkaset metrow w murze byly drzwi na Zachod,

          Drzwi na Zachod, czyli straznicy mieli drzwi w murze, zeby go kontrolowac takze od zachodniej strony....

          Mur nie byl granica z Berlinem Zachodnim jako takim....
          Granica byla metr-kilka metrow za murem.....

          Od zachodniej stron mur byl dekorowany Graffiti, to bylo jednak na terytorium NRD....
          Wladze NRD to tolerowaly, bo mialy inne problemy na glowie....

          STANOWCZO zabronione bylo strzelanie do uciekiniera, jak juz ten drugi, wlasciwy, mur sfrosowal i sie znalazl na terytorium Berlina Zachodniego...
          Tu juz bylo po ptokach, zolnierz NRD mogl zamiast uciekiniera trafic w zolnierza US Army, armii brytyjskiej czy francuskiej....
          I narobic niezlej siary...
          • bigzaganiacz Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 11.11.21, 22:49
            www.ezenale.eu/wp/sofiacornetti/wp-content/uploads/sites/102/2017/05/144900851-140dc881-31f2-494d-bc3f-b83280b8e661.jpg
            Zaciekawila mnie twoja historia ,popatrzylem , znalazlem zdjecie powyzej tego o czym piszesz , solidna niemiecka robota , mysle ze cos takiego powinnismy juz budowac , ale tez byly i inne miejsca gdzie budynki sie stykaly , , znalazlem tez zdjecie "drzwi na zachod" , tego akurat nie wiedzialem
            • wislok1 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 12.11.21, 21:23
              Az tak to nie bylo...
              Bylo tak

              werleshausen.de/geschichte/Sperranl.gif
              www.fotos-reiseberichte.de/innerdeutsche-grenze/

              Problem polegal na tym, ze kilka kilometrow od granicy na kazdej drodze prowadzacej w poblize granicy stali policjanci i sprawdzali dokumenty...
              Trzeba bylo miec przepustke, ktora pozwala na pobyt w strefie przygranicznej...
              Oczywiscie stali mieszkancy mieli ja zawsze, reszta mogla dostac, ale tu trzeba bylo miec wazny powod, np. pogrzeb dziadka, co mieszkal w wiosce przy granicy...

              Przy drogach do zwyklach przejsc granicznych obywatel RFN byl puszczany do granicy
              OIbywatele innych panstw, jak mieli dokumenty, ktore umozliwialy przekroczenie granicy, np. obywatele PRL wizy i paszporty, tez byli pusczani...

              Troche inaczej bylo na autostradowych przejsciach granicznych, tu kontrolowano tylko raz, ale dokladnie, na samej granicy....
              Zasady identyczne, czyli puszczano obywateli RFN, reszta z waznymi dokumentami podrozy...
              Zaleznie do kraju,,,,
              Np. od Francuzow wracajacych do Francji z PRL nie wymagano wizy do RFN





              Uciec bylo jeszcze gorzej niz w Berlinie-..
              CO prawda nie bylo muru, ale 2 bardzo solidne ploty, odleglosc miedzy nimi spora, nawet do 500 metrow...
              Slepy by zauwazyl, ze ktos miedzy plotami napier,.ala, zeby uciec...

              Straznicy tak samo mieli rozkaz strzelania, jak ktos sie miedzy plotami znalazl...
          • schweppes1 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 12.11.21, 01:14
            Tak wyglądał mur w podstawowym wykonaniu od strony koncepcyjnej:

            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6d/Structure_of_Berlin_Wall.svg
            Dla dzisiejszej młodzieży nie do pomyślenia, żeby (tfu!) państwo (na pohybel!) nie pozwalało ci opuścić jego terytorium, skoro inne państwo zgadza się ciebie przyjąć. Ja bym chyba dla zasady zrobił wszystko, żeby się przedostać do RFN, choćbym miał tam zamiatać ulice.
            • marekggg Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 12.11.21, 23:00
              jak bys mial polski paszport, to bys sie bez problemow dostal do austrii przez czechoslowacje. bo moglesz uzyskac wize austriacka bez problemow (tak naprawde wiz nie mieliscie) i stamtad bye bye prl. wide engin8.
              problem byli obywatele bloku wschodniego, ktorzy sie przedostali do czechoslowacji legalnie/nielegalnie i nie mieli pozwolen/wiz wlasnych panstw na wjazd na zachod. ci forsowali w czechoslowacji granice i czesto byli na straconej pozycji.

              zsumujac - piSSuary sie w koncu ciesza, ze wzorem komunistow bronia kraju przed obcym elementem.

              jeszcze jedno - w leie '89 bylem z kolegami na wyspie uznan po stronie nrd-owskiej. z naszymi paszportami przechodzilismy bez problemow z NRD do PRL i z powrotem. ale ani niemcy, ani polacy nnie mogli. rowniez byl po obu stronach drot kolczasty i piasek zeby mozna bylo ewentualnie odnalezc uciekiniera. do ktorej strony to nalezalo - nie wiem, nie pytalem.

              absurdy komunistyczne sie powtarzaja, bo te chronione granice to bylo niby po to, zeby sie na wschod nie mogli przedostac spiedzy i inne osoby zagrazajace budowaniu socjalizmu. teraz osoby ktore zagrazaja chrzescijanstwu. zajebiste.
              • wislok1 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 14.11.21, 11:55
                Pisalem na forum o takim przapadku, ze 2 mlodzi ludzie z PL chcieli uciec na Zachod, do Austrii i w Valticach ich zlapali przed sama granica...
                Rzecz jasna zadnego paszportu wydanego przez PRL nie mieli...
                Byli nieletni i do tego chcieli zwiac bez rodzicow...
                Miejscowi Czesi strasznie kablowali milicjantom i zolnierzom...
                Prze samej granicy osiedlano rodziny straznikow...

                Sama granica wygladala tak
                www.megapixel.cz/foto/289036

                Plot dosc solidny, sznase byly minimalne glownie z uwago na to, ze cala strefa przygraniczna byla pelna konfidentow,a plot bez posiadania odpowiedniego sprzetu do niszczenia go nie do przejscia...
                Straznicy uciekali, Czesi i Slowacy nie bylo az tak drobiazgowi jak Niemcy z NRD i sluzyli tam czesto zwykli zolnierze w czasie obowiazkowej sluzby wojskowej..
                Czyli prawie sami kawalerowie...
      • marekggg Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 12.11.21, 22:48
        chyba nigdy nie widzialesz granice czechoslowacji z austria i bawaria. w sumie podobne rozwiazania. ja kolo takiej jezdzilem na rowerze jako dzieciak w latach '80-tych codziennie. polska nie miala takiej granicy nigdy, wiec polacy nie mieli szans jej zobaczyc. chyba ze w czchoslowacji, NRD imoze (nie wiem jak na wegrzech)
        to co jest na polskiej wschodniej granicy - to namiastka.

        zreszta - wiecej problemow bylo wyjechac z czechoslowacji do zsrr niz na zachod.
      • waga173 Re: O/T strefa graniczna a ruch samochodowy. 12.11.21, 01:25
        Prawda, prawda. Najblizsze miasto, okolo 30 kilometrow, to byl Starogard Gdanski. Probowalem te miejsca znalezc na Google ale nie dalem rady. W krzakach na tym poligonie byly plyty cmentarne z niemieckimi napisami. A tam gdzie strzelali, co dotarlo do mojej madrej glowki dopiero po czasie, to co drugie drzewo bylo w polowie ulamane. Nie przez wiatr a przez pocisk czolgowy a ja tam wlazlem. Rok panski byl 76 albo 77.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka