waga173
11.11.21, 10:27
Podobno dziennikarze przejechali wzdluz i wszerz muru i nikt sie ich nie czepial.
Ja za czasow PRL jezdzilem na jeden poligon czolgowy, daleko od cywilizacji, na grzyby. Przy wjezdzie byl szlaban, zawsze otwarty. Raz bylem daleko wglab poligonu, podjechal do mnie Star, wysiadlo dwoch zolnierzy, myslalem ze teraz to bedzie cienko, wezma mnie za szpiega albo cos, a oni ze maja benzyne do sprzedania. Powiedzialem ze niestety ale to diesel, ale z tego wszystkiego dalem im stowe na wodke. Innym razem nagle slysze glosny warkot i gdzies obok zaczeli strzelac z czolgu. Co to byl za huk! Mieli ostre strzelanie, ja dupe w troki i uciekam. Dojechalem do szlabanu a on zamkniety. Przywiezli zolnierza, zamkneli szlaban i kazali nikogo nie przepuszczac. Tylko mu nie powiedzieli w ktora strone.
Ten WOT i straz graniczna tez chyba tak troche jak ci PRL-owscy zolnierze.