Dodaj do ulubionych

OT - pomijając gdzie pada jabłko...

21.10.22, 13:02
.... i że najwyraźniej znów palma odbija...

wiadomosci.wp.pl/posel-pis-na-izbie-wytrzezwien-pierwsze-nieoficjalne-komentarze-z-partii-6825341984111520a?utm_source=pilnepako
to:

Przemysław Czarnecki, poseł PiS i syn europosła Ryszarda Czarneckiego, miał spędzić noc w izbie wytrzeźwień przy ul. Kolskiej - poinformował jako pierwszy portal TVN Warszawa. Stało się to po tym, jak ratownicy medyczni mieli znaleźć parlamentarzystę leżącego na ulicy przy jednym z przystanków na warszawskim Wilanowie. Jak nieoficjalnie ustalił portal, poseł miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Za co i jakim kuu...wa prawem takie ograniczenie wolności?

2 promile to jakieś kur...a przestępstwo????

Skoro leżał to albo się go wiezie do szpitala, bo moze coś mu jest a jak jest tylko nawalony (a na ulicy/przystanku leżeć nie wolno - WHY???? Znaczy siedzieć wolno, stać wolno, kucać wolno ale leżeć nie???? WTF?!?!?!?!) to do domu i ewentualnie wystawia rachunek za transport.

Skoro nie był goły, obsrany, nie obsikiwał przystanku, nie zaczepiał ludzi, to co komu ku...wa do tego w jakiej pozycji spędzał na nim czas???
Ale nawet jeśli jest zapis w prawie, ze po ulicy wolno chodzić, kicać, kucać, stać ale leżeć nie wolno, to chyba to nie jest powód do OGRANICZENIA CZYJEJŚ WOLNOŚCI OSOBISTEJ!!!!

Jak słyszę/czytam o izbach to się we mnie gotuje.

Jak nie da się kogoś aresztować, to zawsze (NAWET TRZEŹWEGO) można na izbę wywieźć jak władzy pyskuje. Stąd ten komunistyczny wynalazek nie znany w cywilizowanych krajach (bo jak robisz dym - pijany czy nie to jest ARESZT!).
A na izbę wywiozą i nawet nie masz się komu poskarżyć... Lekarz przyjdzie rano, sprawdzi krew, powie, że już jesteś trzeźwy... da rachunek i wypier...ać.

Jak pacana nie lubię, to co to za metoda traktowania pijanego obywatela?
Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:22
      Tylko ze w cywilizowanych krajach (nie dotyczy weekendów w UK) jednak nie widziałem zalanych w trupa leżących na przystankach, skwerach, chodnikach
      To raczej typowe dla wschodniej Europy i stąd pojawił się wynalazek izby wytrzyzwien. Bo np ja nie chce żeby takiego goscia wieźli do szpitala.
      • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:36
        A ja widywałem. Poza tym 2 promile to nie w trupa. A jak w trupa to tym bardziej szpital.

        Tak czy siak uzażam, że izby do likwidacji i albo zostawić, albo odstawić do domu, albo areszt (jak łamie prawo) albo szpital jesli jest zagrożenie zdrowia/zycia.

        Picie - nawet duzych ilości!!!! - nie jest zakazane prawem.
        A na trzeźwo wolno leżeć na przystanku albo trawniku czy ławce.

        Jakie on PRAWO ZŁAMAŁ???

        gazetawroclawska.pl/przystanek-autobusowy-czyli-noclegownia-pod-chmurka/ar/4958813#:~:text=Nie%20ma%20zakazu%20nocowania%20na,si%C4%99%20g%C5%82o%C5%9Bno%2C%20nagabuje%20o%20pieni%C4%85dze.

        "Nie ma zakazu nocowania na ławce w parku lub na przystanku. O wykroczeniu można mówić, gdy osoba nocująca (lub koczująca) na przystanku np. zaśmieca przestrzeń wokół siebie, zachowuje się głośno, nagabuje o pieniądze."

        "Jeżeli taka "podchmielona" osoba jest komunikatywna, może się poruszać i nie zachowuje się w sposób urągający przyjętym zachowaniom społecznym, może przebywać w miejscu publicznym. Jednak w sytuacji, gdy stwarza ona zagrożenie dla osób postronnych i samej siebie, policja może ją skierować do Izby Wytrzeźwień." - a powinna do aresztu w pełnym majestacie prawa i to już trzeba udowodnić. A tak do izby i można olać...

        A potem sie dziwimy, że sie kobiety tłucze na demonstracjach czy sika gazem po oczach ludziom jak krzycza, że Jarek bedzie siedział.

        Nadal "obywatel" to słowo, kóre mało znaczy.
        • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:54
          Ilość promili nie ma znaczenia
          Może ma słaba głowę
          Leżał na ulicy
          Stwarzał zagrożenie
          Cieszę się ze ktoś się tym zajął bo jeszcze ktoś by go przejechal a potem odpowiadał jak za człowieka
          • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:08
            trypel napisał:

            > Ilość promili nie ma znaczenia
            > Może ma słaba głowę
            > Leżał na ulicy
            > Stwarzał zagrożenie

            JAKIE?????

            Wskaż zapis, że na chodniku/przystanku leżeć NIE WOLNO.

            > Cieszę się ze ktoś się tym zajął bo jeszcze ktoś by go przejechal a potem odpow
            > iadał jak za człowieka
            >

            A ja sie nie ciesze, uwazam ze izby wytrzeżwien to skurwysynstwo, takie samo jak napierdalanie kobiet palkami na protestach czy aresztowania kogos kto kreda na chodniku rysjue.... bo obok jest kosciol.
            • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:10
              Nie wątpię w twoja umiejętność czytania więc tym bardziej nie rozumiem ignorowania dość wyraźnego opisu ze gosc leżał na ulicy a nie na chodniku
              • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:21
                A ja nie wiem czy "ulica" w tym wypadku oznacza srodek jezdni czy potocznie po prostu ulice z chodnikami itd.

                Poza tym chodzi mi o IZBY a nie ten konkretny przypadek.
                Leżenie na jezdni to naruszenie PORD więc mandat, a jak sie go nie da wreczyć to areszt.
                Albo zniesc z jedzni na chodnik, wreczyc mandat i tyle.

                Ograniczenie wolnosci nie moze sie odbywac PO UWAŻANIU.
                A tak wyglada praktyka izb wytrzezwien.
              • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:31
                BTW, w TV wlasnie powiedzieli, ze nie lezal na ulicy, tylko na przystanku i nic nie nie bylo, tylko byl nawalony, tak wynika z info przekazanego prze ratownikow
                • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:18
                  Nikt tu się z tobą nie dogada. Napisz od nowa jakie są fakty - założenia, wnioski i dowód. Albo rozważamy pijanego do nieprzytomności na jezdni albo trzeźwego kolesia w parku na ławce pyskującemu dwójce policjantów.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:11
              Przecież bazujemy na artykule. Leżał na ulicy. Dziękuję, można się rozejść.
              • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:22
                duze_a_male_d_duze_m napisał:

                > Przecież bazujemy na artykule. Leżał na ulicy. Dziękuję, można się rozejść.
                >

                Byś przeczytał post nr 1 to byś głupot o ulicy nie pisał, bo to nie ma znaczenia dla cłaosci wątku. O nie jest o tym gdzie lezal czarnecki a o tym, ze izby wytrzeźwień naruszają prawa człowieka.
                • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:03
                  Nie dyskutuję o instytucji izby wytrzeźwień, ale o konkretnym przypadku nieprzytomnego gościa leżącego na ulicy.
                  • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:07
                    A ja o izbie jako takiej.
                    + w TV własnie podali, ze leżał na przystanku a nie ulicy - tak powiedzieli ratownicy medyczni przybyli na miejsce.
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:10
                      galtomone napisał:

                      > A ja o izbie jako takiej.

                      Ok..
              • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:23
                Jakieś 10 lat temu jechałem ze zloczewa do burzenina zima
                Niestety nie bylo tam izby więc gosc który zasnął na drodze pierwsze zamarzł a potem ktoś na niego wjechał.
                Ale jakbyśmy mogli się go teraz spytać to na pewno by potwierdził ze zmarl szczęśliwy ze nie pogwlacono jego wolności do naprucia się i spania na drodze
                • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:32
                  Pierdolisz.
                  A gdbyby go zawieziono do szpitala to tez by bylo chujowo?
                  • tbernard Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:50
                    galtomone napisał:

                    > Pierdolisz.
                    > A gdbyby go zawieziono do szpitala to tez by bylo chujowo?

                    Gdy jeszcze nie był na pograniczu zamarznięcia ani nie był uderzony przez jadący pojazd gdy kładł się na jezdni, to zapewne szpital nie był by konieczny i tylko zabierał by miejsce i inne zasoby tym na prawdę potrzebującym. Na tym etapie izba wytrzeźwień w zupełności by wystarczyła.
                    • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:59
                      Dokladnie tak
                      A zabieranie do szpitala goscia co się po prostu napił i położył to przecież naruszanie jego wolności
                      Może pić to pije.
                      • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:01
                        Owszem.

                        Rozumiem, zatem, że prawo do śmierci wg Ciebie tez powinno być wszędzie nielegalne?
                        • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:17
                          Ja jestem nawet za tym żeby samobójców nie ratować. To ich prawo.
                          Pod warunkiem że nie przeszkadzają innym - np kładąc się na ulicy albo na torach. Wtedy jestem za szybkim działaniem odpowiednich służb
    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:31
      Jak był nieprzytomny, to raczej należało tą karetkę wezwać. Następnie okazało się, że był pijany do nieprzytomności. Co miał zrobić w tej sytuacji ratownik medyczny? Postąpić zgodnie z procedurą. A straż miejska co miała zrobić? Do domu go odstawić? Taksówkę mu wezwać? Zostawić na trawniku?
      • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:41
        Jak to co ma zrobić. Jesli jest zagrożenie zdrowia/zycia to tam gdzie obywatel jest traktowany podmiotowo wiezie sie go do szpitala.
        Jak tylko jest pijany to sie zostawia/wiezie do domu.
        A jak łamie jakieś prawo (bez znaczenia czy pijany czy nie) to sie wiezie do aresztu.

        PIĆ WOLNO!!!
        DUŻO PIĆ TEŻ WOLNO!!!!
        WOLNO BYĆ PIJANYM i BARDZO PIJANYM.

        No sorry... ale za co OGRANICZENIE WOLNOŚCI??? Za to, że ktoś jest nawalony?
        Wg którego przepisu nie wolno być nawalonym?

        Czyli co... jak jesteś nieprzytomny z powodu alkoholu (co nie jest przestepstwem!!!) to nie nalezy Ci sie pomoc tylko kara w postaci ograniczenia wolnosci i wywozu na izbe.
        Jak jestes nieprzytomny z dowolnego innego powodu (chocby narktykow) to pomoc Ci sie nalezy?

        Bez jaj. Pijacy tez placa podatki.
        Jak bedzie prawo - wychodzisz z domu, to musisz miec 0,00 to spoko, ale poki nie ma, to izba wytrzezwien jest imho instytucja opresyjna wobec praw obywatelskich.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:50
          Wiezie do domu? Ta, jasne, może jeszcze kocyki powinni rozdawać. Zostawić bezwładnego gościa leżącego na pasie zieleni? Wstanie i auto go potrąci. Wina straży miejskiej, już widzę płaczącą żonę w tvp. Ps oczywiście zakładam, że gość był faktycznie pijany do nieprzytomności, a nie 2 promile i pyskówka.
          • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:03
            Tyyy, ale nie mowimy o kims kto lezal na srodku drogi. Wtedy szpital/areszt
            Mowimy o gosciu, ktory lezal na przystanku!!!
            • tbernard Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:56
              galtomone napisał:

              > Mowimy o gosciu, ktory lezal na przystanku!!!

              Jeśli leżał na przystanku i był nietrzeźwy, to chyba dobrze, że do izby wytrzeźwień go zawieziono. Przecież po to jest izba wytrzeźwień, że jak ktoś jest nietrzeźwy i nie jest w stanie o własnych siłach dotrzeć do domu, to może skorzystać z usług tej placówki.
              • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:05
                tbernard napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Mowimy o gosciu, ktory lezal na przystanku!!!
                >
                > Jeśli leżał na przystanku i był nietrzeźwy, to chyba dobrze, że do izby wytrzeź
                > wień go zawieziono.

                Dlaczego dobrze?
                Co w trym dobrego i dla kogo, bo na pewno nie dla tych co sa wbrew ich woli na izbe wiezieni.

                > Przecież po to jest izba wytrzeźwień, że jak ktoś jest niet
                > rzeźwy i nie jest w stanie o własnych siłach dotrzeć do domu, to może skorzysta
                > ć z usług tej placówki.

                I nie manipuluj, "może skorzystać" sugeruje że masz wybór i odbywa sie to za twoja akceptacją.
                A izba jest środkiem przymusu i tzw. "chuja" masz obywatelu do gadania.
      • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:45
        I dodatkowo:

        www.podatki.biz/artykuly/16_17129.htm
        Sędziowie podkreślili, że ustawodawca pozostawił ministrowi „niedopuszczalną dowolność” w kształtowaniu wysokości i charakteru prawnego opłaty. Trybunał zwrócił uwagę, że ponieważ obywatel w izbie wytrzeźwień jest zatrzymywany pod przymusem, maksymalną wysokość opłat musi określać ustawa.

        POD PRZYMUSEM - ZA CO????
        Za samo bycie pijanym mniej lub bardziej?

        To może aresztujmy ludzi którym z ryja śmierdzi.

        A może izby dla grubych? Słodycze można żreć, ale szkodza.
        Więc jak ktos jest gruby i siedzi na przystanku (znaczy stać juz nie może) to na izbe dla grubych i przymusowe odchudzanie...

        Na wytrzezwiące sie czeka az bedziesz trzezwy, tu poczekamy az schudniesz.

        Naprawde nie widzisz, ze to jest ograniczanie wolnosci czlowieka w oparciu o chore zapisy?
    • qqbek Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:48
      Nie no.
      Nożownika-ochlapusa będziesz bronił?

      Przecież to ten sam Czarnecki, który nożem potraktował najlepszego przyjaciela rodziny (chrzestnego swego dziecka i prawdopodobnie - "sprawcę" pojawienia się u rzeczonego Czarneckiego okazałego poroża).
      • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:54
        A co to ma do powyższej sprawy?
        • qqbek Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 13:57
          duze_a_male_d_duze_m napisał:

          > A co to ma do powyższej sprawy?

          Że wytrzeźwiałki istnieją też w krajach cywilizowanych (Szwajcaria na przykład), a uzasadnienie do zgarnięcia "śpiocha" było (mógł zejść z wychłodzenia na tym przystanku, bo było poniżej zera).

          No i ogólnie chciałem przy okazji przypomnieć, "co to za ziółko" :-)
          • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:00
            Pierwsze zgoda. Drugie, to już takie nasze polskie. Niech będzie ;)
          • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:06
            qqbek napisał:

            > duze_a_male_d_duze_m napisał:
            >
            > > A co to ma do powyższej sprawy?
            >
            > Że wytrzeźwiałki istnieją też w krajach cywilizowanych (Szwajcaria na przykład)
            > , a uzasadnienie do zgarnięcia "śpiocha" było (mógł zejść z wychłodzenia na tym
            > przystanku, bo było poniżej zera).

            Ale gdyby spal tam trzezwy koles to gdzie by go za kare zamkneli?
            • tbernard Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:01
              galtomone napisał:

              > Ale gdyby spal tam trzezwy koles to gdzie by go za kare zamkneli?

              A dlaczego mieli by trzeźwego zamykać? Najpewniej ustalili by, czy on sobie tylko kima, czy stracił przytomność i potrzebuje pomocy. Bo nie sposób odróżnić na pierwszy rzut oka. Muszą obudzić, zapytać jak się czuje i jak nic nie wskazuje, że jest nietrzeźwy to nie ma powodów aby do izby wytrzeźwień zamykać.
              • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:06
                tbernard napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Ale gdyby spal tam trzezwy koles to gdzie by go za kare zamkneli?
                >
                > A dlaczego mieli by trzeźwego zamykać?

                A dlaczego maja zamykać nietrzwżwego? Od kiedy nie bycie trzeżwym to wykroczenie/przestepstwo i w g jakiego zapisu????

                > Najpewniej ustalili by, czy on sobie tyl
                > ko kima, czy stracił przytomność i potrzebuje pomocy. Bo nie sposób odróżnić n
                > a pierwszy rzut oka. Muszą obudzić, zapytać jak się czuje i jak nic nie wskazuj
                > e, że jest nietrzeźwy to nie ma powodów aby do izby wytrzeźwień zamykać.

                No i... Sprawdzili, że kima bo pijany... Po pijoku nie wolno kimać?
                • tbernard Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:12
                  galtomone napisał:

                  > A dlaczego maja zamykać nietrzwżwego? Od kiedy nie bycie trzeżwym to wykroczeni
                  > e/przestepstwo i w g jakiego zapisu????
                  >

                  Ponieważ stopień jego nietrzeźwości sprawia, że nie jest w stanie do własnego domu dojść i jak mu nie pomogą i potem coś się wydarzy, to mogą odpowiadać za nieudzielenie pomocy. Na siłę starasz się przedstawiać to jako karę.
      • galtomone Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:05
        qqbek napisał:

        > Nie no.
        > Nożownika-ochlapusa będziesz bronił?
        >
        > Przecież to ten sam Czarnecki, który nożem potraktował najlepszego przyjaciela
        > rodziny (chrzestnego swego dziecka i prawdopodobnie - "sprawcę" pojawienia się
        > u rzeczonego Czarneckiego okazałego poroża).
        >

        Nie bronie Czarneckiego - mam go rzyci. Ale na Izby trafia sie naprawde za twarz, od lat.
        I nawet nie masz sie potem komu poskarzyc
        Co wiecej, jak trafisz na policjanta-chuja, to nawet trzezwy moze trafic na izbe.

        Nie mamy pana plaszcza.

        To jest po prostu opresyjna instytucja, ktorej nie powinno byc.
        • tbernard Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 15:09
          galtomone napisał:

          > Co wiecej, jak trafisz na policjanta-chuja, to nawet trzezwy moze trafic na izbe.
          >
          > Nie mamy pana plaszcza.
          >
          > To jest po prostu opresyjna instytucja, ktorej nie powinno byc.

          Może nie powinno być takich chujów w policji?
          Bo idąc dalej tym tropem, to może powinno się znieść wszelkie limity prędkości na drogach, bo jest ryzyko, że chu... policjant z chu...owym urządzeniem do pomiaru prędkości będzie tylko wrabiał niewinnych. A jak nie będzie żadnych ograniczeń prędkości, to po co miałby jakiś funkcjonariusz (który może być akurat ch...) z radarem mierzyć prędkość?
    • galtomone RPO w PL 21.10.22, 14:01
      Z raportu RPO o izbach

      Pierwszą na świecie izbę wytrzeźwień otworzono w Czechosłowacji (Praga)
      w maju 1951 roku1
      . W Polsce do tego typu placówek zaczęły trafiać osoby, które
      zgodnie z treścią przepisu art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o zwalczaniu alkoholizmu2
      będąc w stanie nietrzeźwym swoim zachowaniem dawały
      powód do zgorszenia w miejscach publicznych. Izby wytrzeźwień stanowić miały
      wówczas instytucję ograniczającą karno-represyjny charakter zatrzymań za pijaństwo. Należy bowiem zaznaczyć, że w okresie przed II Wojną Światową sam fakt
      przebywania w miejscach publicznych w stanie nietrzeźwym był traktowany jako
      wykroczenie3

      [...]

      [Zgodnie z treścią przepisu art. 39 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o chowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi14 (dalej: ustawa przciwalkoholowa) izby wytrzeźwień mogą być organizowane i prowadzone przez organy samorządu terytorialnego w miastach liczących ponad 50.000 mieszkańców
      lub organy powiatu.


      Czyli jak napierdolony leżysz na przystanku w miasteczku do 50k mieszkańców to se możesz leżeć... NOSZ KUR...WA MAĆ!

      Jaki problem REALNIE rozwiązały wytrzeźwiałki???? Ludzie piją mniej?
      No kurwa nie sądzę....

      Obowiązująca od 31 lat po dziś dzień ustawa przeciwalkoholowa budzi wiele
      kontrowersji i z całą pewnością nie spełnia oczekiwań społecznych. Jak się okazuje
      połączenie zadań karno-represyjnych, jakie zostały nałożone na organy zobowiązane do utrzymania porządku publicznego z zadaniami opiekuńczo-wychowawczymi i edukacyjnymi wobec osób nietrzeźwych na gruncie obecnie obowiązujących przepisów jest w praktyce niewykonalne. Staje się to szczególnie widoczne
      w kontekście przepisu § 6 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 4
      lutego 2004 r. w sprawie trybu doprowadzania, przyjmowania i zwalniania osób
      w stanie nietrzeźwości oraz organizacji izb wytrzeźwień i placówek utworzonych lub
      wskazanych przez jednostkę samorządu terytorialnego19 zgodnie, z którym o nie
      przyjęciu do izby decyduje dyrektor izby bądź osoba przez niego upoważniona
      na podstawie pisemnego wniosku członka najbliższej rodziny osoby doprowadzonej lub jej opiekuna prawnego, biorąc pod uwagę stan zdrowia oraz objawy
      nietrzeźwości. Tak restrykcyjny reżim wskazuje, że pod pretekstem umożliwienia
      osobie wytrzeźwienia kryje się coś zgoła innego20. Tym samym celem normatywnym zatrzymania administracyjnego przeprowadzanego na podstawie art. 40 ust.
      1 ustawy przeciwalkoholowej jest „realizacja przez organy administracji publicznej nałożonych na nią obowiązków w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku
      publicznego”21, a nie jak się powszechnie uważa, doprowadzenie osoby do stanu
      trzeźwości22.
      W pierwszej kolejności wskazuje się na niedoskonałość przepisów prawnych,
      które nie gwarantują poszanowania praw osób umieszczonych w izbach. Jak zauważa prof. Teresa Gardocka „już sam kształt prawa budzi wątpliwości co do
      rzeczywistego, zamierzonego przez ustawodawcę, celu istnienia tych instytucji.
      Należy spodziewać się, że analiza praktyki tylko zwiększyłaby te wątpliwości”23.

      I taka perspektywa...
      Jak wypijesz piwo czy dwa to sobie po ulicy możesz chodzić.
      Ale jak Cię zwiną do izby (pod dowolnym pretekstem - "Chu.. krzywo leżał i krzywo patrzył.") to wyjdziesz dopiero jak będziesz mieć 0.00.... To czym Kowalski w izbie z promilami jak po jednym powie, różni sie od Nowaka na ulicy po trzech piwach?

      • qqbek Re: RPO w PL 21.10.22, 14:26
        Po jednym piwie to ja 0,2 nie mam chyba, a trzeba 0,5, żeby do "żłobka" zwinęli. No chyba, że na "hejnał" bym wypił. Ale ostatnie piwo na "hejnał" to chyba jeszcze w liceum, a najpóźniej na pierwszym roku studiów wypiłem.

        Co do ograniczania wolności, to wystarczy podobno udawać zupełnie niekontaktującego i wiozą do szpitala, a nie do żłobka wtedy.
        • galtomone Re: RPO w PL 21.10.22, 14:38
          qqbek napisał:

          > Po jednym piwie to ja 0,2 nie mam chyba, a trzeba 0,5, żeby do "żłobka" zwinęli
          > .

          Teoretycznie.

          Jakieś 15 lat temu do Izby zwinięto mojego dobrego kolegę.
          Trzeźwego!

          Siedział z koleżanka w parku wieczorem i zainteresowal patrol, ktory mial norme do wyrobienia.
          Jako, że dyskutował, a był świadek... to na areszt byłoby za grubo - bo tam jednak papierow trzeba wiecej.
          Skuli go i na izbe - co oczywiste przestal byc spkojny - ty bys sie cieszyl i byl grzeczny?

          Tam go oczywiscie przyjeli no a lekarz nie mial do rana czasu na badanie... "No... teraz to Pan juz trzezwy".
          I wiesz co mogl z tym zrobic?
          ABSOLUTNIE NIC.


          > Co do ograniczania wolności, to wystarczy podobno udawać zupełnie niekontaktują
          > cego i wiozą do szpitala, a nie do żłobka wtedy.

          Nie wiem, sporo zalezy od "uważania", na kogo trafisz i biezacych potrzeb....

          Policja umywa rece - oni tylko wioza, decyzja nalzy do izby. Ergo.... to nie sad, nie wyrok, nie ma takich procedur jak w przypadku aresztowania i nic sie z tym zrobic nie da jesli cie zechca udupic.
          • qqbek Re: RPO w PL 21.10.22, 16:59
            A ja na studiach szczałem na murek w podwórzu, bo impreza była duża, kibel jeden, a i tak szliśmy po browara i wódkę do pobliskiego nocnego.
            Zgarnęli nas (we dwóch, z kumplem żeśmy kartofle przy tym murku cedzili) do radiowozu, przedmuchali (ja złoty dwadzieścia, kolega złoty pięćdziesiąt)... po czym żeśmy się grzecznie (biedny student z małym stypendium) nie tylko od "żłobka", ale nawet od mandatu wyłgali. Chociaż zapraszali nas do radiowozu "zapraszamy, taksóweczka na Kawią dla panów czeka" (Kawia to było w Lublinie jak Kolska w Warszawie, a u was zdaje się Macieja).

            Więc można? Można!

            Jak znajomy był głąbem kapuścianym i się rzucał, to nie miał szans.
            Nas spisali, przebadali, paluszkiem pogrozili i wypuścili.
            • trypel Re: RPO w PL 21.10.22, 17:37
              Obszczymurek???
              • tbernard Re: RPO w PL 21.10.22, 19:39
                trypel napisał:

                > Obszczymurek???
                >

                Jest taka przypowieść: Kto z was nigdy murku nie obszczał niech pierwszy pierwszy rzuci wiązanką.
              • qqbek Re: RPO w PL 21.10.22, 21:11
                trypel napisał:

                > Obszczymurek???
                >

                Si! 😁
                Ale był jeden kibel, a ludu na imprezie z 80 sztuk, z czego chyba lekka przewaga dziewuch.

                P.S.
                Patrzcie jaki dowcip w "Sekcji Gimnastycznej" znalazłem:
    • galtomone RPO w CZ 21.10.22, 14:02
      Nie tylko u nas jest problem: Google -> - Czeskie Izby Wytrzeźwień naruszają prawa człowieka

      Izby wytrzeźwień bezprawnie ograniczają wolność osobistą
      Pacjenci izb wytrzeźwień nie mogą decydować o ich umieszczeniu w placówce, a pobyt w niej jest przymusowy. Jest to związane z charakterem tej instytucji oraz stanem nietrzeźwości pacjentów w chwili przyjęcia. To "ograniczenie wolności" może trwać wiele godzin.

      Ludzie pod wpływem alkoholu mogą być niebezpieczni w chwili zatrzymania przez policję, dopuszczając się nawet zachowań przestępczych. Przyjęcie do izby wytrzeźwień, jako forma ograniczenia wolności, musi każdorazowo wynikać z oceny lekarskiej, dokonanej w momencie przybycia pacjenta. Lekarz ma prawo - lecz także obowiązek - odmowy przyjęcia osoby, jeśli stwierdzi, że warunki prawne ograniczenia swobody nie są spełnione. W większości izb odwiedzonych przez Rzeczniczkę, personel nie wiedział, że o umieszczeniu osoby w placówce decyduje sama izba, a nie policja. Może to być powód przyjmowania do izb osób zachowujących się spokojnie, w przypadku których nie istnieje konieczność ograniczania ich wolności.

      Rzeczniczka skrytykowała wszystkie odwiedzone placówki za brak prowadzenia dokumentacji na temat tego, czy ustawowe wymogi dotyczące umieszczenia osoby w izbie wytrzeźwień zostały każdorazowo spełnione. Powszechny jest także brak dokumentacji wskazującej na to, w jaki sposób dany pacjent "bezpośrednio zagrażał sobie, innym, porządkowi publicznemu lub mieniu", jak jest to wymagane przez prawo. Jednocześnie Rzeczniczka ostrzegła, że "zakłócanie porządku publicznego" nie może być powodem ograniczenia wolności osobistej i zaleciła Ministerstwu Zdrowia zainicjowanie usunięcia tej przesłanki z przepisów.


      W przypadku aresztu nie może nie być dokumentacji....
    • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:25
      A tak przy okazji - o co chodzi z tym jabłkiem? To jakaś rodzina Stuhra?
      • qqbek Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 14:28
        Rysia "kilometrówka" Czarneckiego syn rodzony.
    • trypel Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 17:54
      I prezes zawiesił członka
      tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-przemyslaw-czarnecki-zawieszony-w-prawach-czlonka-pis-6174370
      • qqbek Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 21.10.22, 23:20
        A mama członka odebrała.
        Kurwa.
        40-letniego chłopa, żonatego, dzieciatego, z dobrą fuchą, z wytrzeźwiałki odbiera mamusia.
        Jak wasze żenadometry? W moim wywaliło skalę.
        • wislok1 Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 22.10.22, 17:04
          No, fakt....

          Przerazajace..
    • skitenis Re: OT - pomijając gdzie pada jabłko... 22.10.22, 22:47
      Uratowali chłopa przed zamarznięciem i tyle.
      Bo pić to trzeba umić.
      W przypadku tego osobnika, albo ci kolega żonę obraca na sylwestra, jak trzeźwiejesz na piętrze,
      albo robisz zwłoki na przystanku przy 2 promilach.
      Przecież to 0,5 czystej na głowę.
      Niektórzy, przy tylu promilach jeszcze za kierownicę siadają :(.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka