Dodaj do ulubionych

Volvo V70 T5 moim dylematem

IP: *.pool8022.interbusiness.it 10.11.04, 18:14
kupic nie kupic? po przebiegu 96 tys km. z 2000 roku
gdybym wiedzial ze pojezdzi to jeszcze 200 tys km to bym kupil.
Ile takie 5 cylindrowe silniki 2,5 litra z turbo przejezdzaja? ktos mi mowil ze do 200 tys a
potem wymiana...wczesniej padaja sprezarki a to kosztowne zabawki. Po ilu km robi sie
rozrzad? co jest wadliwego w tej konstrukcji? na co uwazac ? co sprawdzic? -przed zakupem.
Obserwuj wątek
    • sopocianin Re: Volvo V70 T5 moim dylematem 10.11.04, 22:32
      kupic nie kupic? po przebiegu 96 tys km. z 2000 roku
      gdybym wiedzial ze pojezdzi to jeszcze 200 tys km to bym kupil.

      Jeszcze ze 150-200k powinien przejechac

      > Ile takie 5 cylindrowe silniki 2,5 litra z turbo przejezdzaja? ktos mi mowil
      ze do 200 tys a potem wymiana...wczesniej padaja sprezarki a to kosztowne
      zabawki. Po ilu km robi sie rozrzad? co jest wadliwego w tej konstrukcji? na co
      uwazac ? co sprawdzic?
      Rozrzad (pasek zebaty) wymienia sie przy 120k, wiec ciebie to czeka.
      Silnik powinien przejechac j.w., co do sprezarek, to przesada - powinna
      wytrzymac. Sprawdz, czy dziala "0xygen sensor" , bo ten pada pierwszy (u mnie w
      850 po 160k). Sprawdz tez przeguby napedowe, bo przy takiej mocy (250) i duzym
      momencie mogl je ktos ostra jazda zalatwic. Sprawdzaj luz i stan oslon gumowych.
      Innym slabym punktem sa poduszki pod silnikiem i skrzynia - sa to specjalne
      poduszki olejowe, ja wymienialem dwa razy -raz przy 100k, drugi raz przy 160k.
      Sprawdz tez, czy nie ma wycieku oleju pomiedzy silnikiem a skrzynia - ten
      simmering wymienialem przy 100k.
      No i doklanie sprawdz hamulec reczny - lubi sie zastac na skutek nieuzywania, i
      albo kiepsko hamowac, albo nierowno.
      No i najwazniejsze - doladnie wybadaj, czy samochod nie jest po wypadku. Nawet
      najlepsi "klepacze" zwykle oszedzaja na wymianie tapicerki (znieksztalcone
      panele przy schowku dla pasazera - latwo zauwazyc), a takze niedokladnie lacza
      linie "vacuum", czyli odsysania. Ten woz ma ich sporo.
      Ja w tym wozie zadnych wad nie widze, ale moze inni uzytkownicy Volvo sie
      wypowiedza. T5 to rasowy i szybki wagon, no i nietani. Zwykle uzytkownikow
      takich wozow stac na wymiane oleju, filtrow, i fabryczna obsluge, czyli woz
      powinien byc dobrze utrzymany.
    • Gość: gość Re: Volvo V70 T5 moim dylematem IP: *.c153.petrotel.pl 10.11.04, 22:42
      Powiem ci inaczej.
      Upewnij się, że cię na niego stać zanim kupisz. Nie chodzi o cenę zakupu, tylko
      o użytkowanie. Żeby potem nie stało na parkingu z powodu braku funduszy na
      kosztowną naprawę…
      • Gość: mak Re: Volvo V70 T5 moim dylematem IP: *.proxy.aol.com 10.11.04, 23:13
        ja jezdze V70 turbo kombi,nie polecam,poprzednio jezdzilem 740,940 oba
        turbo,prawdziwe Volva skonczyly sie na autach z tylnim napedem, V70 AWD troche
        lepsze auto,zapomnij o przebiegu 500 tys.km,psuja sie zawieszenia
        silnika,pekaja gumowe oslony przegubow i inne drobne duperele,pzdr.
        • Gość: daka Re: Volvo V70 T5 moim dylematem IP: *.pool8022.interbusiness.it 11.11.04, 12:46
          nie wiem jakie mozna miec porownanie z volvo bo od pieciu lat jezdze saabem turbo
          Niestety juz przejechal 200 tys i pora wymienic.
    • Gość: Pinio Re: Volvo V70 T5 moim dylematem IP: *.radiozet.com.pl / *.radiozet.pl 11.11.04, 10:23
      W te wakacje miałem okazję przejechać volvo V70 prawie 3 tys. kilometrów. Była
      to sztuka z roku 1997, z silnikiem 2.5 turbo (są podobno w dwóch mocach - ta
      była słabsza, ok. 190KM). Samochód miał na liczniku niecałe 190tys km.
      przebiegu. Jeśli chodzi o wrazenia, to powiem krótko: chciałbym mieć taki
      samochód, duży, wygodny, dynamiczny, cichy. Właściciel z tym autem nie miał
      żadnych problemów. Obsługa serwisowa w okresie eksploatacji ograniczała się do
      przewidzianych przez producenta regulacji i wymiany elementów ekploatacyjnych.
      Zaznaczam jednak, że samochód jeździ od nowości w Niemczech i tam jest
      serwisowany. Jedyny minus to koszty w/w serwisu i spalanie:( Jazda na
      autostradzie z prędkością ok 140-180 km/h to 13-15 litrów. Do tego nie wiem czy
      ten silnik nie musi jeździć na pb98.
      • Gość: Michal Re: Volvo V70 T5 moim dylematem IP: *.fornfyndet.se 11.11.04, 14:29
        Panowie,
        powiem krotko wszyscy macie racje.Te samochody w szwecji przebiegaja 500.000km
        bez zadnych problemow i napraw.Zapytacie dlaczego?
        Servisy tych aut wykonuje Volvo.Niema takich awari jak peknieta oslona gumowa
        przegubu.Widac samochod nie byl na przegladzie servisowym,lecz u zlodzieja.
        Po pewnym przebiegu bodajze 200kkm obowiazkiem jest servisu wymiana dobre czy
        zle gum obu w przegubach.Tosamo jest z innymi akcesoriami ktore osiagna
        wymagany przebieg.Fabryka dobrze sprawdzila i ma wiedze kiedy nalezy co zmienic.
        Tutaj sie nie pyta klienta czy ma pieniadze na zaplacenie tylko sie wymienia i
        przedstawia rachunek do zaplaty i juz.W innym wypadku niema sensu eksploatacja
        samochodu.Jezeli nas nie stac to nie kupujemy takiego auta.
        Z tego co Wy opisujecie i te smieszne awarie i pozniej uznajecie ze toi g...no
        a nie samochod.Niechce sie wypowiadac ,ale brak Wam podstawowej wiedzy o
        pojezdzie mechanicznym.
        kazdy pojazd ma pewne elemnty po pewnym przebiegu do wymiany.tak zostal
        zaprojektowany.jezeli ktos uwaza ze przeciagnie te przebiegi i bedzie
        tanmiej ,to niestety grubo sie myli.Tak sie nie eksploatuje pojazdow.My to
        nazywamy eksploatacja rabunkowa.
        panowie zdobyc pieniadze na samochod to nie sztuka,sztuka jest jego pozniej
        utrzymac jak nalezy.
        Jezeli auto jest drogie to i droga bedzie eksploatacja.Beda drogie czesci drogi
        servis,duze zuzycie paliwa.
        Dziwicie sie, ze auta stare z Niemiec sa w tak pieknym stanie.Tam sie
        ekploatuje tak jak winno byc.To samo jest w Szwecji i innych krajach.
        Pzdr.Michal
        • sopocianin Re: Volvo V70 T5 moim dylematem 11.11.04, 17:08
          Probowalem podac, jakie byly naprawy w trakcie eksploatacji zblizonego modelu,
          czyli 850. Masz racje, ze wlasciwie obslugiwany woz sie nie psuje - po prostu
          wszystko jest wyieniane na czas, a inne elementy sa sprawdzane. Nastepna
          kwestia jest jakosc czesci uzywanych do wymiany/napraw- zasada jest uzywanie
          tylko orginalnych, co oczywiscie robi autoryzowany serwis.
          850 kupilem uzywana, i niestety nie byla ona wczesniej obslugiwana przez Volvo,
          co spowodowalo, ze pierwszy serwis byl dosc kosztowny. Ale pozniej woz chodzil
          bez najmniejszych problemow.
          Obecnie mam kolejne Volvo, i jak na razie(25k) nic sie nie psuje, i nic nie
          bylo naprawiane na gwarancji, czyli 0% usterek. Model S60r, AWD,2.5l turbo,
          czyli prawie to samo mechanicznie co V70.
          Oczywiscie samochod jest obslugiwany tylko przez Volvo.
          Zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze samochod nie jest tani w eksploatacji, ale
          zaden drogi samochod taki nie jest. Tak samo bedzie z MB, BMW czy Audi - im
          lepszy model, tym drozsza obsluga. Mozna probowac zrobic to taniej u p. Zlotej
          Raczki przy drodze. Ale w koncu i tak trzeba bedzie swoje zaplacic.
    • Gość: wubo Re: Volvo V70 T5 moim dylematem IP: *.chello.pl 12.11.04, 00:01

      duzo zalezy od poprzedniego wlasciciela, naprawde duzo
      opowiadanie o 200 tys i do wymiany to bzdury jakies. Jak auto mialo wymieniane
      olej i filtry na czas to spokojnie przejedziez jeszcze 300. Jak chcesz spac
      spokojnie to wydaj na badanie sprezania silnika. pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka