hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 07.11.24, 20:53 Przyczyn jest sporo.Zatkany filtr paliwa lub filtr powietrza też. Niech to sprawdzi. Opony ten Twój osobisty mechanik już Ci wymienił? Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 07.11.24, 21:17 Nie, najgorsze jest to, że auto stanęło w poprzek drogi i było niewidoczne, bo już ciemno po 19. Jechałam i20. Dzięki, musi to sprawdzić, bo mężowi też czasem to auto gaśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 05:32 Fakt, była 19-ta to już było ciemno i nic nie było widać! Ale każdy kierowca powinien wiedzieć ( nie wiem jak jest z kobietami ) do czego służą światła awaryjne, nawet postawiony w poprzek drogi samochód jest widoczny. Dodatkowo można włączyć oświetlenie wnętrza samochodu dla zwiększenia bezpieczeństwa. Instalowanie gazu w takich "mikrusach" odbija się na trwałości silnika, a tak na marginesie...ile takie maleństwo pali? CUSIK...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 06:14 Jest zagazowany, miałam włączone światła, ale nie pomyślałm am o tym, by je apic w środku. Chciałam s,ybko odpalić i zmykać. Tam są dwa zakręty. To bo pod moim rodzinnym domem i na dodatek tam nie ma lampy. Nie wiem, ile pali, ale niewiele. Auto jest z 2012 roku. Było zagazowane po przejechaniu 3,5 tys. km. Z takim stanem licznika kupiliśmy to autko. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 07:03 Że Ty się musisz komuś tłumaczyć za oczywiste rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 13:19 A Ty nos wtykać i być upierdliwym na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
bolo2002 Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 08:54 W gaz czasem daję- ale tylko w domu i na fotelu . A mój gaz to dobry bourbon. Za darmo nie wezmę żadnego samochodu na gazie -to nieporozumienie. Za to jeżdzę na ropie- i nigdy mi nie zgasł-taki to gaz .I zawsze zapala. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 09:13 Mógłbyś raz spróbować napisać coś ze sensem. Co za forum i ludzie. To jest sprawa do diagnosty, mnie wymienił całkiem dobry przepływomierz. A okazało się że to sterownik. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 13:21 Sam widzisz, że nie taki z Ciebie orzeł, raczej "kurzy orzeł" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 09:59 Też miałam auto na ropę, nigdy mnie nie zawiodło i zawsze odpalało. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 13:26 Jeżeli stać kogoś na samochód to i na paliwo, więc trudno zrozumieć szukanie oszczędności. Tym bardziej, ze gaz zdecydowanie nie służy trwałości silnika, każdy rozeznany w temacie fachowiec to potwierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 10.11.24, 11:15 "Tym bardziej, ze gaz zdecydowanie nie służy trwałości silnika, każdy rozeznany w temacie fachowiec to potwierdzi. To jakieś mity greckie człowieku. Może byś się zapoznał z tematem. Zle paliwo czy gaz szkodzi i nie regularne badania tej instalacji gazowej. Gdzieś grają tylko w którym kościele? Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 10:56 Odnoszę wrażenie, że Twoja wiedza na ten temat oparta jest jedynie na Opatrzności Bożej, no jakoś to będzie. Ale trudno wymagać od Ciebie wiedzy jak Twoim przewodnikiem jest jedynie wujek Google i brak Ci praktyki w tym temacie. Paliwo gazowe ma inne właściwości niż benzyna. Najważniejszymi z różnic są: brak ołowiu, trudniejszy zapłon oraz wyższa temperatura spalania. Powodują one, że montaż instalacji w pewnych typach samochodów jest niewskazany. Jeśli jednak nikt w porę go nie odradzi, może dojść do poważnych awarii. W starszych modelach samochodów często układ zaworów i gniazd zaworowych nie wytrzymywał odpowiednio długo pracy na gazie. Pogoń za nowoczesnymi technologiami i materiałami powoduje, iż w niektórych modelach silników zastosowane są materiały, które prawidłowo pracują na benzynie, a przy pracy na gazie ich żywotność znacznie się skraca. Jeżeli trafi się jeszcze na nieprofesjonalny warsztat montujący instalację gazową to zamiast zysku będą same straty. Ale co Ty możesz o tym wiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
donvito52 Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 11:14 e-zybi napisał: g > azowe ma inne właściwości niż benzyna. Najważniejszymi z różnic są: brak ołowiu > , trudniejszy zapłon oraz wyższa temperatura spalania. (...) > Mówisz brak ołowiu ? Kiedy zakazano benzyny ołowiowej? W Unii Europejskiej najpierw nakazano obniżenie zawartości TEL w paliwach, zaś od początku 2005 r. całkowicie zakazano sprzedaży paliw ołowiowych. W Polsce nie można jej kupić od marca 2005 r. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 11:33 To jest tak facet sobie nie poczyta i chrzani farmazony o czymś, co nie ma zielonego pojęcia. I ciągle podbija wątek. Miałem w Oplu instalacje gazową. Później oddałem synowi ten go złomował. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 19:50 Co Ty wiesz o samochodach? Nowego nigdy nie miałeś, starociami się poruszasz, coś tam z netu wkleisz i po ptokach 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 12.11.24, 01:45 A TY nie jesteś obiektywna, ale czy ja Ci to wypominam? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 20:35 xstefciax napisała: > Dziś nie zgasł. A moj zgasl? Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 20:40 Nie wiem. ale Twoje auto jest nowsze:-) Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 20:52 Nic tu nie ma do rzeczy. A kiedy był robiony ostatni przegląd instalacji LPG? www.forumsamochodowe.pl/nietypowy-problem-z-instalacja-lpg-raz-dziala-a-raz-nie-vt89603.htm Może to pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 21:01 Zawsze jest robiony przy przeglądzie, wszystko ok. Niedawno był robiony, chyba w sierpniu. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 21:31 hrasier_2 napisał: > > Nic tu nie ma do rzeczy. A kiedy był robiony ostatni przegląd instalacji LPG? > www.forumsamochodowe.pl/nietypowy-problem-z-instalacja-lpg-raz-dziala-a-raz-nie-vt89603.htm Może to pomoże. No tak jak zakladasz jakies LGBT do samochodu to nie dziwota Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 21:30 xstefciax napisała: > Nie wiem. ale Twoje auto jest nowsze:-) No to kup sobie nowe? auta nie sa drogie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 21:42 Nie czuję takiej potrzeby, by kupować nowe auto, mam inne priorytety:-) Może kupię sobie nowy rower, nie zgaśnie i zawsze odpali:-) Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Ja mu w gaz 08.11.24, 21:44 xstefciax napisała: > Nie czuję takiej potrzeby, by kupować nowe auto, mam inne priorytety:-) Może ku > pię sobie nowy rower, nie zgaśnie i zawsze odpali:-) Juz tow Gomulka tak twierdzil ze ludzion auto niepotrzbne bo blisko dojada na rowerze a dalej autobusem :) Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 05:18 I co, nie miał racji? Miasta zakorkowane, rowerem się wszędzie stanisz, wciśniesz się i parkingu nie potrzeba 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 07:43 engine8t napisał: > xstefciax napisała: > > > Nie czuję takiej potrzeby, by kupować nowe auto, mam inne priorytety:-) M > oże ku > > pię sobie nowy rower, nie zgaśnie i zawsze odpali:-) > > Juz tow Gomulka tak twierdzil ze ludzion auto niepotrzbne bo blisko dojada na r > owerze a dalej autobusem :) Nie pij wódki nie pij wina kup se rower Ukraina. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 14:52 Pompka podająca płyn do spryskiwaczy nie działa, da się to naprawić w warunkach domowych, mając kanał w garażu? Odpowiedz Link Zgłoś
maszkaroni Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 16:45 Oczywiście że da. Kanał jest nie potrzebny. Wystarczy tylko obrócić auto kołami do góry i naprawiaj. A tak na poważnie: oddaj toto na złom. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 17:01 xstefciax napisała: > Pompka podająca płyn do spryskiwaczy nie działa, da się to naprawić w warunkach > domowych, mając kanał w garażu? To nie jest duży koszt, wymiany pompki spryskiwacza. Wystarczy wbić daną markę samochodu. Niekoniecznie może to być wina pompki, wystarczy sprawdzić miernikiem lub zobaczyć bezpiecznik. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 19:35 Pompka uszkodzona, musi kupić i założyć. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 20:43 Jak mus to mus, dłuższa jazda, a szczególnie w okresie zimowym bez spryskiwacza to duży kłopot, a wręcz niemożliwa. ⁰ Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 20:56 Ciągle trzeba do aut dokładać, ale takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 20:57 Kupiłeś jakieś autko, czy tylko śmigasz rowerem? Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 10.11.24, 05:46 xstefciax napisała: > Kupiłeś jakieś autko, czy tylko śmigasz rowerem? Nawet dwa autka, z tym, że tego "smoka" z apetytem na paliwo tydzień temu się pozbyłem. W warunkach miejskich zbyt drogi w utrzymaniu, a długich odcinków często nie pokonuję. Z rowerem się nie rozstaję, sama widziałaś wiele razy, chętnych do jazdy nie brakuje, w miłym towarzystwie czas można ciekawie spędzić 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 10.11.24, 10:58 Widziałam, nawet niedawno. To dobrze, że śmigasz. To ciekawa pasja. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 10.11.24, 11:10 xstefciax napisała: > Widziałam, nawet niedawno. To dobrze, że śmigasz. To ciekawa pasja. No właśnie można by tu złożyć kółko rowerowe dwóchnożnych cyklistów. Ja się nie chwalę ja mam talent. Odpowiedz Link Zgłoś
e-zybi Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 11:02 Talent to nie wszystko, jeżeli pieniędzy brak i odpowiedniego sprzętu to pozostają jedynie marzenia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 20:56 xstefciax napisała: > Pompka uszkodzona, musi kupić i założyć. Przeważnie jest tuż nad nadkolem, obok zbiorniczka na płyn do spryskiwaczy. Koło ściąga i nadkole. Dlatego Ci wyżej napisałem jaki typ samochodu. Koszt pompki nie jest duży. Na warsztacie robocizna większa. Adam Słodowy zrób to sam. U mnie na sąsiad za płotem, co kupił chałupę od mojego kuzyna to wszystko robi. Zona rozwaliła auto z przodu to sam zrobił. Teraz drugi jakiś na podwórku stoi rozbity. Chłopak prawie całą chałupę ocieplił styropianem i położył klej na ich + siatkę + rynny i blachy. Z zawodu masażysta. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 21:00 My też robiliśmy wiele rzeczy sami. Przy kładzeniu blachy na budynku zbuntowalam się i poprosiłam o pomoc brata. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 21:13 Ona specjalne mu nie pomaga bo to miastowa dziewczyna i z zawodu też nauczycielka. Została wychowawczynią klasy. Dojeżdża do pracy 30 km w jedną stronę. Ale nie narzeka bo tam kiedyś mieszkała. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 09.11.24, 21:27 Ja wiele rzeczy potrafię zrobić, nawet kiedyś lutowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 18:07 Możliwe,że było mało paliwa, a wyjazd był pod górkę. Dziś wracaliśmy we mgle z basenu, kiepskie te wiejskie drogi, brak poboczy, lasy, zakręty. Niemniej popływałam, szkoda, że tak daleko na basen, 20 km w jedna stronę . Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 21:29 No to zazdroszczę, bo mnie ostatnio leniwiec obezwładnił. Jak go pokonam, to też się wybiorę. Ja dla odmiany mam jeden ok 3 km od domu a drugi ok 6 km. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 21:56 No to Ci zazdroszczę, gdybym miała tak blisko, to częściej bym pływała. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 21:38 xstefciax napisała: > Możliwe,że było mało paliwa, a wyjazd był pod górkę. Dziś wracaliśmy we mgle z > basenu, kiepskie te wiejskie drogi, brak poboczy, lasy, zakręty. Niemniej po > pływałam, szkoda, że tak daleko na basen, 20 km w jedna stronę . Ja mam pod nosem daarmowy bo "osiedlowy" basen (caly rok cieply bo w zimie podgrzewany do 28C - taki 30m x 10m i plywam moze 5 razy w roku :) A ze polowa ludzi ma wlasne przy domu wiec jak na basenie jest 5 ludzi to tlok.. Odpowiedz Link Zgłoś
xstefciax Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 21:59 Od dziecka lubiłam wodę, chodziłam 5 km, by popływać w rzeczce, nawet w nocy przez las chodziliśmy z rodzeństwem, gdy w ciągu dnia nie było czasu, bo praca w polu. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Ja mu w gaz 11.11.24, 22:11 Mało teraz korzystasz z niego, choć masz karnet. Ja mam blisko do dawnego liceum Sienkiewicza. Tam są dwa baseny. Jeden do pływania drugi z brodzikiem i biczami wodnymi. Na początku roku byłem, później były inne zajęcie i lato. Teraz warto wrócić do tego. Tym bardziej że ja też mam zniżki. Jest bardzo oblężone. Najlepiej to wcześnie z rana. Odpowiedz Link Zgłoś