02.12.25, 21:23
wiadomosci.onet.pl/kraj/przerabiali-auto-sebastiana-majtczaka-tak-teraz-tlumacza-sie-przed-sadem/m26mpyc
kiedyś w Warszawie taki jeden z przerobionym układem hamulcowym i wyłączonym ABS ( też w biemdablju) zabił chłopa na pasach. Żona z dzieckiem się uratowała.
Czy to normalne, że w cywilizowanych krajach nawet akcesoryjny wydech sprawdza diagnosta i jest adnotacja w dow. rej. A u nas?
Zmieniają rozmiar kół na szersze, większe. Obniżają zawieszenia, zmieniają geometrię.
Zmieniają tarcze hamulcowe., zaciski z innych modeli.
Podnoszą terenówki o kilka cali. powodując ich niestabilności w zakrętach przy cywilnej jeździe.
Ciężarówki ozdabiają ledami jak choinki na christmas. Itd itd.
A potem wylatują z zakrętów prosto w drzewo, albo jeszcze gorzej, zabijają innych na drodze.
Obserwuj wątek
    • engine8t Re: Tjuningi 02.12.25, 21:31
      No to mi sie podoba
      www.facebook.com/S13user/videos/fiat-126p-z-silnikiem-boxera-bmww%C5%82a%C5%9Bciciel-wykona%C5%82-projekt-sam-od-a-do-z-126p-by/976443127297550/
      • jackk3 Re: Tjuningi 02.12.25, 21:40
        engine8t napisał:

        > No to mi sie podoba
        > www.facebook.com/S13user/videos/fiat-126p-z-silnikiem-boxera-bmww%C5%82a%C5%9Bciciel-wykona%C5%82-projekt-sam-od-a-do-z-126p-by/976443127297550/

        Kapitalne!
      • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 21:42
        Myślisz, że trafi to na drogi publiczne?
        A u was juesej jeździ mnóstwo przeróbek. Czy ktoś to w ogóle sprawdza? Jak z ubezpieczeniem różnych hot-rodów i im podobnych?
        • engine8t Re: Tjuningi 02.12.25, 21:50
          skitenis napisał:

          > Myślisz, że trafi to na drogi publiczne?
          > A u was juesej jeździ mnóstwo przeróbek. Czy ktoś to w ogóle sprawdza?

          Nie. No sa przepiesy (ale nie ma okreswych przegladow technicznych - poza smog test) i jak maas smog w porzadku a policjant nie widzi czy slyszy ze cos nie tak to nie ma problemu, rejestracje i ubezpieczenie przedluzasz on-line.

          >Jak z ubezpieczeniem różnych hot-rodów i im podobnych?

          No problem. Tu ubezpieczenia sie nie czepiaj dupereli.. Nikt ci nie zabroni zostawic kluczykow w aucie i auto otwarte i jak ci ukradna to ubezpieczenie nie robi roznicy czy bylo zamkniete czy nie, ile masz kluczykow etc... Kradziez to przecei rosta definicjaa - zabranie czegos co nie twoje.
          • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 21:55
            Chodziło mi bardziej o ubezpieczenie które odpowiada polskiemu OC komunikacyjnemu. Większość stanów wymaga chyba od kierowców posiadania obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC), które pokrywa szkody wyrządzone innym osobom lub ich mieniu w wypadku
            • engine8t Re: Tjuningi 02.12.25, 22:53
              skitenis napisał:

              > Chodziło mi bardziej o ubezpieczenie które odpowiada polskiemu OC komunikacyjn
              > emu. Większość stanów wymaga chyba od kierowców posiadania obowiązkowego ubezpi
              > eczenia odpowiedzialności cywilnej (OC), które pokrywa szkody wyrządzone innym
              > osobom lub ich mieniu w wypadku

              No wiec u nas jest obowiazek posiadania "OC" ale to ma chyba niewiele wspolnego z tym czy auto ma jakies zmiany?
              • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 22:59
                Jeśli na fakt wystąpienia szkody lub przyczynienie się do jej wystąpienia miały wpływ przeróbki. to znając amerykańskich prawników, nie pozostawią tego bez wrócenia uwagi,
                • bunkum Re: Tjuningi 02.12.25, 23:32
                  "to znając amerykańskich prawników, "

                  Znasz jakiegos?
                  • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 10:44
                    Jedną panią co jeździła moją Mercedes w USA
                • engine8t Re: Tjuningi 02.12.25, 23:46
                  skitenis napisał:

                  > Jeśli na fakt wystąpienia szkody lub przyczynienie się do jej wystąpienia miały
                  > wpływ przeróbki. to znając amerykańskich prawników, nie pozostawią tego bez
                  > wrócenia uwagi,

                  Ale to juz Twoj problem bo jako czlowiek wolny i myslacy wiesz co robisz i co ryzykujesz?
                  Nie Rzad decyduje o twoich decyzjach i ryzyku finansowym?
                  Mozesz miec hamulce na 2 a nie 4 kola a kola o polwe wieksze czy mniejsze niz fbryka zrobila jesli potrfisz nad tym panowac?
    • engine8t Re: Tjuningi 02.12.25, 21:41
      skitenis napisał:


      > Czy to normalne, że w cywilizowanych krajach nawet akcesoryjny wydech sprawdza
      > diagnosta i jest adnotacja w dow. rej.

      Nie to nienormalne. U nas nie ma homolgoacji, prsefgladow etc i nikt ci ni ebroni zmieniac rzczyww twoim aucie

      > A u nas?
      > Zmieniają rozmiar kół na szersze, większe. Obniżają zawieszenia, zmieniają geom
      > etrię.
      > Zmieniają tarcze hamulcowe., zaciski z innych modeli.
      > Podnoszą terenówki o kilka cali. powodując ich niestabilności w zakrętach przy
      > cywilnej jeździe.

      O tak ? I jak to robi skoro co rok musicie miec przeglady i nawet za opony nie homo cie udupia?

      Ja w swoim jeszcze na gwarancji zmienilem zawieszenie na bardzije "sportowe" , tylne lampy wymienilem na "custom", zalozylem "ladnie brzmiacy" wydech, 10x mocniejsze zarowki LED w kierunkowskazach i Stopach zeby ludzie widzieli z daleka jaki mam zamiar i aby sie przy okazji trzymali z daleka (bo oslepiaja - it sie super sprawdza bo mi nikt na ogonie nie siedzi i nie wyprzedza kiedy mrugne ). Wszystko dla przyjemnosci i bezpieczenstwa :)

      > Ciężarówki ozdabiają ledami jak choinki na christmas. Itd itd.

      A co to komu przeszkadza?

      > A potem wylatują z zakrętów prosto w drzewo, albo jeszcze gorzej, zabijają inn
      > ych na drodze.

      A z jakich to powodow?

      No coz mozna i uregulowac przepisami jakie buty masz nosic w jakim sezonie bo jak niewlasciwe to mozesz sie potknac i noge skrecic a to koszt dla wszytkich? Ba moze idac sciezk gorskja si epozlizgnac, w odruchu zlpac kogos obcego i go sciganc w przepasc... A wiec ma miec wl;asciew buty i na sezon i na "okazje"
      • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 21:48
        Jeśli stukniesz kogoś bo sobie np.odłączyłeś abs, to chyba w przypadku procesu nie będzie wesoło. U nas są przepisy, u was precedensy. Nie piszemy na kubkach z kawą, że jest gorąca i można się nią poparzyć.
      • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 10:45
        > No coz mozna i uregulowac przepisami jakie buty masz nosic

        W sytuacjach, w których ma to wpływ na bezpieczeństwo twoje oraz innych, to jakie buty masz nosić JEST regulowane przepisami. Np. na budowie albo w szpitalu. Nawet u was.

        Jazda samochodem po drogach publicznych również jest związana z bezpieczeństwem twoim oraz innych.
        • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 18:18
          vogon.jeltz napisał:

          > > No coz mozna i uregulowac przepisami jakie buty masz nosic
          >
          > W sytuacjach, w których ma to wpływ na bezpieczeństwo twoje oraz innych, to jak
          > ie buty masz nosić JEST regulowane przepisami. Np. na budowie albo w szpitalu.
          > Nawet u was.
          >
          > Jazda samochodem po drogach publicznych również jest związana z bezpieczeństwem
          > twoim oraz innych.

          Alez u nas wiekszsc rzeczy jest regulowane przepisami...Rzecz w tym czy i jak te przepisy sa egzekwowane.


      • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 10:51
        A słyszałeś o czymś takim jak:
        W 1988 roku amerykański rząd wprowadził w życie ustawę Motor Vehicle Safety Compliance Act, zawierającą regulacje dotyczące bezpieczeństwa, które muszą być przestrzegane w pojazdach poruszających się w USA.

        Na jego podstawie nie można było w jueseju używać np. niektórych skylinów i porszawek.

        taki na przykład szaraczek Bill
        W 1988 roku Gates kupił rzadkie, sportowe auto, ale amerykańskie służby celne skonfiskowały je, ponieważ nie spełniało amerykańskich norm bezpieczeństwa.
        Kara i opłaty: Zamiast zrezygnować z samochodu, Gates przez 13 lat płacił dzienną karę w wysokości 28 dolarów, a także roczną kaucję za jego przechowywanie.
        Było to Porsche 959, które przez 13 lat było zatrzymane przez amerykańskie służby celne.
        Także, ten teges., nie taka wolność w tej Hameryce jak Ci się zdaje.
        • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 18:31
          skitenis napisał:

          > A słyszałeś o czymś takim jak:
          > W 1988 roku amerykański rząd wprowadził w życie ustawę Motor Vehicle Safety Co
          > mpliance Act, zawierającą regulacje dotyczące bezpieczeństwa, które muszą być p
          > rzestrzegane w pojazdach poruszających się w USA.
          >
          > Na jego podstawie nie można było w jueseju używać np. niektórych skylinów i por
          > szawek.
          >
          > taki na przykład szaraczek Bill
          > W 1988 roku Gates kupił rzadkie, sportowe auto, ale amerykańskie służby celne
          > skonfiskowały je, ponieważ nie spełniało amerykańskich norm bezpieczeństwa.
          > Kara i opłaty: Zamiast zrezygnować z samochodu, Gates przez 13 lat płacił dzien
          > ną karę w wysokości 28 dolarów, a także roczną kaucję za jego przechowywanie.
          > Było to Porsche 959, które przez 13 lat było zatrzymane przez amerykańskie służ
          > by celne.
          > Także, ten teges., nie taka wolność w tej Hameryce jak Ci się zdaje.

          Ja nawet slyszalem ze w Juesej jest cos podobnego jak wasz kodeks drogowy - tak gruna ksiega z przepisami i tam nadrobneijsze szcvzegoly sa opisane i wyszcegolnine co wolno a co nie.. Ale nikt nie wie co tam napisane..
          • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 20:25
            ignorantia iuris semper nocet
            • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 22:31
              skitenis napisał:

              > ignorantia iuris semper nocet

              Tu nikt od nikogo nie wymaga aby znal wszystkie przepisy... Od tego sa prawnicy i jak podpadniesz to oni ci wszytko wytlumacza :)
              Jedyne co tu pomaga to to ze tu jest totalna wolnosc i wolno ci nie wiedzic czy tez mowic ze jestes glupi czy niedouczony. Najwazniejsze aby cie na klamstwie nie zlapali bo tu na klamstwo nie ma tolerancji.

              Jak dostaniesz mandat to mozesz powiedziec ze zapomniales przepisow i prosisz o prawo do "douczenia sie".
              Masz kilkugodzinny kurs i test on line albo idziesz na krs na zywo - tm ci daj daromowa pizze i mozesz nawet wybrac charakter kursu - np komediuowy...LOL
              i jak zdasz to ciagle placisz mandat ale nie licza ci punktow.
              Kiedy nie placiles nawet mandatu..

              Widziales nasz ksiezeczke do uzyskania prawa jazdy? Cienka ja zeszyt w szkole..
    • trypel Re: Tjuningi 02.12.25, 21:45
      A zabijają przez te Ledy jak choinki czy przez lepsze hamulce?
      Abs sam wyłączam w motocyklu bo za bardzo sie wtraca i wkurza
      • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 21:51
        Ledy mogą Cię oślepić. tak jak żle ustawione światła. Czy hamulce zmienione na inne u Kazia w garażu są na pewno lepsze? bo tak napisali na forum bmwołners?
        • trypel Re: Tjuningi 02.12.25, 21:56
          W jaki sposób ja wylecę z zakretu majac Ledy?
          A co do hamulcow to sa i lepsze i gorsze. I ten kto jeździ bierze za to odpowiedzialność. W każdym razie powinien w normalnym kraju.
          Jeśli mi gosc naostrzy noz kuchenny super ostro a ja nim zabije sąsiadkę to on powinien odpowiadać czy ja?
          • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 22:08
            Jak Cię taki z przeciwka oślepi i nie zauważysz pieszego na poboczu albo źle ocenisz promień zakrętu to chyba zrobi różnice. Albo jak spotkasz na swoim pasie poniżone 316 z walcami z tyłu. które uzyskało w ten sposób nadsterowności nie do opanowania przez pryszczatego kierowcę.
            • trypel Re: Tjuningi 02.12.25, 23:19
              "Zmieniają rozmiar kół na szersze, większe. Obniżają zawieszenia, zmieniają geometrię.
              Zmieniają tarcze hamulcowe., zaciski z innych modeli.
              Podnoszą terenówki o kilka cali. powodując ich niestabilności w zakrętach przy cywilnej jeździe.
              Ciężarówki ozdabiają ledami jak choinki na christmas. Itd itd.
              A potem wylatują z zakrętów prosto w drzewo, albo jeszcze gorzej, zabijają innych na drodze."
              Jak sie maja te ledy do wylatywania tych wyposażonych w te ledy aut do rowów?
              • galtomone Re: Tjuningi 03.12.25, 13:37
                trypel napisał:

                > Jak sie maja te ledy do wylatywania tych wyposażonych w te ledy aut do rowów?
                >

                Tak samo, jak ma sie do tego bycie idiota, ktory nie rozumie, ze jedne modyfikacja narazaja modyfikujacego a inne moga narazac innych uczestnikow drogi.

                Trudny koncept nie?

                O koncepcji potocznosci jezyka nie wspomne...
        • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 18:23
          skitenis napisał:

          > Ledy mogą Cię oślepić. tak jak żle ustawione światła. Czy hamulce zmienione na
          > inne u Kazia w garażu są na pewno lepsze? bo tak napisali na forum bmwołners?

          U as swiatla jak raz ustawi w fabryce to pozniej tego juz nikt nie sprawdza. Czsaami jak ci jedno z przdu czy jeden stop nie swieci i policja zauwazy to policjant da ci "fixit" upomnienie i jak nie skorygujesz w ciagu kilku tygodni to i mandat jakis dostajesz.
          Kazio zaklada takie jakie ty chcesz wiec on nie decyduje co lepsze ale ty
    • wislok1 Re: Tjuningi 02.12.25, 21:52
      Fakty sa takie, ze temu idiocie tak zmienili auto, za stalo sie ono maszyna do zabijania

      I ZAMORDOWAL cala rodzine

      I ci durnie powini za to odpowiedziec, ze to zrobili...
      • trypel Re: Tjuningi 02.12.25, 22:03
        Od jakiej mocy auta staja sie maszynami do zabijania?
        • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 22:16
          jak sprzedajesz okucia okienne, to mówisz producentowi że ten ten egzemplarz jest do 100 kg, a on sobie zrobi skrzydło o wadze 200 kg dalej jest ok.
          Jak producent dokłada kolejne sto koni pod maskę jak Pan tjuner, myślisz że zostawia zawieszanie i hamulce z modelu podstawowego?
        • skitenis Re: Tjuningi 02.12.25, 22:25

          Biegły stwierdził że Sebastian M. miał mocno zmodyfikowane BMW i jechał co najmniej 315 km/h, ale opony w jego aucie dostosowane były do maksymalnie 300 km/h. Nie utrzymał się na łuku autostrady i wpadł na środkowy pas uderzając w rodzinę w kii.
          Ciekawe. czy w Bawarii inżyniery liczyły jego zawieszenie na tę prędkość. Zazwyczaj kaganiec jest na 250.. powyżej to chyba tyko w M-kach zawias pozwala pomykać szybciej.
          • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 07:14
            skitenis napisał:

            >
            > Biegły stwierdził że Sebastian M. miał mocno zmodyfikowane BMW i jechał co najm
            > niej 315 km/h, ale opony w jego aucie dostosowane były do maksymalnie 300 km/h.
            > Nie utrzymał się na łuku autostrady i wpadł na środkowy pas uderzając w rodzin
            > ę w kii.
            > Ciekawe. czy w Bawarii inżyniery liczyły jego zawieszenie na tę prędkość. Zazwy
            > czaj kaganiec jest na 250.. powyżej to chyba tyko w M-kach zawias pozwala pomyk
            > ać szybciej.

            Jego auto miało fabryczny ogranicznik na 250km/h. Opony miały indeks prędkości do 300. Wypadł na zakręcie, bo taka jest fizyka, jakby na swojej drodze nie spotkał Kii z rodziną to i tak by się rozwalił na barierach. Szedł po wewnętrznej zakrętu a przy tej prędkości zaczęło go wynosić na zewnętrzną. To normalne prawo fizyki. Wystarczyło by Sebuś choć raz obejrzał jakiś rajd czy wyścig samochodowy by zrozumiał.
        • wislok1 Re: Tjuningi 02.12.25, 22:42
          Bronisz mordercy, zero zdziwienia
          • trypel Re: Tjuningi 02.12.25, 23:17
            wislok1 napisał:

            > Bronisz mordercy, zero zdziwienia


            Znow kłamiesz.
            Zero zdziwienia
            • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 07:20
              Ty porostu patrzysz na wszystko z swojej perspektywy człowieka który jest odpowiedzialny i rozumie pewne kwestie. Natomiast świat taki nie jest, jest na nim pełno głupków takich jak wspomniany Sebuś, którym trzeba robić wszelkie zakazy i nakazy, bo inaczej nie potrafią myśleć o konsekwencjach swoich czynów.
              • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 07:28
                No i gosc powinien odpowiedzieć za wypadek ktory spowodował. Ale pierdolety o maszynach do zabijania i obwinianiu tunera ktory dorzucił 100 KM to rownie sensowne jak obwinianie goscia co ostrzy nożyczki ze zabiłem tymi nożyczkami teściowa.
                • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 07:45
                  Nie no sorry, ale tuner który nie wie, że jego działania powodują, że auto traci homologację (ba nie wie co to homologacja) może nie jest winny wypadkowi ale powinien zamknąć działalność. Taka działalność powinna być ściele regulowana właśnie dlatego, że ma wpływ na kwestie techniczne pojazdu i jego zachowanie się w ekstremalnych warunkach. Bo fajnie, podnieśli mu moc o 100KM tylko nie zauważyli tego, że homologacja była na inną Vmax, nawet im pewnie do głowy nie przyszło żeby sprawdzić jak ten tuning wpłynie na zachowanie samochodu i czy takie układy jak kierowniczy, hamulcowy, zawieszenie dadzą sobie z tym radę.
                  • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 08:30
                    A ww układy sobie nie poradziły z prędkością? Tam byl jakis problem tego rodzaju? Nie widzialem w opisach. Mam wrażenie ze próbujemy rozmydlać odpowiedzialność Seby zrzucając to na goscia co zrobil cos co Seba od niego chcial.
                    To jakby oponiarz na wymianie opon na zyczenie Seby napompował mocniej opony to dopiero byłaby jego wina bo to w przeciwieństwie do podniesienia mocy od razu wpływa na prowadzenie
                    • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 08:56
                      Niewiem nie jestem biegłym, ale myślę tak na logikę, że skoro producent opon daje jakiś indeks maksymalnej prędkości to ma to jakiś wpływ na to jednak. Myślę też, że skoro producent stosuje fabryczny ogranicznik prędkości to też ma na to jakiś wpływ. tzn, że projektuje wszystkie układy tak aby spełniały swoje zadanie do tej właśnie prędkości. Ty zdaje się nie widzisz z tym wszystkim związku.
                      • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 09:38
                        Na logikę to jeśli jechal te 300 i opony nie pękły to znaczy ze związku z wypadkiem żadnego to nie mialo
                        • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 09:48
                          Ok czyli producenci się mylą. Przekonałeś mnie, zamiast kupować opony z indeksem H następnym razem kupię te z indeksem T, po co przepłacać.
                          Dziwne, że sami producenci aut, w różnych wersjach silnikowych i mocy stosują różne np układy hamulcowe, dostosowane do mocy, czy zalecają opony z różnymi indeksami prędkości.
                          • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 10:06
                            Zaczynać wislokowac czyli wyciągać wnioski z dupy
                            • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 10:08
                              Za to Ty wiesz jakby się zachowało BMW Seby gdyby opony, zawieszenie i układ hamulcowy były dostosowane do mocy. Cholera producenci aut też się pewnie mylą i dlatego w jednym modelu w zależności od mocy potrafią stosować inne elementy zawieszenia czy inne hamulce.
                      • galtomone Re: Tjuningi 03.12.25, 13:46
                        only_the_godfather napisał:

                        > Niewiem nie jestem biegłym, ale myślę tak na logikę, że skoro producent opon da
                        > je jakiś indeks maksymalnej prędkości to ma to jakiś wpływ na to jednak. Myślę
                        > też, że skoro producent stosuje fabryczny ogranicznik prędkości to też ma na to
                        > jakiś wpływ. tzn, że projektuje wszystkie układy tak aby spełniały swoje zadan
                        > ie do tej właśnie prędkości. Ty zdaje się nie widzisz z tym wszystkim związku.
                        >

                        Generalne masz racje. Pytanie brzmi czy prawo w PL rozpoznaje takie dzialania jako zlamanie prawa?

                        Bo co nie jest zabronione, jest dozwolone.
                • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 10:46
                  > Ale pierdolety o maszynach do zabijania i obwinianiu tunera ktory dorzucił 100 KM to rownie
                  > sensowne jak obwinianie goscia co ostrzy nożyczki ze zabiłem tymi nożyczkami teściowa.

                  Podkręcanie napięcia na falowniku instalacji FV też jest spoko?
                  • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 10:52
                    Nie znam sie na elektryce.
        • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 07:11
          trypel napisał:

          > Od jakiej mocy auta staja sie maszynami do zabijania?
          >

          Jego auto straciło homologację przez zmiany softu w silniku. Układ hamulcowy nie był przystosowany do takiej mocy, opony do takich prędkości. To kończy temat, niech będzie dostępny tuning, ale niech to robią profesjonaliści którzy wiedza co to homologacja i jakie inne zmiany należy zrobić poza softem. Bo co innego jak był silnik 1.5 DCi który był dostępny w różnych wariantach mocy i ludzie w słabszych wersjach podnosili moc do tej z mocniejszych wersji, ale sam producent nawet w najmocniejszym wariancie tego silnika stosował ten sam układ hamulcowy co w słabszej wersji.
          • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 07:29
            Czyli jakby mnie bylo stac i kupiłbym sobie chargera hellcata i mialbym 800 km i jeździłbym nim po S8 to to byłaby maszyna do zabijania czy nie?
            • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 07:47
              Jeżeli to moc fabryczna z homologacją, z wszystkimi układami dostosowanymi przez producenta do mocy to jeździj. Ale jeśli podniesiesz tylko moc zapominając o wszystkim innym to tak, to jest wtedy maszyna do zabijania której w pewnych warunkach nie da się opanować.
              • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 08:32
                Homologacja. Ile jeszcze raz mozna uzyc tego slowa w roznych wariantach? Czy homologacja daje ci prawo do zabijania na drodze bez konsekwencji? Jakby ja mial to nie ma tematu?
                • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 08:54
                  To jest twój problem traktowanie wybiórczo prawa.
                  • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 09:37
                    Nie ma to jak unikanie odpowiedzi na pytanie.
                    Czy jesli seba rozwaliłby tych Bogu ducha winnych ludzi jadac autem z homologacja (ale z taka sama predkoscia) - to nie bylby winny? Byłby winny mniej? A moze winny bylby producent co wypuścił takie auto?
                    • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 09:50
                      Byłby winny Seba. Poruszał się autem które straciło homologację więc to go dodatkowo obciąża. Czego nie rozumiesz?Może gdyby auto poza zmienionym softem miało odpowiednie opony, dostosowany układ hamulcowy to do wypadku by nie doszło, albo jego skutki były dużo mniejsze?Tego się już nie dowiemy, teraz to tylko teoretyzowanie.
                      • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 10:11
                        Przeciez on walnął w kogos a nie mial wypadek bo zawiodły opony/zawieszenie/układ kierowniczy (skreślić co nie pasuje)
                        Nie strzeliła mu opona (jakby wtedy walnął w kie to by mozna mówić ze mial zle opony). Gosc rozpierdzidlil rodzinę. Pozabijał ich a teraz sie okazuje ze to nie dlatego ze jechal jak debil tylko dlatego ze mial usuniety ogranicznik predkosci w aucie i złe opony na których co prawda pojechał dalej ale jakby mial inne to wypadku by nie bylo. Coś w tym rodzaju?
                        • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 10:20
                          Wieszco niechce mi sie już tłumaczyć bo i tak nie zrozumiesz. Z twoich wypowiedzi, wychodzi, że jesteś na tym samym poziomie co Seba, też nie potrafisz logicznie łączyć kropek. Z mojej strony eot. Najwidoczniej mylą sie producenci aut i inżynierowie którzy z jakiegoś powodu dostosowują układy zawieszenia czy hamulcowe do mocy auta i tego jakie prędkości może rozwijać.
                          • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 10:49
                            Znow wnioski na wislokowym poziomie.
                            Liczyłem na dyskusje oparta bardziej na logice a cóż:)
                            A ja w sobotę jade oglądać pojazd ktory jak kupię to zacznę od podniesienia mocy o ok 20%. I bede tym mordeczym narzedziem jezdzil po wroclawiu.
                        • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 10:41
                          > Przeciez on walnął w kogos a nie mial wypadek bo zawiodły opony/zawieszenie/układ kierowniczy (skreślić co nie pasuje)

                          Walnął w kogoś bo jechał z prędkością, z którą nie mógłby jechać, gdyby samochód miał ustawienia fabryczne.
                          • nousecomplaining Re: Tjuningi 03.12.25, 13:40
                            > Walnął w kogoś bo jechał z prędkością, z którą nie mógłby jechać, gdyby samochód miał ustawienia fabryczne.
                            Gdyby samochód miał ustawienia fabryczne, to ze względu na swój debilizm by jechał z maksymalną możliwą do wyciśnięcia z auta prędkością, co po walnięciu w tamtą rodzinę miałoby takie same skutki. IMHO przyczyna leży właśnie w debilizmie kierowcy, a nie w tym, czym jedzie.
                            • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 14:25
                              Wlasnie o to chodzi.
                              Jakby seba nie mial pol banki na bmw to by cisnął na maxa polonezem 150 i tez by kogos zabił jakby mial okazje.
                            • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 15:15
                              > Gdyby samochód miał ustawienia fabryczne, to ze względu na swój debilizm by jechał z
                              > maksymalną możliwą do wyciśnięcia z auta prędkością, co po walnięciu w tamtą rodzinę
                              > miałoby takie same skutki

                              Bardzo możliwe. Ale jednak hamowanie z ponad 300 do 253 (w momencie uderzenia - tak stwierdził biegły) zajmuje trochę czasu. Gdyby hamował z 250 do 200, to może by nie uderzył.
                              • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 22:09
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Bardzo możliwe. Ale jednak hamowanie z ponad 300 do 253 (w momencie uderzenia -
                                > tak stwierdził biegły) zajmuje trochę czasu. Gdyby hamował z 250 do 200, to mo
                                > że by nie uderzył.

                                Hamowałbyś na łuku drogi, jadąc nawet 180 km/h?
                                Tak czysto teoretycznie, bo nie wiem, czy kiedykolwiek taką prędkość rozwinąłeś?

                                Jeżeli nie, bo to jedyna rozsądna odpowiedź, to dlaczego winisz samochód (i jego modyfikacje), a nie drogowego mordercę, który nim jechał?

                                Homologowanym Veyronem SS mógłby w ten łuk wejść nawet 420 km/h... ale skończyłby tak samo.
                                • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 22:17
                                  > Hamowałbyś na łuku drogi, jadąc nawet 180 km/h?

                                  Ale po co? Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że ten łuk spokojnie jest obliczony na prędkości 180 I wyższe. Choć oczywiście nie 300.

                                  > Jeżeli nie, bo to jedyna rozsądna odpowiedź, to dlaczego winisz samochód (i jego
                                  > modyfikacje), a nie drogowego mordercę, który nim jechał?

                                  Nie winię samochodu. Stwierdzam jedynie oczywisty fakt, że gdyby samochód nie był zmodyfikowany, to bandyta nie mógłby nim zapierdalać z prędkością, którą jechał, a gdyby nawet cisnął z maksymalną, to miałby większe szanse uniknięcia uderzenia niż przy prędkości o dziesiątki km/h wyższej.
                                  • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 22:31
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Ale po co? Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że ten łuk spokojnie jest ob
                                    > liczony na prędkości 180 I wyższe. Choć oczywiście nie 300.

                                    Łuki na S-kach w Polsce są obliczone na 140, nie więcej.
                                    Na autostradach na 160.
                                    Hamowanie, czy to na S-ce, czy na A, na łuku, z powyżej 160 to zawsze będzie loteria.

                                    > Nie winię samochodu. Stwierdzam jedynie oczywisty fakt, że gdyby samochód nie b
                                    > ył zmodyfikowany, to bandyta nie mógłby nim zapierdalać z prędkością, którą jec
                                    > hał, a gdyby nawet cisnął z maksymalną, to miałby większe szanse uniknięcia ude
                                    > rzenia niż przy prędkości o dziesiątki km/h wyższej.

                                    Acha... czyli jednym słowem bredzisz Waćpan.
                                    Czy by jechał 250, czy 300 to by z tego łuku wypadł.
                                    Być może, gdyby jechał 250, albo 330, to by tej bozi ducha winnej rodziny nie zabił, a zamiast tego samego siebie posłał w grono aniołków (co biorąc pod uwagę ogólną ocenę sytuacji, byłoby ze wszech miar bardziej korzystne).

                                    Ale winy firmy tuningowej nadal nie widzę, bo mógł przecież jechać tam homologowanym samochodem o prędkości maksymalnej 430 km/h. No i gdyby papa z mamą nie byli tak skąpi, tylko Sebusiowi dali na "prawdziwy bolid" to by tak tamtędy jechał.
                                    • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 23:53
                                      > Łuki na S-kach w Polsce są obliczone na 140, nie więcej.
                                      > Na autostradach na 160..

                                      Mozs w teorii takie ekstrema, i wymagania minimalne dla danej klasy dróg. W praktyce ten łuk koło Strykowa na A1 na taki ekstremalny nie wygląda i założę się, że można go bez żadnych nieprzyjemnych konsekwencji przeleciec 2 paki (choć oczywiście nie polecam).

                                      > Być może, gdyby jechał 250, albo 330, to by tej bozi ducha winnej rodziny nie zabił

                                      My point exactly. Pamiętaj jak rośnie z prędkością energia kinetyczna.

                                      > Ale winy firmy tuningowej nadal nie widzę

                                      Winy w sensie bezpośredniego przyczynienia się do wypadku oczywiście nie ma. Jest natomiast pytanie: czy nie doszło podczas tuningu do złamania innych przepisiw, a jeśli nie, to czy takie przepisy nie powinny zostać wprowadzone?
                                      • trypel Re: Tjuningi 04.12.25, 06:58
                                        Na szczęście zaczyna sie epoka deregulacji a nie regulacji wiec miejmy nadzieje ze kolejnych przepisow komplikujących życie wprowadzać nikt nie będzie
            • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 09:21
              A będziesz jeździł ponad 3 paki ?
              • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 09:34
                Jesli bede na drodze na jakiej nie dostanę za to mandatu to z wielką przyjemnością
                • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 09:45
                  Pisałeś o S8.
                  Więc jeszcze raz.
                  Jeździłbyś po S8 ponad 3 paki ?
                  • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 10:07
                    Nie, bo mógłbym zaplacic mandat. Wiec tego nie robie.
                    Ale jakbym mi odbiło i bym zrobil to nie byłaby w żadnym stopniu wina producenta auta tylko moja.
          • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 15:34
            only_the_godfather napisał:

            > Jego auto straciło homologację przez zmiany softu w silniku. Układ hamulcowy ni
            > e był przystosowany do takiej mocy, opony do takich prędkości. To kończy temat,

            No ale dobrze - BMW pana M miało 100 KM więcej, niż "dała fabryka".
            Miało też adaptacyjne zawieszenie wielowahaczowe i wyczynowe hamulce.
            NIELEGALNE!

            To popatrzmy, co jest legalne:
            RAM 1500 TRX.
            712 KM na sztywny most i sprężyny piórowe.
            To homologację ma!
            • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 19:02
              qqbek napisał:


              > No ale dobrze - BMW pana M miało 100 KM więcej, niż "dała fabryka".
              > Miało też adaptacyjne zawieszenie wielowahaczowe i wyczynowe hamulce.
              > NIELEGALNE!
              >

              SUUUPER.....100KM to nie az tak duzo. M- auta maja mase marginesu na dolozenie KM..
              • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 20:23
                engine8t napisał:

                > SUUUPER.....100KM to nie az tak duzo. M- auta maja mase marginesu na dolozeni
                > e KM..

                Otóż to.
                Te 100 KM+ tak się przyczyniło, IMHO, do wypadku, jak antylopy, które podobno przebiegły u nas pod Lublinem drogę podróżującemu pojazdem do przewozu pasażerów obywatelowi jednego z państw Afrykańskich.
                Rozumisz - antylopy mu wybiegły na drogę i dlatego zaliczył rów i przepust - logiczne przecież - nieprawdaż?

                Jedynym winowajcą jest dzieciak bogatych rodziców, który pomylił drogę publiczną z torem wyścigowym.
                Tak z nagrań, to widać, że jakby w to małżeństwo z dzieckiem nie walnął, to i tak by rozwalił się na barierach, bo go wyniosło z (za szybko pokonywanego) łuku drogi.
      • galtomone Re: Tjuningi 03.12.25, 13:42
        wislok1 napisał:

        > Fakty sa takie, ze temu idiocie tak zmienili auto, za stalo sie ono maszyna do
        > zabijania
        >
        > I ZAMORDOWAL cala rodzine
        >
        > I ci durnie powini za to odpowiedziec, ze to zrobili...

        Kwestia odpowiedzialnosci moralnej, to jedno... Pytanie czy złamali prawo.
        • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 13:53
          Firma która dokonywała tych modyfikacji prawa nie złamała, bo prawo tego nie zabrania. To tak jak z mocniejszymi żarówkami, Osram kiedyś takie oferował, były w normalnej sprzedaży, tyle, że na opakowaniu była informacja o braku homologacji i zakazie używania na drogach publicznych. Tak samo w takim przypadku, firma dokonuje modyfikacji, teoretycznie jako podmiot profesjonalny powinni wiedzieć, że auto traci homologacje i poinformować o tym klienta. Co klient z tą informacji zrobi nie ich sprawa.
      • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 18:25
        wislok1 napisał:

        > Fakty sa takie, ze temu idiocie tak zmienili auto, za stalo sie ono maszyna do
        > zabijania
        >
        > I ZAMORDOWAL cala rodzine
        >
        > I ci durnie powini za to odpowiedziec, ze to zrobili...

        Kazde auto mozna powiedziec ze jest maszyna do zabijania. Zaloze sie ze wiecej aut nieprzerobionych zabija niz tych przerobionych
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Tjuningi 02.12.25, 22:22
      W sumie to wszyscy możemy przesiąść się do autek dla dzieci odpychanych nogami.
      • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 11:39
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > W sumie to wszyscy możemy przesiąść się do autek dla dzieci odpychanych nogami.
        >

        Koniecznie.
        Czy BMW Majtczaka zabiłoby tamtą rodzinę bez modyfikacji?
        Pewnie też - to nie samochód zabił, a "białkowy łącznik" pomiędzy kierownicą i pedałami.
        Fabryczne M-ki też się do 300/prawie 300 rozpędzają, a zdjęcie "kagańca" (który jest ustawiony na 250) jest płatną opcją, którą możesz sobie, za dopłatą, zamówić w salonie.
        • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 11:50
          Ale jak zrobisz to w salonie to co prawda nie wymienia ani hamulców ani zawieszenia ale bedzie homologacja wiec mozna szaleć i zabijać z mniejszą obawa.
          • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 12:18
            Ale rozróżnijmy zdjęcie elektronicznego ogranicznika prędkości w przypadku, gdy samochód jest konstrukcyjnie przygotowany do wyższych prędkości, a "kaganiec" jest jedynie software'owy od zmiany parametrów silnika powodującej zwiększenie jego mocy, przyspieszenia samochodu, a także np. emisji.

            Ja oczywiście nie twierdzę, że to drugie robi od razu z samochodu maszynę do zabijania, ale jednak są to dwie różne rzeczy.
            • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 12:29
              Ale samochod który ma fabrycznie 530 km byl przygotowany do osiągania większych predkosci i tylko kaganiec na to nie pozwalał
              250 to by zrobil z połowa tej mocy z palcem w bucie
            • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 18:29
              vogon.jeltz napisał:

              > Ale rozróżnijmy zdjęcie elektronicznego ogranicznika prędkości w przypadku, gdy
              > samochód jest konstrukcyjnie przygotowany do wyższych prędkości, a "kaganiec"
              > jest jedynie software'owy od zmiany parametrów silnika powodującej zwiększenie
              > jego mocy, przyspieszenia samochodu, a także np. emisji.
              >
              > Ja oczywiście nie twierdzę, że to drugie robi od razu z samochodu maszynę do za
              > bijania, ale jednak są to dwie różne rzeczy.

              Jakj juz taki jestes "religijny" to pewnie tez protestujesz przeciwko naprawianiu i dopuszczniu do ruchu aaut spawanych i naciganych po wypadkach bo przeciez te nie przechodza testow zderzeniowych i czasami nawet sie rozlatuja..? a takich po drogach w Polsce jezdzi chyba polowa?
              • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 21:54
                > pewnie tez protestujesz przeciwko naprawianiu i dopuszczniu do ruchu aaut spawanych i naciganych po wypadkach

                Oczywiście, że takie coś nie powinno być dopuszczone do ruchu drogowego.

                > a takich po drogach w Polsce jezdzi chyba połowa?

                Bredzisz.
                • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 22:39
                  vogon.jeltz napisał:

                  > > pewnie tez protestujesz przeciwko naprawianiu i dopuszczniu do ruchu aaut
                  > spawanych i naciganych po wypadkach
                  >
                  > Oczywiście, że takie coś nie powinno być dopuszczone do ruchu drogowego.
                  >
                  > > a takich po drogach w Polsce jezdzi chyba połowa?
                  >
                  > Bredzisz.

                  "Używane samochody stanowią około 85% wszystkich pojazdów na drogach."


                  "Coraz więcej aut na polskich drogach ma za sobą wypadkową przeszłość. Jak wynika z najnowszych danych Carfax obejmujących pierwszy kwartał 2025 r., kolizję lub wypadek ma w swojej historii już ponad 80 proc. używanych samochodów."

                  0.8 x 0.85 = 0.68 69% "bitych"?

                  www.rp.pl/transport/art42140971-na-drogach-przybywa-aut-po-kolizjach-i-wypadkach
                  • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 22:47
                    Niekoniecznie.
                    Mój up ma "historię", ale nieodnotowaną w żadnym raporcie.
                    Sprawdzałem na Carvertical przed kupnem i tam ma czyste konto, choć cały prawy bok - od błotnika z przodu po tylne drzwi, był przerysowany jak go kupiłem.
                    • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 23:18
                      qqbek napisał:

                      > Niekoniecznie.
                      > Mój up ma "historię", ale nieodnotowaną w żadnym raporcie.
                      > Sprawdzałem na Carvertical przed kupnem i tam ma czyste konto, choć cały prawy
                      > bok - od błotnika z przodu po tylne drzwi, był przerysowany jak go kupiłem.
                      >

                      Czyli moze byc wiecej...? Nie o to chodzi, chodzi ze stosunkowo to duzy procent.
                      Ja to podziwiam polskich blacharzy za ich koronkowa robote
                      • qqbek Re: Tjuningi 04.12.25, 23:12
                        engine8t napisał:

                        > Czyli moze byc wiecej...? Nie o to chodzi, chodzi ze stosunkowo to duzy procen
                        > t.
                        > Ja to podziwiam polskich blacharzy za ich koronkowa robote

                        Zależy, "jak kto robi".
                        Znam ludzi, którzy sprowadzają z USA samochody, po drobnych kolizjach i sprzedają je z marginalnym wprost zyskiem (choć coraz rzadziej się zdarzają).
                        Znam takich, co to sprowadzają auta, które są tak uszkodzone strukturalnie, że ja bym w życiu tego nie kupił, gdybym wrzucił w wyszukiwarkę VIN i zobaczył, jak to "na aukcji wyglądało" - ci mają lepiej, bo klienci walą do nich drzwiami i oknami.

                        "Cena czyni cuda".
                        Mam się w weekend przejechać Golfem VII 1.4 testowo.
                        10k droższy, niż "średnia z ogłoszeń dla tego rocznika".
                        A i tak chcę.
                        W Niemczech bym za taki egzemplarz zapłacił podobnie, a w Polsce 10k mniej - z czego to może wynikać? 🤔
                        • engine8t Re: Tjuningi 05.12.25, 01:00
                          qqbek napisał:


                          > "Cena czyni cuda".
                          > Mam się w weekend przejechać Golfem VII 1.4 testowo.
                          > 10k droższy, niż "średnia z ogłoszeń dla tego rocznika".
                          > A i tak chcę.
                          > W Niemczech bym za taki egzemplarz zapłacił podobnie, a w Polsce 10k mniej - z
                          > czego to może wynikać? 🤔
                          >

                          No dla mnie byloby proste.
                          To ze drozszy niz srednia sugeruje ze jest lepszy niz sredni.
                          Albo komus zona kazala sprzedac a ten nie chce i liczy ze sie za tyle nie sprzeda
                          Albo auto w rzeczywiscie dobrym stanie i pewna historia i "marginesem do negocjacji"
                          A jak sobie "wykallkulujesz" ze aby kupic ten niemiecki to ile to czasu musisz stracic, doloz procedury i koszty importowe i cigale nie wiesz co kupujesz. Tu na miejscu, wsrod swoich mozesz wiecej sprzwdzic przed kupnem jesli chodzi o stan. I dlaczego molabys nabijac kabze Niemcowi?
                  • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 23:36
                    > 0.8 x 0.85 = 0.68 69% "bitych"?

                    "Po kolizji" nie oznacza "naciągany i spawany z ćwiartek".
                    • engine8t Re: Tjuningi 04.12.25, 22:37
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > 0.8 x 0.85 = 0.68 69% "bitych"?
                      >
                      > "Po kolizji" nie oznacza "naciągany i spawany z ćwiartek".

                      No pewnie ze nie....
                      dopisales sobie punkt? :)
    • only_the_godfather Re: Tjuningi 03.12.25, 07:17
      Trzeba odróżnić tuning wizualny od mechanicznego. Wizualny to kwestia gustu i nie ma zasadniczego wpływu na bezpieczeństwo. I nie przesadzajmy, że lampki led które są lampkami obrysowymi przyczepione na ciężarówce będą oślepiać. Co do reszty się zgadzam, każda ingerencja mechaniczna w samochód która powoduje, że ten traci parametry przewidziane przez producenta dla danego modelu powinna się kończyć conajmniej na stacji diagnostycznej.
      • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 19:00
        only_the_godfather napisał:

        > Trzeba odróżnić tuning wizualny od mechanicznego. Wizualny to kwestia gustu i n
        > ie ma zasadniczego wpływu na bezpieczeństwo. I nie przesadzajmy, że lampki led
        > które są lampkami obrysowymi przyczepione na ciężarówce będą oślepiać. Co do re
        > szty się zgadzam, każda ingerencja mechaniczna w samochód która powoduje, że te
        > n traci parametry przewidziane przez producenta dla danego modelu powinna się k
        > ończyć conajmniej na stacji diagnostycznej.
        >

        heheh jajk w swoim M5 co juz mial ograniczenie predkosci fabryczne ( bylo 138 M/h) wykasowane to pierwsze co zrobilem to wymienilem "Chipa" ktory zmienial parametry pracy silnika i dokladal iles tam KM. Przez to nie spelnial juz wymagan zanieczyszczen z rury wiec co 2 lata przed testami zakladalem "firmowego" - pojezdzilem pare dni na ostro aby przepalic nagar na zaworach i na goracym jechalem na stacje - tm mechanik najpierw robil testy probne zeby sprzwdic czy przejdzie ....i przechodzil bez problemu a potem znow zaajmowalo 5 minut i zmianialem chipa na "performance".
        No i jak przyszlo do sprzedazy to przyszedl adwokat i ten nie disc ze kazal napisac ze mu sprzedaje za grosze ( a jakby z urzedu dzwonili aby sprawdzic to mowimy ze rozbity :) - zeby nie placic podatku, to jak mu powiedzialem ze ma chipa fabrycznego a w gratisie ma nieleglanego "performance" to od razy poprosil zeby mu ten nielegalny wsadzic bo chce w drodze do domu wyprobowac.. :).

        Kolega to mial Porsche i dwa silniki - jeden to sprawdzaniu wydechu a drugi do jazdy na codzien :) no ale jemu zamiana zajmowal troche dluzej...
        Tuning to cl przyjemnosc w posiadaniu samochodu.. Bo fabryczny to kazdymoze miec a taki recznie podrobiony to unikat i tu dopiero widac kto kogo tam czy gdzie indziej pobije.
        • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 21:59
          Enginku, od opowiadania bajek to tu jest bolo, a w anegdoty najlepszy jest waga (chwilowo nieobecny). Nie masz ani nieskrepowanej fantazji tego pierwszego, ani zawadiackiego uroku tego drugiego, więc daruj sobie te ana wpół (albo i w całości) wyssane z palca historyjki.
          • engine8t Re: Tjuningi 03.12.25, 23:20
            vogon.jeltz napisał:

            > Enginku, od opowiadania bajek to tu jest bolo, a w anegdoty najlepszy jest waga
            > (chwilowo nieobecny). Nie masz ani nieskrepowanej fantazji tego pierwszego, an
            > i zawadiackiego uroku tego drugiego, więc daruj sobie te ana wpół (albo i w cał
            > ości) wyssane z palca historyjki.

            Widzisz jaki jestes niedoedukowany bo co tam znalazles nie do wiary?
            • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 23:40
              > Widzisz jaki jestes niedoedukowany bo co tam znalazles nie do wiary?

              Gdzie ja mówię, że coś było "nie do wiary"? Ja tylko napisałem, że historyjka - jak najbardziej "do wiary", bo nie masz surrealistycznej wyobraźni bola - wygląda mi na (w dużej części) zmyśloną. Jak wiele twoich opowiastek, które dziwnie zawsze pasują do tematu i zawsze są po twojej linii.
              • engine8t Re: Tjuningi 04.12.25, 23:46
                vogon.jeltz napisał:

                > > Widzisz jaki jestes niedoedukowany bo co tam znalazles nie do wiary?
                >
                > Gdzie ja mówię, że coś było "nie do wiary"? Ja tylko napisałem, że historyjka -
                > jak najbardziej "do wiary", bo nie masz surrealistycznej wyobraźni bola - wygl
                > ąda mi na (w dużej części) zmyśloną. Jak wiele twoich opowiastek, które dziwnie
                > zawsze pasują do tematu i zawsze są po twojej linii.

                hehhehe.. Jak widac masz bardzo zawezone poglady i to chyba nie tylko na ten temat. A tu akurat wszystko akuratne i nic co sam bym uwazal za niezwykle - raczej zabawne.

                Zabawne ze przepisy i prawa sa ale jak my i ci do pilnowania prawa tak do tego podchodza to juz inna sprawa.
                Dla ciebie nie do pojecia a tu to "that is life".

                Podobnie jak pewnie uwazasz za wymyslona historyjke ktrora kiedys wspominalem ale powtorze jak na oficjalnym zebraniu w urzdzie miasta co rok zapraszaja wszystkie miejskie sluzby ktorym mieszkancy moga zadawac pytania.
                i jeden z mieszkancow pyta policjanta dlaczego nie egzekwuja ograniczenia predkosci (ograniczenie jest 50 mph a ruch sie odbywa ponad 60 mph) w okolicach gdzie on mieszka bo co sie stanie jak ktos wypaduje mu na dachu? A mieszka na osiedlu przy polu golfowym ktore jest usytuowaner obok tej ruchliwej drogi pomiedzy autostrada i plazami i kilka domow na osiedlu ma dachy praktycznie na poziomie ulicy. No i policjant mowi ze ich tam nie ma i nie pisza mandatow z dwoch powodow - pierwszy to taki ze ich zadaniem nie jest szukanie okazji do pisania mandatow ale bycie i poprawianie sytuacji tam gdzie moga poprawic bezpieczenstwo tam staraja sie byc. A na tym odcinku to prawda ze ludzie jezdza szybko ale tam od lat nie bylo zadnego wypadku, tam nie ma chodnika wiec policjant ma motocyklu mialby zwiekszone osobiste ryzyko ze go ktos potraci ..jak miasto stworzy warunki bezpieczne to byc moze bedziemy tam od czasu do czasu wysylac patrole... A co to ladowani ana dachu to ma nadzieje ze ma dobre ubezpieczenie a jak sie boi to moze poprosic rade osiedlowa aby mur tam postawili ..
                Sala gruchnela smiechem i nikt nie protestowal "ze to bezprawie, policj ama dawac mandaty ze dziki zachod etc" ...bo po pierwsze to mozna tak myslec i sobie prywatnie komentowac ale policjant musial "miec guts" aby takie cos mowic na oficjalnym zebraniu a po drugie to ludzie sie nie buntuja ze policja nie przestrzega prawa i nie daje mandatow za szybka jazde ale rozumuje tak jak wiekszsc z nas - nic gorszego jak upierdliwe i bezsensowne karanie nie przynoszace zadnych pozytywnych wynikow. Policja ma poprawiac czy pilnowac aby bylo bezpiecznie i wszytkiego nie zrobia i zawsze musza decydowac gdzie dawac mandaty. A ze nasz "policja" ti grupa policjanotw wynajeta z biura szeryfa i miast decyduje ile ludzi wynajmujemy. Mogliby wynajac wiecej i placic wiecej ale miasto uwaza ze to co mamy wystarcza bo miasto jest bezpieczne a nic gorszego niz posadzenie policjia ze ich glwnymm zadaniem to zbieranie kasy. Bo kasa z mandatow nie idzie do miast ale do County. Wiec dlaczego karac naszych aby County sie "paslo"? Miasto im dobrze placi wiec nie musza "dorabiac".
                A potem ja zapytalem w takim razi gdzie wy "siedzicie" jak kontrolujecie predkosc? A ten sie rozesmial i mowi ze oczywsice tam gdzi sa problemy z bezpieczenstwem no i w cieniu bo tu slonce mocno swieci.
                No to pytam znow dlaczego na duzym skrzyzowaniu niedaleko szkoly notorycznym jest ze 2 albo wiecej auto przejezdza na czerownych a policji nie widzialem tam od wiekow? Nie wierze ze nie wiedza bo wszyscy to wiedza i nawet ksiadz na kazaniu ostrzegal zeby tam jak sie ma zielone odliczac do 3 zanim sie wjedzie..
                Ten znow mowi ze tam nie ma wypadkow i moze wlasnie dzieki temu ze ksiadz ostrzega moje Pan Bog czuwa to sie nic nie dzieje. Ale przekaze szefowi aby to wzila pod uwage jak bedzie robil grafik na nastepny meisiac
                I znow zadnego buntu z sali.
                No i nie moglem sie oprzec aby nie zadac pytania gdie mozna znalezc ten "grafik" Rozesmial sie i mowi ze tego mi dac nie moze ale podobno nie tak trudno to znalezc jak ktos bardzo chce :)
                A po sptkaniu mieli na zewnatrz motocykl i samochod policyjny wuiec poproasilem czy moze wlaczyc "suszarke radiow ai laserowa zebym migl sprzwdzic swoj Radar detector czy dobrz reaguje....Nie mial problemu a potem jak mu mowie ze dizla super to ten sie rozesmial ze niedawno robil to komus kto mial nie tylko detector ale i automatyczna zaklucaczke lasera a to jest juz nielegalne i za zaklcenie radaru dostal "fix it " mandat LOL
                A u mnje liczyl na to same ale nie bylo LOL no bo ja "zaklocaczki" nie mam

                Taki to tu jest Dziki Zachod ktory nijak nie pasuje do europejskego respektowania praw ale mi sie podoba.

                Tak ze teraz masz wiecej "zmyslonych " wg ciebie historyjek. Mam fantazje co nie? I to na trzezwo LOL
    • humorysta Re: Tjuningi 03.12.25, 08:56
      Jak to na wschodzie. Bo Polska to nie Zachód ani nawet nie Europa Srodkowa-tylko środkowy palec został. Juz ca 40 lat temu- Polacy montowali w swoich super-autach/ czytaj FSO 125P czy Polonezach - niedozwolone elementy i szpanowali. Bo tu nie chodzi o bezpieczenstwo czy wygodę- tylko szpan! No i widywało sie potworki na ulicach z takimi niedozwolonymi elementami- jak głównie-opony szerokie-wystajace poza obrys błotnika-jako standard. A jak wiadomo- hamowanie na węższej oponie jest znacznie bezpieczniejsze. Głupota i niewiedza.
    • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 09:18
      Okoliczności obciążające z wypadku na Sokratesa w Wawie

      Sąd podkreślił, że samochód kierowany przez oskarżonego stwarzał niebezpieczeństwo na drodze, w tym dla pieszych oraz, że osoba ta była tego świadoma.. Nadto, co wymaga dodania, samochód ten, poza zmienionymi układami zawieszenia, kierowania i hamowania, co wskazywało na ich dokonanie przez osobę posiadającą specjalistyczną wiedzę z zakresu mechaniki pojazdu, posiadał też tak oczywiste mankamenty jak łyse opony, które stanowią przeszkodę do prowadzenia pojazdów nawet dla osób, które na tej mechanice się nie znają.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Tjuningi 03.12.25, 10:04
        Nic to nie wnosi do jego winy, winny jest tylko i wyłącznie kierowca, wsiadając za kółko bierze się 100% odpowiedzialność, tym autem dało się w 100% jeździć bezpiecznie.
        • skitenis Re: Tjuningi 03.12.25, 10:20
          Art 53 KK Okoliczności popełnienia czynu i ich wpływ na wymiar kary.
          Tak wina wyłącznie po stronie kierowcy.
          Jeśli mówimy o wypadku na Sokratesa. to opinię, że na łysych oponach i zmienionej geometrii można jeździć bezpiecznie uznaję za osobliwą.
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Tjuningi 03.12.25, 10:29
            Dobrze, że nie miał przepalonej żarówki we wstecznym. Techniczne sformułowanie "łyse opony" przemilczę.
        • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 10:49
          > winny jest tylko i wyłącznie kierowca, wsiadając za kółko bierze się 100% odpowiedzialność

          Czyli producenci dokumentów "kolekcjonerskich" (nazwijmy to po imieniu: fałszerze) są w porządku, bo 100% odpowiedzialności ponosi ten, kto tych dokumentów używa?
          • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 10:53
            Jeśli za pomocą fałszywego PJ ktos jak ninja poderżnie gardło drugiemu to fałszerz nie bedzie temu winny na pewno.
            • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 11:44
              > Jeśli za pomocą fałszywego PJ ktos jak ninja poderżnie gardło drugiemu

              A jeśli tylko dokona oszustwa?

              > to fałszerz nie bedzie temu winny na pewno.

              Czyli fałszowanie jest spoko, dopóki nikt nie zamierza tak spreparowanych dokumentów wykorzystywać? Tak zdaje się tłumaczą się sprzedawcy dowodów "kolekcjonerskich".
              • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 11:47
                A uważasz ze fałszerz powinien odpowiadać za morderstwo?
                Jak kupię kusze i zamorduje tesciowa to sprzedawca kuszy (nielegalnej w polsce) ponosi winę?
                • vogon.jeltz Re: Tjuningi 03.12.25, 12:13
                  > A uważasz ze fałszerz powinien odpowiadać za morderstwo?

                  A ktoś oskarże tunerów Majtczaka o morderstwo?
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Tjuningi 03.12.25, 12:18
                    Zapewne nie, ale wbiją mu okoliczności łagodzące, bo się oparzył kawą na której był nieczytelne ostrzeżenie.
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Tjuningi 03.12.25, 11:56
                vogon.jeltz napisał:

                > > Jeśli za pomocą fałszywego PJ ktos jak ninja poderżnie gardło drugiemu
                >
                > A jeśli tylko dokona oszustwa?
                >
                > > to fałszerz nie bedzie temu winny na pewno.
                >
                > Czyli fałszowanie jest spoko, dopóki nikt nie zamierza tak spreparowanych dokum
                > entów wykorzystywać? Tak zdaje się tłumaczą się sprzedawcy dowodów "kolekcjoner
                > skich".

                Nie widzę związku.
    • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 11:34
      No to ja jestem bandyta.
      Co prawda LED-ów do up-a jeszcze nie kupiłem, ale w Zafirze mam lepsze tarcze i klocki, niż to "fabryka przewidziała".
      • trypel Re: Tjuningi 03.12.25, 11:44
        I masz maszynę do zabijania.
        • qqbek Re: Tjuningi 03.12.25, 11:49
          trypel napisał:

          > I masz maszynę do zabijania.
          >

          Drugi miesiąc grzebią wokół tej nieszczęsnej turbiny, więc niestety na razie jest do hamowania, a nie zabijania, bo hamuje nadal świetnie, ale z rozpędzaniem się jest gorzej 😂
    • galtomone Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 14:15
      Pytam, bo zawsz echcialem miec stjuningowane auto... a w przypadku mogo to bedzie sztos, bo inne tak je maja.

      Zamiast mingac 3 razy bedzie mi migac 7 razy jak tylko dzwigiom rusze 🤩

      To juz bedzie tjuning? Jaki? Wizualny, mechaniczny, elektryczny?
      • nousecomplaining Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 14:19
        > Wizualny, mechaniczny, elektryczny?
        Chujowy
        • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 14:49
          OOO, to fajny. Ja tam ze swojego chuja to calkiem dumny jestem.

          Dziwne, ze Ty ze swojego nie i sadzisz, ze to przytyk, nie dziala dobrze? Maly i krzywy? A moze nikt go nie kocha? 😱

          Oj.. jaki Ty biedny, jak ja Ci wspolczuje bardzo... Nie martw sie.
          • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 15:02
            To ciekawe - jak człowiek napisze ze jest dumny z bycia Polakiem to słyszy ze to śmieszne i jak można być dumnym z czegoś na co sie nie ma wpływu. Widac z chujami inaczej
            • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 15:06
              trypel napisał:

              > To ciekawe - jak człowiek napisze ze jest dumny z bycia Polakiem to słyszy ze t
              > o śmieszne i jak można być dumnym z czegoś na co sie nie ma wpływu. Widac z chu
              > jami inaczej
              >

              Ty serio nie masz wplywu na swojego chuja??? I co... przed sadem to działa?
              • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 15:10
                Nie wiem. Moze jakbym go tuningował (czyli zamienił w śmiercionośne narzedzie) to wtedy sad by sie wypowiedział. Na razie jest w oryginalne i z heterologacją
                • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 15:16
                  Nooo... w kazdym razie uwazaj. Jak facet nie ma wpływu na swojego chuja, to zwykle sie to konczy duzymy kłopotami... A nie wszystko załatwisz serią antybiotyków.
                  • qqbek Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 20:29
                    galtomone napisał:

                    > Nooo... w kazdym razie uwazaj. Jak facet nie ma wpływu na swojego chuja, to zwy
                    > kle sie to konczy duzymy kłopotami... A nie wszystko załatwisz serią antybiotyk
                    > ów.

                    Skiba śpiewał kiedyś "nałóż gumę na instrument" 🤣
                    Zresztą w wypadku heterologacji, a nie homologacji, ryzyko przyniesienia czegoś groźniejszego, poza zwykłym tryprem, syfem czy innymi mendami jest dużo niższe.
                    To homologacja instrumentu sprawia, że się więcej ociera tam, gdzie ocierać się może powodując mikrokrwawienia.
                    • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 20:51
                      Dlatego staram sie we wszystkich autach jakie mam robic szybko cos zeby straciły homologacje. Wole takie z heterologacją
                      • qqbek Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 21:26
                        trypel napisał:

                        > Dlatego staram sie we wszystkich autach jakie mam robic szybko cos zeby stracił
                        > y homologacje. Wole takie z heterologacją

                        No ja też.
                        Ale to nie dla wszystkich jest.
                        Znajomy ze studiów miał instrument z homologacją, ale 5+ lat nawet w heterologowanym małżeństwie przeżył, rozwiódł się (już w UK mieszkając), a potem wyszedł za mąż i już mu dobrze z tą homologacją od jakichś 15 lat już.
                        • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 21:32
                          I jeszcze pewnie serek homogenizowany lubi.
                          • qqbek Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 21:57
                            trypel napisał:

                            > I jeszcze pewnie serek homogenizowany lubi.

                            Nie wiem, na studiach był specyficzny, taki "ę", "ą", nie moja "grupa towarzyska" (o ile jakakolwiek)
                            Przyszedł do nas studiując jednocześnie prawo (no ja też, ale ja prawo zaocznie, a on obydwa kierunki dziennie).
                            To małżeństwo to jego sympatia jeszcze z LO, chyba na 4. roku się pobrali.

                            No nie wiem, dlaczego to "nie pykło"? 🤣
                            Z drugiej strony dziwie się też jej - przez jakieś 10 lat nie zauważyła, że facet jest "nieużywalny z powodów obiektywnych"? Nie mogła przed zrzuceniem wianka jakiejś "jazdy testowej" odbyć?
                            • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 09:56
                              Nooo... ja tam nie wiem.


                              Niby hetero takie fajne ale...

                              Porównanie wskaźników rozwodów w perspektywie 10 lat

                              USA:

                              Lesbijki: ryzyko rozwodu jest 2× wyższe niż u gejów, czyli ok. 55–60% w ciągu życia; w perspektywie 10 lat – ok. 40–45%.

                              Hetero: ok. 39–40% małżeństw kończy się rozwodem w ciągu życia; w perspektywie 10 lat od ślubu – ok. 30%.

                              Geje: najniższe ryzyko – ok. 20–25% w ciągu życia; w perspektywie 10 lat – ok. 15–20%

                              Wielka Brytania (2014–2024)

                              Lesbijki: ok. 40–45% w ciągu 10 lat (dane z ONS pokazują, że 3/4 rozwodów jednopłciowych dotyczy kobiet).

                              Hetero: ok. 30–35% małżeństw kończy się rozwodem w ciągu 10 lat.

                              Geje: ok. 20–25% w ciągu 10 lat

                              Holandia (2001–2021, CBS)

                              Lesbijki: najwyższy wskaźnik – ok. 45–50% w ciągu 10 lat.

                              Hetero: ok. 30% rozwodów w ciągu 10 lat.

                              Geje: najniższy – ok. 15–20% w ciągu 10 lat

                              Szwecja (2009–2019)

                              Lesbijki: ok. 40–45%.

                              Hetero: ok. 32–35% w ciągu 10 lat.

                              Geje: ok. 20–25%

                              Niemcy (2012–2022)

                              Lesbijki: ok. 40%.

                              Hetero: ok. 30–32% w ciągu 10 lat.

                              Geje: ok. 20%


                              REASUMUJAC:


                              Dwie baby razem (choć moze i fajnie wyglądaja na fimach) to przpis na klopoty...

                              Baba i chłop - niby lepiej, ale ciagle problem bo jest baba

                              A dwóch chłopoów razem - brzmi jak przpis na szczęśliwość!

                              Statystyka jednak nie kłamie w tym zakresie xD
                              • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 10:16
                                I znow niby patrzysz a nie widzisz:)
                                • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 10:20
                                  www.youtube.com/shorts/XxvsQ0S8_Ro

                                  Usmiechnij sie czasem
                                  • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 10:55
                                    No przeciez caly czas rżę
                                    • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 10:58
                                      To jakby nie to samo... Przynajmniej jak paczam na kunia
                                      • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 11:55
                                        Nie?
                                        • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 12:13
                                          Nooo...? Wg Ciebie kuń ja rży to się smieje?
                                          • trypel Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 12:27
                                            Ja jak rże to sie śmieje. Nie jestm tak rudy ale reszta szczegółów sie zgadza.
          • nousecomplaining Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 15:11
            > Dziwne, ze Ty ze swojego nie
            A skąd takie przypuszczenie?
            • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 15:17
              A w jakiej intencji użyłeś słowa chuj? - retoryczne
              • nousecomplaining Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 03.12.25, 17:00
                Sorry, nie nadążam. Użyłem słowa "chujowy", przymiotnika takiego.
                • galtomone Re: Zmiana działania kierunkow to tez tjuning? 05.12.25, 09:56
                  W intencji?
    • motobieda.689 Re: Tjuningi 03.12.25, 15:03
      Chyba nikt kto zna się na jeździe nie powie, że gdyby Majtczak jechał 250 km/h, a nie 300, 500, czy z prędkością światła, to wtedy nikt by nie zginął, bo tak było nie było. Ważne było to, że śmierć tej rodziny nie wynikała z samego uderzenia, tylko wybuchu benzyny ze zbiornika paliwa, który został rozpierdolony przez auto Majtczaka i przy prędkości 250 km/h, zamiast 300 i uderzeniu w to miejsce ich samochodu i tak efekt był by ten sam.
    • skitenis Re: Tjuningi 21.02.26, 13:13
      Modyfikacje takie jak: montaż katalizatora sportowego, montaż downpipe bez homologacji, modyfikacje DPF/GPF/EGR/SCR, zmiany układu wydechowego, zmiany w układzie dolotowym, zmiana turbosprężarki, wtrysków lub innych podzespołów, wykonanie Chiptuningu zwiększającego moc i moment obrotowy mogą skutkować utratą homologacji pojazdu

      www.o2.pl/informacje/tuningowali-bmw-sebastiana-m-oto-co-powiedzieli-nam-przez-telefon-7256065567750592a?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwY2xjawQGf2dleHRuA2FlbQIxMABicmlkETA1dFV2TWkzT3JhZG9welNNc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHoLCh4lFQq2oIfsUJBJjFCsf5YQFbL7pauCXA_npxf916CotdoHwv649QWFK_aem_dSoDw35vXZKiHgolBHOKHg#Echobox=1771573944

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka