Gość: Mariusz Huba
IP: *.witominska.net
29.11.04, 01:33
po zakupie mojego Berlingo w 2003 r w Gdyni -Orłowie po 3 miesiącach wylał mi
sie kwas z zakumulatora wade zgłosiłem i po kolejnych kilku tygodniach
meczarni z serwisem zażądałem wymiany auta - zostałem wysmiany - podałem
dealera do sądu tam okłamano śąd że wadę zgłaszałem po roku czasu od
zgłoszenia zostaje pobity przez prezesa salonu w Gdyni , zglaszam sparwe do
prokuratury ,ów prezes dostaje 3 miesiące ograniczenia wolności - odwołuje
sie choc sie przynaje (...) i taki jest moj Berlingo .
W takim kraju jak Polska nie wiem czy powinno istniec słowo sprawiedliwośc,
ponieważ w moim przypadku nie ma ono zastosowania , interes dalej sie kreci,
p. prezes dalej funkcjonuje jak gdyby nigdy nic, a przeciez to kłamcy
i "chuligani" z cała odpowiedzialnoscią .