Gość: hasgaliel
IP: *.tkdami.pl
20.12.04, 23:13
W trakcie wyjeżdżania z podporządkowanej na główną przy skręcie w prawo nie zatrzymałem się. Widok z prawej strony miałem mocno ograniczony przez budynek stojący przy samej jezdni.Przed manewrem sprawdziłem czy nic nie nadjeżdża z lewej, ale z prawej dopiero jak już częściowo byłem na głównej drodze i wtedy właśnie z prawej strony uderzył we mnie Ford Transit, który jechał lewym pasem, bo omijał studzienki na drodze. Policja przyjechała i stwierdziła, że winny jestem ja, bo on był na głónwej i ja mu nie ustąpiłem pierwszeństwa przejazdu. Czy mieli rację?