Dodaj do ulubionych

Pas wieśniaczy

25.01.05, 15:55
Pobocze oddzielone linią używane jest z założenia do awaryjnego postoju albo
dojazdu zakorkowaną drogą przez karetkę, straż pożarną czy policję.

Ale nie u nas.

W Polsce pas awaryjny został opanowany przez wieśniaków - sprzedających
grzyby, jagody, kapcie.
Zmotoryzowani wieśniacy zatrzymują się tam na siusiu, kanapkę, albo drzemkę.

W miastach wieśniacy używają tego jako pasa szybkiego ruchu - "co ja będę stał
jak taki szeroki, panie pas wolny stoi".

Po pasie awaryjnym Trasą Toruńską nie jeżdżą tylko karetki - wczoraj przez
kilka minut ambulans przebijał się przez samochody jadące nie tylko po w/w
pasie ale także po wysepkach i przystankach.

A że wypadki na TT zdarzają się po kilka razy dziennie, niejedna ofiara
wypadku zmarła pewnie przez długie oczekiwanie na karetkę.

No cóż - "chłop żywemu nie przepuści"

I ukatrupi...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • Gość: Andi Re: Pas wieśniaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 16:02
      albo jestes kierowca nieudacznikiem albo stara ci nie daje
      tylko te dwie mozliwosci wchodza w gre
      no ew moze byc jeszcze uraz(y) z dziecinstwa
      • apodemus Re: Pas wieśniaczy 25.01.05, 16:15
        Gość portalu: Andi napisał(a):

        > albo jestes kierowca nieudacznikiem albo stara ci nie daje
        > tylko te dwie mozliwosci wchodza w gre
        > no ew moze byc jeszcze uraz(y) z dziecinstwa

        Moim zdaniem nie zrosumiałeś.
        Sądzę, że Twój przedmówca chciał przekazać (m.in. Tobie), że pobocze nie służy
        do: wyprzedzania, handlu, proponowania usług "towarzyskich" itd.
        Jego (lub raczej Twój) pech polegał na tym, że nie napisał tego w sposób
        idiotoodporny i łopatologiczny, tylko taki, że trzeba było odrobinę pomyśleć.
        Może jednak po prostu Cię poniosło i na drugi raz będzie lepiej?
        Pozdrawiam
      • qaqos Re: Pas wieśniaczy 25.01.05, 18:31
        kurczę, chyba różnych Mejsonów czytamy ;-)
        dla mnie jest to zrozumiałem i oczywiste co Mejson tu napisał. gdyby NIE
        istniała potrzeba założenia pasa awaryjnego nikt nie bawiłby się w jakieś
        specjalne wydzielanie go od normalnych pasów ruchu, te ciągłe linie itp. a
        walnąc tam przerywaną, ileż to farby się oszczędzi ;-). ale skoro linia jest
        ciągła, to wyobraź sobie, że stoi na niej betonowa bariera i jej NIE przejeżdżaj.
    • Gość: niezbyt wolny bill Re: Pas wieśniaczy IP: *.crowley.pl 25.01.05, 16:08
      a ja skrajnym, prawym pasem, zawsze wszystkich szybko wyprzedzam.
      ale tylko jak jest ciagla, nie przerywana i mam pewnosc ze nikt mi nie zajedzie.
      mam dobre hamulce, swietny refleks i wzrok - narazie, albo mi sie tylko wydaje :).
      o wiele bardziej niebezpiecznie i denerwujace jest wyprzedzanie lewym pasem, kiedy jeden parobek zapragnie pokazac wyzszosc swojego golfa III nad seicentem i zaczyna go wyprzedzac, wyskakujac jednoczesnie na moj pas, ktorym sobie pedze.

      ale! nie uzywam tego pasa zeby sobie przejechac luzno obok, podczas gdy reszta stoi w korku - to jest chamstwo, cwaniactwo i jak wspomniales - blokowanie ruchu karetce.


      a co do grzybiarzy, to jakos mi nie przeszkadzaja.

      natomiast uwazam ze plaga i duzym zagrozeniem "do wypielenia" sa autostopowicze.
      strasznie mnie denerwuja i zawsze stoja na srodku drogi. ja natomiast zawsze skutecznie ich wystrasze - pedza w krzaki az milo.

      • Gość: Spoko Re: Pas wieśniaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 20:25
        Oj Bill,chciałem ci dogadać lecz po chwili przemyslenia pomyslałem ze szkoda
        nerwów na takich jak ty,szkoda wogóle uwagi lecz ja pozwolę sobie na tą ujmę na
        swoim honorze i ci odpowiem-poboczem nie wolno wyprzedzać-ten przepis nie
        powstał po to by zatruć nam zycie lecz w celu opanowania chaosu,wykluczenia
        pewnych kraksogennych sytuacji więc..zastanów sie zanim zacznisz się chwalić
        swoja głupotą.Co do stopowiczów-z reguły sa to studenci rządni poznania kawałka
        świata,nie ograniczajacy się zasobnością gotówki-sam jedziłem swojego czasu
        sporo w ten sposób,teraz ja zabieram na stopa i nie sądzę by było to zjawisko
        złe.Zawisc twoja w stosunku do stopowiczów może wynikac z zazdrości i
        zawisci(taka polska przypadłośc) oraz z niezrozumienia zjawiska co pozwala mi
        sadzic ze ze studiowaniem masz/miałeś niewiele wspólnego,popierając
        raczejodmienne bieguny umysłowosci.Cóz ci powiem jeszcze...naucz się myślec a
        zycie nabierze nowego sensu.
    • edek40 Re: Pas wieśniaczy 25.01.05, 16:10
      Cywilizacja jeszcze nie dotknela Trasy Torunskiej niestety. W cywilizowanych krajach ten pas jest wlasnie pasem awaryjnym. Jednak moze on sluzyc rowniez do awaryjnego rozladowywania korkow. Sluza po temu kamery, czujniki i sygnalizatory, ktore umozliwiaja warunkowy wjazd na ten pas po wykryciu zatoru.
      • szymizalogowany Re: Pas wieśniaczy 25.01.05, 16:15
        edek40 napisał:

        > Cywilizacja jeszcze nie dotknela Trasy Torunskiej niestety. W cywilizowanych
        kr
        > ajach ten pas jest wlasnie pasem awaryjnym. Jednak moze on sluzyc rowniez do
        aw
        > aryjnego rozladowywania korkow. Sluza po temu kamery, czujniki i
        sygnalizatory,
        > ktore umozliwiaja warunkowy wjazd na ten pas po wykryciu zatoru.


        Muszę się przejechać Trasą Toruńską. Czytając forum ślysze o niej w co drugim
        wątku. Podobno jest to miejsce gdzie co minutę ktoś ginie, ambulansy jeżdżą w
        tę i z powrotem, speederzy rozjeżdżają pieszych, niepełnosprwani na wózkach
        wypadają przez okna z autobusów, na pasach stoją grzybiarze itd.

        Ja jeżdże Siekierkowską ale tam jest spokojnie. Niby to samo miasto ale warunki
        z tego co słyszę zupełnie inne.
        • mejson.e Re: Pas wieśniaczy 25.01.05, 20:12
          szymizalogowany napisał:

          "niepełnosprwani na wózkach wypadają przez okna z autobusów"

          To Ci się akurat udało ! ;-)

          Serio - dobre!

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • edek40 Re: Pas wieśniaczy 26.01.05, 12:12
          To, w odroznieniu od Trasy Siekierkowskiej, przelotowa trasa obciazona ruchem tranzytowym, wjazdowo-wyjazdowym. Sytuacje pogarszaja za towarzysza Gierka zaprojektowane zjazdy/wjazdy oraz nigdy nie uruchomiony pas tranzytowy. Ponadto ze wzgledu na znakomite komusze wykonanie estakad nad wezlem kolejowym na Zeraniu duze ciezarowki maja obowiazek zjechac z trasy zaraz za Wisla i objechac zawalajace sie budowle (oczywiscie olewaja to az do czasu gdy ktos przez CB nada komunikat o glinach - wtedy jest sajgon, bo wszyscy awaryjnie probuja zjechac). Koniecznie sprobuj. Najfajniej jest rano (okolo 8.00) wjechac z Modlinskiej na Trase w kierunku centrum oraz miedzy 17 a 19 w kierunku do Marek z silnym wskazaniem na opuszczenie owej Trasy w kierunku Legionowa.
    • emes-nju Re: Pas wieśniaczy 25.01.05, 16:14
      Pisalem juz o tym tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19840877&a=19850162
      wiec nie bede sie powtarzal.

      pzdr
      • Gość: tttttttt Re: Pas wieśniaczy IP: *.w2.optinex.pl / 80.51.144.* 25.01.05, 19:09
        a niech ktoś mi powie kto to jest wieśniak? I czemu wszyscy tak się do nich
        czepiają? wszystko robią żle i nie tak? a czym pożądny pracowity człowiek ze wsi
        różni się od cwaniaczka z miasta?
        Ja jestem z miasta..............., ale nigdy nie krytykowałem ludzi ze wsi ,bo
        oni naprawdę ciężko pracują ,żebyś Ty człowieku z miasta mógł jeść do woli ,pić
        mleczko itp.............,no idzięki temu mógl zapie....swym miejskim ślicznym
        ,przwiezionym z zagranicy autkiem.Nie krytykujcie innych, bo nie jesteście
        lepsi.Sorry za wykład nie na temat.A jaki jest pas miejski????
        • mejson.e Pas miejski 25.01.05, 20:10
          Miałem zamiar sam przeprosić mieszkańców wsi za użycie słowa "wieśniak" w
          jednoznacznie pejoratywnym znaczeniu.
          Skoro jednak nie zdążyłem sam, czynię niniejszym to po reprymendzie.

          Czytując teksty na forum człowiek sam obrasta parszywym językiem - burak,
          czereśniak, wieśniak, debil, kretyn, idiota - to niestety bardzo czesto używane
          słowa.
          I do niektórych tylko takie określenia przemawiają.

          Kto z kim przestaje...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • rycerz_prawdy co tam festyniarzu, jak sie jechalo pastuchu 25.01.05, 21:26
            napisz ze jezdzisz w poprzek i wszyscy ci przeszkadzaja
            i czy swej lubej strzeliles minete o poranku a moze ktos blokowal pas wiesniaczy

            jestes festyniarzem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka