Dodaj do ulubionych

Przekleństwo gwarancji

10.02.05, 13:50
Prosze nie straszyc przed kupowaniem nowych samochodow!!! Jeszcze zaden
dealer trojmiejski nie powiedzial mi ze nie moge zamontowac sobie
aftermaketowego systemu audio! Wprawdie byla to tylko Honda, Nissan, Ford i
Subaru ale to calkiem sporo. Wiem ze w VW cos tam narzekaja ale jak ktos ma
dobrego adwokata, to wygra kazda tego typu sprawe. Ja natomiast wogle nie
popieram kupowania nowych samochodow. Europejski styl prowadzenia polityki
cenowej u dealrow to groteska. Prosze zobaczyc ile kosztuja w USA samochody.
Np. automobiles.honda.com/models/specifications_descriptions.asp?
ModelName=Accord+Sedan&Category=DX to jakieś 48 tys. zl czyli polowa tego co
w Europie z lepszym silnikiem!!! Te przykłady można wymieniac w
nieskończoność. I na 1000% nie sa temu winne tylko obciążenia podatkowe. Może
redakcjia spróbuje ustalić dlaczego tak jest.
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • wio4litery Re: Przekleństwo gwarancji 10.02.05, 19:49
      Ja OD RAZU pojechałem autem do warsztatu, w którym
      załozyli mi porządny autoalarm (może dzięki temu wciąż mam auto).
      Po roku doszło do tego bardzo rozbudowane audio.
      Po dwóch - przebudowa układu hamulcowego.
      W ASO na przeglądach gwar. oglądali i cmokali,
      nikt nic nie mówił, ale gdyby tylko coś nawaliło,
      pewnie zaczęłyby się schody.
      w4l
    • zubr_zalogowany Re: Przekleństwo gwarancji 10.02.05, 21:41
      najlepiej byloby gdyby producenci od razu wytwarzali i sprzedawali taniej
      uzywane i powypadkowe

      przeciez uzywane samochody musza sie skads brac
      • ctcp12 Re: Przekleństwo gwarancji 11.02.05, 06:22
        Niestety trzeba zrozuumiec dlaczego firmy samochodowe protektuja sie przed
        zmianami w konfiguracji auta. To jest rozkaz od ich prawnych dzialow. Wiadomo
        jest ze wiekszosc aftermarket akcesorji bedzie dobrze zainstalowanych i bedzie
        dzialac w aucie bez problemow. Niestety beda tez przypadki ze nowy stereo
        system czy alarmowy system spowoduje jakas awarje w systemie elektrycznym auta
        (teraz samochody maja tyle komputeryzacji)...ze nowe felgi moga oddawac nie
        odpowidnie wyczyty szybkosci, lub resory moga spowodowac awarje lub wypadek
        przez to ze nie pasuja do auta...i wtedy co, klijent leci do dealera aby
        naprawil na gwarancji. Jak nie stac na porzadne auto to trzeba jezdzic tym na
        co stac...
        Apropo poprzedniej komenty o autach w USA - faktycznie sa duzo tansze niz w
        polsce...wierze ze euro dollar wyprostuje ta sytulacje i auta w polsce beda
        kosztowaly tyle co w resczie europy/usa.

        • edek40 Re: Przekleństwo gwarancji 11.02.05, 10:41
          Z tym wplywem dodatkowego wyposazenia to masz racje. Nawet w fabryce nie potrafia dobrze wszystkiego poskladac i stad akcje przeprogramowywania komputerow itp. Wszak np. taki VW nie produkuje wszystkiego sam. Wiele elementow kupuje z polki od Boscha czy Delphi i tylko adaptuje do wymogow mechanicznych. Ja powklada za duzo to zaczynaja sie jaja, o ktorych piszesz, bo z powodow marketingowych za czesto wypuszczaja nowe i ulepszone modele. Podobno dla dobra klienta... Skoro widza, ze sami nie potrafia skladac aut, to co sie dziwic, ze boja sie, ze ktos nieautoryzowany moze zrobic to niegorzej lub nawet lepiej niz oni.
    • robox Re: Przekleństwo gwarancji 11.02.05, 11:15
      Temat jest bardzo szeroki, od podnoszenia mocy w autach typu tdi i podobnych
      (chip)po montaż alarmu, czy radia.Dodatkowo dochodzą do tego alufelgi czy
      halogeny.Ja problemu nie miałem mimo że auto było na gwarancji zamontowałem
      zestaw audio i głośnomówiący gsm poza serwisem.Dużo zależy od poszczególnych
      aso a nie generalnie od importera.W jednym psioczą a w drugim nie.
      • emes-nju Re: Przekleństwo gwarancji 11.02.05, 11:33
        A musiales korzystac z gwarancji? Bo jezeli nie, to nikt psioczyc nie bedzie. Dopiero gdy zachodzi np. potrzeba wymiany spapranego w fabryce silnika (zdarza sie) okazuje sie, ze zestaw glosnomowiacy kupiony za 800 zl poza ASO (gdzie kosztuje 2500 zl) doprowadzil do magicznego uszkodzenia tloka w 3 cylindrze. I idz wtedy z nimi do sadu...

        Troche z innej beczki. Poltora roku temu robilem w ASO tylne hamulce. Chcialem przy tej okazji wymienic napierd... blache oslony termicznej wydechu (ok. 120 zl - zaden koszt przy koszcie remontu hamulcow). Pan w ASO (!) oswiadczyl, ze ta blacha nie jast w zasadzie potrzebna wiec proponuje jej demontaz. Pol roku pozniej "na debowo" stanelo mi, po zaciagnieciu recznego, kolo. Na lawetke i do tego samego ASO gdzie dowiedzialem sie, ze zadnej gwarancji nie bedzie bo nie bylo oslony, ktora ma chronic linki kamulcowe przed zasyfieniem. Zdemontowane linki mam - chodza niezbyt ciezko... Ale znalezli powod do odrzucenia reklamacji :-( A ja nie mam czasu na wozenie sie z nimi po sadach - po prostu zrezygnowalem z ich uslug.
        • robox Re: Przekleństwo gwarancji 11.02.05, 13:33
          Korzystałem z gwarancji a to świecąca się kontrolka poduszki, a to problemy z
          ładowaniem czy źle działającym alarmem i nie było problemu.Więc powtarzam
          wszystko zależy od aso, natomiast wszystkie potwierdzenia napraw zgłaszane
          przeze mnie i wpisywane do systemu dostawałem na piśmie i wykonane naprawy
          napisane obok przy odbiorze też.Aso citroen.
    • epi78 Re: Przekleństwo gwarancji 11.02.05, 11:52
      "instalatorzy sprzętu... mówią, że na palcach jednej ręki mogą policzyć dilerów
      podzielających pogląd, że alarmy i radia powinni montować specjaliści."

      Ja mam propozycje - niech pan Bartosz Gondek(autor tekstu) poda "uczciwych"
      delerów odpowiednich marek, którzy chcą dobra klientów i którzy kierują ich do
      odpowiednich specjalistycznych warsztatów i niech zadziała mechanizm rynkowy!!
      Klienci będą kupowali u nich (bo warto) a pazerna konkurencja morze się
      zastanowi czy jest sens "dojenia" z ludzi pieniędzy. Rozumiem obawy importerów
      przed domorosłymi specjalistami-majsterkowiczami różnych dziedzin mechaniki i
      elektroniki, którzy często zrobią więcej złego niż dobrego, ale przecież można
      się dogadać z wyspecjalizowanymi punktami np caraudio czy specjalistów od
      zabezpieczeń samochodowych którzy wiedzą co robią i często robią to lepiej i
      skuteczniej niż niejeden serwis! Niech opinia publiczna i klienci wywrą presję!!
      Nawołuję do ogólnokrajowego zrywu przeciwko nieuczciwym serwisom
      samochodywym!!:)
      Gorąco przy tym pozdrawiam... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka