Dodaj do ulubionych

Rewolucja w łapaniu piratów

13.03.05, 21:32
Rewolucja w łapaniu piratów
13.03.2005 19:35
Bramki radarowe zamiast fotoradarów - taka nowość pojawi się na wiosnę na
trasie Gdańsk - Warszawa. Jak zapewniają policjanci, bramki mogą okazać się
rewolucją w łapaniu piratów drogowych.

Na odcinku kilkunastu kilometrów stanie kilka takich bramek, a na każdej
fotoradar. Jeśli samochód przemierzy zbyt szybko drogę, zostanie zrobione
zdjęcie, a kierowca otrzyma mandat.

Policjanci mówią, że bramki są lepszym rozwiązaniem niż powszechne już na
drogach fotoradary: Przy fotoradarach zauważyliśmy zjawisko tak zwanej fali,
czyli kierujący zwalniali przy tablicach ostrzegających o możliwości zrobienia
zdjęcia i tuż za fotoradarem przyspieszali.

Zainstalowanie bramek na trasie Gdańsk - Warszawa pochłonie 90 tysięcy euro,
ale za wszystko zapłaci Unia Europejska. Bramki stoją już na drogach Holandii
i tam zdały egzamin. U nas może być tylko jeden problem - w Polsce jest tak
wielu piratów, że mogą być kłopoty logistyczne z wysyłaniem zdjęć i mandatów.

Źródło:
fakty.interia.pl/kraj/news?inf=601882&blockName=FKR
Obserwuj wątek
    • eagel2 Re: Rewolucja w łapaniu piratów 13.03.05, 22:00
      Ciekawy pomysł. Mieszkam na Mazurach i często przemierzam trasę "7". Trochę się nawet zaniepokoiłem po przeczytaniu tej nowinki. No ale pożyjemy zobaczymy - mam nadzieję że nie fotkę Policyjną.
    • mejson.e Wyrazy współczucia! ;-) 13.03.05, 22:43
      No proszę - skończą się koloryzowane historie o super czasach przejazdów
      osiąganych przynajmniej na tej trasie!

      Zamiast z zazdrością poklepywać pirata po plecach i stawiać mu kolejki,
      wszyscy będą mu współczuć rychłego wyskoku z kasy...

      Tylko faktycznie - kto obrobi na początku taką masę fotek?

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • mar_elx maoże by tak zas...na unia na autostrady dała??? 13.03.05, 23:12
        Won, bruklselskie pedofile z RP!
        • q_vw Re: maoże by tak zas...na unia na autostrady dała 14.03.05, 00:26
          najpierw weź poczytaj, to sie dowiesz, że Unia daje i to olbrzymie pieniądze na polskie drogi. Wszystkie obwodnice miast powstają i będą powstawały za unijne pieniądze. To samo dotyczy dróg, Unia zarezerwowała od 5 do 8 mld euro na polskie drogi, problemem polski jest te pieniądze uzyskać poprzez przedstawienie sensownych i realistycznych planów. Nie wiem, gdzie jeździsz samochodem, jeśli go masz, bo gdybyś przypadkiem jechał A 2 na odcinku miasta Poznań to zauważysz, że wiadukty i most przez Wartę jak i sam odcinej autostrady, sfinansowała Unia. jakbyś jechał krajową jedynką od Bielska do Skoczowa, to zobaczysz, że trawjące prace budowlane, tworzące autostradę, wiadukty i mosty finansuje równiez Unia...
    • olewin Re: Rewolucja w łapaniu piratów 14.03.05, 02:31
      ale fotobloker będzie działać ?? :P
    • jaro_ss Re: Rewolucja w łapaniu piratów 14.03.05, 07:45
      nie jest tylu piratów, tylko zbyt restrykcyjne , nieżyciowe ograniczenia
      prędkości....

      aby nie marudzić - punkt dla Leszna, ktoś pomyślał i nawet w takiej małej
      mieścinie po zjeździe z trasy przelotowej w kierunku centrum, na nawet nie
      jakiejś głownej arterii postawili kilka 70-tek.....

      (a nie jakieś głupie 40-stki jak w Wieluniu, jakby im 50 nie wystarczyło..)
    • emes-nju Re: Rewolucja w łapaniu piratów 14.03.05, 09:47
      Mysle, ze w praktyce bedzie wygladalo to tak. Postawia bramki, a nastepnie, w celu zwiekszenia zyskownosci tej inwestycji, poustawiaja cala mase ograniczen "od czapy". Jezeli na prostej, szerokiej drodze bedzie stalo na dlugim odcinku 70 km/h, to na pewno stac bedzie za tym (nomen omen) jakas bramka :-)
      • jaro_ss Re: Rewolucja w łapaniu piratów 14.03.05, 09:50
        Też tak myślę.....
        :o(
    • misiek4111 Re: Rewolucja w łapaniu piratów 14.03.05, 20:23
      Miejmy nadzieję, że na 4-ce z Krakowa do Rzeszowa też się te bramki pojawią,
      przydałyby się bardzo.
      Pzdr.
      • zdecydowany4 Misiek kim Ty jesteś??????? 14.03.05, 20:54
        Człowieku!!!!!! kim Ty jesteś?????: policjantem, emerytowanym ormowcem czy
        innym sokistą????? Zawsze jak pojawia się wątek o ograniczeniach głosujesz jak
        tu tylko ludziom uprzykrzyć życie zakazując wszystkiego!!!!!!!!!

        Idź wreszcie zrobić kupę bo twoja obstrukcja słowna na Forum za każdym razem
        doprowadza mnie do furii!!!!!!!! Ty chyba w życiu nie jechałeś własnym
        samochodem albo masz kompleksy i zazdroscisz wszystkim i wszystkiego!!!!!

        Radary, bramki, policjanci z suszarkami to doprowadza Cię do orgazmu, człowieku
        zrób coś ze sobą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • misiek4111 Re: Misiek kim Ty jesteś??????? 15.03.05, 00:09
          Spójrz na swój post z dystansem i bez emocji. Policz choćby te wykrzykniki. Czy
          to ty nie powinieneś czegoś zrobić ze sobą, najlepiej przy pomocy specjalisty?
          • jaro_ss Re: Misiek kim Ty jesteś??????? 15.03.05, 07:24
            Już raczej proponowałbym okresowe kontrole, takie jak powtórka z przepisów,
            egzaminy z jazdy, badania psychotechniczne dla kierowców, jakieś prawdziwe
            środki przeciwdziałania, kamery na drogach aby rejestrować prawdziwe
            wykroczenia, patrole śmigłowcowe z kamerą, a nie tylko te głupie ograniczenia
            prędkości..... i jak to w Polsce niby wykazują, że niby coś działają, a my
            udajemy, że niby się przejmujemy....
    • piemeltje i tylko zal 15.03.05, 09:33
      A po kilkunastu latach takiej polityki "lapania piratow" wyrosnie cala generacja
      kierowcow- przyglupow, ktorzy nie umieja sie zachowac w niespodziewanej
      sytuacji, przy zlej pogodzie, ktorzy nie wiedza co potrafi wykrecic ich wlasny
      samochod, bo durna propaganda wcisnela im bzdure, ze "za x% wypadkow, gdzie x
      dazy do 100, odpowiedzialna jest za duza predkosc, zatem pierwszym przykazaniem
      kierowcy jest "zwolnij"". To oczywiscie bzdura, ale trudno. Samiscie chcieli byc
      przyglupami. W Holandii juz do tego doszlo. Az smetnie tam jezdzic.
      No i przyjma sie samochody z silnikami od kosiarek i, o zgrozo, nawet dieslami.
      Po co komu silnik wiekszy niz litrowy w sytuacji, gdy jest co chwila gnebiony, a
      wyprzedzac i tak nie wolno?
      Bez sensu. Stawiac bezpieczenstwo ruchu ponad szybkoscia i skutecznoscia ruchu
      to idiotyzm, IMHO.
      • misiek4111 Re: i tylko zal 18.03.05, 15:38
        Tylko, że tych niespodziewanych sutuacji będzie dużo mniej, a czasu na podjęcie
        prawidłowej (a nie przypadkowej) decyzji dużo więcej.
        Holendrów nazywasz przygłupami, masz prawo. Tylko jak myślisz, co oni uważają o
        nas jako kierowcach, spróbuj zgadnąć.
        Co do tego, że będą jeździły tylko kosiarki, też się mylisz. W Holandii jest
        pełno aut z dużymi silnikami. To tak jakbyś kupił dobry sprzęt audio i słuchał
        go cały czas na maxa. Tylko jak to świadczy o słuchaczu?
        Pzdr.
        • piemeltje Re: i tylko zal 18.03.05, 15:45
          > Tylko jak myślisz, co oni uważają o nas jako kierowcach, spróbuj zgadnąć.

          Nie musze zgadywac, wiem. Mowili mi, mieczaki jedne. Aha- nie naginaj, dobrze?
          Nigdzie nie nazwalem Holendrow przyglupami.

          > Co do tego, że będą jeździły tylko kosiarki, też się mylisz. W Holandii jest
          > pełno aut z dużymi silnikami.

          Wiesz co? Nie mow mi jakie samochody jezdza po Holandii, bo to az smiesznie
          brzmi. W Holandii akurat system fiskalny powoduje, ze malo kogo stac na auto z
          duzym silnikiem.

          > To tak jakbyś kupił dobry sprzęt audio i słuchał
          > go cały czas na maxa. Tylko jak to świadczy o słuchaczu?

          Bez zwiazku. Kazdy slucha jak lubi. Ja np lubie moze nie na maxa, ale glosno. So
          what?

          Misiek, czepiasz sie slowek, a sprawa jest istotniejsza. Od lat robi sie ludziom
          wode z mozgu, powtarzajac, ze "predkosc przyczyna wypadkow". oczywiscie, ma to w
          koncu moc samospelniajacego sie proroctwa, ale przy okazji wylano dziecko z
          kapiela- pogrzebano mozliwosc szybkiego i sprawnego poruszania sie samochodem.
          Obecne limity predkosci pochodza z epoki kryzysu paliwowego i dzis sa bez sensu.
          • misiek4111 Re: i tylko zal 18.03.05, 16:04
            No niech będzie nie nazywasz ich wprost przygłupami, ale teraz mięczakami.
            Twardziel to ktoś jeżdżący szybko wg Ciebie. Inni uważają, że szybka jazda to
            m. in. sposób na leczenie najprzeróżniejszych kompleksów.
            Myślę, że średnia pojemności silnika jest w Holandii wyższa i chyba oczywiste
            jest, że w tam na dobre auto z dużym silnikiem stać dużo więcej osób niż u nas.
            Każdy słucha jak chce i czego chce. Tylko czasem biedni są sąsiedzi. Ale
            jeździć nie każdy i słusznie, może jak chce.
            Nie zgadzasz się, że nadmierna prędkość to główna przyczyna wypadków. Moje i
            nie tylko zdanie jest inne. Sprawne przemieszczanie autem z jednego punktu do
            drugiego jest w dużo mniejszym stopniu kwestią osiąganej prędkości, niż Ci się
            zdaje. Jeśli pędzisz po naszych srogach z dużą prędkością, to rozpychasz się
            łokciami, Ty dojedziesz niewiele szybciej, inni przez Ciebie później.
            Pzdr.
            • piemeltje Re: i tylko zal 18.03.05, 16:26
              Misiek, zlituj sie, chcesz tepic jako "piratow" wszystkich, ktorzy przekrocza 90
              km/h na przyklad na krajowej siodemce Gdansk- Warszawa, podczas gdy ta droga
              mozna spokojnie podrozowanc z predkoscia 120 km/h, a przy odrobinie wprawy nawet
              troche szybciej. To mam na mysli, gdy pisze o "ksiezycowych" ograniczeniach.
              Jakis cymbal zadekretowal i teraz kicha.
              Nie chodzi o bycie twardzielem, ale o zminiejszenie czasu przejazdu o 20-25%.
              Nigdy nie "pedze po naszych drogach z duza predkoscia". Nie przekraczam 150, bo
              po prostu nie ma po temu warunkow. Nigdzie. Zwykle ograniczam sie do 120-130. I
              choc wiem, ze przepis stanowi inaczej, wiem tez, ze ten przepis jest durny.

              > Myślę, że średnia pojemności silnika jest w Holandii wyższa i chyba oczywiste
              > jest, że w tam na dobre auto z dużym silnikiem stać dużo więcej osób niż u nas.

              Nie, moj drogi, to wcale nie jest oczywiste, tym bardziej, ze Holendrzy maja
              zasluzona opinie skapiradel.
              • misiek4111 Re: i tylko zal 18.03.05, 16:53
                No dobra,pozostańmy przy swoich poglądach, chyba Cię nie przekonam. Jeśli
                jedziesz 7-mką 120-130, nie jesteś wg mnie piratem, przekraczasz tylko
                prędkość. Problem w tym, że niektórzy, nawet na tym forum piszą, że "spokojnie"
                można tam jechać 160-180.
                Co do "skąpiradeł" Holendrów, to może po prostu uważają, że "inwestowanie" w
                drogie auta jest bez sensu. Może wolą podróże, właściwie wszędzie ich można
                spotkać. Tylko gdy jadą autem, to jest to auto duże.
                Pzdr.
          • miloszpm Re: i tylko zal 20.03.05, 10:09
            >W Holandii akurat system fiskalny powoduje, ze malo kogo stac na auto z
            > duzym silnikiem.

            Zdecyduj sie-system fiskalny czy ograniczenia prędkości/zakazy etc.
            • piemeltje Re: i tylko zal 20.03.05, 15:08
              miloszpm napisał:


              > Zdecyduj sie-system fiskalny czy ograniczenia prędkości/zakazy etc.

              System fiskalny ogranicza mozliwosc posiadania samochodu z duzym silnikiem do
              tej grupy, dla ktorej nawet czeste mandaty to sa jakies drobne.
    • robertek Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 09:40
      A ja jestem za jak największą liczbą fotoradarów, bramek, policjantów z
      "suszarkami". To przez kretynów, którzy jeżdżą "ile fabryka dała" lub znacznie
      przekraczają dopuszczalną prędkość jest tyle durnych ograniczeń prędkości.
      • piemeltje Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 10:12
        > To przez kretynów, którzy jeżdżą "ile fabryka dała" lub znacznie
        > przekraczają dopuszczalną prędkość jest tyle durnych ograniczeń prędkości.

        Osmiele sie nie zgodzic. Ograniczenia predkosci sa przez nawet nie przez
        kierowcow, ale przez takich, co nawet przez ulice nie umieja przejsc nie
        narazajac sie na ryzyko rozjechania. Tacy to nawet nie musza wsiadac do
        samochodu, zeby powodowac zagrozenie.
        • robertek Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 10:19
          > Osmiele sie nie zgodzic. Ograniczenia predkosci sa przez nawet nie przez
          > kierowcow, ale przez takich, co nawet przez ulice nie umieja przejsc nie
          > narazajac sie na ryzyko rozjechania. Tacy to nawet nie musza wsiadac do
          > samochodu, zeby powodowac zagrozenie.

          Sorki, powinienem napisać "między innymi przez kretynów" :)
          Pzdr
          • jaro_ss Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 10:48
            Kiedyś tam dziennikarze namierzyli i Ministra komunikacji i Głownego Polcjanta
            we Francji, ich służbowi kierowcy wcale nie przestrzegali ograniczeń....

            Dajcie spokój, pirat, teo nie ten co szybko jeździ, tylko niebezpiecznie....
            Zresztą panowie Radni i Posłowie, ci od spisywania i stawiania ograniczeń - też
            lubią sobie pojeździć, nawet po piwku, czy głębszych....

            Wszędzie brak kompetencji ... i tyle....
            • robertek Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 10:55
              > Dajcie spokój, pirat, teo nie ten co szybko jeździ, tylko niebezpiecznie....

              Ale im szybsza jazda, tym większe niebezpieczenstwo spowodowania wypadku.
              Chociaż przyznam, że jadąc powoli też można spowodować zagrożenie dla innych.
              • piemeltje Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 10:59
                > Ale im szybsza jazda, tym większe niebezpieczenstwo spowodowania wypadku.

                To nie takie proste. Jest gdzies optymalna predkosc, ponizej ktorej ryzyko
                wypadku TEZ wzrasta (z nudow).
                Ta optymalna predkosc jest z reguly wyzsza od maksymalnej predkosci
                dopuszczalnej w danym miejscu.

                I tu tkwi caly problem.
                • robertek Re: Rewolucja w łapaniu piratów 15.03.05, 11:36
                  > To nie takie proste. Jest gdzies optymalna predkosc, ponizej ktorej ryzyko
                  > wypadku TEZ wzrasta (z nudow).
                  > Ta optymalna predkosc jest z reguly wyzsza od maksymalnej predkosci
                  > dopuszczalnej w danym miejscu.

                  Bez przyczyny nie stosuje się różnego rodzaju ograniczeń - od prędkości po zakaz
                  wyprzedzania. Zwykle ograniczenia stawia się tam, gdzie często występowały
                  jakieś zdarzenia - stłuczki, potrącenia, wypadki. I aby tego uniknąć zmniejsza
                  się dopuszczalną prędkość. Oczywiście, że często stawia się je bez
                  zastanowienia, ale temu my wszyscy jesteśmy winni - uczestnicy ruchu drogowego.
                  • jaro_ss Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 08:25
                    Ja tam się nie czuję winny za brak kompetencji u lokalnych decydentów.....
                    • robertek Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 08:36
                      > Ja tam się nie czuję winny za brak kompetencji u lokalnych decydentów.....

                      Ja też nie - jeżdżę zgodnie z przepisami.
                      • jaro_ss Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 08:42
                        Nie wierzę.....

                        Wszędzie 50 w terenie zabudowanym?

                        Nawet moja żona tego nie wytrzymuje....
                        • robertek Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 08:59
                          > Nie wierzę.....
                          > Wszędzie 50 w terenie zabudowanym?

                          Przynajmniej staram się :) Ale czasami przekraczam tą "astronomiczną" prędkość o
                          jakieś 10 km, ale tylko ma obrzeżach miasta lub poza obszarem zabudowanym. W
                          centrum miasta zawsze jeżdżę przepisowo, czasami nawet wolniej.

                          > Nawet moja żona tego nie wytrzymuje....

                          Też raz nie wytrzymałem i przekroczyłem dopuszczalną prędkość o 26 km/h. Ta
                          przyjemność kosztowała mnie 200 zł i marudzenie żony. To drugie było straszne.
                          • jaro_ss Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 09:05
                            Jak moja marudzi - to właśnie ją wożę 50-tką....


                            A centrum, to centrum..... staram się unikać, chyba że szukam księgarni....
                            albo żonkę do lokalu zabieram, ale to już zwykle wieczorem.... też mniejszy
                            ruch...
                • franek-b Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 12:34
                  > To nie takie proste. Jest gdzies optymalna predkosc, ponizej ktorej ryzyko
                  > wypadku TEZ wzrasta (z nudow).
                  > Ta optymalna predkosc jest z reguly wyzsza od maksymalnej predkosci
                  > dopuszczalnej w danym miejscu.

                  A gdzie wyczytales takie 'madrosci'? w tygodniku Inny Swiat?
                  • piemeltje Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 13:15
                    > A gdzie wyczytales takie 'madrosci'? w tygodniku Inny Swiat?

                    Wyczytalem na tym forum, zdaje sie, ze w "Scientific American", ale jest na ten
                    temat mnostwo publikacji. Prowadzenie samochodu przez 80% czasu nie wymaga
                    wlasciwie zadnego napiecia uwagi, dlatego pojawia sie znuzenie. Szybsza jazda,
                    choc to dla Ciebie brzmi paradoksalnie, pomaga zapobiegac znuzeniu, bo pozwala
                    utrzymac stan czuwania. Ja wiem z doswiadczenia, ze na zwyklej polskiej drodze
                    krajowej prowadze lepiej przy 140 niz przy 80.
                    • franek-b Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 21:53

                      > Wyczytalem na tym forum, zdaje sie, ze w "Scientific American", ale jest na
                      ten
                      > temat mnostwo publikacji. Prowadzenie samochodu przez 80% czasu nie wymaga
                      > wlasciwie zadnego napiecia uwagi, dlatego pojawia sie znuzenie. Szybsza jazda,
                      > choc to dla Ciebie brzmi paradoksalnie, pomaga zapobiegac znuzeniu, bo pozwala
                      > utrzymac stan czuwania.

                      Odpowiem na to i nie bede przebieral w slowach, bo duzo dzieciakow czyta to
                      forum i jeszcze uwierzy.
                      Jest to TOTALNA BZDURA. Organizm przyzwyczaja sie do stresu, po 3 minutach
                      szybszej jazdy jest tak samo jakbys jechal wczesniej wolniej. Jak dodac do
                      tego, ze czas reakcji nie wzrasta przez to, ze jedziesz szybciej to wszystko
                      mowi ze pieprzysz i to bardzo.

                      > Ja wiem z doswiadczenia, ze na zwyklej polskiej drodze
                      > krajowej prowadze lepiej przy 140 niz przy 80.

                      Tylko dwie rzeczy sa nieskonczone: Wszechswiat i ludzka glupota. Ale co do
                      Wszechswiata nie mam pewności - tak twierdzi Albert Einstein i czytajac Twoj
                      post ja mu wierze.
                • logis_on_line Re: Rewolucja w łapaniu piratów 19.03.05, 20:49
                  > To nie takie proste. Jest gdzies optymalna predkosc, ponizej ktorej ryzyko
                  > wypadku TEZ wzrasta (z nudow).

                  Empirycznie sprawdzone - wszystkie stłuczki (przez 30 lat i przebieg grubo
                  powyżej 500.000), które miałem, były wynikiem szybkości nie większej niż 40
                  km/h. Przy większych szybkosciach (a wolno nie nie potrafię jeździć, choć
                  mandat za szybkość ostatnio zapłaciłem 3 lata temu za 50 zł) tzn. powyżej
                  rzeczonych 40 km/h nie miałem nawet draśnięcia lub opuszczenia drogi czy nawet
                  gwałtownego hamowania. Trzeba niestety przewidywać i głupio nie wyprzedzać.

                  Pozdrawiam
    • x-darekk-x Re: Rewolucja w łapaniu piratów 16.03.05, 13:21
      dzien po uruchomieniu bramek, wlasciciele pol w ich poblizu otworza 10-metrowe
      objazdy wokol bramek. przejazd za zlotowke i potem mozesz cisnac do woli. :)
    • bestfeler A na czym ta rewolucja ma polegać? 16.03.05, 13:42
      Co za różnica bramka, fotoradar. Co ta bramka niewidzialna bedzie.
      • x-darekk-x Re: A na czym ta rewolucja ma polegać? 16.03.05, 16:27
        no roznica jest taka, ze przy fotoradarze mozesz zwolnic, a pozniej dac po
        gazie i hulaj dusza. tutaj nawet jesli przez bramke przejedziesz wolno, a
        pomiedzy bramkami bedziesz jechal szybko, to i tak dostaniesz mandat bo system
        sprawdzi czas przejazdu miedzy bramkami czy bedzie wyzszy niz wynikajacy z
        dopuszczalnych predkosci na dystansie miedzy bramkami.
        • bestfeler Re: A na czym ta rewolucja ma polegać? 18.03.05, 14:45
          Średnia zazwyczaj wyjdzie znacznie nizsza niż predkości chwilowe. Czyli będę
          zapinał 150, srednia wyjdzie 110, ciekawe za ile wystawią mi mandat :)
    • duze_a_male_d_duze_m bzdura? 16.03.05, 22:25
      Nie wierzę w takie rozwiązanie. Mógłby ktoś wyjaśnić jak dwie radarowe bramki
      mogą skojarzyć ten sam samochód?
      • logis_on_line Re: bzdura? 18.03.05, 14:56
        Mogą - skanuje się tablice rejestracyjną i OCR przy pierwszej bramce a potem
        przy następnej i jesteś namierzony.

        Pozdrawiam
        • piemeltje Re: bzdura? 18.03.05, 14:59
          Dokladnie tak. I to dziala- patrz system pobierajacy oplaty za wjazd do Londynu
          albo bramki czytajace numery rej. przy wjezdzie na terminal tunelu pod kanalem
          La Manche.
          W TV pokazywali tez kiedys jakie ladne zdjecia robia te bramki, ktore postawiono
          na niemieckich autostradach (np na A2 jest tego mnostwo).
          • x-darekk-x Re: bzdura? 18.03.05, 16:14
            wlasnie tak to ma dzialac. w polsce taki system jest chocby na parkingu przy
            lotnisku okecie.
    • zgryzliwy1 Re: Rewolucja w łapaniu piratów 18.03.05, 17:48
      > Na odcinku kilkunastu kilometrów stanie kilka takich bramek, a na każdej
      > fotoradar. Jeśli samochód przemierzy zbyt szybko drogę, zostanie zrobione
      > zdjęcie, a kierowca otrzyma mandat.

      o D U P E rozbic
      ci co maja komputer moga sobie "wyregulowac" srednia szybkosc - najpierw 150
      km/h a pod koniec 30 ...albo i odczekac na poboczu

      ile na 1 km tych bramek bedzie - na tych drogach co chwila sa wjazdy i wyjazdy

      mozna tez wysiasc przed bramka i zakryc czasowo numer rejestracyjny ,albo
      zmienic kreda cyferki

      jak znam zycie i przebieglosc polakow to jeszcze ze sto innych sposobow wymysla
      • piemeltje Re: Rewolucja w łapaniu piratów 18.03.05, 18:31
        > o D U P E rozbic
        > ci co maja komputer moga sobie "wyregulowac" srednia szybkosc - najpierw 150
        > km/h a pod koniec 30 ...albo i odczekac na poboczu

        O dupe to mozna twoj sposob rozbic, zgryzliwy1. Mnie nie interesuje osiaganie
        zawrotnych predkosci chwilowych, tylko maksymalnej predkosci sredniej. Czekanie
        i opoznianie nie jest opcja.
        Ale zawsze mozna jechac droga drugorzedna. bez szykan ze strony policji moze sie
        ona okazac szybsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka